Full transcript
0:20Cześć, tu Kasia. Dziękuję, że z nami
0:23jesteście. Jeśli macie ochotę na
0:25niedzielne spotkanka, zachęcamy do
0:27lajkowania, subskrybowania i włączenia
0:30powiadomień.
0:30>> Witajcie kochani w kolejnym odcinku
0:32podcastu Bliskoznacznie. Ja jestem
0:33Mikołaj,
0:33>> Kaśka.
0:34>> Jest z nami dzisiaj gość specjalny
0:35>> Vanessa Aleksander.
0:37>> Witamy.
0:38>> Dziękuję wam bardzo, bardzo za
0:40zaproszenie. My dziękujemy bardzo, że
0:42wiemy, że masz napięty grafik i i dużo
0:45się dzieje, więc tym bardziej jesteśmy
0:47wdzięczni, że gdzieś tam nas po prostu
0:49upchnęłaś w te kalendarzowe struktury.
0:52>> Powiem zupełnie szczerze i bez
0:53słodzenia,
0:55że że to był nasz mojego Staszka, czyli
0:58mojego agenta i mój priorytet, żeby się
1:01to udało zmieścić w tym roku, więc było
1:03to też dla nas ważne i jest mi bardzo
1:05dziękujemy panie Stasy. Dziękuję.
1:08Tak to może takim pytaniem mają takie
1:09zawsze pytanie na rozpoczęcie. Jakbyś
1:11miała się opisać komuś, kto cię
1:12kompletnie nie zna w paru słowach
1:13zdaniach, to jakie słowa zdania by to
1:15były?
1:16>> Ojejku.
1:17Powiedziałabym, że jestem ale w cechach.
1:21Czy jakieś zdania, jakieś cytaty?
1:24To jest trudne.
1:26>> No tak się zmieścić w kilku zdaniach.
1:28Pierwsze co mi przyszło do głowy to po
1:29prostu chyba bym powiedziała, że jestem
1:30empatyczna. Mhm.
1:32>> y na pewno bym wspomniała o swojej pasji
1:35do aktorstwa, ale nie byłoby to chyba
1:37takie aż najważniejsze. Chyba, że jestem
1:40empatyczna, że pochodzę y z fajnej
1:43rodziny, że mam super rodzinę, że jestem
1:46rodzinna, że ta rodzina jest trochę
1:49polska, trochę słowacka, m,
1:53że mam poczucie humoru, ale że wielu
1:55rzeczy się boję. M. No i pewnie właśnie,
1:58że jestem aktorką i że kocham to, co
2:00robię. jakby tak lubimy zadawać, znaczy
2:02ja lubię zadawać to pytanie, ale mam
2:03wrażenie, że obaj lubimy słuchać
2:04odpowiedzi, bo jest bardzo ciekawe
2:06zawsze przez pryzmat jakich rzeczy
2:08ludzie siebie określają, że część na
2:10przykład wybiera stricte ścieżkę
2:12zawodową, część na przykład z
2:13perspektywy jakiś y powiedzmy
2:15doświadczeń życiowych, które musiała
2:16przerobić, żeby znaleźć się w obecnym
2:18miejscu, a część na przykład zwyczajnie
2:20powie, że nawet mieliśmy takie, że po
2:22prostu jestem.
2:23>> To ja tak odpowiem.
2:24>> Tak, tak, tak. I też chyba Roguc nawet
2:26tak powiedział.
2:28Może on też
2:29>> tak, tak wydaje mi się tak już mówię, ja
2:30mam tam już też dużo, dużo tego było,
2:32ale każde są ważne, jakby to powiedzieć.
2:34>> Nie przyznam szczerze, że że teraz się
2:36zastanawiam, ale to jest właśnie ta moja
2:37lekkowość, że czy może mogłam coś innego
2:40>> nież każda odpowiedź jest prawidłowa i
2:42też mi się wydaje, że to ma na przykład
2:44tak myślę, bo próbuję się zastanowić,
2:45dlaczego niektórzy mówią tak, a inni
2:47inaczej. Niektórzy w ogóle w jakieś
2:49takie duchowe bardziej jakieś albo ezo
2:51rzeczy wchodzą określając siebie, albo
2:55to zależy od tego, co na danym etapie
2:59życia człowieka po prostu jest jest dla
3:01niego bardzo istotne.
3:03>> Jeżeli ktoś akurat w tym momencie ma
3:04czas taki totalnie zawodowy, no to na
3:06pewno mu to przyjdzie, tak mi się
3:07wydaje, jako pierwszy do głowy. Moja
3:10odpowiedź wynika na 100% z wieku, z
3:12wieku i też takiej mnogości jakby
3:14doświadczeń, że to życie było intensywne
3:16i i dużo etykiet jakiś takich.
3:18Posługiwałem się też etykietami, też
3:20ludzie nadawali mi różne jakieś wiesz
3:23określenia, ale teraz no to musi mieć
3:26związek z z przemijaniem, że właśnie
3:28myślę sobie, że tak ogólnie jakbym miała
3:30powiedzieć, no to, że jestem totalnie
3:33otwarta na wszystko, co się ma wydarzyć
3:34jeszcze
3:36>> z akceptacją dla tego, co było i no ale
3:39żadna z etykiet już w tym momencie ani
3:40no nie powiem, że jestem matką, no
3:42jestem, jestem, ale z drugiej strony też
3:45miałam taki moment, że pomyślałam sobie,
3:46że odzierając się ze wszystkich tych
3:48określeń. Ja nadal jestem
3:50>> i to jest w ogóle zupełnie ekstra, że że
3:52po prostu no dobra jestem piosenkarką,
3:54no tak, ale gdybym nagle przestała
3:55śpiewać, to czy nie ma mnie? No jestem
3:57matką, jestem, ale przecież kiedyś nie
3:59byłam, a byłam, nie? Czyli
4:01>> żoną jestem, ale mogę nie być albo też
4:04nie byłam i byłam. Więc jakby nagle mi
4:06się jakoś tak, sorry, tak długo
4:08objawiło, że po prostu jedyne co mam, to
4:10że jestem. Nic poza tym. No
4:12>> tak. A jeszcze, bo my tak bardzo często
4:13zaczynamy, jakby to powiedzieć, od
4:15początków danej osoby, więc chcielibyśmy
4:18cię zapytać, czy myślę, że ty lubisz to
4:20pytanie, więc chcielibyśmy, ale ja je
4:21zadam. E, jakim byłaś dzieckiem? Czy ty
4:24byłaś taką osobą, której dużo wszędzie
4:26było i byłaś zauważalna, czy raczej taka
4:29wycofana, stonowana?
4:30>> M. Bardzo lubiłam uczestniczyć w takich
4:32wystąpieniach, więc tu na pewno mnie
4:34było dużo, bo wszelkie konkursy u mnie
4:37to były przede wszystkim wokalne. Na
4:39początku wydawało mi się, że super
4:41śpiewam. Potem szkoła teatralna to
4:43zweryfikowała.
4:45>> Ej, ale to znaczy, że możesz śpiewać
4:47super.
4:47>> No chyba
4:48>> jeżeli szkoła teatralna to weryfikowała,
4:50to moim zdaniem możesz śpiewać super,
4:52ekstra.
4:53>> Mój luby właśnie zawsze mi mówi: "Boże,
4:55ty powinnaś śpiewać, nie bój się". I
4:57nawet miałam taki takie marzenie, żeby
4:58do 30 tak zaryzykować i się z tym
5:00odsłonić, ale chyba jednak wciąż się za
5:03bardzo wstydzę, że to są jakieś
5:04nieprzepracowane rzeczy. Plus w ogóle
5:06mam też taki duży szacunek, ponieważ
5:08dużo moich bliskich y czy czy jedna z
5:11najbliższych przyjaciółek, czy w ogóle
5:12no dużo mam bliskich osób, które zajmują
5:14się muzyką, to chcę tak też uznać to, że
5:17to jest bardzo trudna praca i że m nie
5:20chciałabym tak z doskoku tego zrobić,
5:22tak, bo zaśpiewam i coś sobie tu wydam,
5:25zaproponuję. Nie tylko, że chciałabym
5:28tak z uznaniem do tego, że to jest
5:30wymagające i też wymaga pewnego zasobu
5:33umiejętności, więc tak nie chciałabym
5:35tak tego zbezcześcić,
5:39ale no w tym kontekście było mnie dosyć
5:41dużo i zawsze się pchałam na scenę do
5:43tańczenia i do śpiewania. Jeszcze kiedyś
5:46nie nie wiedziałam, że można być aktorką
5:48zawodowo. W sumie dosyć późno się
5:50dowiedziałam tak naprawdę, że że
5:53mogłabym naprawdę z tego żyć i że to nie
5:55mogłaby być, że to nie musi być tylko
5:57pasja, ale że mogłaby by to być też
6:00ścieżka zawodowa.
6:03Ale poza tym myślę, że byłam bardzo
6:05kochałam konie i kochałam zwierzęta i
6:07tak jest do dziś, że bardzo miałam taką
6:09dużą słabość do zwierzątek i
6:12do do byłam bardzo blisko z moją
6:14rodziną, to też mi zostało.
6:17Byłam wygadana i do dzisiaj jestem, ale
6:20też czasem nieśmiała i taka czasem
6:23niektórzy mi zarzucają, że m że jestem
6:26taka ugrzeczniona, ale ja zawsze byłam
6:29po prostu tak wychowana, że dla mnie
6:32ważna była kultura. Mówię: "Nie,
6:33dziękuję, przepraszam, proszę, że to
6:36było u nas w domu istotne i że zawsze
6:39tak było, że byłam takim grzecznym
6:40dzieckiem, też pilnym, lubiłam się
6:42uczyć, ale lubiłam też mieć pasję. Dużo
6:44biegałam po ogrodzie i myślałam, że jak
6:46śpiewam, to moi sąsiedzi myślą, że tam
6:48trwa jakiś prawdziwy koncert. Więc ja
6:50robiłam to codziennie, że oni niech oni
6:53myślą, że tam przyjechała jakaś gwiazda,
6:54to było moje ulubione. No i udawanie, że
6:57mam zwierzęta w ogrodzie, a nie miałam
6:58długo żadnych w domu rodzinnym, więc no
7:01tak, tak sobie myślę, że że byłam
7:03niepełno, ale też byłam w sumie dosyć
7:06grzecznym dzieckiem i no zawsze z moim
7:09bratem w duecie i tak chyba też jest do
7:12dzisiaj, no i z przyjaciółmi też, którzy
7:14do dzisiaj w sumie zostali mi w życiu,
7:16że że te moje najcenniejsze przyjaźnie
7:17to są te właśnie zbudowane latami
7:20jeszcze od dzieciństwa.
7:22>> Ale jak udawałaś, że są zwierzęta, muszę
7:24o to zahaczyć. Jezu, no nie, no to było
7:26tak żenujące.
7:27>> Ale nie, bo ja też mam bujną wyobraźnię
7:29i wiele rzeczy w życiu też sobie
7:30organizowałam. Wiesz, na zasadzie, ale
7:32jak się udaje, że zwierzęta?
7:33>> Przekol w przedszkolu opowiadałam, moja
7:35koleżanka miała psa Daisy,
7:37Dalmatyńczyka. Ja kochałam 101
7:38Dalmatyńczyków, więc powiedziałam, że ja
7:39też mam Dalmatyńczyka Daisy i że właśnie
7:42on też u mnie jest. No i opowiadałam
7:43różne historie o tej Daisy, że ona
7:45biega, coś skacze, no to co mogłam
7:47wymyślić. Ale też mówiłam, że mam
7:49żółwia, bo wydawało mi się, że że to
7:51jest najbardziej prawdopodobne, żeby na
7:53dzień zwierząt przynieść żółwia i
7:54udawać, że ten żółw jest w jakiejś
7:56klatce. Więc wzięłam jakiś transporter,
7:59który miałam od babci, która miała
8:00małego pudelka, tam napchałam sianka, bo
8:02mi się wydawało, że to jest
8:03prawdopodobne, że żów by był w w sianie
8:07>> i ukryty głęboko.
8:08>> Chodzi i chodziłam z nim po przedszkolu
8:11i mówiłam, no że to jest mój żołów, coś
8:13tam. No więc tak, wyobraźnia.
8:16Mam ją rozbudowaną od najmłodszych lat,
8:18ale dzisiaj już nie kłamie, że mam w
8:20żółwie.
8:20>> Ale na przykład wychodziłaś na ogródek i
8:22szczałaś Daisy?
8:23>> Tak, totalnie, totalnie, totalnie. I na
8:25pewno było jeszcze więcej takich
8:27sytuacji. A no i była też faza na y
8:29miałam taką książkę, bo bardzo kochałam
8:31konie i miałam taką książkę z różnymi
8:34gatunkami koni i tam była jakaś taka
8:36opowieść, że ktoś ma w domu mini kucyka
8:38Pony takiego domowego. Ja po prostu
8:42błagałam rodziców, myślę, że przez kilka
8:44lat, żeby taki mini kucyk Pony mógł być
8:46z nami w salonie. To było moje
8:48największe marzenie. Chciałam oddać
8:50wszystkie słożycze, wszystkie wszystko
8:52za to. Będę się pilnie uczyła z szóstką,
8:54ale żeby ten mini kucyk Pony był. No ale
8:57akurat w tej sprawie nie kłamałam, nie
8:58mówiłam nikomu, że go mam.
9:00>> A tak chciałam zapytać, kiedy aktorstwo
9:01stało się takim twoim marzeniem i pasją?
9:04Wiesz co, no właśnie przez to, że
9:06występowałam i śpiewałam dużo, no to na
9:09jakiś akademiach szkolnych zawsze jak
9:11była szansa, żeby powiedzieć jakiś
9:12wierszyk, to ja się zgłaszałam, ale to
9:16nie myślałam o tym za dużo. Po prostu to
9:18była jakaś chyba forma ekspresji, która
9:19mi się podobała. Lubiłam to, że można
9:22chodzić na te próby sobie coś pośpiewać.
9:24Pamiętam dosłownie moment, to jest też
9:27tak się odsłonie, to jest takie
9:30dziecięce, ale dziecinne wspomnienie, że
9:33siedzieliśmy w kółku, w przedszkolu i
9:35każdy miał coś zaśpiewać, bo tam no nie
9:37wiem, pewnie jakieś cymbałki, coś,
9:39wiecie, jakieś najprostsze rzeczy i że
9:41sobie pomyślałam, wow, że ja chyba umiem
9:43śpiewać, że że jak mi to fajnie idzie.
9:46No i oczywiście potem zawsze karaokeę na
9:48YouTubie odpalałam, jak rodziców nie
9:50było, albo czasem jak byli i tylko
9:51słyszałam od mojego brata, że cicho, no
9:54jak to od młodszego brata. M. Więc na
9:58początku to było to śpiewanie
10:00i i czasem może tańczenie, ale takie
10:03tańczenie, wiecie, raz w tygodniu były
10:05jakieś zajęcia w szkole, jakieś kółko
10:07takie taneczne, no takie bardziej może
10:10rytmika nawet niż tańce, ale lubiłam
10:12taką kreatywną kreatywną formę
10:14ekspresji. Też chodziłam na plastykę. na
10:16jakieś lepienie z gliny, na takie
10:19rzeczy. Po prostu dużo znajdywałam w tym
10:21radości i prosiłam rodziców, żeby mnie
10:23na takie zajęcia posyłali i też miałam
10:26dużo szczęścia, że mieli warunki, żeby
10:27mnie na takie zajęcia posyłać dodatkowe.
10:30I jak byłam w piątej klasie podstawówki,
10:32to poszliśmy z klasą na przedstawienie
10:35Świat Bastiana. Nie, Boże, źle mówię. Ja
10:37grałam w spektaklu Świat Bastiania, to
10:38był obcy
10:40w teatrze Rampa,
10:42>> w teatrze musicalowym i po zakończonym
10:45spektaklu aktorzy młodzi, no czyli nie
10:49zawodowi aktorzy, ale ci, którzy po
10:50prostu występowali w tej grupie
10:51teatralnej, ogłosili nabór do teatru, że
10:55szukają nowych dzieci, które mają
10:56właśnie umiejętności taneczne,
10:58wokalne, że zapraszają. No i ja w ogóle
11:02nie planowałam iść, bo mi się wydawało
11:03to abstrakcyjne, żebym miała grać w
11:04prawdziwym teatrze.
11:06Też nigdy nie miałam takiej pasji do
11:08grania. Nie wiedziałam, co to znaczy, że
11:10jakby nie nie nie chyba nie widziałam
11:14siebie w tym wtedy jeszcze, ale moja
11:17pani od polskiego i moja koleżanka
11:18mówią: "A Vanessa, ty jesteś taka, czy
11:21lubisz te akademie szkolne, że pójdź?"
11:23No i poszłam na casting do właściwie
11:25profesjonalnego teatru musicalowego, bo
11:27teatr Trumpa jest jednym z kilku teatrów
11:31na mapie Warszawy musicalowych, jednym z
11:32ważniejszych. i zaśpiewałam na
11:34przesłuchaniu piosenkę z High School
11:35Musical, bo tylko taki musical znałam
11:37wtedy.
11:40No i się dostałam i nagle się okazało,
11:43że to były moje najszczęśliwsze i
11:46ulubione dni wtedy, kiedy byłam w
11:47teatrze. To oczywiście wymagało
11:51wielu godzin prób też na sali. Mieliśmy
11:55próby z innymi dzieciakami, bo były tam
11:56różne grupy zaawansowania. Ja fortunnie
11:59dostałam się do tej najbardziej y
12:01zaawansowanej, która pracuje nad nowym
12:04spektaklem i te spektakle były bardzo
12:05fajne. W ogóle ta grupa była bardzo
12:07fajna, bo ona dawała możliwość
12:08współpracy z zawodowymi aktorami, bo tam
12:11grali też dorośli aktorzy z
12:13wykształceniem. No plus te dzieciaki,
12:15czyli były to spektakle w sumie uszyte
12:18od szkoły lub nastolatków, mówiąc o
12:21jakiś ważnych tematach lub lektury
12:23szkolne lub w trakcie y świąt Bożego
12:26Narodzenia była to opowieść wigilijna.
12:29Ale były to spektakle, które były
12:31wystawiane repertuarowo normalnie kilka
12:34razy w miesiącu. Można było zupełnie na
12:37te spektakle kupić bilety i przychodzili
12:40tam właśnie przychodziły szkoły, ale też
12:42przychodzili po prostu ludzie, którzy
12:45chcieli zabrać dzieciaki albo no po
12:47prostu.
12:47>> A zarabiałaś pieniądze wtedy?
12:48>> Nie, dostawało się pizzę.
12:50>> Boże, jakie to straszne. Zysk. Ale z
12:52drugiej strony, teraz po czasie myślę,
12:55Boże, naprawdę ktoś na tym zarabiał
12:57ogromne pieniądze w sumie nieety, bo
12:59ważna instytucja.
13:00>> No tak, tak, tak. Ale to było A więcej,
13:02no bo w sumie się płaciło za te zajęcia,
13:04bo to były zajęcia teatralno-muzyczne,
13:06taneczne, więc my chodziliśmy
13:09poniedziałek, środa, piątek po trzy
13:11godziny zajęć.
13:13No i za te zajęcia też trzeba było
13:14płacić. Nie dość, że najpierw był taki
13:16egzamin wstępny, czy w ogóle możesz brać
13:18udział w tych zajęciach, no to i tak
13:21trzeba było za nie płacić, no bo tam
13:22byli instruktorzy tańca, śpiewu, y,
13:26muzyki czy aktorstwa właśnie.
13:30No więc my w ramach podzięki za
13:32spektakle dostawaliśmy pizzę między
13:34jednym spektaklem a drugim, ale to były
13:37moje ukochane najlepsze dni naprawdę.
13:40Mimo iż moi rodzice mieszkali w
13:42okolicach Piaseczna, więc żeby dojechać
13:44na targówek, gdzie znajdował się teatr i
13:46to na jakąś tam 7:00 rano, to kawał
13:48drogi. Więc mój tata, ja po prostu
13:50jestem w stanie nawet przywołać ten
13:52smak. zawsze mi robił takie tosty, takie
13:54składane w takim zapiekaczu.
13:57>> Pakował je, żeby mi były, żeby były
13:58ciepłe w takie foliowe torebeczki. Ja
14:01rano się szykowałam tylko schodziłam do
14:03samochodu, właściwie tylko zęby, coś tam
14:05spałam jeszcze w miarę możliwości w tym
14:07aucie. Jadłam potem te tosty takie już
14:09trochę zimne, ale najpyszniejsze
14:11>> i te dwie godziny przygotowań do
14:14spektaklu były dla mnie chyba nawet
14:15jeszcze cenniejsze niż to występowanie
14:17na scenie, ta rozśpiewka wokalna,
14:20zakładanie kostiumu, mikroport, ten
14:22zapach teatru. Do dzisiaj dla mnie to
14:25jest jeden z najcenniejszych zapachów,
14:27jakie potrafię sobie przywołać. Właśnie
14:29zapach tego teatru Rampa, jak się tam
14:31wchodziło, to było dla mnie tak
14:32szczególne. Czy zapach m tych takich
14:35podkładów do twarzy teatralnych, które
14:37się utrzymują, wiecie, po prostu pewnie
14:39przez cały tydzień by się utrzymały,
14:40jakby ktoś nie chciał ich zmyć. To były
14:42dla mnie tak ukochane chwile. I właśnie
14:45to, że ten teatr dawał mi tyle radości,
14:48uświadomiło mnie, że kurde, czy to jest
14:50możliwe, żebym ja w życiu dorosłym w
14:52taki sposób mogła zarabiać. Potem się
14:54dowiedziałam, że są szkoły i że w ogóle
14:56naprawdę można mieć taką karierę
14:58>> i i się zwierzyłam z tego pomysłu moim
15:00rodzicom.
15:01>> Nie do końca im się to na początku
15:03podobało. Moja babcia była tą osobą,
15:05która powiedziała, że że no dajcie jej
15:07zdawać do tej szkoły teatralnej.
