Free YouTube Transcribe

Video transcript

#4🔴 GOTHIC REMAKE 🔴 Chodź naklepać tym pełzaczom!

PiranhaSawa · 16,542 words · 76 min read

Want to search this transcript, jump the video from any line, or download it as TXT, SRT, or VTT?

Open in the transcript tool

Full transcript

4:25Halo, halo, halo. Matko, ja wam chyba

4:28muzyczki nie puściłam. Tak po cichu

4:30wszyscy siedzą.

4:32Zaraz coś sobie odpalimy. Dzień dobry.

4:35Dobry wieczór

4:37wszystkich. Witam bardzo serdecznie.

4:39Dzisiejszy upalny wieczorek. Tak,

4:41będziemy sobie grać. Ja nie odpuszczam.

4:44Taka pogoda dla mnie to wiecie, to nie

4:46jest to nie jest przeszkoda. Ja to taką

4:49pogodą żyję i jest trochę gorąco,

4:52człowiek się trochę świeci, trochę się

4:53spoci.

4:55Jest zarąbiście. Jest przezarąbiście.

4:59Ja oby jak najdłużej ciepełko było z

5:03nami, bo jak sobie przypomnę jaka była

5:05zima i

5:08myślę sobie o tym, że ona od listopada,

5:11może i nawet października może się

5:12zacząć, to robi mi się trochę słabo. Ja

5:16dziś byłam na plaży.

5:18Dzień dobry. Ktoś coś? Drakerios, witam

5:20bardzo serdecznie. Cześć Ric. Cześć

5:22Norbert Latacz. Dzień dobry. Dobry

5:24wieczór. Cześć Sleep Walker. Aleksander.

5:27Witam. Perkusista. Cześć. Cześć. Ja

5:30byłam na plaży. Podsmorzyłam się trochę,

5:33więc ja mogę być w kamerze też taka

5:35trochę czerwona i to jest kwestia tego,

5:37że ja się po prostu trochę podpiekłam.

5:40Taki mam zamiar się troszeczkę

5:42podgrillować i pokorzystać ze słońca.

5:45Jest teraz cały weekend. Ja cały weekend

5:46pracuję. Jesteś nieźle handlowa. Jak

5:50ktoś się stresuje, że zakupów nie

5:51zrobił, to zapraszam bardzo serdecznie

5:53na zakupy w niedzielę.

5:55Nagle są wszyscy zaskoczeni, że jest

5:57niedziela handlowa, więc no nie wiem.

5:59Jak ktoś potrzebuje, to niech korzysta.

6:01Czy słońce ci za mocno przyświeca?

6:08Ja się trochę przyrumieniłam, a ja

6:10dzisiaj pojechałam nad morze. Oczywiście

6:13pływałam sobie w morzu, mega ciepła

6:15woda, ale jak ktoś z was się wybiera

6:18teraz o najbliższym czasie nad Bałtyk,

6:20to ja podejrzewam, że to chwila, moment,

6:22no i będą sinice. Już były sinice

6:25dzisiaj w Gdyni i w Sopocie. E i po

6:29stanie wody, tak jak dziś byłam na

6:31wyspie Sobieszewskiej,

6:32ta woda mega ciepła, natomiast jest duża

6:35różnica w jakości tej wody tydzień temu,

6:39a dziś, bo dziś już była taka,

6:43widać, że jakieś tam roślinki sobie

6:47przepływają, więc ona po prostu mi się

6:49wydaje, że sobota, niedziela, jutro i

6:52pojutrze to większość tak naprawdę plaż

6:55będzie, znaczy plaże będą otwarte, tylko

6:57po prostu będą pewnie czerwone flagi i

6:59nie będzie można

7:01pływać w morzu.

7:05Ryba km, dzień dobry. Wiesz co, no

7:07mogłam ci zniknąć na parę lat. Ja

7:09ogólnie tutaj zniknęłam na parę lat, ale

7:11z tak ogólnie z YouTubea to też na

7:13trochę zniknęłam.

7:16Wiecie co, odpalę sobie goticzka na

7:17pewno.

7:19O, jeszcze mi się aktualizuje Steam,

7:21więc super.

7:23Zaaktualizuję sobie go, bo ja sobie

7:25pozwoliłam wrócić na spokojnie z plaży,

7:27zjeść obiad, wziąć prysznic, bo

7:30oczywiście piasek tu, piasek tam i

7:33trzeba było się ogarnąć. Głowę też

7:36trzeba było ogarnąć, bo dawała

7:37Bałtykiem. Akurat podobało mi się

7:40zapach, ale nie podobało mi się to, że

7:43ja miałam piach w głowie, więc trzeba

7:45było to po prostu wszystko z siebie

7:46sprać. Ale było bardzo milutko, bardzo

7:49milutko. Ja,

7:52ja kocham kocham Bałtyk, [śmiech]

7:55jakkolwiek by to nie brzmiało. Ja akurat

7:58nad wieloma jakimiś morzami i oceanami

8:00to nie byłam,

8:03ale jakoś tak lubię to nasze morze mimo

8:07mimo wszystko. Wiecie, że ja mam już

8:10ponad 17 godzin gry.

8:13Ja nie zaczęłam drugiego rozdziału.

8:15[śmiech]

8:17[wciągnięcie powietrza]

8:18Uwaga, bo może [ __ ] trochę w głośniki.

8:20Mam nadzieję, że nie, bo przyciszyłam.

8:22Mam nadzieję, że mnie słyszycie całkiem

8:24dobrze.

8:26Głos tutaj trochę przyciszyłam, bo na

8:27pewno ten wstępniak będzie dość głośny.

8:30A to reaktywacja mówisz? Tak, wiesz,

8:32raczej yyy kontynuacja takiego

8:36przyjemnego z pożytecznym, o, że tak

8:39powiem, bo

8:42no właśnie u mnie jest dość głośno przez

8:45chwilę.

8:46Steam się nie chce zminimalizować.

8:55Miło, miło po takiej przerwie sobie

8:56wrócić i pogadać z ludźmi i dzielić się

8:59tym, co najlepsze,

9:02czyli naszym Gothikiem kochanym.

9:04[śmiech]

9:05[wciągnięcie powietrza]

9:06Wicher, wiało, kwiaty pachły.

9:09Dokładnie.

9:11Yyy, dobra. U mnie jest trochę głośno.

9:15U mnie jest trochę głośno. U was zrobimy

9:18chyba mniej więcej coś takiego. Nie wiem

9:20czy nie będzie za głośno, ale jakby było

9:22za głośno, to dajcie mi znać, a my sobie

9:25to tutaj dopasujemy.

9:28W fajnym miejscu ostatnio skończyliśmy.

9:30Musi się za nim wstawić, jeśli chce

9:34dołączyć do starego obozu.

9:39Rici my się za tydzień widzimy. wyrobić

9:41sobie reputację i dołączy.

9:44>> Już jest za tydzień, kochani. Do na

9:46ostatnim streamku w ogóle doszliśmy

9:48sobie do bardzo fajnego miejsca. Jeżeli

9:50ktoś by z was chciał pytać gdzie to jest

9:52i w ogóle skąd śnieg w Gothicu, to już

9:55wam mówię przy kopalni, jeżeli macie

9:56umiejętność

9:59wdrapywania się, wspinania,

10:03no to można dojść sobie do takiego

10:04fajnego miejsca. Oczywiście ja tam dalej

10:06nie będę próbować wejść, bo po prostu

10:09wiem, że to nie jest na ten nasz poziom

10:10teraz. Te wilki są dość szybkie.

10:16Nie chciałam zejść tego mięsa, ale okej.

10:18Te wilki są dość szybkie, są dość

10:20potężne i ja je po prostu zostawiam w

10:22świętym spokoju.

10:27Więc ja się zawracam. Zrobimy sobie skok

10:29wiary

10:30tam w pewnym momencie.

10:35Skrzynia to była

10:37faktycznie otwarta.

10:39Czy my możemy zrobić tak? Możemy sobie

10:42zrobić tak.

10:45Def, witam bardzo serdecznie.

10:47Kokos, dzień dobry od Wagona. A to Wagon

10:51dziś już nie streamuje.

10:54O kurde, ja bym chciała, żebyśmy się

10:56wspinali. O, no i o to nam chodziło.

11:00Thank you, Beze.

11:05Nie wyganiam, oczywiście, bardzo mi

11:07miło,

11:09ale O, dobra. I tu chyba będziemy mogli

11:14sobie zeskoczyć, nie? Bo tam jest woda.

11:17Ja oczywiście nic nie widzę, no ale se

11:20wskoczymy do tej wody.

11:25Poczekajcie, coś tu się wydarzyło.

11:29Nie wiem absolutnie, co się wydarzyło.

11:35Okej, jest po prostu mega ciemno. Ja też

11:39nic nie widzę, jak coś.

11:43Zrobimy sobie teraz tak. O,

11:50w bardzo złym momencie tu poszłam.

12:00No ale dobra, jesteśmy

12:04przy

12:05kopalni.

12:08Okej, mamy listę. Aha, dobra. Mamy listę

12:11od Iana, bo się dowiedziałam, że nie ma

12:15tutaj Jana. Jest tutaj Ian, a nie Jan.

12:19Więc idziemy sobie do nowego obozu

12:23trochę przechachmęcić tą listę,

12:26zapunktować u Laresa,

12:37a później do starego obozu. Nie wiem czy

12:39będzie mi się chciało Dustiego

12:41zaprowadzać do obozu na bagnie, bo ten

12:44Czol każe mi tam iść pogadać z balami i

12:47dopiero po niego wrócić i wdać z tobłek

12:49rudy, których nie mam. Więc

12:51prawdopodobnie po prostu ominę tego

12:52questa.

12:57Niektórzy się czepiają, że dalej mini

12:59mapy nie ma. Nie wiem. No to niech

13:01odpalą sobie

13:04jakąś inną grę, która ma miniapę.

13:09Ja nie rozumiem, dlaczego dla niektórych

13:12ludzi pewne rzeczy stały się absolutnym

13:15standardem, który musi być w grze, bo

13:17bez tego to się nie da,

13:19bo wiesz, ludzie są tak przepocowani,

13:22jak oni muszą poświęcić więcej godzin na

13:25grę, no to no to już nie. Jak muszą użyć

13:27mózgu, no to też nie.

13:31Ja bym powiedziała tak, świat w Gothicu

13:34JCE jak na standardy

13:37RPE obecnych ma ten świat naprawdę nie

13:40za wielki. Jak ja sobie pomyślę, że w

13:43innych RPEgach, gdyby tej mapy nie było,

13:46no to mógłby być problem, ale

13:48>> tutaj moim zdaniem ten świat nie jest

13:50wcale duży.

13:53Cześć Kudłaty, dzień dobry.

13:59Z nie wiem, no jak się komuś nie podoba,

14:01no to niech nie gra. Proste.

14:07Cześć Miuki, dzień dobry.

14:11Czekajcie, a w pierwszych Soulsach jest

14:14w ogóle, bo ja z tego co pamiętam jak

14:16Banan grał w Soulsy, ja nie grałam w

14:17pierwsze, bo ja grałam od trzecich

14:21i raczej ich nie odpalę, bo mnie nie

14:23stać na granie w Dark Soulsy, ale Banan

14:26jak grał, no to tam się mega gubił, nie?

14:32Kiedy się rozwiązaliś?

14:35>> Cześć Decha. Dobry wieczór. No wiecie

14:39co? Kto lubi? Tak.

14:42Gothic nigdy nie był grą, która prowadzi

14:46gracza za rączkę. Gothic był grą, która

14:49spuszczała sromotny wpierdziel. Tak. I

14:55ja się bardzo cieszę z tego powodu, że

14:57twórcy nie próbowali upupiać tej gry do

15:01takiego stopnia, aby ją dopasować po

15:03prostu pod wszystkich,

15:06bo rzeczy, które są pod wszystkich są

15:11trochę pod nikogo. Trochę tu, trochę tu.

15:14Okej, każdy pogra. Zapomnij. widzenia.

15:19>> Nagothic się zupełnie na czym innym

15:20skupiał i skupia nadal. I ja szanuję

15:24twórców za to, że

15:26zachowali tego ducha Gothica najbardziej

15:28jak się tylko da. Według mnie, według

15:32mega skromnego zdania, nie każdego ono

15:35musi obchodzić, ale że jest to mój

15:38stream, to sobie pozwolę taką opinię

15:40wyrazić.

15:43dałby dużo, żeby znów się zgubić w

15:46kolonii.

15:47Nie robiła z gracza idioty.

15:51To jest taka gra.

15:56>> No mówię, według mnie to nie jest.

15:59>> Nie wiem skąd się u ludzi wzięło

16:01przeświadczenie, że gra musi mieć mini

16:04mapę.

16:07Nie, nie musi.

16:10Sprzedała się bardzo dobrze i Gothic

16:11obecnie zbiera bardzo dobre opinie, więc

16:18>> mam listę zamówień Iana ze starej

16:21kopalni.

16:21>> No i co tak stoisz jak widły w gnoju?

16:24Pokaż mi ją.

16:25>> Pewnie.

16:33>> Orzesz ty w dupę kopany.

16:36To naprawdę ona. Świetna robota. Daj mi

16:40chwilę.

16:41>> Proszę.

16:43Dopisałem kilka rzeczy. Zanieś ją z

16:46powrotem do Diego i zachowuj się tak,

16:48jakby nic się nie stało.

16:49>> Masz zamiar zaatakować konwój?

16:52>> No proszę. [śmiech]

16:53Nie tylko masz jaja, ale i głowę na

16:56karku. Może więcej dowiesz się w swoim

16:59czasie.

17:01>> Czy będę ogrywać Assassina Remake?

17:03prawdopodobnie na razie nie, nie mam

17:05tego w planach, bo po pierwsze no

17:08mam

17:10obecnie na tyle czasu, żeby grać na tyle

17:12regularnie, żeby w ogóle tego Gothica do

17:15tego czasu skończyć. A podejrzewam, że

17:17zanim ja Gothica skończę, ja chciałabym

17:19na pewno jeszcze

17:21remaster

17:23remaster Obliviona sobie zagrać,

17:28a to też kupę czasu mi zajmie, więc na

17:31razie na na razie na razie na razie na

17:35razie nie planuję,

17:37ale mogę go dodać kiedyś na listę.

17:39>> I co myślisz? Będzie ze mnie dobry szk.

17:44>> Podobno pobiłeś Lewusa. To prawda?

17:50>> Tak. I chętnie bym to powtórzył.

17:53>> I to mi się podoba. Lewusz [śmiech] to

17:56bydlak i od czasu do czasu ktoś musi mu

17:58o tym przypomnieć. To tylko pokazuje, że

18:01nie dajesz sobie w kaszę na pluś.

18:03Podobasz mi się?

18:04>> Słyszałem od moich ludzi, że pomogłeś

18:06Homerowi z tym topielcem podgryzającym

18:09tamę.

18:09>> Tak.

18:10Nie będzie wam już sprawiał kłopotów.

18:13>> Dobra robota. Potrzebuję ludzi, którzy

18:15nie mdleją na widok bestii. Czy było coś

18:19jeszcze? Była jeszcze ta akcja Zisidro.

18:23Nieźle go wykiwałeś.

18:25No i przyniosłeś mi bryłki. Jesteś

18:28sprytny i lojalny, a to już sporo.

18:32>> Słyszałeś, że pomogłem ryżowemu księciu?

18:35>> Właśnie miałem o tym wspomnieć. Owszem,

18:38dobra robota. Słowo Hakona w naszym

18:40obozie wiele znaczy.

18:43Jeśli masz jego poparcie, to znaczy, że

18:45można na ciebie liczyć. Przyniosłeś

18:48pierścień Mordraga, a to już coś.

18:51>> Naprawdę my tyle rzeczy zrobiliśmy.

18:52>> A jego poparcie dużo tu znaczy, więc jak

18:55będzie? Tyle wystarczy.

18:58>> Tak myślę.

18:59>> To co? Jestem przyjęty

19:02>> prawie. Chcę, żebyś zrobił dla mnie

19:05jeszcze jedną rzecz. To będzie zadanie

19:09specjalne. Zaniosłeś Diego listę

19:11zamówień?

19:12>> Jeszcze nie,

19:13>> więc zrób to, a potem do mnie wróć.

19:17>> No okej. No dobra.

19:20No to tak zrobimy. Tak zrobimy. Idziemy

19:22do naszej chaty się na pewno zdrzemnąć.

19:25O, dobrze by było się po drodze nie

19:27zabić na przykład.

19:31>> Przynajmniej wypełnia brzuch.

19:35Więc nasza chata jest gdzieś tu,

19:39jeżeli

19:41pamięć mnie nie myli. O, to była ta

19:44tutaj. [muzyka] Ja zobaczę tu krzykacza.

19:47O, nie widzę go na szczęście.

19:51I zrobimy sobie tak. Nie będziemy biegać

19:52po ciemku.

19:54A to dlatego, że chcemy cokolwiek

19:56widzieć.

20:01Richi, ogólnie co do pogody za tydzień

20:03we Wrocławiu, ja patrzyłam, że ma być

20:04pogoda taka całkiem spoko, 23 stopnie,

20:08więc powinno być w miarę przyjemnie.

20:12Ja też będę w mojej poliestrowej

20:15sukience, mam nadzieję. No też bym nie

20:18chciała się ugotować.

20:21Zobaczymy jak to będzie. A ile my mamy

20:23bryłków? Mamy dostatecznie bryłków i

20:27prawdopodobnie mamy dostatecznie punktów

20:29nauki, żeby nauczyć się,

20:33bo tak futra chyba potrafimy zbierać.

20:38Chcielibyśmy zbierać jeszcze skóry,

20:41pazury.

20:46Hakon. On mówił w ogóle o Hakonie. Gdzie

20:49tu jest w ogóle Hakon?

20:51Hakon.

20:59Dobra, idę zanieść tą listę.

21:02Po drodze jest Aidan. Nauczy nas fajnych

21:04rzeczy.

21:06Kasy zbyt wiele nie mamy. No ale muszę

21:09opierać się na tym, co mam.

21:17Schodzik słońca, piękny.

21:20A co to w ogóle? Dzień dobry, Lufre.

21:24No dobry wieczór. Chociaż tak na

21:27zewnątrz jak się spojrzę za okno to tak

21:30nie wygląda to na wieczór.

21:36Nie no, ale ja dziś miałam tak dobry

21:38dzień.

21:39Boże, jakie miałam dziś dobry dzień.

21:44Aha, konto ryżowy książę. No tak.

21:49Będziemy się w to angażować.

21:51>> W mojej głowie ryżowy książę. To ryżowe

21:53książe. Nawet nie wiecie, jak kusiło

21:55mnie tam wejść. No ale tam są zębacze.

22:00Stawimy sobie ich.

22:21A wiecie jeszcze jedna taka rzecz,

22:23której się bałam w remakeu, że być może

22:26dadzą, wiecie, fast travela i tak no

22:30dyskutowaliśmy o tym, że jak dadzą fast

22:32travela i ktoś go nie chce używać, no to

22:33niech go nie używa. Ale wiecie co, ja

22:35tak podejrzewam, że na takim streamie u

22:37mnie to by było he, czemu biegasz? Czemu

22:39się po prostu nie przeteleportujesz?

22:42No i tak to sobie trochę pobiegasz. To

22:45cię zmusza do zwiedzenia konkretnych

22:48miejsc. Dzięki temu nie omijasz fajnych

22:51miejsc. [śmiech]

22:52Cześć Patryk. Dzień dobry.

22:55A co się tam Patryk dzieje? Chętnie ci

22:57pomożemy.

22:58>> Chcę się nauczyć prawidłowo zbierać

23:00trofea.

23:01>> Cóż, jeśli masz rudę, mogę cię czegoś

23:03nauczyć.

23:05>> Cześć, Absydion.

23:11Teraz to już dużo bab jest grających w

23:13Gothica. Tak jak patrzyłam.

23:16Już nie jestem żadnym fenomenem. Trzeba

23:19troszeczkę się podzielić [śmiech]

23:22przestrzenią

23:23babską,

23:25jeżeli chodzi o

23:27o Gothica. Się chętnie podzielę.

23:30>> Jak usuwać kły?

