Free YouTube Transcribe

Video transcript

R.P.D... Marvin... || Resident Evil Requiem [#14]

yusia_tv · 3,635 words · 17 min read

Want to search this transcript, jump the video from any line, or download it as TXT, SRT, or VTT?

Open in the transcript tool

Full transcript

0:04zła w tą grę.

0:08>> No

0:09>> mogłabym być takimi samo, ale wtedy to

0:11myślę, że widzowie to by tym bardziej

0:12nie przyszli. Czemu ja tak nie grałam?

0:17Bo ja myślę

0:19czasami.

0:21>> Czasami ci się zdarzy.

0:23>> No

0:23>> słuchaj, pod kontent trzeba robić.

0:26[ __ ] pod ką to mogła mody pewne wgrać,

0:28ale to mogło być no aż kobity by się

0:32zleciały. No

0:34>> nie można można zawsze zrobić dobry

0:39kontent, nie robiąc tego w taki sposób,

0:42jadąc tak na po prostu po prostu,

0:47>> że jestem tu teraz.

0:50>> No.

0:51>> Oh my god. Ja znieszczaiłam się. To

0:54przejście by tu coś było, ale szczerze

0:57cemas kółko

1:00tu nic nie było. O my god. Bolszewskie.

1:05Jezu, bolszewickie wrednie.

1:08Jakie trudne słowo.

1:13Leon złamał zasady rezydenta. Otworzył

1:17od drugiej strony, nie łażąc przez trzy

1:18godziny, żeby szukać przesia, żeby se

1:20otworzyć z drugiej strony.

1:23>> W tym przypadku rzeczywiście się dało.

1:26>> No inaczej tu by się też dało radę

1:28wsadzić rękę, nie? I se zrobić jakby to

1:30była inna część na przykład. Nie wiesz o

1:32co chodzi.

1:32>> No to tak. Ale wtedy powiedzieli: "Nie,

1:35ty musisz biegać trzy dni i szukać

1:37wszystkiego wokół. Nie ma tak łatwo.

1:40Tutaj też by się nie dało wejść.

1:52Jak to jest, że Leon nie ma tustych

1:54brudnych włosów teraz, tylko ma dalej

1:56takie ładne ułożone.

1:58>> No bo to jest gra

2:00>> i on nie istnieje. Tak tylko ci

2:01przypominam. No ale The Last of Us na

2:04przykład jak się zmoczysz czy coś to

2:06masz długo te włosy mokre albo ubrania,

2:08a tutaj nie widać żadnych zmian. W

2:09Silent Hillu również główna postać z

2:12każdym z każdą chwilą tam wiesz gry robi

2:15coraz bardziej zmęczona i to po nim

2:17widać. A po nim to on wiecznie [ __ ]

2:19taki

2:21Resident Evil. On, oni się rządzą z

2:24własnymi prawami.

2:25>> No w sumie

2:29kiedyś tu robiłam zapisy

2:31też mam takie ładne, ale ja godzinę temu

2:33fryzjera byłem. Aha. A ja mam tłustę, a

2:36mam wczoraj.

2:39Kocham, kocham po prostu mieć długie

2:41włosy, a zarazem nienawidzę.

2:44>> Ja też

2:46>> nie wiem jak Anielka se radziła. Ona ma

2:47dłuższe włosy ode mnie.

2:57Minęło, a się pojawił.

3:04Jakie to jest wszystko zniszczone. O mój

3:06Boże, jakieś było takie ładne.

3:09HQ

3:11abandoned.

4:10location

4:18Żbyw

5:19Hello, powróciłam. Ty w ogóle czujesz

5:22jak się wjebałam sama? W sensie [ __ ]

5:25jestem debilem.

5:28Jesteś Paweł?

5:30>> No

5:31>> [ __ ] byłam pewna, że jutro mam szkołę.

5:33Nie mówię o nie wypracowanie muszę

5:34dzisiaj dokończyć.

5:36Ja piszę do koleżanki, ona ale szkoła

5:38jest za tydzień. Ja mam takie [ __ ] jego

5:41mać, a ja wiesz już srałam po gaciach.

5:46>> Ile?

5:46>> Nieźle.

5:47mało, ale wiesz co wezmę?

5:51O mój Boże, zwróci, zwrócili mi

5:53wszystko.

