Free YouTube Transcribe

Video transcript

„MAM MEGA LĘK PRZED ODRZUCENIEM” - VANESSA ALEKSANDER

Bliskoznaczni · 20,538 words · 94 min read

Want to search this transcript, jump the video from any line, or download it as TXT, SRT, or VTT?

Open in the transcript tool

Full transcript

0:20Cześć, tu Kasia. Dziękuję, że z nami

0:23jesteście. Jeśli macie ochotę na

0:25niedzielne spotkanka, zachęcamy do

0:27lajkowania, subskrybowania i włączenia

0:30powiadomień.

0:30>> Witajcie kochani w kolejnym odcinku

0:32podcastu Bliskoznacznie. Ja jestem

0:33Mikołaj,

0:33>> Kaśka.

0:34>> Jest z nami dzisiaj gość specjalny

0:35>> Vanessa Aleksander.

0:37>> Witamy.

0:38>> Dziękuję wam bardzo, bardzo za

0:40zaproszenie. My dziękujemy bardzo, że

0:42wiemy, że masz napięty grafik i i dużo

0:45się dzieje, więc tym bardziej jesteśmy

0:47wdzięczni, że gdzieś tam nas po prostu

0:49upchnęłaś w te kalendarzowe struktury.

0:52>> Powiem zupełnie szczerze i bez

0:53słodzenia,

0:55że że to był nasz mojego Staszka, czyli

0:58mojego agenta i mój priorytet, żeby się

1:01to udało zmieścić w tym roku, więc było

1:03to też dla nas ważne i jest mi bardzo

1:05dziękujemy panie Stasy. Dziękuję.

1:08Tak to może takim pytaniem mają takie

1:09zawsze pytanie na rozpoczęcie. Jakbyś

1:11miała się opisać komuś, kto cię

1:12kompletnie nie zna w paru słowach

1:13zdaniach, to jakie słowa zdania by to

1:15były?

1:16>> Ojejku.

1:17Powiedziałabym, że jestem ale w cechach.

1:21Czy jakieś zdania, jakieś cytaty?

1:24To jest trudne.

1:26>> No tak się zmieścić w kilku zdaniach.

1:28Pierwsze co mi przyszło do głowy to po

1:29prostu chyba bym powiedziała, że jestem

1:30empatyczna. Mhm.

1:32>> y na pewno bym wspomniała o swojej pasji

1:35do aktorstwa, ale nie byłoby to chyba

1:37takie aż najważniejsze. Chyba, że jestem

1:40empatyczna, że pochodzę y z fajnej

1:43rodziny, że mam super rodzinę, że jestem

1:46rodzinna, że ta rodzina jest trochę

1:49polska, trochę słowacka, m,

1:53że mam poczucie humoru, ale że wielu

1:55rzeczy się boję. M. No i pewnie właśnie,

1:58że jestem aktorką i że kocham to, co

2:00robię. jakby tak lubimy zadawać, znaczy

2:02ja lubię zadawać to pytanie, ale mam

2:03wrażenie, że obaj lubimy słuchać

2:04odpowiedzi, bo jest bardzo ciekawe

2:06zawsze przez pryzmat jakich rzeczy

2:08ludzie siebie określają, że część na

2:10przykład wybiera stricte ścieżkę

2:12zawodową, część na przykład z

2:13perspektywy jakiś y powiedzmy

2:15doświadczeń życiowych, które musiała

2:16przerobić, żeby znaleźć się w obecnym

2:18miejscu, a część na przykład zwyczajnie

2:20powie, że nawet mieliśmy takie, że po

2:22prostu jestem.

2:23>> To ja tak odpowiem.

2:24>> Tak, tak, tak. I też chyba Roguc nawet

2:26tak powiedział.

2:28Może on też

2:29>> tak, tak wydaje mi się tak już mówię, ja

2:30mam tam już też dużo, dużo tego było,

2:32ale każde są ważne, jakby to powiedzieć.

2:34>> Nie przyznam szczerze, że że teraz się

2:36zastanawiam, ale to jest właśnie ta moja

2:37lekkowość, że czy może mogłam coś innego

2:40>> nież każda odpowiedź jest prawidłowa i

2:42też mi się wydaje, że to ma na przykład

2:44tak myślę, bo próbuję się zastanowić,

2:45dlaczego niektórzy mówią tak, a inni

2:47inaczej. Niektórzy w ogóle w jakieś

2:49takie duchowe bardziej jakieś albo ezo

2:51rzeczy wchodzą określając siebie, albo

2:55to zależy od tego, co na danym etapie

2:59życia człowieka po prostu jest jest dla

3:01niego bardzo istotne.

3:03>> Jeżeli ktoś akurat w tym momencie ma

3:04czas taki totalnie zawodowy, no to na

3:06pewno mu to przyjdzie, tak mi się

3:07wydaje, jako pierwszy do głowy. Moja

3:10odpowiedź wynika na 100% z wieku, z

3:12wieku i też takiej mnogości jakby

3:14doświadczeń, że to życie było intensywne

3:16i i dużo etykiet jakiś takich.

3:18Posługiwałem się też etykietami, też

3:20ludzie nadawali mi różne jakieś wiesz

3:23określenia, ale teraz no to musi mieć

3:26związek z z przemijaniem, że właśnie

3:28myślę sobie, że tak ogólnie jakbym miała

3:30powiedzieć, no to, że jestem totalnie

3:33otwarta na wszystko, co się ma wydarzyć

3:34jeszcze

3:36>> z akceptacją dla tego, co było i no ale

3:39żadna z etykiet już w tym momencie ani

3:40no nie powiem, że jestem matką, no

3:42jestem, jestem, ale z drugiej strony też

3:45miałam taki moment, że pomyślałam sobie,

3:46że odzierając się ze wszystkich tych

3:48określeń. Ja nadal jestem

3:50>> i to jest w ogóle zupełnie ekstra, że że

3:52po prostu no dobra jestem piosenkarką,

3:54no tak, ale gdybym nagle przestała

3:55śpiewać, to czy nie ma mnie? No jestem

3:57matką, jestem, ale przecież kiedyś nie

3:59byłam, a byłam, nie? Czyli

4:01>> żoną jestem, ale mogę nie być albo też

4:04nie byłam i byłam. Więc jakby nagle mi

4:06się jakoś tak, sorry, tak długo

4:08objawiło, że po prostu jedyne co mam, to

4:10że jestem. Nic poza tym. No

4:12>> tak. A jeszcze, bo my tak bardzo często

4:13zaczynamy, jakby to powiedzieć, od

4:15początków danej osoby, więc chcielibyśmy

4:18cię zapytać, czy myślę, że ty lubisz to

4:20pytanie, więc chcielibyśmy, ale ja je

4:21zadam. E, jakim byłaś dzieckiem? Czy ty

4:24byłaś taką osobą, której dużo wszędzie

4:26było i byłaś zauważalna, czy raczej taka

4:29wycofana, stonowana?

4:30>> M. Bardzo lubiłam uczestniczyć w takich

4:32wystąpieniach, więc tu na pewno mnie

4:34było dużo, bo wszelkie konkursy u mnie

4:37to były przede wszystkim wokalne. Na

4:39początku wydawało mi się, że super

4:41śpiewam. Potem szkoła teatralna to

4:43zweryfikowała.

4:45>> Ej, ale to znaczy, że możesz śpiewać

4:47super.

4:47>> No chyba

4:48>> jeżeli szkoła teatralna to weryfikowała,

4:50to moim zdaniem możesz śpiewać super,

4:52ekstra.

4:53>> Mój luby właśnie zawsze mi mówi: "Boże,

4:55ty powinnaś śpiewać, nie bój się". I

4:57nawet miałam taki takie marzenie, żeby

4:58do 30 tak zaryzykować i się z tym

5:00odsłonić, ale chyba jednak wciąż się za

5:03bardzo wstydzę, że to są jakieś

5:04nieprzepracowane rzeczy. Plus w ogóle

5:06mam też taki duży szacunek, ponieważ

5:08dużo moich bliskich y czy czy jedna z

5:11najbliższych przyjaciółek, czy w ogóle

5:12no dużo mam bliskich osób, które zajmują

5:14się muzyką, to chcę tak też uznać to, że

5:17to jest bardzo trudna praca i że m nie

5:20chciałabym tak z doskoku tego zrobić,

5:22tak, bo zaśpiewam i coś sobie tu wydam,

5:25zaproponuję. Nie tylko, że chciałabym

5:28tak z uznaniem do tego, że to jest

5:30wymagające i też wymaga pewnego zasobu

5:33umiejętności, więc tak nie chciałabym

5:35tak tego zbezcześcić,

5:39ale no w tym kontekście było mnie dosyć

5:41dużo i zawsze się pchałam na scenę do

5:43tańczenia i do śpiewania. Jeszcze kiedyś

5:46nie nie wiedziałam, że można być aktorką

5:48zawodowo. W sumie dosyć późno się

5:50dowiedziałam tak naprawdę, że że

5:53mogłabym naprawdę z tego żyć i że to nie

5:55mogłaby być, że to nie musi być tylko

5:57pasja, ale że mogłaby by to być też

6:00ścieżka zawodowa.

6:03Ale poza tym myślę, że byłam bardzo

6:05kochałam konie i kochałam zwierzęta i

6:07tak jest do dziś, że bardzo miałam taką

6:09dużą słabość do zwierzątek i

6:12do do byłam bardzo blisko z moją

6:14rodziną, to też mi zostało.

6:17Byłam wygadana i do dzisiaj jestem, ale

6:20też czasem nieśmiała i taka czasem

6:23niektórzy mi zarzucają, że m że jestem

6:26taka ugrzeczniona, ale ja zawsze byłam

6:29po prostu tak wychowana, że dla mnie

6:32ważna była kultura. Mówię: "Nie,

6:33dziękuję, przepraszam, proszę, że to

6:36było u nas w domu istotne i że zawsze

6:39tak było, że byłam takim grzecznym

6:40dzieckiem, też pilnym, lubiłam się

6:42uczyć, ale lubiłam też mieć pasję. Dużo

6:44biegałam po ogrodzie i myślałam, że jak

6:46śpiewam, to moi sąsiedzi myślą, że tam

6:48trwa jakiś prawdziwy koncert. Więc ja

6:50robiłam to codziennie, że oni niech oni

6:53myślą, że tam przyjechała jakaś gwiazda,

6:54to było moje ulubione. No i udawanie, że

6:57mam zwierzęta w ogrodzie, a nie miałam

6:58długo żadnych w domu rodzinnym, więc no

7:01tak, tak sobie myślę, że że byłam

7:03niepełno, ale też byłam w sumie dosyć

7:06grzecznym dzieckiem i no zawsze z moim

7:09bratem w duecie i tak chyba też jest do

7:12dzisiaj, no i z przyjaciółmi też, którzy

7:14do dzisiaj w sumie zostali mi w życiu,

7:16że że te moje najcenniejsze przyjaźnie

7:17to są te właśnie zbudowane latami

7:20jeszcze od dzieciństwa.

7:22>> Ale jak udawałaś, że są zwierzęta, muszę

7:24o to zahaczyć. Jezu, no nie, no to było

7:26tak żenujące.

7:27>> Ale nie, bo ja też mam bujną wyobraźnię

7:29i wiele rzeczy w życiu też sobie

7:30organizowałam. Wiesz, na zasadzie, ale

7:32jak się udaje, że zwierzęta?

7:33>> Przekol w przedszkolu opowiadałam, moja

7:35koleżanka miała psa Daisy,

7:37Dalmatyńczyka. Ja kochałam 101

7:38Dalmatyńczyków, więc powiedziałam, że ja

7:39też mam Dalmatyńczyka Daisy i że właśnie

7:42on też u mnie jest. No i opowiadałam

7:43różne historie o tej Daisy, że ona

7:45biega, coś skacze, no to co mogłam

7:47wymyślić. Ale też mówiłam, że mam

7:49żółwia, bo wydawało mi się, że że to

7:51jest najbardziej prawdopodobne, żeby na

7:53dzień zwierząt przynieść żółwia i

7:54udawać, że ten żółw jest w jakiejś

7:56klatce. Więc wzięłam jakiś transporter,

7:59który miałam od babci, która miała

8:00małego pudelka, tam napchałam sianka, bo

8:02mi się wydawało, że to jest

8:03prawdopodobne, że żów by był w w sianie

8:07>> i ukryty głęboko.

8:08>> Chodzi i chodziłam z nim po przedszkolu

8:11i mówiłam, no że to jest mój żołów, coś

8:13tam. No więc tak, wyobraźnia.

8:16Mam ją rozbudowaną od najmłodszych lat,

8:18ale dzisiaj już nie kłamie, że mam w

8:20żółwie.

8:20>> Ale na przykład wychodziłaś na ogródek i

8:22szczałaś Daisy?

8:23>> Tak, totalnie, totalnie, totalnie. I na

8:25pewno było jeszcze więcej takich

8:27sytuacji. A no i była też faza na y

8:29miałam taką książkę, bo bardzo kochałam

8:31konie i miałam taką książkę z różnymi

8:34gatunkami koni i tam była jakaś taka

8:36opowieść, że ktoś ma w domu mini kucyka

8:38Pony takiego domowego. Ja po prostu

8:42błagałam rodziców, myślę, że przez kilka

8:44lat, żeby taki mini kucyk Pony mógł być

8:46z nami w salonie. To było moje

8:48największe marzenie. Chciałam oddać

8:50wszystkie słożycze, wszystkie wszystko

8:52za to. Będę się pilnie uczyła z szóstką,

8:54ale żeby ten mini kucyk Pony był. No ale

8:57akurat w tej sprawie nie kłamałam, nie

8:58mówiłam nikomu, że go mam.

9:00>> A tak chciałam zapytać, kiedy aktorstwo

9:01stało się takim twoim marzeniem i pasją?

9:04Wiesz co, no właśnie przez to, że

9:06występowałam i śpiewałam dużo, no to na

9:09jakiś akademiach szkolnych zawsze jak

9:11była szansa, żeby powiedzieć jakiś

9:12wierszyk, to ja się zgłaszałam, ale to

9:16nie myślałam o tym za dużo. Po prostu to

9:18była jakaś chyba forma ekspresji, która

9:19mi się podobała. Lubiłam to, że można

9:22chodzić na te próby sobie coś pośpiewać.

9:24Pamiętam dosłownie moment, to jest też

9:27tak się odsłonie, to jest takie

9:30dziecięce, ale dziecinne wspomnienie, że

9:33siedzieliśmy w kółku, w przedszkolu i

9:35każdy miał coś zaśpiewać, bo tam no nie

9:37wiem, pewnie jakieś cymbałki, coś,

9:39wiecie, jakieś najprostsze rzeczy i że

9:41sobie pomyślałam, wow, że ja chyba umiem

9:43śpiewać, że że jak mi to fajnie idzie.

9:46No i oczywiście potem zawsze karaokeę na

9:48YouTubie odpalałam, jak rodziców nie

9:50było, albo czasem jak byli i tylko

9:51słyszałam od mojego brata, że cicho, no

9:54jak to od młodszego brata. M. Więc na

9:58początku to było to śpiewanie

10:00i i czasem może tańczenie, ale takie

10:03tańczenie, wiecie, raz w tygodniu były

10:05jakieś zajęcia w szkole, jakieś kółko

10:07takie taneczne, no takie bardziej może

10:10rytmika nawet niż tańce, ale lubiłam

10:12taką kreatywną kreatywną formę

10:14ekspresji. Też chodziłam na plastykę. na

10:16jakieś lepienie z gliny, na takie

10:19rzeczy. Po prostu dużo znajdywałam w tym

10:21radości i prosiłam rodziców, żeby mnie

10:23na takie zajęcia posyłali i też miałam

10:26dużo szczęścia, że mieli warunki, żeby

10:27mnie na takie zajęcia posyłać dodatkowe.

10:30I jak byłam w piątej klasie podstawówki,

10:32to poszliśmy z klasą na przedstawienie

10:35Świat Bastiana. Nie, Boże, źle mówię. Ja

10:37grałam w spektaklu Świat Bastiania, to

10:38był obcy

10:40w teatrze Rampa,

10:42>> w teatrze musicalowym i po zakończonym

10:45spektaklu aktorzy młodzi, no czyli nie

10:49zawodowi aktorzy, ale ci, którzy po

10:50prostu występowali w tej grupie

10:51teatralnej, ogłosili nabór do teatru, że

10:55szukają nowych dzieci, które mają

10:56właśnie umiejętności taneczne,

10:58wokalne, że zapraszają. No i ja w ogóle

11:02nie planowałam iść, bo mi się wydawało

11:03to abstrakcyjne, żebym miała grać w

11:04prawdziwym teatrze.

11:06Też nigdy nie miałam takiej pasji do

11:08grania. Nie wiedziałam, co to znaczy, że

11:10jakby nie nie nie chyba nie widziałam

11:14siebie w tym wtedy jeszcze, ale moja

11:17pani od polskiego i moja koleżanka

11:18mówią: "A Vanessa, ty jesteś taka, czy

11:21lubisz te akademie szkolne, że pójdź?"

11:23No i poszłam na casting do właściwie

11:25profesjonalnego teatru musicalowego, bo

11:27teatr Trumpa jest jednym z kilku teatrów

11:31na mapie Warszawy musicalowych, jednym z

11:32ważniejszych. i zaśpiewałam na

11:34przesłuchaniu piosenkę z High School

11:35Musical, bo tylko taki musical znałam

11:37wtedy.

11:40No i się dostałam i nagle się okazało,

11:43że to były moje najszczęśliwsze i

11:46ulubione dni wtedy, kiedy byłam w

11:47teatrze. To oczywiście wymagało

11:51wielu godzin prób też na sali. Mieliśmy

11:55próby z innymi dzieciakami, bo były tam

11:56różne grupy zaawansowania. Ja fortunnie

11:59dostałam się do tej najbardziej y

12:01zaawansowanej, która pracuje nad nowym

12:04spektaklem i te spektakle były bardzo

12:05fajne. W ogóle ta grupa była bardzo

12:07fajna, bo ona dawała możliwość

12:08współpracy z zawodowymi aktorami, bo tam

12:11grali też dorośli aktorzy z

12:13wykształceniem. No plus te dzieciaki,

12:15czyli były to spektakle w sumie uszyte

12:18od szkoły lub nastolatków, mówiąc o

12:21jakiś ważnych tematach lub lektury

12:23szkolne lub w trakcie y świąt Bożego

12:26Narodzenia była to opowieść wigilijna.

12:29Ale były to spektakle, które były

12:31wystawiane repertuarowo normalnie kilka

12:34razy w miesiącu. Można było zupełnie na

12:37te spektakle kupić bilety i przychodzili

12:40tam właśnie przychodziły szkoły, ale też

12:42przychodzili po prostu ludzie, którzy

12:45chcieli zabrać dzieciaki albo no po

12:47prostu.

12:47>> A zarabiałaś pieniądze wtedy?

12:48>> Nie, dostawało się pizzę.

12:50>> Boże, jakie to straszne. Zysk. Ale z

12:52drugiej strony, teraz po czasie myślę,

12:55Boże, naprawdę ktoś na tym zarabiał

12:57ogromne pieniądze w sumie nieety, bo

12:59ważna instytucja.

13:00>> No tak, tak, tak. Ale to było A więcej,

13:02no bo w sumie się płaciło za te zajęcia,

13:04bo to były zajęcia teatralno-muzyczne,

13:06taneczne, więc my chodziliśmy

13:09poniedziałek, środa, piątek po trzy

13:11godziny zajęć.

13:13No i za te zajęcia też trzeba było

13:14płacić. Nie dość, że najpierw był taki

13:16egzamin wstępny, czy w ogóle możesz brać

13:18udział w tych zajęciach, no to i tak

13:21trzeba było za nie płacić, no bo tam

13:22byli instruktorzy tańca, śpiewu, y,

13:26muzyki czy aktorstwa właśnie.

13:30No więc my w ramach podzięki za

13:32spektakle dostawaliśmy pizzę między

13:34jednym spektaklem a drugim, ale to były

13:37moje ukochane najlepsze dni naprawdę.

13:40Mimo iż moi rodzice mieszkali w

13:42okolicach Piaseczna, więc żeby dojechać

13:44na targówek, gdzie znajdował się teatr i

13:46to na jakąś tam 7:00 rano, to kawał

13:48drogi. Więc mój tata, ja po prostu

13:50jestem w stanie nawet przywołać ten

13:52smak. zawsze mi robił takie tosty, takie

13:54składane w takim zapiekaczu.

13:57>> Pakował je, żeby mi były, żeby były

13:58ciepłe w takie foliowe torebeczki. Ja

14:01rano się szykowałam tylko schodziłam do

14:03samochodu, właściwie tylko zęby, coś tam

14:05spałam jeszcze w miarę możliwości w tym

14:07aucie. Jadłam potem te tosty takie już

14:09trochę zimne, ale najpyszniejsze

14:11>> i te dwie godziny przygotowań do

14:14spektaklu były dla mnie chyba nawet

14:15jeszcze cenniejsze niż to występowanie

14:17na scenie, ta rozśpiewka wokalna,

14:20zakładanie kostiumu, mikroport, ten

14:22zapach teatru. Do dzisiaj dla mnie to

14:25jest jeden z najcenniejszych zapachów,

14:27jakie potrafię sobie przywołać. Właśnie

14:29zapach tego teatru Rampa, jak się tam

14:31wchodziło, to było dla mnie tak

14:32szczególne. Czy zapach m tych takich

14:35podkładów do twarzy teatralnych, które

14:37się utrzymują, wiecie, po prostu pewnie

14:39przez cały tydzień by się utrzymały,

14:40jakby ktoś nie chciał ich zmyć. To były

14:42dla mnie tak ukochane chwile. I właśnie

14:45to, że ten teatr dawał mi tyle radości,

14:48uświadomiło mnie, że kurde, czy to jest

14:50możliwe, żebym ja w życiu dorosłym w

14:52taki sposób mogła zarabiać. Potem się

14:54dowiedziałam, że są szkoły i że w ogóle

14:56naprawdę można mieć taką karierę

14:58>> i i się zwierzyłam z tego pomysłu moim

15:00rodzicom.

15:01>> Nie do końca im się to na początku

15:03podobało. Moja babcia była tą osobą,

15:05która powiedziała, że że no dajcie jej

15:07zdawać do tej szkoły teatralnej.

