Free YouTube Transcribe

Video transcript

Agia Life nadaje na żywo

Agia Life · 11,805 words · 54 min read

Want to search this transcript, jump the video from any line, or download it as TXT, SRT, or VTT?

Open in the transcript tool

Full transcript

0:04No nie ma właśnie

0:07trzeba patrzeć pod drzewa, bo pod

0:09drzewami tam jest konia.

0:14jaki ładny po niego. Nie

0:19daleko, ale zobacz jaki ładny żółciutki,

0:23twardy

0:25>> mamy

0:29drugiego akurat są fajne, bo nie mają

0:32podłą.

0:35>> Ej, ty znalazłaś to ty się pakuj.

0:39>> Ale ty się ty znalazłaś się pakuj. Dzień

0:42dobry widzowie. Mama wyciągnęła mnie do

0:44lasu

0:46i stream nie ma ani tytułu, ani

0:49miniaturki, bo YouTube mnie nie lubi i

0:51nie chce mi pozwolić na takie rzeczy.

0:55Robale go zżarają.

1:07>> No i pozdro. No i ładny był też dla

1:10robaków.

1:16Ała.

1:22Tu musisz krzaki podnosić, jak chcesz.

1:24Ała, drzewa mnie nie lubią.

1:29>> Tak, ja tu prawdziwki znajduję. Tylko te

1:32krzeczory to trzeba podnieść, bo one tak

1:33lubią se podkrzoka.

1:36>> Ja wcześniej znalazłam teraz pierwszego

1:38zająka. Co?

1:41>> Nie słuchałam cię.

1:49Nie rozumiem was, widzowie. Trudne

1:50pytania mi zadajecie. Znaczy to nie jest

1:52pytanie, tylko stwierdzenie. Nieważne.

1:54Nie rozumiem. To trudne.

1:56Teraz na przecince rosły.

2:01Gdzie ty chcesz iść? Dał tam jest homot

2:05pod krzakiem dlatego nie podnoszę

2:06czekać.

2:11No i dobrze. Nie podnoś to ja sobie będę

2:13znajdywać.

2:14>> Idziemy naszym doktem po prawej stronie

2:17ścieżką w stronę kuźnika

2:21i wracamy Dębiną. Potem ty mnie

2:23prowadzisz.

2:24>> Co

2:26>> ja idę przed siebie. O

2:28>> jatka pięć koziarków rośnie.

2:30>> Świetnie.

2:32On nie hoduje, jak ludzie hodują dynie.

2:35Jest są takie konkursy na największe

2:37dynie na świecie,

2:40to wujek będzie hodował największe

2:42koziarki na świecie. Robaki już nie

2:47potem jak uzbiera takie wielkie, to już

2:49nie ten wczoraj na zbierał.

2:53Ja też tu chodzę,

2:55>> a ja zbieram po tej stronie na końcu na

2:58tej.

3:01Ja nie zbieram,

3:03bo ja jestem,

3:06ja mam wszystko gdzieś. Mama.

3:09>> No i po co masz iść ze mną, jak ty

3:10będziesz mi grzyby kraść?

3:15rosną. Generalnie tu na brzegu też rosną

3:17właśnie pod krzakami.

3:18>> Ja wiem gdzie rosną, a ty mi nie mów

3:20gdzie rosną, bo ja w tym lesie jestem

3:22częściej niż ty ostatnio

3:24swego mi czasu. Mamy

3:28przyszła ze mną na grzyby, że mnie

3:29wkurzać

3:37tam już jeszcze tam wcześniej też. Gdzie

3:39ty jesteś? Ale tamto, tamto ja bym

3:42później w ogóle poszła,

3:45bo ja na tam jeszcze

3:46>> No właśnie tam

3:48>> Wow,

3:49dobrze mi idzie wypowiadanie się w

3:51języku polskim

3:53w dniu dzisiejszym. Ale możesz se iść

3:56ode mnie, bo mi będziesz zabierać.

3:58>> Ty idziesz lasem, to ja idę brzegiem. Bo

4:00ty szłaś brzegiem, no to ja weszłem w

4:01las.

4:04Ja idę do ścieżki brzegiem. A początku

4:06się

4:06>> dobrze czujeszcę na cieżą sprawą. Tu

4:09trzeba kółka robić. Dosłownie

4:13jakieś.

4:15>> Dobra, nie będę z tobą chodzić na

4:18grzyby. Nie będę,

4:20>> nie będę.

4:23Kiedy tu ostatnio ktoś był?

4:26>> Wczoraj tata.

4:27>> No to po cholerę my tu przyszłyśmy? Jak

4:29tu tata wczoraj był?

4:34>> No świetnie.

4:37Cieszę się niezmiernie. Tylko jak tata

4:39wczoraj tu był, to tu już dzisiaj nic

4:41nie ma. Widzowie, pomocy,

4:45pomocy, psychiatry. Nie wiem,

4:48[ __ ]

4:50Ale wiesz, że tam trzeba też głęboko

4:51wejść, bo ja wchodziłam na ten las

4:53naprawdę głęboko ostatnio.

4:57Ta, na pewno cię słyszę, mamo.

5:01Do gadanie. Widzowie, co słychać u was?

5:05Jestem w lesie. Miałam robić streama.

5:07Mama tak, idziemy na grzyby. Mówi: "Ale

5:09ja mamą miałam robić streama". A ona:

5:13"To idziemy na grzyby i zrobisz streama

5:15na grzybach?" Dobra, niech ci będzie,

5:19niech ci będzie, kobieto.

5:22Nie wychodzę stąd.

5:24Kobieta zmienną być jednak nie chcę.

5:30Ale ty jesteś na grzybach. Kaj ty tak

5:32biegniesz?

5:34Wolniej.

5:42A co to covid? Dystans społeczny

5:48>> i tak będziesz.

5:54Ja cię mama znam. Ja wiem, że ty i tak

5:56będziesz,

6:02>> ale mało mnie to interesuje.

6:06Ja ci, ja się z ojcem dogadam, gdzie ja

6:08byłam.

6:10Ja nie potrzebuję się dogadywać z tobą.

6:13Widzowie, mamy grzyba

6:16i to nie na nodze, tylko takiego. O,

6:19fajny, nie?

6:27Taki mamy gzyb.

6:29Dobra, bo muszę go

6:32oczyścić.

6:36Widzisz, pierwsza jestem.

6:39>> Nie umiesz po prostu szukać

6:43się. Nie znasz.

6:46Robimy zawody.

6:49No teraz to nie wiem, gdzie ty jesteś.

6:50Mamę.

6:55Ja jeszcze nie mam szkoły. Znaczy jutro

6:57już idę do szkoły. O, jeszcze zdlowy.

7:00Ale fajnie. Robak, spierdalaj.

7:03Idź se, [ __ ] Nara.

7:06Mamy gzyba.

7:08Teraz musimy zrobić tak. Bierzemy

7:10ogonek, który odcięliśmy i zakupujemy.

7:13Oj, tu jest jeszcze taki baby. [ __ ] też

7:16go biorę.

7:20Taki babiczek.

7:23Ja mam osłonkę na nóż, bo jestem

7:25specjalna, ale on jest suchy.

7:28Nawet nie wiem, czy ja go ubiorę.

7:33Jest żarty. Przykro mi, ale ty tu

7:36zostajesz.

7:39Jest luks torpeda.

7:41Ogólnie najlepiej to by było pizgnąć

7:44gdzieś koszyk i łazić dookoła bez

7:47koszyka. Ja nie lubię chodzić z

7:48koszykiem, bo jest duży.

7:54Tak.

7:59Mamo, ja mówiłam do ciebie, czy robimy

8:03se zawody?

8:05Wyciąga chuja z wody. Znaczy takich to

8:07nie, bo

8:09byłoby ciężko, żadna by nie wygrała. W

8:12każdym bądź razie

8:16to nie jest prawdziwek chyba. Nie wiem,

8:18nie widzę jeszcze.

8:21Ty, to jest prawdziwek.

8:23O [ __ ] jakie bydle. Ojciec wczoraj

8:25był. Wczoraj zbierał tylko duże grzyby.

8:28Taki [ __ ] Niech [ __ ] kupi okulary.

8:34To jest prawdziwek. Ale on tu wczoraj

8:36był i on wczoraj zbierał grzyby. Trzeba

8:38go popukać po główce.

8:46Ale mi mama zniknęła bardziej. O, ojoj,

8:50ojej,

8:51ojeja.

8:54No czekajcie widzowie, was tu oprę

8:58i trzeba odciąć.

9:01Chyba kolega zostaje w lesie, nie? Tak

9:04coś czuję.

9:10No niestety przykro mi. Zostajesz pan.

9:16Bardzo mi przykro,

9:19ale musisz tu zostać. Ja cię zakopię.

9:24Ale [ __ ] cię zeżarły robale.

9:28Dobrze.

9:31I co dalej? Mama mi uciekła.

9:36Wiem dlaczego ona chciała ze mną iść do

9:38lasu, bo ona mnie tu [ __ ] zostawi,

9:40żebym się zgubiła. Problem jest w tym,

9:43że ja się w tym lesie nie zgubię, bo ja

9:45go znam tak samo dobrze jak ona.

9:50Także mamo, w taki sposób dziecka się

9:52nie pozbędziesz.

9:55Poza tym, że ja mam zgubiłam w tym

9:57momencie, ale się wyklepie, się

10:00znajdzie.

10:02Gdzieś poszła.

10:04Czego [ __ ] skrzeczysz?

10:09Kocham zwierzęta.

10:12Dobra widzowie.

10:14Tak, ja mam internet w lesie. Mam.

10:18My mieszkamy na takim zadupiu, że

10:21wybierając dostawcę internetu,

10:24ja mam z playa. Specjalnie patrzyliśmy,

10:27żeby mieć internet i przez to w lesie

10:30Play też działa. Pozdrawiam Playa.

10:33Możecie you can sponsor mi i tak was za

10:35was płacę, nie? Jakby ja mogę was

10:38reklamować, bo i tak was kupuję i

10:40działa.

10:42Także tak, mam internet w lesie.

10:45Tutaj przydałoby się zobaczyć, bo tu

10:47dawno nikt nie był, ale tu mi się nie

10:49chce włazić pod te krzuki.

10:54Zrobimy tak. Ja se kucnę,

10:58czy będę patrzeć z poziomu grzybów.

11:01Myślę, że jak się zrównam z ich

11:02poziomem, to coś znajdę.

11:05Mama,

11:07[ __ ] bo ja chcę jej tajne info

11:09zdradzić. Ona se poszła.

11:14Mamy,

11:16ja mam do ciebie newsa.

11:19Ważne informacje tutaj chcę ci

11:21przekazać, a ty se znikłaś.

11:26Poza jedną ważną informacją o treści

11:28duzi prawdziwek, ale lobaciwy

11:32prawdziwek. Smutne nowinki.

11:40[ __ ] rodzina grzybiary.

11:45Też idziesz na grzyby? Zapraszam

11:46widzowie. Idziemy razem na grzyby. Jest

11:48niedziela, możemy sobie chillera i w

11:50ogóle. O prawdziwek. Przepraszam,

11:53ale go [śmiech][odchrząknięcie] bym nie

11:54widziałabym go, ale udar. Już wam

11:57pokazuję.

11:59Uwaga,

12:01patrzcie gł. Mam nadzieję, że cię robale

12:05nie zżarły, bo będzie mi w [ __ ] przykro.

12:10No

12:12obawiam się, że jednak zostałeś

12:15potraktowany jako posiłek i to nie nasz.

12:20Zaraz będziemy oceniać.

12:24Dobra, widzowie, klasycznie. Ja was

12:26muszę na koszyczek położyć.

12:28Bo

12:36dobranoc. Jak ktoś idzie spać. Okej,

12:39dobranoc. I guess. Dobra, ja go wezmę,

12:42bo z niego się wykroi, bo tu na przykład

12:44jest czysty tylko z jednej strony ma te.

12:47To się wykroi. To znaczy mama wykroi,

12:50ale trzeba tak buziaczkę dać, żeby

12:53przyniósł inne i zakopać

12:57brzubnia.

12:58I gdzie jest moja osłonka od noża?

13:00Gdzieś ją pizgłam. O, tu jest.

13:08Nie ma za drzewem

13:12chyba. Nie,

13:14>> idziemy dalej. Idziemy szukać prawdziwk

13:18dalej.

13:21Ja za dużo gadam. No sorry.

13:25Jakby dziwnie by było to, że jakbym

13:27prowadziła livea i siedziała w ciszy.

13:29Tak na moje. Ej, [ __ ] ja tu przed

13:31chwilą byłam. Ja go przed chwilą nie

13:33widziałam.

13:35To chyba źle u mnie świadczy,

13:37[odchrząknięcie]

13:39bo tu są te kozie brody, co wam mówiłam,

13:41że są.

13:43Tam jest kolejny, ale nawet [ __ ] po

13:47niego nie idę, bo ja widzę w jakim on

13:48jest stanie. Tam go coś zżarło [ __ ]

13:52solidnie.

13:54Ja pierdzielę, nie idę się poddaję.

13:59Ostatnio w ogóle też wlazłam tu głęboko

14:01w ten las i też były, a zazwyczaj nie

14:04było, więc

14:06idziemy trochę głębiej,

14:12ale chyba jednak nie. W sensie chyba się

14:15cofniemy, bo tu tak

14:18trochę jej nie widzę.

14:22Dobra.

14:23Kobieta zmienną będzie się wracamy.

14:27Trochę będę patrzeć na czat, trochę będę

14:29patrzeć pod nogi,

14:32żeby nie było, że grzyby omijam. Wiecie

14:34o co chodzi widzowie,

14:41bo mogę I guess

14:43oznaczam livey jako 18 plus, bo ja wiem

14:47jaka jestem i ja nie mam w planach się

14:49zmieniać,

14:52więc robię wszystko zgodnie z YouTubem.

14:54A jak komuś to nie pasuje to przecież

14:56[ __ ] nie musicie mnie oglądać. Nie,

15:01nie ma przymusu. Możecie znaleźć coś

15:04innego do oglądania, jakąś inną [ __ ]

15:06atrakcję turystyczną na YouTubie.