5:56[ __ ] wszystko biorę, [ __ ] Dawaj im

5:59nawet to i to.

6:03Myśła bezpieczni.

6:06C to nie jest tak, że oni resetują, że

6:09jak jest nowa lokacja, to masz więcej w

6:11sensie masz to wszystko jeszcze raz jak

6:12właśnie jakieś ammo i tak dalej, bo

6:14wcześniej nie jakby nie wracało to, że

6:16mogę kupić.

6:19>> Mam wrażenie, że to po prostu w każdej

6:21nowej lokacji albo w nowej skrzynce,

6:23>> że resetują jakby.

6:25>> No

6:26>> a bez kitu. Co tu jest? Tu są wyniki

6:30patroli granic Racon City. Ok.

6:33Chciałem to przeczytać. Oj, ojjoj,

6:41rozumiem.

6:45Ty, ja mam full HP. Ja nie miałam full

6:47HP. Mnie uleczyli.

6:54Czekaj,

6:58>> słyszę rakuna małego.

7:02Gdzie

7:02>> musisz dalej? [ __ ] to nie na górze.

7:05Dobra.

7:08No pamiętam.

7:12El się zagubił.

7:18No nie, to pan kolega.

7:21Już nie ma.

7:24Oj, nie. To

7:27czy to jest jego

7:29książeczka, że tak to powiem.

7:31Sprawiedliwości. Jesteście gotowi?

7:33obowiązek wzywa specjalist.

7:38[ __ ] nie, nie, nie chce mi się tego

7:40czytać na głos.

7:43Mam dzisiaj jelenia,

7:48kur.

7:50Okej.

7:54[ __ ] nie umiem się wysłowić.

7:57Czyli gotowałeś piwo i pizzę na wszelki

7:59wypadek skombinuj też jakąś kolę.

8:02Niektórzy z nas szanują swoje wątroby,

8:04kierowniku.

8:07Aha, bo to jest chyba z dnia tego Leona,

8:09nie?

8:11>> To jest do przygotowania na

8:12niespodziankę.

8:12>> Okej. Pokażą sobie coś dłuże pamiętaj,

8:15by poświęcić powiesić ten transparent z

8:17gwiazdkami. Okej.

8:20Koordynator od prezentów. Pamiętaj, żeby

8:22w dniu uderzenia odebrać go ze sklepu

8:24Roberta.

8:26Tak, tak. Weź to, co proponował Barry.

8:28Chłop zna się na rzeczy. Jeszcze jedno.

8:30Ta impreza powiedziana dla rekruta ma

8:32pozostać dla szefa tajemnicą. Nie

8:34chcemy, żeby młody Kennedy od razu

8:35podpadł. Marwin

8:38bez przekrę się minęło.

8:41Jak nie minęło?

8:47Dzień dobry. Czy tu coś?

8:53Mam wspomnienia, bo całą lokację

8:54zrobiłam stąd w tym

9:00>> Jojo.

9:02>> Nie, to Jojo. To Jojo.

9:04>> Jojo. Mi się skojarzyło z Jojo, ale

9:07pewnie wiesz z którym Jojo.

9:09>> Nie no wiem. Jojo. Pewnie tutaj też się

9:11na to tłumaczy, ale

9:12>> pewnie

9:13>> zależy kto czyta.

9:16>> Dobra,

9:17Jojo będzie i tyle.

9:22Ty czekaj, czy ja tu powinnam w tej

9:24chwili wchodzić? Szczerze nie mam

9:26pojęcia.

9:30Ty, tu, tu nie stał gruby z tym, czy to

9:32nie to miejsce? Tu gruby przy automacie

9:34stał w dwójce i tu lizacz łaził

9:38>> i ja tam spierdalałam. O, już tam nie

9:40pójdę.

9:41>> O mój Boże.

9:43>> O Jezu, weź Tyran to najgorsze gówno

9:46było.

9:46>> On się nazwał Tyran faktycznie. Tak,

9:49Tyran albo Mister X jakby.

9:51>> No ten taki dziad. No duży.

9:52>> Mega mi się to podobało jak on tak rował

9:54po całym posterunku.

9:56>> Wiesz, ja się go bałam.

10:03>> Gdzie on jest?

10:06Tu.