15:09Przecież
15:10no tak bardzo mi kibicowała i płakała
15:12bardzo ze szczęścia, jak się dostałam do
15:14szkoły teatralnej. Yyy, niestety jako
15:16jedyna z mojej rodziny nie dożyła nawet
15:18mojej pierwszej produkcji filmowej, bo
15:20właśnie jak dostałam tuż po tym jak się
15:21dostałam do szkoły to niestety zmarła,
15:24ale też moi rodzice mimo tego i już byli
15:26przeciwni to też byli osobami, które
15:29pomogły mi znaleźć taki kurs
15:31przygotowawczy do szkoły teatralnej na
15:33egzaminy. Więc było tak trochę, że oni
15:35byli tym głosem rozsądku, bo się po
15:37prostu bali, słyszeli różne historie i
15:39wiedzieli, że to jest bardzo niestabilny
15:40zawód, a oni pochodzą z oboje z bardzo
15:44niezamożnych rodzin i wszystko to, do
15:46czego dotarli było konsekwencją ich
15:49bardzo, bardzo ciężkiej pracy, ale też m
15:53jakiejś takiej systematyczności. A
15:55wiedzieli, że no w aktorstwie
15:57prawdopodobnie tej systematyczności
15:59nie będzie dla mnie i i bali się o to po
16:02prostu. Y,
16:05no
16:05>> czyli też szukali, znaczy sugerowali
16:07poszukiwanie na wszelki wypadek planu B.
16:09>> Ja miałam plan B, bo ja wiadomo jestem
16:11lękowa, więc i tak mi się wydawało, że
16:12ja się do tej szkoły nie dostanę i też
16:14po w ogóle latach mnie rodzice wyznali,
16:17że oni tak szczerze mówiąc to nie
16:18wierzyli, że ja się dostanę. nie
16:19powiedzieli mi tego nigdy i wozili mnie
16:21na te egzaminy i na te zajęcia i mimo iż
16:25mieli jakąś tam swoją opinię, że lepiej
16:27może by było jakbym faktycznie została
16:28architektem, bo to był był mój plan B
16:30też wynikający z dziecinnego dziecięcego
16:34marzenia, bo kochałam grać w Simsy i
16:37zresztą na stażach architektonicznych,
16:39na które chodziłam, nazywali mnie Sims,
16:40bo przyznałam się do tego, że ja tutaj
16:43przyszłam, bo kochałam grać w Simsy i
16:44moją ulubioną częścią grania w Simsy
16:46było dekorowanie domu i mi się wydawało,
16:47że to jest takie granie, wiecie, w Sims
16:49No zawsze byłam bardzo szczera, mimo iż
16:52się narażałam na opinie innych, ale
16:54myślę też, że to jest moja jedna z
16:56lepszych cech, że że jestem uczciwa i że
16:57też uczciwie mówię jakie są moje
16:59intencje i co z czego wynika. Więc tak
17:02też było na tych stażach. Więc dostałam
17:04ksywkę Sims. No i sobie jako Sims
17:07chodziłam na te staże architektoniczne w
17:09wakacje między pierwszą, drugą i trzecią
17:12klasą liceum. Ale jednocześnie dla mnie
17:14marzenie o aktorstwie zawsze było numer
17:16jeden i szczerze mówiąc nigdy nawet na
17:18sekundę nie zwątpiłam, że toś za
17:21pierwszym razem.
17:22>> Tak.
17:22>> Gratulacje.
17:24>> A gdybyś nie zdała za pierwszym razem,
17:26tak wiadomo, że to jest gdybanie, bo bo
17:28to się nigdy nie stanie, że musiałabyś
17:30to zdawałabyś ponownie i ponownie, tak
17:32jak niektórzy.
17:33>> Nie wiem. W sensie w mojej głowie
17:36nie było innej drogi dla mnie.
17:38Oczywiście był ten plan B, była
17:40architektura, na którą się dostałam do
17:42Wielkiej Brytanii, było już wszystko
17:44załatwione i była ta ścieżka, którą
17:46mogłam podążać. Więc jedyna moja obawa
17:49jest taka, że jeżeli, bo myślę, że bym
17:51się nie zdecydowała na taki gapier, y,
17:54to bym wyleciała po prostu do Wielkiej
17:56Brytanii i boję się, żebym tam utknęła
17:59po prostu i żebym już nie zrezygnowała
18:01po tym roku, żebym chciała dokończyć te
18:02trzy lata chociaż. No bo też wyjazd do
18:04Wielkiej Brytanii na studia, no to też
18:06są te kredyty studenckie i tak dalej,
18:09więc myślę, że po prostu nie nie byłoby
18:11mnie czy moich rodziców stać na to,
18:12żebym sobie tam pojechała tylko na rok i
18:14mieć taki po prostu
18:15>> taką zabawę w sumie.
18:18Więc nie wiem czy po prostu by się to
18:21udało z powodów logistycznych, ale
18:23sercowo na pewno wiem, że bym chciała do
18:25tego podejść raz jeszcze, bo ja do
18:27dzisiaj nie widzę dla siebie innej drogi
18:29i uważam, że to jest
18:30>> zawodowo jedyna droga dla mnie i żyję w
18:33takim głębokim przekonaniu, nawet jeżeli
18:35to jest pyszne, że ja po prostu
18:40jestem też po to na tym świecie, żeby
18:42być aktorką. Przede wszystkim myślę
18:44najpierw o innych powodach, ale jeśli
18:46miałabym tylko rozważać te zawodowe
18:47aspekty, to wiem, że to jest dla mnie
18:49jedyna droga.
18:50>> To bardzo ciekawe, bo jeszcze taką
18:52szybką anegdotkę dodam a propos tego,
18:53jak chciałaś, znaczy szłaś na, chciałaś
18:56iść na architekturę się rozwijać tą
18:57stronę w związku z Simsami. Ja mam
18:59przyjaciela, który poszedł na
19:01archeologię myśląc, że będzie Indiano
19:02Jonesem. Jakże jego zdziwienie było
19:05wielkie, jak po pierwszym roku nie
19:06dostał bata i kapelusza. Nie da się tego
19:09opisać. Myślę, że archeologia nie jest
19:11tak ciekawa jak w tych filmach.
19:14No sam Indiana Jones mówił, żeby wyjść z
19:15biblioteki.
19:17Okazuje się, że się nie da. Ale jedna
19:20rzecz, którą powiedziałaś, tak jak już
19:22wcześniej gadaliśmy, my się poznaliśmy
19:24stosunkowo niedawno, ale długo jakby na
19:26przykład twoje imię i nazwisko się
19:27przewijało w moim towarzystwie dość
19:29często i to jest bardzo ciekawe,
19:30ponieważ były trzy rzeczy o które, które
19:32o tobie słyszałem i to były jedyne trzy
19:33rzeczy, ale pierwsza była taka, że masz
19:36bardzo ładny uśmiech, to wszyscy mówili.
19:38Druga była taka już y ciekawsza o tyle,
19:41że nawet dziewczyny, które wyrażały
19:44bardzo dużo zazdrości, bo mówiły tak
19:46widać było na twarzach, że takie no
19:48troszku jest tu takie szczypnięcie, to
19:50nawet one mówiły takie nagle, że no tam
19:52mówiły jakąś swoją tą wypowiedź, po
19:53której można było widać tą delikatną z
19:55takie, ale jest tak zajebiście miła. I
19:58to była druga rzecz. A trzecia i to
20:01słyszałem chyba najwięcej razy to było
20:03to, że ty będziesz kimś znanym
20:05>> naprawdę? Tak, że ja słyszałem i to już
20:07słyszałem na zasadzie jakoś na początku
20:09mojego liceum, naszego liceum, bo podob
20:11w tym samym czasie byliśmy, usłyszałem
20:13wielokrotnie, że ty będziesz osobą znaną
20:16i czy jak myślisz czy to może mieć
20:18związek z tym, że po prostu tak jakby to
20:20nie patrzeć uparcie wierzyłaś iżyłaś do
20:22swoich marzeń? Wiesz co, to jest bardzo
20:24ciekawe, bo teraz przez przypadek kilka
20:27dni temu dosłownie leciał w telewizji
20:30dokument o Jimie Kerim i on powiedział
20:33coś takiego, że ludzie widzą w nim kogoś
20:37zupełnie innego, że generalnie ma taką
20:39tezę, że ludzie za wszelką cenę właśnie
20:41dążą do sławy i że w jej wyniku ludzie
20:44myślą, że on jest jakiś zupełnie inny, a
20:46on za wszelką cenę próbuje udowodnić
20:48ludziom, że jest dokładnie taki sam jak
20:49wszyscy. M ja przyznam szczerze, że jako
20:52dziecko właśnie śpiewając w tym ogrodzie
20:55i udając tą gwiazdę, która przyjechała
20:58akurat do mojego domu, kochani sąsiedzi,
21:02to mi się wydawało, że ta popularność,
21:03że ta sława, no to to, że to jest super,
21:05ale to było takie takie dziecięce, no to
21:08co oglądałam Jennifer Lopez, jak
21:10tańczyła czy Beyoncey śpiewała, to mi
21:12się wydawało. Ja nie miałam pojęcia tak
21:13naprawdę co to jest. A gdy pojawiło się
21:16moje marzenie o aktorstwie, to nigdy,
21:18mówię naprawdę uczciwie, nie było tam
21:20takiej motywacji, że ja będę
21:21rozpoznawalna, czy że
21:25no no no właśnie, że będę rozpoznawalna.
21:28Teraz ta i nigdy to nie było dla mnie
21:31motywacją. Raczej to jest zaskakujące,
21:34że ta rozpoznawalność jest coraz większa
21:37i jest to raczej dla mnie jeden z
21:38trudniejszych elementów tej pracy. Ja
21:40zawsze chciałam być w teatrze przede
21:42wszystkim. I potem się tak stało, to
21:44było też nieplanowane, że ja na
21:46pierwszym roku już zaczęłam pracować
21:47przed kamerą, ale ja przede wszystkim
21:50chciałam być w teatrze i w tych
21:51rytuałach, w tych mikroportach, w tych
21:53rozśpiewkach i w tym kurzu, w tych
21:55zapachach naprawdę, że to było dla mnie
21:58>> takie Wiesław Komasa, jeden z moich
22:00najukochańszych profesorów powiedział
22:02coś takiego, że aktorstwo to jest
22:04zbieranie rozrzuconego dzieciństwa po
22:06świecie. I dla mnie właśnie tym jest
22:08teatr cały czas, ale pewnie tym był też
22:11wtedy, czyli takim przedłużeniem tej
22:12dziecięcej beztroski. Ja po prostu za
22:15wszelką cenę cenę tego chciałam właśnie
22:18być w teatrze i y nigdy nie myślałam o
22:22tym, że to będzie oznaczało, że nie
22:23wiem, że ktoś będzie mnie rozpoznawał.
22:26Nie wiem, też m niektórzy mówią, że
22:28właśnie, że trzeba mieć taki faktor X,
22:31prawda, że okej, możesz być, nie wiem,
22:33aktorem, wokalistą, y
22:37mieć jakiś zawód kreatywny, no ale
22:39musisz mieć jeszcze to coś, żeby być
22:41gwiazdą, nie? Ja nie wiem do końca, co
22:43co to oznacza. A ja nie wiem właśnie,
22:45czy to nie jest przypadkiem ten, bo jak
22:47teraz w myślach sobie szybciutko
22:50poskakałam po ludziach, y, które którzy
22:52zrobili albo albo robią jakieś takie
22:54spektakularne albo długodystansowe
22:57kariery, to chyba tam się powtarza y to
23:01zdanie, które ty wypowiedziałeś, że tak
23:02naprawdę celem nigdy nie było
23:05>> bycie znanym,
23:07>> że tam jest jakiś rodzaj żaru, który po
23:09prostu jest rozpoznany na początku, a
23:12potem właściwie głównie chodzi o to,
23:13żeby to się hajsowało. tak
23:16ten rodzaj jakieś takiej no nazwijmy to
23:18no powołaniem
23:20>> to jest właśnie być może tym tym
23:22elementem X jest właśnie
23:25ta jakby niemal przymus
23:29>> tak
23:29>> wewnętrzny silny głęboki że ty musisz to
23:32robić że rozpoznajesz to jako swoje buty
23:34swoje miejsce
23:35>> a właśnie tak zwana rozpoznawalność i
23:37również pieniądze stają się jakby
23:39efektem ubocznym dodanym
23:42albo może ja też trochę źle Sformowałem
23:44to pytanie, bo jakby tak naprawdę to
23:46nigdy nie by nie nie, bo nie chodzi o
23:48to, chodzi o to, że to nie były nigdy
23:50słowa, które nawoływały do tego, że ty
23:52robisz coś, żeby osiągnąć sławę, tylko
23:55że bardziej, że w konsekwencji twoich
23:57działań to jest coś nieuniknionego. Tak,
23:59to bardziej to były tego typu
24:01komentarze, że to było raczej, że ona
24:02jest taką osobą, która po prostu
24:06osiągnie coś godnego podziwu w ten
24:07sposób, że to bardziej w ten tak były
24:10klasyfikowane wypowiedzi, a nie to jest
24:11ktoś, kto no macie na szkło i generalnie
24:14to fajnie jakby był na Instagramie, nie?
24:17>> No właśnie.
24:18>> Albo dobrze by siedział w TikToku. O,
24:19no. Ale bo wspomniałaś też, że przy tej
24:22rozpoznawalności często równolegle idą
24:24pieniądze. No ja decydując się na
24:25aktorstwo, szczerze mówiąc, raczej
24:26zgadzałam się na to, że ja tych
24:27pieniędzy nie będę mieć.
24:29>> No bo w teatrze malutko płacą, nie wiem
24:30czy nadal, ale kiedyś tak.
24:31>> No ja to powiedziałam w jakimś
24:33wywiadzie, ale przywołałam to raz
24:34jeszcze. Jak ja poszłam na etat do
24:36teatru po szkole teatralnej i to było
24:38moje największe zawodowe spełnienie
24:40marzeń. Tak samo ja wtedy dostałam się i
24:42do teatru i robiłam swój debiut
24:44pełnometrażowy z Jankiem Komasą, to
24:45miałam wrażenie, że Boże, złapałam Pana
24:48Boga za nogi, że moje dwa największe
24:49marzenia, bo współpraca z ukochanym
24:51reżyserem, którego oglądałam dorastając
24:53i podziwiałam tych aktorów młodych,
24:56którzy byli w jego filmach i myślałam
24:57sobie: "Boże, no to musi być takie
24:59wyróżnienie, takie takie taka radość być
25:02na takim planie. To Primo, a nie,
25:05chociaż Primo to był ten teatr, że ja
25:07marzyłam o pracy w teatrze, o etacie. No
25:09ale za spektakl dostawałam na rękę tam
25:11pewnie było ze 170 zł, a spektakli było
25:15cztery w miesiącu.
25:16>> Y, podstawa etatowa to też było około
25:192000. To gdybym nie miała wtedy już
25:22pracy zawodowej innej przed kamerą, to
25:24absolutnie w Warszawie nie byłabym w
25:25stanie się za to utrzymać. Więc ja
25:28decydując się na aktorstwo raczej
25:29godziłam się przede wszystkim na
25:31niestabilność.
25:33niestabilną przyszłość,
25:35średnie warunki utrzymania. Na pewno nie
25:38spodziewałam się dużego wynagrodzenia, a
25:40ta popularność, no przyznam szczerze, ja
25:42w ogóle o niej nie myślałam. To nie był
25:43nigdy czynnik, który m nie wiem, który
25:47jakoś rozpatrywałam. Może jak byłam
25:49jakimś takim maluteńkim dzieckiem, no
25:51właśnie tak jak wiecie śpiewałam w tym
25:53ogrodzie i mi się wydawało, że
25:55rozpoznawalność to jest wiecie
25:56jeżdżenie, nie wiem y busem i śpiewanie
26:00dla ludzi. To jakim busem? jakimiś
26:02takimi furami zajebistymi. Kto marzy?
26:05>> Ale takim takim autobusem wiecie szczyty
26:08turptur jakimś takim wiecie autobusem,
26:10że tam jest łóżko. No takie rzeczy mi
26:12się, ale nie wiedziałam co to jest
26:13rozpoznawalność. Teraz szczerze mówiąc,
26:16gdybym mogła wybrać czy mogę robić te
26:20same rzeczy, dokładnie te same rzeczy
26:21zawodowo, ale nie być rozpoznawalna, no
26:23na pewno bym się na to zdecydowała, bo
26:26oczywiście nie wiem, jeśli ktoś do mnie
26:28podchodzi i mówi, że że fajnie, że
26:30cenię, to jest to bardzo serdeczne, ale
26:33też ta presja i pogoń. Ja od kilku
26:35tygodni na terapii rozmawiam o tym, że
26:37kurde, gdzie ja tak pędzę, ja cały czas
26:38jestem w jakimś takim napięciu, że coś
26:40muszę zrobić. Nie wiem, rodzice do mnie
26:42dzwonią, mówię: "Nie mam czasu, nie mam
26:43czasu". na co ja nie mam czasu i po
26:45prostu od kilku tygodni docieram do do
26:48takiej konkluzji, że ja po prostu z tą
26:49presją taką sobie chyba średnio radzę z
26:52tymi oczekiwaniami, które ja mam wobec
26:55siebie, ale też właśnie, które mają
26:58ludzie wobec mnie, co jest naturalne, że
27:00mają, no bo zaczynają mnie kojarzyć z
27:01czymś, im się kojarzy, coś im się o mnie
27:04wydaje i i to się zadziewa naturalnie,
27:06ale gdybym mogła z tego zrezygnować,
27:07myślę, że że bym to wybrała, gdybym
27:10mogła uprawiać ten zawód bez tego. A nie
27:12masz wrażenia na przykład, że może y tak
27:14myślę, że może ulgę by ci przyniosło to,
27:16że jakbyś se pomyślała typu, że nie
27:18jesteś w tym sama i że tak naprawdę
27:20nawet osoby, które nie wykonują jakiś
27:22takich publicznych zawodów, że oni czują
27:26ten sam rodzaj presji, że może te czasy
27:28są teraz takie, wiesz, że nawet
27:30>> no nawiązując do tego FOMO słynnego, że
27:33wiesz, że jak nie wejdziesz i nie
27:35sprawdzisz, co tam słychać w social
27:36mediach, jeżeli nie masz,
27:38>> no to jest takie wrażenie, że po prostu
27:40tam się za chwilę albo bo już się dzieje
27:42coś tak szczególnego, a ty o tym nie
27:43wiesz i że pojawia się jakiś rodzaj
27:46>> nawet może i lęku czasami, że coś
27:48przegapisz, że doświadczają tego po
27:49prostu masowo ludzie, a nie tylko ci,
27:51którzy wykonują takie wiesz zawody,
27:53które niosą ze sobą rozpoznawal, że może
27:56to jest cecha tych czasów, że wszyscy
27:57jesteśmy w jakimś takim rodzaju
28:00>> napięcia, które nie wiadomo gdzie ma
28:01swoje takie pierwotne źródło, nie?
28:03Dosłownie ostatnio y przywołując znowu
28:05teatr po spektaklu czy między pierwszym
28:07a drugim spektaklem o tym rozmawiałam z
28:09kolegami z obsady i koleżankami i
28:11właśnie zwierzyła mi się z tego i
28:13dosłownie tam była było sześć innych
28:15aktorów i pięciu powiedziało: "No mam
28:17dokładnie tak samo". Więc wiem wiem, że
28:19inni też tego doświadczają.
28:21>> Y ale no teraz mam taki moment, że jest
28:24mi z tym trudno. Wiadomo, ludzie mają
28:27gorsze rzeczy, z którymi się mierzą. To
28:28nie jest tak, że ja teraz jakoś y
28:31narzekam też y jestem świadoma z czym
28:34się wiąże moja praca i że po prostu taką
28:37wybrałam, więc biorę to na klatę. Ale są
28:39momenty, kiedy kiedy bywa mi ciężko. No
28:42tak. A w ogóle to ja myślę, że w tych
28:44zawodach takich naszych, bo też na
28:46przykład rozmawiam, no mam jakieś
28:48koleżanki w różnych tego typu zawodach,
28:53refleksja jest taka, że teraz właśnie
28:55pomyślałam, że różnica pomiędzy takim
28:57trudem, który my rozpoznajemy w naszej
29:00pracy, który potrafi być naprawdę
29:03miażdżący czasami, że to jest trudne.
29:06Ludzie patrzący z zewnątrz nie mogą w to
29:08uwierzyć i uważają właśnie my się musimy
29:09tłumaczyć, że oczywiście wiem, że są
29:11ludzie, którzy mają znacznie gorzej, ale
29:13to jest taka różnica na szybko teraz to
29:15uszyłam jak pomiędzy przemocą fizyczną i
29:18i psychiczną,
29:20>> że nie widać śladów, rozumiesz? Bo
29:22wiesz, życie publiczne jest takie,
29:23wiesz, wygląda z zewnątrz na ładne, a
29:26tutaj wiesz, ładnie wyglądają ludzie są
29:27zrobieni. Tutaj chodzą wiesz
29:32jakby spijają, wiesz, śmietanę z ust
29:35ludzi, którzy wyrażają zachwyt i ludziom
29:38się to kojarzy też z wielkimi
29:39pieniędzmi. Nie zawsze tak jest, ale
29:40ludzie tak myślą. Ja myślę, że to jest
29:42bardzo często taki towarzyski test, jak
29:44masz na przykład swoich jakiś bliskich,
29:46na przykład nagle ci się to pojawia, to
29:48na przykład przetłumaczenie im czasem,
29:49dlaczego niektóre rzeczy cię dotykają,
29:51kiedy dla nich to jest takie olej. To
29:53mówię na przykład o hejcie, bo ja na
29:54przykład miałem pierwszy raz tym, ja już
29:56się nauczyłem tym nie przejmować, ale
29:57pierwsze sytuacje w moim życiu, kiedy
29:59ktoś na przykład, no już szczególności
30:01ja to zawsze podkreślam, jak ktoś na
30:02przykład obrażał moją mamę, to we mnie
30:04się wtedy gotowało, a wszyscy moi
30:06znajomi mieli teksty pod tytułem stary
30:08olej, to przecież nie masz co się tym
30:09przejmować. I też zajęło trochę czasu,
30:11zanim udało mi się im tak skutecznie
30:13przetłumaczyć, że takie stary to cię nie
30:15dotyka i ty możesz tak mówić, że tak
30:17olż, bo nie miałeś takiej sytuacji i to
30:19jest dużo łatwiej mówić o tym, że to nie
30:22boli i że to nie dotyka w momencie, w
30:23którym cię to nie dotyczy, a dużo ciężej
30:25jest pogodzić się z tym, gdy no żyjesz w
30:28tej bardzo często w poczuciu bez
30:31bezradności w stosunku do tak zwanego
30:33hejtu. Ale też mi chodzi na przykład o
30:34to, że tutaj głównie ten rodzaj wysiłku
30:37i też jakiegoś takiego,
30:39nie wiem, te takie wrażenia bardzo
30:41trudne związane z tymi zawodami, one
30:43raczej się rozgrywają właśnie na
30:44poziomie wiesz psychiki, to tam emocji,
30:47wiesz, tam tam jest tak naprawdę ciężar
30:50tych zawodów, bo no rzeczywiście jeżeli
30:53chodzi o wysiłek taki stricte fizyczny,
30:55no wiesz jak górnicy na przykład mają,
30:57bo ludzie z takich zawodu, no to tutaj
30:58nie da się tego porać. To też jest
31:00wysiłek fizyczny, ale innej kategorii,
31:02nie? Natomiast głowa, moim zdaniem w
31:04takich zawodach jest po prostu totalnie
31:06przyciążana.