15:09Przecież

15:10no tak bardzo mi kibicowała i płakała

15:12bardzo ze szczęścia, jak się dostałam do

15:14szkoły teatralnej. Yyy, niestety jako

15:16jedyna z mojej rodziny nie dożyła nawet

15:18mojej pierwszej produkcji filmowej, bo

15:20właśnie jak dostałam tuż po tym jak się

15:21dostałam do szkoły to niestety zmarła,

15:24ale też moi rodzice mimo tego i już byli

15:26przeciwni to też byli osobami, które

15:29pomogły mi znaleźć taki kurs

15:31przygotowawczy do szkoły teatralnej na

15:33egzaminy. Więc było tak trochę, że oni

15:35byli tym głosem rozsądku, bo się po

15:37prostu bali, słyszeli różne historie i

15:39wiedzieli, że to jest bardzo niestabilny

15:40zawód, a oni pochodzą z oboje z bardzo

15:44niezamożnych rodzin i wszystko to, do

15:46czego dotarli było konsekwencją ich

15:49bardzo, bardzo ciężkiej pracy, ale też m

15:53jakiejś takiej systematyczności. A

15:55wiedzieli, że no w aktorstwie

15:57prawdopodobnie tej systematyczności

15:59nie będzie dla mnie i i bali się o to po

16:02prostu. Y,

16:05no

16:05>> czyli też szukali, znaczy sugerowali

16:07poszukiwanie na wszelki wypadek planu B.

16:09>> Ja miałam plan B, bo ja wiadomo jestem

16:11lękowa, więc i tak mi się wydawało, że

16:12ja się do tej szkoły nie dostanę i też

16:14po w ogóle latach mnie rodzice wyznali,

16:17że oni tak szczerze mówiąc to nie

16:18wierzyli, że ja się dostanę. nie

16:19powiedzieli mi tego nigdy i wozili mnie

16:21na te egzaminy i na te zajęcia i mimo iż

16:25mieli jakąś tam swoją opinię, że lepiej

16:27może by było jakbym faktycznie została

16:28architektem, bo to był był mój plan B

16:30też wynikający z dziecinnego dziecięcego

16:34marzenia, bo kochałam grać w Simsy i

16:37zresztą na stażach architektonicznych,

16:39na które chodziłam, nazywali mnie Sims,

16:40bo przyznałam się do tego, że ja tutaj

16:43przyszłam, bo kochałam grać w Simsy i

16:44moją ulubioną częścią grania w Simsy

16:46było dekorowanie domu i mi się wydawało,

16:47że to jest takie granie, wiecie, w Sims

16:49No zawsze byłam bardzo szczera, mimo iż

16:52się narażałam na opinie innych, ale

16:54myślę też, że to jest moja jedna z

16:56lepszych cech, że że jestem uczciwa i że

16:57też uczciwie mówię jakie są moje

16:59intencje i co z czego wynika. Więc tak

17:02też było na tych stażach. Więc dostałam

17:04ksywkę Sims. No i sobie jako Sims

17:07chodziłam na te staże architektoniczne w

17:09wakacje między pierwszą, drugą i trzecią

17:12klasą liceum. Ale jednocześnie dla mnie

17:14marzenie o aktorstwie zawsze było numer

17:16jeden i szczerze mówiąc nigdy nawet na

17:18sekundę nie zwątpiłam, że toś za

17:21pierwszym razem.

17:22>> Tak.

17:22>> Gratulacje.

17:24>> A gdybyś nie zdała za pierwszym razem,

17:26tak wiadomo, że to jest gdybanie, bo bo

17:28to się nigdy nie stanie, że musiałabyś

17:30to zdawałabyś ponownie i ponownie, tak

17:32jak niektórzy.

17:33>> Nie wiem. W sensie w mojej głowie

17:36nie było innej drogi dla mnie.

17:38Oczywiście był ten plan B, była

17:40architektura, na którą się dostałam do

17:42Wielkiej Brytanii, było już wszystko

17:44załatwione i była ta ścieżka, którą

17:46mogłam podążać. Więc jedyna moja obawa

17:49jest taka, że jeżeli, bo myślę, że bym

17:51się nie zdecydowała na taki gapier, y,

17:54to bym wyleciała po prostu do Wielkiej

17:56Brytanii i boję się, żebym tam utknęła

17:59po prostu i żebym już nie zrezygnowała

18:01po tym roku, żebym chciała dokończyć te

18:02trzy lata chociaż. No bo też wyjazd do

18:04Wielkiej Brytanii na studia, no to też

18:06są te kredyty studenckie i tak dalej,

18:09więc myślę, że po prostu nie nie byłoby

18:11mnie czy moich rodziców stać na to,

18:12żebym sobie tam pojechała tylko na rok i

18:14mieć taki po prostu

18:15>> taką zabawę w sumie.

18:18Więc nie wiem czy po prostu by się to

18:21udało z powodów logistycznych, ale

18:23sercowo na pewno wiem, że bym chciała do

18:25tego podejść raz jeszcze, bo ja do

18:27dzisiaj nie widzę dla siebie innej drogi

18:29i uważam, że to jest

18:30>> zawodowo jedyna droga dla mnie i żyję w

18:33takim głębokim przekonaniu, nawet jeżeli

18:35to jest pyszne, że ja po prostu

18:40jestem też po to na tym świecie, żeby

18:42być aktorką. Przede wszystkim myślę

18:44najpierw o innych powodach, ale jeśli

18:46miałabym tylko rozważać te zawodowe

18:47aspekty, to wiem, że to jest dla mnie

18:49jedyna droga.

18:50>> To bardzo ciekawe, bo jeszcze taką

18:52szybką anegdotkę dodam a propos tego,

18:53jak chciałaś, znaczy szłaś na, chciałaś

18:56iść na architekturę się rozwijać tą

18:57stronę w związku z Simsami. Ja mam

18:59przyjaciela, który poszedł na

19:01archeologię myśląc, że będzie Indiano

19:02Jonesem. Jakże jego zdziwienie było

19:05wielkie, jak po pierwszym roku nie

19:06dostał bata i kapelusza. Nie da się tego

19:09opisać. Myślę, że archeologia nie jest

19:11tak ciekawa jak w tych filmach.

19:14No sam Indiana Jones mówił, żeby wyjść z

19:15biblioteki.

19:17Okazuje się, że się nie da. Ale jedna

19:20rzecz, którą powiedziałaś, tak jak już

19:22wcześniej gadaliśmy, my się poznaliśmy

19:24stosunkowo niedawno, ale długo jakby na

19:26przykład twoje imię i nazwisko się

19:27przewijało w moim towarzystwie dość

19:29często i to jest bardzo ciekawe,

19:30ponieważ były trzy rzeczy o które, które

19:32o tobie słyszałem i to były jedyne trzy

19:33rzeczy, ale pierwsza była taka, że masz

19:36bardzo ładny uśmiech, to wszyscy mówili.

19:38Druga była taka już y ciekawsza o tyle,

19:41że nawet dziewczyny, które wyrażały

19:44bardzo dużo zazdrości, bo mówiły tak

19:46widać było na twarzach, że takie no

19:48troszku jest tu takie szczypnięcie, to

19:50nawet one mówiły takie nagle, że no tam

19:52mówiły jakąś swoją tą wypowiedź, po

19:53której można było widać tą delikatną z

19:55takie, ale jest tak zajebiście miła. I

19:58to była druga rzecz. A trzecia i to

20:01słyszałem chyba najwięcej razy to było

20:03to, że ty będziesz kimś znanym

20:05>> naprawdę? Tak, że ja słyszałem i to już

20:07słyszałem na zasadzie jakoś na początku

20:09mojego liceum, naszego liceum, bo podob

20:11w tym samym czasie byliśmy, usłyszałem

20:13wielokrotnie, że ty będziesz osobą znaną

20:16i czy jak myślisz czy to może mieć

20:18związek z tym, że po prostu tak jakby to

20:20nie patrzeć uparcie wierzyłaś iżyłaś do

20:22swoich marzeń? Wiesz co, to jest bardzo

20:24ciekawe, bo teraz przez przypadek kilka

20:27dni temu dosłownie leciał w telewizji

20:30dokument o Jimie Kerim i on powiedział

20:33coś takiego, że ludzie widzą w nim kogoś

20:37zupełnie innego, że generalnie ma taką

20:39tezę, że ludzie za wszelką cenę właśnie

20:41dążą do sławy i że w jej wyniku ludzie

20:44myślą, że on jest jakiś zupełnie inny, a

20:46on za wszelką cenę próbuje udowodnić

20:48ludziom, że jest dokładnie taki sam jak

20:49wszyscy. M ja przyznam szczerze, że jako

20:52dziecko właśnie śpiewając w tym ogrodzie

20:55i udając tą gwiazdę, która przyjechała

20:58akurat do mojego domu, kochani sąsiedzi,

21:02to mi się wydawało, że ta popularność,

21:03że ta sława, no to to, że to jest super,

21:05ale to było takie takie dziecięce, no to

21:08co oglądałam Jennifer Lopez, jak

21:10tańczyła czy Beyoncey śpiewała, to mi

21:12się wydawało. Ja nie miałam pojęcia tak

21:13naprawdę co to jest. A gdy pojawiło się

21:16moje marzenie o aktorstwie, to nigdy,

21:18mówię naprawdę uczciwie, nie było tam

21:20takiej motywacji, że ja będę

21:21rozpoznawalna, czy że

21:25no no no właśnie, że będę rozpoznawalna.

21:28Teraz ta i nigdy to nie było dla mnie

21:31motywacją. Raczej to jest zaskakujące,

21:34że ta rozpoznawalność jest coraz większa

21:37i jest to raczej dla mnie jeden z

21:38trudniejszych elementów tej pracy. Ja

21:40zawsze chciałam być w teatrze przede

21:42wszystkim. I potem się tak stało, to

21:44było też nieplanowane, że ja na

21:46pierwszym roku już zaczęłam pracować

21:47przed kamerą, ale ja przede wszystkim

21:50chciałam być w teatrze i w tych

21:51rytuałach, w tych mikroportach, w tych

21:53rozśpiewkach i w tym kurzu, w tych

21:55zapachach naprawdę, że to było dla mnie

21:58>> takie Wiesław Komasa, jeden z moich

22:00najukochańszych profesorów powiedział

22:02coś takiego, że aktorstwo to jest

22:04zbieranie rozrzuconego dzieciństwa po

22:06świecie. I dla mnie właśnie tym jest

22:08teatr cały czas, ale pewnie tym był też

22:11wtedy, czyli takim przedłużeniem tej

22:12dziecięcej beztroski. Ja po prostu za

22:15wszelką cenę cenę tego chciałam właśnie

22:18być w teatrze i y nigdy nie myślałam o

22:22tym, że to będzie oznaczało, że nie

22:23wiem, że ktoś będzie mnie rozpoznawał.

22:26Nie wiem, też m niektórzy mówią, że

22:28właśnie, że trzeba mieć taki faktor X,

22:31prawda, że okej, możesz być, nie wiem,

22:33aktorem, wokalistą, y

22:37mieć jakiś zawód kreatywny, no ale

22:39musisz mieć jeszcze to coś, żeby być

22:41gwiazdą, nie? Ja nie wiem do końca, co

22:43co to oznacza. A ja nie wiem właśnie,

22:45czy to nie jest przypadkiem ten, bo jak

22:47teraz w myślach sobie szybciutko

22:50poskakałam po ludziach, y, które którzy

22:52zrobili albo albo robią jakieś takie

22:54spektakularne albo długodystansowe

22:57kariery, to chyba tam się powtarza y to

23:01zdanie, które ty wypowiedziałeś, że tak

23:02naprawdę celem nigdy nie było

23:05>> bycie znanym,

23:07>> że tam jest jakiś rodzaj żaru, który po

23:09prostu jest rozpoznany na początku, a

23:12potem właściwie głównie chodzi o to,

23:13żeby to się hajsowało. tak

23:16ten rodzaj jakieś takiej no nazwijmy to

23:18no powołaniem

23:20>> to jest właśnie być może tym tym

23:22elementem X jest właśnie

23:25ta jakby niemal przymus

23:29>> tak

23:29>> wewnętrzny silny głęboki że ty musisz to

23:32robić że rozpoznajesz to jako swoje buty

23:34swoje miejsce

23:35>> a właśnie tak zwana rozpoznawalność i

23:37również pieniądze stają się jakby

23:39efektem ubocznym dodanym

23:42albo może ja też trochę źle Sformowałem

23:44to pytanie, bo jakby tak naprawdę to

23:46nigdy nie by nie nie, bo nie chodzi o

23:48to, chodzi o to, że to nie były nigdy

23:50słowa, które nawoływały do tego, że ty

23:52robisz coś, żeby osiągnąć sławę, tylko

23:55że bardziej, że w konsekwencji twoich

23:57działań to jest coś nieuniknionego. Tak,

23:59to bardziej to były tego typu

24:01komentarze, że to było raczej, że ona

24:02jest taką osobą, która po prostu

24:06osiągnie coś godnego podziwu w ten

24:07sposób, że to bardziej w ten tak były

24:10klasyfikowane wypowiedzi, a nie to jest

24:11ktoś, kto no macie na szkło i generalnie

24:14to fajnie jakby był na Instagramie, nie?

24:17>> No właśnie.

24:18>> Albo dobrze by siedział w TikToku. O,

24:19no. Ale bo wspomniałaś też, że przy tej

24:22rozpoznawalności często równolegle idą

24:24pieniądze. No ja decydując się na

24:25aktorstwo, szczerze mówiąc, raczej

24:26zgadzałam się na to, że ja tych

24:27pieniędzy nie będę mieć.

24:29>> No bo w teatrze malutko płacą, nie wiem

24:30czy nadal, ale kiedyś tak.

24:31>> No ja to powiedziałam w jakimś

24:33wywiadzie, ale przywołałam to raz

24:34jeszcze. Jak ja poszłam na etat do

24:36teatru po szkole teatralnej i to było

24:38moje największe zawodowe spełnienie

24:40marzeń. Tak samo ja wtedy dostałam się i

24:42do teatru i robiłam swój debiut

24:44pełnometrażowy z Jankiem Komasą, to

24:45miałam wrażenie, że Boże, złapałam Pana

24:48Boga za nogi, że moje dwa największe

24:49marzenia, bo współpraca z ukochanym

24:51reżyserem, którego oglądałam dorastając

24:53i podziwiałam tych aktorów młodych,

24:56którzy byli w jego filmach i myślałam

24:57sobie: "Boże, no to musi być takie

24:59wyróżnienie, takie takie taka radość być

25:02na takim planie. To Primo, a nie,

25:05chociaż Primo to był ten teatr, że ja

25:07marzyłam o pracy w teatrze, o etacie. No

25:09ale za spektakl dostawałam na rękę tam

25:11pewnie było ze 170 zł, a spektakli było

25:15cztery w miesiącu.

25:16>> Y, podstawa etatowa to też było około

25:192000. To gdybym nie miała wtedy już

25:22pracy zawodowej innej przed kamerą, to

25:24absolutnie w Warszawie nie byłabym w

25:25stanie się za to utrzymać. Więc ja

25:28decydując się na aktorstwo raczej

25:29godziłam się przede wszystkim na

25:31niestabilność.

25:33niestabilną przyszłość,

25:35średnie warunki utrzymania. Na pewno nie

25:38spodziewałam się dużego wynagrodzenia, a

25:40ta popularność, no przyznam szczerze, ja

25:42w ogóle o niej nie myślałam. To nie był

25:43nigdy czynnik, który m nie wiem, który

25:47jakoś rozpatrywałam. Może jak byłam

25:49jakimś takim maluteńkim dzieckiem, no

25:51właśnie tak jak wiecie śpiewałam w tym

25:53ogrodzie i mi się wydawało, że

25:55rozpoznawalność to jest wiecie

25:56jeżdżenie, nie wiem y busem i śpiewanie

26:00dla ludzi. To jakim busem? jakimiś

26:02takimi furami zajebistymi. Kto marzy?

26:05>> Ale takim takim autobusem wiecie szczyty

26:08turptur jakimś takim wiecie autobusem,

26:10że tam jest łóżko. No takie rzeczy mi

26:12się, ale nie wiedziałam co to jest

26:13rozpoznawalność. Teraz szczerze mówiąc,

26:16gdybym mogła wybrać czy mogę robić te

26:20same rzeczy, dokładnie te same rzeczy

26:21zawodowo, ale nie być rozpoznawalna, no

26:23na pewno bym się na to zdecydowała, bo

26:26oczywiście nie wiem, jeśli ktoś do mnie

26:28podchodzi i mówi, że że fajnie, że

26:30cenię, to jest to bardzo serdeczne, ale

26:33też ta presja i pogoń. Ja od kilku

26:35tygodni na terapii rozmawiam o tym, że

26:37kurde, gdzie ja tak pędzę, ja cały czas

26:38jestem w jakimś takim napięciu, że coś

26:40muszę zrobić. Nie wiem, rodzice do mnie

26:42dzwonią, mówię: "Nie mam czasu, nie mam

26:43czasu". na co ja nie mam czasu i po

26:45prostu od kilku tygodni docieram do do

26:48takiej konkluzji, że ja po prostu z tą

26:49presją taką sobie chyba średnio radzę z

26:52tymi oczekiwaniami, które ja mam wobec

26:55siebie, ale też właśnie, które mają

26:58ludzie wobec mnie, co jest naturalne, że

27:00mają, no bo zaczynają mnie kojarzyć z

27:01czymś, im się kojarzy, coś im się o mnie

27:04wydaje i i to się zadziewa naturalnie,

27:06ale gdybym mogła z tego zrezygnować,

27:07myślę, że że bym to wybrała, gdybym

27:10mogła uprawiać ten zawód bez tego. A nie

27:12masz wrażenia na przykład, że może y tak

27:14myślę, że może ulgę by ci przyniosło to,

27:16że jakbyś se pomyślała typu, że nie

27:18jesteś w tym sama i że tak naprawdę

27:20nawet osoby, które nie wykonują jakiś

27:22takich publicznych zawodów, że oni czują

27:26ten sam rodzaj presji, że może te czasy

27:28są teraz takie, wiesz, że nawet

27:30>> no nawiązując do tego FOMO słynnego, że

27:33wiesz, że jak nie wejdziesz i nie

27:35sprawdzisz, co tam słychać w social

27:36mediach, jeżeli nie masz,

27:38>> no to jest takie wrażenie, że po prostu

27:40tam się za chwilę albo bo już się dzieje

27:42coś tak szczególnego, a ty o tym nie

27:43wiesz i że pojawia się jakiś rodzaj

27:46>> nawet może i lęku czasami, że coś

27:48przegapisz, że doświadczają tego po

27:49prostu masowo ludzie, a nie tylko ci,

27:51którzy wykonują takie wiesz zawody,

27:53które niosą ze sobą rozpoznawal, że może

27:56to jest cecha tych czasów, że wszyscy

27:57jesteśmy w jakimś takim rodzaju

28:00>> napięcia, które nie wiadomo gdzie ma

28:01swoje takie pierwotne źródło, nie?

28:03Dosłownie ostatnio y przywołując znowu

28:05teatr po spektaklu czy między pierwszym

28:07a drugim spektaklem o tym rozmawiałam z

28:09kolegami z obsady i koleżankami i

28:11właśnie zwierzyła mi się z tego i

28:13dosłownie tam była było sześć innych

28:15aktorów i pięciu powiedziało: "No mam

28:17dokładnie tak samo". Więc wiem wiem, że

28:19inni też tego doświadczają.

28:21>> Y ale no teraz mam taki moment, że jest

28:24mi z tym trudno. Wiadomo, ludzie mają

28:27gorsze rzeczy, z którymi się mierzą. To

28:28nie jest tak, że ja teraz jakoś y

28:31narzekam też y jestem świadoma z czym

28:34się wiąże moja praca i że po prostu taką

28:37wybrałam, więc biorę to na klatę. Ale są

28:39momenty, kiedy kiedy bywa mi ciężko. No

28:42tak. A w ogóle to ja myślę, że w tych

28:44zawodach takich naszych, bo też na

28:46przykład rozmawiam, no mam jakieś

28:48koleżanki w różnych tego typu zawodach,

28:53refleksja jest taka, że teraz właśnie

28:55pomyślałam, że różnica pomiędzy takim

28:57trudem, który my rozpoznajemy w naszej

29:00pracy, który potrafi być naprawdę

29:03miażdżący czasami, że to jest trudne.

29:06Ludzie patrzący z zewnątrz nie mogą w to

29:08uwierzyć i uważają właśnie my się musimy

29:09tłumaczyć, że oczywiście wiem, że są

29:11ludzie, którzy mają znacznie gorzej, ale

29:13to jest taka różnica na szybko teraz to

29:15uszyłam jak pomiędzy przemocą fizyczną i

29:18i psychiczną,

29:20>> że nie widać śladów, rozumiesz? Bo

29:22wiesz, życie publiczne jest takie,

29:23wiesz, wygląda z zewnątrz na ładne, a

29:26tutaj wiesz, ładnie wyglądają ludzie są

29:27zrobieni. Tutaj chodzą wiesz

29:32jakby spijają, wiesz, śmietanę z ust

29:35ludzi, którzy wyrażają zachwyt i ludziom

29:38się to kojarzy też z wielkimi

29:39pieniędzmi. Nie zawsze tak jest, ale

29:40ludzie tak myślą. Ja myślę, że to jest

29:42bardzo często taki towarzyski test, jak

29:44masz na przykład swoich jakiś bliskich,

29:46na przykład nagle ci się to pojawia, to

29:48na przykład przetłumaczenie im czasem,

29:49dlaczego niektóre rzeczy cię dotykają,

29:51kiedy dla nich to jest takie olej. To

29:53mówię na przykład o hejcie, bo ja na

29:54przykład miałem pierwszy raz tym, ja już

29:56się nauczyłem tym nie przejmować, ale

29:57pierwsze sytuacje w moim życiu, kiedy

29:59ktoś na przykład, no już szczególności

30:01ja to zawsze podkreślam, jak ktoś na

30:02przykład obrażał moją mamę, to we mnie

30:04się wtedy gotowało, a wszyscy moi

30:06znajomi mieli teksty pod tytułem stary

30:08olej, to przecież nie masz co się tym

30:09przejmować. I też zajęło trochę czasu,

30:11zanim udało mi się im tak skutecznie

30:13przetłumaczyć, że takie stary to cię nie

30:15dotyka i ty możesz tak mówić, że tak

30:17olż, bo nie miałeś takiej sytuacji i to

30:19jest dużo łatwiej mówić o tym, że to nie

30:22boli i że to nie dotyka w momencie, w

30:23którym cię to nie dotyczy, a dużo ciężej

30:25jest pogodzić się z tym, gdy no żyjesz w

30:28tej bardzo często w poczuciu bez

30:31bezradności w stosunku do tak zwanego

30:33hejtu. Ale też mi chodzi na przykład o

30:34to, że tutaj głównie ten rodzaj wysiłku

30:37i też jakiegoś takiego,

30:39nie wiem, te takie wrażenia bardzo

30:41trudne związane z tymi zawodami, one

30:43raczej się rozgrywają właśnie na

30:44poziomie wiesz psychiki, to tam emocji,

30:47wiesz, tam tam jest tak naprawdę ciężar

30:50tych zawodów, bo no rzeczywiście jeżeli

30:53chodzi o wysiłek taki stricte fizyczny,

30:55no wiesz jak górnicy na przykład mają,

30:57bo ludzie z takich zawodu, no to tutaj

30:58nie da się tego porać. To też jest

31:00wysiłek fizyczny, ale innej kategorii,

31:02nie? Natomiast głowa, moim zdaniem w

31:04takich zawodach jest po prostu totalnie

31:06przyciążana.