10:08Aha.

10:09Maj biedne ammo

10:21wielkie posteron

10:27to nie jest z początku

10:30w sensie

10:36tego nie czytaliśmy w dwójce

10:39Co

10:40>> tego nie to to nie był dokument w dwójce

10:42do czytania?

10:45>> No chyba tak,

10:46>> bo kojarzę to w środku nocy. Jen wpadł w

10:48szał.

10:50>> No

10:52>> dobra, to przelecę, żeby jak ktoś chciał

10:55se przeczytać.

10:56Ja nie czytam, bo nie chce mi się czytać

10:59tego, co było.

11:08Wygląda podejrzanie.

11:13Tam nie wejdę.

11:18Tą szafkę muszę jakoś otworzyć. Tylko

11:19wiesz co, ja nie wiem jak. [ __ ] nie

11:22strasz mnie tym dźwiękiem.

11:32[ __ ] poleciał.

11:37Jelu, nie dałeś mi ammo.

11:41Nie dałeś mi. Dobra, pora się przejść.

11:43O,

11:45okej.

11:46Daj mi ammo.

11:51To mi zrób wo.

11:56Tam nie pójdę.

12:02Na górę też nie chcę iść, bo czuję, że

12:03popcham fabułę zamiast się rozejrzeć.

12:17Tu wchodziłam. A ta, bo to jest to.

12:19Dobra, ja już się zgubiłam. To czytałam.

12:28Tam se wejdę na górę.

12:30Mogę, mogę.

12:42Nie pamiętam jaki to był szyf. Znaczy to

12:44chyba już jest pokazane, ale pamiętam,

12:46że

12:48on był pierwszy, on był najłatwiejszy.

12:49Drugi był gdzieś tam, a trzeci chyba był

12:51gdzieś tam. Alo, mogę się mylić.

12:54Drugi był gdzieś za biblioteką chyba.

12:59No tam była ta babka być może

13:03[ __ ] że że ten posąg babki tam chyba

13:06był albo tam na dole gdzie trzeba było

13:08bum bum nie pamiętam już

13:13>> kurde jak na 5 godzin Residenta dwójki

13:15to dużo pamiętasz

13:17>> jest też pamiętaj że ja oglądałamolta

13:19dużo czy przed czy po graniu więc też mi

13:21dużo w głowie zostało

13:24>> okej

13:26>> a tu się bałam Mam wejść jak [ __ ]

13:30Boś,

13:33bo nie ogrywałaś czwórki? Nie,

13:36>> nie. I

13:38>> nie widziałaś jej też?

13:39>> Wiesz co, widziałam trochę, ale nic z

13:41niej nie pamiętam. Dosłownie nic.

13:44>> Więc

13:44>> to fajnie, to fajnie.

13:46>> Tylko trochę jeszcze jest droga. No

13:48kiedyś kupię i ogram też z chęcią, bo

13:50jak to przejdę to już się nie będę chyba

13:52brała bała. Czekaj, tu w szło chyba do

13:56tej drabiny, bo chyba muszę iść jednak

13:57na górę.

14:02Leon, przestań się garbić, proszę.

14:05Drażnisz mnie.

14:08Pajączka mu trzeba w prezencie dać.

14:13O, tu było to. A to był kucyk

14:16jednorożec.

14:19ziało na kamień ani drgnie. Tak tego nie

14:22potrzebuję. A myślałam, że to mogę

14:24otworzyć. Czekaj,

14:27gdzieś tu jest szop.

14:33Nie wiem gdzie. Dobra, powoli.

14:36A tu się goniłam z dużym. Pamiętam.

14:39Okazało, że potrafi albo na drabinę

14:41wejść, albo zeskoczyć tam. Nie pamiętam

14:42o co tam chodziło.

14:48Gdzie? Tu gdzieś? Nie widzę.

14:52Ej,

14:57nie pierdolz gdzieś tam.

15:04Gdzie to jest?

15:09Ty, no pojebie mnie.

15:17Nie odpuszczę. Będę tu siedziała. Gdzie

15:21>> a że je rozjebać? Mogę te te?

15:23>> No

15:24>> co ty gadasz? A mogę siekierą? Czekaj,

15:26jak się robiło siekierą?

