Full transcript
0:28przewodniczący
0:30Wyciągam moich widzów z domu.
0:35Mobilny stream.
0:38>> Dzień dobry.
0:50Muszę coś zażać, bo muszę wziąć leki.
0:54Będę wpieprzać banana.
1:23A na 18 idziemy na wyboje.
1:32Czego będzie się naszykować?
1:34Jeszcze moja mama ma dzisiaj rodziny.
1:36Będzie miała gości na milion procent.
1:42Ja jadę na grzyby.
1:48>> Mam usta, mam liquid, mam chusteczki
1:52fotoki z nosa.
1:56Wszystko mam.
2:04Dzisiaj robimy krótszą trasę.
2:07Robimy krótszą trasę, bo wczoraj 4
2:10godziny byłam na grzybach.
2:154 godziny
2:24[parsknięcie]
2:29[parsknięcie]
2:40okejy
2:42sobie Osłonkę na nóż, bo jestem
2:45specjalnej troski. Machamona
2:49gdzieś się nim zabiję.
2:52Tak przeczuwam.
2:59Ja mam swój nożyk
3:03lekkimi wywalieni.
3:07Dzień dobry. Dzień dobry.
3:19Gdzie jest Nizia? Zgadza się.
3:22Jestem z siebie dumna. Pominęłam leki
3:24tylko trzy razy na razie. Jest git.
3:27[parsknięcie] Skoleroza.
3:39Jakby ktoś pytał, wiem, że jest gorąco,
3:41ale muszę mieć, bo kleszczem nie zeżłam.
3:45[parsknięcie]
3:45Klesca mnie płkną w całości.
3:49Muszę mieć długi linęka.
3:53Poczekajcie.
4:03>> [dzwonek]
4:06>> Jezu, jak ten śmierdzi.
4:09Ale ważne, że działa.
4:15Działa.
4:17Działa. Dużo powiedziane.
4:20Przyniosłam zasu dla kleszczy.
4:43Uwaga, opiszę wam plan naszej wycieczki.
4:49Wstawaj, pies.
4:55Jasnoś na dwor mnie pokonuje.
5:00Ta chuja widzę w tym momencie
5:05przy wam plancieczki
5:08ale to zaraz nie. O i zajebali mi
5:10koszyk. Gdzie jest [ __ ] mój koszyk?
5:14My
5:16koszyk mi zajebali. Oddałaś mój kosk.
5:21się nie zgadzam na takie takie. O, tu
5:23jest mój koszyk.
5:27A jest w koszyku mój nożyk? Nie ma
5:30nożyka.
5:31Gdzie jest mój nożyk? Bo jak nie koszyk,
5:34to nożyk zajebią. Wszystko [ __ ]
5:36wszystko zabiorą.
5:39Gdzie jest mój niebieski?
5:42Ja.
5:45A to nie do mnie.
5:48Okej, nieważne.
5:53Bagę ze sobą piciu, bo mi się bardzo
5:56często chce piciu na grzybkach.
6:02Nie śpij, bo cię okradną. No
6:06zabawaj mi tu widzów. Ja idę
6:08[parsknięcie] po nożyc, bo mi zabrali,
6:09wiesz.
6:42Zabawiałeś widzów?
6:45To jest nóż. Noża chcesz? Zabawiałeś mi
6:49widzów.
6:51Mój to. Ojeju, ojeju.
7:02Zabawią was. Powiedzcie mi szczerze,
7:05przyznajcie się bez bicia.
7:09Matki.
7:14Tak, idę na grzyby.
7:17Jestem grzybiarą.
7:22Wczoraj byłam, przedwczoraj byłam.
7:24[ __ ] codziennie.
7:29To już chyba choroba psychiczna.
7:31Będzie dobrze, nie? Wychodzimy z domu.
7:34Dla wszystkich, którzy nie wierzą, tak,
7:36wychodzę z domu. Idziemy do lasu.
7:42Wczoraj w ogóle na grzybach miałam
7:44kontakt wzrokowy z stalenką. No ja idę
7:46tam, bo tu są te trawy takie pojaw.
7:50Idę obejść to.
7:53W sensie to z reszty trawy idę obejść.
7:56O i będzie płakał za mną.
8:00Nie paj za mną.
8:02Ja wrócę chyba. Chyba, że mnie jakiś
8:05dzik zajebie, to nie wrócę.
8:07Ale w planach mam powrót jeszcze do
8:09domu. Mamusia ma dzisiaj urodziny. Ja
8:12muszę wrócić do nią.
8:21No mówię tak, mama śniły mi się grzyby.
8:25Mama tak las cię woła. Idź na grzyby. Ja
8:27mówię [ __ ] wczoraj byłam. A mam dzisiaj
8:29jeszcze raz i pytanie
8:33chciała mnie z domu wyjebać
8:36czy faktycznie jej słowa były
8:38szczerością
8:42można mnie dość tak też może być
8:45tak zabawiłam was na grzyby,
8:48licząc na to, że zasięg
8:51zasięg nas nie
8:54pokona.
8:56Wczoraj wam nagrywałam vloga z grzybów,
8:58ale jakoś tak ogólnie już kończyłam
9:02w 100%.
9:07Nie.
9:10Dzień dobry. Witam, witam.
9:14Czemu go nie wzięłaś ze sobą?
9:17Bo jest głuchy i w momencie, w którym
9:20idę na spacer z nim, ja muszę pośnicać
9:24mu 100% uwagi. A teraz idę na grzyby.
9:29Cokus, nie widzę cię. Ja cię chyba
9:33słyszę, a cię nie widzę. O, cześć
9:35myszko.
9:38Muszę się iść przywitać.
9:41Nie można być mędą i się nie witać
9:43pieszkami, jak pieszki na ciebie ksiczą.
9:46Trzeba się przywitać jak piesek krzyczy
9:48na ciebie.
9:54No już przestał płakać.
9:56Takie poszła w pizdu [ __ ] ją. No co
10:00krzyczysz na mnie? Chodź tu się
10:02przywitaj. Chodź
10:06jak leci.
10:09Cześć kochanie.
10:13Proszę na mnie nie krzyczysz. Ja cię
10:14nieważnam. Ty nie jesteś moim psem, ale
10:17nie krz na mnie.
10:21No tak, wielka słodka bestio.
10:28Powiedz, żeby cię do lasu wyciągnęli,
10:30żeby cię wzięli na spacer.
10:35Musiał, jak już na mnie nakrzyczał, to
10:37musiałam się przywitać. No
10:44tobie to jest za gorąco, nie? Ty w ogóle
10:47zgubiłeś się w po ziemi? Bo wydaje mi
10:49się, że nie. Chociaż liniałeś strasznie.
10:55Ała, zmiażdżysz mnie rękę.
10:58Nie rób tak. Twoje czyny są haniebne.
11:02By the way, wygrzyba,
11:04ale nie jadalny.
11:14No wczoraj byłam
11:174 godziny,
11:20ale dzisiaj mam w planach iść w ogóle
11:22gdzieś indziej, bo wczoraj to się tak
11:23zapuściłam, że jak gdzieś tam w tym
11:25lesie byłam, to ja nawet nie wiem, gdzie
11:26ja byłam,
11:29ale tu nie ma tak sensu co wchodzić w
11:31las, bo tutaj grzyby to jest jak to my
11:35się zmiejemy, to jest las leniwych
11:36grzyby. są przy ścieżce tu nie ma co
11:39wchodzić w las.
11:41>> Nie, nie ma.
11:43>> No bo jak się wejdzie to w sumie nic nie
11:45ma. A tak jak się idzie ścieżką, no to
11:46tak jak ten się znajduje.
11:49>> Dokładnie
11:50>> las dlaiwych po prostu.
12:03Nie biorę go, ale egzystuje własnym
12:06życiem.
12:07zajączka znalazłam.
12:10Muszę jako
12:14końcówce swojego wywota.
12:17Tak na moje.
12:18By the way, tu powinny być kurki. Kurek
12:21nie ma. Oszukali mnie [ __ ] w tym roku.
12:24A po drugiej stronie powinny być
12:26prawdziwki. I co? Albo wszystkie
12:28zajebali sąsiedzi.
12:30Moja rodzinka.
12:32Cała rodzinka to psychicznie chorzy
12:34grzbiarze. Nie no.
12:36Wszyscy [ __ ] chodzą na grzyby. Grzyby
12:39są zajebiste. Masz las [ __ ] pod domem.
12:43Czego więcej w życiu ządać? Ale kradną
12:45mi prawdziwki.
12:49Podzielta się.
12:52Co to ma być za zachowanie?
12:58Mój szyny to jest najbardziej taki
12:59grzybiarz.
13:02I on ma jakieś tam miejscówki swoje i w
13:04ogóle. Tak, ja [ __ ] idę do lasu, to ja
13:07idę przed siebie, a nie na jakieś
13:09miejscówki. No tak, jak mogliście
13:13usłyszeć rozmowę. Mnie to wczoraj tak
13:16mnie owywiało, że ja w pewnym momencie
13:17to ja nie wiedziałam gdzie jestem, nie?
13:21Aczkolwiek moja lokalizacja w lesie
13:25jest
13:28bardzo wysoko rozwinięta.
13:31W sensie ja się kieruję położeniem
13:33słońca względem godziny i w ogóle, więc
13:38ja mniej więcej wiem gdzie chodzić.
13:41Jak już się zgubię to się odnajdę. Jak
13:43się nie odnajdę
13:46to mówi się trudno, nie?
13:49Albo wyjdę na sąsiednej wsi,
13:52albo nie wyjdę,
13:54albo mnie dziw zarzeka,
13:57albo w sumie jeszcze pewnie jest jakiś
13:59milion innych opcji.
14:03Idź grać miłej gierki.
14:07Ja was wyciągam na na ten
14:13na co Londyna. Co ty chciałaś
14:15powiedzieć? Nie mam [ __ ] pojęcia.
14:20Wyciągam was do lasu.
14:22Bez point. Ja dalej liczę na to, że ty
14:25będziesz miał brata. Ja tu znalazłam
14:27takiego dojebanego prawdziwka. Tu w tym
14:29miejscu, [ __ ] w tym miejscu. I od
14:32dwóch dni chodzę i szukam jego
14:34rodzeństwa. Niemożliwe, żeby był
14:36samotny. Prawdziwki nie rosną same.
14:40Gdzie jest twoje rodzeństwo?
14:43Nie uwierzę w to, że byłeś smutnym
14:45jedynakiem.
14:47Mimo chuja.
14:50No ale tu nic nie ma. No wczoraj to tak
14:53to obeszłam, że myślałam, że się zesra w
14:55pewnym momencie
14:58był smutnym jedynakiem.
15:06Wczoraj miałem jakiś dzień na panienki.
15:10Grzybiarze będą ogarniali o co chodzi.
15:14Miałam dzień na panienki. Tyle panienek
15:16znalazłam.
15:17My przez to
15:19jak były paninki, to nie było żadnych
15:21innych grzybów, nawet tych czerwonych
15:23takich. Nie pamiętam jak to się nazywa.
15:26Ja wiem, że one są jadalne, ale mało kto
15:28je zbiera. My ich nie zbieramy, bo
15:32jak to mama stwierdziło, łatwiej dziecko
15:34nauczyć, że żadnego czerwonego grzyba
15:36się nie zbiera,
15:38bo są gołąbki
15:41i one są zielone. Są jeszcze jakieś
15:45inne. To nie są gołąbki. One są takie
15:47sine, takie chbała pomiędzy
15:51są.
15:53By the way,
15:55gołąbek, ale wywali go. Ja go nie biorę,
15:58jak go wywali.
16:00Nie wolno tak niszczyć grzybni.
16:07Zgubiłam taki.
16:09Dobra robota.
16:16Co ja mówiłam? A są takie czerwone. One
16:20też są jadalne. Ja zawsze mówiłam, że to
16:22są muchonory, ale to nie są. One są
16:24jadalne.
16:25I takie o właśnie takie. Te są
16:29niejadalne, bo one są takie
16:32sinofioletowe, to tych się nie zbiera.
16:37Zielone i czerwone można.
16:40No na przykład u nas czerwonych się też
16:41nie zbiera, mimo że są jadalne,
16:46bo łatwiej dziecku wytłumaczyć, że
16:48żadnego czerwonego grzyba nie może
16:50zabrać ze sobą, niż żeby tłumaczyć,
16:52które czerwone może, a które nie. Nieka
16:59w edukacji.
17:01Dzień dobry, jestem w lesie, a wy razem
17:04ze mną.
17:08By the way, moja mama wczoraj [ __ ]
17:10grzyby online zbierała, nie? Bo ja
17:13dzwonię do niej
17:15zbliżej nieokreślonym osobnikiem grzyba.
17:18To się znalazłem prawdziwka, ale on był
17:20jakiś taki inny,
17:25bo prawdziwki są różne. Ten był inny
17:30i ja mówię tak: "No [ __ ] no nie wiem
17:32co." No
17:34a jak się okaże, że zajebiste, a ja to
17:36zostawiam, będzie lipa. No
17:40a więc dzwonię do mamy. A tu są
17:44śmierdzielę. Dobra, kontynuując, bo się
17:46nie skupia na wypowiedzi swojej.
17:52Dzwonię do mamy, mówię tak.
17:54No ja generalnie, ja też się nie znam,
17:56ale moja mama się zna. Moja mama się w
17:58tym lesie wychowała,
18:01także wiecie,
18:03bo ona się w tym lesie wychowała, to
18:06ona wie, gdzie co rośnie.
18:11Jak są czerwone borowiki, znaczy
18:14borowiki chyba
18:17mówimy na to prawdziwki czerwone, ale to
18:19chyba to nie są prawdziwki, ale są takie
18:22no [ __ ] no czerwone. One się robią w
18:24ogóle strasznie czerwone jak się je
18:25zbierze.
18:27I ona mi tam zaczyna opowiadać historię,
18:30że to jest góralski grzyb, że w górach w
18:32ogóle mega to lubią i coś tam coś tam
18:35[ __ ] grzybia encyklopedia w głowie.
18:37Nie, kontynuując
18:40mówi, dzwonię do mamy, mówię, nie wiem
18:42co to nie i mama mówi no to jest tam to
18:45weź, bo to jest tam jakiś tam
18:46prawdziwek, no nie pamiętam teraz.
18:50Ja mówię, dobra, to biorę. No ale się z
18:52mamą nie rozłączyłam. Ona tam se ze mną
18:54gadała, robiła ciasto i [ __ ] online
18:57grzyby zbierała. Ona tak, a tam nie ma
18:59drugiego.
19:00Mówię [ __ ] gdzie ona tu? No patrz,
19:03jest grzyb. Ja mówię [ __ ] ty przez
19:04telefon lepiej grzyby zbierasz niż ja
19:06[ __ ] będąc w tym lesie. Nie.
19:11Pozdrawiam. Koniec historii.
19:17E tak, zaraz dotrzemy na miejsce, w
19:22które od którego chciałabym dzisiaj
19:24zacząć. Miałam w ogóle w planach iść w
19:27ogóle inaczej,
19:29ale no zostajmy sobie tam, bo
19:32wczoraj znalazłam tam takiego
19:36suchy prawdziwy. On jest jakiś piaskowy
19:38czy [ __ ] wie jaki, nieważne.
19:41Ważne, że był, że się go znalazło. To
19:44jest muchomor.
19:46A szkoda, bo myślałam, że gołąbek,
19:49bo ja na przykład nie wszystkie gołąbki
19:51zbierałem, bo jak są te takie mega
19:53ciemnozielone i takie mega rozwinięte,
19:55to ich nie zbieram. Ja zbieram tylko te
19:56takie, co są takie kulone.
20:00Będę wam pokazywać grzyby.
20:03Może mamy tu jakiś fanów grzybiarstwa.
20:08[ __ ] chodźmy razem na grzyby.
20:12Dobra, [parsknięcie] muszę się na chwilę
20:14skleić, bo [śmiech]
20:16chyba tutaj za dużo słów na minutę.
20:21Ja bym zjadł tylko te, które znam.
20:24Tak, ale no ja na przykład mam coś
20:25takiego
20:27wczoraj na vlogu też, jak chciałam wam
20:30nagrać jego vloga, nie wstawiłam go. Nie
20:33ma go, nie szukajcie.
20:35No nagrywałam wam i mówię tak, mam tu
20:38grzyba,
20:39jestem na 60% pewna co to jest,
20:45ale zabiorę go do domu. No ale bo ja też
20:47generalnie jak zbieram grzyby, to
20:49później są weryfikowane przez moją mamę,
20:52która ma grzyby, w encyklopedię w mózgu,
20:55także wiecie. A wy jeżeli nie wiecie to
20:57nie nie wierzcie, nie?
21:00Chyba, że macie taką takiego człowieka
21:02jak moja mama, który wam zweryfikuje
21:04tożsamość wszystkiego. [ __ ]
21:09no ludzie na spacerku o tej pozy bardzo
21:11fajnie, bardzo fajnie, zdrowe,
21:13approved.
21:17Ja na przykład palę w lesie, to się
21:19niweluje zdrowie i niezdrowie. Nie,
21:23jakby tak zdrowy spacer po lesie, ale
21:25jednak buszek wleci.
21:30Ale kondycję robimy
21:33fitness czy coś.
21:37Czekaj, zagłam 6 km po tym lesie.
21:39Pogrzało mnie ogólnie.
21:44Nie no, było dobrze. [parsknięcie]
21:46Patrzę tutaj, bo tutaj już mnie
21:51swifty fifty. Albo coś będzie, albo coś
21:53nie będzie. No to zawsze tak jest. Wśli
21:57albo będzie albo nie będzie.
22:00Dobra, idę tam, gdzie wczoraj tego
22:01właśnie
22:03piaskowego prawdziwka znalazłam.
22:09Skoro jest piaskowy, to jego
22:11występowanie trochę mi nie siedzi, bo
22:13piasku to tam za bardzo nie ma.
22:18Ale niech będzie,
22:20niech tak będzie.
22:26A tutaj w ogóle kury często rosną na
22:28ścieżce.
22:30Ja bardziej patrzę pod nogi niż na las.
22:35Czy to jest kura?
22:37Nie jesteś kulą, ty oszustko.
