Full transcript
0:05No super wszedłeś.
0:10Ty masz [ __ ] chrupki w miejsce. Niunia.
0:16Nie wypad. Spiję. Przejmij stąd. Idź.
0:33Czekaj,
0:49no poczekaj.
0:51No ja wiem, że dobre.
1:02Ja bym czegoś takiego nie jadła, ale
1:18ty lubisz. Ja wiem.
1:20Dzień dobry.
1:30Dobra, więcej nie wejdzie. No nie
1:33zmieści się więcej do tej misie.
1:36[ __ ] ja nawet nie wiem, czy ja to
1:40nie, żeby się nie wyjebało.
1:47Siad nace.
1:51Super.
1:55>> Czemu ja za karmię pierw zwierzęta,
1:57dopiero później siebie? To jest bardzo
1:59złe podejście.
2:01Najpierw je luć, później je zwierzaczek.
2:05Jed, jedz.
2:28Ja mam tu gdzieś to teraz wcisnąć?
2:34się wyklapę. To se wyklapę. Czekajcie
2:37widzowie, bo muszę tutaj poklikać, żeby
2:40widzieć wszystkie wasze
2:58dziękuję za tą informację. Aczkolwiek
4:04Zaraz se kawę zrobię jeszcze.
4:08Ale
4:12wywiad społeczny.
4:16Ty zamawiałaś te syropy do kawy, czy ty
4:19je kupowałaś
4:22stacjonarnie?
4:26A to stacjonarnie się nie kupi.
4:31Słucham.
4:37>> Dzięki.
4:44>> Nie ma Tofi.
4:51Co się stało? Co zawiodło?
4:57Ona wygląda jakby ją króliką gry
5:02przyszła tu. Co?
5:11Daj mi zjeść. No
5:17>> me
5:18>> chodź tu kozo.
5:32Kici, kici,
5:43chodź.
5:52Będą. Idziesz w moją stronę i nagle nie
6:08łapę ze stołu weź
6:13łapę ze stołu. Nie, to jest moja bułka.
6:18Dostaniesz? Am, am,
6:21zaraz.
6:24Zaraz ci dam. Am, am
6:37kota nie koza. Ja wiem, ale robi tak.
6:41Tak chodzi
6:43jak koza.
6:55Idziesz na dół? No hop.
6:59No ja muszę zjeść najpierw, bo muszę
7:01leki wziąć, wiesz?
7:11Ostatnio śpi więcej na twoim łóżku niż
7:13na moim.
7:29Ja wiem, że jest październik,
7:33ale ja lubię te spodnie.
7:36Proszę się nie nie czepiać.
7:40Słucham?
7:45Nie wiem, czy są wygodne.
7:49>> No to były
7:52czas przeszły.
7:54Teraz są moje.
7:59Ja się jeszcze uśmiecham do tej piżamy w
8:01króliki.
8:07Tam są króliki.
8:10Jeże jakieś, wiewiórki.
8:22No nie, bo tam się odbij. Jezu, już
8:24miałam takie, żeś zdjęcia kupiła, a to
8:27mi się odbija w tym tamto.
8:48Jestem nieprzytomna. Muszę wypić kawę,
8:49widzowie. Poczekamy. Nie, ja się obudzę.
8:57Chodź idzie na dół.
9:01Nie, jednak nie.
9:12Brun wczoraj wpakował sobie do policzków
9:16jakieś 12 kukurydz,
9:19karmę, robaki
9:21i chodził taki,
9:26a później wszystko na łóżku wypluł.
9:33Mój chomik
9:35zmienia kształt.
9:50Jaka jest objętość chomika?
9:59Widzowie, jaka jest objętość chomika?
10:03No ja nie wiem, czy to był jego maks,
10:06bo jak dawałaś mu kukurydzę, to jeszcze
10:09próbował pchać tam robaki jeszcze
10:11wepchnął.
10:39Proszę wzór na objętość chomika.
10:43Da się to jakoś policzyć?
10:49Jestem jak taka
10:51różutka teraz, ale zajebisty są.
11:09Hz
11:27będzie posprzątać
11:30mnie
11:31na górze.
11:34To jest rzecz, którą muszę zrobić. I na
11:3615:00 mam historię.
11:41Miałam fizykę i byłam na niej
11:42półprzytomna.
11:44Pan coś tam do mnie mówi, mi tłumaczy,
11:46daje mi pytanie. Mówię, no chyba to. A
11:49on nie, to drugie. Mówię, no widzi pan.