15:29Mamy

15:31>> prż. Nie wiem, czy tutaj

15:33>> Czekaj, zaraz się dowiemy.

15:36No ahaować trzeba,

15:39>> nie? A dobra.

15:41Tutaj masz, nie? Tu na dole, jak sobie

15:45spojrzysz,

15:46tu masz za tymi książkami.

15:48>> Boże.

15:51>> O, dobra.

15:53>> No uda się.

15:56>> Jebane książki, a mnie przestraszyły.

15:58Mówisz, spójrz na książkę nagle i uj.

16:04No pamiętam to zadanie wkurwiające, bo

16:06jakby nie mógł przeskoczyć.

16:09A to jest to samo, co chyba używaliśmy.

16:13Tego używaliśmy chyba wtedy. No

16:17musieliśmy znaleźć część jakąś do tego,

16:18bo to było, ale było wybrakowane.

16:24Tu coś dla mnie leży.

16:27Ciekawe, znaczy na pewno nie zdobyłam

16:29wszystkich shopów, ale fajnie było,

16:30gdybym zdobyła wszystkie.

16:36Nic mi tu nie dali.

16:39A tam nie przejdę.

16:41Co tam było, że tam trzeba było przejść?

16:49[ __ ] nie pamiętam.

17:01O ty. Dobra, mam ten lewarek. Chyba mogę

17:05tak to nazwać. To jest lebarek, ale

17:07trochę inny. Ja se teraz zejdę tu,

17:14to se otworzę, bo to mogę pewnie mogę. A

17:17to jest ten lepszy lewarek, tylko nie

17:19jak on się nazywa dokładnie. A to to

17:21dobra. Czy ja to mogę otworzyć teraz

17:23tego? Czy będę się czołgać? Mogę.

17:29Dobra, teraz muszę iść tu.

17:33Trochę się boję tu iść, bo tu kiedyś

17:34było strasznie.

17:39O, już nie mam w tym.

17:48Dzień dobry.

17:51O, tu trzeba było znaleźć te gówna.

17:57>> Ojoj, słyszę kogoś.

18:03Ej, ale tej szafki dalej nie otworzyłam.

18:05Otworzę ją później.

18:11>> Co?

18:11>> Otworzę ją później jak pójdę tu dalej.

18:13Czy nie?

18:15>> To jest

18:18czekaj. Co to jest?

18:19>> Szafka. Jojo.

18:23>> Nie, zaraz w sumie może zdobyć ten

18:24klucz. Czekaj.

18:27Pójź tam do tego zachodniego biura,

18:30bo ty się tu nie wrócisz zbytnio. W

18:31sensie no teraz jeszcze będziesz miała

18:34szansę, ale możesz

18:35>> później może być później może być

18:37problematycznie z tego co mam rozumieć.

18:39Tak.

18:41>> No chociaż tutaj mogłabyś się wrócić,

18:42ale to możesz od razu teraz to załatwić.

18:44>> Dobra.

18:45>> No i musisz to ruszyć. W sensie weszłaś

18:48z tym z tym w interakcję,

18:50>> tak? Potrzebuję klucza. No

18:52>> dobra, to teraz na prawo idź

18:53>> tam.

18:55No

18:57idź tutaj na lewo do tego pokoju. No na

19:00prawo tam dalej.

19:01>> A tu

19:02>> no i tutaj po prawo masz te takie

19:04palety. Wejdź na nie,

19:07>> że te

19:08>> tak wejź na nie i klucz.

19:10>> [ __ ] klucz. Jak ja mam to zabrać? Mam

19:12to strzelić?

19:13>> Czekaj, spójrzcie, może z innej strony.

19:18>> Czekaj. Kurde, bo właśnie tutaj w tym

19:20posterunku to jakby musisz specjalnie

19:22coś innego striggerować, żebyś dopiero

19:25mogła to podnieść.

19:26>> Aha, ale

19:28>> tylko miałem wrażenie, że to jest O,

19:31>> no klucz tu jest na pewno.

19:34>> Dobra, to ewentualnie ten, to

19:36ewentualnie pójdź sobie tam, gdzie

19:37chciałam.

19:38>> Ty, a może mam jakąś, może ja mam jakąś

19:40kartkę podnieść albo coś?