15:09Dobra, bo ja teraz tu [ __ ] nie wiem

15:11gdzie mam iść.

15:17W ogóle nie wiem gdzieś.

15:19Z drugiej strony wczoraj padało. Ja nie

15:21chcę iść w te haszcze. Ja wiem, że one

15:23tu rosną, ale [ __ ] ja nie chcę iść w te

15:26haszcze.

15:27Prawdziwki rośniecie nie w haszczach,

15:31bo ja nie chcę w nie wchodzić.

15:34Czy w haszcie?

15:36Dobrze, zrobimy taki mek. Wymy tu

15:39troszkę kółeczko.

15:41Tu już byłam.

15:44Tam gdzieś dalej poszła mama. To nawet

15:46nie wiem, czy mi się opłaca tam iść. Ale

15:47pójdę, najpierw się wrócę.

15:50Czy to są maślaki?

15:54Nie, to nie są maszlaki.

15:57A już myślałam.

16:00Dobra, bo ja weszłam tam, to teraz pójdę

16:02tu. Faktycznie

16:05tylko niektóre te prawdziwki tu są takie

16:07jak ten, nie? I weź tu to znajdź i tego

16:11nie zdepnij.

16:12To jest

16:14największy challenge bycia w lesie.

16:16Znajdź, nie zdepnij.

16:19Znaczy znajdź co tam mniejsza. Po prostu

16:21nie zdepnij.

16:24To przede wszystkim

16:26nie zniszcz grzyba. Jak go nie

16:27znajdziesz, trudno. Ktoś inny go

16:29znajdzie,

16:31ale go nie zdep.

16:33Nie, tam nie wchodzę. Tam nic nie ma.

16:36Nie, nie ma.

16:38Dobrze.

16:41Jaki jest plan działania? Bo ogólnie nie

16:44wiem.

16:46Nie mam pojęcia.

16:53Tak, wiem, że mama poszła do duktu

16:56poprzecznego.

16:59Kawałek dalej,

17:01ale ja nie mam w planach tam iść.

17:07Czy wiecie, plany w życiu się zmieniają?

17:11No ale generalnie to tam bym nie chciała

17:13iść.

17:17Ja to w ogóle tu tak 10 met w lesie

17:19pochodzić, kółka porobić, nic nie ma do

17:21domu.

17:23Ale z drugiej strony siostra z tatą

17:25robią obiad, robią pizzę.

17:28No i też nie chce im przeszkadzać, nie?

17:30Oni tam, oni tam mają

17:33chill time, gotowanie.

17:37Mamy dwie osoby w domu, które lubią

17:39gotować,

17:41to niech se gotują.

17:44Muzyka na fulla jest. Niech se leci,

17:47niech se gotują i nie będziemy

17:49przeskaczać. Well, tak do obiadu fajnie

17:51by było, jakbyśmy do domu nie wrócili,

17:54nie wróciły z mamą.

17:57Ja się boję tu chodzić, bo ja się boję,

17:59że ja zdepczę grzyby.

18:02Sorry, not sorry. Ja wiem, że ja mam za

18:04słabe okulary

18:06i przydałoby się, żebym wzięła te

18:07drugie, ale z rozmachu wzięłam te, bo

18:11one mają filtr niebieski na telefon.

18:16Mam filtr Antytechnologia. Bronię się

18:18przed 5G.

18:21Dobra, sorry, humor mi się. O,

18:23prawdziwek,

18:26ale śmiesznie rośnie. Ja wam to pokażę.

18:28Płatzcie to

18:31on rośnie między drzewem.

18:39Jak ja mam cię wydostać stąd? O, jeszcze

18:41pękłeś, pękłeś.

18:45BTW. Ktoś tu był i go ominął. Patrzcie,

18:48bo tu jest posięty prawdziwek.

18:52Chyba, że to jest. A nie, tu ktoś go

18:55zostawił. Co za menda. Jak zostawiacie

19:00grzybki w lesie, to je tak przykopcie.

19:06Ja wiem, jeżeli zwierzęta mają je zjeść,

19:08to one sobie poradzą. One je odkopią,

19:12a tak to to sobie wiecie,

19:17aż żeście mi polecieli.

19:21Chwila na czytanie komentarzy.

19:24Uważaj na kleszcze.

19:26To jest dobry, dobry plan. A się nie

19:29popsikałam, bo mama do mnie tak:

19:31"Idziemy na grzyby." Ja mówię: "Co nie,

19:33ja nie idę". Ona: "Idziemy." No i [ __ ]

19:35No i poszłam.

19:38Asertywność level zero.

19:42Tu czuję się oskamowana, że ktoś po

19:44prostu tak grzyba brzydko zostawił i

19:46myślałam, że znalazłam, a tu jest

19:49gzyb pozostawiony.

19:51Nieładnie. Ale tego już na pewno nikt

19:54nie zostawił.

19:57A jednak. Ej, ludzie, nie zostawiajcie

20:00tak grzybów. Dziękuję za uwagę, bo to

20:03jest bardzo nieładnie.

20:12Dobrze. W sensie okej, rozumiem, bo ja

20:15też zostawiam grzyby robaszy w lesie,

20:19ale ja je tak chociaż tak ładnie

20:23podkopię.

20:27Drzewo piszce za nami. Jak na nas

20:30spadnie, będzie beka. Będziemy się

20:32śmiać.

20:34No czy wy się będziecie śmiać? Bo ja

20:35raczej będę leżeć i raczej ciężko będzie

20:38mi coś powiedzieć,

20:40ale tak

20:42będzie.

20:44Wiecie co wam powiem?

20:47Ja wam powiem tyle.

20:50To jest plan, bo ja nie wiem gdzie ona

20:52jest.

20:54Kobieta mi zniknęła

20:56jak na zakupach. Jak kobieta pójdziesz z

20:59kobietą zakupy, to jej nie szukaj. Ona

21:01sama się znajdzie.

21:04Są grzyby.

21:07Wczoraj byli w tym lesie, więc jest

21:10lipa. Ale mamy prawdziwka jednego,

21:13prawdziwka drugiego i dwa pozostawione.

21:18Trzy w sumie, bo tamten też był, tylko

21:21już był zeżarty na tyle, że już go nie

21:23brałam. No i pozostałości po tym, jak

21:26ktoś wczoraj był. Ale ładny pająk.

21:30Kiedy będziesz grać na kompie? na 99,9%

21:34jak wrócę do domu,

21:36bo chciałam w ogóle robić streama

21:38normalnie z kompa,

21:40ale zostałam pozostawiona z informacją,

21:42że idę do lasu, więc wiecie,

21:45ja w ogóle wczoraj miałam robić streama

21:47już, ale ogólnie pewnie widzicie, że

21:51live ani nie ma tytułu,

21:54ani nie ma miniaturki ze względu na to,

21:56że YouTube coś coś się chyba na mnie

21:59obraził i nie chce ze mną współprac

22:01pracować

22:03i wczoraj też tak miałam i dzisiaj już

22:06odpaliłam streama na dosłownie 40

22:08sekund, bo myślałam, że może to pomoże.

22:11No a nie pomogło,

22:13że mówię dobra trudno,

22:16niechaj będzie, niech się dzieje wola

22:18nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba.

22:21Tak.

22:24Dobra.

22:27Ja nie wiem gdzie mam iść, bo jak oni tu

22:29wczoraj byli, to naprawdę ja nie widzę

22:30większego sensu chodzenia po tej części

22:32lasu, po której dosłownie wczoraj byli

22:35ludzie.

22:37To by trzeba było robić takie przerwy,

22:39wiecie,

22:41minimum dwa dni, żeby te grzybki sobie

22:43spokojnie

22:45odrosły. Ja naprawdę moim zdaniem jest

22:48to głupie, że my tu jesteśmy, ale no

22:50mama powiedziała, że mamy tu iść, no to

22:51tu idziemy. No. No i tyle w temacie.

22:55Co ja mogę

22:57się mogę tylko zgodzić?

23:06No nie wiem,

23:09nie wiem w ogóle czy w sensie no

23:13może mam złe podejście, może powinnam

23:15stwierdzić, że że mój ojciec jest ślepy

23:17i wczoraj ominął wszystkie grzyby i

23:20chodzić tu tak normalnie,

23:23ale no jednak

23:25nie zakładam tego.

23:29A czy ty wiesz, że jak ja cię wołam, to

23:31liczę na to, że mi odpowiesz?

23:37No wiem, że tam idziemy, ale możesz

23:38mówić.

23:42Co cię jakaś złapało?

23:45Złapała cię w szczyt? Nie wiem. Shy. You

23:49shy. Don't be shy.

23:53Nie ma sensu, żeby tu być. Mama,

23:57>> jajko

23:58>> nie słyszę.

23:59>> No ja wiem,

24:01jak nie słyszysz to aparat na uszy. Ja

24:03nie będę krzyczeć. Znaczy mogę, ale nie

24:07będę.

24:10Tup tam do ciebie. Tylko [ __ ] ciężko mi

24:14to idzie. Czekaj, bo ja muszę się

24:17przedrzeć przez las.

24:22Dobrze, rozumiem, że ci wiatr w uszach

24:24szumi.

24:28Tylko mówię, że ja idę do ciebie, ale

24:30muszę przedrzeć się przez las, bo żeś

24:33wlazła w tak gęsty, że ja nie wiem

24:35dlaczego ja po takim gęstym lesie nie

24:38chodzę.

24:42Łażą mi za dupą.

24:44>> Łażę ci za dupą. Fajnie.

24:47Wiesz, że jak cię wołam to fajnie by

24:49było, żebyś mi odpowiadała, bo ja

24:51myślałam, że ty już się żeś w tym lesie

24:53zgubiła, że żeś poszła i nie wrócisz.

24:57Idziemy na tamten dukt.

25:00Ale ty chciałaś iść do tamtego duktu i z

25:03tamtego iść na tam.

25:08>> Mów tak, mów do mnie więcej jakimiś

25:10swoimi nazwami z PRL-u, to na pewno się

25:13domyślam.

25:15Gdzie są jamy,

25:18żebyś oczywiście mówię do ciebie,

25:22>> bo ty tak samo jak tata jak ja mówię się

25:24ramę,

25:25>> bo ja się z tatą dogadam. To ty w tym

25:26domu jesteś dziwnaj górce. A ja

25:30>> pokaż zawartość swojego koszyka.

25:35To nie są prawdziwki.

25:37>> Zajączki. Jeden prawdziwy.

25:39>> To lipa. Patrz wjau chodzi po tych

25:43młodnikach tam. prawdziwka

25:46>> i drugiego prawdziwka,

25:47>> bo ja chodzi tam po po tych

25:48młodnikachowych, ale nie pójdę tam, bo

25:50przecież baba z dwoma dziećmi, to

25:53myślałam, że jak zobaczyła, że podnoszę,

25:55tylko że zajączki podnosiłam, to zaczęli

25:57mnie śledzić.

25:59>> Ale to jest nasz las.

26:01Może se obciąg z rejonu, w którym chce

26:05zbierać grzyby.

26:06>> Może se obciągnąć. Jak tu przyjdzie, to

26:09ją wyzywam,

26:11bo się nigdy nie trafiało.

26:12>> No i bardzo dobrze. Niech se idzie.

26:15Niech tu więcej nie wraca. Kto tu w

26:17ogóle wejść pozwolił?

26:21Wiesz, że jak będę chodzić za tobą, to

26:22raczej lipa z tych grzybów będzieu, bo

26:24tutaj

26:29>> ale ja to bym chciała w ogóle

26:33>> chciałabym iść na tamtą ścieżkę

26:35>> na kuźnika.

26:36>> Na tamtej ścieżce ostatnio przy ścieżce

26:38po naszej stronie znajdywałam

26:40prawdziwki.

26:41>> Tak. I chciałabym

26:44wyjdziemy na Kuźnika. Halt i chciałabym

26:47iść tam i wejść tak 3 met w las.

26:49>> Dobrze, no to idź do ścieżki w prawo.

26:51Idziemy do

26:52>> Idź do ścieżki w prawo. Świetnie.

26:56Ja wiem, że mam iść w prawo, tylko póki

26:58co to nie wiem gdzie mam iść, bo ty

27:00idziesz se, ja idę se.

27:04>> Ale ja mam w dupie twoje miejscówki. Ja

27:07idę, gdzie mnie nogi prowadzą. Naprawdę

27:09nie musisz mi pokazywać, bo ja i tak tu

27:12więcej prawdopodobnie nie przyjdę.

27:15Ja idę tam, gdzie mnie las ciągnie.

27:23Dobra, widzowie, chwila na pierdolenie

27:26głupot.

27:31Tylko musicie ze mną gadać, bo tak sama

27:33ze sobą to jest trochę tak [ __ ]

27:35schizofrenia moment. Nie,

27:39co robisz? Jestem na grzybach z moją

27:41mamą. Mamę kazała, to ja poszłam. Nie

27:45jestem

27:48się kłócić nie będę. O jabina.

27:51Fajnie, fajnie.

27:54Co ja mam ci [ __ ] na ścieżce grzyby

27:55znaleźć? To normalnie chodzi ścieżką.

27:58Jak idziesz na grzyby to nie idziesz

27:59ścieżką.

28:01Czy w naszym lesie to okej, ale no na

28:03pewno nie tą ścieżką.

28:08Miałam ci pokazać tylko, żeś uciekła.

28:10Tam trzeba się jeszcze wrócić.

28:14Później

28:18>> to se idź. Chciałam [ __ ] nie będ nie

28:21będę nie będę z tobą chodzić.

28:27My normalnie tutaj o do tej ścieżki

28:31jeszcze za nią trzeba iść. A ona już

28:33skręciła tu. Zanim się ścieżka zaczęła,

28:36to ona już skręciła w tą stronę. No

28:39jeszcze w lewo trzeba iść.

28:42No i dobrze, se pójdę ścieżką

28:46i tyle w temacie.

28:53Jest maślak, ale ja nie jestem maślaka.

28:56Nie chce mi się będą wszystkie [ __ ]

28:57grzyby kleić.

29:00Sorry. Hejter, hejter jestem. Nie,

29:02hejter, hejter. Kogo my tu mamy?