22:43W ogóle rydzę dużo jest ryzydzy, tylko
22:47że jest generalnie
22:49grzyb, który cię zabije i ryc. Jeden od
22:52drugiego różni się chyba tym, że ryc
22:55będzie płakał na czerwono, jak się go
22:57przetnie,
22:59a ten drugi na biało.
23:02W sumie nie wiem.
23:05Well, nie zbieram.
23:08Jak moi rodzice będą chcieli, to ja im
23:10powiem. Mówię: "Tak, tu masz se przyjdź,
23:13se zbierz,
23:15se określ. Tu ktoś coś odkopywał. Już tu
23:18ktoś był. Już mi grzybki będzie
23:20podpierdalał. Nie, że nada.
23:25O, a tu wczoraj były kury.
23:28Czy dzisiaj też mnie zaskoczą kury?
23:31Chyba nie.
23:34Widzowie, czy wy byliście już na
23:35grzybach w tym sezonie?
23:38Czy ktoś jest takim fanem grzybów jak
23:39ja? Czy ja jestem walnięta? Tak też może
23:44być.
23:47Porozmawiajmy.
23:49Póki co to ja gadam.
23:53gadam głupoty.
23:56Czy głupoty to raczej nie, ale
24:00se gadam do
24:03O, uwaga, demonstruję wam,
24:06bo zazwyczaj chodzimy tą ścieżką. Tu
24:09jest taka bardzo ładna ścieżka, nie?
24:12Ja wczoraj poszłam dalej i przed górką
24:15piaskową, którą tam trochę widać, takaz
24:19będzie bardziej widać, jest znowu jest
24:22takie rozwidlenie, nie? No i poszłam w
24:24kolejną
24:26i tam właśnie było milion panienek.
24:31Milion, [ __ ] nie, tam nic innego nieło
24:33tylko te panienki.
24:36A co to jest? Czym jesteś?
24:39Nie wiem, ale już ktoś cię wywał, to i
24:41tak cię ktoś wywał i zostawił, to
24:44znaczy, że jesteś, że cię nie chcieli.
24:55Wczoraj zjawiłam się tutaj z nadzieją na
24:58koziarki,
25:00bo zawsze tu rosły koziarki. No w tym
25:02roku [ __ ] ani jednego nie widziałam w
25:05ogóle przez cały las przeszłam. Ja ani
25:07jednego nie widziałam.
25:09No a znalazłam dokładnie gdzieś w tym
25:12miejscu tego prawdziwka, tego takiego
25:15piaskowego,
25:17więc dzisiaj chciałabym tutaj trochę
25:19połazić
25:20i tu już będzie bardziej fokus na
25:22grzybki.
25:23W ogóle napiszcie mi, wolicie oglądać
25:26mój ryj czy ziemię,
25:33bo mogę wam pokazywać
25:37ziemię.
25:39Nieemy zbierać grzyby online.
25:42No albo swój swój. Nie, już mi się kłak
25:44rozjebał. Nie, ja już tu widzę jak mi tu
25:46stczy.
25:49No i czemu czemu tutaj mają rosnąć
25:51piaskowe prawdziwki, jak tu jest trawa.
25:55Tu nawet piachu nie ma.
25:59Nie wiem. No ale kolega był tu w tym oto
26:01miejscu. Nawet widać.
26:04Go tak brzydko wywałam. Możecie mnie
26:06wyzywać. Brzydko go wyrywałam. No ale tu
26:09sobie był.
26:11Zakopiemy
26:14i próbuję naprawić swoje błędy.
26:17No widzicie gdzieś tutaj
26:20prawdziwkę, [parsknięcie]
26:23bo ja nie. A tu był dokładnie w tym
26:25miejscu. Jak tu jest ten papierek. Nie
26:27widzę ludzi, którzy śmiacą. Tu, tu se
26:30rosną.
26:40Wolicie oglądać mnie. Dobrze, to
26:41będziecie oglądać mnie.
26:44Będę bardzo dziwnie się wyginać
26:46prawdopodobnie,
26:48bo
26:50znajdowanie grzybów w trawie jest dla
26:53mnie trudne.
26:57Nie wiem, na przykład te czerwone
27:01e to nie są prawdziwki. To są chyba
27:03borowiki czerwone. [ __ ] wie co to jest.
27:07Nie pamiętam nazwy. Sorry.
27:10No te czerwone, które ja wczoraj
27:12znajdywałam
27:14to one rosły. Powiem wam tak
27:17nieprzyjemnie dla grzybiarzy, że to jest
27:20hit. One są w jagodach zakopane w ogóle,
27:25[ __ ] Także jak dostrzeżesz, to hit.
27:31Także
27:33jest szansa, że coś tam ominęłam.
27:36Wcale by mnie to nie zdziwiło.
27:40Dobra, spokojnym spacerkiem.
27:43O, a te są żółte.
27:45Może mamie zapytać o kolor żółty tych
27:48właśnie gatunków, o których wam
27:50opowiadałem,
27:54bo żółtych mi nie opisywała. Opisywała
27:57mi zielone, ciemnozielone, czerwone i
28:00jakie fioletowe. Ciężko siedzi. Co to za
28:03kolor?
28:07BTW. Ja muszę w ogóle znaleźć
28:10miejscówkę,
28:11gdzie ja se cupnę.
28:13Ja mam tak zawsze. Spokojnie, to jest
28:15normalne. Blondyna na grzybach musi se
28:18usiąść, posadzić dupę
28:21i przemyśleć plan działania.
28:24Mimo że ten plan działania nigdy się nie
28:25sprawdza, bo jestem kobieta zmienną być
28:28i mówię tak, dobra idziemy tu, tu i tu,
28:31a później ląduję w ogóle
28:33w drugim końcu
28:36świata. Tu jest panienka, ale ja ich nie
28:38zbieram. Ja już mam [ __ ] dość
28:39powczoraj. Pierdolę te panienki.
28:45Nie wiem czy to niemienki są czy
28:46panienki. To chyba są dwie nazwy, które
28:49używa się
28:51zamiennie.
28:53U nas się mówi panienki, ale słyszałam
28:55też określenie Niemki. Chyba, że to są
28:57dwa inne grzyby. A mam schizofreni sama
29:00sobie dopowiedziałam, że to jest ten sam
29:02grzyb.
29:05No ale to wychodzi na to, że tutaj nikt
29:06nie chodzi. O, znalazłam miejscówę,
29:09gdzie posadzę dupę. Mam drzewo, żeby się
29:12oprzeć.
29:14Zajebi
29:16teraz. Tak,
29:19ja dopiero przyszłam, nie? Wczoraj było
29:22spoko. Dzisiaj dzisiaj dopiero zaczęłam,
29:25bo tam na samym początku lasu to ja już
29:27nawet się zbytnio nie rozglądam, bo tam
29:29jestem codziennie i tam jak coś tylko
29:33się wyłania, to już zabieram.
29:36Ale tak, bo problem polega na tym, że
29:39chciałam iść w tamtą część lasu, czyli w
29:41tą, w którą w sumie idziemy.
29:44Tylko ja nie pamiętam, dokąd prowadzi ta
29:46ścieżka. Bardzo dawno nią nie chodziłam.
29:50Ja nie pamiętam dokąd ona prowadzi, nie?
29:53Więc bardzo nie chciałabym się zgubić,
29:55ani wejść na ulicę.
30:03Zagrażam w środowisku.
30:05Przykro mi. Póki co nie mam planach
30:07rzucić palenia.
30:09Na pewno będę chciała rzucić palenie w
30:12momencie, w którym będę starała się o
30:14dziecko,
30:16żeby nie zagrażać dziecku. I nie wiem,
30:18czy po tym wrócę do palenia, czy już
30:21przestanę.
30:23No to też zależy. No bo jeżeli mój chłop
30:25będzie palił w momencie, w którym już
30:28będzie wiecie
30:31dziecko wylezie ze mnie. Dziwnie to
30:33brzmi. By the way, ja chcę trójkę
30:35dzieci.
30:38O, tu się jakiś ptaszek wykluł.
30:40Patrzcie,
30:41są skolupki po ptasku.
30:47Super. Widzę skolupki, a gniazda nie
30:48widzę.
30:51Nie ma tu niczego, co przypominało
30:53gniazdo, ale jakiś ptaszek tu był.
30:57Albo nie wiem, jakiś wąż może się węże
31:00wychodzą. Węże z jajek. Nie mam schizzy.
31:04No to
31:06coś tu przyszło na świat. W każdym
31:09momencie razie
31:20zaczęłam trochę się nie dziwić faktem,
31:23że nikt tu nie przychodzi, bo jeżeli
31:25wczorajszy jeden ewenement grybi to jest
31:28wszystko, co tu rośnie,
31:30to mi się chyba również nie opłaca
31:32przechodzić tutaj.
31:35Nigdy tu nie chodziliśmy na grzyby z
31:36tych
31:39na spacer jest spoko. Ty że na spacer na
31:42przykład wiosną, a wiosną grzyby nie
31:43rosną.
31:52Dobra,
31:54ja wiem, że ta ścieżka będzie wychodzić
31:56na ulicę. Ja bardzo nie chcę iść ulicą.
32:01Już [ __ ] trochę nie wiem gdzie iść. A
32:04nie, poczekajcie, bo tam będzie ta górka
32:06druga, na którą w sumie koj ja bym
32:09chciała przejść. Dobra, przejdziemy.
32:11Wiem jak przejdziemy.
32:13Nik sens. Będziemy szli dobrze.
32:19Tak wynika z moich obliczeń.
32:24Zasiać grzybów.
32:27Nie wiem. You can try. Jakby ja [ __ ]
32:30grzybów nie, ja ja się nie znam. To
32:33prośba do leśniczego. [parsknięcie]
32:36Nie no, grzybów to raczej nie sieje. One
32:37się same,
32:40same se powstają.
32:44Ktoś zostawił.
32:46Co za śmieć. Wywał mi gołębia i go
32:49zostawił.
32:51Ja wyrywanych to nie biorę. No taki
32:54ładny był.
32:56Wy cwele i menele. Proszę nie wyrywać
32:58grzybów jak nie będziecie ich zbierać.
33:02Bo ja se ja tak to zabiorę.
33:05Tak to nie mam jak.
33:07Wyrwanych grzybów nie zbieram.
33:11Nieładnie tak robić. Boże mnie złapał.
33:19Było to jakiś muchom albo to w ogóle
33:21elegancki.
33:22I znowu panienki.
33:28Tuśnie ryc, ale nie będziemy go brali.
33:37Później będę małów nie ma. Nie tak. No
33:40tutaj gołąb jest, ale ktoś go wyrywał.
33:43To właśnie ryc, ale ryców nie zbieramy.
33:45Będzie blondyna narzekać, że [ __ ] nic w
33:47tym lesie nie ma. Nie no jak nie ma, jak
33:50jest. Tylko ty [ __ ] blondyna nic nie
33:51bierzesz.
33:56Moja babcia zawsze chodziła z kijkiem
33:59i zawsze jak była jakaś górka, gdzie
34:01mógł rosnąć grzyb,
34:04to ją rozgrzebywała.
34:11Ale w ogóle ładne ładne ten te ta część
34:14lasu. Dawno mnie tu nie było.
34:16My zazwyczaj tu wchodzimy tak na 10 m i
34:20wracamy.
34:35Wyś na czym rosną pieczarki?
34:39Co to za pytanie?
34:46No i słyszę las. No i [ __ ] przeszłam.
34:48No i gdzie była niby ta ścieżka? W
34:50sensie słyszę las. Ja pierdolę blondi
34:53odkleja. Słyszę auta, drogę. Blum blum.
34:57Nie las. lasu nie słyszę.
35:00To by było chore i do mnie gadał. Tak.
35:04No siema. Co tam?
35:09Słyszę brum brum. się auta.
35:12No ale nie było ścieżki. Oszukiści,
35:16oszukiści. Nie ma ścieżki.
35:19Tu się drzewo wyjebało.
35:22Spoko. Loko.
35:26Ja wiem dlaczego tutaj tak jest.
35:29Bo tu jest droga i tu przychodzą ludzie.
35:32O, bo jesteśmy bardzo blisko tej drogi.
35:37Gdzie jest moja ścieżka? W bok. Halo? Bo
35:40się wrzucę.
35:42Naprawdę dawno mnie tu nie było.
35:47Tu przychodzą ludzie, bo oni se tu
35:48wjeżdżają i sobie tu stają
35:51i oni tu przychodzą i oni mi tak [ __ ]
35:54sy w lesie robią.
35:57Wawimy tabliczkę. Teren prywatny. Nie
35:59włazić, [ __ ]
36:03By the way, ale ładny. Ale go nie
36:04bierzemy, bo już jest stary. Ale wam
36:06pokażę. Patrzcie jaki elegancki.
36:11Bardzo, bardzo ładny kawalek do wzięcia.
36:15To [ __ ] co to jest? A [ __ ] to wie.
36:22Czej gadać ciszej, bo ja was słyszę, a
36:24was nie widzę.
36:30Jaką mordy?
36:32Jest na krzycie. Tu jest las. Tu by
36:33cicho.
36:40Gdzie jest moja ścieżka? W bok, bo ja
36:41już wychodzę [ __ ] na ulicę.
36:44Czy ja ominęłam ścieżkę?
36:51Czy ja ominęłam ścieżkę? No przysięgam,
36:54że nie widziałam.
36:57Nie wiem. Blondy moment.
37:00My se wrócimy się.
37:03Powinna być taka
37:06taka droga w tym momencie w moje prawo.
37:08Nie,
37:18to są kulki.
37:20Ja jedną kupnęłam, ale one są jakieś
37:22[ __ ] blade.
37:24Ale to nie są te mod drzewiowe, bo tu
37:26[ __ ] nie ma dębów.
37:29Dziwne te kuje.
37:36Gdzie jest moja ścieżka?
37:39Oddajcie mi ścieżkę.
37:42Zajebali mi ścieżkę.
37:49Skąd jesteś dokładnie, to ci powiem, czy
37:51są.
38:00To chyba nie do mnie.
38:02Ale buja.
38:09Ja nie, ja ja się poddaję. Ja, ja was
38:11nie słucham. Widzowie, macie głupie
38:13pomysły.
38:19Ja się poddaję. Ja chcę [ __ ] ścieczkę
38:21znaleźć. Stąd wyjść. Nie chc. No nie
38:24wyjść stąd, ale dotrzeć do miejsca, do
38:27którego pierwotnie chciałam dotrzeć.
38:31Się zaraz wkurzę, to po prostu wejdę w
38:33las.
38:35Aczkolwiek tego to nie lubię robić
38:36bardzo.
38:38Łazić przez ten gąszczy.
38:41Po co łazić środkiem lasu, jak mamy
38:43ścieżki.
38:48Tak.
38:51Znaczy mamy ścieżki. No ja właśnie [ __ ]
38:53nie mam. Nie.
38:57Pamiętajcie, na grzybach trzeba chodzić
38:59wolno.
39:01Ja chodzę bardzo szybko.
39:03Chuja znajdę
39:07na drzewo. Wejdź.
39:09Jest jedno drzewo, na które często
39:11wchodzę, ale tam nie idziemy ogólnie,
39:14nie? Więc
39:16no sorry, no sorry, nie dzisiaj
39:22jest [ __ ] ścieżka.
39:24Bo już mniej złapie,
39:26bo ja tam doszłam do drogi.
39:28Czy, bo ogólnie
39:31jakby wam to przedstawić, las w tej
39:33części,
39:35do której chcę iść jest szerszy, a tutaj
39:37droga się zwęża.
39:42Well,
39:44tutaj jest bliżej droga niż tam, gdzie
39:46chcę dotrzeć. Dobra, pierdolaj. Wi co?
39:49Ja wchodzę w las.
39:51Ja mam wyjebane.
39:55Chodzę mu w las
39:59i uważać na pajęczyny. Teraz trzeba
40:07wyzywałam, że będzie gą.
40:09Właśnie widać ten gąż.
40:16się wyjebę i tyle z tego będzie.
40:26Co?
40:34Co?
40:38Ja się gubię w tych waszych
40:40waszych wypowiedziach. Nie,
40:43znaczy mi się wydaje, że wy gadacie
40:45między sobą, a nie do mnie.
40:50Przywiąziemy se na drzewku.
40:58Okej, dobra. Gadacie między sobą.
41:09Siedzę dupą na drzewie wyjebanym.
41:12Fajnie.
41:14Nie wiem co mam pociąć z własną
41:16egzystencją, bo by miała być ścieżka.
41:18Mnie ochujali mnie i nie ma ścieżki.
41:25A tam ktoś tupta albo jakieś zwierzę
41:27tupta, nie wiem. Coś se tupta. Tupta.
41:33Gdzie jest [ __ ] moja ścieżka?
41:40Tak przycięło, bo mi się [ __ ] włączył
41:42Google.
41:47Jak się każdy horror się zaczyna.
41:50Londyna siedzi na drzewie. Czy to, że
41:53tam coś tupta? Nie wiem. Mi się
41:55zajebiście siedzi na drzewie.
41:58Pozdro.
42:15Ale w ogóle ładnie tu jest.
42:18Polecajka,
42:21polecajka. Muszę was nogami złapać.
42:34Albo w ogóle zmienimy plan i pójdziemy
42:36tam, gdzie wiem, że grzyby są. Tutaj to
42:38nie wiem, czy są.
42:43Także możemy jeszcze zrobić tak, po
42:45prostu w pewne miejsce,
42:49bo ogólnie jak wchodzicie
42:51za moim domem prosto do lasu, jak się
42:53wejdzie, nie powiem wam gdzie. Nie
42:56zrobię takiej rzeczy. Nie będziecie
42:58wiedzieli,
43:00bo jeszcze podejdziecie pod dom i
43:02zaczniecie o 3:00 w nocy napierdalać
43:05jakimś nie wiadomo czym.
43:07No no
43:13[ __ ] nie będzie iść.
43:16No to za moim domem jak się wejdzie
43:18zaraz w las to jest tak. Po prawej
43:21stronie grzyby rosną, a po lewej nie. I
43:24właśnie dzisiaj weszliśmy w tą lewą
43:26stronę lasu.
43:28[ __ ] lewa strona. Jak to brzmi?