19:44A może w sumie

19:46>> może później znaczy

19:47>> dobra jak nie wrócę później se wczytam

19:49jeszcze raz będę się bawić no

19:51>> bo chcę otworzyć bo jestem ciekawa co

19:53tam jest

19:56może ammo

20:00idę po tą zdrajczynię która poszła z

20:04zenonkiem a tu coś jest nie ma

20:08jak to

20:09dobra ty uba nie masz

20:13Nie wejdę tu. [ __ ] nawet nie pokazali,

20:15że mogę szafeczki

20:19nie otworzę.

20:22Oo, scenka.

20:33What is the power to

20:40the last virus created by Spencer

20:44to control human conscious

20:47mind control?

20:52could be stolen.

20:55They launch the miss

20:59of virus.

21:01Why do something so extreme?

21:05is

21:07when the president tried to investigate

21:09they assassinated and you are

21:30czyli je klonowali w sensie dzieci

21:34Mój Boże, mój rocznik tam był.

21:40Poczułam się dziwnie.

21:43>> A może

21:46>> ty? Mam szczęście w nieszczęściu.

21:48Czasami jestem taka trochę walnięta. No

21:50to może tak.

22:15Czytywanie

22:17nie podoba mi się nigdy ten napis. Wiem,

22:19że będzie coś złego.

22:21Ha, 1990.

22:29Emili nie jest.

22:32>> Po pierwsze nie jest ślepa, a po drugie

22:34roczniki się nie zgadzają.

22:39To Gra

22:42nie

22:44[ __ ] wie.

22:55Nie wiem gdzie, ale nie bałem się to, że

22:58gram dzieckiem.

23:05[ __ ] jak mam się schować, to będą

23:08problemy.

23:18Boże, jaki biedny miś.

23:21O kurde.

23:24Doktorkowie

23:25i dzieciaki.

23:27Więcej dzieciaków rysunki.

23:34Myślałam, że tu jakiś może będzie kodzik

23:36albo coś.

23:40Ja się rozejrzę póki jeszcze mogę.

23:42Szczerze nie chciałabym takiego misia.

23:43Przeraża mnie.

24:01A czy tu, czyli tu spały dzieci, które

24:03teraz se poszły gdzieś. Oni tam coś

24:06krzyczeli. [ __ ] co? Nie podoba mi się

24:09to. Ciuchcia.

24:11O, fajna też. Jaką chcę?

24:18Ale to jest odrażające miejsem. O mój

24:20Boże. Mężczyzna wpada w panikę.

24:29Chciałam tylko luknąć.

24:31O Boże, co to jest?

24:34Czemu nie mają włosów? C mają czerwone

24:37oczy.

24:42A to nie jest doktorek zdjęcia. Nie [ __ ]

24:46wie.

24:54Ty, to nie może ich w sumie odepchnąć?

24:59Prż mógłby je poodpychać i [ __ ]

25:03Po co się odzywałaś?

25:09One nie będą przyjazne?

25:12Dobra, [ __ ] podłóżko, podłużko,

25:15podłóżko,

25:19[ __ ] O, myślałam, że musiała sama

25:21zamknąć drzwi. Spierdalam. O, Jezu. Do

25:25widzenia.

25:28A to to jest straszniejsze niż te

25:30wszystkie potwory.

25:38Łagodny.

25:46CO złożon

25:57w sumie ciekawy sposób sprawdzają czy

25:59ktoś jest pod łóżkiem stukając mnie

26:02zamiast spojrzeć w dół to nawet lepiej

26:04chyba

26:21A mają żyły paskudyne na nogach. O fuj.

26:25O fu.

26:31Spierdalaj.

26:37No ktoś krzyczy.

26:52Ja pierdolę, jakie to jest straszne.

26:54Powiedziała inne, nasunło mi się inne

26:56słowo na język, a bym dostała bana.

26:58Dobrze, że tego nie powiedziałam.

27:05O mój Boże.

27:11No myślę, że doosych już nie ma. Jak są,

27:15to zaraz ich nie będzie, więc racze nikt

27:17nie pomoże.

27:24[ __ ] boję się

27:28go. Tu nie ma.

27:32Pierdolę inne jakichś zegarów miała w

27:34domu. Mam w domu, ale nie działa. Jak

27:35działał to mnie pojebało.

27:38Halo, proszę pana.