29:08Jestem mega niemiła. No i pozdro. Cieszę

29:11się niezmiernie.

29:15Ja mam 19 lat. To jakby

29:19nie chcę wam nic mówić, ale

29:22ja jestem dorosłym człowiekiem. Moja

29:24mama jest dorosłym człowiekiem i jakby

29:26ja mogę w tym momencie po prostu wyjść z

29:28tego lasu. Ja nie jestem pod wład

29:31władaniem mamy. Nie, ja po prostu z nią

29:34poszłam na grzyby, bo chciałam z

29:37chciała, żebym z nią poszłam, to się

29:38zgodziłam. O, to jest lepsze określenie,

29:43ale spoko

29:51to, że ktoś ma z kimś normalną, zdrową,

29:54ludzką relację luźną i nie ma spiny w

29:58domu i [ __ ] liść i się nie biją, nie

30:02krzyczą.

30:05To jest jak jest dla mnie normalne,

30:08zwłaszcza, że i ja i siostra jesteśmy

30:10już pełnoletnie.

30:14[ __ ] ej, mogę sromotnika zebrać?

30:17Podoba [parsknięcie] mi się. Bardzo

30:18ładny jest.

30:21Zbuję zupę grzybową ze sromotników.

30:27Tak, dobra. Ej, bo ja nie wiem, gdzie

30:30mam iść, nie? Bo ja póki co to ja idę

30:32przed siebie, ale ja nawet nie wiem

30:33gdzie ja dojdę.

30:36Czekajcie, próbują namierzyć. Ja jestem

30:38ślepa. To będzie bardzo udany udane

30:41szukanie się. Ja jestem ślepa.

30:45Mama jest gdzieś.

30:47[ __ ] wie gdzie.

30:49No ja idę w tą stronę. Do duktu. No to

30:51to w tą stronę. Ale kurwau.

30:56Miałam iść ścieżką. No nie wygląda jak

30:59ścieżka, tylko haszcze

31:01nice.

31:04Słuchamy, nie oceniamy. Tak

31:08ja będę szła, nie będę oceniać.

31:12Zdejmowałam se dzisiaj paznokcie. Idź

31:14mi. I zrobiłam se ranę w ręce i po

31:18prostu za każdym razem jak się o nią

31:20uderzę to mnie [ __ ] boli.

31:25Przerywa. No jestem w lesie. Może tak

31:27być

31:29i tak jakby internet mam dobry, kocham

31:32playa, ale

31:35ale kurma może przerywać

31:38chcąc nie chcąc. Jakby las to jednak nie

31:40są najlepsze warunki dla internetu,

31:43zwłaszcza dosłownie w centrum kulwar

31:45lasów na jakimś wypizdowiu.

31:50Ja się zgadzam z wami. Może przerywać.

31:54Chociaż u mnie właśnie o dziwo u mnie w

31:56miarę płynnie jest, bo nawet jak jeżeli

31:59wam przerywa to u mnie też często ja

32:01widzę to, że przerywa,

32:03a tu jest całkiem, powiem wam, w

32:04porządku.

32:07[ __ ]

32:10ja jebnę przez takie chodzenie.

32:13Mnie kleszcze kochają. Ja mam grupę krwi

32:15zero i to jeszcze z minusem.

32:18Kleszcze to normalnie

32:21jestem dla nich jak nie wiem nie wiem

32:24jak jakiś deser normalnie

32:27mega dobry

32:29jeszcze [ __ ] idę przez haszcze nie

32:34by the way w takich heszczach prawdziwki

32:36nie rosną prawdziwki lubią bardziej

32:38spokojny teren dlaczego ona mnie tu

32:40ciągnie

32:43takie krzoki

32:45dosłownie krzoki

32:50Tu jest taki ładniejszy teren. Tu by

32:52mogło coś być.

32:54Oprócz tego, że pająki,

32:59pająki. Ja nie chcę wam niszczyć domku,

33:02wiecie. Ja sobie tak obejdę tu.

33:05Nie chcę im wchodzić w te sieci. Jak

33:07sobie zrobiły, to niech sobie w nich

33:09żyją.

33:11Tak, trochę nie mam wyboru z jednej

33:14strony,

33:16ale jest mokro. Wczoraj padało. Nie

33:18wiem,

33:20czy u was też widzowie wypadało wczoraj,

33:23czy tylko

33:25my mamy takiego farta.

33:29To nie jest prawdziwek. No nie, to jest

33:31ten

33:35bzydal, co wygląda jak prawdziwek, ale

33:38to bzydal.

33:41Na esce jedzie

33:44chyba karetka

33:48chyba,

33:51ale bardzo głośno jedzie

33:54jak na to, że esa stąd w linii prostej

33:57będzie jakieś 2 km.

34:01To głośno jedzie,

34:03że ją słyszę.

34:09Dobra. Czy ja mogę już dotrzeć do

34:11ścieżki? Proszę,

34:13proszę mi wypuścić.

34:19Dzip.

34:24Mogę go wziąć. W sumie

34:29to jest zajączek.

34:31O, się złamał. To nawet nie będziemy go

34:34obcinać.

34:39I mi lata tu jakaś mucha. Mucho.

34:42A to co to? A to brzydkie.

34:46Widzowie, zamiast wyrywać i wyrzucać

34:48taki proip, dostan liścia od drzewa.

34:52Dziękuję. Zamiast wyrywać i wrzucać

34:55grzyby,

34:57niech wam nie będzie szkoda pleców.

34:59Wchylcie się i dotknijcie, czy ma

35:02blaszki, czy nie ma. Jeżeli na przykład

35:05wygląda tak, jakby powinien mieć

35:09taki mesek, a ma blaszki, to po prostu

35:11tego nie wyrywajcie,

35:13żeby nie [parsknięcie] niszczyć.

35:15Jakby

35:18jak się kilka razy schylicie w życiu

35:19więcej, to się nic nie stanie.

35:22A szkoda niszczyć grzybnie.

35:26Takie jest moje zdanie na ten temat.

35:28Dziękuję za uwagę.

35:31To są ładne dęby. Mogłyby tu być

35:33prawdziwki, ale ja nie ma chuja, że ja

35:35tam wejdę. Nie, się prędzej zesram.

35:38Jak ja bym miała tam wejść, nie? Pod te

35:41haszcze,

35:43dęby są ładne. Jeszcze nie.

35:50No gdzie jest ta obiecana mi ścieżka?

35:52Halo? Ja miałam iść prosto i dojść do

35:55ścieżki i tak idę, idę, idę

35:59i ścieżki nie widzę.

36:02Oprócz haszczy już wieżyny wpadłam i

36:06mnie pkuły.

36:12Dobrze.

36:16Nie no, bardzo dobrze nie idzie. Ogólnie

36:22prawdopodobieństwo na to, że się zgubię

36:23z każdym krokiem wzrastał 1%.

36:29A przed chwilą wynosiło jakieś pięć.

36:36No tu jest kolejny zajączek, ale ten już

36:39jest stary, tego nie bierzemy.

36:46Czy ja mogę dotrzeć do tej ścieżki?

36:49Mama jest gdzieś, bo już jej na pewno

36:52nie widzę. Ja już nawet nie słyszę jej,

36:54żeby wchodziła.

36:56Ścieżki nie ma.

37:00A ja jestem

37:02centrum czarnej dupy.

37:06Na pewno nie w na ścieżce, na dukcie.

37:09Pająku,

37:12nie chcę ci zrobić krzywdy, ale fajnie

37:14by było, jakbyś se poszedł.

37:18Idź se

37:20[parsknięcie]

37:22już. Ty mucha też se idź. Ja się myję,

37:26nie śmierdzę. się

37:35ty chyba widzę ścieżkę nie no sherlock

37:41w każdym bądź razie trasa do niej jest

37:44mało przyjemna idźcie tymi muchami.

37:46Naprawdę się myję,

37:49[ __ ]

37:52Okej, włosy mam takie.

37:55Wczoraj były ładne, wczoraj były świeże,

37:58dzisiaj już nie są. Ale to

38:01moje włosy, one rzadko kiedy wytrzymują

38:04trzy dni.

38:08Chyba jednak nie widzę ścieżki.

38:12Myślałam, ale się po prostu las

38:14przerzedził.

38:23Jestem w takim miejscu, że tu mogę

38:24usiąść i siedzieć. Nie, niech mnie mama

38:27znajdzie. Jak będzie chciała, to niech

38:30mnie znajdzie.

38:32Ale nie, często akurat jest coś takiego,

38:33że my idziemy na grzyby razem i każda

38:35wraca w swoim czasie.

38:40A jak będzie do mnie dzwonić, to ja też

38:42od niej nie odbiorę, bo ona wie, że mam

38:44streama, więc raczej nie będzie dzwonić.

38:47Ty, no. Ej, no shit, Sherlock, ja mam

38:50ścieżkę tu. Nie, nie mam ścieżki.

38:54Poczekajcie, bo

38:56się trochę wjebałam

38:59wieżyny.

39:01Ała,

39:03smacznie. Strasznie.

39:06Auć, auć, auć, auć. Dobra, ja się

39:10wyklepię. Wyle tych kolców pojeżnach na

39:12nie miała. To będzie git.

39:16Tak, kolce z każdym ruchem się

39:17przemieszczają

39:19i tak ładnie powiem rysują,

39:24ale to nie jest ten dukt, do którego ja

39:26chciałam dotrzeć.

39:29stałam, że tak trochę powiem, w chuja

39:31zrobiona,

39:33ale to trudno.

39:35Dobra, te mazlaki już wezmę, bo są po

39:37prostu aż zbyt piękne, żeby je zostawić.

39:40Pokażę wam

39:42maźleczki.

39:47Idą ludzie o kijkach i te muchy to mnie

39:49normalnie wykończą. Nie przysięgam.

39:54Telefonie zostań tu.

40:01Weź czytaj ten czat, co ty możesz

40:03czytać. Ja próbuję na razie dotrzeć

40:06gdziekolwiek w sensowne miejsce.

40:07Kacprze.

40:09Wiesz,

40:11mam straszną lipę względem tego. Mama

40:14mówi: "Tak, idź prosto, wyjdziesz na

40:16ścieżkę". Taki [ __ ] Wyszłam [ __ ]

40:19przez krzaczory. A jej mówiłam, że ja

40:21nie będę szła krzakami, dlatego mi

40:22kazała idź prosto, to wejdziesz na

40:24ścieżkę, będziesz ciągle ścieżką szła.

40:26No mega

40:29naprawdę zajebiście. Chyba mamy inne

40:33[ __ ] pojęcie ścieżki.

40:36A mieszkamy pod jednym dachem.

40:39Tu też jest maślak, ale nie będę go

40:40odkopywać. Nie ma szans.

40:46W sensie wyszłam na ścieżkę, tylko [ __ ]

40:48nie na tą. A tu są kolejne maszlaczki.

40:51Idź sobie pająku, proszę cię. Nie chcę

40:54ci krzywdy zrobić.

40:57A ja z moim trzepaniem łubem i drapaniem

41:01mogłabym.

41:07Maślak.

41:13I kolejny

41:16i kurki. A to dziwne, bo w mojej głowie

41:20sezon na kurki to już się skończył,

41:23ale jak są to nie pogardzo. Oczywiście,

41:26że wezmę.

41:32Chicken. Patrzcie jaki ładny.

41:36Tu jest jeden chicken, ale jest ro

41:41rozwal, nie? Więc tego to nawet nie

41:44biorę.

41:47Dobrze.

41:49No i dzwonisz do mnie. Czego oczekujesz?

41:51Ja nie odbieram.

41:53Nie ma takiej opcji.

41:56Napisz.

41:59Ej, tu są myślaki.

42:01Ja już się tam nie wracam na prawdziwki.

42:03Ja mamy cały kosz maślaków. nazbieram.

42:05Ja wygram, wygram te zawody.

42:08Maszlak to też grzyb też się będzie

42:11liczyć.

42:15O, i tam są kolejne jak się obrócę i tu

42:18są kolejne. Także nieważne w którą

42:21stronę się obrócę. Ja tu mam maślaczki.

42:26A tu mam cztery.

42:32Czekajcie, bo ja tak ogólnie trochę s

42:34jestem. Trochę bardzo.

42:38Sama jesteś. Maślak. Nie wkurwiaj mnie,

42:40Kacperku.

42:42Dobrze. Ja będę w poniedziałek w szkole,

42:44to ja cię tylko zobaczę, to będziesz

42:47będzie z tobą źle, jak będziesz mnie tak

42:49denerwował.

43:01I ten jest bardzo ładnym maślaczkiem.

43:05Trochę go zdarłam, ale

43:10ale to ja go zdarłam.

43:12To się nie przejmujcie. To moja wina.

43:14Kur,

43:16tu jest coś,

43:18ale to coś co to tego nie zbieramy. Tu

43:22jest kolejny jeden.

43:26Tu jest zżarty.

43:28Tu jest suchy maślak. Wow.

43:36Zaraz wyjdę na tą ścieżkę. To jak ja

43:38wyjdę na ten biały dukt nasz poprzeczny,

43:41to ja się odnajdę. Także

43:44bez stresu

43:46akurat w tej kwestii. Ej, no i tu też

43:49widziałam grzyby. Zrobiłam trzy kółka,

43:52już ich nie widzę.

43:54Oprócz tego, że pajęczynę se właśnie z

43:57głowy wyjęłam. Z z włosów z głowy,

44:01[ __ ] w [ __ ] Dzień dobry, maślaku.

44:06O, jeszcze masz baby braciszka. Dobrze,

44:08to twojego baby braciszka też wezmę.

44:11Nie będę gardzić.

44:14Czy duży, czy mały

44:17jest okej.

44:19A tu jest jaki ładny muchomor.

44:21Dawno takich ładnych muchomorów nie

44:23widziałam.

44:28Będzie się martwić, że mnie cygan

44:30dorwał. Wiecie co, tą część lasu to znam

44:33lepiej niż moja mama, także

44:36raczej w to wątpię.

44:40Moja mama zawsze idzie w drugą część

44:42lasu, w której ja faktycznie się gubię,

44:44ale w tej nie.