23:31>> Największym błędem nowicjuszy jest

23:33używanie zbyt dużej siły i wyłamywanie

23:36kłów. Ale łatwo tego unikływ.

23:39>> Dobrze. I jeszcze tak skórowania godów

23:42nam zostanie, ale już mamy pazurki, więc

23:45całkiem fajnie.

23:47Tylko wiecie, mamy bardzo dużo trofeów,

23:49ale mało kto ma bryłki rudy, więc to

23:53jest trochę

23:55problematyczne. O, właśnie dla ziomka

23:58mamy kwiatki. To też,

24:01bo on nie chciał z nami gadać. Właśnie

24:05obsydian. Hmm,

24:09może tak publicznie mogło tak być, ale

24:13teraz już z tego co tak widziałam to

24:15Byczek, dzień dobry. Hej, opowiadaj

24:20jak tam stres jest,

24:24że ty masz chłopie czas dziś wejść na

24:26streama. No nie wiem, czy ten chłop

24:28będzie chciał ze mną gadać.

24:31Ja to mam ciary.

24:34O, on chce ze mną gadać. Oglony, których

24:36szukałeś.

24:37>> Dzięki.

24:37>> Fajnie.

24:39>> Chcecie głośniej grać?

24:41>> Mogę zrobić z tego gwizdek, który

24:42przyciągnie i uspokoi ścierwojady.

24:45>> Brzmi nieźle. Ile to zajmie?

24:48>> Spokojnie, chłopie. Jeśli uda ci się

24:50jednego zwabić, będziesz potrzebować

24:52siodła, żeby na nim jeździć. A żeby

24:54wykonać siodło potrzebuję kilku

24:56materiałów.

24:57>> A konkretnie?

24:58>> Pewnie skór, których nie umiem wyciągać.

25:00>> Trzy skóry wilka i do tego dwa kawałki

25:03skóry.

25:04>> Da się zrobić. No i świetnie.

25:09>> Gdzie znajdę kawałki skóry?

25:11>> Zazwyczaj w opuszczonych lokacjach, ale

25:12jakby co to kowale powinni mieć ich

25:15sporo.

25:16>> Gdzie znajdę?

25:17>> A ty co? Ślepy jesteś? Są wszędzie.

25:20>> Dobra, nieź.

25:22[śmiech]

25:22>> Do zobaczenia.

25:24>> O, dzień dobry Mateusz. Dzień dobry.

25:28Dobry wieczór. Dobry wieczór. Opalony.

25:32Siodło jeszcze. Tak. M no nie mogło być

25:35tak prosto, nie?

25:42Buci ma stres przed obroną. Poniedziałek

25:45ma. Wow. Trzymamy mocno kciuki.

25:50Ale wiesz, dobrze, że ma teraz, a nie w

25:53poniedziałek po ślubie. Na przykład

25:56banan chyba będzie miał po 13 dopiero

25:58obronę lipca, więc mamy luze. Kawaloryn

26:03może mieć bryłki, co?

26:06Halo, dzień dobry.

26:08Boże, rzuca nim jak szatanem.

26:12>> Wynoś się.

26:13>> O, no i dobra, fajnie. No to pogadaliśmy

26:16z Kawalornem.

26:20Nie, to nie.

26:23A zębacze sobie tam biegają.

26:27Nie masz stres byczek. Ty tu masz zawsze

26:29luz. Co? Ty tu masz luz.

26:34No i super.

26:39Obrona. Kiedy to było? Z 9 lat temu. Ja

26:40w 2019

26:43broniłam licencjat.

26:46Miałam bardzo długą przerwę i na starość

26:48mi odwaliło i stwierdziłam, że se zrobię

26:49magazyniera. No i jeszcze mi rok został.

26:53Marcin, nie spam.

26:57Prośbę mam.

27:10Nigdy widok.

27:13Wydaje mi się, że Rich, że nikt nie wie.

27:17Na ślubie opijamy. Boże, na ślubie

27:19poopijamy tyle rzeczy.

27:23>> Ej, ty tam ktoś ty? Pierwszy raz cię tu

27:28widzę.

27:29>> A chłop ślepy.

27:29>> Nic dziwnego. Dopiero co tutaj trafiłem.

27:33>> W takim razie uważaj na siebie. Co? W

27:36obozie jest bezpiecznie, ale na zewnątrz

27:38bywa groźnie.

27:44A pierwszy raz mnie zaczepił.

27:49Aha, po koronkę.

27:52A to wiecie co, ja akurat w te nowe

27:54rzeczy na YouTubie, chociaż to się jakoś

27:56tak mocno dużo nie zmieniło, ale ale

27:58tych koronek to tak, ja też na początku

28:00nie wiedziałam o co chodzi. Co do

28:01wspierania, u mnie na YouTubie jest

28:03jakiś problem i nie chcą mi go

28:05odblokować

28:07i szczerze ja muszę z tym posiedzieć

28:09wraz z bananem, bo wysłałam jeszcze raz

28:12prośbę,

28:14ale

28:15>> możecie

28:16>> nie nie chcą mnie mi odblokować. Wiecie

28:19co, ten mój Gothic jakoś dziwnie

28:21wygląda.

28:23Czyżby mi się coś

28:26zmieniło?

28:33Mamy średnią.

28:45Cienie lagują.

28:48Strażnik

28:56nie zdję. Dzień dobry. Kopelat.

28:59No mogło być parę lat. Co tam słychać?

29:05Dawać wspieranie sawy. A no czy właśnie

29:07no nie wiem, tam coś jest zblokowane.

29:14No

29:15>> mam listę zamówień.

29:23>> Co temu Diego się stało? [śmiech]

29:25Co mu chodziło? się trząs

29:28>> całkiem nieźle, ale mogłeś się bardziej

29:32postarać.

29:35>> Co? Dlaczego

29:42on zawsze tak mówi? Może to za długo

29:44trwało. Cześć miotacz.

29:49>> Co ludzie gadają?

29:50>> Dobrze się składa, że pytasz.

29:52No i

29:53>> Scati powiedział mi, że pokonałeś Kirgo.

29:55Scaty powiedział, że kompletnie nie

29:57mieści mu się wistach. Opowiedział mi o

30:00sprawie z fiski. Zły powiedział, że

30:02udało ci się znale Rączka twierdzi, że

30:04coś z ciebie. A jeśli idzie o Dexera, to

30:06wychwalał cię pod niebiosa za zdobycie.

30:08Toru stwierdzi, że możesz się nam

30:11>> Podsumowując

30:12dobra robota. A skoro udało ci się

30:15pomyślnie przejść mój sprawdzian.

30:18No dobra, ale my idziemy do nowego

30:20obozu.

30:27>> A inaczej jak oddasz list No właśnie ja

30:30dałam listę Laresowi,

30:32>> a pewnie jak mu się nie da, to zupełnie

30:34inaczej mówi. Czyli on pewnie po

30:38prawdopodobnie nabrał jakichś podejrzeń,

30:40bo pewnie tam były, pamiętam, że na tej

30:42liście były jakieś absurdalne rzeczy.

30:44Nawet nie zerknęłam na to. Boksark,

30:46cześć, dobry wieczór.

30:49Jakie macie plany na weekend? Karn the

30:52betrayer, witam. Dobry wieczór. Może

30:56macie jakieś ciekawe plany,

31:00którymi możecie się nawzajem

31:01poinspirować? Cześć Chrisurczku. Dobry

31:03wieczór.

31:05Przejdziemy sobie tu górą. Tu są wilki.

31:08No pociachamy sobie ich trochę.

31:12One są easy peasy squeezy.

31:24O coś chyba mnie zabiją. Zarazam

31:29się obić za mocno.

31:32No są bardzo proste parę misów i i

31:37płotowie.

31:40>> [odchrząknięcie]

31:42>> No takie życiowe Diego nie jest debilem,

31:44że na liście zapisano dwa kartwy piwa.

31:46Tak dokładnie.

31:48Taki plan przetwać te temperatury Chris

31:50Roku musisz się ten

31:52basen sobie musisz rozstawić.

31:55U nas sąsiedzi tak szaleją. Basen za

31:57basenem. Nie, basen za basenem.

32:02Nie, nie zdij, bo ja streamuję wiesz co,

32:04chyba od dwóch tygodni po ponad

32:06dwulatniej przerwie. ponad 2 lata nie

32:08było ani jednego streama, ale do

32:12to to to do no życie, samo życie po

32:15prostu,

32:18bo te wilki bardzo daleko skaczą.

32:29No to lodu do wanny

32:33strasznie głupie.

32:36Ała. [pomruk]

32:50[pomruk]

32:52Jezu, ale one wkurwiające są.

32:56No i prawie mnie zatłukły.

33:00Ale tak, skóry mamy załatwione. Tylko

33:02potionki by się przydały. Jakieś

33:04potionki, jakieś mięska.

33:07Mamy mało w sumie potionków,

33:11ale zużyjemy.

33:14Zużyjemy, bo leczenie się mięskiem

33:17zajmuje zbyt dużo czasu.

33:20Nie mam nawet żadnego mięska.

33:25Mamy jakieś mięsko.

33:33Nie za dużo tego mięska.

33:38Ryż prawie nic nie przewraca życia.

33:42Szynka.

33:44Szynka tak samo.

33:46No dobra. Wydaje mi się, że tyle życia

33:48nam starczy. [śmiech]

33:53Cześć Stan. Dzień dobry.

33:59Zac się basenu nie potrzebuję, bo ja 25

34:03minut samochodem i jestem sobie na

34:05plaży.

34:09Tylko, że problem jest taki,

34:15problem jest taki, że jutro na pewno

34:18będzie ciężko w ogóle zaparkować, nie?

34:21Trzeba pewnie będzie przejść kawałek. A

34:23dziś było zakończenie roku szkolnego. Ja

34:24sobie tak pomyślałam. Jest piątek,

34:27zakończenie roku szkolnego.

34:30Jadę na plażę, bo przecież jeszcze ludzi

34:32dziś tak nie będzie. I faktycznie dziś

34:33ludzi tak wcale nie było na tej plaży.

34:39No ale jutro na pewno będzie pogram.

34:45Dobra, tu zębacze omijamy. Chyba

34:47wszystko tutaj jest wybite.

34:50Ta, widać,

34:55widać po trupach, że tu byliśmy.

35:06Siema, Arba Roz.

35:12No karny ja tak powoli jeszcze przez

35:14tego Gothica się toczę.

35:17No nie spieszy mi się jakoś tak bardzo.

35:22Wiedziałam, że nie mam szans być jedną z

35:25tych osób, która będzie bardzo

35:27przodować, jeżeli chodzi o o gierkę

35:32i że ludzie będą mogli u mnie na

35:33streamie zobaczyć coś, czego wcześniej

35:34nie widzieli, bo no wiedziałam po prostu

35:38ile mam czasu,

35:40więc założyłam sobie od początku, że po

35:42prostu się nie spieszę, [śmiech] mimo iż

35:44wszyscy wiem, że mają dawno ograne, a ja

35:46dalej siedzę w pierwszym rozdziale. Ale,

35:50ale Cześć Gs. Dzień dobry. Gadałeś coś z

35:53banankiem?

36:01Czy nie da się w ustawieniach? Wiesz

36:03Mateusz, no z drugiej strony, po co

36:05zamieniać tego remakea w drewienko,

36:08skoro możesz sobie zagrać w

36:09drewienkowego Gothica? Wiesz, możesz

36:12sobie pobrać oryginalną wersję i no grać

36:16na tych modelach tych starych, nie? W

36:17dzisiejszych czasach nie uciek

36:22>> jutro ma być jeszcze gorzej, jeżeli

36:24chodzi o jeżeli chodzi o upał. Chociaż w

36:26Gdańsku ma nie być tak najgorzej, bo w

36:28Gdańsku ma być 30

36:316 pi, a na południu to ja nie wiem, czy

36:34wy około 40 macie nie mieć.

36:40>> A kto to wie?

36:43>> Słyszałam,

36:45że będziemy mieli co opijać.

36:49Ja już pakuję ten chusteczek, bo ja będę

36:51płakać za tydzień bardzo orzewnie.

36:55W niedzielę 40 stopni. To musicie

36:58naprawdę pomyśleć o ty o tej niedzieli,

37:01jak sobie ją zorganizować.

37:05A słyszałam, że mają wprowadzić jakieś

37:07prawo, które zakazuje pracy powyżej iluś

37:09tam stopni, jak pogoda jest na tyle

37:11nieznośna.

37:15Albo może już coś takiego jest, nie

37:17wiem, jakieś takie coś mi gdzieś mignęło

37:20takiego.

37:26>> Wow. Tędy.

37:27>> Słuchaj,

37:28>> 42.

37:30Kto to widział? Nie. A w zeszłym roku w

37:32Gdańsku nie było w ogóle, w ogóle nie

37:35było lata.

37:37Było bardzo zimno.

37:41>> Arter, cześć. Dobry wieczór.

37:48A no to tak, Mateusz. No widzisz. No coś

37:50za coś, nie?

37:52>> Oddałem listę Diego.

37:54>> Świetnie. Powiedział coś.

37:56>> Tyle, że mogłem zrobić to lepiej. Nie

38:00wiem, co miał na myśli.

38:03>> Oby nic nie podejrzewał.

38:05Dobra robota.

38:08>> Czy można było tam zrobić pewnie coś

38:10jeszcze inaczej?

38:12>> [śmiech]

38:13>> No ale dobra.

38:16Magazyniar w poniedziałek będzie

38:17broniony. A o której godzinie? Buczka

38:20jak mogę zapytać? Cześć Derx.

38:23>> I co myślisz? Będzie ze mnie dobry

38:25szkodnik? [pomruk]

38:28>> Postawiłeś się Lewusowi.

38:31Podoba mi się to. Słyszałem od moich

38:33ludzi, że pomogłeś.

38:34>> Tak. Nie.

38:36>> Dobra robota. Potrzebuję ludzi, którzy

38:39Czy było była jeszcze ta akcja Zisidro?

38:43Jesteś sprytny i

38:44>> słyszałeś, że pomogłem?

38:46>> Właśnie miałem o tym słowo Hakona w

38:48naszym przyniosłeś mi pierścień. To

38:51znaczy, że jesteś godny.

38:52>> Więc jak będzie?

38:55>> Tak myślę.

38:56>> To co? Jestem przyjęty prawie.

39:00>> Chcę, żebyś zrobił dla mnie jeszcze

39:02jedną rzecz. To będzie zadanie

39:05specjalne. Wyluzuj trochę. [śmiech]

39:09Napij się i przewietrz jaja. Wróć do

39:12mnie, gdy będziesz gotowy pogadać o

39:14interesach.

39:17The fuck? Czemu jestem czerwona jak

39:18raczek? Bo ja się dziś spiekłam na

39:21plaży. Bardzo się cieszę, bo taki był

39:25zamiar, żeby było widać, że dziś leżałam

39:28plackiem.

39:35Czekaj, wczoraj dopiero była odebrana

39:37suknia.

39:39U, to tak w sumie trochę na ostatnią

39:42chwilę. Cześć, Helios.

39:51Opowiedz mi o tym zadaniu specjalnym. Co

39:54miałbym zrobić?

39:57Pomóc nam zaatakować jeden z konwojów

39:59Gomeza. Stary obóz niebawem wyśle zapasy

40:02do kopalni.

40:04>> Nieco odciążymy transportujących je

40:06chłopaków.

40:07>> Chodzi o towary z listy zamówień.

40:09>> Dokładnie.

40:11Dzięki tobie zapasów będzie znacznie

40:13więcej niż zazwyczaj. Pomóż chłopakom w

40:16ataku na konwój i tego nie schrzań. To

40:19przyjmę cię do bandy.

40:21>> Okej. Ogólnie to jest najzabawniejsze,

40:23że mój nos otrzymał najwięcej SPFa z

40:27całego mojego ciała. Ramiona to tak

40:29sobie posmarowałam tym kremem i ręce.

40:31Nóg w ogóle nie smarowałam. jakby nogi

40:33zasługują na to, aby spłonąć i one mają

40:38być piękne, przyrumienione niczym udzie

40:41ścierwojada na ognisku i ich nie smaruje

40:45w ogóle SPFem, bo moje nogi nie chcą się

40:47opalać, więc zasługują na to, aby się po

40:49prostu zjarać i nie zasługują na SPFA.

40:52Y, no to dekolt to oczywista sprawa, bo

40:56inacze najgorzej jest jak się człowiek

40:58nie nie posmaruje, to później cierpi. No

41:01i ramiona, ale powiem wam to, ile ja

41:03tego kremu dałam na twarz i na nos. A

41:06ten nos ze wszystkiego on się opalił. On

41:08się spalił jeszcze gorzej jak nogi. No

41:10po prostu tragedia.

41:17Myś, że nie będą się tego spodziewać,

41:18tylko zachował się jakoś dziwnie, kiedy

41:20dawałem mu listę. Co robicie ze

41:22strażnikami? Dobra.

41:23>> Myślisz, że nie będą się tego

41:25spodziewać? Diego zachowywał się jakoś

41:27dziwnie, kiedy dawałem mu listę.

41:29>> Może tak, może nie. Jeśli wyślą więcej

41:33strażników, to będzie niezła zabawa.

41:37>> Jezu, Tehaku Nordic byłby głupi, gdyby

41:39nie dał zielonego światła na remakea

41:41dwójki.

41:43że oni tyle kasy zrobili teraz na tym

41:46Gothicu.

41:52A no i dobrze. No tak, w sumie

41:54faktycznie buczka. No to tak wiem o co

41:56chodzi, bo ona musi być idealnie

41:58dopasowana. No głupia ja nie pomyślałam

42:01o tym, bo w sumie suknia długo już jest

42:03praktycznie gotowa. Tylko na sam koniec

42:05są ostatnie poprawki, nie?

42:08>> Co zrobicie ze strażnikami? Zabijecie

42:11ich?

42:13To byłoby zbyt drastyczne. Nie chcemy

42:16wywołać z Gomezem wojny na pełną skalę.

42:18Wystarczy, że [parsknięcie] stracą

42:20przytomność.

42:21Ostateczne rozwiązania nie będą

42:24konieczne.

42:26>> Ludzie, kiedy w Gothicu dwójce nie

42:28będzie mini mapy

42:31i fast travela,

42:36to będzie koniec.

42:38Dwójka ich wykończy.

42:40[wciągnięcie powietrza]

42:43Wchodzę w to. Opowiedz mi o szczegółach.

42:45Klin to zrobi. Będzie dowodził grupą

42:48napadającą na konwój. Pogadaj z Gornem.

42:52Ja nie chcę, żeby się lepszą broń.

42:54>> Gdzie znajdę klina?

42:56>> Na ścieżce prowadzącej ze starego obozu

42:58do starej kopalni. Powinien już czekać

43:01na miejscu, więc idź tam jak

43:03najszybciej. A czerwoni mogą być już w

43:06drodze, więc nie daj się zauważyć.

43:09Jesteś tu nowy, ale jeśli coś wzbudzi

43:11ich podejrzenia, to plan pójdzie się

43:14[ __ ]

43:15>> Będę trzymał dystans.

43:17>> Dobrze. Bardzo mnie ciekawi, jak sobie

43:20poradzisz.

43:21>> Dobrze, Sisi, tak możemy zrobić.

43:25Trochę różowe słońca, to umieram trzy

43:26dni. Bym

43:28>> miał

43:29tego, co słyszysz

43:32i w nic, co ci mówią.

43:36Ogólnie jeżeli chodzi o remake trójki,

43:38jakby z Gothica 3 moim zdaniem jedyne co

43:41się nadaje to mapa.

43:44>> Słuchaj,

43:45>> reszta

43:47jest absolutnie, znaczy się mapa, no te

43:50miasta, tak że mamy te miasta, tak?

43:53Podział na Nordmar, mamy ten mamy

43:56normalnie Mertanę i Warant, ale tam jest

43:59w sensie z Gothica trójki nie da się nic

44:02przełożyć. za bardzo na

44:08do remakea. On wymaga od podstaw

44:11budowania gry, od podstaw,

44:13tak mi się wydaje, bo tam naprawdę

44:16fabuły

44:18nie ma po prostu. No nie ma w takim

44:20stylu goticowym, jak my znamy, tak?