31:07>> Tak. Ja czasem się zastanawiam, teraz
31:09miałam właśnie z z moją przyjaciółką
31:12taką rozmowę, czy czy to nie jest cena
31:15tego sukcesu, nazwijmy to. y i sobie
31:19czasem naprawdę przychodzi do mnie
31:21czasem taka myśl, gdy jestem zapędzona w
31:23tych moich lękowych myślach i one mnie
31:25zgniatają, ta presja właśnie, to
31:26poczucie napięcia, to myślę, czy to jest
31:30warte tego wszystkiego. Nie, w sensie ja
31:32kocham swój zawód, ale nigdy nie
31:34myślałam, że takie mogą być jego
31:36konsekwencje. I też mi głupio o tym
31:38mówić, bo od razu się boję, że ktoś
31:39pomyśli: "O znowu narzeka". Nie
31:42trzeba się tego bać, bo ale wiesz, no to
31:44jest tak samo jak mówi się, że czym jest
31:46trauma wiesz, w dzieciństwie są dzieci
31:49katowane
31:50>> i to jest bezprzecznie trauma. Ale są
31:52też dzieci na przykład, które są
31:54mieszkają w domach, gdzie rodzice milczą
31:56do nich i i jak no nie ma śladów. Cały
31:58czas mówię, że jest ta różnica. A a
32:00jeżeli dziecko po prostu potem wiesz,
32:02oba przypadki tak samo lądują na
32:03kozetkach, rozumiesz? Więc tak naprawdę
32:05nie można mierzyć wrażeń tego typu. Nie
32:09trzeba przepraszać za to, że człowiek
32:10się czuje na przykład czymś złamany. Ja
32:13też uważam, że takim bardzo pysznym i
32:15niesprawiedliwym zachowaniem jest
32:16mierzenie czyjegoś cierpienia miarą
32:18swojego. No właśnie, czy jak czujesz, że
32:20jak czujesz to to nie jest narzekanie i
32:22nie trzeba za to moim zdaniem ludzkości
32:23przepraszać, że może warto walczyć o to,
32:26żeby kurczę nie no kurde ja wiem co co
32:29jest wewnątrz i jeżeli mówię wiesz, że
32:32może w ten sposób jakby mówiąc o tym też
32:34albo jak ja o tym mówię to że walczymy o
32:35to żeby pozwolić wszystkim ludziom móc
32:37powiedzieć że czuję się dzisiaj kurde
32:39złamana i żeby nie przepraszać za to że
32:41to wyznałam nie
32:43>> bo no wiesz no to jest tak jakby stanąć
32:45w tym momencie przeciwko sobie jakby
32:47sobie odebrać praw Tak. Tak, tak, tak,
32:50tak,
32:50>> tak myślę. No ja też ciągle przepraszam,
32:52nie?
32:52>> Ja cały czas przepraszam.
32:54>> Jezu. I dosłownie a propos tego hejtów,
32:57y jakiś czas temu byłam na wywiadzie i
33:01nie wiedziałam o tym, że ten wywiad
33:02będzie montowany i że z niego będą
33:04wycinane fragmenty i opublikowane
33:07na na różnych platformach.
33:09I jedna z wypowiedzi, które, których tam
33:13udzieliłam w trakcie tego wywiadu,
33:15niepełna poszła na media społecznościowe
33:17i trochę ma inny kontekst niż ja miałam
33:19w ty w tym w trakcie tej rozmowy, który
33:22wypowiadałam i po prostu masa tam
33:25negatywnych komentarzy się pojawiła. Nie
33:27wiem czy uzasadnionych do końca, no bo
33:29ja nie miałam tego na myśli.
33:30>> No ja znam to. też to miałam taką wizję
33:32>> tak i i po prostu ja w tych komentarzach
33:35jak no przepraszam jakaś opętana wczoraj
33:37o 1:00 w nocy. Boże nie nie o to mi
33:40chodziło. Chodziło mi o to. Zapraszam do
33:42odsłuchania pełnej rozmowy. Przepraszam,
33:43nie chciałam nikomu umniejszyć.
33:46I tak sobie potem o tej 3:00 rano, kiedy
33:48nie mogłam zasnąć cały czas z tego
33:49samego powodu, bo się stresowałam, że
33:51komuś sprawiłam przykrość. Boże drogi,
33:53ja muszę sobie odpuścić, bo ja nie mogę
33:56spać, nie mogę potem jeść, stresuję się.
33:59No muszę sobie po prostu odpuścić,
34:01przestać właśnie przepraszać. Może to
34:03jest ta ciemna strona tej mojej
34:06grzeczności, bo ja naprawdę mi na tym
34:08zależy, żeby ludzie byli wobec siebie
34:10mili. Ja takimi ludźmi też staram się
34:12otaczać. Uważam, że to jest ważne, żeby
34:14być wobec siebie czułymi. I nie wiem,
34:16kiedy to trochę wyszło z mody, bo mam
34:19wrażenie, że o ktoś jest za grzeczny,
34:20ktoś jest za miły, rzygam tym, ktoś jest
34:24za jakiś tam. Kurde, z drugiej strony,
34:26jakbym była pewnie niemiła, no to też
34:28byłoby to krytykowane w takim samym
34:30natężeniu, ale wydaje mi się, że to jest
34:32ważne i miłe po prostu, żeby być do
34:34siebie wobec siebie kulturalnym i
34:37traktować innych z szacunkiem. Ja to
34:38bardzo cenię u osób, którymi się otaczam
34:41i i staram się takie decyzje podejmować,
34:43ale dokąd ja doążyłam z tą wypowiedzią?
34:45Aha. No że może to jest ta ciemna strona
34:47właśnie tej cechy mojej, że ja tak
34:49potrzebuję wszystkich yyy zaopiekować,
34:51przeprosić yyy żeby nikt nie poczuł się
34:54urażony i czasem też mi to ciąży.
34:56>> Ty, a ty mówisz, że to, bo to jest
34:58strasznie ciekawe co mówisz, bo na
34:59przykład u mnie taka postawa yyy wiesz,
35:03że jestem taka strasznie właśnie wiesz,
35:05że no że tak bym chciała i też i
35:08przepraszam i wnikam i pytam, a może
35:10zawsze wezmę winę na siebie, że to
35:11pewnie ja coś schrzaniłam i tak dalej. Y
35:14teraz na przykład wróciłam na terapię i
35:16siedzę z tym tematem, bo się okazuje, że
35:18u mnie to wynika z lęku przed
35:20odrzuceniem, który mam z domu. Wiesz, że
35:23ja musiałam jako dziecko cały czas być
35:25czujna, wyczulona na nastroje i bardzo
35:28zabiegać o to, żeby się zachować i
35:30ustawić tak odpowiednio, żeby może
35:32złapać, nie wiem, małe westchnienie,
35:36które będzie przypominało miłość.
35:37Rozumiesz?
35:38>> Tak, tak.
35:38>> Ale ty masz, miałaś dobry dom.
35:40>> No właśnie. Więc to jest takie,
35:42>> więc jak sobie to tak analizujesz na
35:43przykład i myślisz sobie, czyli to u
35:45ciebie po prostu wynika z dobrego
35:46wychowania, że ty jesteś tak
35:48>> czy No patrz jaka jest różnica, nie? Że
35:50>> no bo u mnie to też jest taki lęk przed
35:52odrzuceniem. Ja mam mega lęk przed
35:54odrzuceniem i myślę, że moja lękowość
35:57głównie na tym się opiera, że że zostanę
35:59odrzucona i i też moja praca trochę jest
36:03taka, że ja wiele decyzji podejmuję
36:05zawodowych.
36:07w takiej obawie też co inni pomyślą.
36:10Może nie, że podejmuję te decyzje, tylko
36:12jak już je podejmę, to jest taka ogromna
36:14obawa, co inni pomyślą. czy nie zostanę
36:16odrzucona, jakoś naznaczona, wyklęta ze
36:19środowiska, ze środowiska, które tak
36:21naprawdę moim zdaniem już trochę w
36:22dzisiejszych czasach nie ma czegoś
36:24takiego środowisku, środowisko, bo są
36:26środowisku środowisko, bo są po prostu
36:29też inne czasy i mam wrażenie, że te
36:31nasze zawody coraz bardziej dążą w w
36:35taki kult jednostki i że każdy jednak
36:37troszkę jest osamotniony w tej drodze, a
36:40ja tak za wszelką cenę chcę być
36:42uwzględniona i właśnie i w tym teatrze
36:44chciałam być częścią jakiejś grupy
36:46i w szkole chciałam być częścią grupy i
36:48do dzisiaj chcę być częścią grupy. Chcę
36:51być uwzględniona po prostu. Może nawet
36:53to jest nie jest o odrzuceniu, a o byciu
36:55uwzględnionym. I skąd to się bierze?
36:58>> Też nie do końca wiem, bo u mnie w domu
37:00było bardzo dużo rozmów o emocjach,
37:02bardzo dużo było miłości i do dzisiaj
37:05jest. Za każdym razem jak zadzwonię ze
37:07swoimi do swoich rodziców, ze swoimi
37:09jakimiś obawami to to zawsze słyszę, że
37:13że mnie akceptują, tolerują i że zawsze
37:15wszystko pod koniec dnia będzie okej,
37:17więc nie wiem do końca, gdzie to się
37:18zadziało.
37:19>> Strasznie ciekawe, nie? A może w szkole?
37:21>> Może w szkole? No.
37:22>> A może nawet w teatralnej?
37:24>> Być może, być może. Wydaje,
37:25>> chyba wtedy też się uczymy jakiś
37:26mechanizmów takich, nie?
37:28>> Ja nie wiem. Ja mam takie wspomnienia z
37:30podstawówki. Nie wiem, że tam troszkę
37:31dzieci się śmiały, bo m ale trochę każde
37:34dziecko ma takie doświadczenie, nie, że
37:36miałam jakiś brzydki plecak na kółkach i
37:40się ze mnie śmiali, czy pamiętam jak
37:41przyszłam, teraz mi mi jest mega
37:43przykro. Pamiętam jedną sytuację w ogóle
37:45jak o niej opowiadałam na terapii to się
37:46popłakałam mimo iż to jest taka sytuacja
37:48o niczym że u mnie na y osiedlu y miałam
37:52ctery lata czy 3zy i pó dzieci się
37:55bawiły wspólnie takimi kulkami szklanymi
37:58była taka moda, że się zbijało te kulki
38:00czy coś i nie chciały się ze mną bawić
38:02bo nie miałam tych kulek w ogóle mi jest
38:04mega przykro jak o tym mówię nawet teraz
38:06>> bo sobie myślę o mnie małej i i to jest
38:09takie przykre jez nie wiem dlaczego są
38:11takie emocje
38:12>> ale no to jest totalnie zrozumiałe
38:14Ale poszłam do domu i powiedziałam
38:15mojemu tacie, że dzieci nie chcą się ze
38:18mną bawić, bo nie mam tych kulek. I mój
38:21tata następnego dnia pewnie przyjechał
38:22połowę Warszawy, żeby mi kupić takie y
38:25myślał, że to chodzi o kałczukowe
38:27piłeczki.
38:28>> No ja się strasznie ucieszyłam, że mam
38:29te piłki i pobiegłam do tych dzieci, że
38:32kurde mogę już się z wami bawić. No i
38:34oczywiście one mnie wyśmiały. No i teraz
38:36przychodzę do mnie takie emocje, ale nie
38:38wiem dlaczego, bo to jest taka śmieszna
38:39historia. No ale to jest my to wszyscy
38:41po prostu
38:43biegnij po ten. Ale
38:45>> mi się od razu też chce płakać, bo każdy
38:47z nas po prostu
38:47>> tak każdy miał taką historię i to jest
38:49taka no ktoś może powiedzieć Boże no
38:53>> nie jest pierwszy raz
38:56>> nie yyy
38:58>> możesz możesz odkreślić na ścianie
39:00kolejna osobał
39:02y ale to jest chyba mój pierwszy wywiad
39:05podczas którego się wzruszyłam więc też
39:07>> ale patrz ale to znaczy że to musi być
39:08to no bo czyli zobacz na dobrą sprawę
39:11wychodzi na to że ja nie wiem może to
39:13jest część takiego
39:15takiego treningu, któremu podlegamy
39:17wszyscy jako ludzie, że nawet jak masz
39:19cudowny dom i wspaniałych rodziców i
39:21wszystko jest zaopiekowane, to
39:23wychodzisz na na wiatr, czyli na na
39:25zewnątrz jako dzieciak i tam cię spotka
39:27coś, co cię będzie musiało dogiąć. Ja
39:30nie wiem, może na tym chyba na tym
39:31polega po prostu natura tego tej
39:33rzeczywistości, że tak musi być, nie?
39:34>> Tak myślę. I też ja zdaję sobie sprawę
39:37na przykład i bardzo często o tym mówię,
39:39bo uważam, że to jest istotne, że ja
39:41zdaję sobie sprawę, że życie jakie
39:43miałam było bardzo luksusowe w
39:45kontekście emocjonalnym właśnie, że
39:47miałam rodziców, do których zawsze mogę
39:48się zwrócić, przyjaciół, z którymi
39:52czułam się bezpiecznie. Naprawdę na tym
39:54poziomie emocjonalnym i towarzyskim
39:56naprawdę czułam się bardzo bezpiecznie
39:58jako dziecko. Tak naprawdę o
39:59zagrożeniach dowiedziałam się jak
40:01poszłam do szkoły teatralnej, ale nie
40:03dlatego, że szkoła teatralna była jakaś
40:04strasznie demoniczna. Miewała takie
40:06elementy, ale może nie demoniczne, ale
40:08złe.
40:09>> Była trochę demoniczna. Słuchałam,
40:11słyszałam od wielu ludzi, którzy
40:13kończyli wasze szkoły. Crazy. Dziwne,
40:16dziwne, ale ja to przywołuję często do
40:18takiego bycia w cyrku, coś takiego, że
40:21trudno to zrozumieć dopóki się nie jest
40:23w tej trupie. Ale ja o zagrożeniach
40:26takich emocjonalnych dowiedziałam się
40:28jak wyszłam z domu. Więc dorastając
40:30miałam naprawdę
40:32nie mówię w ogóle o rzeczach
40:33materialnych. Oczywiście żyłam bardzo
40:35komfortowo, ale też moi rodzice to nie
40:37było tak, że my nie wiem mieliśmy jakieś
40:40nie wiadomo jakie egzotyczne wycieczki
40:42czy coś. Moi rodzice obaj pochodzą z
40:44zupełnie niezaożnych domów. Yyy i
40:48wszystko to, na co my mogliśmy sobie
40:50pozwolić jako rodzina, a właściwie co
40:52oni robili, żebyśmy my z moim bratem
40:53mogli sobie pozwolić na jakieś zajęcia
40:55dodatkowe, kursy, obozy i tak dalej, to
40:58była konsekwencja ich bardzo ciężkiej
41:00też pracy i wielu, wielu, wielu
41:02wyrzeczeń. Oni do dzisiaj nie byli nigdy
41:04na jakiejś egzotycznej wycieczce
41:08czy coś. Moim marzeniem jest zabranie
41:10ich po prostu na takie wakacje, bo mimo
41:13iż teraz już nas nie ma w domu rodziny i
41:15mogliby sobie na to pozwolić, to onią
41:17cały czas z takim dużym fokusem na nas,
41:19co też im czasem mówię, że nie jest
41:21dobre, żebym bardzo chciała, by mnie to
41:23uszczęśliwiło, żeby pomyśleli w końcu o
41:25tym, żeby oni gdzieś pojechali albo żeby
41:27oni sobie coś zrobili, jakąś
41:28przyjemność. Więc ja wiem, że miałam
41:29taki duży luksus i komfort, no ale tak
41:32jak powiedziałaś, wydaje mi się, że to
41:34jest taka naturalna droga życia, że są
41:37takie doświadczenia, które cię jakoś
41:40złamią, zmienią, ukształtują.
41:43No ale znowu widzisz, myślę sobie od
41:44razu o osobach, które miały dużo
41:46trudniej i sobie myślę, no ja patrzę, bo
41:48dzieci nie chciały ze mną grać w kulki.
41:50Ale chyba faktycznie wtedy zaczęło się
41:52to moje potrzeba bycia uwzględnioną, że
41:55ja chciałam zawsze być z innymi. Zresztą
41:58mam takie głębokie poczucie o sobie, że
42:00jestem fajną osobą, że że że jestem
42:03szczera, że jestem dobrą przyjaciółką i
42:06wiadomo, mam też masę złych cech, ale
42:08generalnie myślę sobie, że jestem fajną
42:10i dobrą osobą, więc zawsze mi się tak
42:12wydawało też jak byłam mała, bo rodzice
42:14mnie tym karmili w domu i i było mi
42:17przykro, jeżeli ktoś tego nie dostrzegał
42:19lub nie chciał nawet dać mi szansę,
42:21żebym mogła to pokazać. No myślę, jak
42:23często gadamy o tym, że tak naprawdę nie
42:25da się idealnie w trakcie dzieciństwa
42:28jakby wyposażyć osoby we wszystkie
42:31>> rzeczy, żeby potem sobie z każdą
42:32nieprzyjemnością w życiu radziła. I tak
42:34zauważam, że bardzo często to co tak
42:36najbardziej uderza, to jest właśnie ten
42:37jakiś taka rozbieżność, dysonans między
42:39tym, co dostajesz w domu ciepła, do
42:41którego jesteś przyzwyczajony, a potem
42:42chłodu, który jest na zewnątrz. Więc
42:44bardzo często nawet zapewniając idealne
42:45dzieciństwo w domu paradoksalnie nie
42:48ubezpieczasz wtedy przed tą tym zimnem
42:50na zewnątrz, bo nagle nawet to zimno
42:53jeśli jest dla takiej załóżmy osoby,
42:55która miała bardziej mieszane mieszaną
42:57sytuację w domu raz ciężej, raz gorzej w
42:59sensie w takim emocjonalnym właśnie, to
43:01potem na przykład dla tej osoby ona już
43:03ma tam jakąś taką wkładkę z
43:04doświadczenia, która sprawia, że potem
43:06takie mniejsza. Jeśli całe życie czujesz
43:08takie naprawdę ciepło, jesteś
43:09przyzwyczajony do tego, co widać też po
43:11tobie, bo no bo jednak emanujesz tą
43:12dobrocią, tym, że chcesz być dobra dla
43:14innych, chcesz być dobrą osobą, to potem
43:16nagle jeśli jesteś przyzwyczajony do
43:17takiego standardu, jakby to powiedzieć,
43:19relacji między ludźmi, a tu nagle
43:20spotykasz się z takim chłodem, to on
43:22kuje dużo bardziej. Tak myśl,
43:24>> ale też wiecie, no po prostu dzieci no
43:27to jest nieprawdopodobne.
43:29Na przykład ja byłam z takiego domu
43:32raczej właśnie jeżeli chodzi o emocje,
43:33no to tam by duże deficyty stamtąd.
43:36Natomiast jeżeli chodzi o tak zwaną, nie
43:39wiem, zasobność tego domu, to ona była
43:41bardzo wysoka w takim sensie, że no
43:42wiesz, ciężkie czasy komuny, a mój
43:44ojciec był marynarzem, pływał na u
43:46zagranicznego armatora. Więc w tych
43:48ciężkich czasach, gdzie na półkach był
43:50ocet, mój ojciec przywoził mi wiesz
43:53banana, nie? Albo napoje w kartonikach,
43:57które były taką abstrakcją w ogóle, że
43:59to nie jest tak, że kiedyś były w Polsce
44:01napoje w kartonikach, a potem zniknęły,
44:03bo były ciężkie czasy. Ich tam nigdy nie
44:05było. W sensie no po wojnie, od po
44:08wojnie i przed wojną nie było takich
44:10rzeczy, więc to było tak, tak odjazdowe.
44:13Plus te wiesz laleczka tutaj, te gumy,
44:16wiesz.
44:17>> Mhm. to wszystko, więc to przywoził, ale
44:21nie było nic innego. Więc dla mnie na
44:23przykład te te
44:25>> te zasoby, one powodowały, że ja się tak
44:28wstydziłam, że dla mnie to była trauma,
44:31że ja dostawałam do do
44:32>> do tornistrahm
44:34>> taki jeden napój i ja wiedziałam, że
44:38nigdy nie mogę się przyznać, że go mam,
44:40bo to jest za mało, żeby dać każdemu
44:42spróbować z klasy, a klasa 30 ileś osób
44:44to jest za małe, żeby się dzielić.
44:47A z kolei wstyd to wyjąć i się nie
44:50podzielić. Więc wiesz, nikt nie nie jest
44:52w stanie, wiesz, moje rodzice zawsze
44:54mówi: "Wszystko miałaś".
44:56I ja rozumiem, że oni tak to widzą, bo
44:58rzeczywiście
44:59tak miałam niecodzienne, zupełnie jak na
45:02tamte czasy rzeczy, ale mnie totalnie
45:04złamało to, że ja w klasie, gdzie
45:07wszyscy byli po prostu mało zamożni i
45:10mieli rodziców jakby, którzy inaczej
45:12pracują, to był wstyd, że ja jestem
45:15taka, no tak jak jakiś taki, nie wiem
45:16ptak, który po prostu pośród innych
45:18ptaków jest obcy gatunkowo, no wiesz. No
45:20w sensie,
45:22no i można mu z tego nie chcieć
45:24zrozumieć, ale naprawdę dla dzieciaka to
45:26było straszne. Ja po prostu czułam
45:27potworny wstyd, a wstyd jest nie
45:29niefajną emocją. To to wiemy wszyscy. No
45:31>> Wesa też tak zapytam, bo już teraz
45:34zabawię się trochę w mentalistę. Jeśli w
45:36na którymś etapie powiedzmy mojej
45:38rozkminki się zacznę grubo mylić, to mi
45:40powiedz. Ale już tak.