27:44No pan nie żyje.

27:48>> Ty jak byłam mała, chciałam taki domek

27:50dla lalek.

27:53A to zawsze drogie było.

27:57>> Ale one były fajne, tylko one były w

27:58[ __ ] drogie.

28:01Miałem kiedyś taki plastikowy tańszy,

28:05ale ten i tak był znaczy tego typu był

28:07dojebany.

28:10Jakieś ręczniki, jakieśki. O, tu kolejna

28:12osoba. Kaput. Ten kark ma powykręcany

28:15jak nie wiem.

28:20Dzień dobry.

28:22Pani też nie żywa.

28:26Ojoj.

28:42Czym wątek jest ogólnie jakoś czy on mi

28:45ma dać jakąś taką

28:47w głowie jakieś takie dodat

28:52O ja pierdolę,

28:54te dzieci tam są.

29:04Tam też są. Mogę się gdzieś schować?

29:07[ __ ] one tu idą. O, nie wiem. Chowam

29:10się. Pierdalaj. Kimkolwiek jesteś? W

29:14sensie wy.

29:17A razu ucichły.

29:20O, o. Okej,

29:23dobrze się tam schowam.

29:27Nie mogę wyjść stąd. W sensie nie daje

29:28mi opcji. Chyba nie będ sprawdzać.

29:31[ __ ]

29:35pierdolę. To spada na dół.

29:45Jak się mówi, jak w kogoś demon wszedł?

29:48Jak to się mówi inaczej?

29:50Opętało.

29:51>> O, opętane są. Jezu, chciałam powiedzieć

29:53inne słowo.

29:58Jezu, przeczytałam jeszcze raz to samo.

30:02Idźcie sobie.

30:18Aj, no niedobrze.

30:22>> One tam,

30:23>> one tam hałasują.

30:25>> Właśnie wiem. O, o, nie chciałam wyjść.

30:34Nie mogę wrócić. A mogę

30:37wrócę. Nikt mnie nie zabroni tu siedzieć

30:39pół godziny.

30:43Ojojojoj.

30:48Dobra, [ __ ] najwyże zaczęła od nowa.

30:54Poszę sobie

30:58opętane istoty.

31:01Ale je wszędzie słyszę.

31:05[ __ ] to jest gorsze od tego, jak się

31:07nawet grło. Ej, bo tu nie mam nawet

31:09broni.

31:11Nic tu nie mam. Kilka nie mam nic.

31:18Tam jest ten zegar, nie? To jest inny

31:20zegar.

31:24One tu idą,

31:30nie wiem.

31:41I co teraz?

31:44Jak ja mam teraz tam wejść?

31:47Ej,

31:50co ja mam teraz zrobić?

31:53>> No wymyśl

31:54>> tylko mam je zwabić do siebie?

31:58>> Jaki sposób? Znajdź. Ja nie lubię

31:59baksitować za bardzo. Lubię jak każdy

32:02odkrywa sam.

32:03>> Cześć. Cześć.

32:09Ja każą wyjebać.

32:14Ja pili

32:18nie wiem. Chowam się, bo [ __ ] coś ci

32:20się darło.

32:37Teraz nie wyjdę, bo się boję, że mi

32:38wyjdą na twarz. Teraz nie wyjdę.

32:45Się popchnąć mogła. Pewnie tego nie

32:47mogę.

32:52No i co teraz?

32:59[ __ ] nie chcę się wyjebać. Nie chcę

33:01dziecka zabić, że oczywiście

33:07pierdolę zostaję tu.

33:23No, no i w siedzimy pół godziny zobaczyć

33:25czy wyjdą.

33:34[ __ ]

33:35>> tak trochęłz. Leć już.

33:38>> Nie chcę.

33:45A buty byś se chociaż załte

33:49się darły. Ktoś trzaskał.

33:52Dlaczego? Muszę każdemu wyjebać.

33:57Tu dalej są.

34:00Pierdalaj.

34:03Nie ma. Mój Boże. Ty to gdzie one? O

34:05nie, one tam weszły chyba.

34:15Ja pierdolę, zaraz będę [ __ ] pod siebie.

34:34Shit.

34:39Tam się

34:41tam ciemno. Nie podchodzę. Piłka.

34:46Tykanie zegara.