44:47Dosłownie tu już mam wyjście do ścieżki

44:49i ja w miarę ogólnie ogarniam, gdzie

44:51jestem.

44:53Tyk trzy po trzy. Wjdziemy sobie tutaj,

44:57tutaj też ostatnio maszlaki właśnie

44:59biieram też odrzewiame. Wyjdziemy sobie

45:02tu na ścieżkę i tutaj zaraz będzie

45:05kolejna ścieżka, chociaż nawet w sumie

45:07nie będziemy musieli wychodzić na nią.

45:09sobie po prostu na skuśkę przejdziemy, a

45:11ja se chociaż maślaczki pozbieram.

45:17A ten to jest jakiś [ __ ] giant.

45:22Ej, widziałam kolejnego. A on tam jest

45:24tamtą. Nie wiem, trochę nie w moją

45:26stronę.

45:29To jest [ __ ] giant Maszlak.

45:33On jest [ __ ] giant, nie?

45:38Oj, się złamał.

45:40Dobra, ogonek zostawimy. Jak się i tak

45:42złamał, to już [ __ ]

45:45To już niech tu pozostanie. Idę po tego,

45:49ale w tą stronę nie idę, bo właśnie

45:52muszę iść w drugą.

45:56Ale tam jest jeszcze jeden. Jezu, dobra,

45:59blondyna.

46:02Bo ogólnie ścieżka, do której idę, to

46:03jest tam i nawet już ją widzę dosłownie,

46:11ale nie mogę zbierać. W sensie jak będę

46:13zbierać myślaki,

46:15to do tej ścieżki to ja dotrę [ __ ]

46:17jutro.

46:20Tu akurat są bardzo liczne

46:25złoża

46:27ślimaczków, w sensie maślaczków.

46:32Ja pieszczotliwie nazywam te grzyby

46:34ślimakami.

46:36Tak samo jak podgrzybki. W zeszłym roku,

46:38jak się wkurwiłam, że ciągle w

46:40podgrzybki znajdowaliśmy, a nic innego,

46:42stwierdziłam, że to nie są podgrzybki,

46:44tylko srodzybki.

46:46Kolejne maślaki.

46:49[ __ ] koszyk maślaków przyniosę do

46:51domu.

46:52Zajebiście

46:54się usmaży i jajecznicę zrobi

46:59mai.

47:02Będzie dobrze.

47:04Będzie dobrze. Się nie wyrzucaj,

47:06wykorzystaj. Tylko [ __ ] tak będę

47:09chodził jak ten paralita i co 5 sekund

47:11będę [ __ ] się schylać po grzyba. Nie.

47:16Złuk z torpeda.

47:24Cyganie mnie złapią w [ __ ] Na pewno.

47:31Ja wczoraj,

47:34wczoraj mnie ochroniarz wkurwił, to

47:36chciałam mu przyjebać. Mówię tak, dobra,

47:38z ochroną to się może nie będę bić.

47:41[parsknięcie] Ja jestem bardzo

47:42agresywna.

47:45Jestem agresywnym człowiekiem ostatnimi

47:47czasy.

47:49No bo kurde

47:53coś tam miał, że pada mówię [ __ ] i nie

47:56padaj. Co cię to obchodzi?

48:00Wkurwia jak ludzie komentują. No [ __ ]

48:02no pada. No i [ __ ]

48:04Co z tym zrobisz? Na [ __ ] miałczysz?

48:07Pada to pada. No nic się z tym [ __ ] nie

48:09zrobi. Ja [parsknięcie] dosłownie tak

48:11powiedziałam.

48:14To miało być bardziej w kierunku moich

48:15znajomych.

48:17Mimo wszystko odnosiło się to do jego

48:19tekstu i chyba go to [ __ ] wzięło trochę

48:23na godność

48:25i zaczął coś tam coś tam miałczeć.

48:28No i czego miałczysz?

48:31Nie, ale generalnie wczoraj to już

48:33miałam takie, że ja się z kimś pobiję.

48:36Już mnie tak ludzie wkurwiali,

48:39że w mojej głowie to ja już bym się z

48:41kimś powiła.

48:43Nie wiem.

48:45Jestem kobietą, mam różne humorki.

48:47Wczoraj miałam po prostu zły humor.

48:54Generalnie wczoraj to dla mnie by było

48:56jakby najlepiej, jakby [ __ ] nikt na tym

48:58świecie nie oddychał.

49:02Jak za głośno wziąłeś oddech, to już już

49:05bym się wkurwiła.

49:10Ale później jak wróciliśmy do domu, też

49:13było git. Byliśmy na święcie miasta w

49:17jakimś

49:19[ __ ] zadupiu.

49:21Nie wiem gdzie to było. W każdym bądź

49:24razie na jakimś zadupiu.

49:28Nie przypomnę se teraz.

49:31I [ __ ] i chodzę i zbieram te jebane

49:33maszlaki [śmiech] i tam już ja już tam

49:35widzę kolejne. Ja nie dotrę do tej

49:36ścieżki. Czy dotrę do niej [ __ ] jutro?

49:44O i znalazłam maślaka ze ślimakiem.

49:47Ślimaczku, ja cię tu zostawię na liściu.

49:50No idź sobie tu na liścia. Super.

49:53Znajdziesz sobie innego maślaka do

49:54opierdolenia.

49:56Tego niestety ja zabieram do domu.

50:00Ej, no nie, ja się posram. Patrzcie, tu

50:03są myślaki.

50:05Tam są kolejne. Nie, to to nie. I tam są

50:09[ __ ] kolejne.

50:12Ja tu pierdolę naprawdę. Ja do tej

50:14ścieżki to ja dotrę jutro. [ __ ] że mam

50:16do niej [ __ ] 3 met

50:19i jeszcze mi tu drzewa skrzypią.

50:30>> [parsknięcie]

50:31>> Pato nagrywanie. A co jest

50:32patologicznego w moim nagrywaniu? Jestem

50:35[ __ ] na grzybach.

50:39Nie jestem patologią w [ __ ] Strasznie.

50:43Ja ja po prostu opisuję swoje emocje

50:47źle.

50:49Wszyscy ludzie wczoraj mnie wkurwiali.

50:53No i tyle w temacie.

50:55No i ja wam was o tym informuję.

51:04Cały świat generalnie mnie wkurwiał

51:07i mówiąc wszyscy ludzie, tak, ja sama

51:09siebie też.

51:11Także spokojnie, nie dyskryminuję.

51:15Jak mówię, że wszyscy powinni umrzeć, to

51:17wszyscy. Ja też się wlicam we

51:18wszystkich,

51:20żeby nie było, bo już kilka razy

51:22dostałam takie pytanie. Wszyscy czyli

51:24też ja mówię: "No tak, [ __ ] wszyscy to

51:26wszyscy."

51:29Mama poszła w drugą stronę, a ja tu

51:31[ __ ] siedzę przy tej ścieżce, nie

51:32zmieram szklanki.

51:35Ale ciekawe czy ona przyjdzie tu żeby

51:37zobaczyć czy jestem, czy poszła sobie

51:39już w ogóle i zapomniała o tym, że ma

51:41dziecko. Mówi: "Chuj już na straty

51:43poszło, już się nie opłaca".

51:48Tak się zastanawiam. Ja nie zbieram też

51:50wszystkich tych maszlaków, bo niektóre

51:52są już takie

51:54takie brzydkie.

51:57Sorry, hejtuję maszlaki. No ale niektóre

51:59to już są brzydkie po prostu.

52:06Hejter, hejter, kogo my tu mamy? No to

52:09jestem ja w tym momencie.

52:12Mam Instagrama

52:14AG474.

52:16Możecie wbijać.

52:19Zapraszam.

52:20Na tym Instagramie się chuja dzieje.

52:22Czasami tylko coś wrzucę jak gdzieś

52:24jestem.

52:27Ale też nie zawsze. Wczoraj byłam, nie

52:29wrzuciłam,

52:33bo to naprawdę czasami coś wrzucę.

52:37Postów na Instagramie to nie było od

52:39[ __ ] wie ile.

52:44Wow, to jest kolejna kolonia maszlaków.

52:48O [ __ ] ja będę je naprawdę będę

52:50zbierać je [ __ ] do jutra.

53:03Dziewczyna mówi co myśli już patologia.

53:06No trochę tak jest. Jakby

53:09jakbym była mężczyzną to prawdopodobnie

53:12nie byłoby do tego problemu.

53:15Ale no niestety nie mam chuja i nie

53:19chcę.

53:22Nie będę się zmieniać. Nie wiem

53:27w jakiegoś byście musieli wymyśleć mi

53:29imię, jakbym [ __ ] się mogła nazwać.

53:32Nie, w każdym bądź razie nie będę.

53:35Dobrze mi z tym, jak się urodziłam.

53:39Lubię mieć cycki po prostu.

53:42E,

53:45no i tyle w temacie. Dobra, idę [ __ ] od

53:48tych maszlaków [ __ ] Wychodzę, wstaję,

53:51wychodzę.

53:52Nie zbieram już żadnych, chociaż są

53:55ładne. Nie, idziemy sobie, idziemy

53:59sobie.

54:00Tu rosną sromotniki. Te to bym [ __ ]

54:02chętnie pozbierała.

54:08Wezmiemy sobie zupkę,

54:12zaproszę ała ludzi, którzy mnie

54:15wkurwiają.

54:17Powiem, że idziemy [ __ ] zjeść zupkę i

54:19żeby nie było podejrzeń, też będę jadła.

54:21Najwyżej umrę.

54:25Dobra, bo ja bym chciała wyjść stąd.

54:28Dobra, nie mogę wyjść, bo jakie one są

54:31[ __ ] dojebane. Ej, no patrzcie jakie

54:33ładne. Widzicie tam?

54:38To nie moja wina.

54:40Tak, to to nie moja wina. Ja ogólnie

54:43miałam zbierać bardziej szlachetne

54:45grzyby typu jakieś koziarki, jakieś

54:48browiki,

54:51ale

54:53jest ich tu tyle i takich ładnych,

54:58że aż by było szkoda podpuścić.

55:08Powiem twojej mamie jak mówisz. Dobrze,

55:11zaraz pójdziemy do mamy.

55:22Zaraz pójdziemy do mamy. Zobaczymy, co

55:24moja mama powie. [ __ ]

55:27może lepiej od razu do ojca.

55:29Z ojcem byłoby bardziej kontentowo,

55:34jak

55:37jak jedna z moich poprzednich

55:38wychowawczyń. zadzwoniła do mojego ojca,

55:43żeby go poinformować, że ja palę, który

55:46powiedział, że ją [parsknięcie] to [ __ ]

55:48powinno obchodzić.

55:50Się rozłączył.

55:54To jest mój ojciec. Czy [parsknięcie]

55:56wiecie, no moi rodzice wiedzieli, że ja

55:58palę.

56:02No i [ __ ]

56:04i dzwoni się skonfidencić.

56:07No to

56:09no to tyle w temacie, nie?

56:13A [parsknięcie] [ __ ] cię to obchodzi i

56:15[ __ ] i czerwona zapka.

56:18Dobra, ten jest ogólnie spleśniały. Już

56:20widzę po jego

56:23położeniu się.

56:26No ja wiem, mamo, ja wiem. Ja jestem

56:28niedaleko. Ja maszlaki zbieram.

56:33Nie wiem czy mnie słyszy,

56:35[ __ ]

56:36Dobra. Oj, [ __ ]

56:40Tamtego kolegę jedzą sobie żuczki i

56:44ślimaczki.

56:45Niech se jedzą. Ja go zostawię.

56:48Jak już ma gości,

56:50to już niech sobie go jedzą.

56:59Ja ogólnie uważam, że wychowawczyni

57:00miała dobry cel,

57:03ale faktycznie

57:06[ __ ] [ __ ] ją to obchodzi, nie jest moją

57:08matką.

57:13Ale to wiecie, przecież nie było tak, że

57:15on był po prostu niemiły, bo tak tylko

57:18ona tak [ __ ] w taki sposób to

57:19powiedziała, że sama bym jej tak

57:21odpowiedziała.

57:27Niektórych ludzi trzeba trzymać krótko.

57:29Tyle w temacie.

57:31Tu są kolejne, ale tych już nie zbieram.

57:34Powiem mamie, że jak chcę, to niech se

57:36[ __ ] pójdzie i sama pozbiera i się

57:37nadziałam na [ __ ]

57:41Ała,

57:42ały. Aj,

57:45jestem na tym dukcie. Chuja jesteś, bo

57:47cię nie ma. C okłamana. Ja na nim

57:51właśnie jestem. Ja cię tu nie widzę.

57:57Także pozdro.

58:10Dobra, bo ja se czat przywinęłam i tak

58:13patrzę na czat, widzę tą samą wiadomość.

58:15To No przecież ja wiem. Ale kaj

58:19krzyczysz na mnie?

58:24Ja wiem gdzie ty jesteś.

58:29Nie jestem debilem. Znaczy nie aż takim.

58:39Tutaj by mogły być prawdziwki.

58:42Biorąc pod uwagę teren, mogłyby być, ale

58:46ja nie chcę się tam wpierdalać. Nie ma

58:48szans. Ja tam nie wchodzę.

58:59Byłaś tu?

59:01Byłaś.

59:10Tak, tylko że ja się na tej ścieżce

59:11zajebałam i skręciłam i ja wyszłam tam w

59:14połowie. Nie,

59:15>> wyszłaś w połowie razu.

59:16>> Tak. No

59:17>> bo tam ścieżka zakręta.

59:19>> Tak, tak. Ja, ja się po prostu

59:21pomyliłam. No.

59:22>> A twój a ten twój kuzyn Valdemar

59:26chodzi tam przecinku

59:29>> świetnie.

59:30>> I tam znajduje prawdziwki. Ja mam pełny

59:32koszyk. Zaraz

59:33>> maślaczków nazbierałeś. Ja teraz trochę

59:35pod grzybka przyjmę znalazła.

59:37>> No tam jest tyle tych maślaków. Ja

59:39połowę z nich omijałam. Ja mówię, no bo

59:41to zaprowadzisz, bo ty chce

59:45>> Ania

59:45>> to znajdź.

59:47Szukajcie, a znajdziecie. Kto szuka nie

59:49błądzi.