43:32Dzielę las na prawo i lewo i [ __ ]
43:36Prawica i lewica.
43:40Nie chcę tu iść.
43:43Jest jakieś przejście naokoło.
43:47Nie pcham się tam się posram. Idziemy
43:52naokoło.
43:54O, jaka dziura, [ __ ]
43:57Co tu się działo? Co to za dziura?
44:02Dziura
44:04zajebiście dziura.
44:08Niektórzy lubią dziury.
44:11Jak to się mówi, słuchamy, nie oceniamy.
44:15Dobra, jednak są tą.
44:19Dajcie mi się wydostać z tego, błagam.
44:21No jak już dotknę do duktu poprzecznego,
44:27to ja już se w życiu poradzę.
44:30Teraz [ __ ] nie radzę z drzewami.
44:34Drzewo, błagam, nie atakować mnie.
44:42Chodzenie po lesie.
44:44Tu, mam pajęczynę na lił.
44:55Bliski kontakt z pająkiem.
44:58Nie wiem czy z pająkiem, ale z pająkiem
45:00na pewno.
45:07Zaraz się tu połamie i będzie beka. Nie
45:10będę [ __ ] leżać i zdychać na streamie.
45:13Jak se [ __ ] nogę złamę chodząc po tych
45:15pistolonych haszczach.
45:19Dobra, mamy bardziej równy teren.
45:24Albo tu ktoś stworzył jakąś konstrukcję,
45:26albo Natura stworzyła taką konstrukcję.
45:30[parsknięcie]
45:31Oceniamy. Sztuka nowoczesna w skali od 1
45:33do 10. Jak wam się podoba?
45:38Myślę, że zajebiste.
45:41Od 1 do 10
45:448,5.
45:46O, to są te fioletowe, o których wam
45:47mówiłam. Tego nie zbieramy, bo albo
45:51dostaniemy sraki, albo umrzemy.
45:54Nie wiem, co grozi, ale na pewno złe
45:56rzeczy się wydarzą, jak ktoś to zeżra.
46:02E, mudo, a ty w Tajlandii masz grzyby?
46:05Chodzisz na grzyby?
46:07Nie mówię o takich na żadnej części
46:10ciała, tylko o takich grzybach w lesie,
46:12co rosną.
46:14Ty w Tajlandii ludzie nie znają takiej
46:18atrakcji.
46:21Ale mi pływa atrakcja. Chodzenie po
46:22lesie jak debil.
46:25Zaczyna
46:27wpasowuje się do mnie. Jestem blondynką.
46:29Ja jestem utożsamy znowu [ __ ] wlazłam w
46:31pajęczynę. Blond i uspokój się. W tą nie
46:34wejdę. Wychujałam pająka.
46:38No [ __ ] bo oni robią pajęcy idealnie
46:40na poziomie mojego ryja.
46:44Nie wiem, mój tata jak ma 1 80, jakby
46:47przeszedł to może by nie zajebał wyżej
46:50pajęczyną.
46:51Ja mam 169
46:54i pyk nie na linii leci pajęczyna.
47:02Zmęczyłam się. Nie wiem czy gadaniem czy
47:04chodzeniem, bo za dużo nie przeszłam.
47:07Będzie chyba gadaniem.
47:12E, [ __ ] krzaki. [ __ ] krzaki.
47:17A psik mnie krzaki stąd.
47:20Wąt ja se idę na czy ja dojdę do tej
47:24ścieżki. Czy ja już tu [ __ ] zbłądziłam?
47:27Jestem w centrum czarnej dupy. O,
47:32taki widok mnie satysfakcjonuje.
47:37Jestem za. Aprów, dzień dobry piękny
47:40panie.
47:42Przywitaj się z widzami.
47:46No i widzisz mój rage nagle spadł.
47:50Nagle jakoś mniej wkurwiona jestem.
47:52Musisz mieć rodzeństwo.
47:55Show me your rodzeństwo.
47:57Czekajcie, trzeba pac pac w głuchę
48:00zrobić.
48:01Zerwać takiego kolegę.
48:04Trzeba go obciąć.
48:08Mogę obciąć? Zakopać jego korzonka.
48:12Tego co się łobetnie.
48:17O, jaki zdrowy pan jest w ogóle.
48:21A nie żartowałam jednak [ __ ]
48:23żartowałam. Ha, funny joke. Dobra, my
48:26cię upierdolę cię tu, wiesz,
48:29po prostu cię tu ujebę.
48:32Dobra, zakupujemy,
48:35żeby więcej grzybków rosło.
48:39Klasa, klasa.
48:41I trzeba pana w główkę pocałować, żeby
48:44przyniósł więcej grzywków.
48:47Tak, piękny jesteś. Bardzo ładny.
48:50Podoba mi się.
48:52Dziękuję za uwagę.
48:55Kuba, gdzie masz rodzeństwo? Teraz mów
48:58mój nagle opadł
49:06i chęci do marszu dalej też opadły, jak
49:08już te [ __ ] przycupłam na dupie.
49:14Wiem
49:19domowo se chłop rośnie taki wyjebany
49:21duży. [ __ ] podoba mi się. Podoba mi
49:23się. Jednak chyba się zakoleguję z tą
49:25częścią lasu.
49:34[ __ ]
49:36Ursa. No ja muszę Bzka wziąć. Muszę
49:38uczcić grzyba.
49:47Podnieś dupę. Czas nie podnieść dupę i
49:50szukać lodstwa.
49:54O [ __ ]
49:56podniosłam dupę.
49:58Namierzamy [ __ ] snajper.
50:02Muszę zdjąć te okulary.
50:06Ja generalnie bez okularów chuja widzę,
50:09ale obecnie w okularach też chuja widzę,
50:11bo moje okulary mają filtr
50:13przeciwkomputerowy,
50:15filtr przeciw technologii, które
50:18zniekształcają mi strasznie kolory,
50:20wiecie
50:23i ten No gdzie masz [ __ ] rodzeństwo?
50:25Niuniuś zawołaj braci, siostry, ciotki,
50:29wujków.
50:31Ja całą rodzinkę chcę zabrać do domu
50:32dzisiaj. Dobra, wołaj, [ __ ]
50:36Au, au, głowa w betoniarce czy coś, nie
50:38wiem, [ __ ] wołaj.
50:45Mamy pierwszego gza,
50:48to nie ze stopy. Jest dobrze. O, jaki
50:50ładny pajączek był w ogóle. Patrzcie,
50:53chuja widać.
50:56A może, może widać.
50:59Nie, chuja widać tak naprawdę.
51:04Musicie mi uwierzyć na słowo, że to jest
51:05pająk. Nie, ta rozmazana kropka, którą
51:08macie, to jest pająk.
51:15YouTube się na mnie obraził.
51:17Wyjebało mia.
51:19YouTube strzelił focha, jak obracałam
51:21kamerkę.
51:24No nie włapi mi do do oka tą muchą.
51:33Ja chcę rodzeństwo grzyba.
51:37Nie uwierzę w to, że był samotnym
51:39grzibem.
51:42Musisz mieć familię,
51:44bo ja twoją familię też chcę zajebać do
51:46domu.
51:49Ale mi [ __ ] wchodzą w oczy, mi wszystko
51:51włazi, [ __ ] Ja pierdolę,
51:55jak zam okulary to nagle tarcza.
51:58Tak słabo
52:22pierdolę,
52:25jeszcze mi coś w oko wpadnie.
52:28Fajnie by było jakby był to grzb, a nie
52:30[ __ ]
52:32muchy obale inne chuje moje dzikie wąże.
52:38Dobra, wiecie co?
52:40Ja mam plan.
52:42Idziemy na miejscówkę, gdzie
52:43odnaleźliśmy kolegę.
52:47Tu kolega był. Ja tu pierdolnę koszyk.
52:50Zostawiam. Będę go widziała chyba. Do
52:54koszyka se pierdolę okularki.
52:57jeździ
53:00jak się mówi JD jest dobrze.
53:03Drugiej wersji wam nie podam
53:09i będziemy tuć takie kółeczka
53:12zataczać zataczać to się można jak się
53:14jest najebanym.
53:18By the way, odnalazłam ścieżkę tą do
53:20której zmierzałam. Tu już jest
53:22ścieżynka.
53:26Znaczy
53:28odnalazłam z pomocą.
53:31Dlaczego?
53:33Dlatego, że to ludzie przed chwilą pali,
53:35a ja jak debil gadam do telefonu. No
53:37jest git.
53:41Wszystko jak trzeba. Wszystko na
53:42miejscu.
53:44Myślę, że nikogo to nie zdziwi. Jestem
53:48taktać tu,
53:51[ __ ] No wjebało mi się coś do Kapidia.
54:00To jest jakiś suchy las.
54:03To mnie dziwi, że znalazłam tu grzyba.
54:06Grzyby raczej nie lubią lasów,
54:11a moje oczy nie lubią wszystkiego, co tu
54:13lata i mi się do oczu wpierdala.
54:18Dobrze.
54:19Nie wiem na ile metrów się szuka
54:21grzybów.
54:24Będziemy robić kółeczka.
54:27Będziemy chodzić tu
54:30i z powrotem. W sumie
54:34dlaczego kilka razy? Dlatego, że
54:35blondyna jest ślepa.
54:39Musicie mi to wybaczyć.
54:42Się urodziłam.
54:44Nie no, ale pierwszy grzyb w dniu
54:46dzisiejszym.
54:48Zaskoczenie pozytywne. Podobało mi się.
54:51Oby tak dalej. Grzeczny las,
54:55[ __ ] Grzeczny las. Bardzo
55:01grzeczne oczy. A
55:07dobra, pizgam tam koszyk. Nie wiem,
55:08gdzie on jest w tym momencie.
55:11[ __ ]
55:14Koszyk jest najmniej ważny. Ja tu idę
55:16chyba grzybów szukać.
55:19Jak zobaczyłam, że wbierające kurki
55:20kosztują pierdolone
55:23100 zł za kilogram,
55:26to ja ja swój biznes kręcę, nie? Ja wam
55:29sprzedam kulki za pięć dych za kilogram.
55:34Macie taniej pająk. Idziemy, idziemy
55:37naokoło, bo pająk.
55:41Poninka, Zukinka,
55:44paninek niezbierany
55:46poaz en to mówię.
55:49Halo, Gzip, gdzie masz rodzinę? Where is
55:52your family?
55:55Where is to my [ __ ] koszyk?
55:57W tym momencie to tam są okulary za 1200
56:02zł, że mi się nie podoba taka opcja.
56:09Dlaczego grzib jest samotny? Gzb musi
56:11mieć rodzinkę. Będzie smutnym grzibem.
56:24Znalazłam grzibową rodzinkę.
56:28Grzibowa rodzinka.
56:30Malutka,
56:32ale rodzinka.
56:34Dobrze, dobrze. Podoba mi się. Tylko
56:36[ __ ] gdzie jest mój koszyk?
56:42Ale co tam szczekasz, psie? Nie
56:43szczekaj. Gdzie jest mój koszyk?
56:48Gdzie ja go pierdolę? Gdzieś tu powinien
56:50być.
56:56W życiu tyle rzeczy na lią nie miałam,
56:58[ __ ] Ja w tym lesie dzisiaj nie
57:00sięgam.
57:02Nie ma koszyka. Zajebali.
57:06Ktoś się nie bał i zajebał. Nie no, jest
57:10żik.
57:14Czy kogoś nastraszyłam? Myślę, że nie.
57:20Dobra, ale nie podoba mi się. Za mała ta
57:22rodzinka. Ja potrzebuję więcej.
57:25Daj mnie więcej tego.
57:28Są takie małe. No
57:31takie maleństwa to
57:35na raz połkniesz, nawet nie poczujesz.
57:37Bardzo dziwnie to brzmi. Teraz co
57:39powiedziałam.
57:42Dobrze,
57:43bardzo dobrze.
57:46I teraz idziemy w tą stronę.
57:55O [ __ ]
57:59Ej, no ja żądam takiego wielkiego jak
58:01był ten pierwotny. Nie gram. Dajcie mi
58:04takiego [ __ ] grzyba. Ten gręż się [ __ ]
58:07potkniesz na niego jak go nie zobaczysz
58:10wyjedziesz na głupi. Dajcie mi takiego
58:12wielkiego
58:15moje żądania do lasu. Dzień dzisiejszy
58:19wielkie grzyby poproszę.
58:29Bardziej na suchy teren, bo one tu jak
58:31są walhce to nie chcą przyjebane grzyby.
58:34Upo grzyby.
58:39Bardzo pan jest ładny, ale pana [ __ ]
58:40nie zabieramy, bo pan jest trujący. Nie
58:43chce syraki.
58:45Slaka dzisiaj nie jest planowana.
58:52Czy można w ogóle planować [ __ ]
58:53sraczkę?
58:55Dziwne rzeczy.
59:04Dawać mi [ __ ] grzyby.
59:06A wy ludzieć stąd, bo to jest moje
59:08miejsce. Proszę se [ __ ] iść. Będziecie
59:12pajęcna.
59:14Będziecie mieć grzyby.
59:16Byłam tu pierwsza.
59:24Nie ma.
59:27No nie ma.
59:29Trzy grzyby tylko.
59:31Halo, lesie. No
59:34i tu jeszcze dwa takie maleństwa.
59:37Maliństwa takie mi dajesz. O, dobra,
59:39żartowałam.
59:41I have the next one.
59:46Hiumano. Kolano.
59:49Kolejny.
59:52Dobrze, dobrze, dobrze.
59:54Idziemy dalej.
59:59No i mi się kurde podoba. Takie rzeczy,
1:00:03takie rzeczy mi się podobają.
1:00:05Pająk przed moją twarzą mi się nie
1:00:07podoba.
1:00:09obejdziemy
1:00:11sposobem.
1:00:12Chyba się piasekwił.
1:00:19What happen dog? Czemu krzycisz?
1:00:24Czemu krzywicisz? Kto cię ksiwdzi? Ja
1:00:27cię ulatuję. Chodź do mnie, ja cię
1:00:29zwielć do domu. Nie weź tam tych ludzi.
1:00:32Zagrać ich.
1:00:34Zakopiemy zwłoki.
1:00:36Jesteśmy w lesie. Ale miejsce się nie
1:00:38chodź do mnie, ja cię, ja cię uratuję.
1:00:42Nie krzyczuję.
1:00:44Obiecuję.
1:00:46Byśmy się wyrwę,
1:00:48powiedz mi, że jest pojebało
1:00:51czy coś.
1:00:54Ja cię uratuję.
1:00:55Mam nóż. Będę cię bronić.
1:00:59Nóż do grzybków to raczej grzyby zbyt
1:01:00dużej nikomu nie zrobię, ale będę cię
1:01:03bronić.
1:01:04Nie można przyjść obojętnie, bo wobec
1:01:08pieska, który szczeka o pomoc.
1:01:12Spodziewaliście się, że powiem, że prosi
1:01:14o pomoc? Pies szczeka, nie mówi.
1:01:17Dobra, fokus jakiś złapał na te grzyby.
1:01:20Ja już nie wiem. Blondy odkleiło. Blondy
1:01:23[ __ ] grzyb moment i [ __ ] Blondy nie
1:01:26ma. Grb moment.
1:01:30To jak w ogóle mega blisko ścieżki.
1:01:33To jest dla mnie hit, bo ja naprawdę
1:01:38no nie będę wam pokazywać od tych ludzi.
1:01:41Ty trochę nie wypada,
1:01:43żeby wam pokazywać jakiś randomowych
1:01:46ludzi, którzy se tu przyszli potuptać po
1:01:47lesie. Ja będę ich rę pokazywać [ __ ]
1:01:49publicznie, nie tak średnio.
1:01:53No ale musicie mi uwierzyć na słowo, że
1:01:55to zaraz obok jest ścieżka. Skąd wiem?
1:01:57Bo widzę, że ludzie tują.
1:02:02Matko, [ __ ] wyjebę się, zabiję się.
1:02:07No i znowu zgubiłam koszyk. Blondy
1:02:10moment. [ __ ] tam ten koszyk. Ja tu
1:02:12grzybów [ __ ] szukam. A nie [ __ ]
1:02:14koszyk.
1:02:15Pierdolę koszyk. Najwyżej się kupi nowy.
1:02:20Okulary w domu zastępcze mam. Trochę mi
1:02:23picia szkoda, bo jak tyle napierdalam
1:02:25jęzorem,
1:02:27mi się trochę pić chce.
1:02:30Zmierzamy w złym kierunku, bo tu już
1:02:31jest mokry las. Mokry las. A ja
1:02:33potrzebuję suchego.
1:02:36[parsknięcie] Ale ładnie pachniesz.
1:02:38To jest koziarek, tylko wersja baby.
1:02:44Tamto, co znalazłam pierwotnie, to nie
1:02:45był koziarek,
1:02:48tak na moje oko. Chociaż ja się znam jak
1:02:52ślepy na grzybkach. Nie, taki rzecik
1:02:55sytuacyjny.
1:03:00Bo wiecie, ślepy grzybków nie widzi.
1:03:04Bardzo śmieszne.
1:03:06Gdzie jest [ __ ] koszyk?
1:03:09Dobra, idziemy. Idziemy bliżej brzegu,
1:03:13bo koszyk na pewno pierdolam bliżej
1:03:14brzegu.
1:03:17Ładny gołąb z ciebie, ale cię nie biorę.
1:03:19Ja dzisiaj po takie cuda przyszłam.
1:03:21Widzisz takie? [ __ ]
1:03:25nie no, jak będą takie naprawdę ładne
1:03:27gołąbki, to bogę je zbierać,
1:03:30o ile pędzej się nie zajebę w tym lesie,
1:03:32[ __ ] chodząc po tych haszczach.
1:03:35No te gołębie to są takie, że ja jest
1:03:37trochę powątpiewam w ich jadowitość
1:03:41jadowitość
1:03:44gołębi. O, by the way, tu jest koszyk.
1:03:47Jadalność Londyna, wysławiaj się.
1:03:50Dlaczego? dlatego, że są takie
1:03:54nienaturalnie zielone,
1:03:56bo ani nie jest to blady zielony,
1:03:59ani nie jest taki ładny zielony. No nie,
1:04:01nie wiem jak wam to powiedzieć.