34:54Jak zamknięty? To nie wiem.

35:01To jest klucz.

35:03Jest.

35:05Mogę, mogę. Halo, mam tu wejść?

35:13O, o mój Boże, światełko.

35:17No tyle

35:21jakie sufity.

35:22O,

35:27dobra, wspinaj się. Bierz ten klucz i

35:30spierdalamy stąd chyba.

35:37[ __ ] coś słyszę za sobą.

35:46Debil,

35:49[ __ ] idzie coś.

35:51>> Co?

35:53>> Co ty, dziecko wyzywasz? Nie mogę.

35:57>> Nie wiem, ale coś tu chcę wejść.

36:03Albo nie.

36:09FPIdalaj

36:17[ __ ] idą do mnie. Zjedzą mnie.

36:23Zaraz zjedzą. O ja pierdolę.

36:27Nie wiem czy tu się schowam, ale się tu

36:28schowałam.

36:30O Jezu, idzie to dziecko.

36:35O Jezu, to chodzi. O tak. No jak ma nie

36:38chodzić? O Jezu, tu. O Jezu,

36:45patrzę se na nogi.

36:48Nie ruszaj tak nogami.

36:57[ __ ] coś strzeliło.

37:05Nie patrzę na ciebie, ty [ __ ]

37:09bo nie zjesz.

37:13Mamy ładny sufit. Nie sufit, półka.

37:26Jezu, to se stąd idzie.

37:29Ale ile tego były? Dwie, dwa czy więcej?

37:34Nie wiem.

37:45Jak siedem

37:55poszły już?

38:00>> No zobaczę.

38:01>> [ __ ] nie chcę.

38:08Jak cztery?

38:12Ao, to tu weszło tędy. Dobra, otwieraj

38:14to.

38:15[ __ ] idę stąd. Właź tu, właź tu, właź

38:20tu, dzieciaku.

38:27Co? Betoniarz, ty jesteś [ __ ] betoniarz

38:29tym fistaszkiem?

38:31Bś mnie stresował bardziej. Razk to może

38:33być z cztery. Bye bye. Idę stąd.

38:37Biegnij.

38:40Mnie boli.

38:45Miał sięą zawalić. A zaufam. A nie, bo

38:48tu [ __ ] nie ma dziury. Tylko jest tego.

38:52Idę stąd. Co to jest?

38:58Jeszcze będzie atmosferę. To się udało,

39:02[ __ ] Idę, bo to światełko, a tam tak

39:04ciemno jak w dupie.

39:08I

39:14dobra, chyba mnie nie gonią.

39:18Co to jest za miejsce? Dobra.

39:31[ __ ] ładne to miejsce. Trochę

39:32przerażające.

39:37E,

39:39czy tu jest jakiś mikrocmentarz?

39:51O [ __ ]

39:54[ __ ] znaczek umbrelli. Oczywiście

39:57nie wiem czy miałam to klikać. Chyba coś

39:58zepsułam.

40:02Nie

40:04no tak. Przy tam [ __ ] nie sięgnę.

40:07Dlaczego jesteś kaniska?

40:14Tam światło. O nie, tu są trumny. O, to

40:16się otworzyło. Ale o mój Boże,

40:19czemu to się takie o,

40:28że nie brzmi jak bok

40:37debil.

40:43No brzmi dobrze. Ała, szarpiesz mnie za

40:46włosy. Nic się nie dzieje. A co? Coś

40:49robicie, że brzmi inaczej czy jak?

40:51>> Nie.

40:53>> Aha,

40:58to będą schody.

41:00>> Oczywiście, że tak.

41:03>> Jest przewidywalne akurat.

41:06>> Dobra, na razie radź sobie samo. Ja

41:07muszę troszkę przyudć. O no

41:11>> dasz radę.

41:13>> Ustawiasz mnie. Dobra, dobra, idź, idź.

41:16Pistek ci pomoże.

41:18>> Tak, piszek pisał, że o jest 10 wrogów,

41:20a nie dwa. Dwóch. Dwa bułki. [ __ ]

41:25co to?

41:31Dziwne dźwięki.

41:56O, przyszły za mną. Co za franie wredne.

42:02O ja pierdolę.

42:04Czy ja rozumieć, że mam robić speedruna

42:05w tym momencie, bo ich nie pokonam.