59:50>> Ja wiesz tam pojechałam na masaki. Teraz

59:52dałam ani Robertowi, a wczoraj zabiłam.

59:55>> Dobrze. Tu ostatnio jakiśmy za tą ścieżk

59:59tą to z tą ścieżką powinnaś. No ale

1:00:03tutaj znalazłam podgrzybko.

1:00:05>> Widzisz jak wyszło? Wyszło inaczej. Los

1:00:07przekornym być.

1:00:09>> Jak kto śpiewał zaneklos, chce ze mną

1:00:11grać w pokera. Co mam ci powiedzieć? No

1:00:14takie życie.

1:00:18>> Dobrze, ale mnie nie obchodzi gdzie inni

1:00:20grzyby zbierają. Po tej

1:00:21>> tak po tej stronie znajdywałam

1:00:23prawdziwki ostatnio na ścieżce.

1:00:26>> Po prostu na ścieżce one rosły. Tak.

1:00:28>> Tak.

1:00:29>> Na ścieżce. A jak kiedyś jak tutaj w

1:00:31lewo jakiś taki taka ścieżka będzie

1:00:33właśnie do tych trwicinek to też

1:00:35nazbierałam. Tam coś rośnie. Nie

1:00:36zdechnij.

1:00:37>> No to niech se rośnie. Siema. Czym

1:00:40jesteś?

1:00:44>> Masz bardzo dziwny język grzybiarski. Tu

1:00:48ostatnio maszlaki znajdywaliśmy

1:00:52też.

1:00:52>> Są drzewie.

1:00:54>> No a to też są odrzewiówki, które ja

1:00:56mam. Wiem. Znalazłem.

1:01:00Co?

1:01:02>> Jak pójdziesz, widzisz biały?

1:01:04>> No

1:01:06>> w lewo

1:01:07>> tam i w stronę naszego duchu.

1:01:08>> No ja nawet nie szłam w stronę naszego

1:01:10duchu. Jak wyszłam tą ścieżką, to szłam

1:01:11po prostu w tą stronę, ale mnie grzyby

1:01:13blokowały.

1:01:17Co chwilę się zatrzymywałam i

1:01:19znajdywałam

1:01:22grzyby,

1:01:24ale tu ktoś ostatnio chyba chodził, bo

1:01:26jak my byliśmy, to były dziury po

1:01:28grzybach, nie? zakopany, a my zawsze

1:01:29zakupujemy.

1:01:31Mój siostry nie zakup,

1:01:34>> ale mój siostr zakupuje dziury po

1:01:35grzybach. Chyba, że już go aż tak

1:01:37odkleiło i nie zakupuje.

1:01:38>> Nie, to nawet nie ubieraj.

1:01:40>> Zajączek

1:01:42>> gdzie

1:01:43>> tu?

1:01:50Nie chciało mi się po niegoć.

1:01:54A będziesz? Okej. Good luck. Fun.

1:01:59Ja tam nie włażę.

1:02:01Nie ma opcji.

1:02:03Oddaję ci wszystkie grzyby. Twoje są. Ja

1:02:05mam to gdzieś.

1:02:07>> Ja już na jeżynach.

1:02:10Ale nie biorę, bo

1:02:12>> ej, tam znalazłem są robotniki. Ja

1:02:13jestem za tym, żeby zebrać i zrobić

1:02:15zupę.

1:02:17Zbieram, bo się rozpieprzą zanim do domu

1:02:19dojdziemy. Jak idzie się na kanie, to

1:02:20tylko po kanie, żeby je zabrać i zanim w

1:02:22całości do domu.

1:02:26Ej, bo mam ciężki koszyk,

1:02:29nie podoba [parsknięcie] mi się. Ja

1:02:30jestem tym mam jak się tam do przejdzie

1:02:34walc zbiera zobaczyć. Tu maszlaki

1:02:36ostatnio te znajdowałeś tu dosłownie w

1:02:38tym miejscu.

1:02:38>> No ale teraz ich nie ma,

1:02:40>> bo

1:02:41>> się skończyły

1:02:43>> się skończyły miejsce przyniosły gdzie

1:02:45indziej.

1:02:48>> E, wiesz co ci powiem?

1:02:50>> Jest 13:00, mamy godzinę do obiadu.

1:02:53>> No dobrze, no to wrócimy. Przejdziemy i

1:02:56wrócimy tą stronę.

1:02:56>> Ale ja nie chcę tam iść.

1:02:58>> A gdzie chcesz iść? J chciała iść tam z

1:03:01powrotem, bo

1:03:03>> mieliśmy tam iść, ale na tą 1/cinkę, co

1:03:06tu ją widać.

1:03:06>> No to se już możesz iść.

1:03:08>> Znowu w pizdu i cię nie znajdę.

1:03:11>> Ja pójdę w pizdu.

1:03:12>> No ty poszłaś w pizdu. Ja się wróciłam

1:03:14doki. No

1:03:15>> [ __ ] ja szłam ścieżką, tylko się

1:03:16jebłam.

1:03:18>> Nie moja wina, że ścieżka z dupy skręca

1:03:20w środku lasu.

1:03:21>> Też go skręca się rozdwaja, rozdziela,

1:03:24rozpięciola i nie wiem co jest. M.

1:03:26>> Tam są wyjeżdżone te

1:03:29kłady jeżdżą.

1:03:30>> A ten,

1:03:31>> a to nie ten,

1:03:33>> te to są takie, że ja pierdzielę.

1:03:36>> A to też wiem, bo one ostatnio to nawet

1:03:38nie rosną tylko na korach. Wcześniej

1:03:40rosły na korach, a teraz to już se tak

1:03:41po prostu rosną i wkurwiają oko.

1:03:45>> Co

1:03:46>> przypominają?

1:03:48No wiem,

1:03:54ale to jeszcze kawałek powinne. Dobra,

1:03:56idź w sumie se idź se idź.

1:04:04Tu jest zajączek, ale też go nie

1:04:06zbieram. Ja mam wyjebane w te zajączki.

1:04:07Ja ja ich nie zbieram. Nie będę [ __ ]

1:04:09łazić po haszach. Nie i [ __ ]

1:04:11Powiedziałam, że nie będę łazić po

1:04:12haszach. I ścieżkę prosta. No zajebista

1:04:15[ __ ] ścieżka. Hasz wyszłam. Jestem

1:04:20nerwowa, widzowie. Myliski trzeba

1:04:24albo [ __ ] nie wiem czego. Spania

1:04:27więcej.

1:04:29Ja ostatnio wstaję

1:04:32za wcześnie

1:04:35bym coś powiedziała, ale nie powiem, ale

1:04:38[ __ ] wstaję za wcześnie.

1:04:41To jest to jest akurat kwestia

1:04:45nie do pokłócenia się. [ __ ] wstaje za

1:04:48wcześnie. Dobra, ja se wejdę tu, gdzie

1:04:50kładę je dom. Przecież ja jeszcze dalej

1:04:52tam te prawdziwki znajdywałam,

1:04:56ale jak się baba uparła, to się baby

1:04:58posłucham. Mówi: "Tak, tu, tu musisz

1:05:01iść. Musisz tu iść. To idę,

1:05:05idę se zaraz znajdę jakiś pień, posadzę

1:05:08dupę.

1:05:10Będzie bajando.

1:05:13Gdzie cię wciągło?

1:05:16E, [ __ ] wsiąkło ją. Mama,

1:05:23to jest niemożliwa. Ja się [ __ ] gubię.

1:05:25Ja

1:05:30nie. No tak, ja się zgubiłam.

1:05:34No co jest?

1:05:37Ja pierdolę, jaki ten koszek jest

1:05:39ciężki. Tu chłopaki na kładach jeżdżą,

1:05:42więc ogólnie teren jest bardzo

1:05:44przystosowany do chodzenia.

1:05:47Poza tym, że jest wyjeżdżony,

1:05:50to chociaż nie ma krzaków.

1:05:53Ale ładny grzyb.

1:05:56Zakładam, że jest niejadalny. W każdym

1:05:58bądź razie jest

1:06:01bardzo eleganckim grzybem.

1:06:05Ty [ __ ] Jak ty zapierdalasz po tym

1:06:08lesie. Zwolnij kobieto.

1:06:11Ona już jest [ __ ] po drugiej stronie.

1:06:13Nie no i lu torpeda.

1:06:18Widzowie

1:06:22tyle w temacie.

1:06:28Jaki [ __ ] Zenek. Nie wiem o kim

1:06:30mówicie.

1:06:36>> [westchnienie]

1:06:43>> C [ __ ] rozpierdala się ten ten

1:06:52ciocia Ania dostanie maślaki

1:06:56z pozdrowieniami ode mnie że je [ __ ]

1:06:58zbierałam

1:07:01ty w temacie A co masz na obiad.

1:07:05Siostra stwierdziła, że z ojcem zrobię

1:07:07pizzę.

1:07:09Słuchamy, nie oceniamy. Ja zjem

1:07:10wszystko. Jakby

1:07:13czy nie wszystko, bo mięsa nie zjem, ale

1:07:17it's ok. Może być pizza.

1:07:41Dobra, idziemy do ścieżki, bo ona chyba

1:07:44będzie robić, tak podejrzewam, że będzie

1:07:46robić pojebane kółko.

1:07:48Co mam na myśli?

1:07:50No pójdzie tam, ale wyjdzie z drugiej

1:07:52strony.

1:07:56Tak, tak mi się wydaje. Skoro i tak plan

1:08:00jest taki, żeby iść w tamtą stronę, to

1:08:02ona po prostu zrobi kółko.

1:08:06Well, [parsknięcie]

1:08:07co za tym idzie, ja se po prostu od razu

1:08:09wyjdę tam, gdzie ona wyjdzie.

1:08:14Jak będę szła za nią, to się zgubię.

1:08:19Tego jestem [ __ ] pewna. Nie,

1:08:22nie chodźcie za moją mamą. Moja mama

1:08:24wchodzi w takie dwa miejsca,

1:08:27że mrugnie się jej [ __ ] nie ma.

1:08:30Dosłownie

1:08:32tak gęste haszczy ona włazi, że

1:08:35wystarczy mrugnąć i już [ __ ] już nie

1:08:37wiesz gdzie ty jesteś. Nie

1:08:42ja przetup tam ścieżką. Są wyjebane.

1:08:47Ptaszki ćwierkają.

1:08:51Chciałabym iść do domu pierdolnąć na

1:08:52łóżko,

1:08:55ale [ __ ]

1:08:57Mama powiedziała, że idziemy na grzybki.

1:09:00Tu idziemy na grzybki.

1:09:03Będę grzecznym dzieckiem. Będę się [ __ ]

1:09:06słuchać.

1:09:08On jest do mnie wczoraj. Idź nazywki.

1:09:10Idź, idź. Ja mówię: "Kurwa nie idę. Ja

1:09:12nie, ja muszę streama zrobić, muszę

1:09:16poogarniać na YouTubea rzeczy.

1:09:19No nie, no chodź na grzybki, [ __ ] nie

1:09:21idę. I co? Taki [ __ ] Moja surywność się

1:09:24skończyła

1:09:26wczoraj

1:09:28na mówieniu, że nie idę.

1:09:33Czekajcie, ja się tu muszę rozglądać.

1:09:35Teraz dojdę do końca ścieżki, to już

1:09:38[ __ ] to już się nie będę musiała

1:09:39rozglądać. Ale tu jeszcze muszę. Pójeze

1:09:41by się przydało, bo tutaj rosną

1:09:44prawdziwki

1:09:46i chciałabym wykminić to miejsce, w

1:09:48którym one się zaczynają i miejsce, w

1:09:50którym one się kończą.

1:09:52Czy kończą to? [ __ ] jak się prują te

1:09:54ptaki. Co to jakieś godą, czy [ __ ]

1:09:59Jak ona mnie tak nasra, będzie

1:10:00śmiesznie.

1:10:02Tylko nie [ __ ] na mnie. Dobra,

1:10:04drzecie może to, ale [ __ ] nie [ __ ] na

1:10:07mnie. Ja mam czysty sweter na sobie.

1:10:12Znaczy wczoraj go miałam przez godzinę,

1:10:14jak nie dwie. Nieważne. Jest [ __ ]

1:10:16czysty.

1:10:20Ej, chuja nie ma prawdziwków.

1:10:23Może mam schizofrenię i ostatnio [ __ ]

1:10:25nie wiem,

1:10:29nie wiem.

1:10:35Zaraz dojdziemy do końca ścieżki. To

1:10:37[ __ ]

1:10:40Ale jak zjdziemy do końca tej ścieżki,

1:10:42to ja w ogóle chyba bym się już wracała

1:10:43do domu.

1:10:46Ja już bym tam [ __ ] nie szła, szczerze

1:10:48powiedziawszy. Ni chuja.

1:10:52Nie czuję takiej wewnętrznej potrzeby,

1:10:54żeby tam leść znowu.

1:10:58W sensie

1:11:00tu trzeba było, musiałabym wiedzieć,

1:11:02gdzie dokładnie mama była, bo chcę jej

1:11:04powiedzieć gdzie znajdywałam grzyby

1:11:07ostatnio.

1:11:08Tylko, że ona mówiła, że ona była z

1:11:10lewej strony,

1:11:12bo my zawsze idziemy w prawą stronę w

1:11:14las.

1:11:16No a tam ogólnie grzyby rosną po lewej.

1:11:19Ona mówiła, że ona była z lewej.

1:11:22No ale [ __ ] gdzie?

1:11:25Wiecie o co chodzi?

1:11:27Bo mogła być tam, gdzie ja w zeszłym

1:11:29roku chodziłam, a to nie o to miejsce mi

1:11:31chodzi.

1:11:33A mogła być [ __ ] w ogóle [ __ ] wie

1:11:35gdzie.

1:11:38A tu zaraz będą kury, a kury prują ryja

1:11:41jak się koło nich przechodzi. Więc

1:11:43kochani nie stresujcie się.

1:11:46To będą tylko kury. One pokrzyczą i im

1:11:48przejdzie. Nic im się nie dzieje.

1:11:51One bronią swojego terenu. I guess.

1:11:56Tyle w temacie.