45:43Ale tak biorąc pod uwagę naszą
45:46dzisiejszą rozmowę i tam jeden wywiad,
45:47który z tobą widziałem, chciałem cię
45:49zapytać o parę rzą mówiłaś, że jesteś
45:51lękowa.
45:52>> Mhm.
45:53>> To tu dobrze. Następna rzecz. I mówiłaś,
45:55że siedzisz po nocach.
45:58>> Dobra, ale tego nie lubisz.
45:59>> Nie.
46:00>> Jakie lęki najgłośniej słyszysz, jak nie
46:02możesz zasnąć w nocy?
46:07No ja od niedawna
46:10zostałam zdiagnozowana z właśnie OCD.
46:14Myślałam, że po prostu moja lękowość
46:17skłupia się na tym, że ja mam właśnie
46:19obsesyjne myśli, z którymi bardzo trudno
46:22sobie radzić
46:24i myślałam, że jestem jedyna taka na
46:26świecie i że w takim razie musi być
46:28>> coś bardzo ze mną nie tak. I dosłownie
46:32narzędziem, które pomogło mi w diagnozie
46:34tego, to zabrzmiało absurdalnie, ale
46:36były media społecznościowe. wyświetlił
46:38mi się filmik, gdzie ktoś mówi, no że w
46:40większości y
46:42kojarzy się OCD z tym, że się sprząta
46:45obsesyjnie, albo że trzeba zamknąć na
46:47pewno drzwi ileś tam razy, albo że
46:49klamkę odstawić i że jasne, to są te
46:51kompulsywne zachowania, z którymi się
46:53mierzą osoby mierzące się z OCD, ale
46:56jest też ta obsesywna część, czyli
46:58obsesyjne myśli, które od takich
47:02zwykłych obsesyjnych myśli różnią się
47:04tym, że one potrafią być abstrakcyjne.
47:07absolutnie niezwiązane z twoim życiem, z
47:09twoim życiorysem, ale ich intensywność i
47:12emocje jakie wywołują sprawiają, że
47:14zaczynasz się zastanawiać czy nie mogą
47:16być prawdziwe. i dosłownie chyba
47:20październik jest miesiącem świadomości
47:22OCD, więc ten algorytm mi wiele
47:27w tym roku takich historii przywoływał,
47:30ale są u mnie to były na przykład przez
47:32prawie trzy lata lęk przed
47:35zwymiotowaniem, ale też lęk przed
47:37zatruciem się do tego stopnia, że ja
47:40potrafiłam mieć niemalże
47:44symptomy tego, że że zaraz wymiotuje,
47:47ale to były tylko myśli, które nakręcały
47:49ten lek. Ja po prostu mam jakąś taką
47:51historię z wymiotowaniem, że kiedyś
47:53przez to, że się zatrułam, to
47:55>> nie mogłam uczestniczyć w egzaminie w
47:58szkole teatralnej i właśnie grupa znowu
47:59o tym uwzględnieniu y z którą miałam
48:02grać ten egzamin mi nie uwierzyła, że że
48:05się zatrułam, mimo iż wylądowałam w
48:07szpitalu i jakby no jest na to
48:10potwierdzenie. Nawet osoby z tej grupy
48:11były u mnie w tym szpitalu, to pozostała
48:13część ta, która się tam nie zjawiła,
48:15miała taką teorię, że zrobiłam to
48:17specjalnie po to, żeby nie uczestniczyć
48:18w egzaminie. Co więcej, po latach kilka
48:21osób mnie za to przeprosiło, co bardzo
48:22doceniłam, bo też to było bardzo mi
48:24ciążyło, ale jakoś wydaje mi się, że to
48:28wszystko gdzieś tam na OCD trochę nie
48:31ma, wiesz, nie, czasem się jakaś myśl
48:33przypląta i zostaje z tobą na czasami
48:36lata, czasem na tydzień, czasem na jeden
48:38dzień, ale te myśli są takie, że nie da
48:40się ich ukoić w żaden sposób poza tym,
48:42że się ja zaakceptuję, ponieważ u m, no
48:46powiedzmy osoby, której mózg działa w
48:48inny sposób
48:50Łatwo jest te takie myśli abstrakcyjne
48:52uśmierzyć, bo wystarczy jakaś
48:53argumentacja, która powie: "No dobra,
48:55ale nie masz, nie wiem, nie czujesz się
48:57źle, więc nie możesz zwymiotować. Jakby
48:58nie zjadłeś nic, co by mogło ci
49:00zaszkodzić. To byłoby wystarczające."
49:02Ale Mus OC CD działa tak, że pokaże ci
49:05taki psikus, że powie: "No tak, ale
49:07zawsze jest, nie wiem, pamiętam ten
49:08jeden przypadek, że ktoś nie wiedział,
49:11więc ja mogę być też tym drugim
49:12przypadkiem." A jeżeli to
49:14uargumentujesz, to to jest taka pożywka
49:16dla tego OCD. Im bardziej wchodzisz w
49:17interakcję z taką myślą, tym bardziej te
49:20myśli się nasilają i tematy mogą być
49:23abstrakcyjne. Niektóre to są tematy
49:25dotyczące tożsamości, nie? Czy
49:26tożsamości seksualnej, niektórzy mają
49:29związkowe OCD, czy właśnie takie
49:31dotyczące jakiś bardzo konkretnych
49:33rzeczy, jak u mnie to było z jedzeniem
49:35przez kilka lat. I to było bardzo
49:38trudne, bo ja na przysięgam jedząc
49:40cokolwiek miałam potem trzy godziny
49:42wyjęte prawie z życia, bo się
49:44zastanawiałam czy się nie zwymiotuje, bo
49:45tyle mniej więcej trwa. Tak,
49:47>> wiecie, odpowiedź
49:50>> trawiennego tutaj całego systemu do
49:53głowy, czy czy coś ci zaszkodziło, czy
49:55nie. No i to mi się wydawało, że ja
49:58absolutnie oszalałam, jak nie wiedziałam
50:00co to jest, bo mi się wydawało, no
50:01kurde, nikt tak nie ma. Przecież jestem
50:03w stanie sobie realnie
50:05uargumentować, że no nic mi nie jest. No
50:08to dlaczego ja się tym stresuję? Wszyscy
50:10mówili: "No ale właśnie zobacz, no masz
50:12wszystkie tutaj masz kawa na ławę,
50:13wiesz, że nic ci się nie dzieje, czym
50:14się stresujesz?" A im bardziej ja
50:16wchodziłam y w a im bardziej się
50:19angażowałam z tą myślą, tym bardziej ona
50:21się nasilała i dawała mi jej siłę. Więc
50:23dla mnie to jest taka praca po prostu,
50:24że jeżeli pojawi się jakaś natrętna
50:26myśl, to żeby po prostu powiedzieć: "No
50:29albo to mówi moje OCD i toleruję, że
50:31taki głos, taka wątpliwość w mojej
50:33głowie jest, albo że może tak się być i
50:35może się stać tak, jak ona sugeruje." No
50:37ale trudno po prostu.
50:39>> A to jest jeden rodzaj głosu, czy to
50:41jest rodzaj dialogu? tak jakby dwa
50:42elementy w tobie jakby jeden właśnie
50:45jest ten taki, że pojawia się myśl i ona
50:47powiedzmy, że jest taka właśnie lękowa,
50:49że o Boże, o Boże, jeżeli za chwilę i
50:51pojawia się drugi głos, który mu
50:55nie czy to się odbywa na zasadzie
50:56jakiegoś jakiejś formy dialogu w głowie.
50:58No wydaje mi się, bo, bo to też nie jest
51:01na przykład wiele osób, które ma OCD ma
51:02też taki lęk, że jest yyy yyy yy ma
51:05zaburzenia schizofreniczne, ale to
51:07bardzo się różni, bo to nie jest taki
51:08głos, który ma
51:09>> nie ja wiem. To nie są takie słyszalne,
51:10bo ja mam nwisę lękową z kolei i i wiesz
51:13i mój moja głowa pracuje, więc tam są
51:16myśli i ja moje to nie jest tak, że ja
51:18tam mam jakieś takie,
51:19>> no wiesz, że mam tam całą obsadę
51:21dubbingową, rozumiesz? Tam a taki
51:23głosik, a taki to nie jest to, to jest,
51:25to jest wszystko mój głos.
51:28Moje myśli się formują w zdania. Ja nie
51:29wiem właśnie czy inni ludzie też mają
51:31zdania, ale ja mam zdania w głowie i to
51:32są moje zdania. Tylko właśnie typu no
51:34jakiś przykład. No ty moż myślisz sobie
51:37kurde a jeśli jestem chora?
51:38>> Mhm.
51:39>> Nie, ale może nie, może jednak nie, może
51:41nie dialog wewnętrzny,
51:42>> może jednak nie jestem. No ale z drugiej
51:44strony, no ale nie, no przecież to, ale
51:46z trzeciej strony z moim pechem to na
51:48bank jestem chora, wiesz. No i co?
51:50>> Myślę, że to jest bardzo podobne. Tak.
51:52>> Kiedy kiedyś mi terapeuta powiedział, że
51:53fajnie jest wtedy zacząć do siebie mówić
51:55jakby w drugiej osobie, tak jakbyś
51:56pocieszał kogoś, bo wtedy inaczej twój
51:58mózg zaczyna pracować, bo PR ma jakby
52:00likwiduje wyrzut adrenaliny, który
52:02często przy stanach lękowych jakby się,
52:04>> bo przez to możesz dostać ataku paniki,
52:06bo nagle jesteś już tak nabuzowany tą
52:07adrenalą, że aż tobą rzuca, serce ci
52:09szybciej wali, więc się bardziej
52:10nakręcasz, że serce ci wali. Ale a
52:13propos tego co powiedziałeś, a propos
52:14tych dwóch głosów, które gadałem ze
52:15sobą, ostatnio słyszałem takie bardzo
52:17fajne zdanie a propos tego, jak masz
52:19takie dwa wilki w sobie, jeden stoi w
52:21cieniu, a drugi w słońcu, to który
52:23przeżyje?
52:24>> W cieniu?
52:25>> Nie, ten, którego karmisz.
52:27>> A tak,
52:27>> ja bym powiedziała w słońcu.
52:30>> No i proszę. No i od razu kurde głupio,
52:34że powiedziałam, że w cieniu
52:37>> powinnam powiedzieć w słońcu. Jestem
52:38jakaś dziwna. Ten w ogóle jeszcze
52:40trzecią odpowiedź. To to są takie
52:42>> No tak, ale to właśnie tak samo jest z
52:44tymi myślami. Dlatego często y u osób w
52:47ogóle lękowych mówi się, żeby nadać tym
52:49myślą jakąś tożsamość, że to o znowu
52:51Marlena narzeka albo ten Tomek znowu coś
52:53tam się przypomina, że nie jestem
52:55wystarczający. No niech Tomek okej,
52:57niech ma swój monolog, ja mam swój i
52:59sobie wiesz, wiecie wybieram, żeby się
53:01na nim skupić. Ale tak jak mówisz
53:03właśnie z tym karmieniem, jeżeli ja będę
53:05się skupiać, żeby zaopiekować te te
53:08myśli lub żeby odpowiedzieć na te
53:10pytania, które pojawiają się w mojej
53:12głowie, no to będę cały czas wchodzić w
53:14tę interakcję i im bardziej będę to
53:16robić, tym silniejsze będą te myśli.
53:18Więc mla wyzwalające było to, że
53:22zobaczyłam, że są, Boże, inne osoby,
53:24które mają tak samo jak ja i że aha,
53:27czyli że to jest jakiś taki syndrom.
53:29dowiedziałam się, że nawet to nie jest
53:30choroba, tylko syndrom, że to jest
53:32odnoga tej mojej lękowości, że dużo osób
53:35tak ma i że są okresy, kiedy jest
53:38trudno, ale są okresy, kiedy jest łatwo,
53:39bo wiem, że były okresy, kiedy było mi
53:42bardzo trudno, a były okresy, kiedy w
53:44ogóle nie odczuwałam tej lękowości
53:46swojej w takim natężeniu jak kiedyś na
53:49przykład. Ale pamiętam, że troszkę się z
53:52tym odsłoniłam będąc teraz w Tańcu z
53:54gwiazdami i
53:57i oczywiście znaczy ja nie wiem, bo nie
53:58czytałam komentarzy, ale ktoś mi
53:59powiedział bliski, że już po całej mojej
54:02przygodzie, że były tam takie
54:03komentarze, że że wariatka, że chora
54:05psychicznie i tak dalej. Mimo iż akurat
54:08nie jest chorobą psychiczną i ja miałam
54:11taki fart, że nigdy nie musiałam się
54:13leczyć, mimo iż uważam, że jak sytuacja
54:16tego wymaga, to jak najbardziej trzeba i
54:17że w ogóle no tak jak masz, nie wiem,
54:19złamaną nogę, rękę czy boli cię coś i
54:22bierzesz leki, które mają ci pomóc w
54:24wyzdrowieniu, no to nie ma w tym
54:25zupełnie, zupełnie nic złego. Ale
54:27pamiętam, że że było mi przykro, że się
54:29tak odsłoniłam licząc, że to doda komuś
54:32otuchy, a że było tak dużo głosów, które
54:34mnie naznaczały jako właśnie, że tym
54:36bardziej nie można mi kibicować, bo ja
54:38jestem jakaś dziwna, zwichrowana, inna.
54:40A dla mnie na przykład, gdy ja właśnie
54:42zobaczyłam ten jeden filmik, gdzie ktoś
54:44mówi: "O kurde, że to są obsesyjne
54:46myśli, które mają taki charakter i tak
54:47dalej, i tak dalej".
54:49>> Y
54:50>> to sobie pomyślałam: "O matko, jest
54:51jeszcze ktoś taki podobny jak ja?" to
54:54dało mi to dużo otuchy, a potem w ogóle
54:56gdy już się wiadomo miałam terapię,
54:58rozpoczęłam ją i zaczęłam rozmawiać z
55:00osobami, które też mierzą się z
55:02podobnymi rzeczami, sobie pomyślałam,
55:03okej, czyli on tak ma, ona tak ma i
55:06żyją, spełniają marzenia, nie zatrzymuje
55:08ich to w budowaniu fajnych relacji, w
55:11funkcjonowaniu w życiu, więc mi to
55:14dodało dużo otuchy, dlatego też ja
55:15staram się dużo o tym mówić, ale
55:17oczywiście wewnętrzny mój głos gdzieś
55:18tam ten lękowy też ma taki, że kurde i
55:21co będą, ale nie można się poddać w tym,
55:23Bo wiesz, tak też z Agatą rozmawiałam,
55:26sama też. No ja jakby no
55:29ja dużo bardzo powiedziałam, tak bardzo
55:31szczerze na swój temat. To dla wielu
55:33osób to, co piszę w książkach to jest po
55:35prostu to jest czysty, żywy, po prostu
55:39przegięty maksymalnie ekshibicjonizm
55:42emocjonalny.
55:44A ja tak nie, ja tak nie czuję tego.
55:47Wiem, że znaczy akceptuję to, że dla
55:49wielu osób pewnie tak, że to jest
55:51niewyobrażalne dla nich przekroczyć taką
55:53granicę w dzieleniu się jakąś swoją
55:55historią. Ja z kolei właśnie jestem z
55:58tych, które mają bardzo wielką
56:00wdzięczność dla tych, którzy mi pomogli
56:02poczuć się mniej samotną.
56:03>> Czasami nawet muszę powiedzieć, że
56:05brakowało mi w swoim życiu kogoś, kto by
56:07mi powiedział: "Ja też tak mam".
56:10Wiem co to znaczy jak później się
56:12dowiedziałam, że ktoś właśnie tak jak
56:13mówisz powiedział, ja ja wiesz, ja byłam
56:15wdzięczna za to. Mi to pozwalało po
56:17prostu żyć, wiesz, nie czuć się tak
56:20samotną. Więc ja to robię dla takich
56:21osób, a właśnie wiadomo, że są tacy,
56:23którzy będą to, nie wiem, będą to
56:26plugawić swoim komentarzem, ale zawsze
56:30trzeba pamiętać o tym, że kurde, jeżeli
56:31jest jedna osoba, która poczuje jakiś
56:34rodzaj powinowadztwa i poczuje się jakoś
56:36wiesz, mniej dziwnie na świecie albo
56:38mniej samotnie, to to trzeba to robić.
56:40Ja tak uważam. Właśnie ja pamiętam taki
56:41moment, kiedy sobie uświadomiłam, jakie
56:43to jest duże i ważne, kiedy na pewnym
56:46pokazie hejtera, byśmy tam miała Janek i
56:49Maciek Msiałski i była tam dziewczyna
56:51taka pewnie w moim wieku albo może
56:53troszkę młodsza i bardzo czekała
56:55na koniec spotkania,
56:58bo tam było jakieś Q&A,
57:00żeby z którymś z nas porozmawiać.
57:01Okazało się, że właśnie ze mną i to co
57:03miała mi do przekazania to właśnie to,
57:05że to, że ja się otworzyłam na temat
57:06swoich yyy y myśli lękowych bardzo ją
57:10wsparło i że bardzo jej pomogło
57:12przetrwać najtrudniejszy okres. I sobie
57:13myślałam kurde to co ja powiedziałam
57:15komuś pomogło? No w sumie tak, bo to, że
57:17ktoś przyznał się do tego, że też miał
57:19taki okres właśnie dokładnie sprawiło,
57:21że nie czułam się samotna, nie czułam
57:22się wykluczona, wyklęta albo dziwna albo
57:24właśnie zwariowana jakaś. Ty, ale
57:26Vanessa, bo ten moment taki jak
57:29słyszałam gdzie w jakimś innym
57:30wywiadzie, że opowiedziałaś i teraz też
57:32trochę, ale bardziej mi chodziło, bo nie
57:34wspomniałaś dzisiaj chodzi mi o ten
57:36moment, kiedy się zatrułaś i nie byłaś
57:39>> obecna w szkole
57:40>> i że w tym jakiejś innej rozmowie
57:42powiedziałaś, że że ludzie się do ciebie
57:45nie odzywali.
57:46>> Tak, tak, tak. Nie odpowiedaliś.
57:47>> Właśnie ja wiem, że Mikołaj miał taką
57:49sytuację w gimnazjum i ja miałam też
57:51taką sytuację w podstawówce. Tylko u nas
57:53no nie było gimnazjum, więc to było
57:54mniej więcej ten sam wiek.
57:57To jest myślę, ja nie wiem, Agata też to
58:00miała. Ona w tej samej podstawówce,
58:02tylko w innej klasie doświadczyła
58:04takiego rodzaju, wiesz, jakiegoś
58:06ostracyzmu.
58:07I myślę, że to jest jedno z
58:09najtrudniejszych
58:10doświadczeń, tak mi się wydaje,
58:12szczególnie w szkole w wieku nastoletnim
58:15i również wczesno dorosłym.
58:18Kurde, moim zdaniem nawet jak jak ktoś
58:20pracuje w korpu albo w jakimś biurze
58:22albo nawet po prostu, że są dziewczyny
58:24wiesz
58:26w Biedronkach na kasie i potem mają
58:27przerwę śniadaniową jakąś tam na
58:29przykład i się okazuje, że jest jedna,
58:31którą do której milczą ludzie, że to
58:33jest straszne. Czułaś to wtedy tak jakoś
58:36bardzo
58:36>> O Jezu, to było dla mnie tak przykre i
58:38ja pamiętam, że przyszłam do szkoły,
58:43właśnie jak już wyzdrowiałam, poczułam
58:45się lepiej,
58:47chciałam wchodzić w interakcję normalną,
58:48już do mnie dochodziły głosy, że, że ta
58:50grupa nie uwierzyła w te w to
58:52wytłumaczenie. Mimo iż szkoła akademia
58:54bardzo w porządku się zachowała, bo i
58:56mój opiekun roku i pani profesorka
58:59prowadząca przedmiot byli jak
59:01najbardziej wyrozumiali i po prostu
59:03podjęliśmy decyzję, że ja będę miała po
59:04prostu ten przedmiot zaliczony na
59:05najniższą możliwą ocenę, no bo nie
59:08będzie mnie na egzaminie, ale
59:09uczestniczyłam w każdych zajęciach. No
59:11po prostu no trudno, tak się stało.
59:13Przypadek losowy. Zjadłam tuńczyka,
59:15sorry.
59:18I już dochodziły do mnie głosy, jak
59:19leżałam w domu. Rodzice do mnie
59:21przyjechali, w ogóle mi pomagali
59:22troszkę,
59:26że dochodziły mnie głosy, że ktoś tam
59:27nie uwierzył, że były jakieś dyskusje po
59:29tym egzaminie, że jest jakiś żal. Ja już
59:33wtedy wysyłałam do ludzi wiadomości
59:34takie upewniające się, czy wszystko jest
59:36okej, że hej, jak poszedł egzamin, nikt
59:38nie odpisywał, nie? I już mówię m nie no
59:41może mi się wydaje, może mi się wydaje.
59:42Mam jakąś taką też dużą potrzebę właśnie
59:45bycia uznan, znaczy uznanym,
59:47uwzględnionym, że może znowu to jest o
59:49tym, że mi się wydaje coś, no są trwają
59:52egzaminy, więc pewnie dlatego nie
59:53odpisują. Potem przyszłam do szkoły i ta
59:55część, która mi nie uwierzyła parę osób
59:57właśnie nie chciało mi nawet czeście
59:59odpowiedzieć. A nawet, a ci, którzy
1:00:00odpowiedzieli cześć, to to był koniec
1:00:02naszej rozmowy. Jedna osoba mnie nawet
1:00:04skonfrontowała, y, jakoś tak sugerując,
1:00:07że nie wiem, jestem jakaś tam, jakaś tam
1:00:09i że zostawiłam ich w potrzebie, że
1:00:12aktor to jest na scenie nawet jak umiera
1:00:14i że po prostu mamy takich przypadki
1:00:16tysiące, a ja byłam, zachowałam się jak
1:00:18egoistka, wybierając, nie wiem co,
1:00:21wybierając, nie miałam wyboru. No
1:00:23przepraszam, byłam w szpitalu. Egoistko
1:00:26ty
1:00:27>> lałaś się przez ręce, ale powinnaś w tym
1:00:29stanie po prostu. Ja nie wiem w ogóle.