1:04:04Nie wiem jak wam to wytłumaczyć.
1:04:06Przepraszam.
1:04:08Bierzcie na poprawkę mój kolor włosów.
1:04:11Dobra, lecisz w do koszyczka.
1:04:17Ale bym chciała coś takiego Big
1:04:20Brothera, jak był ten pierwszy. Halo,
1:04:23masz duże rodzeństwo.
1:04:28Siadam chwilę na dupie.
1:04:31Siadam chwilę na dupie. Jestem póki co
1:04:34jestem ukoncentrowana. Wy raczej nie.
1:04:40Powiedz kiedy dzwonisz po stry cię
1:04:42znaleźli. Powiem ci tak. Wiem gdzie
1:04:44jestem. Jest git. Ale dziękuję, miło mi.
1:04:49A się pytałam, czy czy w Tajlandii też
1:04:52chodzicie na grzyby, ale
1:05:02uważaj pająk. Wiem.
1:05:10Kiedy zaczniemy grabić liście na czas?
1:05:14Kiedy challenge zliczenia [ __ ] wiesz co
1:05:18challenge z liczenia drzew w lesie to
1:05:20bym raczej wygrała, bo poszedłem [ __ ]
1:05:23do leśniczego i zapytała się o populację
1:05:25na przykład dębu oni mają tam liczby,
1:05:30bo oni wycinają i oni zapisują które
1:05:32drzewa wycinają z której części lasu i w
1:05:35ogóle
1:05:37tu ja teraz uwaga kochani
1:05:42ja wiem że 30 stopni. Ja wiem, mi też
1:05:44jest gorąco, ale to nie chodzi o to, że
1:05:47że jest gorąco. Ja mam bluzę dlatego, że
1:05:52ja już w tym sezonie miałam osiem
1:05:53kleszczy.
1:06:00Chodzi tylko o to, nie bluza jest
1:06:03przeciw kleszczą, a nie dlatego, że mi
1:06:05[ __ ] zimno. Ja wiem, ja też się gotuję
1:06:08wewnętrznie tutaj.
1:06:11Uwaga, jesteśmy w miejscu, gdzie
1:06:14znaleźliśmy tego oto pięknego pana.
1:06:17Bardzo ładny. I teraz trzeba jakieś
1:06:21[ __ ] rytuały zapierdolić, żeby było ich
1:06:23więcej. Grzybie, przynieś mi swoją
1:06:26rodzinę.
1:06:29Zapierdala po tobie jakiś owad.
1:06:32Wypierdalaj.
1:06:34Przynieś mnie rodzinę
1:06:38czy coś. Nie, nie wiem. Jak się woła
1:06:40grzyby? Kici, kici, [ __ ] Dobra,
1:06:43odkładamy go, bo jeszcze go [ __ ]
1:06:44zniszczę, zanim go do domu doniosę. Ale
1:06:46jest bardzo ładny i bardzo suchy.
1:06:49Czyli grzybki lubią rosnąć na suchym.
1:06:53Dosłownie patrzcie tu, tu jest miejsce,
1:06:55z którego go wyjęłam. Podkopałam to,
1:06:59zakopałam tą grzybnię, żeby się wiecie
1:07:01ładnie rosło.
1:07:11Chyba dziewię nagrywam. A dzięki. Ja ja
1:07:13po prostu wysłam z widzami na świeże
1:07:15powietrze. Jak ci nie pasuje to
1:07:17wypierdalaj. Nic ci nie każe, żebyś z
1:07:19nami siedział. My se to spędzimy czas
1:07:21razem pozytywnie, bez żadnych
1:07:23negatywnych emocji.
1:07:25Pokazałabym ci drzwi, ale jestem w
1:07:27lesie. W lesie nie ma drzwi.
1:07:30Kto by się tego was spodziewał. Także
1:07:33musisz znaleźć sobie sam drzwi i
1:07:35wypierdalać.
1:07:36No dziękuję za uwagę.
1:07:41No grzybie, przynieś mi kumpli, bo się
1:07:43zaraz wkurwię na ciebie i cię tu
1:07:44zostawię. Nie no, w życiu [ __ ] mnie
1:07:47chyba musiało porządnie odkleić, żebym
1:07:49takiego [ __ ] pięknego kolegę zostawiła
1:07:52w środku lasu tylko dlatego, że jest
1:07:54samotny. Co to [ __ ] jest? [ __ ] wie, ale
1:07:58tego nie biorę.
1:08:00Określanie gatunku grzybów jest
1:08:04No ja się na tym nie znam. Jezu, dobra,
1:08:07bo ja lepiej bez tych okularów widzę niż
1:08:09z nimi.
1:08:11Dia chuja widzę i tak i tak.
1:08:14Tylko, że w okularach widzę trochę
1:08:17lepiej, chociaż są za słabe już.
1:08:22Natomiast bez nich widzę lepiej, dlatego
1:08:24że one mają te [ __ ] filtry przeciw
1:08:26komputerom,
1:08:28filtr przeciw technologii.
1:08:31Ja się bronię od PNG.
1:08:34Sorry, sorry, myślałam. Bronie mnie się
1:08:38[ __ ] pająk. Wypierdalaj. Ja jeszcze sam
1:08:40[ __ ] Ja wiedziałam, że on tu jest.
1:08:44Blondie, pamiętaj co robisz zasną
1:08:47egzystencją.
1:08:51Dobra, idziemy dalej.
1:08:54[ __ ] znowu pająk. No ja pierdolę, las
1:08:57nie chcę.
1:08:59Ja ogólnie nie mam nic do pająków, ale
1:09:00ja nie chcę niszczyć miejscówek swoich
1:09:03zamieszkania. Nie, se
1:09:08wybudowały, to niech przeżyją teraz. Czy
1:09:11tu jest grzyb?
1:09:13No jest [ __ ] ale no taki trochę do
1:09:15cipy, nie?
1:09:19Wiesz co, to ja cię znowu zasłaniam,
1:09:22[ __ ] ci w dupę i zapominamy o twojej
1:09:25egzystencji.
1:09:27Idziemy dalej.
1:09:29Takich grzybów ja nie chcę. No ja
1:09:32pierdolę. No czy ja mogę gdziekolwiek
1:09:35wyjść stąd? [ __ ] tu będzie co chwilę
1:09:38na mnie na li coś wychodziło. No pojebie
1:09:41mnie zaraz.
1:09:43Uwaga.
1:09:45Grzyby lubią rosnąć
1:09:48przy korzeniach.
1:09:50Dlatego trzeba oglądać każde drzewo.
1:09:53Znaczy te grzyby, które ja akurat
1:09:54znajduję. Nie
1:09:58przynajmniej w tej części lasu, bo nie
1:09:59zawsze tak jest. Grzyby są [ __ ]
1:10:01bardziej zmienne niż kobieta w ciąży.
1:10:04Oglądamy drzewa.
1:10:07Puść mój kaszyk. Puść mój kaszyk.
1:10:12Jezu, was nie pojebie na tym streamie.
1:10:14Jestem bardziej pierdolnięta niż zostawa
1:10:15przewiduje. [ __ ] drzewa oglądam. Dzień
1:10:19dobry. Masz grzyba? Nie, to spozalaj.
1:10:23Blondi moment. Sorry,
1:10:25ja już się napaliłam po prostu. Wiecie,
1:10:27już jednego grzyba znalazłam. Teraz
1:10:28[ __ ] gdzie jest więcej?
1:10:33Powinnam zostać standuperką. Nie
1:10:36dlatego, że jestem śmieszna, tylko
1:10:38dlatego, że jestem na tyle głupia, że
1:10:39ludzie i tak by się śmiali.
1:10:43To jest kuźwa plan na biznes.
1:10:55Co teraz
1:10:57[parsknięcie] się [ __ ] was pytam,
1:10:58widzowie, co teraz? Gdzie idziemy?
1:11:01Wypierdalaj.
1:11:03Nie mam okularów. Jakbym miała, to by
1:11:04mnie trochę to jebało, czy mi coś na jej
1:11:07wyskoczy, czy nie. Ale jak nie mam
1:11:08okularów, to mnie trochę to nie jebie,
1:11:10bo mi wchodzą rzeczy do oczu. A moje
1:11:13oczy nie lubią, jak mi coś [ __ ] wchodzi
1:11:14do ocza,
1:11:19ale ci [ __ ] ślimaki obżarły.
1:11:24Biedny
1:11:27został zeżarty.
1:11:30By the way, widzowie, [ __ ] idę uśmieć
1:11:33na dupę.
1:11:34Zrobiłem sobie dłuższą przerwę na
1:11:35siedzeniu na na drzewie. Będę
1:11:39obserwować.
1:11:41A dzień dobry. A pan drzewo ma? Masz pan
1:11:43coś? Powiedź BTF. Jesteś drzewem. Dawaj
1:11:46grzybki. Dobra, kontynuując.
1:11:54Co? Gówno.
1:12:02Muszę zawołać moją mamę na streama i
1:12:04pokazać. Mamo, patrz, mam grzyba.
1:12:10Muszę się zesrać i tak chodzić.
1:12:13Jakie grzyby szukasz?
1:12:16Ogólnie tak.
1:12:18Zademonstruję ci, co posiadam obecnie w
1:12:20swojej kolekcji.
1:12:26Jak mi [ __ ] uda się go wyjąć. Ktoś mi
1:12:29tu łazi. Proszę wypierdalać. To jest mój
1:12:31las. Idź se [ __ ] stąd.
1:12:34Mamy koziareczki sztuk trzy. Ten jeden
1:12:36to jest taki babiczek, ale jest
1:12:38przesłodki i zabieram. I są zdrowe,
1:12:41także approved.
1:12:43I to chyba nie jest kozialek. A jeżeli
1:12:47może być koziarek w sumie,
1:12:50bo jak patrzę na ogonek to wygląda jak
1:12:52koziarkowy.
1:12:54No to cztery koziarki. Ten jest w ogóle
1:12:56giant.
1:12:58Ten jest giant. Ten był pierwszy.
1:13:03Dobra być, bo, bo się pają zaczyna
1:13:05robić. Tak. I chodzę ogólnie
1:13:09na suchym lesie. Ja w ogóle miałam w
1:13:11planach iść na drugą stronę ulicy, bo
1:13:13jakby
1:13:15może nie wiecie, może wiecie,
1:13:18jak macie moją chatę, to jest obok ulica
1:13:20i za moją chatą jest las, w którym
1:13:23obecnie jesteśmy. I po drugiej stronie
1:13:26ulicy za chatkami rodzinki jest znowu
1:13:30las i chciałam iść właśnie do tego lasu
1:13:32po drugiej stronie ulicy. Taki miałam
1:13:34plan pierwotny. No ale na razie to
1:13:36jestem tu.
1:13:38A st trwa godzina 14, więc około od
1:13:40godziny jestem w lesie, bo jeszcze
1:13:42żarłam banana i białam leki.
1:13:47No i tak się zastanawiam, czy jeszcze tu
1:13:52zataczać te kółka, skoro wiem, że tu coś
1:13:54rośnie, czy już zmierzać w dalszym
1:13:57kierunku? No chyba zostaniemy tu, nie?
1:13:59Na razie.
1:14:01Tylko wygodniej mi się chodzi, jak
1:14:03pierdolnę gdzieś koszyk i robię kółeczka
1:14:05wokół tego koszyka. No z drugiej strony
1:14:07ja jestem niepoczytalna. Ja sama nie
1:14:09wiem co ja będę robić za 5 minut. Czyli
1:14:12zaraz mi odjebie, nie pierdolnę się na
1:14:13ziemi i stwierdzę, że idę spać. No
1:14:16jestem człowiekiem
1:14:19nieprzewidywalnym nawet sama dla siebie.
1:14:24Tu coś rośnie.
1:14:26Ale perfidnie kopnęłam. Chciałam zgarnąć
1:14:29liście. Nie spodziewałam się, że aż tak
1:14:31blisko tych liści będą grzyby, ale nie
1:14:34były jadalne. No ale pednie jednak
1:14:36zrobiłam kuku grzybko. Przepraszam
1:14:38grzybki.
1:14:39W sumie [ __ ] wam dupę. Nie no, jak nie
1:14:42jesteście jadalne, to i tak was nie
1:14:44zaborę.
1:14:45Nie no, może tu się trochę potoczę jak
1:14:48alkoholik będę się toczyć. Nie no, może
1:14:51się trochę pokręcę. To jest lepsze
1:14:53określenie. No ale jednak no i tak
1:14:55chciałabym
1:14:57iść do punktu docelowego, do którego
1:14:59dzisiaj chciałem iść.
1:15:01Ten las miał być tylko takim przejściem,
1:15:05dlatego że nie wiem gdzie jest ścieżka,
1:15:07którą miałam podążać. Zgubiłam ścieżkę.
1:15:10Dobra, ogólnie chcę iść do tamtego
1:15:11dużego drzewa.
1:15:13Idziemy do dużego drzewa.
1:15:16Nie wypierdalając się bardzo.
1:15:19Mamy duże drzewo. Dzień dobry. Duże
1:15:21drzewo. Masz grzyba?
1:15:25Boże, jak to brzmi. Masz grzyba.
1:15:31Duże drzewo nie ma grzyba.
1:15:33Nie wiem, czy to dobrze, czy nie.
1:15:36Czy wiecie no grzybnia chyba jest z tego
1:15:38co kojarzę w całym lesie, ale nie
1:15:41owocuje w całym lesie. Zaraz się [ __ ]
1:15:44nadzieję na coś, wyjebieę, zdechnę i
1:15:47będę tu umierać.
1:15:50Fajnie.
1:15:54Miałam w ogóle iść w drugą. Ta
1:15:56pajęczyna.
1:15:58Miałam iść w drugą stronę.
1:16:01A znowu lezę nie w tą stronę, w którą
1:16:02miałam iść.
1:16:06Dobra, ale tak też się zadziało z
1:16:07znalezieniem grzyba. Ja miałam iść
1:16:09gdzieś, poszłam gdzieś indziej niż
1:16:11miałam iść. Znalazłam grzyba, więc ja
1:16:15idę przed siebie. Będzie mnie nogi
1:16:17prowadzą.
1:16:19Dzień dobry. Kim jesteś?
1:16:24Nie wiem, nie zidentyfikuję twojej
1:16:25tożsamości, aczkolwiek wiem, że cię nie
1:16:27zabiorę, bo wyglądasz jakbyś miał zabić
1:16:30mnie i moją rodzinę.
1:16:32Nie, nie jest to kulka, widzowie, to nie
1:16:34jest kulka. Nie mówcie, że to jest
1:16:37kulka, bo to nie jest kulka.
1:16:39Kury są inne.
1:16:42Też jestem inna. Zobaczymy.
1:16:45Tutaj mamy jakieś huby drzewne czy chu
1:16:48wie co.
1:16:50Czekaj, są chuby drzewne, a tu nie ma
1:16:51drzewa.
1:16:53To na pewno nie są huby.
1:16:59Zrobimy tak. Zbiemy to kółeczko
1:17:03i się wylicimy.
1:17:05[ __ ] dziewa mnie pokonują. Las już
1:17:08mnie nie chce. Jak na za dużo
1:17:10pierdolisz, idź sobie.
1:17:13Gdzie miałam iść? Chuję. Teraz to już
1:17:16sama nie mam iść.
1:17:20Teraz ja już nie wiem w jakim momencie
1:17:22mojego kółeczka jestem.
1:17:29W każdym bądź razie i tak mieliśmy
1:17:31zmierzać w tamtym trunku. [ __ ] najwyżej
1:17:33przejdę 10 razy to samo miejsce. Nie no,
1:17:37co się zrobi? Tu jest dziura, ale to nie
1:17:39jest ta dziura, którą wam wcześniej
1:17:41pokazywałam. Pająk, wypierdalaj.
1:17:47Także,
1:17:49a, bo chciałam jeszcze zobaczyć, bo tam
1:17:51był jeden zip
1:17:53i miałam do niego podejść i zobaczyć,
1:17:55czym jest. Teraz to już [ __ ] nie wiem,
1:17:57gdzie był.
1:17:59Nie odwzoruję swojej trasy.
1:18:03Mój iloaz inteligencji mi na to nie
1:18:05pozwala. Jest zbyt niski.
1:18:09[ __ ] mi pierdolę te pajęczyni.
1:18:12Ale tu w ogóle nie wiem, jakieś tornado
1:18:13[ __ ] przeszło. Co tu tyle powalonych
1:18:15drzew?
1:18:18Trzeba zgłosić leśniczemu, bo to tak nie
1:18:20może leżeć sobie.
1:18:22W sensie
1:18:25no może, ale
1:18:28te drzewa one są wyjebane, ale one mają
1:18:30liście i kwitną, nie? Także trzeba coś z
1:18:33tym zrobić.
1:18:36Tu jest wielki żółty grzyb. Wielkiego
1:18:38żółtego grzyba nie zabieram, bo jak już
1:18:40wspominałam dzisiaj po raz 500 nie chcę
1:18:43sraki.
1:18:45To nie jest mój cel na dzisiaj.
1:18:50Nie mordujemy dzisiaj nikogo, ani
1:18:52siebie.
1:18:54O, ja dole wiem gdzie jestem, bo to jest
1:18:56to drzewo, co ma kropkę. Widzowie, punkt
1:18:58odniesienia.
1:19:01Punkt odniesienia.
1:19:03Drzewo ma kropkę.
1:19:06Drzewo ma kropkę. To jest punkt
1:19:08odniesienia. Ja już [ __ ] koło tego
1:19:10drzewa byłam dzisiaj, tylko ja byłam
1:19:12później dalej kawałek, a tutaj nie
1:19:14szłam, bo stwierdziłam, że teren jest
1:19:18nieprzystosowany. Dalej się z tym
1:19:19zgadzam, ale toaz sobie przyjdę, bo
1:19:23w moim mózgu jest tak grzyby [ __ ]
1:19:25pająk. Pierdolę, jednak nie idzie tutaj.
1:19:29Kubiec zną być.
1:19:35O, patrzcie, poznajecie?
1:19:38Gdzie to [ __ ] jest? Gdzie to jest? Tu,
1:19:42tu jest to, co ocenialiśmy sztukę
1:19:44nowoczesną. Nie no, pozdrawiam. Już
1:19:48wiemy, gdzie jesteśmy.