44:22Czyli, że m konstrukcja questów i tego

44:28jak my przechodzimy

44:31między różnymi etapami po prostu gra nas

44:34w taki sposób prowadzi, że tam gdzie nie

44:37powinniśmy iść w pewnym etapie, to po

44:38prostu spotkamy opór i będziemy się

44:40musieli wycofać [muzyka] i będziemy

44:42mogli tam pójść dopiero później, kiedy

44:43będziemy wystarczająco

44:46silnie i doświadczeni

44:48>> w odpowiednim o miejscu, w którym tam

44:50powinniśmy się znaleźć. A w trójce tego

44:51nie ma. No bo tak naprawdę w trójce

44:52możesz sobie pójść wszędzie gdzie

44:54chcesz. Y omijanie tych potworów tam. No

44:58to w sumie nie masz tam podaj no

45:01>> nie masz niczego, co by cię tam jakoś

45:02hamowało, nie?

45:03>> Szczególnie.

45:06>> To było

45:08>> Czekaj, czy ja pomyliłam Silasa? Aha,

45:12Clean jest tamż tutaj jest. Ja was

45:15przepraszam, ale [śmiech]

45:18>> ale głupie skojarzenie, bo ja

45:20usłyszałam, że ja muszę iść do klina i

45:22poszłam do karczmy.

45:28Idę, już go szukam.

45:34No muzyka.

45:36No to prawda.

45:39Dawajcie mi tego klina. Gdzie on jest?

45:42Wszyscy wyglądacie tak samo.

45:44>> Nie chciałbym się znaleźć w tej

45:45sytuacji.

45:46>> Ja też bym nie chciała się znaleźć w tej

45:47sytuacji.

45:49Ścierwojady w Gothicu trójce. Sorry, ale

45:52one są wszystkie jakieś wykastrowane.

45:56>> Straszne są.

45:58>> Mam już bzdur.

46:06>> Nie poklina, tylko do klina. Właśnie ja

46:07poszłam po klina, nie do klina. A my

46:10musimy iść po klina. Do klina, a nie po

46:14klina.

46:16Znaczna różnica.

46:20>> Clean. No matko.

46:31Na ścieżkę do kopalni. Aha, czyli że on

46:34już tam po prostu czeka. No dobra, no

46:37dobra, no dobra.

46:40Oj, no to już chyba mam to spieprzone.

46:41Dobra, to idę, idę, biegnę, biegnę.

46:45Ale przez tą moją wycieczkę poklina

46:49to chyba się trochę spóźnię.

47:17I wiecie co jeszcze dla mnie było w

47:18ogóle takie porypane w trójce Gothica,

47:21że ja rozumiem, że tam orkowie znają

47:23mowę ludzką, są bardziej cywilizowane,

47:26bo są na kontynencie i tak dalej. To mi

47:28się zgadza. Ale czemu ci orkowie nawet

47:30jak między sobą gadali to gadali w

47:33ludzkim języku, a nie swoim?

47:35A takie dziwne, nie?

47:38>> Może faktycznie powinna być jakaś

47:40umiejętność, tak, że się uczysz języka

47:42orków.

47:56A gorn i broń. Dobra. O, masakra.

48:01Ja tak słucham. Nie

48:12gaz. Ja już jestem tu.

48:16Dobra, tam oni się chyba nie obrażą.

48:19Wow. Thank you.

48:23Dziękuję mężu.

48:31Ale Gorno, powiedzcie mi, że jest tutaj

48:33normalnie.

48:40Chyba jest, chyba czeka. Co? Fajnie by

48:42było w końcu zmienić te szmaty.

48:45Cześć Jan Kowalski. Dzień dobry.

48:50Na co mi broń handlować? Wiecie co, ja

48:52nie mam problemu z rzeczami do handlu,

48:55bo ja mam rzeczy na handel. Ja nie, po

48:59prostu oni nie mają bryłek rudy za

49:00bardzo.

49:03Gorn tu będzie u góry bardziej.

49:05>> To nie mój.

49:12>> Hello.

49:14[odchrząknięcie]

49:14>> Znowu ty. Czego chcesz? Lares mówił, że

49:17dasz mi broń potrzebną do ataku na

49:19konwój.

49:20>> Konwój? Czyli jednak chcę zrealizować

49:23ten plan. Według mnie to kiepski pomysł,

49:27ale niech mu będzie. Jaką broń

49:30preferujesz?

49:39>> Dlaczego myślisz, że ten atak to zły

49:41pomysł?

49:42>> Bo sytuacja z czerwonymi i tak jest już

49:44napięta. Rozumiem, że Larys chce

49:49jest ostatnio poddenerwowany.

49:53No ale nie o tym. O jakiej broni

49:55myślałeś?

49:59>> Daj mi miecz.

50:00>> Daj mi miecz.

50:02>> Ja tam za nimi nie przepadam, ale co kto

50:05lubi.

50:08Bardzo proszę. Powodzenia.

50:10>> On mi dał to, co ja noszę.

50:14Krzykacz przeniósł. Torlow powiedział,

50:16że wytarmosi go za jajca.

50:19>> Aha, ja mu nawet tego questa nie

50:20oddałam. Dobrze wiedzieć.

50:23Nie, my mamy miecz strażnika.

50:28Na miecz sędziego.

50:35Wytłumaczcie mi o co tutaj chodzi.

50:37Obrażenia siczne 30. w nawiasie plus 30

50:40na zielono. O co tu chodzi? Tu mam

50:43obrażenia sieczne 32.

50:46Po prostu 32.

50:49A tu mam plus 30.

50:53No ale on zadaje 30. Tak. A to plus 30

50:56to co to jest?

50:58Co to ma znaczyć? Co to jest?

51:20Ale będzie na handel. Kto wie, kiedy nam

51:22się te parę bryłek rudy przyda. Tak,

51:24nigdy nie wiadomo.

51:35Wiem, że założony mam 32. No ale

51:38zastanawiam się, co oznaczało to plus 30

51:41tam na zielono.

51:56Aha, o to chodzi.

52:01Co

52:05teraz już normalnie pokazuje tak jak

52:07powinno, czyli że o minus D mniej niż to

52:10co miałam.

52:12No ale teraz już pokazuje. Dobrze.

52:14>> Trzymaj.

52:28Aha, że jako ostatnią broń miałam

52:30wyciągniętą,

52:31że miałam wyciągnięty łuk.

52:41A mogliśmy sobie tym wodospadem tam

52:43popłynąć.

53:03zebrałam jakiś jagódek

53:05serafisu.

53:10Czy mi się podoba EQU?

53:14No.

53:41Gdzieś tu.

53:46zadania.

53:54Mamy nowy obóz.

54:02Gdzieś tu.

54:06Jaskinia brzmi rozsądnie, żeby tu się

54:09przyczaić.

54:16Co tu nie pozbierałam jakieś rzeczy?

54:23Ale w sumie z drugiej strony głupio,

54:25gdyby oni byli tu. Czyli oni pewnie

54:28muszą, oni pewnie się gdzieś schowali.

54:35Aha, bo pięści. No tak, też tak mogło

54:38być.

54:45A tu jest, zobaczcie, no bo tak, tu jest

54:47ta druga ścieżka jeszcze i oni przecież

54:49chodzą tą ścieżką. Oni nie chodzą przez

54:52las.

54:56O, no i są.

55:00Ruszę to wreszcie.

55:05>> Rusz się, człowieku. Zajęci jesteśmy.

55:09>> Zachowajmy to dla siebie.

55:14>> Mazie wzdłuż rzeki.

55:23>> Zarąbiste to jest. Jacy przyczajeni

55:26siedzą w krzakach.

55:28>> To się nie powtórili.

55:30>> To jest bacz. Szkodnik szkodnik,

55:32szkodnik. Al gdzie jest screen?

55:34>> Kiedyś podejmowano.

55:35>> Hej. Nie mam czasu na pierdol decyzje.

55:40>> Lepiej zostaw.

55:44>> Raz popełniłem ten błąd.

56:09Bo oni pewnie czekają na jakiś znak od

56:11niego.

56:26No ja wiem, że nie miałam iść do

56:27tamtych, a skąd ja mogłam wiedzieć, że

56:29to, że to cią

56:32tu w krzakach.

56:38O, siedzi tam.

56:42A tu są jeszcze.

56:44>> Hej, ty.

56:46Wiedziałem niby co,

56:48>> że to ty jesteś tym świeżakiem, o którym

56:50wspominał Lares. Uwiesz lub nie, ale gdy

56:53ostatnio rozmawialiśmy, miałem

56:55przeczucie.

56:56>> Masz ambicję. Widać to na pierwszy rzut

56:59oka.

57:00>> Przychodzisz w samą porę. Ci idioci

57:02weszli prosto w naszą zasadzkę. Widzisz

57:05ten powóz? Nasączyliśmy ziemię, a ci

57:08idioci i tak próbowali przejechać. Teraz

57:10są łatwym celem. Tu zaczyna się twoja

57:13rola.

57:13>> Coś czuję, że mi się to nie spodoba.

57:16[śmiech]

57:17>> Nie będzie tak źle. Wystarczy, że tam

57:20podejdziesz i pouesz, że chcesz im

57:22pomóc. W przeciwieństwie do nas pewnie

57:25nie widywali cię zbyt często, o ile w

57:27ogóle wiedzą kim jesteś. Te łachmany,

57:29które nosisz również nie wzbudzają

57:31podejrzeń.

57:32>> A więc jestem przynętą.

57:35Brzydkie określenie,

57:38ale tak.

57:40>> Co dokładnie mam im powiedzieć?

57:42>> No skąd ja mam to ulika wiedzieć? Laret

57:45stwierdził, że Byszak z ciebie to pewnie

57:47coś wymyślisz.

57:50>> No to do dzieła.

57:51>> Świetnie. Tylko pamiętaj, bez zabijania.

57:54Jasne. Lares powinien ci już o tym

57:56wspomnieć. Chcemy łupów, a nie wojny z

57:59Gomezem.

58:00>> Witaj. Cześć Wasu. Nie wiem, ja tam

58:02jakoś nie narzekam, ale no mówię, ja

58:04dziś pół dnia to spędziłam w wodzie,

58:07więc

58:11>> z tobą, z tobą.

58:13>> Zaraz ktoś ty. Zapamiętałbym taką

58:18paskudną mordę.

58:29Tak, właśnie mnie wrzucili. Co się

58:31stało? Złamałeś oś?

58:33>> To się zaraz okaże.

58:36Błocko było o wiele głębsze niż

58:38myśleliśmy, a nie mamy dźwigni, żeby to

58:40podważyć. A ty co się tak dopytujesz?

58:43[muzyka]

58:44Jesteś kołodziejem czy co?

58:46>> Coś w tym stylu. Masz może jakieś legary

58:48w tej dostawie albo filary? Moglibyśmy

58:51ich użyć.

58:54Dobry pomysł, ale nie mamy nic takiego.

58:58>> E, a myślisz, że jakaś kłoda z lasu

59:02mogłaby załatwić sprawę?

59:05>> Warto spróbować.

59:06>> Tak właśnie zrobimy. Chłopaki, znajdźmy

59:09jakieś kłody. duże i solidne.

59:20>> No i do

59:23>> Cześć kombinuj. Dzień dobry.

59:26>> Ja się nie topiłam.

59:28To co chluśnie bośnie?

59:32>> Absolutnie nie

59:44[pomruk]

59:47>> czy ja zawaliłam temu szkodnikowi?

59:53Ah!

59:58[pomruk]

1:00:02[parsknięcie]

1:00:13A oni będą ich dobijać?

1:00:16Ja pozbieram bryłki.

1:00:30O kurde,

1:00:32>> ilu ich jest?

1:00:36[pomruk]

1:00:37>> Sporo.

1:00:39[krzyk]

1:00:39>> No to na co czekasz?

1:00:41>> O Jezu, czemu schowałeś broń?

1:00:43>> No to na co czekasz?

1:00:48>> Cang dzień dobry.

1:00:51>> [pomruk]

1:00:53>> Jakby oni ich nie dobijają czy o co

1:00:55chodzi?

1:00:59Ja chyba bardziej powinnam im pomagać,

1:01:01tak mi się coś wydaje. [pomruk]

1:01:12>> Nie masz żadnych szans.

1:01:25Są niepodobijani.

1:01:27Boże, pookradam soie wszystkich. Ale

1:01:29ekstra. Cześć, Rotgar.

1:01:32Ale ekstra. Mogę ich wszystkich okraść.

1:01:35Czat.

1:01:36>> Póki nie muszę się tym przejmować.

1:01:43>> Tu zabiliście kogoś?

1:01:45Nie zabili tutaj nikogo.

1:01:49Widziałem ci dzisiaj na specjalu. Kronik

1:01:50Mertany.

1:01:52A jakim specjalu?

1:01:54Ale to coś, co już było chyba dawno

1:01:56dawno dawno temu.

1:02:01Nie będę się w to mieszać.

1:02:04[śmiech]

1:02:06>> Jajca rowara. Poszła jak spłatka.

1:02:10Świetna robota, świeżaku. My zajmiemy

1:02:13się resztą. Ty wracaj do nowego obozu i

1:02:16przekaż Larysowi, że wykonałeś zadanie.

1:02:18Będziemy się razem nieźle bawić.

1:02:23Czy pan banan jest już twoim mężem? No

1:02:29od tygodnia tr lata minęły. Jak jest już

1:02:33moim mężem.

1:02:36>> Myślisz, że Gomez weźmie odwet?

1:02:38>> Wątpię. Czerwoni całkiem niedawno pobili

1:02:41kilku naszych, więc się im odpłaciliśmy.

1:02:45Walczymy o dominację. Najważniejsze,

1:02:47żeby nikogo nie zabijać, a wszystko

1:02:50będzie jak tam. się w covidzie

1:02:51zatrzymał.

1:02:53>> A co z moje o ktoś tu się robi chciwy,

1:02:56co nasz obóz Lares zapłaci ci tyle na

1:03:00>> No okej, dobra,

1:03:01>> jeszcze się spotkamy.

1:03:02>> Mam taką nadzieję.

1:03:04>> Fajne. Podoba mi się.

1:03:08Fajne urozmaiconko.

1:03:09>> Biedak jest w złej sytuacji.

1:03:12>> Znaczy wiesz, ci strażnicy to i co? Oni

1:03:14tak będą leżeć cały czas,

1:03:19ale mamy przerąbane w tym w starym

1:03:23obozie już na ten moment. O, tu jakiś

1:03:26Stasiek leży.

1:03:29Ale nie ma żadnego potionka ani nic,

1:03:31żeby można było podnieść. Szkoda.

1:03:42Ja chyba zanim dotrę do kołomna tego

1:03:44Mesa, to jeszcze się trochę zejdzie.

1:03:47[wciągnięcie powietrza]

1:03:57Nie, Arter, ślub w tym nie przeszkadzał.

1:04:03Było milion innych rzeczy, które po

1:04:05prostu trochę przeszkadzały. Trzeba było

1:04:07sobie

1:04:09troszeczkę przewartościować niektóre

1:04:12rzeczy,

1:04:18bo my tak naprawdę jak z bananem

1:04:19wzięliśmy ślub, no to od razu ruszyła

1:04:22machina kredytowa. Jak ruszyła machina

1:04:23kredytowa, to później trzeba było

1:04:26pogodzić i wynajem, i spłacanie kredytu

1:04:29jednocześnie. nie może być aż tak,

1:04:31>> więc to był taki dosyć hardcore przez

1:04:33rok, później remont,

1:04:36no teraz już na swoim powoli

1:04:40już można, że tak powiem,

1:04:43zwolnić

1:04:45i wrócić do do takich rzeczy, które się

1:04:48robiło kiedyś wcześniej, jak były czasy,

1:04:51w których się jakoś tak nieszczególnie

1:04:53być może za czymś goniło, bo bo my tak

1:04:56naprawdę dopiero po ślubie zaczęliśmy

1:04:58trochę gonić.

1:05:01No

1:05:02>> wszystko w porządku,

1:05:04>> ale nie, banan był też jak najbardziej

1:05:06za tym, żebym ja sobie dalej grała.

1:05:09Zresztą chciałam, żebym ja wróciła też

1:05:10do tego gamingu.

1:05:13Wie, że lubiłam bardzo.

1:05:16Lubię nadal,

1:05:21ale no trzeba było sobie to tak trochę

1:05:23poukładać inaczej.

1:05:27Wiecie co? Boję się zaskakiwać z tych

1:05:29wysokich półek skalnych. Tak zawsze

1:05:31biegam dookoła, bo można tędy się w

1:05:34sumie zsunąć.

1:05:36No to tędy mogę schodzić.

1:05:40A nie, tam też jest ścieżka. No dobra,

1:05:43tam też jest ścieżka, więc dobrze

1:05:44wiedzieć. I kredyt na 30 lat. Dokładnie.

1:05:48>> Zresztą wiecie co, ja od 10 lat płaciłam

1:05:50za wynajem. Ja nie znam innego życia

1:05:52dorosłego, jak to, że część kasy mi po

1:05:55prostu spływa.

1:05:58Znaczna część spływa mi po prostu na

1:06:01koszt jakiegoś wynajmu czy

1:06:06tyle samo płacę co za wynajem, więc na

1:06:09jedno wychodzi.

1:06:13>> Hej, ty.

1:06:17>> Kogo ja widzę? Jak poszło?

1:06:20>> Byli kompletnie zaskoczeni. [śmiech]

1:06:23>> To mi się podoba. Dobra robota, chłopie.

1:06:27Wiedziałem, że sobie poradzisz, gdy

1:06:28tylko cię zobaczyłem.

1:06:30>> To znaczy mega miłą mordę.

1:06:33>> No jasne, dotrzymuję słowa. Proszę, to

1:06:37będzie chyba wygodniejsze od twoich

1:06:39szmat.

1:06:40>> Tak, nowa szmata

1:06:41>> w gangu.

1:06:42>> To co teraz?

1:06:43>> Idź się zadomowić, a potem do mnie wróć.

1:06:46Mam dla ciebie kolejną robotę.

1:06:48>> Ale mamy futerko

1:06:51m luksusowe.

1:06:53Ekstra.

1:06:56Fajnie, fajnie. Spłacę w kolejnym

1:06:58rozdziale.

1:07:00O, jeszcze dużo tych rozdziałów. Coś

1:07:02podejrzewam. [śmiech]

1:07:09Hej, ty.

1:07:13>> Kogo my tu mamy? Jesteś gotów posłuchać

1:07:17o tej robocie, o której wspominałem?

1:07:19>> Jasne.

1:07:20>> Dobrze. Byłeś już w obozie na bagnie?

1:07:25Tak, widzę, że nie próżnujesz. Chcę,

1:07:28abyś poszedł do obozu na bagnie i

1:07:30porozmawiał z uczniem Korkaloma Kainem.

1:07:34Jest naszym, jakby to powiedzieć,

1:07:38łącznikiem z tym starym pierdzielem.

1:07:40>> Przekaż mu, że ta nowa mieszanka, którą

1:07:43dodają ostatnio do skrętów ma zbyt

1:07:45dużego kopa. Muszą przestać. jest

1:07:49strasznie uzależniająca, a ja nie chcę,

1:07:51aby moi ludzie zataczali się tutaj

1:07:54jakieś cholerne zombie.

1:07:56>> Dobrze, zajmę się tym.

1:07:57>> Powodzenia.

1:08:02>> Dobrze, ale nadal mogę wchodzić.

1:08:04>> Oczywiście, że tak. Ludzie z obozu

1:08:06bractwa i strażnicy będą mieli na ciebie

1:08:09oko, ale jeśli będziesz przestrzegać ich

1:08:11zasad, to nic ci nie grozi.

1:08:13>> A co z zamkiem w starym obozie?

1:08:16>> A co? Masz jakąś sprawę do magnatów?

1:08:19>> Tak, tylko pytam. [parsknięcie]

1:08:21>> No cóż, szkodniki i najemnicy nie mogą

1:08:24wchodzić do zamku, ale magowie wody

1:08:26czasami wysyłają do niego posłańców.

1:08:29Jeśli naprawdę musisz dostać się do

1:08:31środka, pogadaj z Kronosem. No dobra,

1:08:34dość tej czczej gadaniny. Do zobaczenia.