1:00:31>> No to jest absur. Myślę, że dla nich
1:00:33nawet teraz by to było absurdalne.
1:00:35Pewnie część jakaś z nich nawet tego nie
1:00:37pamięta. Ale ja wracając do domu z tego
1:00:40dnia nie pomyślałam sobie przecież
1:00:42to jest jakiś absurd. Ja dobra chcą tak
1:00:46czują. Ja jestem wiem jak było i
1:00:48zostawiam to tak jak jest. No nie będę
1:00:50walczyć o uwagę, nie wiem czy czy czy
1:00:53kontakt z ludźmi, którzy mnie tak
1:00:55traktują. To ja jeszcze pisałam do
1:00:57każdego oddzielną wiadomość, tłumacząc
1:00:59po kolei jak to było,
1:01:01żeby nie wiem jakoś yyy o takie ochłapy
1:01:04otrzymać ich yyy wyrozumiałości, która
1:01:07się oczywiście nie pojawiła. Może tam po
1:01:09latach jedna osoba mnie właśnie
1:01:11przeprosiła, że że ona po latach dopiero
1:01:14sobie uświadomiła jakie to było
1:01:15środowisko i że po prostu też no ono
1:01:17faktycznie zachęcało środowisko. Mam na
1:01:20myśli ten system w szkole teatralnej, w
1:01:22jakim funkcjonowaliśmy. Nie mówię o
1:01:23profesorach i tak dalej, tylko no, że
1:01:25bycie w tej szkole nieustanne
1:01:28za wszelką cenę, że nawet jak masz
1:01:29zapalenie płuc, to jesteś na tych
1:01:31zajęciach nawet tak, no babcia ci
1:01:33umiera, to musisz być
1:01:35>> albo mąż, tak jak Krysty Jandzie, ona
1:01:37też komedię zagrała.
1:01:38>> Tak, tak, tak, tak, tak. Ona wyszła na
1:01:40scenę właściwie chwilę po, ale też
1:01:42rozmawiałam z panią Krystyną o tym. Nie,
1:01:44może nie powiem o czym rozmawiałyśmy, bo
1:01:47też nie wiem czy ona by sobie tego
1:01:48życzyła, ale to też nie jest takie
1:01:49czarno-białe, jak to się przedstawia, że
1:01:51no tak pani Krystyna zagrała spektakl,
1:01:54bo taką jest aktorką totalną i tak
1:01:57dalej. jest aktorką totalną, ale to to
1:01:59doświadczenie nie jest o tym, że należy
1:02:01tak robić, tylko widocznie dla niej to
1:02:03była jedyna droga, żeby sobie w ogóle
1:02:04poradzić. To naj zresztą chyba ona
1:02:07>> największą tak ona mówi o tym że to
1:02:08ogromna ogromna
1:02:11strata też ale ale też może u niej
1:02:13chodzi o kwestię odpowiedzialności bo
1:02:15przecież to jest to jest teraz którym
1:02:17ona się myślę że to mogą być wiesz że
1:02:19czasem na przykład osoby po jakiejś
1:02:21ciężkiej tragedii właśnie idą do pracy
1:02:23na przykład po to żeby nie zwariować
1:02:24żeby żeby życie przez chwilę choć aż
1:02:27zapachniało normą wiesz wies bardziej w
1:02:29ten sposób nie dlatego, że chcesz być
1:02:31właśnie jakiś honorowy czy coś w tym
1:02:33stylu tylko przez chwilę Chcesz
1:02:35najzwyczajniej po prostu prostolinijnie
1:02:37mówiąc zająć czymś głowę, żeby po prostu
1:02:39nie oszaleć. Tak, ale o tej szkole
1:02:40teatralnej to się to się i o tym właśnie
1:02:43takim oczywiście to jest pewnie jakiś
1:02:44tam
1:02:46rodzaj metafory, która celowo jakoś tak
1:02:48jest przegięta, ale że no to to się o
1:02:51tym mówi, że właśnie, że aktor kurde też
1:02:55no mówię no znowu przewołam Agatę, bo z
1:02:57nią po prostu prawie codziennie
1:02:58rozmawiałam. Ona ostatnio była chora,
1:03:00>> tak
1:03:00>> po prostu chora i mówi: "Tak się źle
1:03:03czuję, kurczę, jestem chora". No wiesz,
1:03:05byłam u lekarza, powiedział, że no no
1:03:07rzeczywiście, no jest pani chora, ale to
1:03:10spokojnie, no rozumiem, że pracy nie
1:03:11może pani odwołać. Lekarz rozumie, że
1:03:14nie może. Ona mówi: "Nie, ale spoko, dam
1:03:17radę". Znaczy wiesz, mam gorączkę, ale
1:03:19dam radę, idę do teatru, muszę, bo mam
1:03:21tam spektakl. Ja mówię: "Jesus,
1:03:23naprawdę? Czy nie możesz się po prostu
1:03:24położyć, nie wiem, wyleżeć tego?" No po
1:03:27bożemu normalnie jesteś chora i to nie
1:03:29było takie, że tam, że ach,
1:03:30>> delikatnie, tylko regularnie po prostu
1:03:32chora i ona mówi: "Nie, nie, spoko, dam,
1:03:34dam radę, dam radę, dam radę". Więc to
1:03:37masz takie jest jakieś,
1:03:38>> tak ta ta misyjność wpisana w ten w ten
1:03:41zawód. Mam wrażenie, że troszkę to się
1:03:43zmienia. Właśnie nasze pokolenie tak
1:03:45troszkę bardziej higienicznie podchodzi
1:03:48do do wyborów zawodowych i coraz
1:03:52częściej się mówi o tym, że ważne jest z
1:03:53kim się pracuje, w jakiej atmosferze, że
1:03:55już się tego nie nie ignoruje za wszelką
1:03:58cenę, ale no tak dwa powied powiedzenia
1:04:02ulubione właśnie, że aktor jest od
1:04:04grania jak dupa od srania. To oczywiście
1:04:07najważniejsze. I drugie, no aktor nie
1:04:10jest w pracy tylko wtedy, jeśli nie
1:04:13żyje. Więc tak, no to było wtedy dla
1:04:16studentów pewnie niezrozumiałe. Jak
1:04:18>> chyba, że rola pozwala na to, żeby nie
1:04:20żyjąc jednak grał, tak?
1:04:22>> Czyli że ma taką rolę.
1:04:25>> Ale ktoś ktoś mi kilka dni temu
1:04:27opowiadał o tym właśnie o absurdzie też
1:04:29tego jakbyśmy zagrali pewne rzeczy. To
1:04:31będzie trochę of topic, a może troszkę w
1:04:32temacie, że któryś z aktorów, tylko nie
1:04:34chce teraz przekręcić nazwiska, więc
1:04:36przepraszam go nie podam, ale chyba na
1:04:37próbie z Dejmkiem faktycznie umierał na
1:04:39scenie właśnie grając jakąś taką scenę
1:04:43konania i że reżyser krzyczał, że
1:04:46przecież to nie jest prawdopodobne. Co
1:04:47ty robisz? No lepiej to musisz zagrać,
1:04:49nie? To
1:04:50>> Tomek kot mi mówił czemu. Ja drugą
1:04:52stronę ostatnio widziałem jak są były
1:04:53jakieś takie
1:04:55za kulis to też tak trochę nie w topik
1:04:57troszeczkę tak, ale wiesz tak, ale
1:04:59widziałem genialny fragmenty dokumentu
1:05:01jak robili władce pierścieni i jezu
1:05:04przypomnijcie mi jak się nazywał aktor
1:05:05który grał Sarumana. O mój Boże.
1:05:07>> Jezu, przepraszam ja przyznam się, że
1:05:08nie widziałam Władcy pierś. ostatnio
1:05:10muszę muszę to powiedzieć, bo on
1:05:11stosunkowo w 2016 odszedł
1:05:16więc też chciałbym tak szacunkiem niego
1:05:18szybko.
1:05:19>> Ja nie pamiętam.
1:05:21>> Christopher Lee. O ser Christ
1:05:24>> jest genialna była genialna sytuacja, bo
1:05:25tam oczywiście jest ta scena w Władcy
1:05:27Pierścieni, że on w pewnym momencie no
1:05:29wyskakuje na niego inna osoba od tyłu i
1:05:31go dźga sztyletem, nie? On umiera, spada
1:05:33z tej wieży. I najlepsze jest to, że w
1:05:35trakcie kręcenia tego Peter Jackson
1:05:37musiał podejść do Christophera i go
1:05:39zapytać, znaczy mu przedstawić więcej
1:05:41jak on chce, żeby wyglądała ta scena
1:05:43bycia dźganym w plecy.
1:05:45>> I on to mówi, że o możesz tak wczeć się.
1:05:47On mówi: "Ale nie, nie kochany, a
1:05:49powiedz mi czy ty kiedyś widziałeś jak
1:05:51ktoś był dźgany w plecy?" A mnie. A m
1:05:55takie: "No nie, bo to wygląda zupełnie
1:05:56inaczej". Wiesz? i on mu zaczął
1:05:57tłumaczyć jak to faktycznie wygląda. Co
1:05:59się okazało, że Christopher Lee był
1:06:00normalnie w wojsku, był częścią
1:06:02jednostki specjalnej tam w stylu
1:06:04jakiegoś takiego czegoś ala MI6 czy coś
1:06:06w tym stylu i on no bardzo dobrze wie
1:06:08jak brzmi osoba jak się dgała w plecy.
1:06:10>> Ale fakt, że od razu to pomyślałam
1:06:12sobie, że szczerze mówiąc w żadnym
1:06:13filmie nie widziałam, żeby ktoś został
1:06:15ugodzony nożem i robił a strasznie się
1:06:17da raczej to jest zyka tłumaczy, że
1:06:20wysysa z ciebie powiedz,
1:06:22>> no że zatyka, no a nie, że że się
1:06:24nadzierasz. Ale też ostatnio gadaliśmy o
1:06:27tym też w grupie aktorów chyba z
1:06:28Michałem Sikorskim o tym rozmawialiśmy.
1:06:30A właśnie jak my czasem sobie wyobrażamy
1:06:32pewne emocje, ale dopóki ich nie
1:06:35doświadczymy to nie jesteśmy w stanie
1:06:36sobie tego zwizualizować i przywołaliśmy
1:06:38fragment. Akurat to jest chyba Afryka
1:06:40Express, jak nie wiem czy widzieliście
1:06:42ten urywek jak Tomek Iwan zostaje
1:06:44potrącony przez nie widziałam tej serii.
1:06:47>> Jego partnerka ja nie widziałam tego
1:06:49programu, ale widziałam akurat ten
1:06:51urywek mi się pojawił. On fortunnie tam
1:06:54nic poważnego się nie stało na
1:06:55szczęście, bo miał jakiś plecak jakoś
1:06:57fortunnie upadł, ale jego partnerka nie
1:06:59mogła jeszcze wtedy tego wiedzieć.
1:07:00widziała tylko ten wypadek i dostała
1:07:02takiego ataku y paniki, jej przerażenia
1:07:06i to było tak intensywne, że myślę, że
1:07:08żaden aktor by się nie zdecydował na
1:07:10takie środki, bo pomyślał nie, to jest
1:07:11za za dużo, za mocno absolutnie to, co
1:07:15przegrane, a w rzeczywistości przychodzi
1:07:18przychodzą takie emocje czasem, że no
1:07:20oczywiście człowiek nie analizuje tego,
1:07:23co się dzieje, co robi, po prostu to z
1:07:25niego wychodzi.
1:07:27Czy na przykład właśnie o tym
1:07:28rozmawialiśmy, to jest świetny przykład
1:07:30i jeszcze miałam jeden, ale już nie
1:07:32pamiętam.
1:07:34>> A to też jest częścią taką stał napiszę
1:07:36w komentarzach.
1:07:37>> A posłuchaj, a jeszcze chciałam zapytać
1:07:38o to a propos tego fuksowania, tych
1:07:42fuksówek słynnych, bo o tym sporo
1:07:44opowiadałaś. Y, natomiast ja bym chciała
1:07:47inaczej zapytać,
1:07:48>> czy na przykład
1:07:50>> kiedy starszy rocznik, starsi studenci
1:07:53fuksują tych młodszych,
1:07:55>> czy miałaś kiedyś coś takiego, że
1:07:57>> wiesz co to jest fuksówka?
1:07:58>> Nie, właśnie jakbyś mi wytłumaczyła.
1:08:00>> A
1:08:01>> kurde, ja już o tym tyle mówiłam, że
1:08:03myślałam, że wszyscy o tym wiedzą.
1:08:04>> Kuksówka to jest taki już zakazany
1:08:07rytuał inicjacyjny. Gdy
1:08:10studenci dostają się na pierwszy rok
1:08:12aktorstwa, to starsze roczniki robią im
1:08:14takie kocenie i jak jak ruky haing w NBA
1:08:19na przykład. W NBA też jest taka zasada,
1:08:20że na przykład zawsze pierwszoroczniy
1:08:21muszą torby nosić, przynosić pączki na
1:08:23trening, jakieś takie zadanie. Bo to
1:08:25brzmi delikatnie niż tamą
1:08:27potrafią im na przykład wiesz tam jeden
1:08:29koleś miał auto to mu przez trzyberdach
1:08:30na przykład nasypali popcornu tak po
1:08:32brzegi. Nie potrafią jakieś, wiesz,
1:08:33stylu potrafią gościowi zabrać y jak
1:08:35jest szatnia po treningu, to jeśli na
1:08:37przykład nie spełnia tych zachcianek, to
1:08:38są kary, wiesz, w stylu zabierają mu
1:08:40rzeczy wszystkie i musi na golasa biec
1:08:42do auta później. No tam wszystkie rzeczy
1:08:44robią po kolei. Tylko jeśli wypełnienie
1:08:46popcorn to już mi wręcz czule, nie? w
1:08:48zasadzie tyle popcorn tam, ale z tego co
1:08:51opowiadają aktorzy, no to że to w szkole
1:08:54to jest po prostu to jest normalnie
1:08:55jakaś totalna przemoc po prostu. No to
1:08:57jest to jest zaczyna się od tego, że
1:09:00zabierają nam indeksy po rozpoczęciu
1:09:02roku, depczą je wszyscy po kolei,
1:09:05rozrywają, depzą i niszczą, bo oni mają
1:09:07takie przekonanie, że dopóki tej
1:09:09fuksówki się nie przejdzie, która jest
1:09:11zakazana już wszędzie, no to nie jesteś
1:09:14studentem, tylko jesteś fuksem, bo
1:09:16fuksem dostałeś się do szkoły i jesteś
1:09:18studentem roku tak zwanego zerowego, a
1:09:20jeżeli nie decydujesz się na fuksówkę,
1:09:22to jesteś tak zwanym siurem. I wszyscy i
1:09:25do dzisiaj się tak mówi. Ostatnio
1:09:26jechaliśmy gdzieś transportem na plan,
1:09:29coś gadaliśmy o fuksówce i ktoś mówi:
1:09:31"Nie, ja to jestem siurem". I wszyscy,
1:09:32wszyscy w nomenklaturze aktorskiej
1:09:34wiedzą, co to znaczy siur, czyli że
1:09:35osoba, która
1:09:36>> nie przeszła fuksówki.
1:09:39No i fuksówka trwa różnie, no zazwyczaj
1:09:41około miesiąca. I na przykład jednym z
1:09:44takich elementów, które może nie wydają
1:09:46się jakieś szokujące, ale pamiętam co
1:09:47mnie najbardziej bolało, to to, że my
1:09:49staliśmy codziennie na bosaka z
1:09:52reflektorami wykierowanymi na nasz
1:09:55przekierowanymi na naszą twarz.
1:09:57Oczywiście wszyscy starsi studenci
1:09:59siedzą, piją alkohol, alkohol palą,
1:10:02patrzą na to i wydają różne komendy,
1:10:04rozkazy. No i ty stoisz ubrany
1:10:07absurdalnie, bo najczęściej,
1:10:09przynajmniej warszawskiej akademii było
1:10:10tak, że trzeba było wyglądać absolutnie
1:10:12komicznie i tak chodzić też po ulicy w
1:10:14takim kartonie zasłaniającym całe ciało
1:10:17i są wszystkie twoje dane mieć umalowane
1:10:20na nosy, na czerwono z jakimiś
1:10:23absurdalnymi fryzurami. No chodziło po
1:10:25prostu, żeby ośmieszyć te ten ten
1:10:27rocznik pierwszy i żeby on nie poczuł
1:10:30się zbyt pewnie. Trzeba było formułkami
1:10:33różnymi mówić. No i właśnie stanie na
1:10:35bosaka przez te kilka godzin, że trzeba
1:10:38się prosić o to, czy można się napić
1:10:39wody, bo każdy przy tej tak zwanej
1:10:41blasze, bo to były takie kart, no po
1:10:43prostu takie bristole papierowe, które
1:10:46się zakładało i to to była ta, y, ja nie
1:10:49pamiętam jak to się nazywało, taka
1:10:50tarcza, no to chyba blacha się mówiło.
1:10:53Y, do niej był przypięty na sznureczku
1:10:55kubeczek i dopiero jak student pozwolił,
1:10:57to można się napić y wody, tak? Czy
1:11:00pójść do łazienki? Ja pamiętam, że mi
1:11:01właśnie wtedy, tak jak wspomniałam
1:11:03wcześniej, moja babcia umierała chwilę
1:11:05tuż po tym, jak się dostałam do do
1:11:06szkoły teatralnej. Ja musiałam się
1:11:08prosić, żeby mnie mi pozwolili pójść do
1:11:10szpitala do umierającej babci, nie? I
1:11:12właśnie znowu padała historia o tym, że
1:11:14no a Krystyna Janda to mąż jej umarł i
1:11:17zagrała. No to ty będziesz taką aktorką,
1:11:19tak się nadajesz, nie?
1:11:20>> Mhm. To jest jakieś chore. Ale też muszę
1:11:23muszę muszę się zapytać Maćka, naszego
1:11:25wspólnego znajomego, czy on też to
1:11:26przychodził, bo strasznie ciężko jest mi
1:11:27sobie wyobrazić, żeby na przykład Maciek
1:11:29na to pozwolił, wiesz? No ale właśnie
1:11:30czekaj, Maciek jest chyba był dwa
1:11:32roczniki niżej,
1:11:32>> rok niżej, on jest 97
1:11:34>> m to myślę, że jeszcze przechodził. Y,
1:11:37ale u mnie chłopak, jeden z moich
1:11:39najbliższych kolegów z roku też taki
1:11:41hardy chłopaczek, y, taki
1:11:45z Otwocka taki łepek, super, uwielbiam
1:11:47go właśnie. Wczoraj byliśmy na jego
1:11:49spektaklu. Świetny aktor, Kondziu
1:11:50Szymański, pozdrawiam cię. yyy świetny,
1:11:53świetny aktor, no ale właśnie taki
1:11:55bardzo jasno zaznaczający granicę, nie
1:11:58dający sobie w kaszę dmuchać, naprawdę
1:12:01yyy no to po prostu wchodzi się w te
1:12:03struktury, bo myślę o nim, że on też w
1:12:05tym uczestniczył i nawet czasem coś
1:12:07odpyskował, ale za to były takie
1:12:09konsekwencje, takie kary, że czasem było
1:12:11po prostu lepiej przysłowo się zamknąć i
1:12:14po prostu to przeczekać, przemilczeć. On
1:12:16nawet, pamiętam, on czy ktoś inny miał
1:12:19taką sytuację, że chyba omdlał albo miał
1:12:21taką jakby zapaść, że po prostu no tam
1:12:23stanie w tym yyy tam było zazwyczaj
1:12:25bardzo zimno, bo tam były okna
1:12:27pootwierane, wszyscy palili na bosaka
1:12:30bez wody.
1:12:32To były bardzo trudne warunki, bardzo
1:12:33mało snu i pamiętam, że ktoś z nas
1:12:36omdlał i i tak pomoc została wezwana po
1:12:40bardzo dłuższym czasie, bo wszyscy mieli
1:12:43takie no fuks roku zerowego, no wiadomo,
1:12:45no niech w kącie sobie posiedzi, nie?
1:12:47>> Wiecie, wiecie jak to brzmi? To trochę
1:12:48brzmi jak sceny z tego Das Experyment, o
1:12:50tym eksperymencie zar Tak, dokładnie. To
1:12:53brzmi dosłownie jak scena. J z moich
1:12:54najlepszych przyjaciół jak była. Ja w
1:12:56ogóle studiowała na Stanfordzie Betty i
1:13:00była jego asystentką przez kilka lat.
1:13:03>> No tak. Betty, pozdrawiam cię. Jest
1:13:05wspaniałą osobą. Ej, ale słuchajcie, bo
1:13:06chcę dopytać właśnie Wanesę o takie coś,
1:13:08bo czy na przykład, nie wiem jak to
1:13:11sformułować, ale powiedzmy, że jest
1:13:12starszy ci starsi studenci i oni fuksują
1:13:16was i czy na przykład dało, czy masz
1:13:21takie jakieś
1:13:23kurde nie wiem jak jak o to zapytać. No
1:13:25krótko mówiąc, że wiesz powiedzmy, że ja
1:13:26jestem ze starszego rocznika, ja wiem,
1:13:28że jest zasada, taka jest tradycja. No
1:13:30więc gdybym ja miała fuksować i ja
1:13:32jestem delikatnym człowiekiem i ja po
1:13:34prostu nie umiałabym być w tym potworem
1:13:37>> typu no dobra no tradycja no to ej
1:13:40fuksie weź tam raczej tak wiesz bo
1:13:43trzeba, ale na mięciutko z szacunkiem i
1:13:46tak dalej ale czy dało radę wyczuć po
1:13:50ludziach że robią to w taki sposób jakby
1:13:55jakby czerpali z tego przyjemność a
1:13:57potem po latach się okazało że to są
1:14:00wredni po prostu na przykład ludzie,
1:14:02>> że były sytuacje, czyli że w tym
1:14:04fuksowaniu już można było zobaczyć, kto
1:14:07jest na przykład przemocowem takim,
1:14:09gdzie potem tak
1:14:10>> robił krzywdę realną.