31:07>> Tak. Ja czasem się zastanawiam, teraz

31:09miałam właśnie z z moją przyjaciółką

31:12taką rozmowę, czy czy to nie jest cena

31:15tego sukcesu, nazwijmy to. y i sobie

31:19czasem naprawdę przychodzi do mnie

31:21czasem taka myśl, gdy jestem zapędzona w

31:23tych moich lękowych myślach i one mnie

31:25zgniatają, ta presja właśnie, to

31:26poczucie napięcia, to myślę, czy to jest

31:30warte tego wszystkiego. Nie, w sensie ja

31:32kocham swój zawód, ale nigdy nie

31:34myślałam, że takie mogą być jego

31:36konsekwencje. I też mi głupio o tym

31:38mówić, bo od razu się boję, że ktoś

31:39pomyśli: "O znowu narzeka". Nie

31:42trzeba się tego bać, bo ale wiesz, no to

31:44jest tak samo jak mówi się, że czym jest

31:46trauma wiesz, w dzieciństwie są dzieci

31:49katowane

31:50>> i to jest bezprzecznie trauma. Ale są

31:52też dzieci na przykład, które są

31:54mieszkają w domach, gdzie rodzice milczą

31:56do nich i i jak no nie ma śladów. Cały

31:58czas mówię, że jest ta różnica. A a

32:00jeżeli dziecko po prostu potem wiesz,

32:02oba przypadki tak samo lądują na

32:03kozetkach, rozumiesz? Więc tak naprawdę

32:05nie można mierzyć wrażeń tego typu. Nie

32:09trzeba przepraszać za to, że człowiek

32:10się czuje na przykład czymś złamany. Ja

32:13też uważam, że takim bardzo pysznym i

32:15niesprawiedliwym zachowaniem jest

32:16mierzenie czyjegoś cierpienia miarą

32:18swojego. No właśnie, czy jak czujesz, że

32:20jak czujesz to to nie jest narzekanie i

32:22nie trzeba za to moim zdaniem ludzkości

32:23przepraszać, że może warto walczyć o to,

32:26żeby kurczę nie no kurde ja wiem co co

32:29jest wewnątrz i jeżeli mówię wiesz, że

32:32może w ten sposób jakby mówiąc o tym też

32:34albo jak ja o tym mówię to że walczymy o

32:35to żeby pozwolić wszystkim ludziom móc

32:37powiedzieć że czuję się dzisiaj kurde

32:39złamana i żeby nie przepraszać za to że

32:41to wyznałam nie

32:43>> bo no wiesz no to jest tak jakby stanąć

32:45w tym momencie przeciwko sobie jakby

32:47sobie odebrać praw Tak. Tak, tak, tak,

32:50tak,

32:50>> tak myślę. No ja też ciągle przepraszam,

32:52nie?

32:52>> Ja cały czas przepraszam.

32:54>> Jezu. I dosłownie a propos tego hejtów,

32:57y jakiś czas temu byłam na wywiadzie i

33:01nie wiedziałam o tym, że ten wywiad

33:02będzie montowany i że z niego będą

33:04wycinane fragmenty i opublikowane

33:07na na różnych platformach.

33:09I jedna z wypowiedzi, które, których tam

33:13udzieliłam w trakcie tego wywiadu,

33:15niepełna poszła na media społecznościowe

33:17i trochę ma inny kontekst niż ja miałam

33:19w ty w tym w trakcie tej rozmowy, który

33:22wypowiadałam i po prostu masa tam

33:25negatywnych komentarzy się pojawiła. Nie

33:27wiem czy uzasadnionych do końca, no bo

33:29ja nie miałam tego na myśli.

33:30>> No ja znam to. też to miałam taką wizję

33:32>> tak i i po prostu ja w tych komentarzach

33:35jak no przepraszam jakaś opętana wczoraj

33:37o 1:00 w nocy. Boże nie nie o to mi

33:40chodziło. Chodziło mi o to. Zapraszam do

33:42odsłuchania pełnej rozmowy. Przepraszam,

33:43nie chciałam nikomu umniejszyć.

33:46I tak sobie potem o tej 3:00 rano, kiedy

33:48nie mogłam zasnąć cały czas z tego

33:49samego powodu, bo się stresowałam, że

33:51komuś sprawiłam przykrość. Boże drogi,

33:53ja muszę sobie odpuścić, bo ja nie mogę

33:56spać, nie mogę potem jeść, stresuję się.

33:59No muszę sobie po prostu odpuścić,

34:01przestać właśnie przepraszać. Może to

34:03jest ta ciemna strona tej mojej

34:06grzeczności, bo ja naprawdę mi na tym

34:08zależy, żeby ludzie byli wobec siebie

34:10mili. Ja takimi ludźmi też staram się

34:12otaczać. Uważam, że to jest ważne, żeby

34:14być wobec siebie czułymi. I nie wiem,

34:16kiedy to trochę wyszło z mody, bo mam

34:19wrażenie, że o ktoś jest za grzeczny,

34:20ktoś jest za miły, rzygam tym, ktoś jest

34:24za jakiś tam. Kurde, z drugiej strony,

34:26jakbym była pewnie niemiła, no to też

34:28byłoby to krytykowane w takim samym

34:30natężeniu, ale wydaje mi się, że to jest

34:32ważne i miłe po prostu, żeby być do

34:34siebie wobec siebie kulturalnym i

34:37traktować innych z szacunkiem. Ja to

34:38bardzo cenię u osób, którymi się otaczam

34:41i i staram się takie decyzje podejmować,

34:43ale dokąd ja doążyłam z tą wypowiedzią?

34:45Aha. No że może to jest ta ciemna strona

34:47właśnie tej cechy mojej, że ja tak

34:49potrzebuję wszystkich yyy zaopiekować,

34:51przeprosić yyy żeby nikt nie poczuł się

34:54urażony i czasem też mi to ciąży.

34:56>> Ty, a ty mówisz, że to, bo to jest

34:58strasznie ciekawe co mówisz, bo na

34:59przykład u mnie taka postawa yyy wiesz,

35:03że jestem taka strasznie właśnie wiesz,

35:05że no że tak bym chciała i też i

35:08przepraszam i wnikam i pytam, a może

35:10zawsze wezmę winę na siebie, że to

35:11pewnie ja coś schrzaniłam i tak dalej. Y

35:14teraz na przykład wróciłam na terapię i

35:16siedzę z tym tematem, bo się okazuje, że

35:18u mnie to wynika z lęku przed

35:20odrzuceniem, który mam z domu. Wiesz, że

35:23ja musiałam jako dziecko cały czas być

35:25czujna, wyczulona na nastroje i bardzo

35:28zabiegać o to, żeby się zachować i

35:30ustawić tak odpowiednio, żeby może

35:32złapać, nie wiem, małe westchnienie,

35:36które będzie przypominało miłość.

35:37Rozumiesz?

35:38>> Tak, tak.

35:38>> Ale ty masz, miałaś dobry dom.

35:40>> No właśnie. Więc to jest takie,

35:42>> więc jak sobie to tak analizujesz na

35:43przykład i myślisz sobie, czyli to u

35:45ciebie po prostu wynika z dobrego

35:46wychowania, że ty jesteś tak

35:48>> czy No patrz jaka jest różnica, nie? Że

35:50>> no bo u mnie to też jest taki lęk przed

35:52odrzuceniem. Ja mam mega lęk przed

35:54odrzuceniem i myślę, że moja lękowość

35:57głównie na tym się opiera, że że zostanę

35:59odrzucona i i też moja praca trochę jest

36:03taka, że ja wiele decyzji podejmuję

36:05zawodowych.

36:07w takiej obawie też co inni pomyślą.

36:10Może nie, że podejmuję te decyzje, tylko

36:12jak już je podejmę, to jest taka ogromna

36:14obawa, co inni pomyślą. czy nie zostanę

36:16odrzucona, jakoś naznaczona, wyklęta ze

36:19środowiska, ze środowiska, które tak

36:21naprawdę moim zdaniem już trochę w

36:22dzisiejszych czasach nie ma czegoś

36:24takiego środowisku, środowisko, bo są

36:26środowisku środowisko, bo są po prostu

36:29też inne czasy i mam wrażenie, że te

36:31nasze zawody coraz bardziej dążą w w

36:35taki kult jednostki i że każdy jednak

36:37troszkę jest osamotniony w tej drodze, a

36:40ja tak za wszelką cenę chcę być

36:42uwzględniona i właśnie i w tym teatrze

36:44chciałam być częścią jakiejś grupy

36:46i w szkole chciałam być częścią grupy i

36:48do dzisiaj chcę być częścią grupy. Chcę

36:51być uwzględniona po prostu. Może nawet

36:53to jest nie jest o odrzuceniu, a o byciu

36:55uwzględnionym. I skąd to się bierze?

36:58>> Też nie do końca wiem, bo u mnie w domu

37:00było bardzo dużo rozmów o emocjach,

37:02bardzo dużo było miłości i do dzisiaj

37:05jest. Za każdym razem jak zadzwonię ze

37:07swoimi do swoich rodziców, ze swoimi

37:09jakimiś obawami to to zawsze słyszę, że

37:13że mnie akceptują, tolerują i że zawsze

37:15wszystko pod koniec dnia będzie okej,

37:17więc nie wiem do końca, gdzie to się

37:18zadziało.

37:19>> Strasznie ciekawe, nie? A może w szkole?

37:21>> Może w szkole? No.

37:22>> A może nawet w teatralnej?

37:24>> Być może, być może. Wydaje,

37:25>> chyba wtedy też się uczymy jakiś

37:26mechanizmów takich, nie?

37:28>> Ja nie wiem. Ja mam takie wspomnienia z

37:30podstawówki. Nie wiem, że tam troszkę

37:31dzieci się śmiały, bo m ale trochę każde

37:34dziecko ma takie doświadczenie, nie, że

37:36miałam jakiś brzydki plecak na kółkach i

37:40się ze mnie śmiali, czy pamiętam jak

37:41przyszłam, teraz mi mi jest mega

37:43przykro. Pamiętam jedną sytuację w ogóle

37:45jak o niej opowiadałam na terapii to się

37:46popłakałam mimo iż to jest taka sytuacja

37:48o niczym że u mnie na y osiedlu y miałam

37:52ctery lata czy 3zy i pó dzieci się

37:55bawiły wspólnie takimi kulkami szklanymi

37:58była taka moda, że się zbijało te kulki

38:00czy coś i nie chciały się ze mną bawić

38:02bo nie miałam tych kulek w ogóle mi jest

38:04mega przykro jak o tym mówię nawet teraz

38:06>> bo sobie myślę o mnie małej i i to jest

38:09takie przykre jez nie wiem dlaczego są

38:11takie emocje

38:12>> ale no to jest totalnie zrozumiałe

38:14Ale poszłam do domu i powiedziałam

38:15mojemu tacie, że dzieci nie chcą się ze

38:18mną bawić, bo nie mam tych kulek. I mój

38:21tata następnego dnia pewnie przyjechał

38:22połowę Warszawy, żeby mi kupić takie y

38:25myślał, że to chodzi o kałczukowe

38:27piłeczki.

38:28>> No ja się strasznie ucieszyłam, że mam

38:29te piłki i pobiegłam do tych dzieci, że

38:32kurde mogę już się z wami bawić. No i

38:34oczywiście one mnie wyśmiały. No i teraz

38:36przychodzę do mnie takie emocje, ale nie

38:38wiem dlaczego, bo to jest taka śmieszna

38:39historia. No ale to jest my to wszyscy

38:41po prostu

38:43biegnij po ten. Ale

38:45>> mi się od razu też chce płakać, bo każdy

38:47z nas po prostu

38:47>> tak każdy miał taką historię i to jest

38:49taka no ktoś może powiedzieć Boże no

38:53>> nie jest pierwszy raz

38:56>> nie yyy

38:58>> możesz możesz odkreślić na ścianie

39:00kolejna osobał

39:02y ale to jest chyba mój pierwszy wywiad

39:05podczas którego się wzruszyłam więc też

39:07>> ale patrz ale to znaczy że to musi być

39:08to no bo czyli zobacz na dobrą sprawę

39:11wychodzi na to że ja nie wiem może to

39:13jest część takiego

39:15takiego treningu, któremu podlegamy

39:17wszyscy jako ludzie, że nawet jak masz

39:19cudowny dom i wspaniałych rodziców i

39:21wszystko jest zaopiekowane, to

39:23wychodzisz na na wiatr, czyli na na

39:25zewnątrz jako dzieciak i tam cię spotka

39:27coś, co cię będzie musiało dogiąć. Ja

39:30nie wiem, może na tym chyba na tym

39:31polega po prostu natura tego tej

39:33rzeczywistości, że tak musi być, nie?

39:34>> Tak myślę. I też ja zdaję sobie sprawę

39:37na przykład i bardzo często o tym mówię,

39:39bo uważam, że to jest istotne, że ja

39:41zdaję sobie sprawę, że życie jakie

39:43miałam było bardzo luksusowe w

39:45kontekście emocjonalnym właśnie, że

39:47miałam rodziców, do których zawsze mogę

39:48się zwrócić, przyjaciół, z którymi

39:52czułam się bezpiecznie. Naprawdę na tym

39:54poziomie emocjonalnym i towarzyskim

39:56naprawdę czułam się bardzo bezpiecznie

39:58jako dziecko. Tak naprawdę o

39:59zagrożeniach dowiedziałam się jak

40:01poszłam do szkoły teatralnej, ale nie

40:03dlatego, że szkoła teatralna była jakaś

40:04strasznie demoniczna. Miewała takie

40:06elementy, ale może nie demoniczne, ale

40:08złe.

40:09>> Była trochę demoniczna. Słuchałam,

40:11słyszałam od wielu ludzi, którzy

40:13kończyli wasze szkoły. Crazy. Dziwne,

40:16dziwne, ale ja to przywołuję często do

40:18takiego bycia w cyrku, coś takiego, że

40:21trudno to zrozumieć dopóki się nie jest

40:23w tej trupie. Ale ja o zagrożeniach

40:26takich emocjonalnych dowiedziałam się

40:28jak wyszłam z domu. Więc dorastając

40:30miałam naprawdę

40:32nie mówię w ogóle o rzeczach

40:33materialnych. Oczywiście żyłam bardzo

40:35komfortowo, ale też moi rodzice to nie

40:37było tak, że my nie wiem mieliśmy jakieś

40:40nie wiadomo jakie egzotyczne wycieczki

40:42czy coś. Moi rodzice obaj pochodzą z

40:44zupełnie niezaożnych domów. Yyy i

40:48wszystko to, na co my mogliśmy sobie

40:50pozwolić jako rodzina, a właściwie co

40:52oni robili, żebyśmy my z moim bratem

40:53mogli sobie pozwolić na jakieś zajęcia

40:55dodatkowe, kursy, obozy i tak dalej, to

40:58była konsekwencja ich bardzo ciężkiej

41:00też pracy i wielu, wielu, wielu

41:02wyrzeczeń. Oni do dzisiaj nie byli nigdy

41:04na jakiejś egzotycznej wycieczce

41:08czy coś. Moim marzeniem jest zabranie

41:10ich po prostu na takie wakacje, bo mimo

41:13iż teraz już nas nie ma w domu rodziny i

41:15mogliby sobie na to pozwolić, to onią

41:17cały czas z takim dużym fokusem na nas,

41:19co też im czasem mówię, że nie jest

41:21dobre, żebym bardzo chciała, by mnie to

41:23uszczęśliwiło, żeby pomyśleli w końcu o

41:25tym, żeby oni gdzieś pojechali albo żeby

41:27oni sobie coś zrobili, jakąś

41:28przyjemność. Więc ja wiem, że miałam

41:29taki duży luksus i komfort, no ale tak

41:32jak powiedziałaś, wydaje mi się, że to

41:34jest taka naturalna droga życia, że są

41:37takie doświadczenia, które cię jakoś

41:40złamią, zmienią, ukształtują.

41:43No ale znowu widzisz, myślę sobie od

41:44razu o osobach, które miały dużo

41:46trudniej i sobie myślę, no ja patrzę, bo

41:48dzieci nie chciały ze mną grać w kulki.

41:50Ale chyba faktycznie wtedy zaczęło się

41:52to moje potrzeba bycia uwzględnioną, że

41:55ja chciałam zawsze być z innymi. Zresztą

41:58mam takie głębokie poczucie o sobie, że

42:00jestem fajną osobą, że że że jestem

42:03szczera, że jestem dobrą przyjaciółką i

42:06wiadomo, mam też masę złych cech, ale

42:08generalnie myślę sobie, że jestem fajną

42:10i dobrą osobą, więc zawsze mi się tak

42:12wydawało też jak byłam mała, bo rodzice

42:14mnie tym karmili w domu i i było mi

42:17przykro, jeżeli ktoś tego nie dostrzegał

42:19lub nie chciał nawet dać mi szansę,

42:21żebym mogła to pokazać. No myślę, jak

42:23często gadamy o tym, że tak naprawdę nie

42:25da się idealnie w trakcie dzieciństwa

42:28jakby wyposażyć osoby we wszystkie

42:31>> rzeczy, żeby potem sobie z każdą

42:32nieprzyjemnością w życiu radziła. I tak

42:34zauważam, że bardzo często to co tak

42:36najbardziej uderza, to jest właśnie ten

42:37jakiś taka rozbieżność, dysonans między

42:39tym, co dostajesz w domu ciepła, do

42:41którego jesteś przyzwyczajony, a potem

42:42chłodu, który jest na zewnątrz. Więc

42:44bardzo często nawet zapewniając idealne

42:45dzieciństwo w domu paradoksalnie nie

42:48ubezpieczasz wtedy przed tą tym zimnem

42:50na zewnątrz, bo nagle nawet to zimno

42:53jeśli jest dla takiej załóżmy osoby,

42:55która miała bardziej mieszane mieszaną

42:57sytuację w domu raz ciężej, raz gorzej w

42:59sensie w takim emocjonalnym właśnie, to

43:01potem na przykład dla tej osoby ona już

43:03ma tam jakąś taką wkładkę z

43:04doświadczenia, która sprawia, że potem

43:06takie mniejsza. Jeśli całe życie czujesz

43:08takie naprawdę ciepło, jesteś

43:09przyzwyczajony do tego, co widać też po

43:11tobie, bo no bo jednak emanujesz tą

43:12dobrocią, tym, że chcesz być dobra dla

43:14innych, chcesz być dobrą osobą, to potem

43:16nagle jeśli jesteś przyzwyczajony do

43:17takiego standardu, jakby to powiedzieć,

43:19relacji między ludźmi, a tu nagle

43:20spotykasz się z takim chłodem, to on

43:22kuje dużo bardziej. Tak myśl,

43:24>> ale też wiecie, no po prostu dzieci no

43:27to jest nieprawdopodobne.

43:29Na przykład ja byłam z takiego domu

43:32raczej właśnie jeżeli chodzi o emocje,

43:33no to tam by duże deficyty stamtąd.

43:36Natomiast jeżeli chodzi o tak zwaną, nie

43:39wiem, zasobność tego domu, to ona była

43:41bardzo wysoka w takim sensie, że no

43:42wiesz, ciężkie czasy komuny, a mój

43:44ojciec był marynarzem, pływał na u

43:46zagranicznego armatora. Więc w tych

43:48ciężkich czasach, gdzie na półkach był

43:50ocet, mój ojciec przywoził mi wiesz

43:53banana, nie? Albo napoje w kartonikach,

43:57które były taką abstrakcją w ogóle, że

43:59to nie jest tak, że kiedyś były w Polsce

44:01napoje w kartonikach, a potem zniknęły,

44:03bo były ciężkie czasy. Ich tam nigdy nie

44:05było. W sensie no po wojnie, od po

44:08wojnie i przed wojną nie było takich

44:10rzeczy, więc to było tak, tak odjazdowe.

44:13Plus te wiesz laleczka tutaj, te gumy,

44:16wiesz.

44:17>> Mhm. to wszystko, więc to przywoził, ale

44:21nie było nic innego. Więc dla mnie na

44:23przykład te te

44:25>> te zasoby, one powodowały, że ja się tak

44:28wstydziłam, że dla mnie to była trauma,

44:31że ja dostawałam do do

44:32>> do tornistrahm

44:34>> taki jeden napój i ja wiedziałam, że

44:38nigdy nie mogę się przyznać, że go mam,

44:40bo to jest za mało, żeby dać każdemu

44:42spróbować z klasy, a klasa 30 ileś osób

44:44to jest za małe, żeby się dzielić.

44:47A z kolei wstyd to wyjąć i się nie

44:50podzielić. Więc wiesz, nikt nie nie jest

44:52w stanie, wiesz, moje rodzice zawsze

44:54mówi: "Wszystko miałaś".