1:19:52Już wiemy, gdzie jesteśmy i sporo się
1:19:53cofnęłam względem tego gdzie byłam.
1:19:57Ale dzię
1:19:59okej,
1:20:00idź okej, bo ja szukam [ __ ] koziarków.
1:20:03Chodźcie do mnie dzieci moje.
1:20:07Wezmę was do domu i was [ __ ] zeżrę.
1:20:10Znaczy prawdopodobnie nie ja,
1:20:15ale ktoś z mojej rodzinki was opierdoli.
1:20:18Także zapraszam, zapraszam. Będziecie
1:20:20bardzo smaczne,
1:20:22gotowane, smażone, [ __ ] w zupie,
1:20:24jeszcze nie wiem, ale bardzo smaczne.
1:20:28Tak się wypierdolę. Jezu, jaki ten
1:20:29koszyk się ciężki zrobił. Ja nie wiem,
1:20:32czy to jest moje zmęczenie.
1:20:37Pewnie tak, bo wcale te grzyby tyle
1:20:39[ __ ] nie ważą. No błagam was, cztery
1:20:40grzyby.
1:20:42Blondi, bez przesady,
1:20:47bo ja nie wiem, czy mam tu dostawać, jak
1:20:49tu teraz już mało co widzę. Nic nie
1:20:52widzę w sumie.
1:20:54Czy mam iść dalej?
1:20:56Co mam począć z własną egzostęcem?
1:21:03Widzowie, co robimy?
1:21:05Zostajemy tu i zataczamy jeszcze jakieś
1:21:07kółeczka w poszukiwaniu grzybów.
1:21:10Czy idziemy dalej? Tam gdzie w sumie
1:21:13miałam iść z początku.
1:21:16Napiszcie mi, bo ja w sumie nie wiem, no
1:21:18bo
1:21:20znalazłam tu cztery grzyby. No ale też
1:21:22tak [ __ ] chodzę w tą i z powrotem nic
1:21:24tu już więcej nie ma. Nie wiem czy jest
1:21:27sens
1:21:28[ __ ] łażenia i marnowania czasu trochę.
1:21:30Nie
1:21:32wydaje mi się, że to co już miałam
1:21:33znaleźć to znalazłam. Nie wiem.
1:21:37Uważaj na kleszcze. Spoko. Psikałam się
1:21:40sprayem, który i tak nie działa.
1:21:43W sensie on działa, ale
1:21:46mnie kleszcze kochają bardziej niż
1:21:49normalnych ludzi.
1:21:51Nie wiem. Idziemy dalej, czy jeszcze mam
1:21:52tu zostać i pokręcić się trochę?
1:21:56No bo w sumie no no serio no nie wiem
1:22:05z jednej strony spoko. Może coś ominęłam
1:22:07i teraz to znajdę,
1:22:09a z drugiej strony, jeśli mam łazić 5000
1:22:11razy tą samą drogą i dalej nic nie
1:22:13widzieć. Pająk, pająka nie widziałam,
1:22:17to wolałabym mieć drugą część lasu, w
1:22:19której
1:22:21jakby pierwotnie miałam się dzisiaj
1:22:23znaleźć, nie?
1:22:25Taki miałam plan,
1:22:28że tam chciałabym tuptać.
1:22:31Tam też powinny być grzyby, tylko tam
1:22:32[ __ ] moja rodzina zapierdala i
1:22:35przychodzi i akarnie zbiera. Ja chodzę w
1:22:38miejsca, w których oni nie chodą.
1:22:43Nie wiem. Podejmujcie decyzję. Czekam na
1:22:45czacie, aż napiszecie, czy mam tu zostać
1:22:48i jeszcze tu szukać, czy mam iść dalej,
1:22:51czy co mam, co mam począć.
1:22:54sama ze sobą.
1:22:58Czy wiecie, w tej części lasu zawsze
1:22:59były prawdziwki, ale bliżej tego
1:23:01wejścia, prawdziwki [ __ ] koziarki
1:23:03blondy moment, ale bliżej tego wejścia,
1:23:06którym wchodziliśmy. A tam teraz na tych
1:23:08brzuskach nie ma tych koziarków. One się
1:23:10jakby
1:23:12przesunęły.
1:23:21No i tak uważam, że jak na jak że już
1:23:25mamy cztery, to już jest całkiem w
1:23:26porządku wynik.
1:23:29Jakby był jeden, to bym chodziła do
1:23:31usanej śmierci, żeby znaleźć kolejne, bo
1:23:34one zawsze rosną w parach. Zawsze nie,
1:23:37nigdy nie rośnie sam.
1:23:40O, tu jest ta butelka. Ja tu też
1:23:41zbierałam, tu też zbierałam kojarki
1:23:46koło tej buteleczki. W sumie to był
1:23:47jeden, ale był.
1:23:56Uważaj, bo co?
1:23:58Gryzie w lesie. Co cię [ __ ] gryzie?
1:24:03Tu mamy panienkę. Panienki nie bierzemy.
1:24:06O, właśnie to jest to, o czym mówiłam.
1:24:09że ja wam opisywałem zielone, czerwone i
1:24:12w ogóle, a tu jest [ __ ] żółty.
1:24:16Tu jest kolejny żółty.
1:24:20Nie wiem. No żółty nie pasuje mi do
1:24:23kolorów wymienionych. Znaczy bordowy,
1:24:26taki siny czerwony i zielony i bardziej
1:24:30zielony.
1:24:32Żółty się w to nie wpisuje.
1:24:38Dobra, my teraz wchodzimy w bardziej
1:24:39mokry las. A tutaj też faktycznie nie no
1:24:42nie chciałabym chodzić. Możemy się
1:24:44przeleć najwyżej. [ __ ] Jak nic nie
1:24:47będzie, to nic nie będzie. Jak coś
1:24:48będzie to to będzie. No
1:24:51tu w ogóle idziemy jakąś taką ścieżką,
1:24:54nie? Wiecie co? Nie, nie, nie, nie, nie.
1:24:58To nie na moje nerwy. Ja pierdolę, zaraz
1:25:01będę miała [ __ ] na ryju 50 pająków.
1:25:05Ja dziękuję.
1:25:07Idę dalej.
1:25:10Ale dalej się nie dowiedziałam, czy mamy
1:25:11iść dalej, czy mamy tu zostać, bo
1:25:16no po prostu no nie wiem.
1:25:20Ja już niezdecydowana nie umiem podjąć
1:25:22tej decyzji. Potrzebuję waszego wsparcia
1:25:24widzowie
1:25:26w podjęciu tej
1:25:28wypierdalać i to jest moje miejsce. Umi
1:25:31[ __ ] iść,
1:25:33bo jesteśmy ciągle przy ścieżce, więc
1:25:36akurat
1:25:38przejście
1:25:40w miejscówę
1:25:42docelową jest tutaj bliskie.
1:25:47Po prostu zataczam koła wokół tej ści
1:25:52było spoko miejscówka na maślaki.
1:26:09Tu się pojawiły grzyby, ale nie jadalne.
1:26:12A tu jeszcze nas nie było, bo tu jest
1:26:16kawałek dalej.
1:26:19Byliśmy mega tam, a jesteśmy teraz
1:26:22z drugj z drugiej strony.
1:26:26Może nóż widelec.
1:26:38Dobra, wiecie co? Wyjdziemy z tej części
1:26:40lasy.
1:26:41Chyba, że jak na jakiegoś [ __ ] giganta
1:26:44znowu natrafię, to znowu będę
1:26:46napierdalać kółka znowu. Ale plan jest
1:26:49na razie taki, że w tej części lasu się
1:26:54wydostuniemy.
1:26:56Myślałam, że grzyb. A to tylko moja
1:26:58zasenia.
1:27:00A tu jakieś takie sensowne wyjście. A no
1:27:02znajdę.
1:27:04Pozwolisz mi lesie wyjść? Najpierw mnie
1:27:06wyganiasz pajęczynami nał. Teraz nie
1:27:09pozwolisz mi wyjść. Zajebiście.
1:27:13Dobra.
1:27:17No gdzie ja tu [ __ ] wyjdę? Chuja wyjdę.
1:27:20Nie wyjdę.
1:27:25Sobie zrobimy tak.
1:27:34Przepierdalam przez krzaki, [ __ ] I tak
1:27:37nie ma innego sensownego wyjścia tej
1:27:39sytuacji,
1:27:41ale nie przez aż takie krzaki, że tak
1:27:44mnie nie pojebało.
1:27:48Cofniemy do ścieżki.
1:27:51[ __ ] Przejdziemy lasem do ścieżki,
1:27:54wyjdziemy na ścieżce.
1:27:56Tylko takim [ __ ]
1:27:58przyjaznym lasem.
1:28:01Zmieniamy rękę z koszykiem
1:28:04i z telefonem, bo to jest mnie tak
1:28:06napierdala.
1:28:08Hyt.
1:28:10Idziemy dalej.
1:28:23Tu sobie pottamy.
1:28:26Tup tup
1:28:28tup tup tup
1:28:36i będziemy wyłazić stąd.
1:28:42Ja mówię [ __ ] las dla leniwych. Grzyby
1:28:43tu rosną [ __ ] przy ścieżce. którą
1:28:46normalnie ludzie chodzą
1:28:50albo jeżdżą autem i tu też można autem
1:28:53jechaćż
1:28:57wjazd ze samochodem tutaj jest
1:29:00jak dla mnie sposób realistycznych
1:29:04jeździłam to autem
1:29:06ale ludzie chodząc po lesie nie
1:29:09spodziewają się że nagle z dupy pojawi
1:29:11się samochód że muszą troszkę zejść na
1:29:14bok żeby ich na razie jechać i chodzą
1:29:17jak robi środkiem.
1:29:20Natomiast ta ulica jest faktycznie
1:29:23jest ulicą
1:29:25ma nazwę,
1:29:27ma pociągnięte media, pruntodę
1:29:31[ __ ] wie, ale prunt ma na pewno
1:29:33pociągnięty,
1:29:34bo ostatnio ciągli plunt ostatnio chyba
1:29:36lata temu, albo trzy,
1:29:39więc jest to ulica
1:29:44faktyczna.
1:29:47Przyjemy se tu, bo to jest lat jest to
1:29:50ulica
1:29:54i no mogą tu auta jeździć,
1:29:59że raczej tego nie robią. Mi się wydaje,
1:30:00że nie będą tam części tego po prostu
1:30:03sprzedawać.
1:30:06No tu też są pozaznaczone wycinki,
1:30:09że tutaj będą się też domy budować,
1:30:11dlatego to jest tak pociągnięte
1:30:14medialnie i w ogóle nie
1:30:26łocie dupia. Gdzie jest ta [ __ ]
1:30:28ścieżka?
1:30:33No aż tyle to ja nie przesłam. No nie,
1:30:35nie wmówicie mi tego. Nie, nie ma szans.
1:30:42Nie dam się. Nie brałby się.
1:30:51Sobie tupcamy.
1:30:53Lepiej tuptać lasem. Może ci ktoś
1:30:55znajdzie zawsze.
1:30:57Może znowu taki gigant ci wylośnie przed
1:30:59nogami. Nie zobaczysz to się wyjebiesz
1:31:02na niego. Takie grzybki to my lubimy
1:31:05tutaj. Takiego [ __ ] wielkiego grzyba,
1:31:08że jak go nie zobaczysz, no to się
1:31:09potkniesz, stracisz zęby i będziesz
1:31:14musiał
1:31:16też musiała zobaczyć.
1:31:20Jezu Chryste, no daleko jeszcze.
1:31:24Ogólnie wiem gdzie jestem. Plus minus,
1:31:26nie? Ale nie wiem gdzie dokładnie.
1:31:28Dlatego
1:31:29moje pytanie czy daleko jeszcze jest
1:31:31zasadne, żeby nie było, że wiem, a się
1:31:33pytam. Nie, nie jestem pewna.
1:31:38Moja świadomość w tym momencie odnośnie
1:31:40mojej lokalizacji w tym jest taka fiem
1:31:45gdzie jestem, wiem dokąd idę, ale gdzie
1:31:47konkretnie to ma tak średnio. Nie
1:31:52wiem gdzie jestem, ale nie wiem gdzie
1:31:53jestem. Czy to nie przecie sam o sobie?
1:31:58To brzmi jakbym miała dwubiegoś.
1:32:03Może mam,
1:32:06nie wiem.
1:32:09Już widz się okaże, że mam.
1:32:18Miał być krótki wypad do lasu. Już
1:32:19jestem [ __ ] półtorej godziny. Nie cały.
1:32:24Nie cały.
1:32:29[kaszel]
1:32:31Kaszel palatka.
1:32:36się zesrałam, to ja na połą drzewo.
1:32:41I tam jestem pszczółki.
1:32:43Tak, nas w lesie są ule.
1:32:46Są pooznaczane.
1:32:51No jednak [ __ ] pszczoły w lesie. Ludzie
1:32:52chodzą po lesie, a pszczóły nagle ci
1:32:54wypierdalają na ryj. Nie,
1:32:57trochę też lipa.
1:33:01Dzień dobry. Witam państwa bardzo
1:33:03serdecznie
1:33:05wspólnym łożeniu po lesie i zbieraniu
1:33:06grzybów.
1:33:23Czy ja się kiedyś tam wydostanę? Bo mam
1:33:25wrażenie póki co, że idę od jakiś 2 km
1:33:28prosto i nie ma wyjścia.
1:33:32Dajcie mi wyjście.
1:33:38Powinien się zrobić gęstszy lasek i
1:33:41zaraz za gęstszym laskiem powinna być
1:33:42ścieżka.
1:33:45Gęstrzy lasek jest ścieżki nie widzę.
1:33:52Halo, wypuśćcie mnie. Wypuśćcie.
1:33:57Co ja wam zrobiłem?
1:34:00M był jakiś
1:34:03i tak mnie wczoraj coś ujebało. Tak mnie
1:34:05boli stach w kciuku tym. Jest hit jakiś.
1:34:16Dobra, wypuśćcie mnie stąd. No błagam,
1:34:18już już mi wystarczy ładenia po tym po
1:34:21tej gęstwinie. Nie lubię takiego
1:34:27chłodzenia
1:34:28w takim zawaansowanym
1:34:32lesie.
1:34:40Nie, zaraz się wkurwię. Ja po prostu
1:34:42przeży i przejdę [ __ ] przez ten rów
1:34:45tych drogach jest rów wyjebane. Przejebę
1:34:48się przez lu
1:34:50i mnie tu nie ma. Nie.
1:34:54Wyjdę zaraz na skróty. Wyjebane mam.
1:34:59Możecie mnie wypuścić. O, już widzę
1:35:01wyjście. Dobra, jeździ. Żartowałam.
1:35:05Mój wkurw był nieuzasadniony. W sumie
1:35:07był uzasadniony.
1:35:11A to co za Pokemon? Co to [ __ ] jest?
1:35:19Co to [ __ ] jest?
1:35:21Czym jesteś?
1:35:24Nie wiem. Zostawiam. Idę dalej.
1:35:30A jak się wyjebałam?
1:35:32Wow.
1:35:34Wow.
1:35:35Nie, dobrze, dobrze wyszło. Żartowałam.
1:35:38Dobrze wyszło.
1:35:43Jezu, jak się zmęciłam. Cześć
1:35:45jaszczulko. Nie zrobię ci nic.
1:35:50Mam dobry humor. Chyba
1:35:53ciężko stwierdzić.
1:36:04Kreszcie to dziadostwo.
1:36:07Powiem ci tak, ja nawet nie czuję, że
1:36:08one po mnie chodzą.
1:36:11Ja po prostu wiecie co myję się, a
1:36:12później wyciągam z siebie na przykład
1:36:14trzy takie piękne sztuki.
1:36:18Wczoraj miałam jednego na łudzie,
1:36:21jednego na brzuchu.
1:36:24Se panowie wybrali miejscówki do
1:36:26egzystowania.
1:36:30Wracamy skąd przyszliśmy
1:36:35i idziemy w drugą stronę też właśnie tą
1:36:38lewą część lasu.
1:36:41W tym momencie prawą, ale wiecie jak się
1:36:43wchodzi, to jest lewa część lasu
1:36:46dla nas.
1:36:50No nie wesośli.
1:36:52Idziemy w ogóle
1:36:54totalnie trochę z dupy pójdziemy, bo
1:36:56pójdziemy tak, że
1:36:59przejdziemy później przez ulicę i
1:37:00wrócimy lasem po drugiej stronie ulicy.
1:37:04Taki jest plan na dziś.
1:37:07Znaczy póki co to plan jest taki, żeby
1:37:08znaleźć miejsce, gdzie posadzę dupę.
1:37:12Przetkać sobie okulary, napiję się i
1:37:14będziemy szli dalej.
1:37:17Póki co mój cel w życiu to jest usać
1:37:19kobieto gdzieś dupę na chwilę.
1:37:31Znaczy no ja wiem gdzie jestem nieże ja
1:37:33wiem gdzie ustawię dupę ale jeszcze
1:37:34kawałek tutaj do tego miejsca
1:37:38kawałeczek
1:37:39tutaj też w ogóle koziarki rosną ale w
1:37:41tym w tym roku mnie ruchają w dupę i
1:37:44znalazłam tu maślaki i kulki a koziarka
1:37:46ani jednego.
1:37:49No, że w tym roku koziarki mają tak
1:37:52chyba cię pojebało, że ty nas
1:37:54znajdziesz. Nie
1:37:56znajduję koziaki w miejscach, których
1:37:57bym się najmniej spodziewała.
1:38:04Boże.
1:38:09No ale dzisiaj nie będziemy i tak
1:38:10zbierać słabych grzybów, tylko raczej
1:38:12właśnie silne, no bo mam butelkę w
1:38:15koszyku.
1:38:16Będę pić.
1:38:18Czy ja mam mam zaopatrzenie wodne, żeby
1:38:21nie wyschnąć na miejscu. Nie,
1:38:24dobra,
1:38:26wciamy do mojej miejscówy na posadzenie
1:38:28dupy.