1:08:40Mogłam Mateusz, ale

1:08:46okej.

1:08:49Dobra. Na pewno do Kronosa. I mówicie,

1:08:51że mam sobie porównać pancerz.

1:08:59Ta moja próba teraz. Ja absolutnie nie

1:09:02próbuję wymaksować tej gry na ten

1:09:04moment. Więc to, że mi odpadło teraz

1:09:07trochę questów, absolutnie nie płaczę,

1:09:09bo i tak dużo questów zrobiłam,

1:09:12więc to, że mi przypadły jakieś questy,

1:09:15absolutnie się tym nie przejmuję, bo po

1:09:18prostu

1:09:20nie ma czym.

1:09:27To jest strój Greta. To jest strój

1:09:29szkodnika.

1:09:40Czy

1:09:42ta szmata kreta

1:09:45ma lepszą ochronę przed ogniem

1:09:48jak strój szkodnika?

1:09:54Zmienił się tylko wygląd.

1:09:57No i tutaj mamy odporności na wiatr,

1:09:59lód, energię.

1:10:01Aha. No ale no nie bez szału, ale

1:10:04przynajmniej wygląda fajnie. [śmiech]

1:10:07Cześć Kimli.

1:10:09>> Witaj.

1:10:10>> Dobra, to idziemy do Kronoska.

1:10:13>> Całkiem nieźle.

1:10:27Krzykacz jak pracuje. Nie.

1:10:46O, wow.

1:10:49Można tworzyć tutaj jakieś runy albo

1:10:51zwoje?

1:10:53Nie ma go tu.

1:11:12Nie ma tu Kronosa.

1:11:15Jaka jest godzina?

1:11:24Jest taka akurat godzina. Gdzie on może

1:11:26być w ogóle ten Kronos?

1:11:32>> To nie

1:11:35>> cwe czy Gorn nam coś fajnego powie.

1:11:38>> Kiedy idzie. Kiedy indziej.

1:11:40>> Nie powie nam kiedy indziej. Pogadamy

1:11:44kiedy indziej.

1:11:44>> Dostałeś rudę.

1:11:47>> Kiedyś Lar. On są magowie. Do magów nie

1:11:51wejdziemy.

1:11:55Tam jest Le.

1:11:57>> A lepiejąca.

1:11:58>> No było tak od razu.

1:12:00>> A nie ty. Czekaj, ja teraz mogę tu

1:12:01wejść.

1:12:05A nie mogę tu wejść. No dobra,

1:12:10>> naprawdę.

1:12:12>> O matko. No ja nie wiedział.

1:12:18Chyba, że oni nie zdążyli ze mną

1:12:20zagadać, że ja nie mogę tutaj wejść.

1:12:32Tak, wiem, że mam też godzinę WKQ,

1:12:35ale ja chyba podeszłam tego łóżka

1:12:37bardziej po to, żeby się trochę

1:12:39shilować.

1:12:40>> No właśnie.

1:12:42>> Dobry

1:12:43>> wilk będzie. [śmiech]

1:12:46Co za

1:12:48>> witaj.

1:12:50>> Wilk będzie gdzieś tu. Cieszę czać do

1:12:53wilka.

1:12:54>> Kiedyś potoczyłoby się to.

1:12:55>> Idę.

1:12:59>> Witaj.

1:12:59>> Witaj.

1:13:01>> Dopiero co cię tu wrzucili, a już

1:13:03jesteś. Dobra robota stary.

1:13:07>> Potrzebuję lepszej zbroj. Oczywiście, że

1:13:08to zwiastow

1:13:12ci jakąś sprzedam. To co, którą chcesz?

1:13:19>> Wszystko mogło się potoczyć inaczej.

1:13:24>> Od początku było to problemem.

1:13:29>> Co? uważać na słowa.

1:13:36Być może

1:13:41mam error.

1:13:44Do żłodu. Jest taki wybór

1:13:47i na nic mnie nie stać.

1:13:56Zdarzały się

1:13:58>> więcej futra. Najwięcej futra.

1:14:02Jeszcze więcej futra.

1:14:04O, tu już nie ma. Ale

1:14:07co każdy poziom to jest futro. Więcej

1:14:09futra. Coraz więcej futra. Jeszcze

1:14:11więcej futra.

1:14:13O, na nic nas nie stać.

1:14:15>> Nie pyta.

1:14:19>> Nie opłaca mi się na razie nic.

1:14:23>> Jak mogę zdobyć futrę albo skórę?

1:14:25>> Po pierwsze musisz nauczyć się skórować

1:14:27zwierzynę.

1:14:28Jeden z naszych Aiden, ma obóz przy

1:14:30drodze do starego obozu. Może cię tego

1:14:32nauczyć. Możesz też zapytać Radforda i

1:14:34Drxa. Zazwyczaj szwędają się na północ

1:14:37od starego obozu w pobliżu placu wymian.

1:14:42>> Stała

1:14:44na stałej.

1:14:51>> Zajmuję.

1:14:52>> Tak.

1:14:53>> O. O.

1:14:56Dobra, sprzedamy mu parę gratów.

1:15:06>> Nie traktuj poważnie wszystkiego, co

1:15:08usłyszysz.

1:15:11>> Poczekaj, tu mamy

1:15:14tego typu rzeczy. Właśnie tego typu

1:15:16rzeczy bym chciał na pewno sprzedać.

1:15:19Na pewno to

1:15:22sztuków dwóch.

1:15:24Nie traktuj poważnie wszystkie.

1:15:26>> Czekajcie. Kły, pazury. Pazurów chyba

1:15:29miałam nie sprzedawać. Tych mogę mu dać

1:15:32dużo.

1:15:35Wilcze pazury. Nie dałem mu wszystkich,

1:15:38bo ja chyba kilka potrzebuję tych

1:15:40pazurów.

1:15:41>> Z pięć chyba sobie zostawię.

1:15:44I chłop już i tak nie ma czym nam

1:15:47zapłacić.

1:15:47>> Lepiej zostawić to komuś innemu.

1:15:52>> Okej.

1:15:52>> Się zorientowali. Mamy pieniądze.

1:15:56Teraz pytanie.

1:15:59Na razie nie kupuję tego tej zbroi, bo

1:16:01po prostu no nie mamy kasy. Tak,

1:16:04>> ale oni wszyscy będą mieli więcej kasy

1:16:06teraz

1:16:08>> ci handlarze. Więc jak pójdę do innych

1:16:10obozów, to oni będą mieli troszeczkę

1:16:11pieniążków. Sy dzień dobry. Hej, hej.

1:16:15>> Witaj, witaj,

1:16:17>> witaj, witaj,

1:16:19>> witaj. Nie przejmuję się takimi

1:16:24>> czykacz

1:16:27akronos. Może się zdrzemniemy.

1:16:30Kronos tutaj wróci, bo on naprawdę

1:16:32poszedł na jakąś libację chyba.

1:16:45Dobrze. No ja wiem.

1:16:47Przemniełem się tak do o do tej godziny.

1:16:50Może on z rana będzie chodził trochę.

1:17:04Ej, to jest stan. No bo faktycznie on mi

1:17:06wszystko wymienia na bryłki, nie?

1:17:10Co

1:17:14cię nie znały twoje imię?

1:17:17Co to był w ogóle za komunikat?

1:17:21Bardzo ciekawe rzeczy.

1:17:29Ej, no dobra, ale mi wcięło w ogóle

1:17:31Kronosa.

1:17:34Nie, nie mam bladego pojęcia, gdzie on

1:17:36jest.

1:17:37Nie ma go tu w ogóle.

1:17:48Co to jest to EDP?

1:17:56>> Nowy nabytek. Co? Witamy.

1:17:59>> A dziękuję.

1:18:09Cena spada za każdym razem, gdy mu

1:18:11dajesz item na handel. Jak dasz mu 20

1:18:14takich samych, to połowa może być za

1:18:16zero.

1:18:20Muszę się temu przyjrzeć, bo nie

1:18:22zwróciłam

1:18:24absolutnie uwagi.

1:18:27>> Jak leci.

1:18:31>> Dziękuję Gimli, bardzo serdecznie.

1:18:37Dziękuję ci bardzo serdecznie.

1:18:3952.

1:18:41>> Hejka Sawa. Przed 10 minutami dostałem

1:18:44powiadomienie grasz. Muszę nadrobić

1:18:47wcześniejszy odcinek, a tu proszę na

1:18:50pokoi.

1:18:51>> Dziękuję bardzo serdecznie. Gibli

1:18:53jeszcze raz

1:18:54>> bardzo serdecznie pozdrawiam. I no ten

1:18:57poprzedni odcinek nie jest aż taki

1:18:58długi, bo tam te wcześniejsze są po 7

1:19:00godzin praktycznie. A ten ostatni to był

1:19:03tak chyba z cztery. Co ja masz aż tak

1:19:05dużo do nadrabiania? Śliczne. Dzięki.

1:19:09>> Co masz do zaoferowania?

1:19:10>> Pytanie brzmi: Co ty masz do?

1:19:12>> Niestety nic nie mam.

1:19:14>> No trudno.

1:19:15>> No to aha. Myślałam, że może mamy jakieś

1:19:18mroki północy albo coś. Nie handluj.

1:19:20Tak, połowę oddasz mu za darmo. Ale

1:19:22wiecie co, ja w ogóle nie zwróciłam w

1:19:23ogóle absolutnie uwagi, że w ten sposób

1:19:26to działa. Po prostu wiecie, mam dużo

1:19:28rzeczy,

1:19:29>> zaznaczam je i kasuje ta loki w tle. Ma

1:19:33otwarte czuj, żeby sobie móc

1:19:37komfortowo się przemieszczać po domu, że

1:19:38tak powiem.

1:19:41Procedura nadmiernego deficytu. Czas na

1:19:43podniesienie kary za nasz

1:19:45konsumpcjonizm.

1:19:49Nie rozumiem. Nadal gdzieś się zgubiłam.

1:19:54400 rudy za każde oddane będziesz mieć.

1:19:58Chodzi o zioło. No to i tak idziemy tam.

1:20:01Kronosa nie mogłam znaleźć. Przepraszam

1:20:03was, ja nie wiem gdzie jeszcze mogę

1:20:04znaleźć absolutnie Kronosa.

1:20:12>> Co jest?

1:20:18Daj mi trochę.

1:20:20>> Ja tego nie zrobiłam. Daj mi trochę.

1:20:25>> Wydawało mi się, że ja to zrobiłam,

1:20:30ale chyba jednak nie.

1:20:35Dobra, nieważne.

1:20:42Trzy kilofy sprzedaży za sześć brojek.

1:20:44Kolejne 7. Czyli jak ja mam z nimi

1:20:46handlować? Pierw mu sprzedać trzy

1:20:48sztuki, a później jak będę mu chciała

1:20:50znowu sprzedać te trzy sztuki,

1:20:52>> to on ich nie weźmie.

1:20:54Jezu, to w tym Gothicu się opłaca ich

1:20:55wszystkich po prostu bić?

1:21:01Nie opłaca się normalnie handlować.

1:21:15Dobra, idę na razie do tego obozu na

1:21:17bagnie. Pogadam z tym Kainem.

1:21:20Przelecę sobie przez stary obóz. Trzeba

1:21:23bić.

1:21:28Nie kombinuj. Ja się nie znam na

1:21:29gospodarce, więc

1:21:34prż. Ja już jestem na kredycie od ponad

1:21:37dwóch lat, więc

1:21:43O, płucizna.

1:21:50No

1:21:55powinny nam się w ogóle potworki

1:21:56odrodzić.

1:22:03Świnki się nie odrodziły.

1:22:08No to trudno.

1:22:10Świnki się nie odrodziły.

1:22:14Się coś odrodziło.

1:22:18To wiecie co? Ja już nieraz tak masę

1:22:20rzeczy oddam. Jest są krwiopicy.

1:22:22Nienawidzę ich.

1:22:25Mam bardzo mało strzał.

1:22:47Jak go odrzuciła. Ja w Solsach.

1:23:01Tu będą ciekawe rzeczy,

1:23:03raczej słabe,

1:23:08ale wszystkie, które ubił ci Mrakl

1:23:10Parwes. Aha.

1:23:14Ciekawe, czy dam radę sobie z topielcem.

1:23:17Raz sobie dałam radę z topielcem.

1:23:26Ale dlaczego?

1:23:28No

1:23:30ej, coś coś mi się

1:23:34coś mi się dzieje bardzo niedobrego z

1:23:36bronią.

1:23:38Czemu on jak ja atakuję to on mi ją

1:23:40chowa?

1:23:42Może ja jakoś zahaczam tutaj z tym

1:23:47się bije z Q.

1:23:51Ja nie wiem, z tymi tymi to jest jakoś

1:23:54dziwnie.

1:24:14Nie chciałam zobaczyć

1:24:17mięsko.

1:24:19Mięsko mamy przypisane. Dobra.

1:24:38Boże, te kraby są takie słodkie.

1:24:42Mogłabym mniej życia tracić. To to, to

1:24:45by się przydało. To będą jaszczury.

1:24:52Si jaszczury. Jaszczury są

1:24:56proste.

1:25:03Gobliny.

1:25:04Gobliny też.

1:25:15O, o, o, o, o, o, o.

1:25:25Ukamieniują mnie.

1:25:29Wycofuję się. Za wodospad.

1:25:32A, pójdę za wodospad. Tam są na pewno

1:25:35jakieś fajne rzeczy.

1:25:38Na przykład masz kredyt na 100 000,

1:25:39płacisz jakieś 600 w przybliżeniu.

1:25:422028 minimalnie spadnie

1:25:47rata. W 2030 wyskoczy do około 800,

1:25:50potem z biegiem lat.

1:25:59Ja tu chyba byłam.

1:26:01Ta, ja tu już byłam.

1:26:19>> [śmiech]

1:26:20>> Co to było?

1:26:22No dobra,

1:26:26będziemy się zaraz leczyć tylko i

1:26:28wyłącznie

1:26:29jagódkami. Mamy miksturki.

1:26:33Jedna jedyna.

1:26:36Nie ma więcej.

1:26:38Po prostu trzeba nie dać się uderzać i

1:26:40tyle. Proste.

1:27:03Ja chyba kombinuję nie do końca. jakby

1:27:05rozumiem, bo masz różne możliwości

1:27:09tego jak tam, bo to też zależy na ile

1:27:12lat bierzesz ten kredyt, jak on się

1:27:13rozkłada. No najwięcej robią ci te

1:27:16odsetki, nie? No bo najwięcej tak

1:27:19naprawdę

1:27:20odsetek to spłacasz przez te pierwsze

1:27:23lata

1:27:27y jak bierzesz kredyt, nie?

1:27:29Są takie fajne memy. Pierwsza rata

1:27:31kredytu. Jest taki helikopter nad całym

1:27:34jarającym się lasem, nie? I on wylewa

1:27:37takie wiaderko wody na ten las. To jest

1:27:39dokładnie pierwsza rata,

1:27:43którą spłacasz za zamieszkanie.

1:27:47Kilka parę rad kilka rad tak naprawdę

1:27:50tych pierwszych. O, jest on. Jest cipci.

1:27:57Mieliśmy dawać się nie uderzać. Nie,

1:28:01miałam nie dawać się uderzać, a dalej

1:28:04daje się uderzać.

1:28:17Znaczy ja kombinuję, ja na razie jestem

1:28:19przez te pierwsze 10 lat na bardzo

1:28:20dobrych warunkach.

1:28:23>> Witaj.

1:28:24>> Hej, ty.

1:28:28Czego jeszcze możesz mnie nauczyć?

1:28:30>> Wielu rzeczy mogę cię nauczyć. Każdy

1:28:33kupiec.

1:28:37>> No i dobrze.

1:28:38>> A co z gadami?

1:28:38>> Zacznijmy. Wystarczy.

1:28:41>> Dobrze. Czyli umiemy to na czym nam

1:28:45zależało.

1:28:47Przydałaby się nam w sumie jeszcze jakaś

1:28:49patelnia. Oni mają

1:28:51miał mnie nie dziobnąć. Ale dziobną.

1:28:54Mają chyba.

1:28:59O, o, no nie mają.

1:29:05Czyli może się starać walczyć tak, aby

1:29:07po prostu nie dawać się zbyt zbytnio

1:29:10obijać.

1:29:13A gdzie ja mam broń?

1:29:18Boże, młody ścierwojat jest taki

1:29:20malutki,

1:29:22taki słodziutki.

1:29:25CK to jest mały kurczak

1:29:32słodki.

1:29:38On nas zabijał jeszcze całkiem niedawno.

1:29:40Nie,

1:29:42to jest jakaś fajna roślinka, nie?

1:29:45Teraz się tak naprawdę zastanawiam, czy

1:29:47ja chcę iść przez las. No chyba idziemy

1:29:49przez las.

1:29:57Nie mogę, byczek,

1:29:59muszę zrobić siodło.

1:30:04>> Oni mają patelnię.

1:30:06>> Nie mają patelni. Idę seżyć mięska

1:30:09trochę.

1:30:12O nie, Diego będzie na nas zły.

1:30:21>> Jaki masz problem z kopaczami?

1:30:26>> Idiota. Idiot.

1:30:29>> O, no właśnie.

1:30:33Zakładając na 60% do 70 na przykładzie

1:30:36100 000,

1:30:38że płacisz 600. Tak. miesięcznie

1:30:43>> w 2030 lata skoczy do 1200, ale

1:30:46pamiętajcie, że będziecie zarabiać,

1:30:52>> ale skąd skąd jest ten szacunek, że z

1:30:55600 ci wskoczy na 1200 rata?

1:30:59>> Niektórzy nigdy się nie nauczą.

1:31:02>> Dużo zależy od stóp procentowych. No bo

1:31:04nawet jeżeli jesteś nas stałych,

1:31:06>> to i tak co pi lat masz

1:31:13co 5 lat oni i tak no wtedy

1:31:17możesz się zdecydować, że chcesz znowu

1:31:19stałe, ale wtedy no zmieniają ci

1:31:22oprocentowanie, które jest na dany

1:31:24moment.

1:31:28No i jeżeli się okaże wtedy, że

1:31:29faktycznie dużo wzrosło, no to wtedy

1:31:32będziesz płacić więcej. Ale

1:31:35>> z tego tak jak patrzę na swoją umowę, no

1:31:37to one raczej sobie maleją.

1:31:42>> Nie dużo, ale maleją. Tak jakby jest z

1:31:45czasem coraz więcej spłacasz kapitału, a

1:31:48coraz mniej odsetek.

1:31:50Dlatego powinno się jak najwięcej

1:31:54nadpłacać, starać się nadpłacać, żeby po

1:31:56prostu jak najmniej tych odsetek płacić.

1:32:00>> No ale i tak się ich w pierwszych tak

1:32:01naprawdę latach kredytu spłacasz głównie

1:32:03odsetki.

1:32:12>> W takim razie będzie miło.

1:32:15>> Pójdę sobie lasem.

1:32:18Oje, jaki słodki jeb.

1:32:20Nie no, bo doświadczenie

1:32:23trzeba mordować mini ścierwojady.

1:32:52strza

1:32:55Aj,

1:33:13[krzyk]

1:33:16ale to był piękny unik,

1:33:19taki boczny.

1:33:42Nie wiem, kombinuj. Ja muszę sobie o tym

1:33:44poczytać, zobaczyć co to jest, bo tak z

1:33:46czatu mi wiesz po prostu

1:33:50w głowie mi się to nie mieści, że wiesz,

1:33:52że jakby nagle coś ci wprowadzają i

1:33:55zmienia to absolutnie całkowicie twoją

1:33:57umowę, którą podpisałeś. No nie wydaje

1:34:00mi się, żeby to było realne, ale muszę

1:34:03sobie o tym poczytać, bo

1:34:06bo to wiesz, to by wymagało ode mnie

1:34:08właśnie posiedzenia, poczytania i

1:34:11podania nad tym. Co to w ogóle jest? Bo

1:34:14pierwszy raz o czymś takim słyszę,

1:34:17a na streamie to już w ogóle wiesz,

1:34:20ciężko jest wyłapać.

1:34:28Noż ten to ma zasięg

1:34:30pierdzielony.

1:34:36Wilki są strasznie trudne,

1:34:39ale one latają, nie?

1:34:43On mnie zabije.