44:56I ja rozumiem, że oni tak to widzą, bo

44:58rzeczywiście

44:59tak miałam niecodzienne, zupełnie jak na

45:02tamte czasy rzeczy, ale mnie totalnie

45:04złamało to, że ja w klasie, gdzie

45:07wszyscy byli po prostu mało zamożni i

45:10mieli rodziców jakby, którzy inaczej

45:12pracują, to był wstyd, że ja jestem

45:15taka, no tak jak jakiś taki, nie wiem

45:16ptak, który po prostu pośród innych

45:18ptaków jest obcy gatunkowo, no wiesz. No

45:20w sensie,

45:22no i można mu z tego nie chcieć

45:24zrozumieć, ale naprawdę dla dzieciaka to

45:26było straszne. Ja po prostu czułam

45:27potworny wstyd, a wstyd jest nie

45:29niefajną emocją. To to wiemy wszyscy. No

45:31>> Wesa też tak zapytam, bo już teraz

45:34zabawię się trochę w mentalistę. Jeśli w

45:36na którymś etapie powiedzmy mojej

45:38rozkminki się zacznę grubo mylić, to mi

45:40powiedz. Ale już tak.

45:43Ale tak biorąc pod uwagę naszą

45:46dzisiejszą rozmowę i tam jeden wywiad,

45:47który z tobą widziałem, chciałem cię

45:49zapytać o parę rzą mówiłaś, że jesteś

45:51lękowa.

45:52>> Mhm.

45:53>> To tu dobrze. Następna rzecz. I mówiłaś,

45:55że siedzisz po nocach.

45:58>> Dobra, ale tego nie lubisz.

45:59>> Nie.

46:00>> Jakie lęki najgłośniej słyszysz, jak nie

46:02możesz zasnąć w nocy?

46:07No ja od niedawna

46:10zostałam zdiagnozowana z właśnie OCD.

46:14Myślałam, że po prostu moja lękowość

46:17skłupia się na tym, że ja mam właśnie

46:19obsesyjne myśli, z którymi bardzo trudno

46:22sobie radzić

46:24i myślałam, że jestem jedyna taka na

46:26świecie i że w takim razie musi być

46:28>> coś bardzo ze mną nie tak. I dosłownie

46:32narzędziem, które pomogło mi w diagnozie

46:34tego, to zabrzmiało absurdalnie, ale

46:36były media społecznościowe. wyświetlił

46:38mi się filmik, gdzie ktoś mówi, no że w

46:40większości y

46:42kojarzy się OCD z tym, że się sprząta

46:45obsesyjnie, albo że trzeba zamknąć na

46:47pewno drzwi ileś tam razy, albo że

46:49klamkę odstawić i że jasne, to są te

46:51kompulsywne zachowania, z którymi się

46:53mierzą osoby mierzące się z OCD, ale

46:56jest też ta obsesywna część, czyli

46:58obsesyjne myśli, które od takich

47:02zwykłych obsesyjnych myśli różnią się

47:04tym, że one potrafią być abstrakcyjne.

47:07absolutnie niezwiązane z twoim życiem, z

47:09twoim życiorysem, ale ich intensywność i

47:12emocje jakie wywołują sprawiają, że

47:14zaczynasz się zastanawiać czy nie mogą

47:16być prawdziwe. i dosłownie chyba

47:20październik jest miesiącem świadomości

47:22OCD, więc ten algorytm mi wiele

47:27w tym roku takich historii przywoływał,

47:30ale są u mnie to były na przykład przez

47:32prawie trzy lata lęk przed

47:35zwymiotowaniem, ale też lęk przed

47:37zatruciem się do tego stopnia, że ja

47:40potrafiłam mieć niemalże

47:44symptomy tego, że że zaraz wymiotuje,

47:47ale to były tylko myśli, które nakręcały

47:49ten lek. Ja po prostu mam jakąś taką

47:51historię z wymiotowaniem, że kiedyś

47:53przez to, że się zatrułam, to

47:55>> nie mogłam uczestniczyć w egzaminie w

47:58szkole teatralnej i właśnie grupa znowu

47:59o tym uwzględnieniu y z którą miałam

48:02grać ten egzamin mi nie uwierzyła, że że

48:05się zatrułam, mimo iż wylądowałam w

48:07szpitalu i jakby no jest na to

48:10potwierdzenie. Nawet osoby z tej grupy

48:11były u mnie w tym szpitalu, to pozostała

48:13część ta, która się tam nie zjawiła,

48:15miała taką teorię, że zrobiłam to

48:17specjalnie po to, żeby nie uczestniczyć

48:18w egzaminie. Co więcej, po latach kilka

48:21osób mnie za to przeprosiło, co bardzo

48:22doceniłam, bo też to było bardzo mi

48:24ciążyło, ale jakoś wydaje mi się, że to

48:28wszystko gdzieś tam na OCD trochę nie

48:31ma, wiesz, nie, czasem się jakaś myśl

48:33przypląta i zostaje z tobą na czasami

48:36lata, czasem na tydzień, czasem na jeden

48:38dzień, ale te myśli są takie, że nie da

48:40się ich ukoić w żaden sposób poza tym,

48:42że się ja zaakceptuję, ponieważ u m, no

48:46powiedzmy osoby, której mózg działa w

48:48inny sposób

48:50Łatwo jest te takie myśli abstrakcyjne

48:52uśmierzyć, bo wystarczy jakaś

48:53argumentacja, która powie: "No dobra,

48:55ale nie masz, nie wiem, nie czujesz się

48:57źle, więc nie możesz zwymiotować. Jakby

48:58nie zjadłeś nic, co by mogło ci

49:00zaszkodzić. To byłoby wystarczające."

49:02Ale Mus OC CD działa tak, że pokaże ci

49:05taki psikus, że powie: "No tak, ale

49:07zawsze jest, nie wiem, pamiętam ten

49:08jeden przypadek, że ktoś nie wiedział,

49:11więc ja mogę być też tym drugim

49:12przypadkiem." A jeżeli to

49:14uargumentujesz, to to jest taka pożywka

49:16dla tego OCD. Im bardziej wchodzisz w

49:17interakcję z taką myślą, tym bardziej te

49:20myśli się nasilają i tematy mogą być

49:23abstrakcyjne. Niektóre to są tematy

49:25dotyczące tożsamości, nie? Czy

49:26tożsamości seksualnej, niektórzy mają

49:29związkowe OCD, czy właśnie takie

49:31dotyczące jakiś bardzo konkretnych

49:33rzeczy, jak u mnie to było z jedzeniem

49:35przez kilka lat. I to było bardzo

49:38trudne, bo ja na przysięgam jedząc

49:40cokolwiek miałam potem trzy godziny

49:42wyjęte prawie z życia, bo się

49:44zastanawiałam czy się nie zwymiotuje, bo

49:45tyle mniej więcej trwa. Tak,

49:47>> wiecie, odpowiedź

49:50>> trawiennego tutaj całego systemu do

49:53głowy, czy czy coś ci zaszkodziło, czy

49:55nie. No i to mi się wydawało, że ja

49:58absolutnie oszalałam, jak nie wiedziałam

50:00co to jest, bo mi się wydawało, no

50:01kurde, nikt tak nie ma. Przecież jestem

50:03w stanie sobie realnie

50:05uargumentować, że no nic mi nie jest. No

50:08to dlaczego ja się tym stresuję? Wszyscy

50:10mówili: "No ale właśnie zobacz, no masz

50:12wszystkie tutaj masz kawa na ławę,

50:13wiesz, że nic ci się nie dzieje, czym

50:14się stresujesz?" A im bardziej ja

50:16wchodziłam y w a im bardziej się

50:19angażowałam z tą myślą, tym bardziej ona

50:21się nasilała i dawała mi jej siłę. Więc

50:23dla mnie to jest taka praca po prostu,

50:24że jeżeli pojawi się jakaś natrętna

50:26myśl, to żeby po prostu powiedzieć: "No

50:29albo to mówi moje OCD i toleruję, że

50:31taki głos, taka wątpliwość w mojej

50:33głowie jest, albo że może tak się być i

50:35może się stać tak, jak ona sugeruje." No

50:37ale trudno po prostu.

50:39>> A to jest jeden rodzaj głosu, czy to

50:41jest rodzaj dialogu? tak jakby dwa

50:42elementy w tobie jakby jeden właśnie

50:45jest ten taki, że pojawia się myśl i ona

50:47powiedzmy, że jest taka właśnie lękowa,

50:49że o Boże, o Boże, jeżeli za chwilę i

50:51pojawia się drugi głos, który mu

50:55nie czy to się odbywa na zasadzie

50:56jakiegoś jakiejś formy dialogu w głowie.

50:58No wydaje mi się, bo, bo to też nie jest

51:01na przykład wiele osób, które ma OCD ma

51:02też taki lęk, że jest yyy yyy yy ma

51:05zaburzenia schizofreniczne, ale to

51:07bardzo się różni, bo to nie jest taki

51:08głos, który ma

51:09>> nie ja wiem. To nie są takie słyszalne,

51:10bo ja mam nwisę lękową z kolei i i wiesz

51:13i mój moja głowa pracuje, więc tam są

51:16myśli i ja moje to nie jest tak, że ja

51:18tam mam jakieś takie,

51:19>> no wiesz, że mam tam całą obsadę

51:21dubbingową, rozumiesz? Tam a taki

51:23głosik, a taki to nie jest to, to jest,

51:25to jest wszystko mój głos.

51:28Moje myśli się formują w zdania. Ja nie

51:29wiem właśnie czy inni ludzie też mają

51:31zdania, ale ja mam zdania w głowie i to

51:32są moje zdania. Tylko właśnie typu no

51:34jakiś przykład. No ty moż myślisz sobie

51:37kurde a jeśli jestem chora?

51:38>> Mhm.

51:39>> Nie, ale może nie, może jednak nie, może

51:41nie dialog wewnętrzny,

51:42>> może jednak nie jestem. No ale z drugiej

51:44strony, no ale nie, no przecież to, ale

51:46z trzeciej strony z moim pechem to na

51:48bank jestem chora, wiesz. No i co?

51:50>> Myślę, że to jest bardzo podobne. Tak.

51:52>> Kiedy kiedyś mi terapeuta powiedział, że

51:53fajnie jest wtedy zacząć do siebie mówić

51:55jakby w drugiej osobie, tak jakbyś

51:56pocieszał kogoś, bo wtedy inaczej twój

51:58mózg zaczyna pracować, bo PR ma jakby

52:00likwiduje wyrzut adrenaliny, który

52:02często przy stanach lękowych jakby się,

52:04>> bo przez to możesz dostać ataku paniki,

52:06bo nagle jesteś już tak nabuzowany tą

52:07adrenalą, że aż tobą rzuca, serce ci

52:09szybciej wali, więc się bardziej

52:10nakręcasz, że serce ci wali. Ale a

52:13propos tego co powiedziałeś, a propos

52:14tych dwóch głosów, które gadałem ze

52:15sobą, ostatnio słyszałem takie bardzo

52:17fajne zdanie a propos tego, jak masz

52:19takie dwa wilki w sobie, jeden stoi w

52:21cieniu, a drugi w słońcu, to który

52:23przeżyje?

52:24>> W cieniu?

52:25>> Nie, ten, którego karmisz.

52:27>> A tak,

52:27>> ja bym powiedziała w słońcu.

52:30>> No i proszę. No i od razu kurde głupio,

52:34że powiedziałam, że w cieniu

52:37>> powinnam powiedzieć w słońcu. Jestem

52:38jakaś dziwna. Ten w ogóle jeszcze

52:40trzecią odpowiedź. To to są takie

52:42>> No tak, ale to właśnie tak samo jest z

52:44tymi myślami. Dlatego często y u osób w

52:47ogóle lękowych mówi się, żeby nadać tym

52:49myślą jakąś tożsamość, że to o znowu

52:51Marlena narzeka albo ten Tomek znowu coś

52:53tam się przypomina, że nie jestem

52:55wystarczający. No niech Tomek okej,

52:57niech ma swój monolog, ja mam swój i

52:59sobie wiesz, wiecie wybieram, żeby się

53:01na nim skupić. Ale tak jak mówisz

53:03właśnie z tym karmieniem, jeżeli ja będę

53:05się skupiać, żeby zaopiekować te te

53:08myśli lub żeby odpowiedzieć na te

53:10pytania, które pojawiają się w mojej

53:12głowie, no to będę cały czas wchodzić w

53:14tę interakcję i im bardziej będę to

53:16robić, tym silniejsze będą te myśli.

53:18Więc mla wyzwalające było to, że

53:22zobaczyłam, że są, Boże, inne osoby,

53:24które mają tak samo jak ja i że aha,

53:27czyli że to jest jakiś taki syndrom.

53:29dowiedziałam się, że nawet to nie jest

53:30choroba, tylko syndrom, że to jest

53:32odnoga tej mojej lękowości, że dużo osób

53:35tak ma i że są okresy, kiedy jest

53:38trudno, ale są okresy, kiedy jest łatwo,

53:39bo wiem, że były okresy, kiedy było mi

53:42bardzo trudno, a były okresy, kiedy w

53:44ogóle nie odczuwałam tej lękowości

53:46swojej w takim natężeniu jak kiedyś na

53:49przykład. Ale pamiętam, że troszkę się z

53:52tym odsłoniłam będąc teraz w Tańcu z

53:54gwiazdami i

53:57i oczywiście znaczy ja nie wiem, bo nie

53:58czytałam komentarzy, ale ktoś mi

53:59powiedział bliski, że już po całej mojej

54:02przygodzie, że były tam takie

54:03komentarze, że że wariatka, że chora

54:05psychicznie i tak dalej. Mimo iż akurat

54:08nie jest chorobą psychiczną i ja miałam

54:11taki fart, że nigdy nie musiałam się

54:13leczyć, mimo iż uważam, że jak sytuacja

54:16tego wymaga, to jak najbardziej trzeba i

54:17że w ogóle no tak jak masz, nie wiem,

54:19złamaną nogę, rękę czy boli cię coś i

54:22bierzesz leki, które mają ci pomóc w

54:24wyzdrowieniu, no to nie ma w tym

54:25zupełnie, zupełnie nic złego. Ale

54:27pamiętam, że że było mi przykro, że się

54:29tak odsłoniłam licząc, że to doda komuś

54:32otuchy, a że było tak dużo głosów, które

54:34mnie naznaczały jako właśnie, że tym

54:36bardziej nie można mi kibicować, bo ja

54:38jestem jakaś dziwna, zwichrowana, inna.

54:40A dla mnie na przykład, gdy ja właśnie

54:42zobaczyłam ten jeden filmik, gdzie ktoś

54:44mówi: "O kurde, że to są obsesyjne

54:46myśli, które mają taki charakter i tak

54:47dalej, i tak dalej".

54:49>> Y

54:50>> to sobie pomyślałam: "O matko, jest

54:51jeszcze ktoś taki podobny jak ja?" to

54:54dało mi to dużo otuchy, a potem w ogóle

54:56gdy już się wiadomo miałam terapię,

54:58rozpoczęłam ją i zaczęłam rozmawiać z

55:00osobami, które też mierzą się z

55:02podobnymi rzeczami, sobie pomyślałam,

55:03okej, czyli on tak ma, ona tak ma i

55:06żyją, spełniają marzenia, nie zatrzymuje

55:08ich to w budowaniu fajnych relacji, w

55:11funkcjonowaniu w życiu, więc mi to

55:14dodało dużo otuchy, dlatego też ja

55:15staram się dużo o tym mówić, ale

55:17oczywiście wewnętrzny mój głos gdzieś

55:18tam ten lękowy też ma taki, że kurde i

55:21co będą, ale nie można się poddać w tym,

55:23Bo wiesz, tak też z Agatą rozmawiałam,

55:26sama też. No ja jakby no

55:29ja dużo bardzo powiedziałam, tak bardzo

55:31szczerze na swój temat. To dla wielu

55:33osób to, co piszę w książkach to jest po

55:35prostu to jest czysty, żywy, po prostu

55:39przegięty maksymalnie ekshibicjonizm

55:42emocjonalny.

55:44A ja tak nie, ja tak nie czuję tego.

55:47Wiem, że znaczy akceptuję to, że dla

55:49wielu osób pewnie tak, że to jest

55:51niewyobrażalne dla nich przekroczyć taką

55:53granicę w dzieleniu się jakąś swoją

55:55historią. Ja z kolei właśnie jestem z

55:58tych, które mają bardzo wielką

56:00wdzięczność dla tych, którzy mi pomogli

56:02poczuć się mniej samotną.

56:03>> Czasami nawet muszę powiedzieć, że

56:05brakowało mi w swoim życiu kogoś, kto by

56:07mi powiedział: "Ja też tak mam".

56:10Wiem co to znaczy jak później się

56:12dowiedziałam, że ktoś właśnie tak jak

56:13mówisz powiedział, ja ja wiesz, ja byłam

56:15wdzięczna za to. Mi to pozwalało po

56:17prostu żyć, wiesz, nie czuć się tak

56:20samotną. Więc ja to robię dla takich

56:21osób, a właśnie wiadomo, że są tacy,

56:23którzy będą to, nie wiem, będą to

56:26plugawić swoim komentarzem, ale zawsze

56:30trzeba pamiętać o tym, że kurde, jeżeli

56:31jest jedna osoba, która poczuje jakiś

56:34rodzaj powinowadztwa i poczuje się jakoś

56:36wiesz, mniej dziwnie na świecie albo

56:38mniej samotnie, to to trzeba to robić.

56:40Ja tak uważam. Właśnie ja pamiętam taki

56:41moment, kiedy sobie uświadomiłam, jakie

56:43to jest duże i ważne, kiedy na pewnym

56:46pokazie hejtera, byśmy tam miała Janek i

56:49Maciek Msiałski i była tam dziewczyna

56:51taka pewnie w moim wieku albo może

56:53troszkę młodsza i bardzo czekała

56:55na koniec spotkania,

56:58bo tam było jakieś Q&A,

57:00żeby z którymś z nas porozmawiać.

57:01Okazało się, że właśnie ze mną i to co

57:03miała mi do przekazania to właśnie to,

57:05że to, że ja się otworzyłam na temat

57:06swoich yyy y myśli lękowych bardzo ją

57:10wsparło i że bardzo jej pomogło

57:12przetrwać najtrudniejszy okres. I sobie

57:13myślałam kurde to co ja powiedziałam

57:15komuś pomogło? No w sumie tak, bo to, że

57:17ktoś przyznał się do tego, że też miał

57:19taki okres właśnie dokładnie sprawiło,

57:21że nie czułam się samotna, nie czułam

57:22się wykluczona, wyklęta albo dziwna albo

57:24właśnie zwariowana jakaś. Ty, ale

57:26Vanessa, bo ten moment taki jak

57:29słyszałam gdzie w jakimś innym

57:30wywiadzie, że opowiedziałaś i teraz też

57:32trochę, ale bardziej mi chodziło, bo nie

57:34wspomniałaś dzisiaj chodzi mi o ten

57:36moment, kiedy się zatrułaś i nie byłaś

57:39>> obecna w szkole

57:40>> i że w tym jakiejś innej rozmowie

57:42powiedziałaś, że że ludzie się do ciebie

57:45nie odzywali.

57:46>> Tak, tak, tak. Nie odpowiedaliś.

57:47>> Właśnie ja wiem, że Mikołaj miał taką

57:49sytuację w gimnazjum i ja miałam też

57:51taką sytuację w podstawówce. Tylko u nas

57:53no nie było gimnazjum, więc to było

57:54mniej więcej ten sam wiek.

57:57To jest myślę, ja nie wiem, Agata też to

58:00miała. Ona w tej samej podstawówce,

58:02tylko w innej klasie doświadczyła

58:04takiego rodzaju, wiesz, jakiegoś

58:06ostracyzmu.

58:07I myślę, że to jest jedno z

58:09najtrudniejszych

58:10doświadczeń, tak mi się wydaje,

58:12szczególnie w szkole w wieku nastoletnim

58:15i również wczesno dorosłym.

58:18Kurde, moim zdaniem nawet jak jak ktoś

58:20pracuje w korpu albo w jakimś biurze

58:22albo nawet po prostu, że są dziewczyny

58:24wiesz

58:26w Biedronkach na kasie i potem mają

58:27przerwę śniadaniową jakąś tam na

58:29przykład i się okazuje, że jest jedna,

58:31którą do której milczą ludzie, że to

58:33jest straszne. Czułaś to wtedy tak jakoś

58:36bardzo

58:36>> O Jezu, to było dla mnie tak przykre i

58:38ja pamiętam, że przyszłam do szkoły,

58:43właśnie jak już wyzdrowiałam, poczułam

58:45się lepiej,

58:47chciałam wchodzić w interakcję normalną,

58:48już do mnie dochodziły głosy, że, że ta

58:50grupa nie uwierzyła w te w to

58:52wytłumaczenie. Mimo iż szkoła akademia

58:54bardzo w porządku się zachowała, bo i

58:56mój opiekun roku i pani profesorka

58:59prowadząca przedmiot byli jak

59:01najbardziej wyrozumiali i po prostu

59:03podjęliśmy decyzję, że ja będę miała po

59:04prostu ten przedmiot zaliczony na

59:05najniższą możliwą ocenę, no bo nie

59:08będzie mnie na egzaminie, ale

59:09uczestniczyłam w każdych zajęciach. No

59:11po prostu no trudno, tak się stało.

59:13Przypadek losowy. Zjadłam tuńczyka,

59:15sorry.

59:18I już dochodziły do mnie głosy, jak

59:19leżałam w domu. Rodzice do mnie

59:21przyjechali, w ogóle mi pomagali

59:22troszkę,

59:26że dochodziły mnie głosy, że ktoś tam

59:27nie uwierzył, że były jakieś dyskusje po

59:29tym egzaminie, że jest jakiś żal. Ja już

59:33wtedy wysyłałam do ludzi wiadomości

59:34takie upewniające się, czy wszystko jest

59:36okej, że hej, jak poszedł egzamin, nikt

59:38nie odpisywał, nie? I już mówię m nie no

59:41może mi się wydaje, może mi się wydaje.

59:42Mam jakąś taką też dużą potrzebę właśnie

59:45bycia uznan, znaczy uznanym,

59:47uwzględnionym, że może znowu to jest o

59:49tym, że mi się wydaje coś, no są trwają

59:52egzaminy, więc pewnie dlatego nie

59:53odpisują. Potem przyszłam do szkoły i ta

59:55część, która mi nie uwierzyła parę osób

59:57właśnie nie chciało mi nawet czeście

59:59odpowiedzieć. A nawet, a ci, którzy

1:00:00odpowiedzieli cześć, to to był koniec

1:00:02naszej rozmowy. Jedna osoba mnie nawet

1:00:04skonfrontowała, y, jakoś tak sugerując,

1:00:07że nie wiem, jestem jakaś tam, jakaś tam

1:00:09i że zostawiłam ich w potrzebie, że

1:00:12aktor to jest na scenie nawet jak umiera

1:00:14i że po prostu mamy takich przypadki

1:00:16tysiące, a ja byłam, zachowałam się jak

1:00:18egoistka, wybierając, nie wiem co,

1:00:21wybierając, nie miałam wyboru. No

1:00:23przepraszam, byłam w szpitalu. Egoistko

1:00:26ty

1:00:27>> lałaś się przez ręce, ale powinnaś w tym

1:00:29stanie po prostu. Ja nie wiem w ogóle.