11:53No i takie życie.
11:57Ja w ogóle nie ogadniałam co się dzieje,
11:58ale słuchałam, pisałam. Ja się starałam,
12:02tylko ja po prostu mentalnie jeszcze
12:04spałam.
12:07Trzeba będzie się przebrać z piżamy,
12:09nakarmić kota,
12:12zobaczyć jak się ma stan gryzoniowy, w
12:14sensie czy nie potrzebują wody czy
12:16czegoś.
12:19Ogarnąć pokój. Przydałoby się jechać do
12:24zwrócić butelki kaucyjne.
12:29Nie ogarniemy.
12:35Wtyk się utopił w
12:38rzygach od ekspresu.
12:45Co?
12:46Zaraz
12:48kawę se robię.
12:51Nie interesuje mnie twoje pierdolenie.
12:53Idź czekać na górę. Zaraz przyjdę.
12:59Zaraz.
13:01Idź na górę. Patrz, ja już nawet ją
13:04wzięłam. Tu jest naszykowana. Kawę se
13:07robię.
13:09>> No dziękuję.
13:10>> Nara.
13:12>> No idź na górę.
13:14>> Boże, z downem.
13:19cierpliwości
13:22nie miał tylko cierpliwości.
13:35To jest koszyk z grzybami albo bez
13:37grzybów, już nie wiem.
13:57To jest do wyrzucenia.
14:03Tu coś wypieprzyłam. Trudno.
14:15Tam kot poluje na ptaki. Świetnie.
14:20Lucan się dobrze bawi ogólnie.
14:27Dzień dobry. Witam.
14:37Żeby mi tych ptaków tu nie zostawiali.
14:41Pokazałabym wam ptasi cmentarz wykonany
14:43przez koty,
14:45ale bo obawiam się, że YouTube by się z
14:49nim nie polubił.
14:52Wam nie pokażę.
14:54Dzisiaj jest środa, nie wtorek.
14:58[ __ ] nie te
15:00ile ja w tym
15:02raz dwa, trzy cem
15:05dziewięć tabletek ominęłam.
15:09Nie róbcie tak.
15:19Zostaw ten koszyk, bo cię do niego
15:22wskakuje.
15:32Nie widzicie jej?
15:36Chodź się bawi koszykiem na gry.
15:40Zostawisz to.
15:45No tak, takie rzeczy się tu dzieją.
15:50Ale coś z leków
15:53to ty bingo. Trafiłam. Nie o to mi
15:56chodziło, ale trafiłam. Coś
16:09idź na górę. Na górę idź.
16:13Idź na górę, bo już mnie denerwujesz.
16:16Cik cik
16:23Lucky Ceka na Lucana.
16:26Nicegoo
16:47>> nie wiem co ona ma w ciuchu.
16:50Zaraz zobaczę.
16:59Nie mieszkam z rodzicami i szosą. Nie
17:01drzy ryja na mnie
17:07już
17:08cierpliwości.
17:13>> [ __ ] koza jesteś. Nie chodź gnoo mała.
17:18No chodź.
17:20Nie prujesz ryja. Tup, tup na górę.
17:27Ty driver, powoli, bo rozjedziesz.
17:35Powoli
17:37się stosujemy do przepisów ruchu
17:39drogowego, a nie tak zapierdalamy.
18:03Przesuń dupę.
18:05Nie, poczekaj. No, najpierw nałożę,
18:07później będziesz żreć. Jezu, ty już
18:10dzisiaj jadłaś. Spukuj. Zabierz mi ten
18:14łeb,
18:17gwiazda, bo ja nie mogę nałożyć ci
18:18jedzenia.
18:25Masz, debilu, żryj.
18:29Masakra z tym kotem.
18:32Pokaż co masz przy łuku.
18:34>> Przy którym?
18:38Nic nie ma. Wszystko dobrze. To tylko w
18:42twojej głowie.
18:47Co mi dolega? Życie.
18:50Muszę zadzwonić.
18:53Na czym jest znowu nieobecność?
18:57Nie podoba mi się to. Ja jestem na
18:59nauczaniu indywidualnym.
19:02Dostaję nieobecności na lekcjach, które
19:04ma moja klasa. Mimo że tak nie powinno
19:06być, bo no wiecie, no ja mam inny tok
19:10nauki.
19:14Widzowie, ja się przybiorę, ale wam nie
19:16pokażę, bo w piżamie pod spodem nie
19:20posiadam pielizny, więc nie ma takich
19:23widoków.