1:11:58Nie krzyczmy na kury. To kury będą

1:12:00krzyczeć na nas.

1:12:06Się. Zaraz wezmę i pójdę do domu.

1:12:10Tyle będzie. Nie, mi się tak już nie

1:12:13chce chodzić. Jesteśmy od półtorej

1:12:16godziny w lesie.

1:12:20To już już wystarczy. Już jakby limit

1:12:23wyczerpany.

1:12:25Cześć kurki.

1:12:31Dobra, ja idę do naszej ścieżki.

1:12:34Ja idę do naszej ścieżki. Idę z powrotem

1:12:36na prawdziwki.

1:12:39Niechże jej na Messengerze napisze:

1:12:42"Cześć kurki". O, ty jesteś kogut. Ty

1:12:45nie jesteś kurka.

1:12:47Co się sapiesz? Ja tylko idę.

1:12:51[ __ ] kogut na mnie nakrzyczał.

1:12:56Nie ma grzybów, tylko kurki.

1:13:00I co się sapiesz? Ty jesteś kogutem i ty

1:13:04też.

1:13:05Dzień dobry. Ja wam nic nie dam.

1:13:08Nie, nie możecie chyba grzybów. A nawet

1:13:10jeśli możecie, to bym musiała mieć zgodę

1:13:12od waszego pana.

1:13:14Bądź waszej pani. Nie daję zwierzątkom,

1:13:17jak się nie zgodzi właściciel. Nie można

1:13:19tak. No piękną masz nóżkę. Kurka tak

1:13:23nóżkę wystawiła.

1:13:29Ale czemu wy za mną idziecie?

1:13:33Ja wam nic nie dam.

1:13:35Sorry, not sorry.

1:13:38Nie ma łat tak łatwo w życiu. Jakby

1:13:40każdy kto tu przychodzi was karmił, to

1:13:42byście były chore.

1:13:45No takie buty

1:13:47byłyby chore kurki.

1:13:53A pokazuję wam las,

1:13:56bo tak się zastanawiam, czy się tam

1:13:58wpieprzyć, bo tam jest taki ten las w

1:14:01tamtym miejscu jest taki dość, widzicie?

1:14:04Nie, nie ma tragedii. Nie, ale z drugiej

1:14:07strony mi się chyba nie chce. Super,

1:14:11świetnie. Już stwierdził, że jemu się

1:14:13nie chce.

1:14:17Dobra, ja zwijam na chatę.

1:14:22My tak.

1:14:25Mama,

1:14:27mama.

1:14:42Bardzo brzydko ziewałam, przepraszam,

1:14:46ale musiałam se ziewnąć,

1:14:49bo

1:14:50bo mi się spać chce.

1:14:54Czy ja zostawię koszyk na ścieżce? W

1:14:57sumie

1:14:58ja sobie jeszcze pójdę.

1:15:01tam, gdzie chciałem iść od samego

1:15:02początku.

1:15:03Albo w sumie nie, to se pójdę za trzy

1:15:05dni, bo [ __ ] i tak wszystkie grzyby

1:15:08wczoraj zajebali i jeszcze będą,

1:15:11a jutro jest poniedziałek, później jest

1:15:13wtorek, już jest tydzień roboczy, to już

1:15:16nie będą mieli kiedy chodzić [ __ ] na te

1:15:17grzyby,

1:15:22także będzie git,

1:15:25będzie dobrze.

1:15:29Tylko ja jeszcze muszę wyjść z tego

1:15:30lasu. Już mnie biodro boli.

1:15:33Trochę

1:15:34za dużo łażę.

1:15:36W sensie za dużo względem

1:15:39mojego biodra powinnam mieć obciążenia

1:15:42jeszcze. Wiecie koszyka gr z grzybami.

1:15:45Łazić spoko, bez grzybów.

1:15:51Albo zacząć brać jakieś witaminy, albo

1:15:54iść [ __ ] w końcu do tego

1:15:56do

1:15:58jak to się nazywa?

1:16:01Nie, nie, ortopeda.

1:16:04Ortopeda. Nie, [ __ ] wie, [ __ ] Ten

1:16:08nie chirurg, nie neurolog,

1:16:11chyba ortopeda.

1:16:15Za trudne na mózg blondyny. Nie, to too

1:16:19hard.

1:16:22Zaraz idziemy do domu. Się coś, coś się

1:16:25w domu wymyśli.

1:16:31Na pewno będziemy mieli mięczaków do

1:16:33nadrobienia, bo dawno nie oglądałam.

1:16:39Kiedy ostatnio? Myślę, że już dwa

1:16:42tygodnie nie oglądaliśmy mięczaków,

1:16:43także trochę będzie do pooglądania.

1:16:48>> [parsknięcie]

1:16:48>> Ale

1:16:50jeszcze do domu trzeba dotrzeć.

1:16:53Daleko nie ma, ale trzeba jednak

1:16:55dotrzeć.

1:17:08Ja tu dzienne kroki robię, nie? Ja już

1:17:10później, ja już się nie muszę ruszać,

1:17:12nie? To już wystarczy.

1:17:33Ale już jesteśmy przy domu.

1:17:37Ok. Jakby

1:17:39zaraz będziemy w domku,

1:17:42bo tu już jest ten las, w którym te

1:17:43prawdziwiki znajdujemy,

1:17:46ale nie będę tam chodzić. W sensie

1:17:49mogłabym jeszcze wejść tam po prostu na

1:17:52sam początek,

1:17:53ale no naprawdę, jeżeli wczoraj był tu

1:17:56tata,

1:17:59to ja nie widzę najmniejszego sensu w

1:18:00tym.

1:18:02Wiecie o co chodzi,

1:18:04bo nie wierzę w to, żeby mój tata był aż

1:18:07tak bardzo ślepy, żebym ja jeszcze

1:18:10musiała dzisiaj chodzić i po nim grzyby

1:18:12znajdować,

1:18:13co nie?

1:18:16Mucho?

1:18:17Proszę cię,

1:18:19nie lataj.

1:18:22Nie masz na to mojej zgody.

1:18:43Tutaj chyba też nie nie będę lasem

1:18:45wchodzić. Też przejdę sobie tak

1:18:48boczkiem,

1:18:50boczkiem set frej

1:18:54się nie chce wchodzić ten las już w

1:18:56ogóle. Nie.

1:18:57Ja już, ja już do domu. Ja już koniec

1:19:01podróży po grzyby na dziś. Ja pierdolę,

1:19:04ja już nie idę.

1:19:08Chciałam tu wejść od razu. To kiedyś

1:19:10koziarki rosły, ale to kiedyś.

1:19:14Poza tym, że u mojego wesnego, on se jak

1:19:16[ __ ] hoduje naprawdę. On tak żywy

1:19:18hoduje tam. Zaraz wam pokażę.

1:19:26Serwer odpalamy. Ale który? Ten nasz czy

1:19:31ten co zrobiliśmy? Co widzowie też mogą

1:19:33na niego wchodzić? Fajnie by było

1:19:35postawić serwer na jakimś lepszym

1:19:38silniku niż na Aernosie. To jest w ogóle

1:19:41pierwsza kwestia.

1:19:47Na Clud GG patrzyłam na serwery

1:19:50i są spoko cena.

1:19:55Ale

1:19:57no nie wiem ile osób też by chciało na

1:19:59tym grać,

1:20:01bo jeżeli mamy kupić serwer, to by się

1:20:03chociaż przydało,

1:20:05żeby na tym ludzie grali.

1:20:08Tak for funeraj

1:20:11by niby było można, ale kurde

1:20:15wiecie o co chodzi.

1:20:18Jeżeli ja bym miała kupić po to, żebym

1:20:21grała na nim jajka z per, to ja bym nie

1:20:24wykupywała aż tak dużego serwera

1:20:27pojemnościowo,

1:20:30tylko mniejszy

1:20:34ci wykmini coś.

1:20:37Kiedyś na pewno.

1:20:43Pozdrawiam Zuzanna.

1:20:49Ja już tuptam do domu. Ja już jakby moje

1:20:52w mózgu ja widzę swój dom. Ja już nic

1:20:54więcej nie widzę, także sorry.

1:20:57Już mam takie dom.

1:21:04D czego krzyczysz?

1:21:08Kaj drzesz japę?

1:21:29Dzień dobry.

1:21:31Ej, chodź tu weźmiesz go,

1:21:34bo i tak na tarasie.

1:21:37>> Chodź,

1:21:41zabierz.

1:21:43Miał.

1:21:45>> No miał,

1:21:47>> bo i tak na tarasie będzie. Cześć kocie.

1:21:49Nie idź do mnie, bo ja idę do domu. Nie,

1:21:53ja idę do domu.

1:21:57Fajna jabłonka. Zajebiście. Cieszę się.

1:22:09Bo ona już by do mnie przyszła. Ja idę

1:22:11do domu. To bez sensu już, bo ona

1:22:12przyszła jakie zaraz będę tam.

1:22:17Pozdro.

1:22:19Pójdę w sumie do kotka mojego

1:22:22tulizć kotka. Pójdę.

1:22:30Zrobiłam se grzówkę i teraz moje włosy

1:22:32wyglądają. Generalnie wyglądam bardzo

1:22:33źle odkąd ją zrobiłam, jak nie mam

1:22:36rozpuszczonych i takich

1:22:38fresz ładnych włosów.

1:22:41Ale no cóż, trudno się mówi, płynie się

1:22:43dalej, nie? Czy coś? Dzień dobry

1:22:45kochanie. Spałeś? Ja byłam na grzybkach

1:22:48z mamą. Pani zaraz wróci też. No mamusia

1:22:52też zaraz wróci.

1:22:54Świetnie.

1:22:56Proszę tu zostać. Ja idę do domu, a

1:22:58piesek nie może do domu.

1:23:12>> To ja idę do kota.

1:23:19>> Mogę?

1:23:20>> Czekaj, patrzę.

1:23:23Dobra, nie klanką.

1:23:27Nie, kochanie,

1:23:29nie miał tylko [ __ ] nie. [krzyk]

1:23:35Co chcesz,

1:23:37[ __ ] Prze żołądek do serca i [ __ ]

1:23:42>> No chodź,

1:23:44no chodź. Ale do mnie, idiotko.

1:23:48>> No co kota wyzywasz? No na górę. Hop. No

1:23:52hop,

1:23:54no. Kuciak

1:23:56>> masz

1:23:57>> surowy

1:23:58>> pół

1:23:59>> surowy

1:24:00>> pół surowy

1:24:01>> posmażone do pizz

1:24:07>> no ja nie wierzę jakie dobre

1:24:11poradzisz z tym mały kawałek

1:24:15miał

1:24:17[śmiech]

1:24:18no miał teraz zmieniłaś częstotliwość

1:24:22>> no chyba się pojebało ja ci cukierka nie

1:24:25Jesteś [ __ ] kotem.

1:24:27>> Ale się oblizuje.

1:24:39Co? No co?

1:24:43Dogadanie. Co chcesz?

1:24:50Co byś chciała?

1:24:54Nie rozumiem.

1:24:58Miał [ __ ] zajebiście.

1:25:01Co to znaczy?

1:25:05Miał

1:25:22gdzie jest kot?

1:25:31Gdzie ty [ __ ] jesteś?

1:25:34Zdziel mu jak cię wkurwia. Pizgnij mu.

1:25:37Spokojnie. Nasz poprzedni kot też go

1:25:39bił. Możesz mu po prostu [ __ ] jak cię

1:25:41wkurwia. On cię nie ugryzie.

1:25:45On ci [ __ ] rozpierdoli. On się

1:25:47bojkotów. Tak. Gajunia cię napierdalała.

1:25:50Tak ja wiem kochanie.

1:25:55Borówiki piaskowe. My ostatnio

1:25:56zbieraliśmy, ale nie poszłam na

1:25:59piaskowce.

1:26:05On jest trochę nie ten tego, wiesz,

1:26:07kochanie,

1:26:11ale już nie ucieka przed nim.

1:26:15Jest okej.

1:26:18No tak, malutka.

1:26:20Już się nie boję.

1:26:25Ale nie, to kot bije psa. Ja nie biję

1:26:28zwierząt.

1:26:31Mówiłam do kota, że jeśli go pies

1:26:32wkurwia, to możemy mu zdzielić,

1:26:35bo to nasz nasz poprzedni kot bił psa.

1:26:38Ej, ja chcę miłości.

1:26:47Do mi trochę.

1:26:52Pn mu. Nie, nie. Dobrze, dobrze. Już

1:27:06Lucky się nie lubi. Znaczy Lucky lubi

1:27:08kota, kot nie lubi Luckiego.

1:27:11Dobra, idę se. Nara, frajerze.

1:27:15No se idę. Ty nie

1:27:23teraz ty żeś za mocno to zamkła.

1:27:27>> No dobrze, ale to ja chcę wejść.

1:27:31>> Z drugiej strony.

1:27:34>> Wchodziłam tędy, to chciałabym też wejść

1:27:37tędy.

1:27:42>> Ale co zmieni?

1:28:16A mam 2%.

1:28:32Okej.

1:28:50Przerzucamy się na kompa. Tylko musi to

1:28:53chwilę ptrć, nie?

1:29:26Jeszcze potrzebuję [ __ ] podłączyć

1:29:28myszkę. [parsknięcie] Nie,

1:29:30dobra, zara.

1:29:49[parsknięcie]

1:29:56Będzie to działać, czy nie będzie?

1:30:34Teraz powinniście widzieć mnie tu, nie

1:30:36tu.

1:30:42Tak wynika z moich oblicz.

1:30:51Komputer.

1:30:53Idę umyć ręce.

1:33:01Dokiam

1:33:03ananasa. Zabrałam ananasa.

1:33:07Bęprzać ananasa.

1:33:18Jakby ktoś pytał o to, to są top

1:33:21donejty. Tylko, że jest nowy miesiąc.

1:33:25A za tym idzie ich nie ma,

1:33:32bo jeszcze nikt w tym miesiącu to na nie

1:33:34wysłała.

1:33:39Muszę poczekać chwilę, bo mnie

1:33:55tam włosyem.

1:34:12Takie brudne.

1:34:19Ale będzie pięknie nam światło odbija.