1:38:30Tak,
1:38:35fajnie się będzie chodziło jesślenią,
1:38:37jak już te jagody nie będą takie,
1:38:40bo jagody dalej owocują. Nie,
1:38:44[parsknięcie]
1:38:45mamy full combo. Mamy i grzyby, i
1:38:49jagody.
1:38:52Przewążemy sobie buty. Będę, będę blisko
1:38:54was. Przepraszam.
1:38:57No i [ __ ] Mój telefon nie wytrzymał tej
1:39:00bliskości. Muszę się jeszcze napić.
1:39:04Uważaj nam humory. Nie, spoko.
1:39:08Jakby i tak grzyby i tak później przejdą
1:39:11jeszcze weryfikację gatunkową mojej
1:39:13mamy.
1:39:17Także jeździ.
1:39:25Ogólnie zawartość koszyka
1:39:27od ostatniego updateu nie zmieniała, ale
1:39:31jeśli mamy jakiś nowych ludziów,
1:39:34[parsknięcie] nowo przybyłych,
1:39:36bo akurat mamy spoko, to pokażemy
1:39:38zawartość koszyka.
1:39:40[parsknięcie]
1:39:42Ej, no tak mnie coś ujebało, że mnie tak
1:39:43tu boli.
1:39:45Dobrze, zawartość kozyka.
1:39:48Cztery koziaki, jeden taki babiczek, ale
1:39:51też też się liczy, też jest ładny.
1:39:58Cztery koziaki.
1:40:02To jest zawartość naszego koszyka na ten
1:40:05moment.
1:40:07>> [parsknięcie]
1:40:08>> Zaraz będziemy szli
1:40:10drugą część lasu. Później pójdziemy w
1:40:12ogóle na drugą stronę
1:40:15ulicy.
1:40:17W sensie ten las po drugiej stronie
1:40:19ulicy.
1:40:21No i będziemy wracać do domu.
1:40:25W telefonie 53% spoko. Nie ma prądu w
1:40:28domu. Jest git. Wyjebali nam prąd. [ __ ]
1:40:32Najwyżej mi padnie telefon.
1:40:35>> [parsknięcie]
1:40:38>> Czuję krew w nosie. Nie podoba mi się
1:40:40taka sytuacja.
1:40:43Czekajcie,
1:40:46bo mogą być złe rzeczy, których YouTube
1:40:49nie lubi.
1:41:00Mój organizm ostatnio odmawia
1:41:02posłuszeństwa i bardzo często krew mi na
1:41:05lecie, dlatego
1:41:07o zajebiście.
1:41:12Ej, co jest? Takie przejebane
1:41:13chusteczki. Nie, nie, nie ma. Ten nie
1:41:16wytłoczyli do otwarcia.
1:41:19What the hell?
1:41:24Wadliwy towar.
1:41:31Dobra, jest git. Nie leci jakoś bardzo.
1:41:36Jest okej. Żartowałam. Możecie spojrzeć
1:41:40na moją na mój rej.
1:41:44Nie leci tak czy nie? To
1:41:50w cię naładuję. No tak, tylko że w sumie
1:41:53jak będę jechał na wybory, to mogę
1:41:55naładować. [ __ ]
1:41:58się muszę wyżebiać. Mamy kasę. Mamy. Daj
1:42:00na paliwo. Muszę jechać na wybory. Mnie
1:42:03nie stać.
1:42:10No to se podłączę wodzie. Dobra, jest
1:42:17jde. Tak, tak, super.
1:42:23Teraz myślę, jakbym chciała przejść do
1:42:25tej długiej części lasu.
1:42:28Chyba przejdziemy też lasem w sumie.
1:42:33Why not?
1:42:35Jezu, ale tak mnie naprawdę mnie coś
1:42:36ujebało. Widzicie jak mi ten jak mi
1:42:38odstaje tu, tu tu i tak normalnie jakoś
1:42:42nie odstaje. Mnie ujebało coś.
1:42:49Osobiona jestem. No ogólnie będę szła w
1:42:52tym tygodniu na wyniki krwi i poproszę
1:42:55też panią doktor o badania na boleriozę.
1:42:59Mimo że nie mam objawów boleriozy, to
1:43:01tak biorąc pod uwagę, że w sezonie
1:43:03miałam już osiem kleszczy i nagle czuję
1:43:05się bardzo źle,
1:43:08tak wiecie, profilaktycznie se zrobię,
1:43:13ale idę na krew w tym tygodniu. Muszę
1:43:15iść iść na badania krwi, bo wiecie, ja
1:43:17nie mam takich potoków z nosa str jak
1:43:19jak ludzie mają, że tych leci tak
1:43:22potężnie.
1:43:24Mi trochę krwi poleci z nosa i to tyle.
1:43:26Nie. O, jaki ładny.
1:43:32Pierwszy grzyb blaszkowy u nas w dniu
1:43:35dzisiejszym. Ja wam go trochę odsłonię i
1:43:37wam go pokażę, bo jaki pianek na
1:43:41tu mamy gołębia.
1:43:43Bardzo ładny. Puk, puk puk puk.
1:43:49Będziemy go zbierać.
1:43:53Ja ogólnie wyciągam grzyby całe i
1:43:55dopiero później obcinam je i zakopuję.
1:44:02Niektórzy ucinają grzyby po prostu z
1:44:04ziemi, ale ja tak nie lubię robić. Nie
1:44:07wiem. Mi się wydaje, że co co grzybiarz
1:44:09to sposób.
1:44:13Ale prześliczny jest, taki słodki.
1:44:17Dobra, w sumie ten nóż to mogę sobie do
1:44:19kieszeni schować, skoro i tak mam na
1:44:20niego osłonkę, to sobie nic nie zrobię
1:44:22nim. Czy jestem blondynką, więc i tak
1:44:24pewnie sobie coś z nim zrobię, nawet
1:44:25jeżeli mam na niego osłonkę, ale
1:44:28będzie mi wygodniej, jak będzie w
1:44:30kieszeni mojej. Dobrze. Pięknie.
1:44:34Mamy pierwszego dorodnego gołębia w dniu
1:44:37dzisiejszym. Bardzo mi się podoba.
1:44:40Tutaj właśnie na ścieżce mega ładne te
1:44:42gołębie rosną. Ja tu średnio co dwa dni
1:44:44znajduję gołębie. No bo wiecie, one
1:44:46potrzebują jeszcze tam chwilę, aby
1:44:48wydostać się
1:44:51z
1:44:53z tego
1:44:55z ziemi. W ogóle patrzcie, to takich nie
1:44:59zbieramy.
1:45:01Takich nie, ale ładny jest. Ale takich
1:45:04nie zbieramy. Stamtąd przyszliśmy, a
1:45:07będziemy szli tu. Znaczy w sumie to
1:45:09przeszliśmy teraz stamtąd, ale tam
1:45:12pierwotnie zaczęliśmy naszą trasę.
1:45:16Tak, tutaj raczej raczej się grzybów nie
1:45:20spodziewam, bo szczerze nie pamiętam,
1:45:23żeby kiedykolwiek to cokolwieko.
1:45:26W każdym bądź razie
1:45:28sobie przejdziemy, bo i tak w planach
1:45:30mam właśnie
1:45:32pójście w tamtą stronę, tak jak już wam
1:45:36wcześniej wspominałam.
1:45:41Będziemy sobie patrzeć trochę na ziemię
1:45:44może. Ale już widelec
1:45:47coś postanowiło jednak tutaj przypełzać.
1:45:52W sensie mówię z grzybów.
1:45:56Bardzo [parsknięcie] bym się ucieszyła z
1:45:57takich gołąbków właśnie, bo one są mega
1:46:01dobre.
1:46:03Mega dobre są.
1:46:06Słońce, słońce idź sobie.
1:46:09>> [parsknięcie]
1:46:10>> Dobra, no to będziemy tuć dalej
1:46:14sobie
1:46:17tutaj dotuptamy do końca i będziemy O,
1:46:22panienka. Panienek dzisiaj nie zbieram.
1:46:24Powtarzam to po raz kolejny. [ __ ]
1:46:26blondi, nie powtarzaj się.
1:46:29Będziemy odbijać
1:46:31w lewo
1:46:33na drogę. Cześć pająk. Miło mi cię
1:46:37widzieć.
1:46:38I miło mi się żegnać. Tu coś ktoś
1:46:41zbierał. Coś tu było,
1:46:46bo widzę pozostałości.
1:46:53Widzę pozostałości po innych wybiorach.
1:46:57Ale wielka pajęczyna.
1:47:01Dobra, w sumie to wejdziemy trochę w
1:47:03las, bo dzisiaj chodzenie po lesie
1:47:07oddaje. Nie
1:47:10no, tylko
1:47:12weszłam w las widzę panienki.
1:47:15Ja już powiedziałam, ja panienek dzisiaj
1:47:17nie chcę.
1:47:21Nie, Niemki to są te żółte takie. D
1:47:24[ __ ] teraz mi się skalulowało. Mówię
1:47:26tak, no bo właśnie tutaj też pojawiają
1:47:29się te żółte takie grzybki. A te żółte
1:47:32grzybki to są miękki.
1:47:39Dobra, musimy wyjść z lasu na bardziej
1:47:42na tą znowu ścieżynkę taką. Ala,
1:47:45bo
1:47:47się robi taki teren,
1:47:49po którym ja nie chodzę. Idziemy w tą
1:47:52stronę.
1:47:57Sorry, ja nie będę po hasztach chodzić
1:48:00z faktem,
1:48:03jak bardzo kleszcze mnie kochają.
1:48:05Ja dzisiaj sobie odpuszczę
1:48:09i będzie sobie dalej pająk na twar. Wow.
1:48:15Dalej soie będziemy tutajtać.
1:48:24Ten stary las to jest fajny, bo ten
1:48:26stary las to jest właśnie taki,
1:48:29da się po nim fajnie chodzić.
1:48:31Nowe lasy są tak gęstne.
1:48:36Jak ciężko po nich chodzi. Nie lubię
1:48:37raczej chodzić po młodym lesie. W starym
1:48:41lesie się fajniej chodzi.
1:48:43Moja personalna opinia.
1:48:48Nie wiem.
1:48:50Wiecie jak robią, no dobrze, że robią
1:48:52przecinki, bo trzeba co jakiś czas robić
1:48:55przecinki, ale
1:48:57no postaram na się wygodniej chodzi. No
1:49:02nie ma tyle gąszczy. Cześć pająk.
1:49:06Jesteś na drodze ja nie mogę jak cię
1:49:08wyminąć, wiesz?
1:49:10Może
1:49:12[ __ ] tu też jest pająk. Dobra, idziemy
1:49:15niemy się i bardziej naokoło przeziemści
1:49:17trzeba naokoło.
1:49:22Kolega se chatę wybudował, nie będziemy
1:49:24mu niszczyć.
1:49:28Myślę, że szczęśliwie żyje.
1:49:31Fa, że go zauważyłam, bo jakbym go nie
1:49:34zauważyła, to bym wlazła i miała
1:49:36dojebane.
1:50:00Jesteśmy na grzybach. Dzień dobry.
1:50:03Amy sobie po lasku i zjemy grzyby.
1:50:09Dzisiaj wam taki mało ekscytujący
1:50:11kontent zapewnię, ale
1:50:14nie zbieramy grzyby.
1:50:18Mil nam się podoba. Nie,
1:50:21nie podoba mi się część lasów. Jaką
1:50:23zlazłam znowu jest dużo, dużo haszczy,
1:50:26dużo mchu i dużo,
1:50:28dużo wszystkiego.
1:50:31Cież tutaj podgrzybki lubią rosnąć. Coś
1:50:34podgrzybki. Ja wyzywam podgrzybki.
1:50:37Schodrzybki.
1:50:43Cóż, sorry. Dlaczego wyzywam podgrzybki?
1:50:46Bo kiedyś poszłam do lasu, znalazłam
1:50:48cały koszyk podgrzybków i ani jednego
1:50:51innego grzyba. się wkurwiałam niby tak.
1:50:55Ja mam dość tego. Dajcie mi coś innego
1:50:57niż te podgrzywki pierdolone.
1:51:00No
1:51:02same [ __ ] podgrywki były. Ja nic
1:51:04innego, nic [ __ ]
1:51:06jakby las powiedział tak: "Dzisiaj mam w
1:51:08ciebie wyjebane, dzisiaj zbierasz
1:51:09podgrzywki i jak ci coś nie pasuje to
1:51:12wypierdalaj".
1:51:14No więc tutaj pewnie też
1:51:17nie wiem czy na podgrzywki nie jest zbyt
1:51:18sucho.
1:51:23Brzyby zbieram. Tak
1:51:26jesteśmy na grzybach.Amy
1:51:29sobie po lesie.
1:51:39Wiecie to ja mam w lesie lepszy zasięg
1:51:42niż na niektórych zadupiach.
1:51:45Nie skomentuję tego.
1:51:50W lesie mi streama nie przerywa. W
1:51:53niektórych miejscach jak jestem
1:51:56to mnie zacina.
1:51:59Weszliśmy na ściarżynkę,
1:52:03która zaraz będzie się kończyć,
1:52:07ale to jest jakby that's good, bo i tak
1:52:10będziemy przechodzić później na drugą
1:52:12stronę, tak jak już powtarzam się od
1:52:16godziny, nie?
1:52:24Jak nie widać twoich komentarzy?
1:52:26Widać twoje komentarze. Ja po prostu
1:52:30trochę bardziej patrzę na grzybach
1:52:32jednak to co się dzieje wokół mnie, a
1:52:34nie stykte na komentarze na YouTubie. Co
1:52:36jakiś czas zejkam albo jak robię sobie
1:52:40przerwy, to też patrzę.
1:52:43No ale byś zostawił grzyba. Męda.
1:52:49Nieładnie tak grzyby zostawiać kopnięte.
1:52:55Kontynuując
1:52:59właśnie
1:53:02bardziej
1:53:04patrzę
1:53:06sobie na co jest dookoła mniej niż na
1:53:10komentarzu stricte, no bo jednak jak
1:53:13jestem na grzybach to chciałabym znaleźć
1:53:14grzyby. Nie
1:53:18mam póki co cztery.
1:53:21Pięć, przepraszam, pięć, bo jeszcze
1:53:22wzięłam tego bardzo swoją drogą
1:53:26pięknego.
1:53:28Zabraliśmy ze sobą bardzo pięknego
1:53:31gołębia.
1:53:35Piękny był.
1:53:50Ocenisz lasek? Spoko.
1:53:53Ja teraz idę ścieżką, więc tutaj akurat
1:53:57jest spoko, ale się wchodzi w taki
1:53:59gąszcz,
1:54:00to mi się ciężko ład.
1:54:03Znaczy ciężko, nie ciężko. No chodzi się
1:54:06normalnie, tylko pajęczyny co chwilę
1:54:09bezpodstawnie pokazują ci na twarzy. Tu
1:54:13mamy rydza.
1:54:15To ryzów nie zbieram.
1:54:20Ja rydzów nie zbieram.
1:54:26Może powinnam.
1:54:31Wiedzę to później będą takie duże. Te
1:54:35duże jedz są dopiero dobre.
1:54:43A to co?
1:54:45Nie wiem.
1:54:47Jakaś populacja czegoś, jakaś familia.
1:54:50Tutaj też spoko były maślaki, nie? Bo
1:54:53jest tak właśnie w muchu i takich tych
1:54:57maślaki się lubują,
1:54:59tak mi się wydaje.
1:55:01Może mi się źle wydaje.
1:55:04I zajączki też się lubują w takich
1:55:06właśnie ani zajączków, ani maszaków nie
1:55:08widziałam. To znaczy dzisiaj rano na
1:55:10wejściu do osó widziałem jedynego
1:55:13zająca.
1:55:15Tylko ten zając to już był taki,
1:55:19tak było mu bliżej niż dalej. Nie, tak
1:55:22bym to określiła.
1:55:25Dobra, tu damy
1:55:27sobie na górce usiądę,
1:55:31przewiążę buty, bo czuję, że mi się
1:55:32rozwiązują.
1:55:35Będziemy szli w tamtą część lasu, nie?
1:55:40Taki jest plan docelowy.
1:55:42Tam zaraz się domy zaczną. No tu też
1:55:45jest ulica, nie? Taka stricte, takie
1:55:48wiem, ale tutaj ludzie mieszkają.
1:55:52Zaraz będą domy właśnie.
1:55:56To sobie dotuptamy tutaj.
1:55:59Tu jest górka taka na sankach. Tu zawsze
1:56:02z dzieciakami się zjeżdża.
1:56:04Jak byłam mała to też tu zjeżdżałam na
1:56:06sankach.
1:56:09No i zaraz będziemy szli.
1:56:12Tam jest jakaś ścieżka, nie będziecie
1:56:14jej widzieć na razie, ale musicie mi
1:56:16uwierzyć na słowo, że tam jest ścieżka.
1:56:18Czym ty jesteś? Bo ciebie to już bardzo
1:56:20często widzę. Tam kolejne.
1:56:24No tu ktoś zostawi. Ktoś wywał,
1:56:26powiedział i chuja nie wiem co to i idę
1:56:28dalej.
1:56:31Ja określam, że nie wiem co to za nim
1:56:33wyrwa.
1:56:35[parsknięcie]
1:56:45Coś mało tych grzybów. No bo wiesz co,
1:56:49grzyby są, tylko że dużo osób chodzi w
1:56:52miejsca, a ja nie chodzę w miejsca.
1:56:56Ja nie chodzę w miejsca, bo wychodzę z
1:56:59założenia, że i tak [ __ ] cała moja
1:57:01rodzina chodzi w miejsca różne,
1:57:05więc ja jakby trochę obczajam nowe
1:57:08miejscówki na grzyby.
1:57:10Mam na przykład przez to mam nową
1:57:12miejscówkę na kulki,
1:57:15której nikt nie wie oprócz mojej mamy.
1:57:17Chyba, że się mama wysprzęgliła, gdzie
1:57:19jest miejscówka na kulki.
1:57:22Więc ja sobie tak jakby swoje miejsca
1:57:24teraz będę zbierać.
1:57:26No ja też chodzę dużo w dużej mierze po
1:57:29części lasu, po której lubię chodzić.