1:00:31>> No to jest absur. Myślę, że dla nich

1:00:33nawet teraz by to było absurdalne.

1:00:35Pewnie część jakaś z nich nawet tego nie

1:00:37pamięta. Ale ja wracając do domu z tego

1:00:40dnia nie pomyślałam sobie przecież

1:00:42to jest jakiś absurd. Ja dobra chcą tak

1:00:46czują. Ja jestem wiem jak było i

1:00:48zostawiam to tak jak jest. No nie będę

1:00:50walczyć o uwagę, nie wiem czy czy czy

1:00:53kontakt z ludźmi, którzy mnie tak

1:00:55traktują. To ja jeszcze pisałam do

1:00:57każdego oddzielną wiadomość, tłumacząc

1:00:59po kolei jak to było,

1:01:01żeby nie wiem jakoś yyy o takie ochłapy

1:01:04otrzymać ich yyy wyrozumiałości, która

1:01:07się oczywiście nie pojawiła. Może tam po

1:01:09latach jedna osoba mnie właśnie

1:01:11przeprosiła, że że ona po latach dopiero

1:01:14sobie uświadomiła jakie to było

1:01:15środowisko i że po prostu też no ono

1:01:17faktycznie zachęcało środowisko. Mam na

1:01:20myśli ten system w szkole teatralnej, w

1:01:22jakim funkcjonowaliśmy. Nie mówię o

1:01:23profesorach i tak dalej, tylko no, że

1:01:25bycie w tej szkole nieustanne

1:01:28za wszelką cenę, że nawet jak masz

1:01:29zapalenie płuc, to jesteś na tych

1:01:31zajęciach nawet tak, no babcia ci

1:01:33umiera, to musisz być

1:01:35>> albo mąż, tak jak Krysty Jandzie, ona

1:01:37też komedię zagrała.

1:01:38>> Tak, tak, tak, tak, tak. Ona wyszła na

1:01:40scenę właściwie chwilę po, ale też

1:01:42rozmawiałam z panią Krystyną o tym. Nie,

1:01:44może nie powiem o czym rozmawiałyśmy, bo

1:01:47też nie wiem czy ona by sobie tego

1:01:48życzyła, ale to też nie jest takie

1:01:49czarno-białe, jak to się przedstawia, że

1:01:51no tak pani Krystyna zagrała spektakl,

1:01:54bo taką jest aktorką totalną i tak

1:01:57dalej. jest aktorką totalną, ale to to

1:01:59doświadczenie nie jest o tym, że należy

1:02:01tak robić, tylko widocznie dla niej to

1:02:03była jedyna droga, żeby sobie w ogóle

1:02:04poradzić. To naj zresztą chyba ona

1:02:07>> największą tak ona mówi o tym że to

1:02:08ogromna ogromna

1:02:11strata też ale ale też może u niej

1:02:13chodzi o kwestię odpowiedzialności bo

1:02:15przecież to jest to jest teraz którym

1:02:17ona się myślę że to mogą być wiesz że

1:02:19czasem na przykład osoby po jakiejś

1:02:21ciężkiej tragedii właśnie idą do pracy

1:02:23na przykład po to żeby nie zwariować

1:02:24żeby żeby życie przez chwilę choć aż

1:02:27zapachniało normą wiesz wies bardziej w

1:02:29ten sposób nie dlatego, że chcesz być

1:02:31właśnie jakiś honorowy czy coś w tym

1:02:33stylu tylko przez chwilę Chcesz

1:02:35najzwyczajniej po prostu prostolinijnie

1:02:37mówiąc zająć czymś głowę, żeby po prostu

1:02:39nie oszaleć. Tak, ale o tej szkole

1:02:40teatralnej to się to się i o tym właśnie

1:02:43takim oczywiście to jest pewnie jakiś

1:02:44tam

1:02:46rodzaj metafory, która celowo jakoś tak

1:02:48jest przegięta, ale że no to to się o

1:02:51tym mówi, że właśnie, że aktor kurde też

1:02:55no mówię no znowu przewołam Agatę, bo z

1:02:57nią po prostu prawie codziennie

1:02:58rozmawiałam. Ona ostatnio była chora,

1:03:00>> tak

1:03:00>> po prostu chora i mówi: "Tak się źle

1:03:03czuję, kurczę, jestem chora". No wiesz,

1:03:05byłam u lekarza, powiedział, że no no

1:03:07rzeczywiście, no jest pani chora, ale to

1:03:10spokojnie, no rozumiem, że pracy nie

1:03:11może pani odwołać. Lekarz rozumie, że

1:03:14nie może. Ona mówi: "Nie, ale spoko, dam

1:03:17radę". Znaczy wiesz, mam gorączkę, ale

1:03:19dam radę, idę do teatru, muszę, bo mam

1:03:21tam spektakl. Ja mówię: "Jesus,

1:03:23naprawdę? Czy nie możesz się po prostu

1:03:24położyć, nie wiem, wyleżeć tego?" No po

1:03:27bożemu normalnie jesteś chora i to nie

1:03:29było takie, że tam, że ach,

1:03:30>> delikatnie, tylko regularnie po prostu

1:03:32chora i ona mówi: "Nie, nie, spoko, dam,

1:03:34dam radę, dam radę, dam radę". Więc to

1:03:37masz takie jest jakieś,

1:03:38>> tak ta ta misyjność wpisana w ten w ten

1:03:41zawód. Mam wrażenie, że troszkę to się

1:03:43zmienia. Właśnie nasze pokolenie tak

1:03:45troszkę bardziej higienicznie podchodzi

1:03:48do do wyborów zawodowych i coraz

1:03:52częściej się mówi o tym, że ważne jest z

1:03:53kim się pracuje, w jakiej atmosferze, że

1:03:55już się tego nie nie ignoruje za wszelką

1:03:58cenę, ale no tak dwa powied powiedzenia

1:04:02ulubione właśnie, że aktor jest od

1:04:04grania jak dupa od srania. To oczywiście

1:04:07najważniejsze. I drugie, no aktor nie

1:04:10jest w pracy tylko wtedy, jeśli nie

1:04:13żyje. Więc tak, no to było wtedy dla

1:04:16studentów pewnie niezrozumiałe. Jak

1:04:18>> chyba, że rola pozwala na to, żeby nie

1:04:20żyjąc jednak grał, tak?

1:04:22>> Czyli że ma taką rolę.

1:04:25>> Ale ktoś ktoś mi kilka dni temu

1:04:27opowiadał o tym właśnie o absurdzie też

1:04:29tego jakbyśmy zagrali pewne rzeczy. To

1:04:31będzie trochę of topic, a może troszkę w

1:04:32temacie, że któryś z aktorów, tylko nie

1:04:34chce teraz przekręcić nazwiska, więc

1:04:36przepraszam go nie podam, ale chyba na

1:04:37próbie z Dejmkiem faktycznie umierał na

1:04:39scenie właśnie grając jakąś taką scenę

1:04:43konania i że reżyser krzyczał, że

1:04:46przecież to nie jest prawdopodobne. Co

1:04:47ty robisz? No lepiej to musisz zagrać,

1:04:49nie? To

1:04:50>> Tomek kot mi mówił czemu. Ja drugą

1:04:52stronę ostatnio widziałem jak są były

1:04:53jakieś takie

1:04:55za kulis to też tak trochę nie w topik

1:04:57troszeczkę tak, ale wiesz tak, ale

1:04:59widziałem genialny fragmenty dokumentu

1:05:01jak robili władce pierścieni i jezu

1:05:04przypomnijcie mi jak się nazywał aktor

1:05:05który grał Sarumana. O mój Boże.

1:05:07>> Jezu, przepraszam ja przyznam się, że

1:05:08nie widziałam Władcy pierś. ostatnio

1:05:10muszę muszę to powiedzieć, bo on

1:05:11stosunkowo w 2016 odszedł

1:05:16więc też chciałbym tak szacunkiem niego

1:05:18szybko.

1:05:19>> Ja nie pamiętam.

1:05:21>> Christopher Lee. O ser Christ

1:05:24>> jest genialna była genialna sytuacja, bo

1:05:25tam oczywiście jest ta scena w Władcy

1:05:27Pierścieni, że on w pewnym momencie no

1:05:29wyskakuje na niego inna osoba od tyłu i

1:05:31go dźga sztyletem, nie? On umiera, spada

1:05:33z tej wieży. I najlepsze jest to, że w

1:05:35trakcie kręcenia tego Peter Jackson

1:05:37musiał podejść do Christophera i go

1:05:39zapytać, znaczy mu przedstawić więcej

1:05:41jak on chce, żeby wyglądała ta scena

1:05:43bycia dźganym w plecy.

1:05:45>> I on to mówi, że o możesz tak wczeć się.

1:05:47On mówi: "Ale nie, nie kochany, a

1:05:49powiedz mi czy ty kiedyś widziałeś jak

1:05:51ktoś był dźgany w plecy?" A mnie. A m

1:05:55takie: "No nie, bo to wygląda zupełnie

1:05:56inaczej". Wiesz? i on mu zaczął

1:05:57tłumaczyć jak to faktycznie wygląda. Co

1:05:59się okazało, że Christopher Lee był

1:06:00normalnie w wojsku, był częścią

1:06:02jednostki specjalnej tam w stylu

1:06:04jakiegoś takiego czegoś ala MI6 czy coś

1:06:06w tym stylu i on no bardzo dobrze wie

1:06:08jak brzmi osoba jak się dgała w plecy.

1:06:10>> Ale fakt, że od razu to pomyślałam

1:06:12sobie, że szczerze mówiąc w żadnym

1:06:13filmie nie widziałam, żeby ktoś został

1:06:15ugodzony nożem i robił a strasznie się

1:06:17da raczej to jest zyka tłumaczy, że

1:06:20wysysa z ciebie powiedz,

1:06:22>> no że zatyka, no a nie, że że się

1:06:24nadzierasz. Ale też ostatnio gadaliśmy o

1:06:27tym też w grupie aktorów chyba z

1:06:28Michałem Sikorskim o tym rozmawialiśmy.

1:06:30A właśnie jak my czasem sobie wyobrażamy

1:06:32pewne emocje, ale dopóki ich nie

1:06:35doświadczymy to nie jesteśmy w stanie

1:06:36sobie tego zwizualizować i przywołaliśmy

1:06:38fragment. Akurat to jest chyba Afryka

1:06:40Express, jak nie wiem czy widzieliście

1:06:42ten urywek jak Tomek Iwan zostaje

1:06:44potrącony przez nie widziałam tej serii.

1:06:47>> Jego partnerka ja nie widziałam tego

1:06:49programu, ale widziałam akurat ten

1:06:51urywek mi się pojawił. On fortunnie tam

1:06:54nic poważnego się nie stało na

1:06:55szczęście, bo miał jakiś plecak jakoś

1:06:57fortunnie upadł, ale jego partnerka nie

1:06:59mogła jeszcze wtedy tego wiedzieć.

1:07:00widziała tylko ten wypadek i dostała

1:07:02takiego ataku y paniki, jej przerażenia

1:07:06i to było tak intensywne, że myślę, że

1:07:08żaden aktor by się nie zdecydował na

1:07:10takie środki, bo pomyślał nie, to jest

1:07:11za za dużo, za mocno absolutnie to, co

1:07:15przegrane, a w rzeczywistości przychodzi

1:07:18przychodzą takie emocje czasem, że no

1:07:20oczywiście człowiek nie analizuje tego,

1:07:23co się dzieje, co robi, po prostu to z

1:07:25niego wychodzi.

1:07:27Czy na przykład właśnie o tym

1:07:28rozmawialiśmy, to jest świetny przykład

1:07:30i jeszcze miałam jeden, ale już nie

1:07:32pamiętam.

1:07:34>> A to też jest częścią taką stał napiszę

1:07:36w komentarzach.

1:07:37>> A posłuchaj, a jeszcze chciałam zapytać

1:07:38o to a propos tego fuksowania, tych

1:07:42fuksówek słynnych, bo o tym sporo

1:07:44opowiadałaś. Y, natomiast ja bym chciała

1:07:47inaczej zapytać,

1:07:48>> czy na przykład

1:07:50>> kiedy starszy rocznik, starsi studenci

1:07:53fuksują tych młodszych,

1:07:55>> czy miałaś kiedyś coś takiego, że

1:07:57>> wiesz co to jest fuksówka?

1:07:58>> Nie, właśnie jakbyś mi wytłumaczyła.

1:08:00>> A

1:08:01>> kurde, ja już o tym tyle mówiłam, że

1:08:03myślałam, że wszyscy o tym wiedzą.

1:08:04>> Kuksówka to jest taki już zakazany

1:08:07rytuał inicjacyjny. Gdy

1:08:10studenci dostają się na pierwszy rok

1:08:12aktorstwa, to starsze roczniki robią im

1:08:14takie kocenie i jak jak ruky haing w NBA

1:08:19na przykład. W NBA też jest taka zasada,

1:08:20że na przykład zawsze pierwszoroczniy

1:08:21muszą torby nosić, przynosić pączki na

1:08:23trening, jakieś takie zadanie. Bo to

1:08:25brzmi delikatnie niż tamą

1:08:27potrafią im na przykład wiesz tam jeden

1:08:29koleś miał auto to mu przez trzyberdach

1:08:30na przykład nasypali popcornu tak po

1:08:32brzegi. Nie potrafią jakieś, wiesz,

1:08:33stylu potrafią gościowi zabrać y jak

1:08:35jest szatnia po treningu, to jeśli na

1:08:37przykład nie spełnia tych zachcianek, to

1:08:38są kary, wiesz, w stylu zabierają mu

1:08:40rzeczy wszystkie i musi na golasa biec

1:08:42do auta później. No tam wszystkie rzeczy

1:08:44robią po kolei. Tylko jeśli wypełnienie

1:08:46popcorn to już mi wręcz czule, nie? w

1:08:48zasadzie tyle popcorn tam, ale z tego co

1:08:51opowiadają aktorzy, no to że to w szkole

1:08:54to jest po prostu to jest normalnie

1:08:55jakaś totalna przemoc po prostu. No to

1:08:57jest to jest zaczyna się od tego, że

1:09:00zabierają nam indeksy po rozpoczęciu

1:09:02roku, depczą je wszyscy po kolei,

1:09:05rozrywają, depzą i niszczą, bo oni mają

1:09:07takie przekonanie, że dopóki tej

1:09:09fuksówki się nie przejdzie, która jest

1:09:11zakazana już wszędzie, no to nie jesteś

1:09:14studentem, tylko jesteś fuksem, bo

1:09:16fuksem dostałeś się do szkoły i jesteś

1:09:18studentem roku tak zwanego zerowego, a

1:09:20jeżeli nie decydujesz się na fuksówkę,

1:09:22to jesteś tak zwanym siurem. I wszyscy i

1:09:25do dzisiaj się tak mówi. Ostatnio

1:09:26jechaliśmy gdzieś transportem na plan,

1:09:29coś gadaliśmy o fuksówce i ktoś mówi:

1:09:31"Nie, ja to jestem siurem". I wszyscy,

1:09:32wszyscy w nomenklaturze aktorskiej

1:09:34wiedzą, co to znaczy siur, czyli że

1:09:35osoba, która

1:09:36>> nie przeszła fuksówki.

1:09:39No i fuksówka trwa różnie, no zazwyczaj

1:09:41około miesiąca. I na przykład jednym z

1:09:44takich elementów, które może nie wydają

1:09:46się jakieś szokujące, ale pamiętam co

1:09:47mnie najbardziej bolało, to to, że my

1:09:49staliśmy codziennie na bosaka z

1:09:52reflektorami wykierowanymi na nasz

1:09:55przekierowanymi na naszą twarz.

1:09:57Oczywiście wszyscy starsi studenci

1:09:59siedzą, piją alkohol, alkohol palą,

1:10:02patrzą na to i wydają różne komendy,

1:10:04rozkazy. No i ty stoisz ubrany

1:10:07absurdalnie, bo najczęściej,

1:10:09przynajmniej warszawskiej akademii było

1:10:10tak, że trzeba było wyglądać absolutnie

1:10:12komicznie i tak chodzić też po ulicy w

1:10:14takim kartonie zasłaniającym całe ciało

1:10:17i są wszystkie twoje dane mieć umalowane

1:10:20na nosy, na czerwono z jakimiś

1:10:23absurdalnymi fryzurami. No chodziło po

1:10:25prostu, żeby ośmieszyć te ten ten

1:10:27rocznik pierwszy i żeby on nie poczuł

1:10:30się zbyt pewnie. Trzeba było formułkami

1:10:33różnymi mówić. No i właśnie stanie na

1:10:35bosaka przez te kilka godzin, że trzeba

1:10:38się prosić o to, czy można się napić

1:10:39wody, bo każdy przy tej tak zwanej

1:10:41blasze, bo to były takie kart, no po

1:10:43prostu takie bristole papierowe, które

1:10:46się zakładało i to to była ta, y, ja nie

1:10:49pamiętam jak to się nazywało, taka

1:10:50tarcza, no to chyba blacha się mówiło.

1:10:53Y, do niej był przypięty na sznureczku

1:10:55kubeczek i dopiero jak student pozwolił,

1:10:57to można się napić y wody, tak? Czy

1:11:00pójść do łazienki? Ja pamiętam, że mi

1:11:01właśnie wtedy, tak jak wspomniałam

1:11:03wcześniej, moja babcia umierała chwilę

1:11:05tuż po tym, jak się dostałam do do

1:11:06szkoły teatralnej. Ja musiałam się

1:11:08prosić, żeby mnie mi pozwolili pójść do

1:11:10szpitala do umierającej babci, nie? I

1:11:12właśnie znowu padała historia o tym, że

1:11:14no a Krystyna Janda to mąż jej umarł i

1:11:17zagrała. No to ty będziesz taką aktorką,

1:11:19tak się nadajesz, nie?

1:11:20>> Mhm. To jest jakieś chore. Ale też muszę

1:11:23muszę muszę się zapytać Maćka, naszego

1:11:25wspólnego znajomego, czy on też to

1:11:26przychodził, bo strasznie ciężko jest mi

1:11:27sobie wyobrazić, żeby na przykład Maciek

1:11:29na to pozwolił, wiesz? No ale właśnie

1:11:30czekaj, Maciek jest chyba był dwa

1:11:32roczniki niżej,

1:11:32>> rok niżej, on jest 97

1:11:34>> m to myślę, że jeszcze przechodził. Y,

1:11:37ale u mnie chłopak, jeden z moich

1:11:39najbliższych kolegów z roku też taki

1:11:41hardy chłopaczek, y, taki

1:11:45z Otwocka taki łepek, super, uwielbiam

1:11:47go właśnie. Wczoraj byliśmy na jego

1:11:49spektaklu. Świetny aktor, Kondziu

1:11:50Szymański, pozdrawiam cię. yyy świetny,

1:11:53świetny aktor, no ale właśnie taki

1:11:55bardzo jasno zaznaczający granicę, nie

1:11:58dający sobie w kaszę dmuchać, naprawdę

1:12:01yyy no to po prostu wchodzi się w te

1:12:03struktury, bo myślę o nim, że on też w

1:12:05tym uczestniczył i nawet czasem coś

1:12:07odpyskował, ale za to były takie

1:12:09konsekwencje, takie kary, że czasem było

1:12:11po prostu lepiej przysłowo się zamknąć i

1:12:14po prostu to przeczekać, przemilczeć. On

1:12:16nawet, pamiętam, on czy ktoś inny miał

1:12:19taką sytuację, że chyba omdlał albo miał

1:12:21taką jakby zapaść, że po prostu no tam

1:12:23stanie w tym yyy tam było zazwyczaj

1:12:25bardzo zimno, bo tam były okna

1:12:27pootwierane, wszyscy palili na bosaka

1:12:30bez wody.

1:12:32To były bardzo trudne warunki, bardzo

1:12:33mało snu i pamiętam, że ktoś z nas

1:12:36omdlał i i tak pomoc została wezwana po

1:12:40bardzo dłuższym czasie, bo wszyscy mieli

1:12:43takie no fuks roku zerowego, no wiadomo,

1:12:45no niech w kącie sobie posiedzi, nie?

1:12:47>> Wiecie, wiecie jak to brzmi? To trochę

1:12:48brzmi jak sceny z tego Das Experyment, o

1:12:50tym eksperymencie zar Tak, dokładnie. To

1:12:53brzmi dosłownie jak scena. J z moich

1:12:54najlepszych przyjaciół jak była. Ja w

1:12:56ogóle studiowała na Stanfordzie Betty i

1:13:00była jego asystentką przez kilka lat.

1:13:03>> No tak. Betty, pozdrawiam cię. Jest

1:13:05wspaniałą osobą. Ej, ale słuchajcie, bo

1:13:06chcę dopytać właśnie Wanesę o takie coś,

1:13:08bo czy na przykład, nie wiem jak to

1:13:11sformułować, ale powiedzmy, że jest

1:13:12starszy ci starsi studenci i oni fuksują

1:13:16was i czy na przykład dało, czy masz

1:13:21takie jakieś

1:13:23kurde nie wiem jak jak o to zapytać. No

1:13:25krótko mówiąc, że wiesz powiedzmy, że ja

1:13:26jestem ze starszego rocznika, ja wiem,

1:13:28że jest zasada, taka jest tradycja. No

1:13:30więc gdybym ja miała fuksować i ja

1:13:32jestem delikatnym człowiekiem i ja po

1:13:34prostu nie umiałabym być w tym potworem

1:13:37>> typu no dobra no tradycja no to ej

1:13:40fuksie weź tam raczej tak wiesz bo

1:13:43trzeba, ale na mięciutko z szacunkiem i

1:13:46tak dalej ale czy dało radę wyczuć po

1:13:50ludziach że robią to w taki sposób jakby

1:13:55jakby czerpali z tego przyjemność a

1:13:57potem po latach się okazało że to są

1:14:00wredni po prostu na przykład ludzie,

1:14:02>> że były sytuacje, czyli że w tym

1:14:04fuksowaniu już można było zobaczyć, kto

1:14:07jest na przykład przemocowem takim,

1:14:09gdzie potem tak

1:14:10>> robił krzywdę realną.