1:34:23Super.

1:34:25Chuja będę widziała na tych monitorach.

1:34:30To to jest alergia.

1:34:32W sensie miałam tak cały polik miałam w

1:34:35alergii, ale jestem debilem i to

1:34:37drapałam i dlatego to mi się nie goi.

1:34:40To jest z mojej wina. Takbym

1:34:44tego nie drapała, to jużby to dawno

1:34:46ładnie wyglądało, ale

1:34:51więc wygląda jak wygląda. I ktoś mi tu

1:34:53przestawiał. Ja miałam inaczej ustawione

1:34:56wszystko trochę.

1:34:59O, siadło. Nie, nie, nie, nie. To mi się

1:35:02nie podoba, że to tak siadło. Podnieś

1:35:04się,

1:35:06podnieś się, nie siadaj.

1:35:16Alergia na pościel,

1:35:19bo byliśmy na nocowance u przyjaciółki i

1:35:22dostałam alergii na jej proszek do

1:35:24prania.

1:35:32Jak wyszło,

1:35:35bo ja ciągle leżałam na jednym boku.

1:35:38Gdybym nie spała ciągle, tylko na tym

1:35:41boku, to pewnie bym miała drugi poik tak

1:35:42samo

1:35:54na debili. Może być.

1:36:14Jaki mamy plan, co będziemy robić?

1:36:17Nie wiem. Idziemy na Minecrafta.

1:36:20iść niby

1:36:32ja za pół godziny mam obiad.

1:36:41Dzięki.

1:36:54Mój plan na razie to jest to.

1:36:59Mega dawno,

1:37:04mega dawno nie robiłam.

1:37:06Zobaczymy jak mi to pójdzie. Raczej nie

1:37:08pójdzie.

1:37:25nie pisze.

1:37:39No shit, Sherlock.

1:37:41Wow,

1:37:51tego się nie spodziewałam.

1:37:55Oni chyba mnie zapraszają po prostu

1:37:59YouTubea.

1:38:02Jest YouTube Studio.

1:38:04To jest zwykły YouTube. To jest zwykły.

1:38:06You

1:38:08Patrzcie to.

1:38:21Wy macie z dźwiękiem za głośno?

1:38:25Może być trochę za głośno.

1:38:31Teraz może być będzie git.

1:38:34To moje.

1:38:40Ja sobie trochę przyciszę.

1:38:43by the way

1:39:03I teraz [muzyka] jest git.

1:39:05Dobra, co tu macie?

1:39:10A nie pisze. Jest okej.

1:39:14Dobrze ci idzie blondyna.

1:39:47Ah.

1:40:04Maciek, przepraszam z Minecraftem

1:40:09do mnie.

1:40:29Ej, dzisiaj jakieś łatwo się wylosowało,

1:40:31nie?

1:40:33Jak przegram po tych słowach, jak

1:40:35przegram, to będzie wstyd. Ale łatwo się

1:40:37wylosowało.

1:40:45Jeszcze będzie jedno. A pa paaj.

1:40:51Czy będzie?

1:41:12Wow, tego się nie spodziewałam. Możecie

1:41:15pisać na czacie, też możecie grać ze

1:41:16mną. Ja sobie tak to patrzę. też na

1:41:20wasze podpowiedzi

1:41:22nie dostaję od was. Well, możecie,

1:41:25możecie mówić. Ja was, ja was słucham.

1:41:27Tomoe, czy ty dzisiaj udaru dostajesz? W

1:41:30nocy cię puściłam i już ci gorzej. Już

1:41:32cię nie będę w nocy puszczać.

1:42:08Eh

1:42:22Uka

1:42:26kocham muzykę z Minecrafta. Jak

1:42:27oceniacie soundtrack, który leci w tle?

1:42:31Myślę, że muzyczka z Minecrafta top,

1:42:34nie?

1:42:43[ __ ] pruje mi się trochę dłucha.

1:43:23Kur

1:43:42Dobra.

1:44:01H

1:44:17moje ostatnia Szare komórki w tym

1:44:19momencie łączą się ze sobą. Jest to

1:44:22bardzo angażujące.

1:44:30Trujina mi pasuje, ale nie będzie, no bo

1:44:32nie ma L.

1:44:37Furia.

1:45:11Czy ja przejebałam? Raz, dwa.

1:45:14Trzy ctery trzeba.

1:45:17A mówiłam, że się łatwo wylosowało i że

1:45:21przechwalę. Nie widziałam.

1:46:03[ __ ] nie wiem co to będzie. C e c coś

1:46:05tam. A

1:46:19ccha

1:46:23dwa

1:46:24pisać nie umiem. Kombo. Dzień dobry.

1:47:01Flesza słońca

1:47:23być u gdzieś

1:47:49Dzień dobry. Dzień dobry.

1:48:04Jedno słońce.

1:48:28powiedziałam, że łatwo się wylosowało

1:48:31World i przegrałam już je, bo zostały mi

1:48:34trzy hasła i dwie szanse, także jest

1:48:37dobrze.

1:48:38Plan mój jest taki,

1:48:41to jest mój plan. Ewentualnie League of

1:48:44Legends.

1:48:48Jak się na CSA wkurwię, to pójdę na

1:48:49ligę.

1:48:53Tak.

1:49:16Na razie masz

1:49:19muzyczkę z Minecrafta, niech ci to

1:49:21wystarczy.

1:49:24Leci sobie samiec rów.

1:49:28Czemu mi tu obkoczył

1:49:35mecza

1:49:37albo szoty?

1:50:02Kacper, Kacper raczej nigdy na streama

1:50:04się nie nie

1:50:06zdecyduje. W sensie nie oceniam, ale

1:50:18czemu mi tak znowu

1:50:26tu mi się

1:50:28myszkiło?

1:51:09Kurde,

1:51:16kosztory mogę zrobić.

1:51:19Nie z

1:51:25ja strzelam do swoich. Ja mam dojebane.

1:51:55Nie, nie oddam.

1:51:58Jakby jego komp jest lepszy od mojego, a

1:52:01my teraz zbieraliśmy na sprzęt, więc

1:52:04będzie upgrade na koniec miesiąca i nie

1:52:08odda.

1:52:10To jest to jest to jest dla mnie.

1:52:12Widzowie mi dali. Nie jemu nie mi

1:52:15spierdala.

1:52:20E by chciał za darmo.

1:52:23Na ładne oczy nic nie ma w życiu.

1:52:27[ __ ]

1:52:29jak on już ma 10. [ __ ]

1:52:33odklejony. Przysięgam wam. On już 10

1:52:36najebał.

1:53:10Miedź

1:53:51O,

1:53:53no i poszło.

1:54:04Jestem biała.

1:54:07przyświetla

1:54:08jak miałam mega duże.

1:54:13Okej, okej. To się klepie.

1:54:26A ja ostatnio bardzo mało streamuję. Ja

1:54:29ostatnio miałem dużo w swoim życiu dużo

1:54:33zmian i psychicznie tak po prostu mega

1:54:36mało streamowałam ze względu na stan.

1:54:41[ __ ] to akurat tak

1:54:46mega mało streamowałam, więc

1:54:56mieliśmy wyjść. No

1:55:00nie zaprzeczę.

1:55:02Tak miało być.

1:55:17Mi się skończyło, że tak miało być,

1:55:25[ __ ]

1:56:28Ja mam za za wolny czas reakcji mam

1:56:31ogólnie nie jak na tą grę

1:56:36się szybciej orientowała co się dzieje

1:56:37wokół mnie to byłoby lepiej

1:57:07robi koncentracja

1:57:09Nie, z moją koncentracją jest okej.

1:57:13Ja jak na siebie to za mało spałam, ale

1:57:15to nie moja wina. Mnie budzą.

1:57:21Wczoraj to jeszcze sobie odrobiłam ten

1:57:23sen,

1:57:26ale dzisiaj to już nie miałam jak.

1:58:24Ja uważam, że moja koncentracja jak na

1:58:27mój stan jest bardzo dobra

1:58:33na mój stan wyspania się. O,

1:58:40spoko. Ja miałam przerwę od streamowania

1:58:42i to taką długą, długą długą.

1:59:05Też jest, żeby naie na serwerze grać, to

1:59:07musi ktoś ci go włączyć. Albo ja, albo

1:59:09Kacper.

1:59:11Kuba,

1:59:13więc raczej tole

1:59:18mnie nie dziwi, że była przerwa od

1:59:20grania. Serwera nie włączyliśmy

1:59:35dwa. No ja nie mogę z niego

2:00:34Chłop na bombie. [ __ ]

2:00:36Ed napierdala.

2:00:40Nie no, fajna gra. Ogólnie

2:00:52widać, że jest na bombie, bo on siedzi i

2:00:54patrzy celownikiem w dół. Nie.

2:01:24Wyciłam z grzybów. Proszę się

2:01:26odpierdolić ode mnie.

2:01:28Dziękuję.

2:01:38C

2:02:19Oh.

2:02:45I have a second cheater.

2:02:52Yeah, I guess.

2:03:04Jezu Chryste, nie widzę. Przepraszam,

2:03:07przeczytałam zaraz Kli, ale to nie

2:03:09widzę. Tak o

2:03:13pierdolę, jak kocham cheaterów. Nie

2:03:18wiecie co wam powiem?

2:03:21Idziemy na LOLa. Widzicie? On tu nawet

2:03:24wyleciał w kosmos. Chłop nie, chłop

2:03:26wziął, wyleciał i go nie ma.

2:03:32Dzień dobry. Hejka. Hejka.

2:03:35Ja to

2:03:37nałów to ja to przyczy.

2:03:43O tak, myślę, że tak będzie dobrze.

2:03:48I ja muszę przeczytać,

2:03:51ja muszę przeczytać. To

2:03:57bym odpisała. Być może

2:04:01kiedyś odpiszę.

2:04:03Widziałam, że pisałeś na Discordzie, ale

2:04:05dopiero dzisiaj zobaczyłam. Ja wczoraj

2:04:07tak wczoraj wstałam,

2:04:11pożyłam do 11:00, poszłam spać dalej.

2:04:14Nie, nie, nie idę na Minecrafta, idę

2:04:16grać w ligę.

2:04:18Poszłam, poszłam spać dalej, później

2:04:21wstała, no i do mnie tak: "Wychodzimy".

2:04:23I ja mówię, że co [ __ ] Wychodzimy.

2:04:27Dobrze, dobrze, dobrze, to idziemy.

2:04:31No i poszliśmy.

2:04:35M.

2:04:37Jak to się to nie jest Konstantyną tylko

2:04:45a może Konstantynów

2:04:47jakoś coś takiego i tam modelki grały i

2:04:50coś tam grało ale [ __ ] w sumie

2:04:52przyedzieliśmy w większym samochodzie

2:04:55pojechaliśmy było taki [ __ ] deszcz

2:04:59że ja pierdolę się nie opłacało siedzieć

2:05:01w ogóle

2:05:10Bez deki nie się nie opłacało siedzieć w

2:05:14takim deszczu.

2:05:16A ty czemu na czacie nie piszesz? Ja cię

2:05:19tu nie widzę na czacie. Halo, Zelka,

2:05:22proszę się odezwać na czacie.

2:05:28Nie, Drafta, drafta chcę.

2:05:42No i wróciłam do domu. To ja to żeśmy

2:05:45się uczyli, wzięliśmy się za naukę

2:05:50i poszliśmy spać.

2:05:58Tak wyglądał mój dzień wczoraj.

2:06:06No serwer, ja nie wiem czy serwer

2:06:07działa, bo wiesz co, wyłączyłam sobie

2:06:08ternosa ostatnio. Wyjebałam całą operę

2:06:11ostatnią.

2:06:19Ale może tak być. Może tak być. Mam

2:06:22dźwięki donejtów. Cicho

2:06:25operę podgłośnić.

2:06:28Ja gram swem.

2:06:30się switznik.

2:06:36O, wow.

2:06:39Zinguj stre.

2:06:43Kto idzie do bana? Melic.

2:06:49Jak ja hejtuję tą postać. Nie widzę jej.

2:06:54>> Tak, to jestem dobre ruch.

2:06:57Ale ja odpal. Dobrze, to dobrze, ale

2:06:59chodzi o to, że ja nie mam powiadomień.

2:07:01Czy ty rozumiesz co ja mówię, czy nie?

2:07:04Ja nie mam powiadomień

2:07:06z

2:07:10z gówna się. Nie mam powiadomień z Ej,

2:07:13są jakieś nowe te Chciałabym nowy totem.

2:07:17Nie mam powiadomień z Aternosa przez to,

2:07:20że nie mam odpalonego

2:07:23na opere. Tak to zrobiło mi pik pik, że

2:07:27działa.

2:07:30A tak mi pik pik nie robi.

2:07:34Nie no takie buty.

2:07:38Kacper jak masz czas to się zajmij moim

2:07:40filmem. By the way

2:07:43miałem dograć fragment wczoraj.

2:07:46[ __ ] nagrałam. Znaczy w piątek miałam go

2:07:48nagrać, albo wczoraj. [ __ ] wie kiedy

2:07:50miałam go nagrać.

2:07:57Tak

2:07:59w ogóle S ma ładnego skina.

2:08:04Wszystkie są w ogóle ładne, ale

2:08:08ten jest najładniejszy. Smoków [ __ ]

2:08:10piękny. Pierdolę i drogi w [ __ ]

2:08:18Ale jest ładny. I ten też jest ładny.

2:08:20Ten

2:08:24basic jest basic, ale jest okej.

2:08:30Jak go dograsz, to ci zrobię.

2:08:33No dzisiaj to go nie nagram.

2:08:37Jutro

2:08:39w ogóle mam 3 minuty materiału z vloga,

2:08:41którego też zaczęłam nagrywać.

2:08:47czwartku chyba w

2:08:52A tak mam tak zajebana

2:08:55zrobieniem YouTubea, że

2:08:57tragedia kochani,

2:09:04wiecie, to dla mnie gorzej, bo wy macie

2:09:07streamy, ale ja streamów nie mam

2:09:10monetyzowanych poza donejtami. A tak to

2:09:15faktycznie z filmów zarabiam, a jak ich

2:09:18[ __ ] nie nagrywam,

2:09:22nie mam ochoty na Minecrafta.