1:14:12>> Ale ale mnie też kilka osób na przykład
1:14:14przeprosiło za fuksówkę.
1:14:16>> Miałam taką koleżankę rok wyżej, która
1:14:19mam wrażenie, że za każdym razem jak
1:14:20mnie widzi ma taką potrzebę. Mimo iż
1:14:22szczerze mówiąc aż tak dobrze nie
1:14:23pamiętam jej jako jakąś najgorszą figurę
1:14:27w trakcie tej fuksówki mojej. Były
1:14:29osoby, które był zachowywały się dużo
1:14:31gorzej wobec nas. To za każdym razem,
1:14:33kiedy mam z nią jakąś interakcję gdzieś
1:14:34się na castingu, spotkamy czy coś, to
1:14:36mówi: "Słuchaj, no przepraszam cię za tę
1:14:38fuksówkę, jest mi mega głupio". M
1:14:40>> ja też nikogo nie obarczam, bo wiem, że
1:14:42to był jakiś taki system, w którym
1:14:43szkoły funkcjonowały latami, latami,
1:14:46latami. Wspaniale, że to się w końcu
1:14:48skończyło i też ta fuksówka z tego co
1:14:50wiem początkowo zupełnie inaczej
1:14:52wyglądała.
1:14:53Chyba pani Hania Śleszyńska opowiadała,
1:14:55bo Kuba Gącowski był, jej syn był ze mną
1:14:58na roku i opowiadała. Nie chcę
1:14:59przekręcić, ale takie mam wspomnienie.
1:15:01Coś też znasz Gąsa?
1:15:03>> Ja schodziłem z nim do gimnazjum na
1:15:05Roszyńsko, ale
1:15:06>> A takie pominorzow zaraz opowiem wam
1:15:08zajebistą anegdotę z nim. I Kuba czy
1:15:11pani Hania mówiła, że oni, że ona ma
1:15:13takie wspomnienie z Fuksówki, że oni
1:15:15jako studenci tam przynosili roku
1:15:17pierwszego przynosili owoce dla innych
1:15:19studentów, mieli jakiś taki wieczorek,
1:15:21że pokazywali jakieś ettiudy i to było
1:15:24tyle. To była taka wspólna zabawa.
1:15:26Widzę, że że że masz głowie tylko tę
1:15:28anegdotę, więc już kończę. Ale, ale że
1:15:31to pewnie tak niezauważalnie co roku się
1:15:34zmieniało i transformowało, zmieniało
1:15:36swój kształt i pewnie y trudno było się
1:15:39w tym obudzić i zauważyć, że ej, no to
1:15:42już przekroczyło granicę zabawy, którą
1:15:45miało pewnie początkowo być, a jest
1:15:47teraz już jakimś totalnie
1:15:49przekraczającym
1:15:51systemem. Na szczęście wszędzie to jest
1:15:54już zakazane i yyy ja już tak naprawdę
1:15:58mało pamiętam z tej fuksówki. Ja nawet
1:16:00pamiętam też chwilę, kiedy było też
1:16:02miejscami, no bo dla mnie to było tam
1:16:05jakieś może mikro momenciki, żeby było
1:16:07fajnie. No ale są osoby na przykład,
1:16:09które potrafią wspominać fuksówkę, że
1:16:10fajnie, że to była przygoda, że to było
1:16:12coś takiego ekstremalnego i czerpią z
1:16:15tego też, no nie wiem, jakieś pozytywy.
1:16:17Ja nie do końca potrafię, ale na
1:16:20szczęście to już jest zakazane. Jest to
1:16:22temat, który nie funkcjonuje.
1:16:23>> Ciekawa jest tym, czy zeszło do
1:16:24podziemia, nie? Że zakazane, zakazane, a
1:16:26oni jednak wiesz bardzo dyskretni, ale
1:16:29nadal gnoją tych młodych. Znaczy to się
1:16:30jakby to trochę złączyło się jakby z tym
1:16:33momentem, w którym zaczął trochę
1:16:35głośniej mówić o mobingu ogólnie w
1:16:37branży aktorskiej. Y, to było troszkę
1:16:40później, bo to chyba był, to musiało być
1:16:42jakoś pandemii, czyli 2019-2020
1:16:46rok, kiedy pojawiło się pierwsze
1:16:49wyznanie takie ze łódzkiej filmówki z
1:16:51nazwiskami, które w sumie
1:16:53>> zapoczątkowało y całą tę falę zmian, ale
1:16:58myślę, że właśnie wtedy ta fuksówka już
1:17:00chyba na dobre została zawieszona,
1:17:03>> że też te wyznania fuksówkowe były
1:17:06niemałą częścią tych trudnych
1:17:09M czy czy szkołach teatralnych?
1:17:10>> Jezu, ja nie przetrwałabym w czymś takim
1:17:12po prostu.
1:17:13>> No właśnie uciekła. Ja mi się też tak
1:17:15wydawało, ale jednak ten mechanizm
1:17:17właśnie to, co profesor Zimbardo
1:17:20badał, mechanizm bycia w grupie,
1:17:22wytrwania potrzeby do dotarcia do końca,
1:17:25nie bycia tym siurem. To jest straszne.
1:17:28U nas na roku była jedna osoba, która
1:17:29nie ukończyła fuksówki i tak samo
1:17:31funkcjonowało oczywiście przez resztę
1:17:34roku i lat w szkole jak każdy inny, kto
1:17:36przyszedł przez tę fuksówkę. Czy nas
1:17:38straszono, nie było prawdziwe, że a
1:17:40będziesz wyklęty, nikt nie będzie chciał
1:17:41z tobą gadać. No ale to były takie
1:17:43mechanizmy,
1:17:45>> które miały zasiać kolejne ziarno
1:17:47niepewności w tej szkole, która i tak
1:17:49zasiewa tyle tych ziarn, że naprawdę nie
1:17:51potrzebujemy kolejnego.
1:17:53>> Dobra, to ta anegdotka szybka, bo Kuba
1:17:55zawsze był u nas w szkole taką osobą,
1:17:56która był wulkanem energii. O takie, tak
1:17:59więc Kuba na przykład,
1:18:00>> ale był też aktywistą takim szkolny,
1:18:02>> tak? Kuba na przykład zawsze jak składał
1:18:04życzenia wszystkim na korytarzu na
1:18:05przykład nie wiem bożonarodzeniowe czy
1:18:07coś w tym stylu to składał je w pięciu
1:18:08językach czy w sześciu nie jakby po
1:18:10kolei. Jest super anegdota mojego
1:18:12nauczyciela od biologii K
1:18:13Mikoszewskiego. Pozdrawiam który
1:18:15opowiada że raz mieli taką sytuację z
1:18:16takim
1:18:18nauczycielem od geografii Rafałem
1:18:19Fantam, który był mega cięty. Super
1:18:21koleś, ale mega cięty. No ale była taka
1:18:23sytuacja, że siedzą w pokoju
1:18:24nauczycielskim, no jest pukanie do
1:18:26drzwi.
1:18:28Otwiera jakaś dziewczyna tam pyta czy
1:18:29mogę do pani Jakubowskiej. O tak. Proszę
1:18:31wchodź. Ona wchodzi z kolekaniem. No ja
1:18:34do pana Kuby proszę wchodź. I nagle jest
1:18:37jest takie i w tym momencie Rafał Fanti,
1:18:39który siedzi tam czyta jakiś dziennik,
1:18:40odkłada go i przepraszam za wyrażenie
1:18:43Kuba Gąsowski i w tym momencie się
1:18:45wychodzi on sie takie przepraszam, czy
1:18:47mogę coś do pana Rafała? Nie
1:18:49>> jezu, ale wiesz, jak zapukałeś to sobie
1:18:51przypomniałam. Tak, tak. Kuba pcha.
1:18:52Najlepsze jest to, że jeszcze on w tym
1:18:54ty wszyscy tak na jego okno już Kuba
1:18:56wychodzi on tak oni takie skąd
1:18:57wiedziałeś? Tak nie słyszycie tego? No
1:18:59słuchajcie tego tak słyszycie tak
1:19:02uwielbiam. Uważam, że to jest taka m
1:19:05wspaniała osoba, taka czysta w swoich
1:19:08interc.
1:19:08>> On zarabia to on zaraża dobrą energią
1:19:10naprawdę. On był takim gościem, że
1:19:12ciężko było. Znaczy wiadomo, że jak
1:19:14każdy człowiek, każdy człowiek ma
1:19:15gorszy, lepszy dzień, ale on był taką
1:19:16osobą, która konsekwentnie była
1:19:18uśmiechem na korytarzu. O
1:19:20>> tak. I on też w trakcie, my się z Kubą
1:19:23poznaliśmy jeszcze przed tym, jak on się
1:19:25dostał do szkoły teatralnej, bo on m dwa
1:19:27razy zdawał i on się dostał za drugim
1:19:29razem byliśmy na jednym roczniku, jak go
1:19:31znałam właśnie z tych różnych podobnych
1:19:33towarzystw i on był taką moją dobrą
1:19:36duszą przez całą szkołę i ale to nie
1:19:39było tylko taka dobroć wycelowana we
1:19:41mnie. On zawsze był bardzo uważny na
1:19:43innych, więc bardzo, bardzo go lubię i
1:19:45cieszy mnie zawsze, jak słyszę, że ma
1:19:46jakiś sukces.
1:19:47>> Tak.
1:19:49gdzieś.
1:19:51>> A ja bym chciała jeszcze zapytać o coś
1:19:55takiego, bo w jakimś wzie powiedziałeś,
1:19:57że są sytuacje, w których twoje
1:20:00aktorskie ego y cierpi.
1:20:03>> Mhm.
1:20:04>> E i to mnie zaciekawiło, że czy
1:20:07rozróżniasz w sobie dwa rodzaje ego.
1:20:10>> Mhm.
1:20:12Jak
1:20:16znaczy pewnie one
1:20:18>> jest to inne w sensie takie
1:20:21>> wiesz co, bo my
1:20:22>> czyli prywatne jest bardziej stabilne
1:20:24jest mniej skłonne do tego, że na
1:20:25przykład poczuć się dotkniętym ten
1:20:28element w tobie
1:20:29>> chyba chodziło mi pewnie o to, że
1:20:32dotyczące aktorskich
1:20:35wyzwań i trudności pewnie i że m
1:20:39>> chyba jestem podwójnie wrażliwa, jeżeli
1:20:41chodzi o o rzeczy zawodowe. No chyba
1:20:44przez to, że ta praca jest nikomu nie
1:20:47jest zdalna na stałe i że decyzja o
1:20:50uprawianiu tego zawodu jest także
1:20:52decyzją o tym, że będzie nieustannie
1:20:56trzeba coś udowadniać i
1:20:59być w tym trybie ciągłej oceny i też się
1:21:02na to zgadzać. I myślę, że dlatego
1:21:05jestem podwójnie wrażliwa, bo wiem, że
1:21:06te oceny niestety mają znaczenie. Tak
1:21:09jak w życiu prywatnym, to, że ktoś
1:21:10powie, że jestem taka lub nie taka czy
1:21:12coś. No to okej, ja wiem, umiem ustalić
1:21:16sama ze sobą uczciwie swoją wartość,
1:21:17tak? Popełniłam jakiś błąd, wyciągnęłam
1:21:19wniosek, idę naprzód, albo
1:21:22albo nie popełniłam błędu, albo że coś
1:21:24tam, no jestem w stanie sama się ze sobą
1:21:27skonfrontować i też ze swoimi bliskimi
1:21:28na temat tego, jaka jestem. I jestem o
1:21:31pewnych rzeczach przekonana na temat
1:21:32siebie. Jeśli chodzi o zawód, no to te
1:21:35opinie innych ludzi budują nas i tu nie
1:21:38ma co się na to obrażać, ale jeżeli ja
1:21:41dostanę masę złych recenzji i
1:21:43publiczność nie będzie mnie chciała
1:21:44oglądać, no to ja raczej nie będę miała
1:21:46tego zatrudnienia lub będę musiała
1:21:48walczyć o nie podwójnie
1:21:52bardzo. Więc tak to się mówi, nie coś
1:21:55jakoś źle powiedziałam nie po polsku,
1:21:56ale wiecie o o czym mówię. A, a powiedz,
1:21:58a publiczność na przykład twoim zdaniem
1:22:03czy na przykład może być tak, że że
1:22:05publiczność źle ocenia i na przykład nie
1:22:08wiem, aktor otrzymuje jakieś krytyczne
1:22:09po prostu komentarze,
1:22:12czy to jest tak, że publiczność
1:22:14rozpoznaje
1:22:16warsztat, czy na przykład te komentarze
1:22:18mogą być jakieś słabe dlatego, że nie
1:22:20lubią bohatera.
1:22:22No wiem teraz przy okazji wtedy nie
1:22:24można się na przykład po prostu nikt kto
1:22:26obsadza, wiesz tworzy obsadę w filmie
1:22:30nie powinien się w ogóle sugerować tym
1:22:31co mówią ludzie. No bo
1:22:33>> tak,
1:22:33>> tak jak Tomek Szuch teraz,
1:22:34>> tak właśnie właśnie to chciałam
1:22:35powiedzieć o o o Domu Dobrym. Zresztą
1:22:39ten film bardzo mocno y ze mną został i
1:22:42też mam taką obawę, bo właśnie jakiś tam
1:22:45fragment mojej wypowiedzi został
1:22:46opuszczony w internet i nie do końca ja
1:22:48tam chyba precyzyjnie powiedziałam,
1:22:50chciałam powiedzieć, że po prostu wizja
1:22:53filmowa Wojtka jest taka, że on pokazuje
1:22:57y
1:22:59rzeczywistości, gdzie które składają się
1:23:00tylko z cierpienia. tam nie ma miejsca
1:23:02na nadzieję, bo no taka jest jego wizja
1:23:04też i taki to ma efekt wywołać na widzu.
1:23:07Więc o to mi chodziło tam gdzieś tam
1:23:09powiedziałam, że ja ja po prostu wierzę
1:23:11w życiu prywatnym, że więcej mimo
1:23:13wszystko jest słońca niż ciemności, ale
1:23:15uważam, że takie zabiegi są niezbędne i
1:23:17jego filmy są niezbędne i ja od lat je
1:23:19podziwiam i i zazdroszczę aktorom,
1:23:21którzy mają takie też doświadczenie
1:23:23pracy z nim.
1:23:25Ale właśnie wiem o Tomku. Widziałam film
1:23:27jak tylko wyszedł do kin. Uważam, że
1:23:30jest niezbędny, porażający i bardzo mi
1:23:32jest przykro słyszeć, że wciąż są
1:23:36zjawiska, w których ludzie nie
1:23:37oddzielają aktora od roli. Wiadomo, z
1:23:40jednej strony to jest ogromny
1:23:41komplement, bo to znaczy, że ktoś
1:23:43wcielił się świetnie w swojego bohatera,
1:23:46ale z drugiej strony pracowałam z
1:23:48Tomkiem nieraz, jest świetnym kolesiem i
1:23:51jest mi przykro, że musi się z tym
1:23:53mierzyć. No jest to po prostu nie nie
1:23:55niesprawiedliwe, ale myślę, że ludzie
1:23:57tak jest czasem tak, że że oceniają y
1:24:01bohatera, ponieważ jest nie wiem mało y
1:24:05no, że trudno jest go trudniej jest go
1:24:07polubić, to wtedy ta ocena roli jest
1:24:09gorsza. Ale mi chyba chodzi o to, że m
1:24:13a już się zgubiłam, o co mi chodzi.
1:24:15>> To też dobrym przykładem jest przecież
1:24:16ten akr, który grał Joffreya w grze o
1:24:18Tron. On chyba miał na zasadzie po
1:24:19zakończeniu swojej roli w grę o Tron
1:24:21chyba jakieś 10 lat przerwą. On dopiero
1:24:23teraz w jakimś filmie się na nowo
1:24:24pojawił, dlatego że przez tyle lat po
1:24:26prostu za każdym razem jak wyszedł w
1:24:27jakieś miejsce publiczne, to praktycznie
1:24:29ludzie go chcieli zamordować. Durne.
1:24:31Przecież ja oglądałam grę o Tron. Ja też
1:24:32byłam tak wściekła, że myślałam, że
1:24:34najchętniej to bym rozsadziła telewizor
1:24:36po prostu z powodu tego konkretnego
1:24:38bohatera. Do głowy by mi W ogóle nie
1:24:40rozumiem tej sklejki takiej w głowie.
1:24:42Nie wiem jak to jest możliwe, że
1:24:44oglądasz film i potem nie, ja w ogóle
1:24:47tego po prostu jestem za głupia na to,
1:24:49żeby w ogóle zrozumieć mechanizm. Ja też
1:24:51nie jestem w stanie. Wiem, że to jest
1:24:52aktor, a tam wokół są kable i są
1:24:55kamerzyści. Jest strasznie duża ekipa.
1:24:58To mnie wręcz na to, jak oglądam
1:24:59horrory. Na przykład wiesz, że ja ja po
1:25:01prostu jak oglądam i to mnie za bardzo
1:25:02zabiera i zaczynam się trochę bać, to od
1:25:04razu my sięe tam o tu zaraz dosłownie za
1:25:07tutaj wychodzimy z kadru i od razu tam
1:25:09są te kable i ci ludzie, więc to w ogóle
1:25:12nie jest prawda.
1:25:12>> Tak. Ale teraz pomyślałam sobie o jednym
1:25:14takim przypadku. Ostatnio oglądałam taki
1:25:16serial na to jest chyba serial hulu. yyy
1:25:21h i tam jeden z bohaterów yyy to jest
1:25:24serial o relacji z Narcyzem po prostu i
1:25:27mam pokazywać w jaki sposób y to jest
1:25:29akurat historia młodej dziewczyny która
1:25:31wchodzi w taką relację i pokazany jest
1:25:34przebieg yyy takiego związku jak ona
1:25:36jest uwikłana jest zaczyna być osobą
1:25:38współuzależnioną od niego i tak dalej i
1:25:40tak dalej
1:25:40>> no i mimo iż ja będąc w tym zawodzie
1:25:43wiem że ten aktor no takie miał zadanie
1:25:46aktorskie to za każdym razem gdy on się
1:25:48pojawia na ekranie budzi we mnie taką
1:25:50irytację, że mam coś takiego, że nie
1:25:52wiem czy jakbym go zobaczyła na plakacie
1:25:53jakiegoś innego filmu, bym se myślała,
1:25:55chyba dla niego zobaczę ten film, tylko
1:25:57że on jakoś budzi moją irytację, ale ja
1:26:01tak nie mam, że ja wiem, że to jest z
1:26:02tego.
1:26:03>> Tak, tak, ja wiem, ja też to wiem i
1:26:05pewnie nawet z ciekawości jak zagrał coś
1:26:07innego bym to zobaczyła, ale może jak
1:26:09ktoś nie ma takiej świadomości to
1:26:11>> No ale też się zastanawiam, no przecież
1:26:13wiadomo, że to są aktorzy. No nie wiem.
1:26:14Ja uwielbiam jak na przykład są też
1:26:15sceny takie za kulis, jakby takie
1:26:18nagrania z Harrrego Pottera
1:26:20>> i jest na przykład ta rozbieżność jak
1:26:22jest Lucjusz Malfoyj, wiesz, syn
1:26:24Malfoya, taki wredny jest na przykład
1:26:26genialna scena, jak t Harrego właśnie tą
1:26:28swoją laską tak odsuwał, ona była ostra
1:26:30zakończona i go tam jakoś nabił go i
1:26:32było takie, że get the way po to, nie?
1:26:35Po czym jakby przerywa się takie
1:26:37everything darling? wiesz, taki taki
1:26:39słodziutki, po prostu taki o come here,
1:26:40wiesz, przytula go, przytula go, jest
1:26:42taki kochany, po czym znów zaczyna się
1:26:44stanąć
1:26:45>> Mhm. Mhm.
1:26:47>> wiesz, twarz mordercy dosłownie.
1:26:49>> No, ale to jest tak jak wspomniałam,
1:26:50myślę, że dla aktora najfajniejsze
1:26:53wyznanie wyznanie wyzwanie, gdy można
1:26:55wcielić się w kogoś, kto jest tak daleko
1:26:57od ciebie prywatnie, nie? A czy ty
1:26:59czułaś na przykład, bo to jest też takie
1:27:00w sumie drugie można powiedzieć, że
1:27:03tutaj gadaliśmy o aktorze, który miał
1:27:05także w jakimś sensie niepochlebną rolę,
1:27:07że aż ma tego konsekwencje, ale są też
1:27:10aktorzy, no tutaj z przykładu już filmu,
1:27:12który podałem, na przykład Daniel
1:27:14Radcliff, który no już nigdy nie
1:27:16przestanie być Harrym Potterem i czy na
1:27:18przykład czułaś przy któreś ze swoich
1:27:19ról taką troszkę strach przed
1:27:21uwięzieniem w niej?
1:27:22>> Chyba w mojej pierwszej, czyli Ewce z
1:27:24wojennych dziewczyn. No bo to była taka
1:27:26y to była pierwsza moja rola w serialu,
1:27:30który swoją drogą uważam był bardzo
1:27:32fajną produkcją, ale był szeroko
1:27:34dostępny, więc ludzie y mnie z tym
1:27:39tam najwięcej osób mnie poznało,
1:27:42a przynajmniej na początku mojej
1:27:43kariery. No to to był to był taki
1:27:45projekt, w którym można było mnie
1:27:48najczęściej zobaczyć, bo to było pięć
1:27:49sezonów kręcony przez 5 lat. Ja
1:27:51spędziłam właściwie całą swoją swój
1:27:53początek dorosłości właśnie tam na
1:27:55planie. Yyy i do dzisiaj jest tak, że
1:27:58ludzie czasem wołają na mnie imieniem
1:28:00mojej bohaterki, czyli Ewka.
1:28:02>> M jest to coś takiego, że sobie myślę
1:28:05kurde Ewka, Ewko, ja uwielbiałam tam
1:28:08pracować. Naprawdę był wspaniały plan i
1:28:10najwspanialszy początek pracy w
1:28:12zawodzie, jaki mogłam sobie wyobrazić,
1:28:13bo wspaniała ekipa, bardzo bezpieczna i
1:28:15bardzo komfortowa. Ale sobie myślałam,
1:28:17kurde, no nie jestem jednak Ewą, jestem
1:28:20Vanessą i fajnie by było, żeby ludzie
1:28:22dawali też mi jakoce kredyt zaufania, że
1:28:25mogę być kimś innym, że nie nie muszę
1:28:28być tylko ewą lub Ewko podobną
1:28:32>> postacią.