1:34:47[krzyk] Jeszcze sierbajad. Oż do chuja.

1:34:50Co tu się dzieje? Ale cyrk.

1:34:56No dawaj leć.

1:34:58Jak już musisz.

1:35:00[pomruk]

1:35:03Kolejny.

1:35:05Gdzie on pobiegł nagle?

1:35:08Obraził się. Ja nie mam paska życia. Nie

1:35:11wiem jakim cudem ja jeszcze stoję na

1:35:13nogach, ale jakoś stoję.

1:35:20[pomruk]

1:35:26Gdzie pobiegł ten wilk? Co się stało z

1:35:28tym ścierwojadem? Mi się wydaje, że on

1:35:30po prostu się zakochał i za nim pobiegł.

1:35:44Moim największym problemem jest to, że

1:35:46ja troszeczkę nie mam czym się leczyć.

1:35:54Co się stało z tą toną mięsa, którą

1:35:56miałam?

1:36:32Tam jest jeszcze jeden.

1:36:38Strasznie wkurzające są wilki. Dlaczego

1:36:40to zawsze muszą być wilki? Chodź, chodź,

1:36:43chodź.

1:36:50No nie drzyj się, tylko chodź się bić.

1:36:55Lokuś,

1:36:57ogarnij się, Lokuś.

1:37:01No

1:37:03kolejny lokuś. Niedobry.

1:37:07Niedobry lokuś.

1:37:10No mamy pazury, mamy skórę i mamy kieł.

1:37:15Mięsa nie ma. Przydałyby się

1:37:20ścierwojady. To na pewno,

1:37:24ale jeszcze bardziej by się przydały

1:37:26kretoszczury.

1:37:32Z nich by się trochę mięska nazbierało.

1:37:37Na przykład oni

1:38:04Jesus. I ja zamuliłam i on. Szczegół.

1:38:19Ja walczę, nauczyłam się tego drugiego

1:38:21poziomu, ale walczę cały czas tak samo.

1:38:24[śmiech]

1:38:24[wciągnięcie powietrza]

1:38:27O, siema Cieblin. Dzień dobry.

1:38:34No spaliłam się dziś trochę.

1:38:41Jeszcze dwóch jest.

1:38:45Dobrze, dobrze. Zbieramy mięsko. [krzyk]

1:38:58Ale się rozpędził.

1:39:00O.

1:39:02Nie wiem czy zapisałam, ale mam

1:39:03nadzieję, że tak.

1:39:22Dziabnął, trafił, ale on dostał jakiegoś

1:39:24takiego dziwnego speeda, nie? I zaczął

1:39:27lecieć.

1:39:41O kurde, ile tam jest krwiopiejców.

1:39:43Dobra, ale my tam z takim paskiem życia

1:39:46to ja tam w ogóle nawet nie idę.

1:39:49No pośpiewaj mi.

1:39:53[krzyk]

1:39:57On mi dziobnął.

1:40:01Ale się przewrócił.

1:40:03No ja też. [śmiech]

1:40:18Kombinuj. Ja jestem prostym człowiekiem.

1:40:30Ja się na ekonomii nie znam. Nie siedzę

1:40:33wszystkich newsów całego świata.

1:40:42Mi się wydaje, że w obecnych czasach to

1:40:45jest nie jest nic niesamowitego, jeżeli

1:40:47słyszysz o czymś pierwszy raz, bo po

1:40:50prostu jesteśmy tak zaleni wszelkiego

1:40:52rodzaju newsami z każdej strony,

1:40:56że ty naprawdę nie wiesz, którego newsa

1:40:59ty tak naprawdę potrzebujesz albo który

1:41:01news gdzieś tam do ciebie dotrze.

1:41:08Ja tak przede nią. Aha, tam będą

1:41:10zębacze. To ja tam nie idę.

1:41:35No i wilki. O, what the fuck? Dobra,

1:41:37trzeba zapisać. Trzeba zapisać because

1:41:41on nie może nas ani razu trafić.

1:41:49Jak on to szybko zrobił. Co jest?

1:42:07A na Polendrocka ktoś się z was wybiera?

1:42:09Może, bo my się w tym roku z banankiem

1:42:12wybieramy.

1:42:14Byliśmy

1:42:16d lata temu.

1:42:18[parsknięcie]

1:42:22No chodź tu,

1:42:24kundelku.

1:42:26Lokusiu.

1:42:28No i cyk. No i po lokusiu. To jest

1:42:31jeszcze drugi lokuś. Zapiszmy sobie.

1:42:34Chodź, chodź, chodź, chodź, chodź,

1:42:35chodź. No nie śpiewaj, nie śpiewaj, nie

1:42:37śpiewaj, nic ci nie pomoże. Dawaj,

1:42:39dawaj.

1:42:42O, skubany

1:42:45szybki. Nie no, ten to w ogóle lata,

1:42:48nie? Jakbyś go z procy wystrzelił.

1:42:52[wciągnięcie powietrza]

1:43:09Jeszcze jeden nam został. Tak,

1:43:13to by się coś trochę pobugował.

1:43:21Co to jest? Czekaj, to nie jest ten sej.

1:43:32Mam wrażenie, że ja zapisywałam

1:43:34po tym momencie, jak zabiłam tego

1:43:36jednego lokusia, ale okej, ale okej.

1:43:57No

1:44:09tak, bo ja to chyba tak wyglądało, że

1:44:16że ja nie widziałam, że ten wilk mnie

1:44:20atakuje, ale on faktycznie mnie atakował

1:44:22i i nie mogłam zapisać gierki.

1:44:27O, teraz już mogę. [śmiech]

1:44:40Ops.

1:44:48[śmiech]

1:44:50Szybkie to było.

1:44:54Czytaj.

1:44:56[krzyk]

1:45:00Chyba małupkę musisz napisać. ciepli.

1:45:06No my na PGA jedziemy. Planujemy,

1:45:09planujemy

1:45:11jechać na PG.

1:45:25[krzyk]

1:45:27Dobrze, Cieplin. Nara

1:45:30w kontakcie.

1:45:39No nie, ja myślałam, że jeszcze zdążę go

1:45:42zdziugenować, ale nie zdążyłam go

1:45:45zdziugenować.

1:45:52Tak, to prawda. Wilki,

1:45:55to jest bardzo ciekawe, jak one

1:45:57wydłużają właśnie ten skok. Nie,

1:46:00całkiem, całkiem niesamowite,

1:46:03muszę przyznać.

1:46:09[krzyk]

1:46:16No jump, jump, bitz.

1:46:21Kurde, bo i przy nie wiem, co się

1:46:23cofniesz, ale drugi ci sięgnie.

1:46:27Szkoda, że ta zbroja jest taka ech mech

1:46:31kumam, że chcą wymusić na nas to, aby ją

1:46:33ulepszać,

1:46:35ale ona praktycznie w ogóle nie jest

1:46:37lepsza

1:46:38od tej szmaty, którą dostaliśmy.

1:46:42Tą ten strój kreta.

1:46:57No nie, no coś nie ten dzień.

1:47:02Może to przez ten upał. [krzyk] Czytajmy

1:47:04sobie

1:47:34Ah.

1:47:39Kurde, jak dwóch jest, to oni się nie

1:47:43zgrywają tymi animacjami za bardzo.

1:48:04Ta, ta zbroja ma wyglądać, a nie

1:48:05chronić. Nie no, wygląda ogólnie fajnie,

1:48:15[krzyk]

1:48:17ale jakby trochę chroniła, to bym się

1:48:19naprawdę nie obraziła. Mogłabym nie

1:48:21biegać oczywiście z jednym z jednym HP,

1:48:24ale kurczę to leczenie tutaj trochę

1:48:27zajmuje.

1:48:32Nie mam za bardzo też narzędzi do

1:48:34leczenia się, że tak powiem.

1:48:44Jak ulepszysz pierwszy pancerz, no tylko

1:48:46musisz skoń wziąć te bryłki. Rudy, nie?

1:48:57[krzyk]

1:48:59Tamten jak się rozpędził.

1:49:07Trochę się boję tych ścierwojadów.

1:49:10Takie wściekłe są. O,

1:49:16no nie.

1:49:19Dlaczego on zawsze musi oddać ostatniego

1:49:23dziobca?

1:49:29Wiem. No usmażyłam te mięska, ale

1:49:37ja już je chyba wszystkie zeżarłam.

1:49:40Wszystkie mięska, które miałam. Gdzie

1:49:42mamy mięska?

1:49:44No uzbierałam teraz sobie nowe mięska.

1:49:47Ale zobaczcie, piekielniki mi nic nie

1:49:49przewracają życia. Mroczniki trochę tak.

1:49:57No ogólnie te rzeczy to powiem wam wdowi

1:50:00welon to mnie po prostu

1:50:04zabija.

1:50:06A jabłko jak będziemy jeść dużo jabłek.

1:50:14Tak, Loki. Wiecie co? Loki sobie lubi

1:50:15tak biegać tam i z powrotem tam i z

1:50:17powrotem, bo ja podnoszę głos

1:50:21albo za bardzo się zemocjonuję.

1:50:23No i on wtedy sobie tak, wiesz,

1:50:27i on sobie wtedy tak przylatuje, nie?

1:50:33Dobra, może sobie zapiszmy.

1:50:37Dlaczego ja mam tu pochodnie?

1:50:45Nieważne.

1:50:48Cześć, Mordeekaj. Dzień dobry. Dobry

1:50:50wieczór.

1:50:56Ale to spaliłam. Nie wierzę w to.

1:51:03Jak zebrałem 7000 bryłek. Ogólnie to

1:51:06masz dwa pancerze do znalezienia.

1:51:16O, teraz się zrespiły jakoś tak lepiej

1:51:19te ścierwojady.

1:51:22>> [pomruk]

1:51:30>> Okej, teraz mi się fajnie zrespiły, bo

1:51:34jeden jest bliżej, a drugi jest dalej.

1:51:36Może nawet da radę zapisać grę. No,

1:51:38Luxia, udało się zapisać grę, czyli,

1:51:43czyli możemy ruszać na drugiego. Daj mu

1:51:46zaśpiewać. Ciuchnijmy go.

1:51:51Zrobisz skok wiary?

1:51:53Nie zrobisz skoku wiary. No i dobra. No

1:51:55i udało się

1:51:57w końcu. Aha. No i tutaj będziemy mieli

1:52:00całą dróżkę naszpikowaną potworkami.

1:52:04No bo Parves nam je likwidował, prawda?

1:52:08Usmażę sobie mięsko. Ja wiem, że znowu

1:52:10wracam doego obozu, ale

1:52:14no ale trzeba sobie jakoś radzić, nie?

1:52:18I wezmę sobie trochę strzał u Fiska. Mam

1:52:21nadzieję, że ma.

1:52:28To byśmy sobie wzięli.

1:52:30>> Strażnik. Kopacz, kopacz.

1:52:33Fisk.

1:52:36Pokaż mi swoje towary.

1:52:43No nie za wiele, ale myślę, że żeby

1:52:45przejść do na bagnie, to nam starczy. Ma

1:52:49dużo bryłek.

1:52:53Okej,

1:52:58stary.

1:53:02Nie chcę się śmieszać.

1:53:06Ile chcę za jedną? 45.

1:53:13Okej.

1:53:17Kilof, kilof.

1:53:20>> Nie chcę sięć

1:53:24>> pałkę.

1:53:25Oho, widzę faktycznie znika ta wartość.

1:53:29Czy on później tego nie chce?

1:53:31>> Nie warto tego słuchać. Czemu tu

1:53:33handlarze myślą? On tak. Boże, on już 20

1:53:37pałkę mi sprzedaje. Komu ja to sprzedam?

1:53:40To ma sens.

1:53:45>> No faktycznie ta wartość spada.

1:53:50>> Co to ja miałem?

1:53:52A tak.

1:53:57>> Obłęd. W głowie mi się to nie mieści.

1:54:02A ten strój kreta można całkiem nieźle

1:54:04sprzedać.

1:54:06>> Co możemy mu tu jeszcze sprzedać? Ten

1:54:08kapelusz sędziego. Po co ja go w ogóle

1:54:10noszę?

1:54:11>> Dwa. Sprzedajmy mu to.

1:54:15Ludniemu. Sprzedajmy fajkę. Czekajcie,

1:54:19co to jest za fajka? To jest po prostu

1:54:21zwykła fajka. Dobra, nieważne. Weź ten

1:54:24kubek. Te kubki mi są absolutnie

1:54:26niepotrzebne.

1:54:27Puchar, szczotkę. Weź sobie nawet dwie.

1:54:37Posążki.

1:54:41>> Właśnie się temu byczek tak nie

1:54:42przeglądałam, bo ja wiesz wzięłam tu

1:54:43pewne rzeczy trochę za za

1:54:46pewnik i wiesz,

1:54:51ja co? Ja wz traktowałam handel tak

1:54:53trochę po staremu i zrobiłam to naprawdę

1:54:56w najgorszym wydaniu jakie to tylko by

1:54:59było możliwe.

1:55:0583. Dobra,

1:55:12>> to był ostatni raz.

1:55:14>> A no i jedzenie od SNFA można wziąć.

1:55:16Pewnie.

1:55:16>> Kiedyś załatwiało się to inaczej.

1:55:18>> Pewnie. Czyli mamy jakieś strzałeczki

1:55:20tutaj od niego.

1:55:21>> Lepiej zważaj na słowa.

1:55:23>> Dobrze.

1:55:24Miałam mięsko jeszcze usmażyć.

1:55:27Nie zapominajmy o tym

1:55:28>> ostatni raz.

1:55:30>> Cebula

1:55:31tu nie usmażymy.

1:55:35>> Przejść tam dalej do petelenki.

1:55:37>> Nie ma znaczenia.

1:56:04poruszania się unik egzekucje kombinacj

1:56:07nurkowanie

1:56:12tu masz o postaciach. Tu masz też o

1:56:14konkretnych postaciach, a tu masz o

1:56:17jakiś takich ogólnych rzeczach.

1:56:30>> Czyli jak wejdę sobie w postać, tak

1:56:32powiedzmy, mamy tutaj gdzieś

1:56:38fiska, tak? Wchodzimy sobie do fiska.

1:56:50Ha, ja mu miałam załatwić w ogóle

1:56:52jakiegoś nowego ziomka, który by chciał

1:56:54z nim handlować.

1:57:05Jest wolna patelnia. Ekstra.

1:57:11A samuczki w Dobra, dajmy czekaj sosu.

1:57:13Może to mięso?

1:57:15Wiesz, to nowe rzeczy są, nie?

1:57:20Smażone mięso. To już smażonego to

1:57:22bardziej smażonego nie możemy zrobić.

1:57:27Samoczki i w lewo.

1:57:41Nie wiem gdzie. Byczek.

1:57:52Mamy ekwipunek.

1:57:58samouczki.

1:58:03Aha tu

1:58:06buty nauczyciele

1:58:13handel

1:58:40H

1:58:51No dobra,

1:58:53tak już widzę ma, już mam. Thank you. To

1:58:56idę jeszcze do jeszcze idę po moją

1:58:59zupkę.

1:59:00>> Tylko na to czekałem.

1:59:05>> Wrzodzio sobie grzecznie siedzi.

1:59:07>> Tak sobie myślę, bo wiesz, masz w sumie

1:59:11talent do gotowania.

1:59:13Tak,

1:59:13>> chodzi o tę kucharkę z zamkowej kuchni.

1:59:16Syrę. Strażnicy ciągle tylko paplają

1:59:19ogulaszu, który ostatnio przyrządza.

1:59:25>> Czemu miałbym być tym zainteresowany?

1:59:28>> Wiesz, tak między nami i kucharzami

1:59:31moglibyśmy sporo na nim zarobić.

1:59:33Chłopaki będą się potykać o własne nogi,

1:59:36żeby go spróbować.

1:59:37>> Ale mnie do zamku nie wpuszczą. I ja też

1:59:39nie wejdę do tego głupiego zamku, bo nie

1:59:41mogłam pogadać z głupim Kronosem, który

1:59:43sobie poszedł po prostu balować i go nie

1:59:45było nigdzie.

1:59:47>> Chcesz, żebym zdobył jej

1:59:48>> Zgadza się. Może zdradzi go koledze po

1:59:52fachu.

1:59:54>> Zobaczę, co się da zrobić.

1:59:55>> Dowiedz się, co jest.

1:59:59Daj mi zupkę.

2:00:01>> Powiedziałeś, że mogę dostać.

2:00:02>> Zgadza się. Proszę.

2:00:09Mam składniki na g niby gdzie?

2:00:12>> Czego ja nie mam jeszcze?

2:00:14>> Przypomnij mi czego wody, mięsa

2:00:17ścierwojada, cebuli, no i oczywiście

2:00:21psianki. Potrzebuję przynajmniej

2:00:23>> psianki mam i nie mam albo jakiś

2:00:25ziemniaków, albo jakieś marchewki

2:00:27czegoś.

2:00:30ma nie to jest w ogóle mrok północy.

2:00:32Dobra, marchewkę mam nawet chliba mam

2:00:37cebulę mam. Nie mam ziemniaków.

2:00:39>> Chcesz

2:00:40>> ziemniak? Nie mam jednego ziemniaka.

2:00:43Sianki na pewno mam. Nie wiem jak one

2:00:46wyglądają teraz.

2:00:48Sianka

2:00:50mam.

2:00:53Usmażyłam całe mięso cierwojada. No

2:00:56debil. No nic, to idę w drogę. Pa.

2:01:00Mam cebulę, tylko usmażyłam całe mio. Ze

2:01:03ścierwojada i dlatego

2:01:06A Diego może nas nauczyć siły jeszcze.

2:01:08O, tak zrobimy. Zobaczcie ile ja mam

2:01:11punktów umiejętności.

2:01:13Ogólnie to bardzo dużo.

2:01:17Bardzo dużo i wypadałoby po prostu sobie

2:01:19znaleźć w końcu lepszą broń.

2:01:28I nie wiem czy lepiej będzie kogoś pobić

2:01:32tego bulita. Nie dobrze by było pobić.

2:01:35Ty teraz nie wejdę do zamku.

2:01:39>> Możesz mnie czegoś nauczyć?

2:01:40[odchrząknięcie]

2:01:42>> Pewnie.

2:01:43Dobra, zaraz zobaczymy.

2:01:58>> Do zobaczenia w

2:01:59>> resztę sobie zostawimy.

2:02:01>> Z osiem nam zostanie. Tak,

2:02:04osiem nam zostanie. Dobra, który my mamy

2:02:08w ogóle

2:02:11dziewiąty. Kurde, kiedy to zleciało? On

2:02:14mnie nie wpuści.

2:02:20>> Diego powiedział, że jestem już.

2:02:22>> A ja mówię, że to nadal ode mnie zależy,

2:02:24kto przejdzie przez tę bramę, a kto nie.

2:02:27>> No i jaką podjąłeś decyz? Może

2:02:29przejdziemy.

2:02:31Muszę przyznać, że z tego co słyszałem

2:02:34całkiem nieźle sobie poradziłeś. W

2:02:36porządku. Możesz spotkać się z Gomezem,

2:02:40ale nie zgrywaj kozaka tylko dlatego, że

2:02:43wspierają cię cienie. Od tej pory musisz

2:02:46radzić sobie sam.

2:02:47>> O miło. No to nie musieliśmy gadać z

2:02:50Kronosem.

2:02:51>> Czy to mać?

2:02:52>> Spokojnie. Rozmawiałem z Torusem. Mówi,

2:02:56że mogę wejść.

2:02:58M naprawdę tak powiedział?

2:03:01No dobrze, ale zapamiętam sobie twoją

2:03:04gębę. Jeśli zaczniesz sprawiać kłopoty,

2:03:07już po tobie.

2:03:10>> Postaram się. Nie,

2:03:13[śmiech][wciągnięcie powietrza]

2:03:14ale wiecie, czasami to wychodzi tak

2:03:16niechcący.

2:03:19>> Wszystko mogło się potoczyć inaczej.

2:03:21>> To był ten głupek gdzieś.

2:03:32Można mieszać w kotle.

2:03:36Można nawet gotować. Piekielnik, mięso

2:03:38skrząszcza, woda.

2:03:40>> Powiedziałem, oddawaj to.