1:14:12>> Ale ale mnie też kilka osób na przykład

1:14:14przeprosiło za fuksówkę.

1:14:16>> Miałam taką koleżankę rok wyżej, która

1:14:19mam wrażenie, że za każdym razem jak

1:14:20mnie widzi ma taką potrzebę. Mimo iż

1:14:22szczerze mówiąc aż tak dobrze nie

1:14:23pamiętam jej jako jakąś najgorszą figurę

1:14:27w trakcie tej fuksówki mojej. Były

1:14:29osoby, które był zachowywały się dużo

1:14:31gorzej wobec nas. To za każdym razem,

1:14:33kiedy mam z nią jakąś interakcję gdzieś

1:14:34się na castingu, spotkamy czy coś, to

1:14:36mówi: "Słuchaj, no przepraszam cię za tę

1:14:38fuksówkę, jest mi mega głupio". M

1:14:40>> ja też nikogo nie obarczam, bo wiem, że

1:14:42to był jakiś taki system, w którym

1:14:43szkoły funkcjonowały latami, latami,

1:14:46latami. Wspaniale, że to się w końcu

1:14:48skończyło i też ta fuksówka z tego co

1:14:50wiem początkowo zupełnie inaczej

1:14:52wyglądała.

1:14:53Chyba pani Hania Śleszyńska opowiadała,

1:14:55bo Kuba Gącowski był, jej syn był ze mną

1:14:58na roku i opowiadała. Nie chcę

1:14:59przekręcić, ale takie mam wspomnienie.

1:15:01Coś też znasz Gąsa?

1:15:03>> Ja schodziłem z nim do gimnazjum na

1:15:05Roszyńsko, ale

1:15:06>> A takie pominorzow zaraz opowiem wam

1:15:08zajebistą anegdotę z nim. I Kuba czy

1:15:11pani Hania mówiła, że oni, że ona ma

1:15:13takie wspomnienie z Fuksówki, że oni

1:15:15jako studenci tam przynosili roku

1:15:17pierwszego przynosili owoce dla innych

1:15:19studentów, mieli jakiś taki wieczorek,

1:15:21że pokazywali jakieś ettiudy i to było

1:15:24tyle. To była taka wspólna zabawa.

1:15:26Widzę, że że że masz głowie tylko tę

1:15:28anegdotę, więc już kończę. Ale, ale że

1:15:31to pewnie tak niezauważalnie co roku się

1:15:34zmieniało i transformowało, zmieniało

1:15:36swój kształt i pewnie y trudno było się

1:15:39w tym obudzić i zauważyć, że ej, no to

1:15:42już przekroczyło granicę zabawy, którą

1:15:45miało pewnie początkowo być, a jest

1:15:47teraz już jakimś totalnie

1:15:49przekraczającym

1:15:51systemem. Na szczęście wszędzie to jest

1:15:54już zakazane i yyy ja już tak naprawdę

1:15:58mało pamiętam z tej fuksówki. Ja nawet

1:16:00pamiętam też chwilę, kiedy było też

1:16:02miejscami, no bo dla mnie to było tam

1:16:05jakieś może mikro momenciki, żeby było

1:16:07fajnie. No ale są osoby na przykład,

1:16:09które potrafią wspominać fuksówkę, że

1:16:10fajnie, że to była przygoda, że to było

1:16:12coś takiego ekstremalnego i czerpią z

1:16:15tego też, no nie wiem, jakieś pozytywy.

1:16:17Ja nie do końca potrafię, ale na

1:16:20szczęście to już jest zakazane. Jest to

1:16:22temat, który nie funkcjonuje.

1:16:23>> Ciekawa jest tym, czy zeszło do

1:16:24podziemia, nie? Że zakazane, zakazane, a

1:16:26oni jednak wiesz bardzo dyskretni, ale

1:16:29nadal gnoją tych młodych. Znaczy to się

1:16:30jakby to trochę złączyło się jakby z tym

1:16:33momentem, w którym zaczął trochę

1:16:35głośniej mówić o mobingu ogólnie w

1:16:37branży aktorskiej. Y, to było troszkę

1:16:40później, bo to chyba był, to musiało być

1:16:42jakoś pandemii, czyli 2019-2020

1:16:46rok, kiedy pojawiło się pierwsze

1:16:49wyznanie takie ze łódzkiej filmówki z

1:16:51nazwiskami, które w sumie

1:16:53>> zapoczątkowało y całą tę falę zmian, ale

1:16:58myślę, że właśnie wtedy ta fuksówka już

1:17:00chyba na dobre została zawieszona,

1:17:03>> że też te wyznania fuksówkowe były

1:17:06niemałą częścią tych trudnych

1:17:09M czy czy szkołach teatralnych?

1:17:10>> Jezu, ja nie przetrwałabym w czymś takim

1:17:12po prostu.

1:17:13>> No właśnie uciekła. Ja mi się też tak

1:17:15wydawało, ale jednak ten mechanizm

1:17:17właśnie to, co profesor Zimbardo

1:17:20badał, mechanizm bycia w grupie,

1:17:22wytrwania potrzeby do dotarcia do końca,

1:17:25nie bycia tym siurem. To jest straszne.

1:17:28U nas na roku była jedna osoba, która

1:17:29nie ukończyła fuksówki i tak samo

1:17:31funkcjonowało oczywiście przez resztę

1:17:34roku i lat w szkole jak każdy inny, kto

1:17:36przyszedł przez tę fuksówkę. Czy nas

1:17:38straszono, nie było prawdziwe, że a

1:17:40będziesz wyklęty, nikt nie będzie chciał

1:17:41z tobą gadać. No ale to były takie

1:17:43mechanizmy,

1:17:45>> które miały zasiać kolejne ziarno

1:17:47niepewności w tej szkole, która i tak

1:17:49zasiewa tyle tych ziarn, że naprawdę nie

1:17:51potrzebujemy kolejnego.

1:17:53>> Dobra, to ta anegdotka szybka, bo Kuba

1:17:55zawsze był u nas w szkole taką osobą,

1:17:56która był wulkanem energii. O takie, tak

1:17:59więc Kuba na przykład,

1:18:00>> ale był też aktywistą takim szkolny,

1:18:02>> tak? Kuba na przykład zawsze jak składał

1:18:04życzenia wszystkim na korytarzu na

1:18:05przykład nie wiem bożonarodzeniowe czy

1:18:07coś w tym stylu to składał je w pięciu

1:18:08językach czy w sześciu nie jakby po

1:18:10kolei. Jest super anegdota mojego

1:18:12nauczyciela od biologii K

1:18:13Mikoszewskiego. Pozdrawiam który

1:18:15opowiada że raz mieli taką sytuację z

1:18:16takim

1:18:18nauczycielem od geografii Rafałem

1:18:19Fantam, który był mega cięty. Super

1:18:21koleś, ale mega cięty. No ale była taka

1:18:23sytuacja, że siedzą w pokoju

1:18:24nauczycielskim, no jest pukanie do

1:18:26drzwi.

1:18:28Otwiera jakaś dziewczyna tam pyta czy

1:18:29mogę do pani Jakubowskiej. O tak. Proszę

1:18:31wchodź. Ona wchodzi z kolekaniem. No ja

1:18:34do pana Kuby proszę wchodź. I nagle jest

1:18:37jest takie i w tym momencie Rafał Fanti,

1:18:39który siedzi tam czyta jakiś dziennik,

1:18:40odkłada go i przepraszam za wyrażenie

1:18:43Kuba Gąsowski i w tym momencie się

1:18:45wychodzi on sie takie przepraszam, czy

1:18:47mogę coś do pana Rafała? Nie

1:18:49>> jezu, ale wiesz, jak zapukałeś to sobie

1:18:51przypomniałam. Tak, tak. Kuba pcha.

1:18:52Najlepsze jest to, że jeszcze on w tym

1:18:54ty wszyscy tak na jego okno już Kuba

1:18:56wychodzi on tak oni takie skąd

1:18:57wiedziałeś? Tak nie słyszycie tego? No

1:18:59słuchajcie tego tak słyszycie tak

1:19:02uwielbiam. Uważam, że to jest taka m

1:19:05wspaniała osoba, taka czysta w swoich

1:19:08interc.

1:19:08>> On zarabia to on zaraża dobrą energią

1:19:10naprawdę. On był takim gościem, że

1:19:12ciężko było. Znaczy wiadomo, że jak

1:19:14każdy człowiek, każdy człowiek ma

1:19:15gorszy, lepszy dzień, ale on był taką

1:19:16osobą, która konsekwentnie była

1:19:18uśmiechem na korytarzu. O

1:19:20>> tak. I on też w trakcie, my się z Kubą

1:19:23poznaliśmy jeszcze przed tym, jak on się

1:19:25dostał do szkoły teatralnej, bo on m dwa

1:19:27razy zdawał i on się dostał za drugim

1:19:29razem byliśmy na jednym roczniku, jak go

1:19:31znałam właśnie z tych różnych podobnych

1:19:33towarzystw i on był taką moją dobrą

1:19:36duszą przez całą szkołę i ale to nie

1:19:39było tylko taka dobroć wycelowana we

1:19:41mnie. On zawsze był bardzo uważny na

1:19:43innych, więc bardzo, bardzo go lubię i

1:19:45cieszy mnie zawsze, jak słyszę, że ma

1:19:46jakiś sukces.

1:19:47>> Tak.

1:19:49gdzieś.

1:19:51>> A ja bym chciała jeszcze zapytać o coś

1:19:55takiego, bo w jakimś wzie powiedziałeś,

1:19:57że są sytuacje, w których twoje

1:20:00aktorskie ego y cierpi.

1:20:03>> Mhm.

1:20:04>> E i to mnie zaciekawiło, że czy

1:20:07rozróżniasz w sobie dwa rodzaje ego.

1:20:10>> Mhm.

1:20:12Jak

1:20:16znaczy pewnie one

1:20:18>> jest to inne w sensie takie

1:20:21>> wiesz co, bo my

1:20:22>> czyli prywatne jest bardziej stabilne

1:20:24jest mniej skłonne do tego, że na

1:20:25przykład poczuć się dotkniętym ten

1:20:28element w tobie

1:20:29>> chyba chodziło mi pewnie o to, że

1:20:32dotyczące aktorskich

1:20:35wyzwań i trudności pewnie i że m

1:20:39>> chyba jestem podwójnie wrażliwa, jeżeli

1:20:41chodzi o o rzeczy zawodowe. No chyba

1:20:44przez to, że ta praca jest nikomu nie

1:20:47jest zdalna na stałe i że decyzja o

1:20:50uprawianiu tego zawodu jest także

1:20:52decyzją o tym, że będzie nieustannie

1:20:56trzeba coś udowadniać i

1:20:59być w tym trybie ciągłej oceny i też się

1:21:02na to zgadzać. I myślę, że dlatego

1:21:05jestem podwójnie wrażliwa, bo wiem, że

1:21:06te oceny niestety mają znaczenie. Tak

1:21:09jak w życiu prywatnym, to, że ktoś

1:21:10powie, że jestem taka lub nie taka czy

1:21:12coś. No to okej, ja wiem, umiem ustalić

1:21:16sama ze sobą uczciwie swoją wartość,

1:21:17tak? Popełniłam jakiś błąd, wyciągnęłam

1:21:19wniosek, idę naprzód, albo

1:21:22albo nie popełniłam błędu, albo że coś

1:21:24tam, no jestem w stanie sama się ze sobą

1:21:27skonfrontować i też ze swoimi bliskimi

1:21:28na temat tego, jaka jestem. I jestem o

1:21:31pewnych rzeczach przekonana na temat

1:21:32siebie. Jeśli chodzi o zawód, no to te

1:21:35opinie innych ludzi budują nas i tu nie

1:21:38ma co się na to obrażać, ale jeżeli ja

1:21:41dostanę masę złych recenzji i

1:21:43publiczność nie będzie mnie chciała

1:21:44oglądać, no to ja raczej nie będę miała

1:21:46tego zatrudnienia lub będę musiała

1:21:48walczyć o nie podwójnie

1:21:52bardzo. Więc tak to się mówi, nie coś

1:21:55jakoś źle powiedziałam nie po polsku,

1:21:56ale wiecie o o czym mówię. A, a powiedz,

1:21:58a publiczność na przykład twoim zdaniem

1:22:03czy na przykład może być tak, że że

1:22:05publiczność źle ocenia i na przykład nie

1:22:08wiem, aktor otrzymuje jakieś krytyczne

1:22:09po prostu komentarze,

1:22:12czy to jest tak, że publiczność

1:22:14rozpoznaje

1:22:16warsztat, czy na przykład te komentarze

1:22:18mogą być jakieś słabe dlatego, że nie

1:22:20lubią bohatera.

1:22:22No wiem teraz przy okazji wtedy nie

1:22:24można się na przykład po prostu nikt kto

1:22:26obsadza, wiesz tworzy obsadę w filmie

1:22:30nie powinien się w ogóle sugerować tym

1:22:31co mówią ludzie. No bo

1:22:33>> tak,

1:22:33>> tak jak Tomek Szuch teraz,

1:22:34>> tak właśnie właśnie to chciałam

1:22:35powiedzieć o o o Domu Dobrym. Zresztą

1:22:39ten film bardzo mocno y ze mną został i

1:22:42też mam taką obawę, bo właśnie jakiś tam

1:22:45fragment mojej wypowiedzi został

1:22:46opuszczony w internet i nie do końca ja

1:22:48tam chyba precyzyjnie powiedziałam,

1:22:50chciałam powiedzieć, że po prostu wizja

1:22:53filmowa Wojtka jest taka, że on pokazuje

1:22:57y

1:22:59rzeczywistości, gdzie które składają się

1:23:00tylko z cierpienia. tam nie ma miejsca

1:23:02na nadzieję, bo no taka jest jego wizja

1:23:04też i taki to ma efekt wywołać na widzu.

1:23:07Więc o to mi chodziło tam gdzieś tam

1:23:09powiedziałam, że ja ja po prostu wierzę

1:23:11w życiu prywatnym, że więcej mimo

1:23:13wszystko jest słońca niż ciemności, ale

1:23:15uważam, że takie zabiegi są niezbędne i

1:23:17jego filmy są niezbędne i ja od lat je

1:23:19podziwiam i i zazdroszczę aktorom,

1:23:21którzy mają takie też doświadczenie

1:23:23pracy z nim.

1:23:25Ale właśnie wiem o Tomku. Widziałam film

1:23:27jak tylko wyszedł do kin. Uważam, że

1:23:30jest niezbędny, porażający i bardzo mi

1:23:32jest przykro słyszeć, że wciąż są

1:23:36zjawiska, w których ludzie nie

1:23:37oddzielają aktora od roli. Wiadomo, z

1:23:40jednej strony to jest ogromny

1:23:41komplement, bo to znaczy, że ktoś

1:23:43wcielił się świetnie w swojego bohatera,

1:23:46ale z drugiej strony pracowałam z

1:23:48Tomkiem nieraz, jest świetnym kolesiem i

1:23:51jest mi przykro, że musi się z tym

1:23:53mierzyć. No jest to po prostu nie nie

1:23:55niesprawiedliwe, ale myślę, że ludzie

1:23:57tak jest czasem tak, że że oceniają y

1:24:01bohatera, ponieważ jest nie wiem mało y

1:24:05no, że trudno jest go trudniej jest go

1:24:07polubić, to wtedy ta ocena roli jest

1:24:09gorsza. Ale mi chyba chodzi o to, że m

1:24:13a już się zgubiłam, o co mi chodzi.

1:24:15>> To też dobrym przykładem jest przecież

1:24:16ten akr, który grał Joffreya w grze o

1:24:18Tron. On chyba miał na zasadzie po

1:24:19zakończeniu swojej roli w grę o Tron

1:24:21chyba jakieś 10 lat przerwą. On dopiero

1:24:23teraz w jakimś filmie się na nowo

1:24:24pojawił, dlatego że przez tyle lat po

1:24:26prostu za każdym razem jak wyszedł w

1:24:27jakieś miejsce publiczne, to praktycznie

1:24:29ludzie go chcieli zamordować. Durne.

1:24:31Przecież ja oglądałam grę o Tron. Ja też

1:24:32byłam tak wściekła, że myślałam, że

1:24:34najchętniej to bym rozsadziła telewizor

1:24:36po prostu z powodu tego konkretnego

1:24:38bohatera. Do głowy by mi W ogóle nie

1:24:40rozumiem tej sklejki takiej w głowie.

1:24:42Nie wiem jak to jest możliwe, że

1:24:44oglądasz film i potem nie, ja w ogóle

1:24:47tego po prostu jestem za głupia na to,

1:24:49żeby w ogóle zrozumieć mechanizm. Ja też

1:24:51nie jestem w stanie. Wiem, że to jest

1:24:52aktor, a tam wokół są kable i są

1:24:55kamerzyści. Jest strasznie duża ekipa.

1:24:58To mnie wręcz na to, jak oglądam

1:24:59horrory. Na przykład wiesz, że ja ja po

1:25:01prostu jak oglądam i to mnie za bardzo

1:25:02zabiera i zaczynam się trochę bać, to od

1:25:04razu my sięe tam o tu zaraz dosłownie za

1:25:07tutaj wychodzimy z kadru i od razu tam

1:25:09są te kable i ci ludzie, więc to w ogóle

1:25:12nie jest prawda.

1:25:12>> Tak. Ale teraz pomyślałam sobie o jednym

1:25:14takim przypadku. Ostatnio oglądałam taki

1:25:16serial na to jest chyba serial hulu. yyy

1:25:21h i tam jeden z bohaterów yyy to jest

1:25:24serial o relacji z Narcyzem po prostu i

1:25:27mam pokazywać w jaki sposób y to jest

1:25:29akurat historia młodej dziewczyny która

1:25:31wchodzi w taką relację i pokazany jest

1:25:34przebieg yyy takiego związku jak ona

1:25:36jest uwikłana jest zaczyna być osobą

1:25:38współuzależnioną od niego i tak dalej i

1:25:40tak dalej

1:25:40>> no i mimo iż ja będąc w tym zawodzie

1:25:43wiem że ten aktor no takie miał zadanie

1:25:46aktorskie to za każdym razem gdy on się

1:25:48pojawia na ekranie budzi we mnie taką

1:25:50irytację, że mam coś takiego, że nie

1:25:52wiem czy jakbym go zobaczyła na plakacie

1:25:53jakiegoś innego filmu, bym se myślała,

1:25:55chyba dla niego zobaczę ten film, tylko

1:25:57że on jakoś budzi moją irytację, ale ja

1:26:01tak nie mam, że ja wiem, że to jest z

1:26:02tego.

1:26:03>> Tak, tak, ja wiem, ja też to wiem i

1:26:05pewnie nawet z ciekawości jak zagrał coś

1:26:07innego bym to zobaczyła, ale może jak

1:26:09ktoś nie ma takiej świadomości to

1:26:11>> No ale też się zastanawiam, no przecież

1:26:13wiadomo, że to są aktorzy. No nie wiem.

1:26:14Ja uwielbiam jak na przykład są też

1:26:15sceny takie za kulis, jakby takie

1:26:18nagrania z Harrrego Pottera

1:26:20>> i jest na przykład ta rozbieżność jak

1:26:22jest Lucjusz Malfoyj, wiesz, syn

1:26:24Malfoya, taki wredny jest na przykład

1:26:26genialna scena, jak t Harrego właśnie tą

1:26:28swoją laską tak odsuwał, ona była ostra

1:26:30zakończona i go tam jakoś nabił go i

1:26:32było takie, że get the way po to, nie?

1:26:35Po czym jakby przerywa się takie

1:26:37everything darling? wiesz, taki taki

1:26:39słodziutki, po prostu taki o come here,

1:26:40wiesz, przytula go, przytula go, jest

1:26:42taki kochany, po czym znów zaczyna się

1:26:44stanąć

1:26:45>> Mhm. Mhm.

1:26:47>> wiesz, twarz mordercy dosłownie.

1:26:49>> No, ale to jest tak jak wspomniałam,

1:26:50myślę, że dla aktora najfajniejsze

1:26:53wyznanie wyznanie wyzwanie, gdy można

1:26:55wcielić się w kogoś, kto jest tak daleko

1:26:57od ciebie prywatnie, nie? A czy ty

1:26:59czułaś na przykład, bo to jest też takie

1:27:00w sumie drugie można powiedzieć, że

1:27:03tutaj gadaliśmy o aktorze, który miał

1:27:05także w jakimś sensie niepochlebną rolę,

1:27:07że aż ma tego konsekwencje, ale są też

1:27:10aktorzy, no tutaj z przykładu już filmu,

1:27:12który podałem, na przykład Daniel

1:27:14Radcliff, który no już nigdy nie

1:27:16przestanie być Harrym Potterem i czy na

1:27:18przykład czułaś przy któreś ze swoich

1:27:19ról taką troszkę strach przed

1:27:21uwięzieniem w niej?

1:27:22>> Chyba w mojej pierwszej, czyli Ewce z

1:27:24wojennych dziewczyn. No bo to była taka

1:27:26y to była pierwsza moja rola w serialu,

1:27:30który swoją drogą uważam był bardzo

1:27:32fajną produkcją, ale był szeroko

1:27:34dostępny, więc ludzie y mnie z tym

1:27:39tam najwięcej osób mnie poznało,

1:27:42a przynajmniej na początku mojej

1:27:43kariery. No to to był to był taki

1:27:45projekt, w którym można było mnie

1:27:48najczęściej zobaczyć, bo to było pięć

1:27:49sezonów kręcony przez 5 lat. Ja

1:27:51spędziłam właściwie całą swoją swój

1:27:53początek dorosłości właśnie tam na

1:27:55planie. Yyy i do dzisiaj jest tak, że

1:27:58ludzie czasem wołają na mnie imieniem

1:28:00mojej bohaterki, czyli Ewka.

1:28:02>> M jest to coś takiego, że sobie myślę

1:28:05kurde Ewka, Ewko, ja uwielbiałam tam

1:28:08pracować. Naprawdę był wspaniały plan i

1:28:10najwspanialszy początek pracy w

1:28:12zawodzie, jaki mogłam sobie wyobrazić,

1:28:13bo wspaniała ekipa, bardzo bezpieczna i

1:28:15bardzo komfortowa. Ale sobie myślałam,

1:28:17kurde, no nie jestem jednak Ewą, jestem

1:28:20Vanessą i fajnie by było, żeby ludzie

1:28:22dawali też mi jakoce kredyt zaufania, że

1:28:25mogę być kimś innym, że nie nie muszę

1:28:28być tylko ewą lub Ewko podobną

1:28:32>> postacią.