21:12Dobra, żeby nie było, ja żyję już jest
21:15ten tylko spodnie jeszcze muszę założyć
21:19i będzie luxorpeda.
21:27To moe. Gorzej ci
21:30bije ci na dekiel.
21:33Za dużo cukru dostałeś.
21:38Dobra, dzinsy se założę.
21:45Ten
21:48kot polazł.
21:53Przyszła, zjadła, poszła.
22:03Dobra,
22:06tu już nie ma drastycznych widoków, to
22:08już wia.
22:10Chociaż
22:12YouTube nie banuje za to, że ktoś pokaże
22:14się w bieliźnie,
22:17ale za to, że oglądaliśmy sobie wspólnie
22:20mecz. Już dostałam. [ __ ] wyjebało mi
22:24livea.
22:28Kocham YouTubea.
22:32Jak był outfit na dzisiaj?
22:38Taki mam plan.
22:40ambitne.
22:42Przestań gryźć tym stworzeniem.
22:52Tu są rzeczy, które są
22:54do zabrania na dół.
23:01Te jabłka też zabiorę na dół.
23:04Dobra, widzowie, poczekajcie 5 minut,
23:08zaniosę na dół. rzeczy i do was wrócę,
23:11bo z telefonem się nie zabiorę.
23:48Idź tam.
23:52No super.
23:55Tylko jeszcze muszę to łózio pościelić.
24:01Dostałam rano pranie do rozłożenia, w
24:04sensie do włożenia do półki.
24:08Wczoraj było.
24:10Jezu Chryste, jak ty żarłeś, że ty
24:12jesteś na ryju brudna, dziecko.
24:17No wybitnie żeś to zrobiła.
24:20Tak na mordce masz [ __ ] karmę.
24:31Ty nie jesteś moim kotem. Chociaż dobra,
24:34ja też bym tak zrobiła. Jedząc bym się
24:36ujebała cała, także jesteś moim kotem. W
24:40sumie wszystko się zgadza.
24:43Nie wiem czemu wątpiłam. Dzidzia, łóżko
24:46będę poprawiać.
24:51Zaraz poprawię łóżko z kotem.
24:55No będzie z częścią łóżka.
25:19Sorry widzowie za oglądanie mojej dupy,
25:21ale
25:23muszę poprawić.
25:39Zaraz cię wyjmę stamtąd.
25:46Okej. Sama się wyjęłaś.
25:59No sorry, ale ja muszę mieć łóżko
26:00pościelone. No idziesz dalej żreć.
26:04Jednak jest gwiazda. Nie
26:10łapkę w górę. Jest 28 osób, a s łapek w
26:13górę i zostawcie suba. Dobijmy w końcu
26:16te 4k. O coś jeszcze mogę pożebrać? o
26:19wasze pieniądze,
26:22chociaż nie na to dzisiaj nie ma mudu.
26:24Nie potrzebuję waszych pieniędzy.
26:31Nie dzisiaj
26:34tak, ale
26:36jest tu [ __ ] burdel na kukach.
26:40No ale trudno.
26:42W sensie
26:45jest syf, ale nie ma syfu. Nie wiem czy
26:47to zrozumiecie. Ja po prostu mam dużo
26:50rzeczy i ja wiem gdzie wszystko jest, że
26:52na przykład tu rumteczki, tam są książki
26:55do nauki w ogóle.
26:58No i przez to, że tego jest tak dużo,
27:01to z zewnątrz wygląda jakby był burdel,
27:03ale to po prostu jest dużo rzeczy,
27:07a niekoniecznie syf.
27:09>> Już się rozpinasz, nie? Na szczęście
27:14opuczę se usta.
27:17Poprawię sobie
27:20to
27:23i tak
27:26ja mam kręcone włosy po całej nocy. To
27:30wygląda źle.
28:03Nie musisz za mną wszędzie łazić.
28:33kręconych włosów na sucho.
28:36Nie polecam
28:39jak [ __ ]
28:59Teraz mi się rozpadną. Muszę to inaczej
29:01zrobić.
29:05Kot jest głodny. No właśnie jadła.
29:08A ta jak tak krzyczała, tak była głodna.
29:13Mimo że jadła dzisiaj już.
29:20Ona jest wiecznie głodna.
29:24Ona ma ciągle pełną miskę, ale ona jest
29:26głodna.