2:03:43>> O matko. No ktoś widział, że wzięłam tą

2:03:45marchewkę.

2:03:47No to pobiję cię. O, dzień dobry.

2:03:49Właśnie ciebie szukam.

2:03:51[pomruk]

2:03:58O, o,

2:04:01o, o, o, o, o o.

2:04:11>> Ja mam wrażenie, że temperatura dzisiaj

2:04:13mojego kompa nie wyrabia. Teraz będzie

2:04:16mnie bił cały obóz,

2:04:19ale mi tnie grę.

2:04:24Czy oni już mnie wieki wiekuist będą

2:04:26gonić i bić? Czy oni będą o tym pamiętać

2:04:29jak tu wrócę?

2:04:35Pewnie tak.

2:04:37Nie wiem.

2:04:40O o o. [śmiech]

2:04:45Chyba muszę wczytać. Co?

2:04:49Gościu? Jak nie przestajesz mnie gonić,

2:04:50zaprowadzać cię na ziemię orków.

2:04:52Naprawdę?

2:04:54Przestań mnie gonić.

2:04:56Nie, nie wybijamy obozu. Ale chyba będę

2:04:59musiała wczytać, bo oni już chyba zawsze

2:05:02będą mnie chcieli bić.

2:05:06Patrzcie, nawet ścierwaj znudzony wraca

2:05:09skąś.

2:05:11Wszyscy zginiecie na ziemiach orków.

2:05:13Przysięgam wam, przestańcie mnie gonić,

2:05:15bo idę z wami do orków.

2:05:18Aś ten ścierwojad to mnie chyba raczej

2:05:20zabije.

2:05:22Bardzo daleko skacze.

2:05:25On nie chce mnie przestać gonić. Dobra,

2:05:27nie chcesz mnie przestać gonić to

2:05:31O,

2:05:37a jednak magiczna bariera.

2:05:55I tak wczytam.

2:05:57I tak wczytam, ale chcę zobaczyć, co to

2:05:59się tam wydarzy.

2:06:02Co pamiętam się tego

2:06:05normalnie przez ściany? K ka k.

2:06:10On zabija te orki.

2:06:26Jezus Maria, on jest jakiś totalnie

2:06:28goted.

2:06:30[śmiech]

2:06:35No dobra, czyli ja po prostu nie mogę go

2:06:37w ciągu dnia tak po prostu sobie

2:06:39nawalać. Ludzie widzą tam przez ściany

2:06:43albo słyszą, że on krzyczy.

2:06:56>> A muszę po prostu z tym debilem

2:06:58porozmawiać.

2:06:59>> Wejdźmy z drogi.

2:07:00>> Kogo tu mamy? Czy to nie ta ofiara,

2:07:02którą ochrzciłem wcześniej? Czego

2:07:05chcesz? Przyszedłeś po repetę?

2:07:08>> Po co? Przyszedłem ci zamknąć ten tłusty

2:07:11ryj.

2:07:11>> Czyżby? No to dawaj żółtodziobie.

2:07:24>> Może dobrze by było się wyleczyć.

2:07:31Zjem za to potrawki,

2:07:34co dostaliśmy.

2:07:44Tak bym zrobiła. Może

2:07:47ryżwka

2:07:49z chrząszcza sporzyj.

2:08:01Co my jeszcze możemy? No mięsko to na

2:08:03pewno.

2:08:06Nie, nie będę kraść tych marchewek, ale

2:08:09bardzo chcę pobić bulita. No ale do tego

2:08:12może nam się przydać trochę życia.

2:08:15Nie, nie będę kraść. Znaczy się pierw

2:08:16pobiję i później postaram się ukraść.

2:08:19[śmiech]

2:08:22Może się przydać. Może się przydać.

2:08:24Słuchaj,

2:08:31dobrazemy

2:08:33sobie tak, żeby nie musieć zjadać co

2:08:36chwilę tej tony różnych rzeczy.

2:08:40Tak, zapisało nam się.

2:08:43Upewnijmy się, że się gra zapisała.

2:08:47>> Kogo tu mamy? Czy to nie ta ofiara,

2:08:49którą ochrzciłem wcześniej? Czego

2:08:52chcesz? Przyszedłeś po Repetę?

2:08:56>> Przyszedłem ci zamknąć.

2:08:57>> Czyżby? No to

2:09:05>> nie masz.

2:09:13>> Jezu, ale on jest szybki.

2:09:22Mega szybki gość.

2:09:30Dobra.

2:09:35>> Ta. No

2:09:39>> kogo tu mamy?

2:09:42Przyszedłem ci zamk.

2:09:51>> Ale ten chłop mnie przyskrzynił do

2:09:53ściany.

2:09:59>> O,

2:10:00wow.

2:10:01>> Udało się.

2:10:03>> O, chowam, chowam,

2:10:04>> chowam. Przepraszam.

2:10:10Co?

2:10:11Jak

2:10:13>> to było dobre?

2:10:15>> Jasna cholera. Ja przepraszam. Dobra,

2:10:18>> robimy to wszystkim świeżakom. To po

2:10:20prostu no tradycja.

2:10:23Zostawię cię samego.

2:10:27>> Nice. Pokaż, co ty tam miałeś.

2:10:41No ogólnie to nie jest coś wspaniałego.

2:11:02Potrawka nam się przyda.

2:11:07A tamten chciał, żebym z tą pogadała.

2:11:10Dobra, no to idę. A i jeszcze list do

2:11:12magów. Boże, zapomniałabym o tym liście

2:11:14do magów.

2:11:17>> Przykro mi, ale nie można tu wchodzić

2:11:20bez zgody mistrza Coristo.

2:11:24>> Szukam waszego szefa, najważniejszego

2:11:27maga ognia.

2:11:28>> Masz na myśli mistrza Coristo?

2:11:31Czemu chcesz się z nim widzieć?

2:11:35Mam tu list zaadresowany do niego.

2:11:39Ciekawe. Zatem przybywasz z zewnątrz.

2:11:43Czy jesteś posłańcem?

2:11:46>> Kimś w tym guście. Jakiś mag dał mi ten

2:11:49list, zanim mnie tu wrzucono.

2:11:51>> Rozumiem.

2:11:53Mogę rzucić na niego okiem?

2:11:55>> Najpierw moja nagroda.

2:11:57>> Otrzymasz ją od Toreza, kiedy tylko

2:11:59mistrz Coristo dostanie list. Przysięga

2:12:01złożona Inosowi sprawia, że muszę mówić

2:12:04prawdę. Możesz mi zaufać.

2:12:07>> Czy mogę teraz zobaczyć list?

2:12:13>> No dobrze, masz.

2:12:24>> A co ciekawe? Co? Myślałam, że A

2:12:29przynajmniej nic, czym powinieneś sobie

2:12:31zaprzątać głowę. Przekażę to mistrzowi

2:12:33Koristo.

2:12:37Rozumiem, że ja tam nie mogę wejść.

2:12:48>> U, fajnie tu mają.

2:12:57Ej,

2:13:03mega to może być ciekawe. Podejrzewam,

2:13:06że ta książka czerwona, jak ją dotknę to

2:13:09sama się zamienię w kolor czerwony.

2:13:12>> Dobrze. Mistrz Coristo przekazuje ci

2:13:15podziękowania za dostarczenie listu

2:13:16[muzyka]

2:13:17i poleca udać się do Tor odbiór nagrody.

2:13:22Za to wiemy gdzie. Na pewno nie tu.

2:13:29Dużo gadają.

2:13:31Wynoś się.

2:13:32>> Aha, dobra. Przepraszam. Idę.

2:13:35Jezu. Dobra.

2:13:39>> Nie, to nie

2:13:47>> podniszczone. Fajnie, fajnie.

2:13:51Stój! Czego tu szukasz?

2:13:54>> Chcę wejść do środka.

2:13:56>> Żartujesz?

2:13:57>> Zapytaj Torusa.

2:13:59Zrobię to. Jeśli skłamałeś, to już

2:14:02jesteś trupem.

2:14:04>> Czy to znaczy, że mogę wejść?

2:14:07>> No dobra,

2:14:10>> dobra, zapiszmy.

2:14:13>> Zawsze tak robi.

2:14:14>> Nikt od częstego zapisywania nie umarł.

2:14:17>> Podobno atakujesz naszych kopaczy.

2:14:20Skończ z tym albo każę

2:14:27>> kruk.

2:14:29>> Czy ty mi się podobasz?

2:14:32>> I jak tam z rudą?

2:14:34>> Dobrze. I to się nie zmieni dopóki

2:14:36działa stara kopalnia.

2:14:41>> Akceptowalny, tak mi się wydaje.

2:14:44>> I jak tam zró? Dobrze.

2:14:48>> A krzyczy, zejdź mi z drogi

2:14:53czy nie krzyczy? Tak.

2:14:58Kruk jest za miły.

2:15:06Ten jak podświetlony.

2:15:08>> Daj mi spokój.

2:15:09>> No dam.

2:15:10>> Wyślę tam jednego człowieka. Zjeżdaj. On

2:15:13się tym zaj.

2:15:13>> Aha. [śmiech]

2:15:16Jeśli skrewi jeszcze bardziej,

2:15:18zaprosimy. A [śmiech]

2:15:21o dobra. Cześćk, dzień dobry.

2:15:24>> Hej, ty.

2:15:25>> O, balam,

2:15:27>> balam, badam.

2:15:27>> Jak leci? Szukasz problemów?

2:15:30>> Nie.

2:15:30>> Jak leci? Szukasz problemów?

2:15:32>> Nie. [śmiech]

2:15:34Dobra, zostawiam ci w spokoju. Czy można

2:15:36wam coś ukraść?

2:15:40Pewnie tak.

2:15:43Dużo, dużo, dużo fajnych rzeczy.

2:15:46Na przykład tu mamy takie F. Czy ktoś

2:15:49pilnuje tego F? Gadać z blizną. G jest

2:15:52blizna.

2:15:54Nie widziałam typa. Tam był Arto.

2:15:58Tam był blisna też. Poczekaj, poczekaj.

2:16:01Dobra, to zejdę tam.

2:16:06On, on jest tu, tu, tu, tu.

2:16:11Tak to tutaj działa.

2:16:13>> Barto. Lolo. A jest i on.

2:16:15>> Wyślę tam jednego człowieka.

2:16:17>> Taki blodasek.

2:16:18>> Hej,

2:16:20jeśli skrewi jeszcze bardziej zaprosimy.

2:16:23>> Jess i Marwin.

2:16:26[śmiech]

2:16:28>> Jak się nazywasz?

2:16:29>> Jestem.

2:16:30Mówią na mnie blizna.

2:16:36Jeśli skre jeszcze bardziej, zaprosimy.

2:16:39>> A ty czym się zajmujesz?

2:16:42>> Pilnuję, żeby Gomez nie miał żadnych

2:16:44nieproszonych gości. Arto mi w tym

2:16:47pomaga. Aha. I opiekuje się też

2:16:49kobietami.

2:16:51>> No wiesz, upewniam się, że mają to czego

2:16:53>> potrzebują.

2:16:55Jakiś skretyniały kopacz lub strażnik

2:16:58myśli, że może ich dotknąć.

2:17:00>> Wtedy pojawiam się ja.

2:17:02>> [śmiech]

2:17:06>> Fajne.

2:17:08Ale miło.

2:17:10>> Wiecie co? No ja

2:17:12>> nie jestem sobie w stanie wyobrazić

2:17:14tego, co mogli poczuć teraz w ogóle

2:17:17twórcy kronik Mertany. Nież to jest taki

2:17:21ukłon w ich stronę i takie uznanie

2:17:24dlaatego co zrobili.

2:17:26Szacun. O nie pogadać.

2:17:28>> Kiedy mnie tu wrzucili, na wozie była

2:17:30kobieta.

2:17:30>> Pytanie, czy to tylko w polskim

2:17:32tłumaczeniu tak jest?

2:17:34>> Wpadła ci w oko. Co? Mam dla ciebie

2:17:37radę, kolego. Zapomnij, że ona w ogóle

2:17:40istnieje. Należy teraz do Gomeza.

2:17:44>> Co możesz mi powiedzieć o Gomezie?

2:17:46>> A co tu mówić? To najpotężniejszy

2:17:49człowiek w całej kolonii. Dostaje

2:17:51wszystko, czego zapragnie, choć tak

2:17:53naprawdę zależy mu tylko na władzy.

2:17:56Właśnie tak próbuję się wsłuchać, czy to

2:17:58jest ten sam aktor głosowy. Mam

2:18:00wrażenie, że on tutaj brzmi troszeczkę

2:18:01bardziej tak

2:18:04jeszcze bardziej

2:18:07>> brzmiał bardziej tak przyjaźnie jako

2:18:10taki nieopierzony jeszcze, a tutaj to

2:18:12już jako taki no magnat. Tak.

2:18:15>> Wyślę tam jednego człowieka.

2:18:17>> No

2:18:17>> on się tym zajmie.

2:18:20>> Fajne.

2:18:21>> Weźka.

2:18:23>> On się tym zajmie. Jak tu nie mieć

2:18:25szacunek do tego, co tu się właśnie

2:18:26wydarzyło z tym remakiem?

2:18:30Miejscami mi miejscami mi strasznie

2:18:32dropią klatki, nawet mimo że jestem w

2:18:34zamkniętych

2:18:36pomieszczeniach, to

2:18:41dużo drzwi do otworzenia. Ale wiecie co,

2:18:43nie otwieram ich póki co, bo ktoś z was

2:18:46doradzał, że tam jest jakaś zbroja

2:18:47Gomeza albo coś tam można otworzyć. Ja

2:18:51bym nie chciała sobie jakoś tak tutaj

2:18:53>> popsuć rozgrywki. A poza tym oni chcą mi

2:18:56spuścić łomot, jeżeli ja tam wchodzę.

2:18:58Więc

2:19:05>> skorpion,

2:19:10dlaczego ty mnie chcesz bić?

2:19:28Nie,

2:19:30>> nie, czyli ja tam nie mogę wejść. No

2:19:32dobra, nie lubią mnie. Po prostu mnie

2:19:33nie lubią. No dobra, no to

2:19:47przysięgam, jak ktoś mnie będzie za to

2:19:48bił, to będzie mi mega przykro.

2:19:54No jest i styrta.

2:19:57Chodź, gadaj styrta.

2:19:59>> O co chodzi? Zajęta jestem.

2:20:01>> Czołem. Jestem tu nowy. A ty? Kim

2:20:04jesteś?

2:20:05>> Co? Kobiety mają w Gothiku Głos?

2:20:06>> To znowu jedna z jego gierek. Zrobiłam

2:20:09co mi kazał, więc proszę zostaw mnie w

2:20:11spokoju.

2:20:12>> O czym ty mówisz?

2:20:13>> Ty nie jesteś A ja przepraszam, ale nie

2:20:18żartowałam. Jestem bardzo zajęta. Jeśli

2:20:21to nic pilnego, daj mi wrócić do pracy.

2:20:26>> Czy mogłabyś mnie poczęstować tym

2:20:28gulaszem?

2:20:29>> Przykro mi, ale to jedzenie dla

2:20:31strażników. Rozkaz Bartola.

2:20:36Na pewno nic nie mogę dla ciebie zrobić.

2:20:38>> Możesz sobie pójść.

2:20:40>> Dobrze, już sobie idę.

2:20:44>> Zaczekaj.

2:20:45>> O co chodzi?

2:20:46>> Przysięgasz, że to nie jest podstęp? Nie

2:20:48próbujesz

2:20:50sama nie wiem mnie upokorzyć?

2:20:53>> To nie żaden podstęp. [dyszenie]

2:20:56>> Wierzę ci.

2:20:57>> Tylko in raczy wiedzieć dlaczego,

2:20:59>> ale naprawdę ci wierzę. No dobrze,

2:21:02chodzi o Bulita

2:21:03>> tego strażnika dostał.

2:21:06>> To jeden z pupilów Gomeza. Znasz go?

2:21:11Wiesz co, Gimli, u mnie to jest tak, ja

2:21:13dziś czuję dużą różnicę między streamem

2:21:16ostatnio a tym streamem dzisiaj, jeżeli

2:21:18chodzi o no jakby temperatura po prostu.

2:21:24Teraz brzmi jak Marwin po przejściach.

2:21:26No dokładnie. jako taki Marwin, który

2:21:29już wiesz doświadczył bardzo dużo, jest

2:21:31na wysokiej pozycji i teraz musi być

2:21:33taki wiesz no trzymać gardę, nie?

2:21:37>> On i jego ludzie pobili mnie zaraz po

2:21:39tym, jak tu trafiłem.

2:21:41>> A rzeczywiście mówią na to chrzest ognia

2:21:45czy jakoś tak. Przykro mi, że cię to

2:21:47spotkało. Ja można powiedzieć, że mnie

2:21:51polubił.

2:21:53Wcale nie wyszło mi to na dobre.

2:21:55[westchnienie]

2:21:56Formalnie jestem pod ochroną Bartola,

2:21:58więc się z tym nie afiszuję, ale

2:22:01ostatnio on i jego ludzie coraz śmielej

2:22:04sobie poczynają. Szczerze mówiąc już

2:22:07sama nie wiem, co mam robić. Próbowałam

2:22:09o tym rozmawiać z Bartolem, ale wcale

2:22:11mnie nie słuchał. Torus powiedział, że

2:22:13porozmawia z Bullitem, ale nic się nie

2:22:16zmieniło. Po prostu już

2:22:24>> mógłbym zętnie go drugi raz pobiję.

2:22:27>> Masz na myśli?

2:22:29>> Tak.

2:22:29>> Ja

2:22:31chyba nie wiesz co mówisz. Ten facet

2:22:34bije się jak mało kto i jest

2:22:36strażnikiem. W dodatku niebyle jakim

2:22:39jeden ze starychów Gomeza. Gdyby nie był

2:22:42takim zapijaczonym wieprzem, Gomez

2:22:44pewnie zrobiłby go magnatem. Dam sobie.

2:22:47>> Jesteś niezwykle pewny siebie, ale jedno

2:22:50wiem, nie zamierzam odrzucać pomocnej

2:22:53dłoni. Tylko nie możesz zaatakować go

2:22:55bezpośrednio. Nawet jeśli udałoby ci się

2:22:58go pokonać w walce, w parę minut miałbyś

2:23:01na głowie pół straży. Ale tak się

2:23:04składa, że co noc haddza na długie

2:23:06spacery. Zawsze jest wtedy sam i zawsze

2:23:09zabiera ze sobą butelkę ryżówki. Jeśli

2:23:12naprawdę chcesz to zrobić, to twoja

2:23:14jedyna szansa.

2:23:15>> Rozumiem. Zachowam dyskrecję.

2:23:19>> Jesteś albo wyjątkowo odważny, albo

2:23:21bardzo głupi.

2:23:23Dobrze, zatem będę się za ciebie modlić

2:23:26i

2:23:28dziękuję.

2:23:36>> Co ci zrobił Bulit?

2:23:38>> Nie to, co myślisz. Jeszcze nie. Na

2:23:40razie tylko mną pomiata. Zabiera mi rudę

2:23:43i żąda, żebym sprzątała jego pokój, a on

2:23:46i jego ludzie się gapią. Ale teraz wie,

2:23:49że Bartolo już go nie powstrzyma.

2:23:51Nienawidzę go. Tak bardzo go nienawidzę.

2:23:58>> Przysyła mnie SNAF. Chcę poznać twoje

2:24:00przepisy.

2:24:01>> Jezu, ten kucharz z zewnętrznego

2:24:03pierścienia

2:24:04>> to przepisy na danie przeznaczone na

2:24:06stół Gomeza, a nie kopaczy. A teraz daj

2:24:08mi w końcu wrócić do pracy.

2:24:11>> Cześć Sławek. Dzień dobry.

2:24:20>> Jak tu trafiłaś?

2:24:21>> A co cię to obchodzi?

2:24:23>> Pytam z ciekawości. Nie ma tu zbyt wielu

2:24:25kobiet

2:24:26>> i mają szczęście, że ich tu nie ma.

2:24:28Słuchaj, wyglądasz mi na porządnego

2:24:30faceta, ale nic o tobie nie wiem.

2:24:33Odłóżmy tę rozmowę na kiedy indziej.