1:28:32>> To w sumie zabrzmia jak w tej piosence,

1:28:34że no tam było, że nie byłam Ewą czy coś

1:28:36stylu.

1:28:38Jak mogłeś nie zacytować perfekcyjnie?

1:28:40Cała Polska to zna. To nie ja byłam Ewą.

1:28:43>> To nie ja.

1:28:44>> Weź się kurde spociłem przez

1:28:47>> Nie, no bo to jest taki klasyk, że cała

1:28:49Polska przepraszam. Cała Polska

1:28:51przepraszam.

1:28:51>> Wybaczamy.

1:28:53>> Ale Wonasa, wiesz co ci powiem a propos

1:28:54jeszcze tego twojego śpiewania, bo na

1:28:56przykład ja bym jednak ja bym jednak na

1:28:59twoim miejscu zrobiła takie coś. No

1:29:01kurde, jeżeli wiesz,

1:29:05jakby na początku było śpiewanie, czyli

1:29:07ten cały musical, tak? Jeżeli

1:29:08rozpoznałaś w sobie, że że ci się to

1:29:11podoba, że lubisz to robić, moim zdaniem

1:29:13nie mogłaś się pomylić, kiedy pomyślała

1:29:15sobie: "Kurde, ale ekstra śpiewam". To

1:29:17na pewno była prawda.

1:29:18>> No nie wiem,

1:29:19>> ale wiesz, a potem jak, że szkoła to

1:29:21zweryfikowała, ja na przykład mam takie

1:29:24bardzo prywatne zdanie na temat

1:29:26śpiewających aktorów. Są tacy, którzy

1:29:28śpiewają tak, że ja wiem, że to jest po

1:29:30prostu śpiewanie. Natychmiast wychodzę.

1:29:32Na przykład Musiałowski to ma.

1:29:34>> On śpiewa, on śpiewa, on ma barwę, on po

1:29:38prostu śpiewa. I dla mnie to nie jest

1:29:40aktor śpiewający, ale niestety większość

1:29:43aktorów takich różnych, którzy podejmują

1:29:46próby śpiewacze, ja nie mogę znieść, bo

1:29:50uważam, że że to szkoła im to zrobiła,

1:29:53że ich skalczyła, że są jest

1:29:55hiperdykcja, że to jest wszystko jakieś

1:29:57takie za bardzo z arkusza, tak,

1:30:00>> że tam nie ma tak zwanego takiego po

1:30:02prostu to jest jakieś za bardzo zamiast

1:30:05po prostu być.

1:30:05>> Ja myślę, że Maciek jest mi bardzo

1:30:07bardzo bliski. jest jednym z to jest

1:30:10jedna z takich najcenniejszych dla mnie

1:30:11relacji y ze świata filmowego, mojego

1:30:14karierowego. Yyy to właśnie z nim i

1:30:18Maćka znam i ja wiem, że w jego muzyce

1:30:20lub po prostu w jego wokalu on to to

1:30:23jest jego esencja, że że to wychodzi z

1:30:25niego, to jest jego natura, to jest jego

1:30:28m dusza, wszystko to, co całego arsenal

1:30:30i to jest totalne. Ale wydaje mi się, że

1:30:33czasem może ludzie nawet nie mają m

1:30:35takiej potrzeby, że ta muzyka wcale w

1:30:37nich nie jest lub nie mają do niej

1:30:38pasji, ale mają taki pomysł po prostu,

1:30:41żeby zaśpiewać lub coś stworzyć i wtedy

1:30:43wydaje mi się, że tworzy się takie coś,

1:30:45jakiś taki zgrzyt, bo jest to coś

1:30:47takiego wykalkulowanego, ale że dla mnie

1:30:49tam właśnie, że że tam zawsze, znaczy

1:30:52zawsze, no mówię na przestrzeni życia

1:30:54słyszałam śpiewających różnych różnych

1:30:56różnych różnistych aktorów i właśnie mi

1:30:58najbardziej przekadzało to, że oni są

1:30:59tacy

1:31:01>> szczególnie chodzi mi też o o tą dykcję

1:31:03jakąś taką za bardzo, że to jest to w

1:31:05szkole po prostu jest trenowane. Nie

1:31:06wiem, chyba kijem was tego uczą, żeby to

1:31:08było wyraźnie.

1:31:09>> Y uważam, że w śpiewaniu nie do końca to

1:31:12nie chodzi o to, tak mi się wydaje.

1:31:13Znaczy warto by było rozumieć co co

1:31:15artysta, co piosenkarka tam

1:31:17>> śpiewa, ale bez przesady, żeby to nie

1:31:19było takie i żeby to nie było tak

1:31:21>> takie za duże. I wydaje mi się, że to to

1:31:23jest dokładnie to jest to, co szkoła

1:31:25robi.

1:31:26>> Jeżeli macie tam zajęcia ze śpiewania,

1:31:27to że tam tego się uczy. E, a, a jeżeli

1:31:31ty czujesz i jeszcze ci bliscy ludzie

1:31:33mówią, że powinnaś, ja uważam, że

1:31:34powinnaś, bo jak na barwę mówioną masz

1:31:37taką barwę. Ja nie słyszałam jak jak

1:31:40śpiewasz, więc, ale myślę, że to jest

1:31:42barwa, która mówiona wskazuje na to, że

1:31:44że powinnaś

1:31:46>> żałuję, że nie mam pilocika do świat

1:31:47zgasił wszystkie poza tym na to i takie

1:31:49no to zapraszamy.

1:31:50>> Tak, tak, tak.

1:31:52>> Może byś nam zaśpiewała coś w

1:31:53>> Tak. I nagle tutaj gitary zza za kanapy.

1:31:57Tak nie się okazało, że to wszystko to

1:31:59jest tak naprawdę takie podium i nagle

1:32:00byśmy odjechali na

1:32:02>> i tylko taka lampka punktowa na ciebie i

1:32:05o Jezu, ja lubię, żeby ja mam ogromną

1:32:08pasję do muzyki i dlatego też no wyjadę

1:32:11z prywatą. Mam nadzieję, że to nie

1:32:12będzie dla ciebie krępujące, ale troszkę

1:32:14się stresowałam dzisiejszym spotkaniem,

1:32:16bo y twoje płyty mam też, bo ja

1:32:19kolekcjonuję płyty, kocham je mieć i

1:32:21kocham słuchać w samochodzie muzykę z

1:32:23płyt i mam ich naprawdę, no myślę, że

1:32:26kilkaset.

1:32:28I ja od zawsze, od kiedy pamiętam,

1:32:31jestem otoczona muzyką i kocham ją i mam

1:32:34ogromny szacunek do osób, które tworzą

1:32:36muzykę, którą potrafią swoją

1:32:37emocjonalność, ekspresję, wszystko to,

1:32:40co mają w głowie zmieścić w melodii, w

1:32:43brzmieniu.

1:32:45Naprawdę mam do tego ogromny szacunek.

1:32:47To jest moja ogromna pasja. Zresztą ja

1:32:48też miałam taką historię, że miałam

1:32:50podcast y do którego zapraszałam osoby,

1:32:53które jednocześnie są związane ze

1:32:54światem, ze światem muzycznym i filmowym

1:32:58bądź teatralnym, bo ja czuję, że zawsze

1:33:00byłam na rozdrożu dróg, że stąd były te

1:33:02musicale, że mogłam dotknąć tej muzyki i

1:33:04mogłam dotknąć aktorstwa, ale kurde

1:33:06właśnie ten ten wstyd i ten lęk też

1:33:09przed oceną, że że się spalę, że ktoś

1:33:12powie, no wiadomo, tato wszystkie sroki

1:33:15za okon chwyta, mimo iż to było moje

1:33:17marzenie. takie od od dawna.

1:33:19>> Nie, no to musisz to zrobić. No po

1:33:20prostu

1:33:21>> nie. Ja ja wiem, że ja sobie nie

1:33:22odpuszczę, jeżeli tego nie zrobię.

1:33:23>> Jest jedno po prostu naprawdę wiesz. A

1:33:25poza tym to nie jest tak. Ja uważam, że

1:33:29no bo u nas w naszym środowisku takim

1:33:31stricte jakby muzycznym też jest coś

1:33:33takiego, że czasami się zdarza komuś

1:33:35przemazać w jakimś filmie. Sama się

1:33:37przemazałam

1:33:38>> i i ja na przykład też mam coś takiego,

1:33:41kurde, nie wypada, aktorzy się

1:33:42kształcili, oni po prostu wiesz, ciężko

1:33:45pracują na te umiejętności. Ja też

1:33:46uważam, że to jest po prostu to jest to

1:33:48jest to jest szczególna

1:33:51profesja tak naprawdę i bardzo szanuję

1:33:54właśnie i to, że wykształceni i tak

1:33:55dalej to jest to jest konkret i dlatego

1:33:58na przykład nie nie mam śmiałości

1:34:00powiedzieć, że zagrałam w filmie. Ja

1:34:02zawsze mówię wystąpiłam albo przemazałam

1:34:05się, ale nie potrafię powiedzieć

1:34:07zagrałam, bo co ja wiem o graniu

1:34:08rozumiesz? Ale uważam, że na przykład

1:34:10parę osób z waszego środowiska jakąś tam

1:34:13jakąś tam nie wiem jak teraz wiedźmę

1:34:15zagrałam w panokleksie to powiedzieli

1:34:17mi, że spoko,

1:34:19>> wiesz? Więc ja nie uważam, żeby oba

1:34:21środowiska były zamknięte na siebie

1:34:23nawzajem. Że to chyba chodzi po prostu o

1:34:25to, że jak czujesz i jesteś w tym tak

1:34:27jak mówisz, że to jest pragnienie takie

1:34:29to strzewi, to trzeba to zrobić. No

1:34:32>> tak, tak. No ale propos właśnie, że ja

1:34:34na przykład jak widzę moich znajomych,

1:34:37których znam głównie z ich repertuaru

1:34:39muzycznego gdzieś filmie albo nie wiem

1:34:41czy z Dawidem Podsiadło, miałam kiedyś

1:34:43taką lata temu sytuację, że byliśmy

1:34:45razem na castingu, y, czy Natalkę

1:34:49Szeder, jak widziałam w filmie. Y miałam

1:34:52kilka takich okazji, żeby obserwować y

1:34:56moich bliskich, którzy na co dzień

1:34:58pracują w muzyce też na planie bądź

1:35:01właśnie na próbach. I to są osoby, które

1:35:03najczęściej świetnie sobie radzą, no bo

1:35:05mają tak świetny słuch, że po prostu A w

1:35:09aktorstwie myślę, że najbardziej istotny

1:35:11jednak jest rytm, rytm sceny, jak ona

1:35:13podąża, dialog, że jesteśmy w tym razem,

1:35:16że jesteśmy na siebie uważni. No i tutaj

1:35:18te ta uważność na to, na ten rytm jest

1:35:22szalenie istotna. Więc ja na przykład

1:35:24mam takie przekonanie, dużą pokory wobec

1:35:26muzyków, którzy są pojawiają się na

1:35:28planach, bo uważam, że często to są

1:35:30bardzo zdolne osoby.

1:35:31>> No i dlatego uważam, że powinnaś zrobić

1:35:33płytę. Kropka.

1:35:35>> Dobrze. Jeżeli się odważaj, masz

1:35:38załatwione miejsce w naszej branży

1:35:40muzycznej. Zaprasz zapraszam cię w

1:35:43imieniu koleżanek i kolegów.

1:35:45>> Dziękuję, dziękuję. Jeszcze troszkę się

1:35:46wstydzę, ale mam nadzieję, że się

1:35:47odwodzę.

1:35:48>> Nie no weź zrób to zanim umrę. Kurde, no

1:35:50po prostu jeszcze czas. Nie po to ci

1:35:52załatwiłam miejscówkę w naszej branży,

1:35:55żeby tego nie doczekać.

1:35:56>> Dobrze, dobrze. Uwzględnię to w swoich

1:35:59rozmyślaniach.

1:35:59>> Jeszcze tylko chciałabym ci, bo też nie

1:36:01wiem czy czy do do będziemy do Brzegu.

1:36:05>> No i jak uważasz?

1:36:06>> No bo też nie chcę nadwyrężyć, wiesz?

1:36:08Ona jeszcze musi do rodziców podjechać

1:36:10na herbatkę. A poza tym,

1:36:11>> ale tak naprawdę na spektakl dzisiaj. A

1:36:13no właśnie, że chciałam przekazać od

1:36:16mojego męża po prostu, który jest

1:36:18absolutnie, no jest

1:36:20>> po prostu crazy fanem y z Office. No po

1:36:25prostu, że że bardzo to od męża

1:36:28przekazuje, że no po prostu

1:36:30>> ja szczerze powiedziawszy, ja jeszcze

1:36:31nie oglądałam. Ja sobie zachowuję to na

1:36:34taki teraz będę miała dużo wolnego, więc

1:36:36mam takie parę takich, bo ja lubię

1:36:37niestety tak jak to się mówi zbindować,

1:36:40tak?

1:36:41>> A więc będę miała co robić teraz w

1:36:43czasie wolnego, ale on jest za każdym

1:36:46razem na bieżąco po prostu. No to po

1:36:47prostu wiesz, no ja ja oglądam swoje

1:36:50jakieś rzeczy, a on w swoim tym na

1:36:53słuchawkach no ogląda po prostu. Wiem,

1:36:55wiem kiedy ogląda wide. Mhm.

1:36:57>> Cieszę się, że wiesz,

1:36:59>> tak, że przekazuję od niego najniższe

1:37:02okłony.

1:37:02>> Dziękuję. Bardzo dziękuję. To jest takie

1:37:05>> takie dla nas zaskakujące, że ten serial

1:37:08jednak spotkał się z sympatią widzów, bo

1:37:11my

1:37:13nie otrzymaliśmy zbyt miłego

1:37:16przyjęcia. Gdy tylko wyszła informacja o

1:37:18tym, że będziemy robić ten serial, to

1:37:20ludzie spodziewali się ogromnej porażki

1:37:22i myślę, że chyba też troszkę ją

1:37:24przewidywaliśmy,

1:37:25>> ale bo były te dwie inne.

1:37:27>> Tak, tak, tak. Te dwa kolosy

1:37:29>> amerykańskie. Ale amerykańska też pewnie

1:37:31miała na początku sezon,

1:37:33>> a jednak są ludzie, którzy to kochają te

1:37:35te wersje bardzo mocno też. No

1:37:37>> tak więc u nas myślę, że ten pierwszy

1:37:39sezon był taki, że my jeszcze macaliśmy

1:37:41się z tą z tą wizją w ogóle, że że do

1:37:44tego podchodzimy i tak szliśmy trochę

1:37:46odważnie, ale troszkę się baliśmy, co

1:37:48inni powiedzą i tyle osób dało nam

1:37:51jednak kredyt zaufania i polubiło nas.

1:37:54To jest tak miłe, że że już pięć sezonów

1:37:57powstało. Ja zaczynałam ten serial, jak

1:37:59miałam 23 lata, teraz mam 29. Jeżeli

1:38:01będzie nam dane robić szósty sezon, to

1:38:03będę miała 30. I zaczynałam go właściwie

1:38:05tuż po wyjściu ze szkoły teatralnej,

1:38:07więc załamałeś się, że będziemy mieli 30

1:38:10lat. Kurde, już, co nie? Jakby kiedy

1:38:12kiedy to się stało?

1:38:13>> Co wy mówicie dzieci? Boże.

1:38:16>> No ale ty też swoje 30 przeżywałaś.

1:38:18>> Wydaje mi się, że nie.

1:38:20>> A mi się wydaje, że ja po prostu zawsze

1:38:21byłam taka stara. Tak, tak mi się

1:38:23wydaje.

1:38:25>> No więc bardzo dziękuję. A jeszcze tylko

1:38:26takie, bo jest taki ten rodzaj takiej ja

1:38:30lubię bardzo takie takie pytania w

1:38:32sensie znaczy dowiedzieć się o drugim

1:38:33człowieku.

1:38:36Czy masz szeroki już teraz staram się to

1:38:38inaczej sformułować jakiej szerokości

1:38:41jest twój margines

1:38:44na tak zwaną duchowość?

1:38:47taki rodzaj,

1:38:49te tematy, które są takie najcichsze,

1:38:52takie, które kontemplujesz, a które

1:38:55dotyczą, nie wiem, wszech rzeczy,

1:38:57egzystencji, tego co po, skąd to

1:38:59wszystko, po co to wszystko i i czy jest

1:39:02>> tak

1:39:03>> jak to jest. Hmm,

1:39:05ja u mnie w domu yyy rodzice za bardzo

1:39:10oni się zbulwersują, że tak powiem, ale

1:39:12w moim odczuciu nigdy nie praktykowali

1:39:15yyy wiary, więc ona u nas była bardzo m

1:39:19y

1:39:21taka symboliczna, to znaczy

1:39:23obchodziliśmy i celebrowaliśmy wszelkie

1:39:25święta, ale nie było takiego rytuału

1:39:27nawet wychodzenia do do do kościoła.

1:39:30Czasem się wspólnie pomodliliśmy, jeśli

1:39:32była ku temu sposobność, ale raczej to

1:39:34dziadkowie dbali o mojego brata i moje

1:39:40jakąś taką wiedzę

1:39:42religijną, a właściwie katolicką. Ja też

1:39:47przez długi czas ja chciałam mieć taką,

1:39:50miałam taką potrzebę, żeby to

1:39:52eksplorować i jak byłam w liceum to w

1:39:53ogóle bardzo tak odpowiedzialnie

1:39:55zaczęłam do tego podchodzić do tej wiary

1:39:57i y i chciałam być taka pilna w tym, ale

1:40:05jakoś gdy zaczęłam wchodzić w tą

1:40:07dorosłość i doświadczyłam też jakieś

1:40:10trudności, zaczęłam stawiać sobie więcej

1:40:11pytań y I ten aspekt przede wszystkim

1:40:20jak to powiedzieć, żeby nikogo nie

1:40:21urazić, ale ja mam wielu przyjaciół,

1:40:23którzy decydują się żyć życiem na swoich

1:40:26zasadach tak jak czują po prostu jak

1:40:28potrzebują i trudno mi przynależeć do

1:40:33społeczności, która ich wyklucza.

1:40:36>> Tak, ale ja w ogóle nie o tym, tylko

1:40:38bardziej chodzi o to jest oczywiste,

1:40:40>> tylko to jest dla mnie wstęp.

1:40:41>> A okej, dobra. Pardon.

1:40:42>> A wiem, wiem o co pytasz. Tylko chcę do

1:40:44tego dotrzeć i myślę, że to był taki

1:40:45moment, w którym troszkę się obraziłam

1:40:47na wszelką taką spirtualność i wiarę.

1:40:50Potem gdy zaczęłam odkrywać jak bardzo

1:40:53jestem lękowa, to trochę te spirytualne

1:40:56rzeczy też były dla mnie źródłem

1:40:59kolejnych lęków. To znaczy co jest po

1:41:01kiedy ja umrę, czy coś ode mnie zależy,

1:41:04czy w ogóle nie zależy. Więc ja trochę

1:41:07na długi czas właśnie w wyniku najpierw

1:41:11tych takiego

1:41:13buntu i chęci solidarności z tymi

1:41:17wszystkimi osobami, które nie są włś tak

1:41:19z tymi wszystkimi odrzuconymi, to był

1:41:21początek, a potem kontynuacją było ta

1:41:23moja lękowość, coś co się kryje za tą

1:41:25niewiadomą, że ja już tyle mam

1:41:27niewiadomych, które mnie stresują, gdy

1:41:29jeszcze się w to bardziej zatapiam i

1:41:31próbuję dotrzeć do tego, co to jest, ale

1:41:33nie nie dotrę nigdy. muszę sobie zaufać

1:41:35albo swojej intuicji. To mnie jeszcze

1:41:36bardziej nakręcało. Teraz jestem w takim

1:41:38momencie, że staram się po prostu

1:41:41uznawać, że nie wiem,

1:41:44staram się z tym poczuć wygodnie, ale

1:41:47jeszcze średnio się czuję.

1:41:50Ale ja bardzo nie lubię słowa energia,

1:41:54bo ono mi się kojarzy, ono jest dla mnie

1:41:56takie wytarte i on jest wyspiechtane

1:41:58też. Ja po prostu też mnie boli to, że

1:42:00ono zostało po prostu

1:42:03>> zmarowane,

1:42:03>> zesrane tak naprawdę. No ja już teraz a

1:42:06ja ideę samą, że wszystko tak naprawdę

1:42:08jest tutaj no jednak formą energii, to

1:42:11mi się to podoba bardzo. Ja to kumam,

1:42:13ale teraz jakoś też się wstydzę tego

1:42:14nawet używać. No z braku lu. No używam.

1:42:17No ale no

1:42:18>> i a jak to inaczej zmieścić w słowach,

1:42:20żeby powiedzieć, że ja wierzę, że m

1:42:24sytuacje, których doświadczam, ludzie,

1:42:26których spotykam są nieprzypadkowi na

1:42:28mojej drodze, że to nie jest przypadek.

1:42:30Ja wierzę w dużą swoją sprawczość, też

1:42:32chcę to podkreślić, że na przykład nie

1:42:34lubię takiego oddawania czci czemuś i

1:42:38wysługiwania się tym. To znaczy, że no

1:42:40ja jestem taki, bo jest

1:42:42retrogradacja i jestem w byku, więc to

1:42:44oznacza to mnie tak,

1:42:47>> w sensie ja absolutnie nie przez to w

1:42:51ogóle jestem anty takie ezo coś, bo mi

1:42:52się to z tym kojarzy z takim

1:42:54>> Ale Wetku jesteś po prostu spod znaku

1:42:55panny i to może dlatego. Ja też.

1:42:58>> No właśnie. No nie lubię takich wymówek,

1:43:01nie lubię. One mnie od tego odstręczają

1:43:04od tego tak zagłębiania się w ten temat.