1:57:31Nie,
1:57:33nie będę szła gdzieś gdzie gdzie na
1:57:35przykład nie lubię chodzić. A mega nie
1:57:37lubię chodzić tam, gdzie wczoraj byłam
1:57:40by the way, ale tam poszłam wczoraj, a
1:57:42nie lubię tam chodzić. Puzru. Dobra,
1:57:44wezmę sobie łyka picia.
1:57:48Wezmę sobie łyka picia. Mam nadzieję, że
1:57:50noża nie zgubiłam. Nie będziemy włazić w
1:57:53te kędę.
1:58:02Zresztą też no jest lato, nie? Grzyby
1:58:05dopiero będą strykte takie. Faktycznie
1:58:08chodzenie na grzyby będzie jesienią.
1:58:11O matko, dzięki piękne.
1:58:15Ja tu w lesie sobie łażę i tu. Dziękuję,
1:58:17dziękuję
1:58:19bardzo. Dziękuję. Ja tu wam pokażę
1:58:21zaraz. Patrzcie, tu jest taka trawa i
1:58:23one mega lubią się w tej trawie chować.
1:58:26Dlatego też chciałam tutaj iść, no bo
1:58:28jest jednak taki
1:58:31taki teren, myślę, że przyjazny
1:58:34przyjazny dla grzybków.
1:58:37No to się trochę nie znam,
1:58:40ale myślę, że ja i tak jestem
1:58:42zadowolona. Look at this. This giant.
1:58:47Look at D. Ja już, ja już jestem
1:58:49ukontentowana na dziś dzień, nie? Ja już
1:58:50go mam ze sobą, on już idzie ze mną do
1:58:52domu, nie?
1:58:55To ja, ja już nie potrzebuję nic więcej
1:58:57do szczęścia.
1:58:59Tutaj będą sowy, bo tu ostatnio byłam i
1:59:02były sowy. W sensie, no nie byłam w
1:59:04styce tutaj, tylko kawałek dalej, ale
1:59:06były sowy, więc na pewno tu będą sowy,
1:59:08bo tu zawsze są sowy. Ale sówek też nie
1:59:11zabieramy.
1:59:13Ewentualnie może wezmę sobie dwie, to
1:59:15sobie usmażę na patelni.
1:59:19Bo
1:59:20moja familia będzie jadła albo spaghetti
1:59:23z piątku,
1:59:25albo z wczoraj
1:59:28grilla, bo moja mama ma dzisiaj urodziny
1:59:31i część osób przyszło do niej wczoraj.
1:59:38Aczkolwiek liczę tutaj też na koziarki,
1:59:41bo
1:59:43no znajdywałam tutaj często gęsto
1:59:45kozielarza.
1:59:47W zeszłym roku znalazłam prawdę tylko
1:59:48jednego, ale to dlatego, że tutaj też
1:59:51jest miejscówka. Zaraz wam pokażę.
1:59:53Wyjdziemy na główną drogę dojazdową do
1:59:55nas i dużo osób, bo jest taki spocik,
2:00:00gdzie dwa auta się zmieszczą. Dużo osób
2:00:01przyjeżdża tu autem. Stawiają auta i z
2:00:04miasta przyjeżdżają na przykład, żeby se
2:00:06tu pochodzić, nie? Ja też mam w planach
2:00:09generalnie
2:00:10któregoś razu jechać na grzyby. W ogóle
2:00:13zostawcie łapeczkę w górę dla Express,
2:00:16żeby na na donejcie. Dzięki piękne.
2:00:20Kontynuując, mam w planach jechać na
2:00:23grzyby na inną miejscówkę, taką, którą
2:00:27nie dotuptam nogami, bo się prędzej
2:00:30posram.
2:00:33O, a tu mamy zajęca. Ale ten zając to
2:00:36już będzie raczej taki, no już go nawet
2:00:38nie biorę. On już jest taki konający
2:00:42zając.
2:00:43Zając kona.
2:00:47Dobra. I teraz możemy iść w tą stronę
2:00:49albo w tą stronę.
2:00:51Czy tak jak ja w ogóle nie pójdę w
2:00:52żadną.
2:00:55Blondi, możesz iść tak albo tak. Ty
2:00:57idziesz i tak [ __ ] po swojemu,
2:00:59bo ja sobie tutaj przetuptam. Tutaj
2:01:03często rosnę właśnie przy brzegu te
2:01:05grzyby. Tylko ślepi mnie słońce.
2:01:10O już mnie nie ślepi słońca.
2:01:13Zaraz sobie potoptamy. Patrzcie. No tu
2:01:15jest już ulica, nie? Tam na końcu widać
2:01:18ulicęło to, że zmieniam kamerę. Jest nie
2:01:22dobre, że jak przełączam kamera przód,
2:01:24tył,
2:01:25to mi często stream wywala.
2:01:29No i tutaj jest taki spłocik. Brzuski,
2:01:32taki
2:01:34mega clean spot, że naprawdę jeśli tutaj
2:01:38grzybków nie znajdę, to będę w szoku,
2:01:41bo tutaj
2:01:43powinny być.
2:01:46To nawet mój tata wczoraj tak
2:01:48przechodnie złapał kilka. Bo on poszedł
2:01:52do sklepu, sobie spacerek zrobił, mu się
2:01:55nie chciało jechać autem. No daleko nie
2:01:57ma. No kilometro do sklepu, kilometr z
2:02:00powrotem.
2:02:03Muszę znowu czat włączyć na cały.
2:02:06Poczekajcie sekundę.
2:02:09Cały czat, wszystkie wiadomości.
2:02:12Tak.
2:02:14No i jak sobie
2:02:16jak se obie tuptał, to sobie
2:02:20w domu przyniósł trochę kurek.
2:02:24Także no to znak, że znowu ten lasek
2:02:28odzi grzyby.
2:02:30No pytanie,
2:02:32ile ludzi tu łazi, ile ludzi już te
2:02:34grzyby
2:02:35pozbieramo. Nie
2:02:38no, bo no nie oskujmy się, skoro jest to
2:02:41sport dość popularny,
2:02:44no na 100% tu ludzie byli.
2:02:49Ja i tak tu tylko przechodnie dzisiaj.
2:02:52Nie
2:02:54wiem, czy coś znajdę, ale jednak
2:02:56przechodnia.
2:02:59Aż widzę, że ktoś był, bo są grzyby
2:03:01powywalane.
2:03:04Było sprawdzane, co to za grzyb i ja tak
2:03:07nie lubię, jak oni tak zostawiają te
2:03:09grzyby. Takie
2:03:12w ogóle jak widzisz, że grzyb jest
2:03:14jakiś, którego nie znasz, to ja nigdy go
2:03:17nie wyrywam.
2:03:19Na przykład, jeżeli wydaje mi się, że to
2:03:20jest taki grzyb, to palcami delikatnie
2:03:23od spodu dotykam,
2:03:26żeby wyczuć, czy na przykład jeżeli
2:03:27wydaje mi się, że to będzie ten i ten
2:03:29grzyb i wiem, że on powinien mieć
2:03:31meszek, a nie blaszki. Czuję blaszki,
2:03:34zostawiam, idę dalej. Nie będę niszczyć
2:03:36grzyba.
2:03:37Strasznie mnie to denerwuje jak tfu.
2:03:41Mamy kolejnego zająca.
2:03:45Nie, to nie jest zając.
2:03:48Co to jest?
2:03:51Czekajcie,
2:03:53ja to zabiorę.
2:03:55Będzie weryfikacja mamy.
2:03:58Ale myślałam, że to jest zając, tylko
2:03:59takie spleśniały, a to nie jest zając.
2:04:05Robi się siny. Ja kojarzę tego gryba.
2:04:10Jest kolejny,
2:04:14widzowie.
2:04:19Myślałam, że to jest zajączek.
2:04:21Tu jest kolejny.
2:04:24Takie maliństwa
2:04:26też zabierzemy.
2:04:29Dobra,
2:04:32ale
2:04:34to nie jest zajączek. Myślałam, że
2:04:36wiecie, że to jest zajączek taki już
2:04:39dokonujący swego żywota.
2:04:42Dlatego jest taki silny.
2:04:46Ale nie, nie jest zajączek. A może jest
2:04:49tylko jakaś inna odmiana? No są takie
2:04:50sne po prostu.
2:04:52Sneżywy.
2:04:55Nie wiem, ale zabierzemy.
2:04:57Najwyżej mama stwierdzi, że że nie jest
2:05:01to jadalne i wywali. Albo stwierdzi, że
2:05:04jest to jadalne i powie mi co to jest.
2:05:07Są opcje dwie.
2:05:11No dobra.
2:05:12Mam nadzieję, że dupą na żadnym nie
2:05:14usiadłam, bo tak trochę z rozpędu
2:05:16wzięłam i se przycupnęłam.
2:05:19Tu jest gulka ziemi.
2:05:25Nie, ale mega, mega fajnie, fajnie.
2:05:27Podoba mi się, podoba mi się. Weszłam
2:05:29spocik i od razu coś tam mamy. Nie wiem
2:05:32co, co prawda. Jak nie wiecie co to są
2:05:35za grzyby, to wy nie zbierajcie. Nie, ja
2:05:37mam po prostu w domu weryfikatora,
2:05:40który ma [ __ ] grzybiem. enklopedia w
2:05:42głowie
2:05:45i ja mam takie takie tak ugadane, że po
2:05:49prostu jeżeli
2:05:51wydaje mi się, że coś jest G, bo I'm not
2:05:54sure, to i tak mam brać, bo najwyżej
2:05:56mama wywali.
2:06:04Dobra, jak ja bym chciała przejść? Ja
2:06:05bym chciała przejść tu.
2:06:13Tak, ja wiem jak to brzmi. Blondi mówi
2:06:15nie bierzcie jak nie znacie. Sama nie
2:06:16zna i bierze. No ale
2:06:20no ale ja mam w domu weryfikatora.
2:06:25Nie, jednak idziemy tu.
2:06:27I'm just killing.
2:06:30Co tu? Bo tu jest taki
2:06:32bardziej przyjazny las.
2:06:37Hatfu.
2:06:41Dobra. Czy ktoś mi napisał, co to jest?
2:06:45Co to jest za las? Jakiś zasięg? To jest
2:06:47las przy moim domu dosłownie. Przy nie
2:06:50tak zaraz przy domu, ale jesteśmy
2:06:53dość blisko.
2:06:56Już dwą.
2:07:06Dzieci,
2:07:09dzieci,
2:07:16jest taki teren, że ja wiem, że tam mogą
2:07:18być grzyby, ale nie chcę tam iść, bo tam
2:07:20są takie trawy, że nawet jak znajdziesz
2:07:22grzyba, to zanim go odkopiesz z tej
2:07:24trawy, to wieki dom.
2:07:30No i nie lubię mega tutaj być, bo no jak
2:07:33widzicie słońce prosto w twarz.
2:07:37Takich rzeczy nie lubujemy.
2:07:41Dobra, czy ktoś tam pisał odnośnie
2:07:44tożsamości tego grzyba? Ktoś się
2:07:45rozpoznał na takie silne grzybki?
2:07:50Zaraz będziemy patrzeć w ogóle.
2:07:53Jeszcze tu, bo tutaj są takie
2:07:56fajne tereny.
2:08:03Chyba ludzie wszystko pozabierali. To
2:08:05było
2:08:20dobra.
2:08:22Cupnę się na brzuszka.
2:08:27Zaraz będziemy
2:08:29dedukować.
2:08:30Wszystko jest za grzib. Dzień dobry.
2:08:35Wilk może zjeść?
2:08:41Mało prawdopodobne scenariusz.
2:08:45Dzień dobry. Określamy tożsamość tego
2:08:47grzyba. Bo jest taki taki siny tu się
2:08:51jak go ucięłam to się zrobi też takie
2:08:52siny. Co to jest?
2:08:56Nie jest gorzki.
2:09:00Nie wiem.
2:09:03Się zobaczy w domu.
2:09:06Rozciągamy kręgos.
2:09:10O kurde, skręci.
2:09:19Ile zrobiłam kilometrów?
2:09:21Trzy.
2:09:24Nie tak źle.
2:09:26No trzy z hakiem, ale myślałem, że
2:09:28więcej będzie. Także jest okej.
2:09:32Myślę, że jest okej.
2:09:35Się słyszałam liściach. Mówię tak. Czyż
2:09:37znalazłam grzyba na odległość? A to nie
2:09:39to liś.
2:09:42Dobra, przejdziemy jeszcze kawałek tym
2:09:44lasem. Idziemy na drugą stronę i
2:09:46zmierzamy w kierunku domu.
2:09:50Tak, wiecie co, bo się sprawdza grzyby,
2:09:52jeżeli są gorzkie, to są to się nie
2:09:56bierze. Jest takie, że jeżeli tutaj
2:09:59dotkniesz językiem i jest gorzki, to go
2:10:01zostawiasz, bo to jest y my to mówimy,
2:10:04że to jest psie,
2:10:06że jest niedobry.
2:10:09A jak nie jest gorzki, a ten nie jest.
2:10:11Dlatego tak jest taki teścik.
2:10:14Babcia mnie tak nauczyła. Sorry.
2:10:17Takie takie takie rodzinne rzeczy,
2:10:21bo chyba widzowie też nie wiecie co to
2:10:23jest. Serio ja nie wiem co to jest. W
2:10:25sensie ja kojarzę tego grzyba, ale nie
2:10:28nie nazwę wam go, nie.
2:10:31Trochę taki grzyb.
2:10:33Wiesz, kojarzysz, wiedziałeś,
2:10:36ale w sumie nie wiesz co to.
2:10:52O, i tu jest ten spocik, o którym wam
2:10:54mówiłam, że tu ludzie przyjeżdżają i
2:10:57auta zostawiają. Dlatego tutaj może nie
2:10:59być grzybów. Dosłownie patrzcie.
2:11:02Tu jest ulica i to jest taki zajazd
2:11:07i sobie tutaj stją ludzie po prostu.
2:11:12No idziemy jeszcze wejdziemy w las, bo
2:11:13będziemy szli na tamą stronę.
2:11:16Soie przejdziemy do ścieżki lasem. Tutaj
2:11:19kawałeczek.
2:11:21[odchrząknięcie]
2:11:24Sorry. Przyjmemy sobie kawałeczek lasem
2:11:27do ścieżki
2:11:29i
2:11:31na drugą stronę.
2:11:35Mam nadzieję, że
2:11:37że nie będzie nikogo na grzybach, że
2:11:40nikogo nie pojebało, że w niedzielę
2:11:41będzie szedł na grzyby,
2:11:44bo jak ja kogoś zobaczę w lesie, to już
2:11:47już nie będzie spokojny zbieranie. To
2:11:49będzie walka, rywalizacja.
2:11:52Kto da więcej?
2:12:06Ale fajne, fajne. Mega, mega ten las
2:12:08jest spoko.
2:12:10No tylko ja tu nie chodzę, bo mi ludzie
2:12:12[ __ ] kradną.
2:12:16Naprawdę zainwestuję w tabliczkę zakaz
2:12:18wstępu.
2:12:21Wypierdziul.
2:12:23Nie no żartuję. Las jest dla wszystkich.
2:12:27Las jest dla wszystkich.
2:12:30Ja se wcisnę bekę jakby co,
2:12:34żeby zaja nie było spoty.
2:12:41Trzeba się dzielić.
2:12:44Dobra, tu nic nie ma.
2:12:46Dobra, czysta. Idziemy sobie na drugą
2:12:50stronę.
2:12:51Ostatnio tu byłam tydzień temu albo dwa.
2:12:56Nie, dwa na pewno nie. No jest tydzień
2:12:57temu, może trochę ponad tydzień temu
2:13:01byłam tu i nic nie było,
2:13:07ale wiecie, tak też
2:13:10weszłam nawet zbytnio
2:13:12niespecjalnie bez niczego, bez bez noża,
2:13:14bez tych takiego chodzenia puszcza na
2:13:17grzyby, tylko tak sobie weszłam w ten
2:13:20las po prostu.
2:13:23No tutaj też oni strasznie zniszczyli mi
2:13:25ten nas. Tu było ładne przejście
2:13:29na boisko. To można było autem wjechać i
2:13:30oni zasypali gałęziami i w ogóle
2:13:34masakra.
2:13:36Niszczą,
2:13:38niszczą,
2:13:40niszczą. Jeszcze dłni z tego są niszczą.
2:13:43Tu są poziomki w ogóle. Nie wiedziałam.
2:13:47Nie wiedziałam, bo nigdy w tym lesie nie
2:13:48byłam
2:13:50na jagody czy poziomki. Przyszłam do
2:13:52mojego, do tego, w którym już dzisiaj
2:13:55byliśmy. Chciałabym przejść trochę w
2:13:57tamtą stronę.
2:13:59Żeby tam
2:14:01pakować dupę, to potrzebuję bardziej
2:14:03cywilizowanego przejścia.
2:14:09Zarysuję se twarz, [ __ ] drzewem i będą
2:14:11widzowie przychodzić i pytać: "Chłop cię
2:14:14bije?"
2:14:15Ta odkurzacz mnie bije.
2:14:21Tutaj też bywają.
2:14:23To też na maślaki jak już maślaki
2:14:26zające.
2:14:29A tu też jest młody las.
2:14:32Na przykład jest jeden grzyb na cały
2:14:34las, nie
2:14:36w sensie na ten fragment lasku, bo no
2:14:38jest młody.
2:14:40Dobrze, to tam sobie jeszcze w tamtą
2:14:42stronę kawałek.
2:14:44Jeśli nic nie będzie,
2:14:47to zmierzamy
2:14:49w kierunku docelowym.
2:14:51Tylko tam może wam trochę hałasować, bo
2:14:54tam
2:14:55obok jest droga ekspresowa.
2:15:00Dobra, ja se muszę przesupnąć i napić
2:15:03się.
2:15:05Także
2:15:07nie, tu nie wyjdzie.
2:15:09Jest jeszcze za sucho jest na maślaki
2:15:11ogólnie. No widzę
2:15:14schomotnika.
2:15:17Życie mi miłe, nie zbieram.
2:15:27Ale tu nie będziemy wychodzić na
2:15:29świecie, tylko i tak lasem przejedziemy
2:15:32do miejsca docelowego.