2:24:36Może

2:24:39>> myślałem, że wszystkie kobiety w starym

2:24:41obozie są pod ochroną Gomeza.

2:24:43>> Pod ochroną. Olędnie powiedziane. Ale

2:24:46tak, w zasadzie masz rację. Większość z

2:24:50nas jest pod jego ochroną. Jeszcze rok

2:24:53temu sama mieszkałam w zamku. Wygląda na

2:24:56to, że w końcu się mną znudził.

2:25:00>> Próbowałaś sama się tym zająć?

2:25:03Niby jak mam go zatłuc śmierć chochlą

2:25:06albo zatruć jego gulasz? Sama się sobą

2:25:09brzydzę, że to mówię, ale po dwóch

2:25:10latach w tej piekielnej dziurze mam

2:25:13szczęście, że jeszcze żyję. Spróbuj na

2:25:15jeden dzień zamienić się miejscami z

2:25:17jakąś tutejszą kobietą i zobaczymy, czy

2:25:19po wszystkim nadal będziesz taki

2:25:21odważny. Nawet jeśli jakimś cudem by mi

2:25:24się udało, od razu będą wiedzieć, że

2:25:26maczałam w tym palce. Ryzykuję głową, bo

2:25:29w ogóle z tobą o tym rozmawiam.

2:25:39Dobra,

2:25:44co tam Sławek? Słychać? Tak, no już mamy

2:25:47wieczór. Niestety mamy wieczór. Ja dziś

2:25:49miałam cudowny dzień, piękny dzień. Ja

2:25:52ojejuś, jak ja bym chciała dzisiejszy

2:25:54dzień jeszcze raz sobie przeżyć. Super

2:25:56dzisiaj było, bo sobie fajnie

2:25:58odpoczęłam.

2:25:59>> Co do chuja? Czemu?

2:26:03O, to ty, ten świeżak

2:26:05>> znowu.

2:26:06>> Dokładnie.

2:26:07>> Słuchaj kolego, jeśli chodzi o to, co

2:26:09zrobiliśmy ci na placu wymian, to nie

2:26:12było nic osobistego. Robimy tak każdemu.

2:26:15>> Nie chodzi tylko o to.

2:26:17>> Jeszcze raz zaniepokoisz syrę, a będzie

2:26:19po tobie.

2:26:21>> Chodzi o tę dziewczynę z kuchni. Co ci

2:26:23do tego?

2:26:24>> Przysięgnij.

2:26:26>> Dobra, dobra, przysięgam. Do kurwy

2:26:29nędzy. Prawdziwy z ciebie świętoszek.

2:26:31Co? Zostawimy ją.

2:26:35>> No i git. Tu jak wychodzę. Znaczy

2:26:38ogólnie no tu na przykład 24

2:26:42FPSy,

2:26:44no i nagle zaraz mam, wiesz 40, ale

2:26:47czasami mi spada do 24, nie?

2:26:52Na ostatnim streamie był śmigało no dużo

2:26:56lepiej.

2:26:57Może być kwestia po prostu temperatury.

2:26:59Jest bardzo gorąco.

2:27:02>> Bulit nie będzie już sprawiał problemów.

2:27:05>> To znaczy, że

2:27:06>> dałem mu nauczkę i kazałem przysiąc, że

2:27:09już nigdy nie będzie cię niepokoił.

2:27:11>> Rozumiem.

2:27:13Mam nadzieję, że niechcący nie

2:27:14pogorszyłeś mojej sytuacji, ale

2:27:17dziękuję. Naprawdę po prostu.

2:27:21>> O co chodzi?

2:27:22>> Nie wiem.

2:27:24Chyba cała ta sprawa pokazała mi, że nie

2:27:26mogę tu dłużej zostać. Wczoraj miałam na

2:27:29głowie Bulita. Jutro na jego miejsce

2:27:32pojawi się ktoś inny.

2:27:33>> Chodź z nami na przygodę. Co ja ci o tym

2:27:35w ogóle mówię? Jesteś przecież obcyce.

2:27:40>> Cóż, na pewno nie z kolonii, ale

2:27:43sporo słyszałam o obozie na bagnie.

2:27:46Są tam jakieś kobiety i nie pamiatają

2:27:49nimi tak jak strażnicy nami. Rzecz w tym

2:27:52>> mam psa pod nogami nie ma.

2:27:53>> Że jeśli ucieknę to będzie koniec.

2:27:56Jeżeli mnie złapią Gomez mnie oskuruje.

2:28:00Muszę być pewna, że to nie jest jakaś

2:28:01nierealna mrzonka.

2:28:08To może nie być najlepszy moment na

2:28:10próbę opuszczenia obozu.

2:28:11>> Pewnie masz rację, ale ty sporo. Wiem,

2:28:16że już sporo dla mnie zrobiłeś, ale

2:28:18>> dobrze. Dam ci znać, kiedy nadarzy.

2:28:23>> Chodzą słuchy.

2:28:27>> Mogłabyś zdradzić mi przepis.

2:28:30>> Przykro mi, ale nie mogę. To danie jest

2:28:32przeznaczone wyłącznie na stół Gomeza.

2:28:42Może zrobisz dla mnie wyjątek?

2:28:45>> Cóż, pomogłeś mi, więc przysługa za

2:28:49przysługę. Proszę tylko, żebym nie

2:28:52musiała tego żałować.

2:28:57Git. Będziemy na pewno szukać jakiegoś

2:28:59miejsca dla niej i może przy okazji się

2:29:01wtedy i Dastiego też zabierze.

2:29:08U mnie dziś od rana zwykle praca. W

2:29:10obecnych warunkach to człowiek się lepi

2:29:12prawie.

2:29:13No to prawda. Wystarczy, że

2:29:15przespacerujesz, nie? Z punktu A do

2:29:17punktu B i już po prostu cały się

2:29:20lepisz.

2:29:21No ale teraz weekend ma być jeszcze

2:29:23cieplejszy.

2:29:25No ja akurat pracuję cały weekend i w

2:29:27klimatyzowanym pomieszczeniu, ale wiecie

2:29:28co? Nie cieszy mnie to, bo Ooko, dzień

2:29:31dobry. Cześć. Siemanko. Patrz, kurczę,

2:29:34bym normalnie nie zauważyła.

2:29:37M kurczę, ta klima to powiem wam cały

2:29:40dzień w klimatyzacji to też niedobrze,

2:29:42bo tak naprawdę jak przyjadę do pracy,

2:29:44no to będzie gorąco, ale tam jak będę,

2:29:46to ja będę ubierała polar, bo mi po

2:29:48prostu będzie zimno bardzo.

2:29:54>> Mam tu przepis. Dawaj go.

2:29:59[parsknięcie]

2:30:00Niech to powinienem się domyślić, że nie

2:30:03będzie łatwo sk.

2:30:04>> On będzie teraz chciał składniki.

2:30:05>> Trudno je zdobyć.

2:30:08>> Mógłbym po prostu

2:30:12gdybym zastąpił to.

2:30:15Tak, to może się udać. Mógłbyś mi pomóc

2:30:19zdobyć parę rzeczy, a ja zajmę się

2:30:21resztą. Marchewki, surowe mięso, mocne

2:30:24piwo, to nie powinno nastręczać

2:30:26problemów. A magiczny składnik to

2:30:31mglaki.

2:30:33To takie grzyby. Rosną w jaskiniach i na

2:30:35brzegach rzek. Wilgoć sprawia, że są

2:30:38wyjątkowo smaczne. I jeszcze mech

2:30:41jaskiniowy. Porasta skalne ściany w

2:30:43pieczarach. Paskudnie się go zbiera, ale

2:30:47smakuje bosko.

2:30:49Warto się pomęczyć.

2:30:55Będzie mi się za to należało trochę

2:30:57więcej niż miska potrawki.

2:30:59>> O co ci chodzi? Przecież nauczę cię jak

2:31:02to danie przyrządzić, [śmiech] a w

2:31:05ciężkich czasach rudą się nie najesz.

2:31:12>> Zdobędę dla ciebie te składniki.

2:31:14>> Będziesz zadowolony, bratku.

2:31:18>> No dobra.

2:31:19Znaczy ja podejrzewam, że większość mam.

2:31:31>> Mgielnik.

2:31:34>> Mgielnik to mglak,

2:31:37nie? Bo to jest zioło.

2:31:41>> Z kategorii zioło. No właśnie.

2:31:43>> Tylko chwila na wolnym ogni.

2:31:50Proszę, wszystko

2:31:55mięsa. No dobra, no daj mi spokój. No

2:32:05>> mogłabym pewnie spróbować kupić sobie

2:32:07lepszą broń u Fiska. Załatwiało się

2:32:10zupełnie inaczej.

2:32:12No bo w sumie

2:32:15no mogłabym ewentualnie spróbować kogoś

2:32:17pobić, ale wtedy jest to ryzyko, że po

2:32:19prostu pół obozu się na mnie rzuci.

2:32:22Nie zależy mi chyba na tym.

2:32:28Niedzielne zawody. A co to za zawody?

2:32:30Bierzesz udział w jakichś zawodach, czy

2:32:32po prostu będziesz kibicował?

2:32:35Pokaż mi swoje towary.

2:32:49>> Długi miecz.

2:32:53Pod wieżą mgieł masz jaskinię i tam

2:32:55jednoręka 40 damagea pod wieżą mgieł.

2:33:00Okej, to my idziemy tam na bagna. To ale

2:33:04dobra, ale czy tam przypadkowo nie będą

2:33:07na mnie czekały ogniste jaszczury?

2:33:14I to jest w wieży mgieł czy pod wieżą

2:33:16mgieł?

2:33:19To jest bardzo ważne pytanie.

2:33:22O łóżko czerwone,

2:33:25łóżko białe.

2:33:37Grivius, cześć, dzień dobry. O matko,

2:33:40ale już jest zaraz 23:00.

2:33:43Dlaczego ten czas mi tak szybko leci

2:33:44przy tym Gothicu? Ja mam wrażenie, że

2:33:46dziś znowu nic za bardzo nie zrobiłam.

2:33:56A wędkarskie?

2:33:58No ja bym w ogóle chciałabym kiedyś

2:34:00pojechać właśnie na ryby,

2:34:02tylko słyszałam, że właśnie to trzeba

2:34:04bardzo wcześnie wstać. No ale mi to

2:34:06jakoś tam nie przeszkadza.

2:34:08Najbardziej się boję tego, że komary

2:34:09będą bardzo gryzły.

2:34:12To to takie mi się niezbyt komfortowe

2:34:15wydaje.

2:34:18Dobra, zróbmy sobie może tak. Jedzonko,

2:34:24jedzonko

2:34:26i jedzonko.

2:34:31Tą potrawkę to sobie możemy

2:34:36Czego nie mogę se przypisać pod żaden

2:34:38przycisk?

2:34:49Serio?

2:34:54Nie, to nie.

2:35:03Dobra, Arter, to zaraz się tym zajmiemy.

2:35:06Jaszczur się zrespił.

2:35:13Jaszczur się nie zrespił.

2:35:16A wilk

2:35:21wilk się zrespił.

2:35:24Prawie go nie zauważyłam.

2:35:33No chodź.

2:35:48Cześć, merkusista. Dzień dobry. Wszystko

2:35:51w porządku.

2:35:54Leci sobie jakoś tak to życie.

2:35:58Chciałam powiedzieć, że powoli bez

2:36:00stresu, ale to jest nieprawda.

2:36:02>> [wciągnięcie powietrza]

2:36:03>> Nie no, ale ogólnie

2:36:06ogólnie spokojnie.

2:36:08Trochę faktycznie szybko ten czas leci i

2:36:11przeraża mnie to jak szybko leci, ale

2:36:14ogólnie jest stabilnie,

2:36:17a to sobie obecnie w życiu cenię

2:36:20najbardziej,

2:36:21więc jest git.

2:36:25A jaszczur, chodź jaszczur.

2:36:39A ten co takie tańce odwalił?

2:36:43Awansik jest i 10 poziom.

2:36:47Jej,

2:36:50wędkowanie to dla ludzi, co lubią nudę.

2:36:52Siemanko Drakerios. Ja ogólnie mam

2:36:56ostatnio tak, że uwielbiam takie rzeczy,

2:37:00które pozwalają mi na to, aby się odciąć

2:37:03od wszystkich innych bodźców. Nie,

2:37:06właśnie taki spokój, cisza.

2:37:12Lubię, lubię.

2:37:14No bo ja na co dzień pracuję w hałasie.

2:37:19M

2:37:22jednak

2:37:24jednak

2:37:32no i bym tak coś spróbowała. To tak nie

2:37:34wiem, jakoś tak

2:37:38dla mnie łowienie ryby brzmi całkiem

2:37:40atrakcyjnie. W sensie ten spokój właśnie

2:37:43siedzisz sobie nad wodą, chillujesz

2:37:45bombę, wiesz, ten czas

2:37:49tak wolniej płynie niż na co dzień.

2:37:53Naprawdę całkiem przyjemnie.

2:37:57Misiek na cześć.

2:38:05O, zginął.

2:38:07A to heca.

2:38:21Ja chyba powinnam tam w lewo skręcić,

2:38:23nie? Dowiesz mgieł.

2:38:26A zaraz tam pójdziemy.

2:38:40Tam górą chyba muszę iść, nie?

2:38:49Czas na rybach szybko leci. Mówicie? O,

2:38:52ja miałam wrażenie, że wiecie, że że

2:38:55troszeczkę ten czas jakby się

2:38:56zatrzymywał.

2:39:00No i wyciągnął mi tą pochodnię głupek, a

2:39:03ja chciałabym sobie po prostu przypisać

2:39:04tutaj jakieś rzeczy.

2:39:07Zobaczcie, nie mogę,

2:39:10psuło mi się coś. Nie mogę przypisać pod

2:39:12żadne przyciski niczego tutaj. O, to

2:39:15mogę.

2:39:17Potrawki schrząszcza. Nie mogę.

2:39:22Ale no dobra.

2:39:42Do wieżę mgieł. To tędy tą ścieżką muszę

2:39:45iść, co? Ale nie, czekajcie, bo ona mnie

2:39:48będzie prowadziła do lasu.

2:39:51O, w życiu.

2:39:54Oj, ojojoj. Wczytam, wczytam. Nie

2:39:57zdążyłam wczytać. Nie wiem skąd się te

2:39:59wilki wszystkie wzięły. Za dużo ich,

2:40:03bo to było mu w rzekach, więc nie miało

2:40:04się gdzie wylęgnąć.

2:40:07A to w sumie dobrze.

2:40:11Ja pierdzielę, jak ja nie widziałam tego

2:40:13stada wilków,

2:40:15które ewidentnie wbiegłam.

2:40:32>> [parsknięcie]

2:40:34>> Kurzasz

2:40:39ich leci więcej.

2:40:50>> [parsknięcie]

2:41:10>> Ah.

2:41:16O

2:41:18nie, ogólnie miłe są te wilki, że

2:41:20przebiegają na raty,

2:41:23ale

2:41:26ale to trochę mylące jest, jak one tak

2:41:29sobie dobiegają raz na jakiś czas. Gra

2:41:32zapisana. Bardzo fajnie. Mam dużo skór,

2:41:35pazurów i kłów i wszystkich fajnych

2:41:38rzeczy do handlowania.

2:41:42O, o, w życiu.

2:41:48Nie, nie, nie.

2:41:55Trupem.

2:42:00O, w życiu. Ale się zestresowałam.

2:42:09Wiecie co? Wkurza mnie to, że mi ten

2:42:13Eekus na dole znika. Można zrobić tak,

2:42:15żeby on był cały czas włączony?

2:42:30Akurat wilki dobrze zrobili. Nadal są

2:42:32pojebane. [śmiech]

2:42:34Tak, no prawda.

2:42:39I przede wszystkim wkurzające bardzo.

2:42:49O kurde,

2:42:55ja tu se wcinam ich jego kumpli w

2:42:58krzokach,

2:43:00a chłop się czai.

2:43:03A no i dobra. No i ja już kurde za

2:43:06bardzo nie mam w ogóle czym się znowu

2:43:08leczyć. Zżarłam to całe mięso po prostu

2:43:10w chwilę, moment. Ryżów to się nawet nie

2:43:13opłaca jeść. Trzeba gotować rzeczy po

2:43:15prostu. Nie,

2:43:19jak nie ugotujesz rzeczy, to jest w

2:43:21ogóle bez sensu. To w ogóle nie robota.

2:43:25Trzeba uczyć się być Masterfem.

2:43:29Ale

2:43:31nasrane tych wilków tutaj. Nabździone,

2:43:34że ho ho.

2:43:38A tu jakieś jagódki.

2:43:42To wezmę.

2:43:44No chodź tu

2:43:47piesku.

2:43:59A się poszedłeś odstresować na rybki, że

2:44:01wędkę prawie złamałeś?

2:44:04Matko, aż tak?

2:44:06Ale to co z frustracji.

2:44:15Ktoś chce mnie jeszcze bić. Coś tam

2:44:17biegnie. Przyrzekam. O [ __ ] całe

2:44:20stado.

2:44:23No i już nie żyję.

2:44:28Myślisz, że cię nie widzę?

2:44:31O, ozak.

2:44:40[krzyk]

2:44:44Ja już nie chcę tu być. Czy my możemy z

2:44:47tego lasu sobie pójść?

2:44:50Loky, przestań, ale przestań Loki.

2:44:53Zobacz, przylazł znowu.

2:45:05Ciągnij.

2:45:10Czy ktoś lub coś chce mnie jeszcze w

2:45:13tych krzakach zjeść? Przyrzekam.

2:45:15[śmiech]

2:45:17O Kilman, dobry wieczór.

2:45:22Wlatują mi ćmy do pokoju.

2:45:24Zapiszmy tą cholerną grę.

2:45:29Na pewno będzie trzeba kupić napoje.

2:45:35Napój błyskaw błyskawicznego

2:45:37uzdrowienia.

2:45:42Nie rozumiem.

2:45:50No uzdrowiło błyskawicznie, ale jakoś

2:45:53było efektownie.

2:46:02Jest to wszystko w imię tego jednego

2:46:03miecza.

2:46:05Jaskinia. Idę tu.

2:46:09Ta, Loki. Loki się wczuł.

2:46:32Po prostu psianki.

2:46:42I to wszystko

2:46:44i kukusz

2:46:46i i i kości.

2:46:50Wolę mieć broń wyciągniętą.

2:46:55Jagó serafis.

2:46:59Bierzemy serafis. C dobrze idę do teaj.

2:47:02Bierzemy mega.

2:47:08Tu jest tak jakoś coś. O kurna,

2:47:14nie, to są ścierwojady.

2:47:17A dobra, dużo ścierwojadów to też

2:47:19problem.

2:47:31>> [krzyk]

2:47:37[pomruk]

2:47:38>> No way.

2:47:46Mam je HP. Cześć Kotecek.

2:47:52Kotecek. Simba

2:47:58że wilki to mój najmniejszy problem. Ja

2:48:01ogólnie widzę jeszcze problem w braku

2:48:04HP.

2:48:09Widzę bardzo dużo ścierwojadów.

2:48:16Bardzo mała możliwość leczenia się.

2:48:21O. Tu można chodzić po kamyczkach.

2:48:25I co?

2:48:29I nico.

2:48:32I nic tu nie ma.

2:48:37Widoczki. Tylko

2:48:40widoczki.

2:48:42Idę

2:48:44bardziej w kierunku kamienia

2:48:46ogniskującego. No dobra, ale to jest też

2:48:48kierunek poniekąd.

2:48:53No bo jak idziesz brzegiem, no to i tak

2:48:54zawsze dotarłeś do wieży mgieł.

2:48:57Czyli ja powinnam odbić tam gdzieś

2:48:59bardziej na lewo.

2:49:04Ach, tych ścierwojadów to jest dużo.

2:49:25Ale nie pchajcie się tak. Wystarczy dla

2:49:28każdego.

2:49:43A czego ty szukasz w ogóle? Kazą mi iść

2:49:47beka, ale kazali mi iść do wieży mgieł,

2:49:52ale tu jest lekko zmienione i po prostu

2:49:54idę tam, gdzie mam potwory do bicia.

2:49:59Alba chyba pójdę na bagna się zdrzemnąć.