1:43:07No po prostu

1:43:08>> to nie cierpię tylko tego, jak się na

1:43:09przykład z kimś pokłócę, y, albo na

1:43:12przykład mamy jakąś taką dużą

1:43:13argumentację i naprawdę trzeba poświęcić

1:43:16trochę emocji, czasu, wysiłku w to, żeby

1:43:19dotrzeć do jakieś konkluzji i nagle już

1:43:21tak budujemy ten piękny dom z tych

1:43:24konkluzji, w którym w końcu będzie można

1:43:25się skryć przed tą kłótnią, aż tu nagle

1:43:27przychodzi huragan pod tytułem to

1:43:30księżyc w nowiu, nie właśnie wszystko.

1:43:33To ja wiem, że ty nie lubisz księżyca, a

1:43:35ja mam tak, że dawniej, no gdzieś tam

1:43:36wiesz, no ja po prostu

1:43:39też szukałam wiesz i tu i tam i jeszcze

1:43:42dalej, rozumiesz? Odpowiedzi na jakieś

1:43:44tam, wiesz, no potem też potrzebowałam

1:43:46ulgi czasami właśnie od tych swoich

1:43:48jakiś rozmyślań. Był moment, że

1:43:51rzeczywiście nie pamiętam czy to matka

1:43:54mi powiedziała, może babcia, nie, babcia

1:43:56chyba w księżycu nie siedziała, ale że

1:43:57na Ale nie, babcia też musiała to mówić,

1:43:59że lepiej włosów nie strzyc, no bo to

1:44:01lepiej tam i to też m jakiś związek z

1:44:03pełnią, czy tam z innym nowiem. Potem,

1:44:05że kobieta się robi poddenerwowana, to

1:44:07słyszałam bardzo często, że a albo że

1:44:09nie można spać, bo pełnia, czyli ten

1:44:11wpływ

1:44:12>> księżyca. jakby miałam poczucie, że

1:44:14jakby rozumiem to albo akceptuję, że tak

1:44:17mi mówią, że tak jest, ale w pewnym

1:44:19momencie pomyślałam sobie, nie, ja

1:44:21właśnie jestem po prostu taka, że na tym

1:44:24etapie życia nie dam się po prostu

1:44:26prowadzić na na poster stronku

1:44:28jakiejkolwiek idei. I na przykład teraz

1:44:30mam wywalone na Księżyc Centralnie. W

1:44:33ogóle mnie to nie interesuje. Moja

1:44:34kolekcja biżuterii dla Kooka, pełnia nie

1:44:36ma dla mnie nic wspólnego z księżycem,

1:44:38tylko z pełnią, z całością. Prawda?

1:44:40Muszę to powiedzieć, bo ludzie myślą, że

1:44:42tylko dlatego, że faktura jest

1:44:43księżycowa. Co? Co nie? Ja nie lubię

1:44:45księżyca ogólnie na ten moment swojego

1:44:46życia.

1:44:47>> Wręcz nawet pomyślałam sobie, że po

1:44:49prostu, że im bardziej mówią, bo to

1:44:51czasami nawet wiesz na Instagramie się

1:44:53pojawia, że uważajcie, bo jest naprawdę

1:44:56totalny gruz i będzie źle, to ja sobie

1:44:58właśnie myślę, nie właśnie,

1:45:00właśnie nie będzie żadne źle. I naprawdę

1:45:02muszę powiedzieć, że to działa, że to

1:45:04jest chyba jednak kwestia wzięcia

1:45:05odpowiedzialności za za własne życie tak

1:45:07na najnormalniej świecie. Po prostu

1:45:09ludzie mówią: "Księżyc, księżyc". Ja na

1:45:10przykład mam tak, że zajebiście było i

1:45:12się w ogóle nie pokłóciłam z mężem,

1:45:14pomimo tego, że pełnia, wiesz.

1:45:16>> No ale właśnie ja bardzo nie lubię, ja

1:45:18lubię brać odpowiedzialność za swoje

1:45:21zachowanie i oczekuję tego też od

1:45:23innych. nie lubię, kiedy y na przykład

1:45:26ktoś ma wszelkie możliwości, żeby

1:45:29sięgnąć po narzędzia, które pomogą mu z

1:45:31tym, żeby uporać się ze swoimi demonami,

1:45:33życiem i tego nie robi. Wiadomo, że

1:45:35czasem to jest dłuższy proces, ale

1:45:37jeżeli ktoś po prostu to lekceważy i

1:45:38mówi: "No taki jestem, ja tego nie nie

1:45:41akceptuję, taki jestem". No to sięgnij

1:45:43po te narzędzia, które pomogą ci się

1:45:45zmienić, bo zrobisz lepiej dla siebie i

1:45:46dla innych. Tak samo, jeżeli ktoś mi

1:45:48powie, że zachował się w niefajny sposób

1:45:50albo że y nie wiem kogoś, komuś obrobił

1:45:53dupę dlatego, bo on jest skorpionem, no

1:45:56to sobie myślę, no to nieem

1:45:59przepraszam, ale no to zastanów się,

1:46:01zrób jakiś taki rachunek sumienia i się

1:46:03zastanów, czy to wynika faktycznie z

1:46:05tego, bo urodził się w takim miesiącu i

1:46:07w takim dniu, czy dlatego, że po prostu

1:46:09jesteś nieempatyczny. Uważam,

1:46:10>> nie jesteś skorpionem, jesteś kondomem.

1:46:13No, no tak,

1:46:14>> ale Wasa na przykład ja wiem, że są

1:46:16narzędzia do tego, żeby schudnąć, ale ja

1:46:18się na przykład modlę o to.

1:46:21>> Ja mówię bardzo proszę, proszę, proszę,

1:46:23proszę, proszę, żebym schudła.

1:46:26>> I co ty mi na to odpowiesz?

1:46:28>> No akurat ja też się modlę o różne

1:46:30rzeczy, które mogłabym na przykład

1:46:31wszyscy mówią, że powinnam zacząć

1:46:33medytować, że mi to pomoże. Ja mówię, no

1:46:35że powinnam, no i tego nie robię. No

1:46:37>> modlę się o to, że kiedyś zacznę.

1:46:39>> No dosłownie takie mówię.

1:46:41>> Ale to jest narzędzie. jest narzędzie.

1:46:43No

1:46:43>> a ty nie chcesz go użyć? Jezu, ja nie

1:46:46używam. I to jest moje właśnie to jest

1:46:47moja rzecz do przepracowania. No ale tak

1:46:50zamykając ten temat jest coś takiego, że

1:46:53że trudno mi nie wierzyć w to, że że są

1:46:57te energie i absolutnie nie wiem, prace

1:47:00astrofizyków są dla mnie

1:47:04ja je uwzględniam. To nie jest tak, że

1:47:05ja się obrażam na na wszystko i uważam,

1:47:09że wiedza, którą ja posiadłam jest

1:47:10jedyna. Absolutnie nie. Ja wierzę w to,

1:47:13że są. No właśnie ja nie mam takiej

1:47:15wystarczającej wiedzy, żeby się

1:47:16wypowiadać, więc nie chcę walnąć jakieś

1:47:18takiego babola cytując coś, co się

1:47:19okaże, że nawet źle cytuje.

1:47:21>> Spokojnie wytniemy i wstawimy na rolę.

1:47:22Nie słyszę,

1:47:23>> ale chodzi mi o to, że są naukowcy,

1:47:26którzy nie bez powodu badają te rzeczy i

1:47:28ja po prostu wierzę głównie w naukę, ale

1:47:31wierzę w też w to, żeby brać za siebie

1:47:34odpowiedzialność i żeby się nie żeby nie

1:47:36traktować energii, wiary czy czegoś jako

1:47:39wymówki do traktowania innych źle. Ja

1:47:42>> raczej powinna być motywacja do tego,

1:47:44żeby się rozwijać samemu, a nie po to,

1:47:46żeby pozostać w jakimś zburwidołku i się

1:47:48w nim taplać cały czas.

1:47:49>> Dokładnie.

1:47:51A dobra, to jeszcze ja na koniec powiem

1:47:53jedną rzecz, ale to już bardziej będzie

1:47:54nie pytanie tylko powiedzieć, bo jest

1:47:55jedna rzecz, która

1:47:58ostatnio była drobna gównoburza już

1:48:00jakiś czas temu i nie chcę nawet mówić o

1:48:02tej samej gównoburzy, ale o twojej

1:48:04reakcji na nią, ponieważ była ta

1:48:06sytuacja

1:48:07>> z tek jakby tekturowym kartonem na

1:48:10koncercie Bambi. A no

1:48:12>> i muszę ci powiedzieć, że mega mi

1:48:14zaimponowałaś, ponieważ twoja wypowiedź

1:48:16w tych komentarzach była według mnie

1:48:18jedną z lepszych wypowiedzi, jaką można

1:48:19było zrobić, ponieważ w żaden sposób nie

1:48:22nawiązywała do poróżnienia większego.

1:48:24Była dosłownie po to, żeby rozładować

1:48:25sytuacje i wesprzeć osoby, a nie je

1:48:27poróżnić. I uważam, że gdyby większość

1:48:30konfliktów była, jakby to powiedzieć

1:48:32sygnowana tego typu reakcją, to byłyby o

1:48:35wiele szybciej rozwiązywane niż są w

1:48:37przypadku wielu innych bardziej, jakby

1:48:39to powiedzieć konfrontacyjno

1:48:41kontrowersyjnych wypowiedzi. Więc akurat

1:48:43chylę czoła, bo to było naprawdę super i

1:48:45z klasą.

1:48:45>> Ja na przykład też się zgadzam z tym, że

1:48:49po prostu, że lepiej by było. Świat jest

1:48:52dosyć pokomplikowany w wielu, w wielu

1:48:54jego jakby miejscach, w odsłonach,

1:48:56przejawach w ogóle. istnienia jest jest

1:48:59ciężkawo i specyficznie czasami i że

1:49:02taki ta twoja refleksja, że że lepiej

1:49:06wspierać i wkładać coś co jest

1:49:08pozytywne.

1:49:10>> Też jestem absolutnie za tym i i też

1:49:12uważam, że Bambi jest wspaniała. Tak, ja

1:49:15też bardzo lubię Michalinę, ale też

1:49:17powiem szczerze, że nawet gdyby na tej

1:49:18scenie był ktoś,

1:49:19>> ktokolwiek,

1:49:20>> kogo nie słucham, czy kogo nie znam, też

1:49:23bym miała taką reakcję i za każdym razem

1:49:26czasem sobie myślę, Jezu, czy chcę znowu

1:49:29wchodzić w interakcję, ale mam taką

1:49:30potrzebę, że nie rozumiem po prostu.

1:49:32Czyli ktoś wobec kogo się zachowuje

1:49:34niefajnie, ja mam taką naturalną

1:49:36potrzebę, żeby powiedzieć: "Hej, kurde,

1:49:38bo może akurat mój głos" i tak chyba

1:49:40zresztą się stało, że mój głos został

1:49:42wyśmiany i zlekceważony.

1:49:45Okej, ale może dla kogoś będzie to jakiś

1:49:47moment, żeby się zatrzymać, pomyśleć: "A

1:49:49faktycznie, może lepiej zadziałać w inny

1:49:51sposób". Tak, taka ta wypowiedź była,

1:49:53żeby właśnie trochę człowiek pomyślał, a

1:49:55nie żeby znów tutaj dolewać oliwy do

1:49:56ognia i to jest,

1:49:57>> ale wiecie też za moich czasów bardziej

1:50:00teraz też, ale dawno temu, no wiesz, ja

1:50:03się wywiozę z takiego, a nie innego

1:50:06fragmentu tej sceny muzycznej, y gdzie z

1:50:10jakiś nie rozumiem do końca jakich

1:50:11powodów,

1:50:13totalnie zawsze ludzie mieli problem z

1:50:15disco polo.

1:50:16>> Mhm. Ja na przykład uważam, że mówiąc

1:50:19źle o tej muzyce, tak naprawdę

1:50:23sugerujesz publiczności tych tych

1:50:25artystów,

1:50:26że coś jest z nimi nie tak, albo że są

1:50:28wieśniakami, albo nie wiadomo co. Dla

1:50:30mnie zawsze to był problem i zgrzyt

1:50:32duży. Ja uważam, że jeżeli jakikolwiek

1:50:34człowiek, który cokolwiek daje, nie

1:50:36wiem, artystycznego, jakiegokolwiek

1:50:38światu, ale również jeżi chodzi o

1:50:39rzemiosło i znajduje ludzi, których to

1:50:41cieszy i sprawia im po prostu

1:50:44>> przynosi im, nie wiem, ulga albo moment

1:50:45jakiejś takiej odklejenia się od tej

1:50:47czasami przyziemnie i przyziemnej i

1:50:50trudnej rzeczywistości,

1:50:52>> to znaczy, że jest

1:50:53>> wszystko jest tak jak należy.

1:50:55>> Mi się zawsze podobał komentarz

1:50:56Frostiego a propos disco pola, bo ktoś

1:50:58go kiedyś zapytał o to, co sądzisz o

1:50:59disco poola. On powiedział takie

1:51:01zajebiste. Ludzie, którzy słuchają tej

1:51:03muzyki, mają się przy niej zajebiście

1:51:04bawić i się zajebiście przy niej bawią.

1:51:06Jakby więc wszystko jest git. No jakby

1:51:09spełnia dosłownie założenia, które ma

1:51:10spełniać. Jak można mieć tu pretensje?

1:51:12>> Tak, tak, tak. No właśnie, bo i ty

1:51:14możesz tego nie słuchać, ale jeżeli

1:51:16komuś to sprawia radość, nie rani

1:51:17nikogo, no to jak jest?

1:51:19zostę

1:51:21do tego prawo. naszym zajebistym i

1:51:26>> kto nie lubi potuptać nowo

1:51:29niezbywalnym prawem jest po prostu

1:51:30wybrać dla siebie to co nam odpowiada i

1:51:33kropka po co wnikać w to co wybierają

1:51:34inni ludzie gdyby tylko to skleić to

1:51:36moim zdaniem świat byłby o wiele

1:51:38spokojniejszym lepszym miejscem po

1:51:40prostu

1:51:41>> albo też zaczniemy więcej chwal i dać

1:51:42żyć

1:51:43>> zaczniemy bardziej chwalić to co cenimy

1:51:45niż krytykować to czego nie lubimy bo

1:51:47niestety nie ma tu równowag my zresztą

1:51:49bardzo często widać to po tym jak na

1:51:51przykład ludzie to akurat ja trochę to

1:51:53ponarzekam jako podcaster taki,

1:51:55>> że bardzo często na przykład są

1:51:56pretensje i to nie tylko u nas na

1:51:57kanale, na różnych kanałach o gości, o

1:51:59to, że są nieodpowiedni i co jest

1:52:01zabawne, dużo bardziej ludzie komentują

1:52:04przez co tak naprawdę nakręcają

1:52:06wyświetlenia, zarobki i tak dalej, przez

1:52:08co w jakiś sposób dają do zrozumienia,

1:52:10żeby twórca tak naprawdę tych

1:52:11konkretnych treści wstawiał więcej, a

1:52:13nie ma jakby równomiernego, a nawet

1:52:15większego gloryfikowania treści, które

1:52:17niby im odpowiadają.

1:52:19osoba do wyboru wejść i wstawić

1:52:21komentarz albo obejrzeć coś co lubię

1:52:23albo wejść i zostawić komentarz pod

1:52:25czymś albo 10 komentarzy pod czymś czego

1:52:27nie lubię to niestety bardzo często

1:52:29społeczeństwo idzie w tą stronę nie

1:52:31>> lubię ale na YouTubie jest taka

1:52:32możliwość że bo ja kilka razy to

1:52:35zweryfikowałam pod moimi wywiadami ale

1:52:37nie tylko też moich bliskich jak ktoś

1:52:39wstawia jakiś negatywny komentarz

1:52:40wystarczy że kliknie się na jego nick a

1:52:42przynajmniej tak na telefonie się dzieje

1:52:43i widać jakie ostatnio komentarze i pod

1:52:45czym stawiał i na przykład często jeżeli

1:52:47ktoś wstawi negatywne, to najczęściej

1:52:49większość innych komentarzy, które

1:52:50udostępnił też są negatywne pod różnymi

1:52:53innymi filmikami.

1:52:53>> Po prostu tak, tak, taki jest.

1:52:55>> Tak, ja ostatnio przyznam, że jedną

1:52:56osobę wyciszyłem u nas na kanale, bo już

1:52:59po prostu no tak z rękawa

1:53:01napierdzielasz. Wydawało mi się taki:

1:53:03"Ja cię już skądś znam, hm, brzm znajomo

1:53:07brzmiałą twoje wypowiedzi". I wszedłem

1:53:09właśnie w tą opcję i faktycznie

1:53:10zobaczyłem, że trzy ostatnie komentarze

1:53:11dokładnie to samo, tylko różnymi słowami

1:53:13miałem takie,

1:53:15>> ale tylko u nas. Czy ta osoba tylko

1:53:17chodzi do nas?

1:53:18>> No nie wiem, tylko u nas ją widziałem,

1:53:20wiesz? Nie, nie, nie podążam za nią,

1:53:23bo takie nie piszę do Dawida. Dawid,

1:53:25sprawdź ten nick, czy ta osoba coś u

1:53:27ciebie pisze.

1:53:28>> Nie myślałem, że do Dawida podsiadło.

1:53:30Dawid,

1:53:31>> sprawdź, czy to przypadkiem nie tyesz.

1:53:35>> Weź przestań Dawid. Nie rób, nie rób

1:53:37tak.

1:53:38>> Tak, bo to byłaby za zemsta za to, że za

1:53:40często o niej mówimy.

1:53:41>> Tak. No ja lubię do niego nawiązać, bo

1:53:43no nie, ale no kurczę, no to jest wielka

1:53:45wielka postać po prostu, więc jak nie

1:53:47nawiązywać do ciężko jest do niego nie,

1:53:49bo on jest jakby pewnym jedynym

1:53:50przykładem w swojej klasie, jakby chodzi

1:53:52o to, że

1:53:52>> po on w ogóle nie nie wybiera się do

1:53:54nas, więc więc pomyślałam, że

1:53:56>> A był zaproszony. A, a u mnie kiedyś raz

1:53:59się pojawił, ale też to były różne

1:54:01przeboje i to tak naprawdę była

1:54:03>> yyy przysługa, bo ja przyszłam do do

1:54:05nich do podcastu i on mi obiecał wtedy

1:54:07chyba potem żałował tego, że że mi

1:54:09obiecał, że przyjdzie do mojego.

1:54:11>> Znaczy też głupio mi się takie osobie

1:54:12pretensje, bo zdajesz sobę, że on ma

1:54:131500 600 milionów rzeczy. Jasne, jasne,

1:54:17>> bo on gra w grę

1:54:19>> cały czas jak pracuje. Pozdrawiamy

1:54:22>> Dawida i bardzo się w sumie to jest

1:54:25takie śmieszne, że ja go ja pamiętam, że

1:54:28wysyłałam na niego SMS-y w

1:54:30>> Ja też

1:54:31>> jak był na w programie i pamiętam, że

1:54:33byłam na jednym z jego pierwszych

1:54:35koncertów, co on zresztą znalazł potem

1:54:37na jakiś archiwalnych nagraniach, jak

1:54:39teraz z okazji swojego jubileuszu

1:54:42wstawiał nagrania i tłumaczył, co przez

1:54:45tyle lat swojej kariery robił po kolei.

1:54:47Jest tam ujęcie z jego pierwszego

1:54:49koncertu w Warszawie, czy to jedynym

1:54:51jeden z pierwszych, ale chyba pierwszy.

1:54:53Ja na nim byłam, byłam wtedy może w

1:54:55gimnazjum, miałam jego płytę, marzyłam,

1:54:57żeby mi ją podpisał. Nigdy w życiu bym

1:54:59nie pomyślała, że nasze drogi i życia

1:55:02się tak skrzyżują, ale bardzo fajnie

1:55:04jest widzieć, że znaczy widzieć, fajnie

1:55:06jest kibicować od tylu lat tej samej

1:55:08osobie i wiedzieć, że ona stałaś z

1:55:10tabliczką Dawid wyjź za mnie czy coś?

1:55:11Nie, nie, nie orka numer jeden.

1:55:15>> Nie, miałam po prostu jego album, no bo

1:55:17zbieram płyty, co już wyznałam, więc

1:55:19miałam jego album i i do dzisiaj y je

1:55:23mam. No i wtedy tak na przykład, że jak

1:55:26w telewizji był program i był dosłownie

1:55:29pierwszy odcinek, gdzie gdzie go

1:55:30zobaczyłam, to pamiętam, że do Pawła

1:55:33powiedziałam:

1:55:35"Ten gość rozwali tu system, ten gość

1:55:38będzie wielki." normalnie po pierwszym,

1:55:41wiesz, on był taki, no to nie był taki

1:55:42Dawid jak teraz wszystko, tylko taki

1:55:44chłopiec, wiesz, te włoski w ogóle tutaj

1:55:47taki ja po prostu normalnie powiedziałam

1:55:50to ja wiem, że on będzie wielkim wielką

1:55:52gwiazdą. Po prostu wiem po pierwszym

1:55:54odcinku. I co?

1:55:56>> No jest.

1:55:57>> No kurde,

1:55:58>> czyli może nagram tę płytę. Faktycznie.

1:56:00>> No no. Aha. No ja chyba mam nosa.

1:56:05Nazwisko zobowiązuje. Tak, tak.

1:56:07Dziękujemy ci bardzo.

1:56:08>> Dziękujemy ci bardzo. Nie wszystko się

1:56:10świetnie układa. Po prostu żebyś była

1:56:12bardzo zadowolona i żeby y

1:56:16głowa czasami robiła sobie pauzę i na

1:56:18przykład była cichutko.

1:56:19>> Ja wam tego też życzę i wszystkim też

1:56:21dziękuję akurat za te życzenia.

1:56:23>> Było mi bardzo, bardzo miło. Dziękuję.

1:56:25>> Ej, adres już znasz. Czekam, aż wyślesz

1:56:26płytę.

1:56:26>> Ja jutro tu przychodzę w ogóle na, na

1:56:28obiad. To jest okej.

1:56:29>> Z płytą w zębach swoją. Dokładnie.

1:56:33No dziękujemy. Dziękuję. Zachęcamy was

1:56:35jeszcze lajkowania, subskrybowania,

1:56:36włączenia powiadomień i obserwowania

1:56:37kolejnych kroków Wanessy.

1:57:08M.

Recently added transcripts

Browse the whole transcript library

This transcript was generated from the captions YouTube publishes for this video. Get the transcript of any YouTube video atfreeyoutubetranscribe.com, free, unlimited, no sign-up.