42:11Spierdalaj ode mnie, spierdalaj.

42:14[ __ ] zostawcie mnie. O Jezu, jak one

42:16krzyczą. To straszne.

42:20A jezu, myślałam, że mam przytrzymać.

42:23Pominęła tą,

42:30>> ale w złym momencie powiedzieć, ile ich

42:31będzie.

42:37Zamykaj to, bo to się wydaje ciężkie.

42:43Bye bye.

42:46Co jest? Czajnik. A nie, to co to do

42:48nalewania takie?

42:51Gdzie ja jestem?

42:55To jest jakieś laboratorium umbrelli,

42:57czegoś innego. Jakieś butle tu, jakieś

42:59coś.

43:01Chyba nie wejdę, bo na czerwono,

43:05czyli tylko na zielono wejdę.

43:09Jestem laboratorium. O Boże, zdjęcie

43:11jest okropne.

43:1487

43:24urwa się. A to chyba przez mnie się

43:25otworzyły. Jeśli chodzi o rekomendacje

43:28DNA w serwis numer 60 wstrzyknięcie

43:30większości Osocza Spensera celem

43:33przeniesienia pamięci było nieskuteczne.

43:35U obiektu wystąpiły zaburzenia

43:36psychiczne.

43:38Wykonamy ostatnią procedurę medyczną.

43:40Przejdziemy do ostatniej fazy badania.

43:41Uwaga dostosowaliśmy stążenie wirusowe

43:44krwi Clloe.

43:46Obiekt serii badań numer 70, który

43:48demonstruje oznaki ustabilizowania.

43:50Będziemy monitorować jego postępy.

43:52Podsumowując Gryz jest nieudanym klonem.

43:55Emily i najpewniej to ona wirusa

43:57wypuściła na świat.

43:59Myślę, że w odwrotnej

44:03trochę tej miałoby to sens. W sensie mi

44:05się wydaje, że to wszystko

44:08wyglądowo jest sklonowane przynajmniej

44:10pod Grace

44:13i w sumie dalej nie wiemy, co jest z nią

44:14nie tak, że oni nią chcieli. Może ona

44:16faktycznie jest jakaś, nie wiem, na

44:17wirusa ten albo coś.

44:20Ja ci opowiem moją teorię. Moja jest

44:22taka, że Grace jest nosicielką tego

44:25wirusa, ale że w sensie no wszystkiego

44:28co jest tutaj powiedziane Spencera i tak

44:31dalej

44:33i że ona jest albo ma coś w sobie

44:35takiego, co pomoże zrobić jakieś większe

44:38gówno i że ta reszta Emily, ta Chloe i

44:42reszta jest zrobiona,

44:45była zrobiona pod jakby Grace jakby na

44:48jej, no po prostu skronowali ją I i czym

44:53dalej idziemy w fabułę, to mam wrażenie,

44:54że tak naprawdę ta matka jej Grace nie

44:57była jej matką. Mam takie jakieś dziwne

44:58wrażenie.

45:00Chyba co się przeze mnie otwiera. Mogę

45:01tu wejść? Nie wejdę.

45:09Ile tu? O Jezus.

45:13To jest nasze łóżko chyba, nie? Czy nie?

45:16Tak raczej tak. Tak mi się wydaje.

45:20O, są wszędzie. te kamery. Ja pierdolę,

45:22to jest creepy.

45:25A to co?

45:29O Boże.

45:34Czyli to jest,

45:36czyli to jest dosłownie, mówiąc brzydko,

45:38wlęgarnia.

45:43O.

45:57O,

45:59tu jakieś operacje. Tegesy, szmegesy. Tu

46:02są te babyi. Kolejny. To kolejny na

46:07rękach.

46:09Jest Chloe.

46:15Okej.

46:26Ty, o

46:29to jestem ze zdjęcia. Po pierwsze. Po

46:31drugie,

46:34on chyba mocno oberwał. A po trzecie,

46:40co on jej zrobił? W sensie czemu?

46:52Czy my oddaliśmy chwilę? Yeah.

Recently added transcripts

Browse the whole transcript library

This transcript was generated from the captions YouTube publishes for this video. Get the transcript of any YouTube video atfreeyoutubetranscribe.com, free, unlimited, no sign-up.