29:43się rozpina. Jezu, nie wiem czemu ta
29:45koszulka zawsze się w tym miejscu
29:47rozpina.
29:55Świetnie. Co tu się dzieje?
30:01Trudno będzie tak.
30:05Tak jest lepiej niż było rano.
30:09Naprawdę rozjedziesz kogoś jak będziesz
30:11tak prowadzić.
30:17Mój kot nie nadaje się na kierowcę.
30:35Tak, oczywiście. No
30:39dobra, zostawię to tak jak jest,
30:47bo tu się dzieją złe rzeczy.
30:49Nie, nie stałam. Dopiero
30:53wstałam.
30:56Która jest godzina?
30:5812:00 już. O kurde. No to ja wstałam
31:04trzy godziny temu,
31:13to ja raczej po historii wszystko w
31:15mieście pozałatwiam, bo ja teraz nie
31:18zdążę. Jak jest 12:00 na 15:00 mam
31:21historię to mam 3 godziny
31:28BPT
31:32centrum
31:34łódzkie
31:36mieszkam niedaleko Łodzi
31:42dosłownie niedaleko Łodzi
31:45y 60 km mam do Łodzi ale odkąd Mam
31:48samochód, to wiecie, to jest pół godziny
31:50drobie,
32:01także
32:04mieliśmy być, a się samo zrobiło. No
32:06dobra,
32:08dzw matmy nie ma.
32:13Piątek dwie matmy. W sensie
32:16jest jako jedna. W sensie to są tołam
32:21sześć matematyk, ale z racji takiej, że
32:22moja jedna matematyka trwa 20 minut, to
32:25wiecie,
32:26ale i tak muszę ją dzisiaj zrobić.
32:29Dobra. A co to za nieobecność?
32:33To jest to, co ja bym chciała.
32:37Bazy danych.
32:40Wczoraj zawodowy mi wskoczył. Fizyka
32:41teoretyczna mi nie wskoczyła i bazy też
32:43mi nie wskoczyły. A wczoraj byłam na
32:45bazach.
32:46Muszę zadzwonić.
32:51Tylko nie wiem czy mi
33:01nie wiem czy mi livea przerzuci z
33:03telefonu na kompa. Najwyżej odpalę
33:05nowego
33:07widzowie, bo muszę wykonać kilka
33:10telefonów, a później nie wiem rundkę w
33:13CSA pyknę.
33:16Mam wolne, to se pyknę. Dobra, muszę
33:20kontrolować, bo jak ja się schylam, to
33:22mi to są te spodnie mają więcej lat niż
33:25ja. Okej. I one
33:28teraz już nie ma aż takich biodrówek, bo
33:31one mi są, tu są moje majtki, tu są moje
33:35spodnie.
33:36Wiecie o co chodzi, mam nadzieję. Nie
33:39chcę tego bardziej tłumaczyć. Mam
33:41wrażenie, że już bardziej się
33:42wytłumaczyć nie da. Oj, bluza znalazła
33:46się.
33:49Bluza mojego chłopa była. I on do mnie
33:51tak wczoraj zawsze tą bluzę. Ja mówię
33:56jest gdzieś,
33:58gdzieś jest.
34:05Czy ja nie mam skarpetek do pary? [ __ ]
34:08to założenie pary. A to jest na dobrą
34:10stronę.
34:12Nie założę pary, bo nie mam pary.
34:15Znaczy pewnie pary są w szafce.
34:19A to se założymy tą i tą.
34:33W ogóle te leki. Ja muszę je też zanieść
34:36na dół, bo mi niepotrzebne są tutaj dwie
34:38paczki leków.
34:43No nie, nie, nie potrzebuję dwóch paczek
34:45leku.
34:53Co studiujesz? Nie studiuję. Jestem
34:55uczniem technikum. To 30 km. Ale co 30
34:59km? Nie do Łodzi autostradą. W sensie
35:01autostradą S8 wychodzi mi 66 km do matki
35:06Polki, a zazwyczaj tam jeżdżę. Ja ja
35:09bardzo często jeżdżę na jakieś badania.
35:11Okej. Ja jestem
35:14znaczy to nawet nie chodzi o psychikę,
35:15tylko po prostu jakaś taka się zepsuta.
35:18Urodziłam. Dobra, drzwi muszą być
35:20otwarte, bo kot.
35:27Więc wiem, że mam 66 km
35:33i moje włosy w kawie. Smacznego.
35:56Muchy
35:58nie był.