2:15:34Ja se zmienię łapkę, bo mnie już boli.
2:15:45No i powoli będziemy
2:15:48właśnie powoli już tutaj widać po lesie,
2:15:51że się zmienił. otoczeniu, że jest
2:15:53bardziej swobodny las, no bo powoli już
2:15:58wkraczamy w ten las, który
2:16:00chcę zwiedzić w dniu dzisiejszym.
2:16:06No
2:16:08taki mam plan.
2:16:10A co z tego planu wyjdzie, się zobaczy.
2:16:18Ale ogólnie nie idziemy tu, tylko
2:16:20jeszcze tam jest ten las. Można iść tu,
2:16:23ale ja ogólnie będę szła
2:16:25w ogóle dalej. Ja będę szła całkowicie
2:16:29praktycznie na piaskowe pójdę.
2:16:32Wiem, że piaskowych jeszcze nie będzie
2:16:37tak zwanych suchych Wojtków i jeszcze
2:16:39ich nie będzie, bo jest za wcześnie. Nie
2:16:41ma szans. Ale sobie przetuptamy.
2:16:45Miałam w ogóle puszki zbierać.
2:16:47Już widziałam sześć. To jest całe 3 zł.
2:16:523 zł ominęłam jak mogłam. A tam ładnie
2:16:55się coś niejadalnego, co prawda, ale
2:16:59będzie się ładnie wybijało.
2:17:01Nie wiem czy widzicie.
2:17:07No trochę trochę nie widzicie.
2:17:11No taki biały, nie? się będzie coś
2:17:12wybijało.
2:17:14Dobra,
2:17:16powrotem na mój
2:17:24i tutaj
2:17:27maślaki, prawdziwki, koziarki. To mnie
2:17:29interesuje.
2:17:32Czy no jak będzie coś innego też
2:17:33dobrego, to też biorę, nie? Ale
2:17:37spodziewam się raczej
2:17:39wymienionych przeze mnie grzybów.
2:17:42Tu w ogóle jest takie dojście. Tu pani
2:17:44ma kulki
2:17:46tam. Jak się wejdzie kawałek dalej, nie
2:17:48wiem czy będziemy tam szli. Zresztą były
2:17:50tam maszaki, więc ja i tak ogólnie będę
2:17:52pewnie krążyć tutaj, kółka zataczać
2:17:57w tej części lasu raczej. Znaczy po
2:17:59prostu zostawię gdzieś koszyk w jednym
2:18:01miejscu, będę robić kółka,
2:18:04tak podejrzewam.
2:18:06No i tu też nie ma co wchodzić w las, bo
2:18:09tutaj grzyby rosną przy ścieżce tak na 3
2:18:13met od ścieżki Mars. Nie, dalej dalej
2:18:16nie rosną,
2:18:20także akurat będziemy mieli spoko
2:18:22cywilizowany
2:18:24cywilizowane przejście.
2:18:26No i tam też jak jest
2:18:29tam później jest połowa takiego lasu,
2:18:31połowa takiej polanki, tam też warto
2:18:33wejść, ale chyba nam nie będziemy szli,
2:18:36bo mi się nie chce łazić po krzaczorach.
2:18:40Sorry, jestem jestem wybierna.
2:18:44Nie chce mi się łazić po krzakach.
2:18:47Co mam powiedzieć? No
2:18:50przyznałem się bez. No mi się chyba nie
2:18:52chce w dniu dzisiejszym.
2:18:55Czy raczej będę tak trochę wolniej tu
2:18:57szła,
2:18:58także
2:19:00jak ktoś stwierdzi, że się wlekę, to tak
2:19:04zgodzę się z tym w 100% wlekę się.
2:19:11Będę się wlec wló
2:19:14nie wiem. Dzień dobry. Hejcia. Hejcia.
2:19:23Ale piękna skoka.
2:19:28Jaka ładna.
2:19:31Nawet nie zdążyłam wam jej pokazać, bo
2:19:33sobie poszła.
2:19:35Ale przecudna była.
2:19:38Wspaniała
2:19:40syoczka
2:20:03dobra pójdziemy
2:20:06dość styczny już. Idziemy
2:20:09kawałek wl tutaj
2:20:13po tamtej stronie nic nie widziałam.
2:20:17Wejdziemy tutaj już tutaj też są, nie? I
2:20:21słyszycie eskę. Przepraszam. No ale
2:20:25droga ekspresowa.
2:20:28Jeżdżą szybko.
2:20:32Nie ma co się dziwić.
2:20:35Do tego ta trasa służy, żeby jechać na
2:20:37niej. szybko
2:20:51może też w tej części lasu nie być
2:20:53totalnie nic,
2:20:55także
2:20:57na to też się szykuję.
2:21:06Jezu, no ja nie widzę jak mnie tak ślepi
2:21:08w oczy.
2:21:10Słońce, przestań.
2:21:13Ale to jest mega przyjemne znalazł.
2:21:14Oprócz tego, że jest tak nawala.
2:21:17Auj strasznie.
2:21:19Tu się tak fajnie chodzi.
2:21:22Patrzcie to.
2:21:25No to jest taki
2:21:26no przyjemny ten lasek jest,
2:21:30żeby sobie potuptać.
2:21:36O, a tam jest ta polanka, o której
2:21:38mówiłam.
2:21:50Chyba w tym roku ta część lasu
2:21:54jakoś nie sprzyja.
2:21:58[ __ ] tam. Wrócimy do domu z siedmioma
2:22:00grzybami.
2:22:01Lepsze coś niż nic.
2:22:11Dobra, plan jest taki. Idziemy z
2:22:14powrotem na ścieżkę
2:22:16i będziemy patrzeć na drugą stronę, bo,
2:22:21bo tam to wiem, gdzie rosną
2:22:24mniej więcej, nie? Na tej stronie.
2:22:30Czy wiem gdzie rosną? Nie można określić
2:22:31czy wiem gdzie rosną. Ktoś wyrywał
2:22:33grzybacz i ktoś tu był.
2:22:37Została taka dziura w ziemi po grzybku.
2:22:43Ktoś tu był.
2:22:54Dlatego nie lubię,
2:22:56nie lubię chodzić po tym lesie.
2:22:59Nie lubię chodzić po tym lesie, bo,
2:23:01bo tu wszyscy chodzą
2:23:04i mi zabierają
2:23:06moje moje miejscówy z grzybami.
2:23:12Smuteczek.
2:23:14Zbliżamy się w ogóle nieubłagalnie do
2:23:16Eski. A tu znowu ktoś. Jezu, to co tu
2:23:19było takie, że żeście aż tyle pokradli?
2:23:24Ja nic nie widzę.
2:23:26Tu będzie wycinka. Są drzewa oznaczone.
2:23:30Tutaj już raczej nic się nie spodziewam,
2:23:34bo tak głęboko to tych tutaj te zuby nie
2:23:37rosną aż tak głęboko. To zresztą
2:23:39śmietnik jest. Muszę któregoś razu
2:23:41zgarnąć ekipę i tu posprząpać.
2:23:45Co roku tutaj się taki śmietnik robi. Ja
2:23:47nie rozumiem, dlaczego ludzie wyrzucają
2:23:49śmieci do lasu, bo dla mnie to jest
2:23:50niepojęte.
2:23:54A co się zrobi? Nic się nie zrobi. Ja po
2:23:56prostu nie wiem, może ja jestem inaczej
2:23:58wychowana i dla mnie las to nie jest
2:24:01świetnisko.
2:24:06I nie powinno się tak robić.
2:24:12Nie wiem.
2:24:15Wiem, że mnie zacina, bo jesteśmy
2:24:18jesteśmy przy S8
2:24:21i tak będzie. No nie mam co wam poradzić
2:24:24na to.
2:24:54Jeszcze się tu wrócę zara i tyle ze mnie
2:24:58będzie.
2:25:02Tyle ze mnie będzie jak się wywalę i
2:25:05się połamie.
2:25:07I mam pajęczynę na twarze. Jezu,
2:25:11kocham chodzenie po lesie.
2:25:18chodzenie po lesie spoko, ale pojęcienie
2:25:20spoko.
2:25:46Pajączku,
2:25:48idź se.
2:25:51Mykaj.
2:25:58Nie no,
2:26:06czekajcie, bo mam całą twarz
2:26:10w pajęczynach.
2:26:15Nie idę lasem, idę ścieżkami.
2:26:20A jestem cała pojęczyna.
2:26:42Patrzcie, mam nowego przyjaciela.
2:27:00No puść się.
2:27:15Puśćcie, bo ja chcę się na ziemię dać.
2:27:20Zmykaj mi tu na trawę czy coś,
2:27:23myszka,
2:27:32żyj tu
2:27:35beze mnie, bo
2:27:38beze mnie.
2:27:45Dobra, idziemy dalej.
2:27:58No to ktoś jabłka wywozi. What the hell?
2:28:01Ludzie,
2:28:04czemu być sy w tym lesie?
2:28:11Jest
2:28:29znowu pająk.
2:28:31Obejdziemy go.
2:28:47No jesteśmy w typie lasów, którego miała
2:28:49nie lubię być.
2:28:52To znaczy
2:28:54mech, sosny
2:28:57i to tyle. Dosłownie mech i sosny.
2:29:06No się nie lubuje się z takim lasem.
2:29:12No cóż.
2:29:25Ej, słabo grzybowo dzisiaj.
2:29:29W sensie
2:29:34siedem grzybków.
2:30:08Dzień dobry. Dzień dobry. Witam was
2:30:12w lesie was witam.
2:31:04Będziemy szli pod słońce.
2:31:10Tak wiem. Pan Mariuda niszczyciel dobrej
2:31:12zabawy poszła do lasu i wszystko
2:31:13narzeka.
2:31:16Tak narzekam.
2:31:18Znaj się bez bicia. Lubię se ponarzekać.
2:31:38Zizę miałam czy grzyba widziałam.
2:31:41Zizę miałam.
2:31:51Sizę miałam. No nie.
2:31:54Ej, skam,
2:31:56skam.
2:31:59A my
2:32:01oszukali mnie.
2:32:13Może ja się do tego nie nadaję. Ja się
2:32:16nie nadaję do grzybów. Po prostu
2:32:20jeszcze mi jakiś owad w twarz uderzył.
2:32:22Nie wiem czy kamera to zarejestrowała,
2:32:24ale dosłownie wleciał mi w twarz i się
2:32:26odbił i se poleciał dalej.
2:32:29Okej.
2:32:31No spoko.
2:32:33Ja się nie nadaję do szukania grzybku,
2:32:35dlatego że tu ludzie łażą. Ja już widzę,
2:32:37że tu coś było, bo widzę pozostawione
2:32:41takie doły i obietki.
2:32:51Później się dziwi, że nic nie znajduje.
2:32:52No nic nie znajduje, bo wszystko
2:32:54pozajebali już.
2:33:04Wziął, zajebał się, nie bał.
2:33:14O takich ptaków. Myślałam, że nie wiem
2:33:17cena albo dziczek.
2:33:34to bym się raczej nie bała, ale
2:33:36spotkanie z dzikiem nie mi zbyt
2:33:38przyjemnie,
2:33:41jak tak sobie myślę.
2:33:44No tak bym chyba nie chciała dzika
2:33:47spotkać.
2:34:02Wszelkie kontakty mojej rodziny z
2:34:03dzikami
2:34:06zakały się wzywaniem straży pożarnej,
2:34:09więc
2:34:16bo
2:34:18dziki bardzo lubią wchodzić na nasze
2:34:20podwórka i bardzo to się rzucają jak
2:34:22chcemy je wyprosić z naszych podwórek.
2:34:26Więc
2:34:30wiesz co, ja ci zniszczę tą pajęczynę.
2:34:32No sorry stary, ale
2:34:34trzeba było se wybudować w innym
2:34:35miejscu. Ja tu nawet nie mam jak obejść
2:34:38tego.
2:34:41Takim lesie, że oprócz tej ścieżki to
2:34:44nie mam gdzie podejść.
2:34:48Takiego widoku się nie spodziewałam.
2:34:51No spoko,
2:34:53idziemy dalej.
2:34:55Kompletujemy szkielet. Robimy sobie Lego
2:34:57ze szkieletu. Nie, no tylko jedna kość.
2:35:00Ale
2:35:05jak to się stało, że się mu znalazło?
2:35:09Nie wiem.
2:35:11Pachnie obiadem, czyli jesteśmy blisko
2:35:12domu.
2:35:14Rosł.
2:35:17Tak, ja już wiem gdzie jesteśmy.
2:35:20Ja już wiem gdzie jesteśmy. Ja [ __ ] po
2:35:23zapachu losłu wiem gdzie jest. Nie coś
2:35:25widzę ścieżkę,
2:35:27ale czujęek
2:35:30bardzo dobrze będzie. Znaczy ja i tak
2:35:31nie zjem nie wiem. Zresztą nie będę się
2:35:34do cioci na rosów wpieprzać. Mówię tak
2:35:36cześć ciocia. Byłam w lesie, czułam twój
2:35:38twój rosł.
2:35:41No nie pyk nie robimy.
2:35:59[ __ ] znowu pająk. Znowu nie mam jak
2:36:01cię obejść.
2:36:03Bardzo ładny jesteś krzyżaczek,
2:36:06ale muszę cię
2:36:08muszę ci trochę chatę zniszczyć.
2:36:12Dobra, bo tu się pieprzymy do cioci. Tak
2:36:14nie chcemy. Idziemy tu.
2:36:22No i ta połowa lasu mi nic nie
2:36:23przyniosła.
2:36:28Mogłam się tego spodziewać.
2:36:31Nigdy do tej części lasu nie chodzę na
2:36:33grzyby, bo tu nigdy nic nie ma.
2:36:38Ale zawsze jest gdzieś taka nutka. Może
2:36:40się coś znajdzie, a może tym razem.
2:36:44Boże, ale pachnie ten osół.
2:36:47Nie wiem z czego ciocia ten nos robiła,
2:36:49ale tu jest dom, nie?
2:36:51Ale pachnie tak zmęczenie,
2:36:59bo są okna otwarte. To czuć.
2:37:05Bardzo ładnie. Bardzo ładnie.
2:37:11O, wow.
2:37:13Idimy
2:37:15do domu.
2:37:17Już,
2:37:19już jestem w domu. Tak.
2:37:54Motor jedzie
2:38:19Tutaj czuję zapach koperku.
2:38:22Ziemniaczków z koperkiem.
2:38:24Spoko.
2:38:28Mogę włączyć internety.
2:38:33Nieś
2:38:59domy.
2:39:11Zdycham.
2:39:14Zdjąć ten swetek w końcu.
2:39:23Swet, [ __ ] blondi. Bluza, bluza, nie
2:39:26swet.
2:39:45Czekajcie,
2:39:47muszę se włosy przewiązać.
2:40:13Było mi ciepło w tej bluzie.
2:40:17Było mi przepotwornie ciepło, ale wolę
2:40:20się gotować niż mieć kleszcze.
2:40:23I tak pewnie będę miała.
2:40:25Kleszcze mnie zbyt kochają. Jakby bluza
2:40:27nie jest dla nich zaporem.
2:40:30Uwaga, znaleziska z lasu.
2:40:35E,
2:40:37trzy koziarki.
2:40:41Trzy koziarki. Cztery, sorry.
2:40:47jeden bardzo zgrabny gołąbek
2:40:53i dwa grzyby bliżej nieokreślone
2:40:56sine.
2:41:02To są moje znaleziska z lasu.
2:41:13[parsknięcie]
2:41:15Padam na łeb na szyję.
2:41:22Jezu, lek nie dr.
2:41:24[parsknięcie]
2:41:35>> [parsknięcie]
2:41:57>> Dobra. Zostawię se to i tak będę mieć
2:41:58łeb później.
2:42:00[parsknięcie]
2:42:04Jakie robale.
2:42:06Ten może być robaszywy.
2:42:10Tak podejrzewam.
2:42:16Te te mniejsze koziarki nie są
2:42:18robaszywe, bo widzę
2:42:22te też nie są robaszywe. Te te bliżej
2:42:24nieokreślone nie mają robaczków.
2:42:29No i ten też jest zdrowy.
2:42:35Hej,
2:42:39[parsknięcie]
2:42:41czego szukasz szczęścia w życiu?
2:42:48Pepsi zesa streama.
2:43:00No ten może być. No
2:43:04na pewno, ale i tak go wzięłam, bo może
2:43:06góra będzie. Chcesz grzyba?
2:43:10Co ci pogrzybie?
2:43:14Ci grzyba. Ale psy chyba grzybów nie
2:43:17jedzą, wiesz?
2:43:21>> [parsknięcie]
2:43:28[parsknięcie]
2:43:37>> To nie jest gosyjski
2:43:41chyba.
2:43:52Albo nie rozpoznaję jednej litery. No
2:43:55nieważne.
2:43:59[parsknięcie] Jak grzyby.
2:44:10Ja mam takie oczy ze względu na leki,
2:44:13które biorę.
2:44:15które muszę brać.
2:44:24Ja wiem, bardzo często mam duże oczy,
2:44:28chociaż teraz i tak uważam, że
2:44:33nie są takie duże,
2:44:39ale mam leki i muszę powiedzieć leki.
2:44:57Dobra, plan jest taki. Idę odpocząć,
2:45:01zjeść obiad
2:45:03i odezwę się do was, jak będę się
2:45:06szykować, żeby jechać na wybory do
2:45:09Łasku.
2:45:11Droga raczej was nie zabiorę. No może
2:45:15zobaczymy. Będę się szykować. A teraz
2:45:18lecę zjeść coś i odpocząć. Ja wiem, w
2:45:21lesie też się odpoczywa, ale ciągnie mi
2:45:24ramię od trzymania koszyka, bo ja mam to
2:45:26to ramię nadrewane po treningach.
2:45:30Taka choroba zawodowa. Jak rzucałem
2:45:32dyskiem, to mi ciągle to ramię pracowało
2:45:35od wyrzutu dyskiem.
2:45:38Grzybki tu zostają.
2:45:40Mama będzie oceniała.
2:45:43My się żegnamy i słyszymy się później.
2:45:48Jak już się umyję też. Nie no, nie będę
2:45:50was zabierać ze sobą do łazienki, to by
2:45:51było głupio.