2:09:30Nie nagrywam filmów, to nie zarabiam na,

2:09:33bo ich [ __ ] nie ma.

2:09:39No możesz działać.

2:09:43Chuja możesz odpalisz mi się. Dziękuję.

2:10:13sygnalizuje. Co sygnalizujesz?

2:10:16A widzę jak coś

2:10:18[ __ ] chcieli to nie jestem.

2:10:21Czemu Luksa idzie z tobą?

2:10:25O siemano. Spierdalaj. Ja się nie chcę

2:10:28być.

2:10:33Ja widzę widzowie,

2:10:42ja gram teraz. Nie wyświetlaj mi

2:10:44powiadomień, proszę, bo ja gram.

2:10:50Ja ci jeszcze podjebałam. Przepraszam.

2:10:52Muzyka jest,

2:10:54ale hitka dostał.

2:11:03Będziemy się tak [ __ ] obijać z nim jak

2:11:05[ __ ] Nie

2:11:10zapominam, że ja trochę mam większy

2:11:12zasięg. Co ty se tę postać teraz

2:11:15testujesz? Tak to wygląda. Jakby on nie

2:11:17wiedział kim on gra, nie?

2:11:22Dobra, drugi poziom robimy e i bierzemy

2:11:24go [ __ ] na ganka, nie? I [ __ ] z typa

2:11:26będzie.

2:11:29Chodź tu. No i [ __ ] nie wcelowałam.

2:11:33Dobrze jest, dobrze.

2:11:42Eczkę użyję.

2:11:47O, zniknął.

2:11:49Takie buty.

2:11:53Jodź go, jodź go, jodź go.

2:11:56Dobrze.

2:11:58A ty [ __ ] co tu ty [ __ ] warujunia.

2:12:01Dobra,

2:12:09mogę na ciebie podpalenie rzucić. No i

2:12:11se [ __ ] spierdoli.

2:12:14Izrael go dojebał.

2:12:17No i klasa.

2:12:18L torpeda. Podobało mi się to.

2:12:38Co?

2:12:40polski [ __ ]

2:12:47graelku tylko [ __ ] ja nieam sobie

2:12:52supporta

2:12:55to jest [ __ ] przyjebany nie przygłup

2:12:57jak [ __ ]

2:13:04chłop chyba [ __ ] nie chce żę

2:13:11Pierdolę. Dobra, wiesz co, miś chuja się

2:13:13cofnę, bo ja tak trochę po chuju jestem,

2:13:16nie?

2:13:23Ja nie mam jutro szkoły. Ale spoko.

2:13:33W ogóle jeszcze szkoł

2:13:39ty

2:13:42co?

2:13:44Sorry, ale może mam [ __ ] problemy z

2:13:46językiem polskim lekko.

2:13:49Wiem, wiem, wiem,

2:13:54wiem, widziałam.

2:13:57Zeza masz. Ja pierdolę.

2:14:02Gryź go, [ __ ] gryź go. Bierz go, bierz

2:14:05go. Dobrze.

2:14:07I sorry, że ci kila podjebało.

2:14:13No, no, no, no.

2:14:16Gdzie on [ __ ] jest?

2:14:20Nunersik

2:14:25plus torpeda.

2:14:28Podoba mi się ogólnie.

2:14:36Oni się poddadzą jak [ __ ] Ja czuję w

2:14:38kościach. Nie, ja za długo se nie

2:14:40pogramy.

2:15:12zajebiście mi się z nimi gra.

2:15:21Izraelku, błagam, przeżyj to.

2:15:27G.

2:15:33Przepraszam, żeby tam nie było.

2:15:39Dobra, nudersik.

2:15:43Takie buty

2:15:45coś tu tamtego.

2:16:04Coś se chyba z nim poradzisz. go

2:16:05hapsnies.

2:16:09Dobrze,

2:16:16[ __ ] stój, chuju.

2:16:22Ja wiem, ja ci kradnę kile. Ja

2:16:24przepraszam. Jestem [ __ ] bardzo

2:16:26chujowym supportem.

2:16:29Pierdalam moje

2:16:35jeszcze mu [ __ ] miliony kradnę, że mu

2:16:38kile zapierdalam to jeszcze farmę

2:16:41jest dobrze ogólnie.

2:16:44Świetnie.

2:16:46Dobra, wiesz co? Ja tak hapsnę. Nie,

2:16:51ja se muszę trochę żyćka uleczyć od

2:16:53niego.

2:16:58Pierdalaj z tychów.

2:17:06No chodź tu w chuju.

2:17:13Taki [ __ ]

2:17:25Kaj mana, nie mam manyy.

2:17:44Ten Izrael nawet się nie wkurwia zbytnio

2:17:46na to, że kile podpierdalam. Jest

2:17:49dobrze.

2:17:52Ty, nasz Izrael to jest warty 250.

2:17:57Nieźle.

2:18:02Nie bój, nie bój dupy. Ja już jestem,

2:18:04jestem

2:18:06już. Patrz, już się [ __ ] już się

2:18:08zesrali

2:18:12i

2:18:20dobra, bo ten nam zaraz

2:18:25i

2:18:31myszko, bo ja go nie sięgam.

2:18:37Możesz se robić, ale ja tego nie robię.

2:18:39Nie jak.

2:18:47No i co się [ __ ] wpikasz? Nie pierdolę

2:18:50się fika do mnie i spierdala.

2:18:53Kołam tą grę.

2:18:56On siedzi tam pod tym.

2:19:02>> [śmiech]

2:19:08>> Ojoj, ojoj. Ale się wjebałam.

2:19:12Ojojuj. Izraelku, błagam, ratuj mnie.

2:19:18Ja bym se hapsa, nie? Coś ja se dam radę

2:19:21hapsnąć coś.

2:19:25Chba chuja se hapsnę.

2:19:38Ale jest okej, jest okej, jest okej.

2:19:43Okej.

2:19:57Nie, co się nie stresuj, nunuśku.

2:20:04Ten tu jest [ __ ] na strzała od nas.

2:20:06Taka [ __ ] Ej, powinnam wymienić totem.

2:20:09Dobra, przy kolejnym kolu se go

2:20:20chcesz się [ __ ] bić ze mną? Jesteś tego

2:20:24pewny?

2:20:25Mi się wydaje, że nie chcesz.

2:20:30Patrz i jeszcze tu, tu, tu jest jeden.

2:20:32Tu jest jeden. Tu, tu go [ __ ] gryź.

2:20:39>> [parsknięcie]

2:20:47>> A turj dropsa tam do niej.

2:20:51Mogę iść z tobą w sumie. Idziemy,

2:20:55idziemy do niej.

2:20:58Miała być 14, ale u nas obiad jest

2:21:01planowo.

2:21:03Planowo. O, idziesz tu. Żuczka. Haps,

2:21:06nieżuczka.

2:21:08Haps.

2:21:10Idziemy robić smoka. Junuś, smoka

2:21:13idziemy robić.

2:21:18Nie hapsam ci go. Nie, nie zajebałam ci.

2:21:20Błagam. Powiedz mi, że ci nie zajeb.

2:21:25Już, już, już, już idę, Izraelku, już

2:21:27idę.

2:21:37Czekaj, oni się [ __ ] boją bardziej mnie

2:21:40niż [ __ ] własnego odbicia w lustrze.

2:21:46Dobrze, hapsaj, hapsaj, hapsaj. Jeszcze

2:21:49jeden nam spierdolił. Misiu,

2:21:53no jeszcze nam uciekł jeden.

2:22:05Żuwika mi przybij.

2:22:12O, ja manyy nie mam. E dziub dziusiu,

2:22:15mana, kajne, mana.

2:22:18Many nie ma.

2:22:22No zjedz go sam, bo ja nie mam manyy.

2:22:28Dobra, [ __ ] jesteś.

2:22:37Gdzie jest Izrael?

2:22:45On se puszuje.

2:22:48Ej, bo ja umrę. Nie, no i [ __ ]

2:23:00Fiora idzie mu dojebać. Fiora mnie

2:23:02pomści, [ __ ]

2:23:05Idź, idź. Dobrze.

2:23:09Kuba kocham.

2:23:22Ja się tu

2:23:28wszystkie kile biorę. Ej, pierdolisz.

2:23:30Mam tylko cztery.

2:23:34Ale byłam dużo warta. Teraz jestem chuja

2:23:36warta. Teraz Fiora jest dużo warta. O,

2:23:39Izrael se nie radzi.

2:23:46Se nie radzisz.

2:23:48No już idę, już, już, już, już, już,

2:23:51już, już.

2:23:54Chodź, Luk.

2:24:03Gdzie [ __ ] toczy kule?

2:24:06Zapierdala.

2:24:09Też chciałam to zrobić, ale już mi nie

2:24:11udało. Chodźcie, idziemy. Bierzemy tą

2:24:13wieżę i siępierdalamy do niej. Wiesz,

2:24:23taki jest mój plan na te grę.

2:24:26Trochę życia wezmę.

2:24:31[ __ ] dobrze się czujesz? Jesteś [ __ ]

2:24:33pewny swego? Chyba trochę za bardzo.

2:24:45O, dzień dobry.

2:25:00Nie, bardzo mi się podoba jeszcze ta

2:25:01muzyczka z Minecrafta. Oj, G.

2:25:08Muzyczka z Minecrafta top, [ __ ]

2:25:12napierdala sobie

2:25:16Izrael. Fiora też by dostała, ale mi

2:25:20wszyscy by dostali. Kocham was.

2:25:28smoku nie poży zrobiliśmy bardzo szybko

2:25:30tego smoka.

2:25:47Co poruchał to jego

2:26:09dobrze

2:26:13sklep

2:26:17w ogóle te

2:26:26albo mam dwa. Aha. No.

2:26:49A jest taki sklep za te niebieskie? Jest

2:26:52na pewno jest. A nie pamiętam.

2:26:57Tu jest

2:27:03dawno nie grałam.

2:27:10Chleb, bo ja nie chcę za te pieniądze

2:27:13prawdziwe,

2:27:17bo chciałabym za te kurki tylko chciała

2:27:21skup do

2:27:26totemów.

2:27:38O,

2:27:4110

2:28:04Był taki sklep, gdzie za te punkty tu

2:28:08było kupować sobie

2:28:10losowe

2:28:12Y gdzie tam się skur

2:28:16do totemów niearadane

2:28:29skórki 41

2:28:33[ __ ] grzeje nawet

2:28:37dostałem gzybki [ __ ] Zzyki

2:28:41zaje są

2:28:45zapis. Ja chcę biki

2:28:48totemy.

2:28:53No w tym roku nie nie dostałam żadnego

2:28:55do temu.

2:29:04A mam takie nik widać

2:29:08świeci.

2:29:12Bo tu jeszcze mi się świ.

2:29:26Chciałbym wypieprzyć całą kasę na

2:29:30skrzynki

2:29:31z totemami. Mogę

2:29:38kurki?

2:29:51Ej, no był taki sklep, [ __ ]

2:29:58Był taki sklep, gdzie możnać

2:30:02niebieską.

2:30:04Może w poprzednim sezonie, nie wiem,

2:30:06dawno nie grałem. Nie z ja, ale był

2:30:11normalnie

2:30:13wypieprzało

2:30:14pieniądze.

2:30:35Pomóżcie mi, bo jestem zjebana bardziej

2:30:39niż myślałam.

2:30:42To jest to, co się

2:30:53okej.

2:31:00[ __ ]

2:31:12A są tylko chromki. Al na [ __ ] chromka,

2:31:14jak nie masz skina na przykład?

2:31:18No spoko, jakby ja nie oceniam,

2:31:22ale imo jak nie masz skina to pchuj ci

2:31:24chromka.

2:31:29Ja mogę

2:31:33nie, chyba Nie.

2:32:40do tego pomocność, bo ja się zajebę.

2:33:20Ale chcę wypierdolić moje ciężkobione

2:33:23[ __ ] pieniądze w tej grze na skórki do

2:33:25totemów.

2:33:31Nie możesz mi dać, proszę.

2:33:43być randomowe.

2:33:51kuley

2:33:53ten

2:33:57a zjadę na samłku ja znajdę.

2:34:25Czy ja mam udar? Ale ja naprawdę kiedyś

2:34:28kupowałam

2:34:30w sklepie normalnie brałam i kupowałam.

2:34:36A teraz co? Truja. A jak było

2:34:52nie gadaj mi, że nie można.

2:34:55A ter mi mnie [ __ ] nie interesuje.

2:35:35sklep

2:36:09A co ma do tego to, że ja mieszkam

2:36:11klasą?

2:36:41Ja już tu wszędzie byłam.

2:36:45Nie ma nic nowego.

2:36:50Ej, no kochani, naprawdę? Przysięgam

2:36:52wam,

2:36:54że był taki sklep. Może nie w tym

2:36:56sezonie

2:36:57to są przywoływacze, ale są takie

2:37:05sen, ale są takie, że do totemów i

2:37:10normalnie [ __ ] były,

2:37:17że mogliście sobie za za to

2:37:20mogliście sobie kupić

2:37:23skina do totemu.

2:37:26A że moje skiny do totemów mi się

2:37:28znudziły, to chciałem właśnie kupić

2:37:32przywoływać. A tu są same dwa za te za

2:37:36duże pieniądze. Tak, za to nie chcę.

2:37:41za Okej.

2:38:24Nie podoba mi się.

2:38:29A nie podoba mi się.

2:38:32By the way widzowie, bo jest czas na

2:38:34obiad.

2:38:36Ja lecę, może się później do was odezwę.

2:38:38I tak już mamy takie dwie i pół godziny

2:38:41streama na spokojnie. Tak sobie

2:38:45już posiedzimy. Żelkę, dzięki piękne.

2:38:48Odpiszę ci, jeśli jesteś i tak ci

2:38:50odpiszę.

2:38:54Baju.

2:38:55Pa pa. Yeah.

Recently added transcripts

Browse the whole transcript library

This transcript was generated from the captions YouTube publishes for this video. Get the transcript of any YouTube video atfreeyoutubetranscribe.com, free, unlimited, no sign-up.