36:00Nie
36:06okej
36:25neurolog
36:31W sensie młodzieżowej. No tak,
36:32młodzieżowej.
36:35No i ogólnie dużo tam miałam lekarzy po
36:39prostu. Na przykład z moim kolanem tam
36:40jeździłam, a tak to stricte w szpitalu
36:44to leżałam tam tylko raz na neurologii,
36:46nie? A tak to nie nie leżałam.
36:50Chociaż już się zastanawiałam, czy z tej
36:52neurologii mnie na kardiologię nie
36:54przerzucą, bo się zaczęło okazywać, że
36:56moje problemy z bólem głowy nie wynikają
37:01z układu nerwowego, tylko z
37:05tętnicy tutaj, która idzie i coś tam
37:07miałam zjebane,
37:11ale z układem nerwowym mam problemy inne
37:14na przykład. Także pozdrawiam, kocham
37:16życie.
37:18Ja mówię, w moim organizmie więcej
37:19rzeczy nie działa niż działa, więc
37:24nie ma co się przejmować.
37:35Nic nie widzę. Muszę se okulary
37:36wyczyścić.
37:43Okej, wezmę sobie olejek na usta, bo mam
37:47strasznie suche usta.
37:52On jest z kolorem, więc będziecie
37:54myśleli, że pomalowane mam usta, ale to
37:56jest jak z kolorem,
38:02bo strasznie nada jest.
38:11Dobra, spróbujemy przerzucić streama.
38:19Jeżeli się nie uda, to odpalę nowego.
38:26Kurde, to by się przydało, żebym
38:30Dobra, to ja wyślę to okładkę od streama
38:33chłopakowi po prostu.
38:42Piszę mu, że potrzebuję, to on nie
38:44będzie pytał.
38:49Tak, on jest na Żgowskiej. Jak się
38:51zjeżdża
38:53z Eli, to to jest główna droga
38:55praktycznie w sumie chyba. No żgowska
38:57jest chyba główną trasą i tam jest taki
39:00piękny kościół. Tam jest Kerfur, masz
39:03skrzyżowanie. Jest jakbyś jechał od
39:06strony S8, to masz tak, masz
39:09skrzyżowanie, gdzie po prawo masz
39:12Kerfura,
39:14po lewo masz troszkę za sobą
39:17matkę Polkę, Kfur jest troszkę z przodu
39:20i dalej na wprost jak patrzysz to
39:22widzisz cudny kościół nasz goskiej.
39:25Jestem, ja kocham architekturę tego
39:27kościoła. Jest piękny,
39:29naprawdę jest przecudny.
39:35Tak.
39:50[ __ ] przepraszam.
39:53Przepraszam
39:56was,
39:58na kichanie mi się zebrało.
40:15I
40:17cekajcie
40:19i
40:21g
40:35>> No posram dupę.
41:04Czekajcie, bo jeszcze muszę ze szkoły
41:05kilka rzeczy
41:15Mam alergię na króliki i na koty,
41:19ale za bardzo kocham zwierzęta.
41:24To potrzebuję sobie pobrać, jakby mi nie
41:26zadziałał ten od razu
41:42bo wczoraj miałam angielski zawodowy i
41:45pani jest wychowawczynią mojego chłopaka
41:49i mówi tak: "No nowa książka".
41:53Hubert będzie miał. To jest mój chłopak.
41:56Tak, Hubert jej nie ma.
42:08I ogólnie no fajnie, fajnie,
42:13ale ja potrzebuję tylko PDFa tej
42:15książki, więc może uda się kupić samego
42:17PDFa.
42:28Ty się nie interesuj. Potrzebuję to,
42:29potrzebuję. Tak. No dziękuję.
42:33To jest do wyłączenia, bo tam już
42:35pobrałam. Teraz tak, odpalamy OBSa i
42:37liczymy na to, że zadziała.
42:41Nie zadziała, to się będziemy martwić,
42:48że nawet noc nie wysmarkam w toku.
42:52A w ogóle bardzo krzywo siedzę.
42:55O, teraz jest git
42:58względem tej kamery.
43:02Zarządzaj transmisją, wybierz
43:04istniejącą. No i nie ma. Czyli widzowie
43:08tego streama kończymy, a ja za sekundę
43:12odpalamiego na kanale,
43:14bo po prostu muszę wykonać jeden telefon
43:17i potrzebuję przerzucić sobie streama na
43:19kompa. Także widzimy się za momencik.
43:24Bają