1:28:32>> To w sumie zabrzmia jak w tej piosence,
1:28:34że no tam było, że nie byłam Ewą czy coś
1:28:36stylu.
1:28:38Jak mogłeś nie zacytować perfekcyjnie?
1:28:40Cała Polska to zna. To nie ja byłam Ewą.
1:28:43>> To nie ja.
1:28:44>> Weź się kurde spociłem przez
1:28:47>> Nie, no bo to jest taki klasyk, że cała
1:28:49Polska przepraszam. Cała Polska
1:28:51przepraszam.
1:28:51>> Wybaczamy.
1:28:53>> Ale Wonasa, wiesz co ci powiem a propos
1:28:54jeszcze tego twojego śpiewania, bo na
1:28:56przykład ja bym jednak ja bym jednak na
1:28:59twoim miejscu zrobiła takie coś. No
1:29:01kurde, jeżeli wiesz,
1:29:05jakby na początku było śpiewanie, czyli
1:29:07ten cały musical, tak? Jeżeli
1:29:08rozpoznałaś w sobie, że że ci się to
1:29:11podoba, że lubisz to robić, moim zdaniem
1:29:13nie mogłaś się pomylić, kiedy pomyślała
1:29:15sobie: "Kurde, ale ekstra śpiewam". To
1:29:17na pewno była prawda.
1:29:18>> No nie wiem,
1:29:19>> ale wiesz, a potem jak, że szkoła to
1:29:21zweryfikowała, ja na przykład mam takie
1:29:24bardzo prywatne zdanie na temat
1:29:26śpiewających aktorów. Są tacy, którzy
1:29:28śpiewają tak, że ja wiem, że to jest po
1:29:30prostu śpiewanie. Natychmiast wychodzę.
1:29:32Na przykład Musiałowski to ma.
1:29:34>> On śpiewa, on śpiewa, on ma barwę, on po
1:29:38prostu śpiewa. I dla mnie to nie jest
1:29:40aktor śpiewający, ale niestety większość
1:29:43aktorów takich różnych, którzy podejmują
1:29:46próby śpiewacze, ja nie mogę znieść, bo
1:29:50uważam, że że to szkoła im to zrobiła,
1:29:53że ich skalczyła, że są jest
1:29:55hiperdykcja, że to jest wszystko jakieś
1:29:57takie za bardzo z arkusza, tak,
1:30:00>> że tam nie ma tak zwanego takiego po
1:30:02prostu to jest jakieś za bardzo zamiast
1:30:05po prostu być.
1:30:05>> Ja myślę, że Maciek jest mi bardzo
1:30:07bardzo bliski. jest jednym z to jest
1:30:10jedna z takich najcenniejszych dla mnie
1:30:11relacji y ze świata filmowego, mojego
1:30:14karierowego. Yyy to właśnie z nim i
1:30:18Maćka znam i ja wiem, że w jego muzyce
1:30:20lub po prostu w jego wokalu on to to
1:30:23jest jego esencja, że że to wychodzi z
1:30:25niego, to jest jego natura, to jest jego
1:30:28m dusza, wszystko to, co całego arsenal
1:30:30i to jest totalne. Ale wydaje mi się, że
1:30:33czasem może ludzie nawet nie mają m
1:30:35takiej potrzeby, że ta muzyka wcale w
1:30:37nich nie jest lub nie mają do niej
1:30:38pasji, ale mają taki pomysł po prostu,
1:30:41żeby zaśpiewać lub coś stworzyć i wtedy
1:30:43wydaje mi się, że tworzy się takie coś,
1:30:45jakiś taki zgrzyt, bo jest to coś
1:30:47takiego wykalkulowanego, ale że dla mnie
1:30:49tam właśnie, że że tam zawsze, znaczy
1:30:52zawsze, no mówię na przestrzeni życia
1:30:54słyszałam śpiewających różnych różnych
1:30:56różnych różnistych aktorów i właśnie mi
1:30:58najbardziej przekadzało to, że oni są
1:30:59tacy
1:31:01>> szczególnie chodzi mi też o o tą dykcję
1:31:03jakąś taką za bardzo, że to jest to w
1:31:05szkole po prostu jest trenowane. Nie
1:31:06wiem, chyba kijem was tego uczą, żeby to
1:31:08było wyraźnie.
1:31:09>> Y uważam, że w śpiewaniu nie do końca to
1:31:12nie chodzi o to, tak mi się wydaje.
1:31:13Znaczy warto by było rozumieć co co
1:31:15artysta, co piosenkarka tam
1:31:17>> śpiewa, ale bez przesady, żeby to nie
1:31:19było takie i żeby to nie było tak
1:31:21>> takie za duże. I wydaje mi się, że to to
1:31:23jest dokładnie to jest to, co szkoła
1:31:25robi.
1:31:26>> Jeżeli macie tam zajęcia ze śpiewania,
1:31:27to że tam tego się uczy. E, a, a jeżeli
1:31:31ty czujesz i jeszcze ci bliscy ludzie
1:31:33mówią, że powinnaś, ja uważam, że
1:31:34powinnaś, bo jak na barwę mówioną masz
1:31:37taką barwę. Ja nie słyszałam jak jak
1:31:40śpiewasz, więc, ale myślę, że to jest
1:31:42barwa, która mówiona wskazuje na to, że
1:31:44że powinnaś
1:31:46>> żałuję, że nie mam pilocika do świat
1:31:47zgasił wszystkie poza tym na to i takie
1:31:49no to zapraszamy.
1:31:50>> Tak, tak, tak.
1:31:52>> Może byś nam zaśpiewała coś w
1:31:53>> Tak. I nagle tutaj gitary zza za kanapy.
1:31:57Tak nie się okazało, że to wszystko to
1:31:59jest tak naprawdę takie podium i nagle
1:32:00byśmy odjechali na
1:32:02>> i tylko taka lampka punktowa na ciebie i
1:32:05o Jezu, ja lubię, żeby ja mam ogromną
1:32:08pasję do muzyki i dlatego też no wyjadę
1:32:11z prywatą. Mam nadzieję, że to nie
1:32:12będzie dla ciebie krępujące, ale troszkę
1:32:14się stresowałam dzisiejszym spotkaniem,
1:32:16bo y twoje płyty mam też, bo ja
1:32:19kolekcjonuję płyty, kocham je mieć i
1:32:21kocham słuchać w samochodzie muzykę z
1:32:23płyt i mam ich naprawdę, no myślę, że
1:32:26kilkaset.
1:32:28I ja od zawsze, od kiedy pamiętam,
1:32:31jestem otoczona muzyką i kocham ją i mam
1:32:34ogromny szacunek do osób, które tworzą
1:32:36muzykę, którą potrafią swoją
1:32:37emocjonalność, ekspresję, wszystko to,
1:32:40co mają w głowie zmieścić w melodii, w
1:32:43brzmieniu.
1:32:45Naprawdę mam do tego ogromny szacunek.
1:32:47To jest moja ogromna pasja. Zresztą ja
1:32:48też miałam taką historię, że miałam
1:32:50podcast y do którego zapraszałam osoby,
1:32:53które jednocześnie są związane ze
1:32:54światem, ze światem muzycznym i filmowym
1:32:58bądź teatralnym, bo ja czuję, że zawsze
1:33:00byłam na rozdrożu dróg, że stąd były te
1:33:02musicale, że mogłam dotknąć tej muzyki i
1:33:04mogłam dotknąć aktorstwa, ale kurde
1:33:06właśnie ten ten wstyd i ten lęk też
1:33:09przed oceną, że że się spalę, że ktoś
1:33:12powie, no wiadomo, tato wszystkie sroki
1:33:15za okon chwyta, mimo iż to było moje
1:33:17marzenie. takie od od dawna.
1:33:19>> Nie, no to musisz to zrobić. No po
1:33:20prostu
1:33:21>> nie. Ja ja wiem, że ja sobie nie
1:33:22odpuszczę, jeżeli tego nie zrobię.
1:33:23>> Jest jedno po prostu naprawdę wiesz. A
1:33:25poza tym to nie jest tak. Ja uważam, że
1:33:29no bo u nas w naszym środowisku takim
1:33:31stricte jakby muzycznym też jest coś
1:33:33takiego, że czasami się zdarza komuś
1:33:35przemazać w jakimś filmie. Sama się
1:33:37przemazałam
1:33:38>> i i ja na przykład też mam coś takiego,
1:33:41kurde, nie wypada, aktorzy się
1:33:42kształcili, oni po prostu wiesz, ciężko
1:33:45pracują na te umiejętności. Ja też
1:33:46uważam, że to jest po prostu to jest to
1:33:48jest to jest szczególna
1:33:51profesja tak naprawdę i bardzo szanuję
1:33:54właśnie i to, że wykształceni i tak
1:33:55dalej to jest to jest konkret i dlatego
1:33:58na przykład nie nie mam śmiałości
1:34:00powiedzieć, że zagrałam w filmie. Ja
1:34:02zawsze mówię wystąpiłam albo przemazałam
1:34:05się, ale nie potrafię powiedzieć
1:34:07zagrałam, bo co ja wiem o graniu
1:34:08rozumiesz? Ale uważam, że na przykład
1:34:10parę osób z waszego środowiska jakąś tam
1:34:13jakąś tam nie wiem jak teraz wiedźmę
1:34:15zagrałam w panokleksie to powiedzieli
1:34:17mi, że spoko,
1:34:19>> wiesz? Więc ja nie uważam, żeby oba
1:34:21środowiska były zamknięte na siebie
1:34:23nawzajem. Że to chyba chodzi po prostu o
1:34:25to, że jak czujesz i jesteś w tym tak
1:34:27jak mówisz, że to jest pragnienie takie
1:34:29to strzewi, to trzeba to zrobić. No
1:34:32>> tak, tak. No ale propos właśnie, że ja
1:34:34na przykład jak widzę moich znajomych,
1:34:37których znam głównie z ich repertuaru
1:34:39muzycznego gdzieś filmie albo nie wiem
1:34:41czy z Dawidem Podsiadło, miałam kiedyś
1:34:43taką lata temu sytuację, że byliśmy
1:34:45razem na castingu, y, czy Natalkę
1:34:49Szeder, jak widziałam w filmie. Y miałam
1:34:52kilka takich okazji, żeby obserwować y
1:34:56moich bliskich, którzy na co dzień
1:34:58pracują w muzyce też na planie bądź
1:35:01właśnie na próbach. I to są osoby, które
1:35:03najczęściej świetnie sobie radzą, no bo
1:35:05mają tak świetny słuch, że po prostu A w
1:35:09aktorstwie myślę, że najbardziej istotny
1:35:11jednak jest rytm, rytm sceny, jak ona
1:35:13podąża, dialog, że jesteśmy w tym razem,
1:35:16że jesteśmy na siebie uważni. No i tutaj
1:35:18te ta uważność na to, na ten rytm jest
1:35:22szalenie istotna. Więc ja na przykład
1:35:24mam takie przekonanie, dużą pokory wobec
1:35:26muzyków, którzy są pojawiają się na
1:35:28planach, bo uważam, że często to są
1:35:30bardzo zdolne osoby.
1:35:31>> No i dlatego uważam, że powinnaś zrobić
1:35:33płytę. Kropka.
1:35:35>> Dobrze. Jeżeli się odważaj, masz
1:35:38załatwione miejsce w naszej branży
1:35:40muzycznej. Zaprasz zapraszam cię w
1:35:43imieniu koleżanek i kolegów.
1:35:45>> Dziękuję, dziękuję. Jeszcze troszkę się
1:35:46wstydzę, ale mam nadzieję, że się
1:35:47odwodzę.
1:35:48>> Nie no weź zrób to zanim umrę. Kurde, no
1:35:50po prostu jeszcze czas. Nie po to ci
1:35:52załatwiłam miejscówkę w naszej branży,
1:35:55żeby tego nie doczekać.
1:35:56>> Dobrze, dobrze. Uwzględnię to w swoich
1:35:59rozmyślaniach.
1:35:59>> Jeszcze tylko chciałabym ci, bo też nie
1:36:01wiem czy czy do do będziemy do Brzegu.
1:36:05>> No i jak uważasz?
1:36:06>> No bo też nie chcę nadwyrężyć, wiesz?
1:36:08Ona jeszcze musi do rodziców podjechać
1:36:10na herbatkę. A poza tym,
1:36:11>> ale tak naprawdę na spektakl dzisiaj. A
1:36:13no właśnie, że chciałam przekazać od
1:36:16mojego męża po prostu, który jest
1:36:18absolutnie, no jest
1:36:20>> po prostu crazy fanem y z Office. No po
1:36:25prostu, że że bardzo to od męża
1:36:28przekazuje, że no po prostu
1:36:30>> ja szczerze powiedziawszy, ja jeszcze
1:36:31nie oglądałam. Ja sobie zachowuję to na
1:36:34taki teraz będę miała dużo wolnego, więc
1:36:36mam takie parę takich, bo ja lubię
1:36:37niestety tak jak to się mówi zbindować,
1:36:40tak?
1:36:41>> A więc będę miała co robić teraz w
1:36:43czasie wolnego, ale on jest za każdym
1:36:46razem na bieżąco po prostu. No to po
1:36:47prostu wiesz, no ja ja oglądam swoje
1:36:50jakieś rzeczy, a on w swoim tym na
1:36:53słuchawkach no ogląda po prostu. Wiem,
1:36:55wiem kiedy ogląda wide. Mhm.
1:36:57>> Cieszę się, że wiesz,
1:36:59>> tak, że przekazuję od niego najniższe
1:37:02okłony.
1:37:02>> Dziękuję. Bardzo dziękuję. To jest takie
1:37:05>> takie dla nas zaskakujące, że ten serial
1:37:08jednak spotkał się z sympatią widzów, bo
1:37:11my
1:37:13nie otrzymaliśmy zbyt miłego
1:37:16przyjęcia. Gdy tylko wyszła informacja o
1:37:18tym, że będziemy robić ten serial, to
1:37:20ludzie spodziewali się ogromnej porażki
1:37:22i myślę, że chyba też troszkę ją
1:37:24przewidywaliśmy,
1:37:25>> ale bo były te dwie inne.
1:37:27>> Tak, tak, tak. Te dwa kolosy
1:37:29>> amerykańskie. Ale amerykańska też pewnie
1:37:31miała na początku sezon,
1:37:33>> a jednak są ludzie, którzy to kochają te
1:37:35te wersje bardzo mocno też. No
1:37:37>> tak więc u nas myślę, że ten pierwszy
1:37:39sezon był taki, że my jeszcze macaliśmy
1:37:41się z tą z tą wizją w ogóle, że że do
1:37:44tego podchodzimy i tak szliśmy trochę
1:37:46odważnie, ale troszkę się baliśmy, co
1:37:48inni powiedzą i tyle osób dało nam
1:37:51jednak kredyt zaufania i polubiło nas.
1:37:54To jest tak miłe, że że już pięć sezonów
1:37:57powstało. Ja zaczynałam ten serial, jak
1:37:59miałam 23 lata, teraz mam 29. Jeżeli
1:38:01będzie nam dane robić szósty sezon, to
1:38:03będę miała 30. I zaczynałam go właściwie
1:38:05tuż po wyjściu ze szkoły teatralnej,
1:38:07więc załamałeś się, że będziemy mieli 30
1:38:10lat. Kurde, już, co nie? Jakby kiedy
1:38:12kiedy to się stało?
1:38:13>> Co wy mówicie dzieci? Boże.
1:38:16>> No ale ty też swoje 30 przeżywałaś.
1:38:18>> Wydaje mi się, że nie.
1:38:20>> A mi się wydaje, że ja po prostu zawsze
1:38:21byłam taka stara. Tak, tak mi się
1:38:23wydaje.
1:38:25>> No więc bardzo dziękuję. A jeszcze tylko
1:38:26takie, bo jest taki ten rodzaj takiej ja
1:38:30lubię bardzo takie takie pytania w
1:38:32sensie znaczy dowiedzieć się o drugim
1:38:33człowieku.
1:38:36Czy masz szeroki już teraz staram się to
1:38:38inaczej sformułować jakiej szerokości
1:38:41jest twój margines
1:38:44na tak zwaną duchowość?
1:38:47taki rodzaj,
1:38:49te tematy, które są takie najcichsze,
1:38:52takie, które kontemplujesz, a które
1:38:55dotyczą, nie wiem, wszech rzeczy,
1:38:57egzystencji, tego co po, skąd to
1:38:59wszystko, po co to wszystko i i czy jest
1:39:02>> tak
1:39:03>> jak to jest. Hmm,
1:39:05ja u mnie w domu yyy rodzice za bardzo
1:39:10oni się zbulwersują, że tak powiem, ale
1:39:12w moim odczuciu nigdy nie praktykowali
1:39:15yyy wiary, więc ona u nas była bardzo m
1:39:19y
1:39:21taka symboliczna, to znaczy
1:39:23obchodziliśmy i celebrowaliśmy wszelkie
1:39:25święta, ale nie było takiego rytuału
1:39:27nawet wychodzenia do do do kościoła.
1:39:30Czasem się wspólnie pomodliliśmy, jeśli
1:39:32była ku temu sposobność, ale raczej to
1:39:34dziadkowie dbali o mojego brata i moje
1:39:40jakąś taką wiedzę
1:39:42religijną, a właściwie katolicką. Ja też
1:39:47przez długi czas ja chciałam mieć taką,
1:39:50miałam taką potrzebę, żeby to
1:39:52eksplorować i jak byłam w liceum to w
1:39:53ogóle bardzo tak odpowiedzialnie
1:39:55zaczęłam do tego podchodzić do tej wiary
1:39:57i y i chciałam być taka pilna w tym, ale
1:40:05jakoś gdy zaczęłam wchodzić w tą
1:40:07dorosłość i doświadczyłam też jakieś
1:40:10trudności, zaczęłam stawiać sobie więcej
1:40:11pytań y I ten aspekt przede wszystkim
1:40:20jak to powiedzieć, żeby nikogo nie
1:40:21urazić, ale ja mam wielu przyjaciół,
1:40:23którzy decydują się żyć życiem na swoich
1:40:26zasadach tak jak czują po prostu jak
1:40:28potrzebują i trudno mi przynależeć do
1:40:33społeczności, która ich wyklucza.
1:40:36>> Tak, ale ja w ogóle nie o tym, tylko
1:40:38bardziej chodzi o to jest oczywiste,
1:40:40>> tylko to jest dla mnie wstęp.
1:40:41>> A okej, dobra. Pardon.
1:40:42>> A wiem, wiem o co pytasz. Tylko chcę do
1:40:44tego dotrzeć i myślę, że to był taki
1:40:45moment, w którym troszkę się obraziłam
1:40:47na wszelką taką spirtualność i wiarę.
1:40:50Potem gdy zaczęłam odkrywać jak bardzo
1:40:53jestem lękowa, to trochę te spirytualne
1:40:56rzeczy też były dla mnie źródłem
1:40:59kolejnych lęków. To znaczy co jest po
1:41:01kiedy ja umrę, czy coś ode mnie zależy,
1:41:04czy w ogóle nie zależy. Więc ja trochę
1:41:07na długi czas właśnie w wyniku najpierw
1:41:11tych takiego
1:41:13buntu i chęci solidarności z tymi
1:41:17wszystkimi osobami, które nie są włś tak
1:41:19z tymi wszystkimi odrzuconymi, to był
1:41:21początek, a potem kontynuacją było ta
1:41:23moja lękowość, coś co się kryje za tą
1:41:25niewiadomą, że ja już tyle mam
1:41:27niewiadomych, które mnie stresują, gdy
1:41:29jeszcze się w to bardziej zatapiam i
1:41:31próbuję dotrzeć do tego, co to jest, ale
1:41:33nie nie dotrę nigdy. muszę sobie zaufać
1:41:35albo swojej intuicji. To mnie jeszcze
1:41:36bardziej nakręcało. Teraz jestem w takim
1:41:38momencie, że staram się po prostu
1:41:41uznawać, że nie wiem,
1:41:44staram się z tym poczuć wygodnie, ale
1:41:47jeszcze średnio się czuję.
1:41:50Ale ja bardzo nie lubię słowa energia,
1:41:54bo ono mi się kojarzy, ono jest dla mnie
1:41:56takie wytarte i on jest wyspiechtane
1:41:58też. Ja po prostu też mnie boli to, że
1:42:00ono zostało po prostu
1:42:03>> zmarowane,
1:42:03>> zesrane tak naprawdę. No ja już teraz a
1:42:06ja ideę samą, że wszystko tak naprawdę
1:42:08jest tutaj no jednak formą energii, to
1:42:11mi się to podoba bardzo. Ja to kumam,
1:42:13ale teraz jakoś też się wstydzę tego
1:42:14nawet używać. No z braku lu. No używam.
1:42:17No ale no
1:42:18>> i a jak to inaczej zmieścić w słowach,
1:42:20żeby powiedzieć, że ja wierzę, że m
1:42:24sytuacje, których doświadczam, ludzie,
1:42:26których spotykam są nieprzypadkowi na
1:42:28mojej drodze, że to nie jest przypadek.
1:42:30Ja wierzę w dużą swoją sprawczość, też
1:42:32chcę to podkreślić, że na przykład nie
1:42:34lubię takiego oddawania czci czemuś i
1:42:38wysługiwania się tym. To znaczy, że no
1:42:40ja jestem taki, bo jest
1:42:42retrogradacja i jestem w byku, więc to
1:42:44oznacza to mnie tak,
1:42:47>> w sensie ja absolutnie nie przez to w
1:42:51ogóle jestem anty takie ezo coś, bo mi
1:42:52się to z tym kojarzy z takim
1:42:54>> Ale Wetku jesteś po prostu spod znaku
1:42:55panny i to może dlatego. Ja też.
1:42:58>> No właśnie. No nie lubię takich wymówek,
1:43:01nie lubię. One mnie od tego odstręczają
1:43:04od tego tak zagłębiania się w ten temat.
1:43:07No po prostu
1:43:08>> to nie cierpię tylko tego, jak się na
1:43:09przykład z kimś pokłócę, y, albo na
1:43:12przykład mamy jakąś taką dużą
1:43:13argumentację i naprawdę trzeba poświęcić
1:43:16trochę emocji, czasu, wysiłku w to, żeby
1:43:19dotrzeć do jakieś konkluzji i nagle już
1:43:21tak budujemy ten piękny dom z tych
1:43:24konkluzji, w którym w końcu będzie można
1:43:25się skryć przed tą kłótnią, aż tu nagle
1:43:27przychodzi huragan pod tytułem to
1:43:30księżyc w nowiu, nie właśnie wszystko.
1:43:33To ja wiem, że ty nie lubisz księżyca, a
1:43:35ja mam tak, że dawniej, no gdzieś tam
1:43:36wiesz, no ja po prostu
1:43:39też szukałam wiesz i tu i tam i jeszcze
1:43:42dalej, rozumiesz? Odpowiedzi na jakieś
1:43:44tam, wiesz, no potem też potrzebowałam
1:43:46ulgi czasami właśnie od tych swoich
1:43:48jakiś rozmyślań. Był moment, że
1:43:51rzeczywiście nie pamiętam czy to matka
1:43:54mi powiedziała, może babcia, nie, babcia
1:43:56chyba w księżycu nie siedziała, ale że
1:43:57na Ale nie, babcia też musiała to mówić,
1:43:59że lepiej włosów nie strzyc, no bo to
1:44:01lepiej tam i to też m jakiś związek z
1:44:03pełnią, czy tam z innym nowiem. Potem,
1:44:05że kobieta się robi poddenerwowana, to
1:44:07słyszałam bardzo często, że a albo że
1:44:09nie można spać, bo pełnia, czyli ten
1:44:11wpływ
1:44:12>> księżyca. jakby miałam poczucie, że
1:44:14jakby rozumiem to albo akceptuję, że tak
1:44:17mi mówią, że tak jest, ale w pewnym
1:44:19momencie pomyślałam sobie, nie, ja
1:44:21właśnie jestem po prostu taka, że na tym
1:44:24etapie życia nie dam się po prostu
1:44:26prowadzić na na poster stronku
1:44:28jakiejkolwiek idei. I na przykład teraz
1:44:30mam wywalone na Księżyc Centralnie. W
1:44:33ogóle mnie to nie interesuje. Moja
1:44:34kolekcja biżuterii dla Kooka, pełnia nie
1:44:36ma dla mnie nic wspólnego z księżycem,
1:44:38tylko z pełnią, z całością. Prawda?
1:44:40Muszę to powiedzieć, bo ludzie myślą, że
1:44:42tylko dlatego, że faktura jest
1:44:43księżycowa. Co? Co nie? Ja nie lubię
1:44:45księżyca ogólnie na ten moment swojego
1:44:46życia.
1:44:47>> Wręcz nawet pomyślałam sobie, że po
1:44:49prostu, że im bardziej mówią, bo to
1:44:51czasami nawet wiesz na Instagramie się
1:44:53pojawia, że uważajcie, bo jest naprawdę
1:44:56totalny gruz i będzie źle, to ja sobie
1:44:58właśnie myślę, nie właśnie,
1:45:00właśnie nie będzie żadne źle. I naprawdę
1:45:02muszę powiedzieć, że to działa, że to
1:45:04jest chyba jednak kwestia wzięcia
1:45:05odpowiedzialności za za własne życie tak
1:45:07na najnormalniej świecie. Po prostu
1:45:09ludzie mówią: "Księżyc, księżyc". Ja na
1:45:10przykład mam tak, że zajebiście było i
1:45:12się w ogóle nie pokłóciłam z mężem,
1:45:14pomimo tego, że pełnia, wiesz.
1:45:16>> No ale właśnie ja bardzo nie lubię, ja
1:45:18lubię brać odpowiedzialność za swoje
1:45:21zachowanie i oczekuję tego też od
1:45:23innych. nie lubię, kiedy y na przykład
1:45:26ktoś ma wszelkie możliwości, żeby
1:45:29sięgnąć po narzędzia, które pomogą mu z
1:45:31tym, żeby uporać się ze swoimi demonami,
1:45:33życiem i tego nie robi. Wiadomo, że
1:45:35czasem to jest dłuższy proces, ale
1:45:37jeżeli ktoś po prostu to lekceważy i
1:45:38mówi: "No taki jestem, ja tego nie nie
1:45:41akceptuję, taki jestem". No to sięgnij
1:45:43po te narzędzia, które pomogą ci się
1:45:45zmienić, bo zrobisz lepiej dla siebie i
1:45:46dla innych. Tak samo, jeżeli ktoś mi
1:45:48powie, że zachował się w niefajny sposób
1:45:50albo że y nie wiem kogoś, komuś obrobił
1:45:53dupę dlatego, bo on jest skorpionem, no
1:45:56to sobie myślę, no to nieem
1:45:59przepraszam, ale no to zastanów się,
1:46:01zrób jakiś taki rachunek sumienia i się
1:46:03zastanów, czy to wynika faktycznie z
1:46:05tego, bo urodził się w takim miesiącu i
1:46:07w takim dniu, czy dlatego, że po prostu
1:46:09jesteś nieempatyczny. Uważam,
1:46:10>> nie jesteś skorpionem, jesteś kondomem.
1:46:13No, no tak,
1:46:14>> ale Wasa na przykład ja wiem, że są
1:46:16narzędzia do tego, żeby schudnąć, ale ja
1:46:18się na przykład modlę o to.
1:46:21>> Ja mówię bardzo proszę, proszę, proszę,
1:46:23proszę, proszę, żebym schudła.
1:46:26>> I co ty mi na to odpowiesz?
1:46:28>> No akurat ja też się modlę o różne
1:46:30rzeczy, które mogłabym na przykład
1:46:31wszyscy mówią, że powinnam zacząć
1:46:33medytować, że mi to pomoże. Ja mówię, no
1:46:35że powinnam, no i tego nie robię. No
1:46:37>> modlę się o to, że kiedyś zacznę.
1:46:39>> No dosłownie takie mówię.
1:46:41>> Ale to jest narzędzie. jest narzędzie.
1:46:43No
1:46:43>> a ty nie chcesz go użyć? Jezu, ja nie
1:46:46używam. I to jest moje właśnie to jest
1:46:47moja rzecz do przepracowania. No ale tak
1:46:50zamykając ten temat jest coś takiego, że
1:46:53że trudno mi nie wierzyć w to, że że są
1:46:57te energie i absolutnie nie wiem, prace
1:47:00astrofizyków są dla mnie
1:47:04ja je uwzględniam. To nie jest tak, że
1:47:05ja się obrażam na na wszystko i uważam,
1:47:09że wiedza, którą ja posiadłam jest
1:47:10jedyna. Absolutnie nie. Ja wierzę w to,
1:47:13że są. No właśnie ja nie mam takiej
1:47:15wystarczającej wiedzy, żeby się
1:47:16wypowiadać, więc nie chcę walnąć jakieś
1:47:18takiego babola cytując coś, co się
1:47:19okaże, że nawet źle cytuje.
1:47:21>> Spokojnie wytniemy i wstawimy na rolę.
1:47:22Nie słyszę,
1:47:23>> ale chodzi mi o to, że są naukowcy,
1:47:26którzy nie bez powodu badają te rzeczy i
1:47:28ja po prostu wierzę głównie w naukę, ale
1:47:31wierzę w też w to, żeby brać za siebie
1:47:34odpowiedzialność i żeby się nie żeby nie
1:47:36traktować energii, wiary czy czegoś jako
1:47:39wymówki do traktowania innych źle. Ja
1:47:42>> raczej powinna być motywacja do tego,
1:47:44żeby się rozwijać samemu, a nie po to,
1:47:46żeby pozostać w jakimś zburwidołku i się
1:47:48w nim taplać cały czas.
1:47:49>> Dokładnie.
1:47:51A dobra, to jeszcze ja na koniec powiem
1:47:53jedną rzecz, ale to już bardziej będzie
1:47:54nie pytanie tylko powiedzieć, bo jest
1:47:55jedna rzecz, która
1:47:58ostatnio była drobna gównoburza już
1:48:00jakiś czas temu i nie chcę nawet mówić o
1:48:02tej samej gównoburzy, ale o twojej
1:48:04reakcji na nią, ponieważ była ta
1:48:06sytuacja
1:48:07>> z tek jakby tekturowym kartonem na
1:48:10koncercie Bambi. A no
1:48:12>> i muszę ci powiedzieć, że mega mi
1:48:14zaimponowałaś, ponieważ twoja wypowiedź
1:48:16w tych komentarzach była według mnie
1:48:18jedną z lepszych wypowiedzi, jaką można
1:48:19było zrobić, ponieważ w żaden sposób nie
1:48:22nawiązywała do poróżnienia większego.
1:48:24Była dosłownie po to, żeby rozładować
1:48:25sytuacje i wesprzeć osoby, a nie je
1:48:27poróżnić. I uważam, że gdyby większość
1:48:30konfliktów była, jakby to powiedzieć
1:48:32sygnowana tego typu reakcją, to byłyby o
1:48:35wiele szybciej rozwiązywane niż są w
1:48:37przypadku wielu innych bardziej, jakby
1:48:39to powiedzieć konfrontacyjno
1:48:41kontrowersyjnych wypowiedzi. Więc akurat
1:48:43chylę czoła, bo to było naprawdę super i
1:48:45z klasą.
1:48:45>> Ja na przykład też się zgadzam z tym, że
1:48:49po prostu, że lepiej by było. Świat jest
1:48:52dosyć pokomplikowany w wielu, w wielu
1:48:54jego jakby miejscach, w odsłonach,
1:48:56przejawach w ogóle. istnienia jest jest
1:48:59ciężkawo i specyficznie czasami i że
1:49:02taki ta twoja refleksja, że że lepiej
1:49:06wspierać i wkładać coś co jest
1:49:08pozytywne.
1:49:10>> Też jestem absolutnie za tym i i też
1:49:12uważam, że Bambi jest wspaniała. Tak, ja
1:49:15też bardzo lubię Michalinę, ale też
1:49:17powiem szczerze, że nawet gdyby na tej
1:49:18scenie był ktoś,
1:49:19>> ktokolwiek,
1:49:20>> kogo nie słucham, czy kogo nie znam, też
1:49:23bym miała taką reakcję i za każdym razem
1:49:26czasem sobie myślę, Jezu, czy chcę znowu
1:49:29wchodzić w interakcję, ale mam taką
1:49:30potrzebę, że nie rozumiem po prostu.
1:49:32Czyli ktoś wobec kogo się zachowuje
1:49:34niefajnie, ja mam taką naturalną
1:49:36potrzebę, żeby powiedzieć: "Hej, kurde,
1:49:38bo może akurat mój głos" i tak chyba
1:49:40zresztą się stało, że mój głos został
1:49:42wyśmiany i zlekceważony.
1:49:45Okej, ale może dla kogoś będzie to jakiś
1:49:47moment, żeby się zatrzymać, pomyśleć: "A
1:49:49faktycznie, może lepiej zadziałać w inny
1:49:51sposób". Tak, taka ta wypowiedź była,
1:49:53żeby właśnie trochę człowiek pomyślał, a
1:49:55nie żeby znów tutaj dolewać oliwy do
1:49:56ognia i to jest,
1:49:57>> ale wiecie też za moich czasów bardziej
1:50:00teraz też, ale dawno temu, no wiesz, ja
1:50:03się wywiozę z takiego, a nie innego
1:50:06fragmentu tej sceny muzycznej, y gdzie z
1:50:10jakiś nie rozumiem do końca jakich
1:50:11powodów,
1:50:13totalnie zawsze ludzie mieli problem z
1:50:15disco polo.
1:50:16>> Mhm. Ja na przykład uważam, że mówiąc
1:50:19źle o tej muzyce, tak naprawdę
1:50:23sugerujesz publiczności tych tych
1:50:25artystów,
1:50:26że coś jest z nimi nie tak, albo że są
1:50:28wieśniakami, albo nie wiadomo co. Dla
1:50:30mnie zawsze to był problem i zgrzyt
1:50:32duży. Ja uważam, że jeżeli jakikolwiek
1:50:34człowiek, który cokolwiek daje, nie
1:50:36wiem, artystycznego, jakiegokolwiek
1:50:38światu, ale również jeżi chodzi o
1:50:39rzemiosło i znajduje ludzi, których to
1:50:41cieszy i sprawia im po prostu
1:50:44>> przynosi im, nie wiem, ulga albo moment
1:50:45jakiejś takiej odklejenia się od tej
1:50:47czasami przyziemnie i przyziemnej i
1:50:50trudnej rzeczywistości,
1:50:52>> to znaczy, że jest
1:50:53>> wszystko jest tak jak należy.
1:50:55>> Mi się zawsze podobał komentarz
1:50:56Frostiego a propos disco pola, bo ktoś
1:50:58go kiedyś zapytał o to, co sądzisz o
1:50:59disco poola. On powiedział takie
1:51:01zajebiste. Ludzie, którzy słuchają tej
1:51:03muzyki, mają się przy niej zajebiście
1:51:04bawić i się zajebiście przy niej bawią.
1:51:06Jakby więc wszystko jest git. No jakby
1:51:09spełnia dosłownie założenia, które ma
1:51:10spełniać. Jak można mieć tu pretensje?
1:51:12>> Tak, tak, tak. No właśnie, bo i ty
1:51:14możesz tego nie słuchać, ale jeżeli
1:51:16komuś to sprawia radość, nie rani
1:51:17nikogo, no to jak jest?
1:51:19zostę
1:51:21do tego prawo. naszym zajebistym i
1:51:26>> kto nie lubi potuptać nowo
1:51:29niezbywalnym prawem jest po prostu
1:51:30wybrać dla siebie to co nam odpowiada i
1:51:33kropka po co wnikać w to co wybierają
1:51:34inni ludzie gdyby tylko to skleić to
1:51:36moim zdaniem świat byłby o wiele
1:51:38spokojniejszym lepszym miejscem po
1:51:40prostu
1:51:41>> albo też zaczniemy więcej chwal i dać
1:51:42żyć
1:51:43>> zaczniemy bardziej chwalić to co cenimy
1:51:45niż krytykować to czego nie lubimy bo
1:51:47niestety nie ma tu równowag my zresztą
1:51:49bardzo często widać to po tym jak na
1:51:51przykład ludzie to akurat ja trochę to
1:51:53ponarzekam jako podcaster taki,
1:51:55>> że bardzo często na przykład są
1:51:56pretensje i to nie tylko u nas na
1:51:57kanale, na różnych kanałach o gości, o
1:51:59to, że są nieodpowiedni i co jest
1:52:01zabawne, dużo bardziej ludzie komentują
1:52:04przez co tak naprawdę nakręcają
1:52:06wyświetlenia, zarobki i tak dalej, przez
1:52:08co w jakiś sposób dają do zrozumienia,
1:52:10żeby twórca tak naprawdę tych
1:52:11konkretnych treści wstawiał więcej, a
1:52:13nie ma jakby równomiernego, a nawet
1:52:15większego gloryfikowania treści, które
1:52:17niby im odpowiadają.
1:52:19osoba do wyboru wejść i wstawić
1:52:21komentarz albo obejrzeć coś co lubię
1:52:23albo wejść i zostawić komentarz pod
1:52:25czymś albo 10 komentarzy pod czymś czego
1:52:27nie lubię to niestety bardzo często
1:52:29społeczeństwo idzie w tą stronę nie
1:52:31>> lubię ale na YouTubie jest taka
1:52:32możliwość że bo ja kilka razy to
1:52:35zweryfikowałam pod moimi wywiadami ale
1:52:37nie tylko też moich bliskich jak ktoś
1:52:39wstawia jakiś negatywny komentarz
1:52:40wystarczy że kliknie się na jego nick a
1:52:42przynajmniej tak na telefonie się dzieje
1:52:43i widać jakie ostatnio komentarze i pod
1:52:45czym stawiał i na przykład często jeżeli
1:52:47ktoś wstawi negatywne, to najczęściej
1:52:49większość innych komentarzy, które
1:52:50udostępnił też są negatywne pod różnymi
1:52:53innymi filmikami.
1:52:53>> Po prostu tak, tak, taki jest.
1:52:55>> Tak, ja ostatnio przyznam, że jedną
1:52:56osobę wyciszyłem u nas na kanale, bo już
1:52:59po prostu no tak z rękawa
1:53:01napierdzielasz. Wydawało mi się taki:
1:53:03"Ja cię już skądś znam, hm, brzm znajomo
1:53:07brzmiałą twoje wypowiedzi". I wszedłem
1:53:09właśnie w tą opcję i faktycznie
1:53:10zobaczyłem, że trzy ostatnie komentarze
1:53:11dokładnie to samo, tylko różnymi słowami
1:53:13miałem takie,
1:53:15>> ale tylko u nas. Czy ta osoba tylko
1:53:17chodzi do nas?
1:53:18>> No nie wiem, tylko u nas ją widziałem,
1:53:20wiesz? Nie, nie, nie podążam za nią,
1:53:23bo takie nie piszę do Dawida. Dawid,
1:53:25sprawdź ten nick, czy ta osoba coś u
1:53:27ciebie pisze.
1:53:28>> Nie myślałem, że do Dawida podsiadło.
1:53:30Dawid,
1:53:31>> sprawdź, czy to przypadkiem nie tyesz.
1:53:35>> Weź przestań Dawid. Nie rób, nie rób
1:53:37tak.
1:53:38>> Tak, bo to byłaby za zemsta za to, że za
1:53:40często o niej mówimy.
1:53:41>> Tak. No ja lubię do niego nawiązać, bo
1:53:43no nie, ale no kurczę, no to jest wielka
1:53:45wielka postać po prostu, więc jak nie
1:53:47nawiązywać do ciężko jest do niego nie,
1:53:49bo on jest jakby pewnym jedynym
1:53:50przykładem w swojej klasie, jakby chodzi
1:53:52o to, że
1:53:52>> po on w ogóle nie nie wybiera się do
1:53:54nas, więc więc pomyślałam, że
1:53:56>> A był zaproszony. A, a u mnie kiedyś raz
1:53:59się pojawił, ale też to były różne
1:54:01przeboje i to tak naprawdę była
1:54:03>> yyy przysługa, bo ja przyszłam do do
1:54:05nich do podcastu i on mi obiecał wtedy
1:54:07chyba potem żałował tego, że że mi
1:54:09obiecał, że przyjdzie do mojego.
1:54:11>> Znaczy też głupio mi się takie osobie
1:54:12pretensje, bo zdajesz sobę, że on ma
1:54:131500 600 milionów rzeczy. Jasne, jasne,
1:54:17>> bo on gra w grę
1:54:19>> cały czas jak pracuje. Pozdrawiamy
1:54:22>> Dawida i bardzo się w sumie to jest
1:54:25takie śmieszne, że ja go ja pamiętam, że
1:54:28wysyłałam na niego SMS-y w
1:54:30>> Ja też
1:54:31>> jak był na w programie i pamiętam, że
1:54:33byłam na jednym z jego pierwszych
1:54:35koncertów, co on zresztą znalazł potem
1:54:37na jakiś archiwalnych nagraniach, jak
1:54:39teraz z okazji swojego jubileuszu
1:54:42wstawiał nagrania i tłumaczył, co przez
1:54:45tyle lat swojej kariery robił po kolei.
1:54:47Jest tam ujęcie z jego pierwszego
1:54:49koncertu w Warszawie, czy to jedynym
1:54:51jeden z pierwszych, ale chyba pierwszy.
1:54:53Ja na nim byłam, byłam wtedy może w
1:54:55gimnazjum, miałam jego płytę, marzyłam,
1:54:57żeby mi ją podpisał. Nigdy w życiu bym
1:54:59nie pomyślała, że nasze drogi i życia
1:55:02się tak skrzyżują, ale bardzo fajnie
1:55:04jest widzieć, że znaczy widzieć, fajnie
1:55:06jest kibicować od tylu lat tej samej
1:55:08osobie i wiedzieć, że ona stałaś z
1:55:10tabliczką Dawid wyjź za mnie czy coś?
1:55:11Nie, nie, nie orka numer jeden.
1:55:15>> Nie, miałam po prostu jego album, no bo
1:55:17zbieram płyty, co już wyznałam, więc
1:55:19miałam jego album i i do dzisiaj y je
1:55:23mam. No i wtedy tak na przykład, że jak
1:55:26w telewizji był program i był dosłownie
1:55:29pierwszy odcinek, gdzie gdzie go
1:55:30zobaczyłam, to pamiętam, że do Pawła
1:55:33powiedziałam:
1:55:35"Ten gość rozwali tu system, ten gość
1:55:38będzie wielki." normalnie po pierwszym,
1:55:41wiesz, on był taki, no to nie był taki
1:55:42Dawid jak teraz wszystko, tylko taki
1:55:44chłopiec, wiesz, te włoski w ogóle tutaj
1:55:47taki ja po prostu normalnie powiedziałam
1:55:50to ja wiem, że on będzie wielkim wielką
1:55:52gwiazdą. Po prostu wiem po pierwszym
1:55:54odcinku. I co?
1:55:56>> No jest.
1:55:57>> No kurde,
1:55:58>> czyli może nagram tę płytę. Faktycznie.
1:56:00>> No no. Aha. No ja chyba mam nosa.
1:56:05Nazwisko zobowiązuje. Tak, tak.
1:56:07Dziękujemy ci bardzo.
1:56:08>> Dziękujemy ci bardzo. Nie wszystko się
1:56:10świetnie układa. Po prostu żebyś była
1:56:12bardzo zadowolona i żeby y
1:56:16głowa czasami robiła sobie pauzę i na
1:56:18przykład była cichutko.
1:56:19>> Ja wam tego też życzę i wszystkim też
1:56:21dziękuję akurat za te życzenia.
1:56:23>> Było mi bardzo, bardzo miło. Dziękuję.
1:56:25>> Ej, adres już znasz. Czekam, aż wyślesz
1:56:26płytę.
1:56:26>> Ja jutro tu przychodzę w ogóle na, na
1:56:28obiad. To jest okej.
1:56:29>> Z płytą w zębach swoją. Dokładnie.
1:56:33No dziękujemy. Dziękuję. Zachęcamy was
1:56:35jeszcze lajkowania, subskrybowania,
1:56:36włączenia powiadomień i obserwowania
1:56:37kolejnych kroków Wanessy.
1:57:08M.