2:50:04Oj, ukradnę go pierwen

2:50:13jest fajny. Na dukęa się ich [ __ ]

2:50:16Bardziej przyznań niż w rzeczywistości.

2:50:18Ogólnie wiecie co zrobimy? O, a jak tam

2:50:20zeskoczę to pewnie się zabiję, ale mogę

2:50:22spróbować.

2:50:24Bym poszła na bagna, zdrzemnęła się do

2:50:26tej wieży mgieł, to ja se przepłynę może

2:50:31jak zawodowiec.

2:50:33Zduken wady zawodowało.

2:50:36Oj, tu się elegancko można sunąć

2:50:40bez problemu większego.

2:50:43Drzemiemy się. Kupię sobie może jakieś

2:50:47rzeczy fajne. Ja tu byłam.

2:50:57O kurna, tu jest łóżko. Tu można spać.

2:51:01M. O, no to to mi się podoba.

2:51:07No dobra, jakby i tak się prześpijmy do

2:51:09rana. Bez jest bardzo zmęczona. Czekaj,

2:51:12którą mam? Niech się skończy deszcz. O,

2:51:14może tak. Zrobimy to w ten sposób. Ja

2:51:17chcę, żeby się skończył deszcz. Okej.

2:51:28Czemu na polskim kanale miałby być dla

2:51:30mnie bardziej zrozumiały

2:51:32język rosyjski?

2:51:41zdecydowanie nie.

2:51:45Idę po miksturki i tak

2:51:53nie ja nie nie stan nie mamy wchodzić do

2:51:56wieży. Tam pisał Arter coś, że jest

2:51:58ogólnie jaskina między obozem na bagnie

2:52:01a plażą z ognistymi jaszczurami od

2:52:02strony wody.

2:52:06Okej, dobra. Napisał, żeby iść od strony

2:52:08plaży, a ja głupia tam się biję z tymi

2:52:11wilkami. No dobra, no to idę.

2:52:21O kurde, ale słodki.

2:52:27One są już na wyginięciu.

2:52:31Cof, że mgiał to ja nie mam psychę nawet

2:52:33tam pójść. Wiecie co, ja to nawet się

2:52:35boję mojego pierwszego starcia z

2:52:37szkieletami.

2:52:41Klikoty były bardzo przerażejące w

2:52:43Gothicu.

2:52:49Stan to jest task zlecony od Arter

2:52:52Crowa, żeby iść po jakiś miecz fajny,

2:52:54który jest darmowy.

2:52:57>> Za moich czasów wszystko potoczyłoby się

2:52:59inaczej.

2:53:14Skoczcie się

2:53:18>> z dragi.

2:53:19>> Dobra.

2:53:20>> Nie medytuje tak głęboko jak on.

2:53:27>> A jak z Jorą pogadam?

2:53:29>> Wyprowadzi nas z ciemności.

2:53:35I jak śniący już do ciebie przemówił?

2:53:39>> Jeszcze nie. Kalom daje nam za mało

2:53:42ziela. Tylko guru dostają wystarczającą

2:53:45ilość,

2:53:46>> żeby być w stanie dostąpić wyniesienia

2:53:49do wymiaru duchowego. Ale mi to w sumie

2:53:52nie przeszkadza.

2:53:54Pewnego dnia sam zostanę guru i wypalę

2:53:58tyle, że będę mógł ujrzeć naszego

2:54:01mistrza w pełnej chwale pewnego dnia.

2:54:06>> Okej bagiennego ziem.

2:54:08>> Nie spłonąłeś tam na tym koncercie.

2:54:14Musiało być mega gorąco.

2:54:29[muzyka]

2:54:32Przyszedłem po codzienny. Proszę

2:54:34Bhandlujmy.

2:54:38>> Kupujesz czy

2:54:46>> on ma tylko takie rzeczy?

2:54:49>> No dobra.

2:55:31Stój! Gdzie ty się wybierasz?

2:55:34>> Szukam ucznia Kaloma Kaja.

2:55:37>> Doprawdy. A co takiego szkodnik mógłby

2:55:39chcieć od jednego z naszych nowicjuszy?

2:55:49>> Przysyła mnie Lares w sprawie bagiennego

2:55:52ziela.

2:55:54No dobrze, tak czy siak marnujesz swój

2:55:57czas. Kaina tutaj nie ma, a mistrz Kalom

2:56:00jest z tego powodu wściekły.

2:56:02>> Dlaczego?

2:56:03>> Mnie nie pytaj. Może Kalom wie coś

2:56:05więcej. Dzisiaj rano nie chciało mu się

2:56:08za bardzo rozmawiać. Możesz wejść, ale

2:56:10ostrzegam jeden fałszywy ruch i

2:56:13pożałujesz.

2:56:14>> Czyli będziemy musieli poszukać go.

2:56:16Czyli porozwijane to jest troszeczkę. No

2:56:19dobrze, niech im będzie. Niech im

2:56:20będzie.

2:56:21Dibor, cześć. No tak wyszło, ale w ogóle

2:56:24mega fajne to zadanie z tym. [krzyk]

2:56:29Prowadź moją dł.

2:56:30>> Dzień dobry Jagla. Witam bardzo

2:56:32serdecznie. O, siema Cosiek. Dziękuję

2:56:35Jagąteczkę. A czyj mecz był?

2:56:38>> Ja właśnie jakoś tak nie śledzę za

2:56:40bardzo tych meczy.

2:56:41>> Chwila, nie jesteś aby tym nowym, który

2:56:45wcześniej szwędał się po obozie? Zdaj

2:56:48się, że odnalazłeś swoje miejsce gdzie

2:56:50indziej.

2:56:51Bardzo dobrze. U nas nie ma miejsca dla

2:56:54bandytów i lizusów. Czego chcesz?

2:56:57>> Tak właściwie to szukam twojego ucznia

2:57:00Kina.

2:57:01>> Pewnie przychodzisz w sprawie handlu

2:57:03skrętami.

2:57:05Masz pecha. Nie widziałem dzisiaj Kaina.

2:57:08>> A gdzie on może być?

2:57:09>> Skąd mam wiedzieć? Pewnie ujarał się

2:57:12zielskiem do nieprzytomności i gdzieś

2:57:15śpi. Daj znać jak go znajdziesz. A teraz

2:57:19odejdź.

2:57:19>> Mhm. wracać do swoich eksperymentów.

2:57:25>> Przynoszę bagienne ziele ze zbiorów.

2:57:28>> Świetnie.

2:57:29A teraz odejdź.

2:57:36>> To tyle.

2:57:37>> Nadal tu jesteś?

2:57:43>> Niech zgadnę. Akalom nic nie wie?

2:57:46>> Nie. Podpowiesz mi, gdzie powinienem

2:57:48zacząć poszukiwania? M,

2:57:50>> dziękuję. Divor,

2:57:51>> może zacznij od jego chaty. Mam

2:57:53nadzieję, że wszystko z nim w porządku.

2:57:55Ostatnio dziwnie się zachowywał, gadał o

2:57:58jakichś objawieniach i tym podobnych.

2:58:01Chyba wypił za dużo nektaru wizji.

2:58:03>> Która chata należy do niego?

2:58:05>> Nie jestem pewien, ale chyba jest gdzieś

2:58:07w pobliżu ugniataczy ziela. Rozejrzyj

2:58:10się tam i popytaj trochę. Inni

2:58:12nowicjusze na pewno wskażą ci drogę.

2:58:15Dobra,

2:58:19>> no dobrze. Postaram się go odnaleźć.

2:58:28Mu się dla siera. C ale ja ostatnio

2:58:30byłam z siferem, to ja w ogóle mu mogłam

2:58:32je to. Czekaj, to wczytam.

2:58:36Tak,

2:58:38czyli można je dać albo jemu, albo

2:58:40siferowi.

2:58:42A no tak, bo przecież z tym ziomkiem

2:58:44mieliśmy, miałam iść to sprzedać i

2:58:46mieliśmy się podzielić niby po połowie.

2:58:48A oczywiście, że się nie podzielimy po

2:58:49połowie.

2:58:51No dobra,

2:58:55zapomniałam o tym, że ja to wiesz,

2:58:57>> idź sobie.

2:58:58>> Aha, ja mam sejaa.

2:59:00No to [ __ ] No to chyba po ptokach.

2:59:13Poczekaj,

2:59:21ta misja z szukaniem tego kaja,

2:59:27ale to było w jakimś pewnie klubie

2:59:30klimatyzowanym pomieszczeniu.

2:59:33Nie wiem czy to jest ten zapis.

2:59:35>> Hej,

2:59:37nie chwila.

2:59:39>> Dobra jest.

2:59:40>> A gdzie?

2:59:41>> Daj

2:59:43>> uratowane.

2:59:45Uratowane stan. Ty to jesteś czujny

2:59:46chłop.

2:59:49>> Niech z

2:59:52mam. Która nie jest?

2:59:56No dobrze,

3:00:07[muzyka] wystarczy serdusowi dać

3:00:08możliwość nauki.

3:00:10>> Aha, bo wy mówiliście coś tutaj o

3:00:13okręgach,

3:00:15>> że nie możecie się nauczyć piętego

3:00:16kręgu.

3:00:19>> Kiedyś potoczyłoby się to inaczej.

3:00:24Zanim tam pójdę, idę po ten miecz,

3:00:27którym mnie Arter skusił.

3:00:41Wszystkie

3:01:07skręty do sifera. Dobrze, dobrze. Będę

3:01:09zanosić. Wszystkie zaniosę

3:01:14i ta jaskinia będzie przy przed wieżą

3:01:16mgieł.

3:01:30Okej, tu chyba

3:01:34nie. Tu niczego nie ma,

3:01:39nie? Czy tutaj coś jest? Nie, nie ma.

3:01:43Nie, nie ma. Tylko zarośnięte

3:01:53przed plażą z jeszczurami ognistymi.

3:01:55Dobra,

3:01:58próbujemy.

3:02:25Dziękuję bardzo. Bo ci kupów mi akurat

3:02:27nie brakuje. Kupiłam ostatnio zapas.

3:02:34Gimli 800 bardzo serdecznie 20 zł

3:02:39na waciki

3:02:41>> może na jakieś ładne lampeczki

3:02:45albo jakiegoś kwiatka.

3:02:48U,

3:02:50może jakiegoś kwiatka, żeby tutaj to

3:02:53echo w tym pokoju troszeczkę

3:02:56No wydaje mi się, że

3:02:59na pewno się przyda. Dziękuję bardzo

3:03:01serdecznie, Gulli. Śliczne. Dziękuję.

3:03:05Zrobimy z tego na pewno użytek na począt

3:03:08tego mojego pokoju.

3:03:23Jak w ogóle zakończył się mecz Norwegia

3:03:24Francja? Pewnie Francja wygrała, co?

3:03:30Cześć, Pan Demian. Wiesz co, baba płynie

3:03:33tam, gdzie jej widzowie każą. kazali mi

3:03:42o

3:03:45no

3:03:47są gniste jaszczury.

3:04:08Ale fajnie by było go tam kopnąć w zad,

3:04:10nie? Żeby sobie spadł.

3:04:40Ah.

3:04:53Ah.

3:05:11Nie chcę się odwracać.

3:05:17[krzyk][pomruk]

3:05:20[śmiech]

3:05:27>> [śmiech]

3:05:30>> Ja już słyszałam, że coś tam sapie za

3:05:33mną, ale miałam wrażenie, że to tylko

3:05:36echo się niesie po tej jaskini. [śmiech]

3:05:44Francja 3.

3:05:54Dobra, nie idę tam. Znaczy mam tam iść.

3:05:57To nie jest ta jaskinia. Znaczy to jest

3:06:00to miejsce, gdzie ja miałam iść. Arter,

3:06:01czy nie? Czy mam płynąć dalej? Nie, ty

3:06:05mówiłeś, że wygląda jak port. Tam to

3:06:07zostawimy se na później.

3:06:10Nie ubiję tego jaszczura tam.

3:06:15Jaki fajny efekt nie uda otworzyć zamka.

3:06:18Właśnie, więc lepiej otwierajcie zamki.

3:06:44W dolnym wejściu do mnie wieży mgieł. To

3:06:46pewnie tu,

3:06:50ale tam nie będzie klikotów.

3:07:03że ja już słyszę jak one tam klikają ze

3:07:06szczęścia na to, że ja tam płynę.

3:07:26Tak mi się wydaje, że w oryginalnym

3:07:28goticzku to chyba tutaj ktoś po prostu

3:07:30jakiś przyjemniaczek pilnował tego

3:07:32miejsca.

3:07:44Jezu, ja się zastanawiam, gdzie ten

3:07:46ścierwojad. Mówię, czemu on jest w

3:07:48jaskini?

3:07:53Muszę na pewno wydłużyć ten ten te

3:07:56krótkie, bo kurde nie zdążyłam

3:07:59przeczytać, ale no wydaje mi się, że

3:08:01nie. No na PGA to się raczej zobaczymy.

3:08:03Przynajmniej my z bananem jesteśmy na

3:08:06tyle zdeterminowani, żeby

3:08:08żeby jechać, nie?

3:08:20Ale bardzo serdecznie dziękuję za

3:08:21piąteczkę i myślę, myślę, że się PGA

3:08:25jest dla nas bardzo, bardzo, bardzo

3:08:27realne.

3:08:29Przynajmnie w tym roku chcielibyśmy po

3:08:31odwiedzać miejsca, takie wydarzenia, na

3:08:35które jeździliśmy z reguły, a w

3:08:37ostatnich latach nie jeździliśmy. O,

3:08:40łuk. Tak, ze względu na brak czasu czy

3:08:42cokolwiek, czy ze względu na

3:08:44oszczędzanie. Już teraz w tym roku nie

3:08:46musimy się tym

3:08:48aż tak bardzo przejmować.

3:08:59No dobra, łuk mam.

3:09:05Tak, my się z bananem widzimy na co

3:09:06dzień, ale dlatego jest moim mężem, bo

3:09:09ja chciałam z nim spędzać tą chwilę. Czy

3:09:12ja tam mam iść dalej?

3:09:19Aha, że skrzynia tu gdzieś będzie.

3:09:34Ops.

3:09:37Chodzisz od prawej strony jaskini.

3:09:40Zamiast iść do góry po drodze, to

3:09:42wskakujesz do małego jeziorka. Ale to ja

3:09:45mam tam iść tak dalej. Kurde, ja coś tam

3:09:48boję, że jednak prowadzisz mnie na

3:09:51manowce.

3:10:18Ej, boję się tego miejsca.

3:10:28Ach, nie było czego.

3:10:34Gościu, tu nie ma żadnego miecza.

3:10:38A

3:10:40przepraszam, to jest ten długi miecz,

3:10:42który chciałam kupić Fiska. Dzięki.

3:10:50Wow, zawsze chciałam taki miecz.

3:10:54Dziękuję.

3:10:56A widzisz, a 170 bryłek bym przepaliła u

3:10:59Fiska.

3:11:01No trzeba było z godzinę pobiegać

3:11:06i się zaoszczędziło.

3:11:15Ale fajnie.

3:11:16Dalej nie idę. Absolutnie mnie to chyba

3:11:19nie interesuje,

3:11:21bo

3:11:24w sumie może nawet mnie to trochę

3:11:25interesuje,

3:11:28ale

3:11:33o

3:11:36rosolist jaskiniowy.

3:11:38Aż to są jakieś nowości.

3:11:43A ile wilków zabity? A ile skór

3:11:45zabranych?

3:12:05Ale ja się boję tu być.

3:12:17O,

3:12:27ale ładnie jest to zrobione, muszę

3:12:29przyznać. Ślicznie to jest zrobione.

3:12:33Bardzo podoba mi się.

3:12:37Tak.

3:12:50Czekaj, ja mam ten kapelusz. No

3:12:54w sumie nawet nie pamiętam skąd.

3:12:59No ta muzyka jest przerażająca. Jakby

3:13:01czujesz, że nie powinieneś tam być. Nie,

3:13:08też pod kątem, żebym dostał znowu

3:13:10kolejny urlop,

3:13:12ale no jak nie masz wykorzystanych dni

3:13:14urlopowych, to chyba raczej ci dadzą,

3:13:16co? Czy robią problemy?

3:13:19Koniec października też nie wiem, czy to

3:13:21jest taki atrakcyjny termin na to, aby

3:13:24wiesz, wszyscy się rzucali na urlopy,

3:13:27ale z drugiej strony część ludzi może

3:13:28chcieć sobie przedłużać ze względu na

3:13:31święta, nie?

3:13:41Ja na pewno idę na urlop w połowie

3:13:43sierpnia. Nie mogę się doczekać. Ja

3:13:45byłam też na takim ponad tygodniowym

3:13:48urlopie w maju, ale on był taki pod

3:13:51kątem wielu różnych wyjazdów.

3:13:56A teraz ten sierpniowy to jest taki

3:13:58zaplanowany

3:13:59czysto for relax. Ah.

3:14:22Powiem wam tak, robi się troszeczkę

3:14:24późno

3:14:26i ja dobiegnę sobie do tych ubiejaczy

3:14:29masła. Zobaczymy, co oni nam powiedzą na

3:14:32temat tego Kajina.

3:14:34Kurde, ja to dziś liczyłam na to, że ja

3:14:36pójdę do tej kopalni, a ja po prostu

3:14:43wchodzę gdzieś, gdzie nie powinnam.

3:14:49Tak, Artter, ja też na to zwróciłam

3:14:50uwagę. Tak sobie płynę, płynę, patrzę

3:14:52tam jakieś niebieskie rybki. Fiu, fiu,

3:14:54siu, siu, siu.

3:14:56No nie, no na pewno czystsze niż Bałtyk

3:14:58dziś. Ale powiem wam, Bałtyk dziś był

3:15:01tak ciepły,

3:15:03tak cieplutkie było dzisiaj morze. No

3:15:06bajka, naprawdę bajka. Jak ktoś teraz

3:15:09przyjechał do Trójmiasta, to nie dość,

3:15:13że pogoda cudowna,

3:15:16to no naprawdę jeszcze tak się sezon nie

3:15:19zaczął i nie ma aż tylu ludzi.

3:15:23Ja kocham pływać. Ja kocham wodę.

3:15:27Zresztą jestem rak. No to,

3:15:31no to woda w mym sercu.

3:15:39Aż urlop dwóch od streamów 2 i pół roku.

3:15:44No to tak niestety jak nie działa jakby

3:15:46człowiek chciał.

3:15:49To był taki bezpłatny urlop. A bezpłatny

3:15:52urlop to to raczej nikt tego nie liczy

3:15:55jako urlop.

3:15:58No nie, no było tak, było tak, że no się

3:16:01nie dało. No i tyle

3:16:03co zrobić.

3:16:09Tak to czasem już bywa. No co zrobić?

3:16:21Ciekawe, czy tylko trafię teraz do tych

3:16:22ubijaczy masła. Mam nadzieję, że tak.

3:16:27No i fajnie, że mamy ten długi miecz, bo

3:16:29zobaczcie, on jest faktycznie długi,

3:16:33a nie jakaś popierdółka.

3:16:38Nie, idziemy pod most.

3:16:44Zbudźcie się.

3:16:53O nic nie pytam.

3:17:07same farmazony.

3:17:11>> To mi nic nie powie.

3:17:17>> Nie teraz.

3:17:19Cóż, całkiem możliwe.

3:17:21>> Hej, mógłbyś wskazać mi drogę do chaty

3:17:25Kaina?

3:17:26>> Cholera jasna. No nie widzisz, że jestem

3:17:29zajęty.

3:17:31>> Idź zawracaj dupę komuś innemu.

3:17:35>> O kurde,

3:17:43>> nie wciągaj.

3:17:47Dobra, wiecie co? Ja sobie tą gierkę

3:17:49zostawię w tym miejscu, żeby pamiętać,

3:17:52że ja mam pytać o tego K. Chaty

3:17:54wyglądają tak samo.

3:17:57>> To prawda, wszystkie chaty wyglądają

3:17:58zrobię sobie jeszcze a taki normalny

3:18:00zapis po staremu.

3:18:10Ja dalej się gubię u świrów. Ja też

3:18:12powoli, coraz bardziej ogarniam, ale to

3:18:15też zajmuje trochę czasu. Biegam swoimi

3:18:19okrężnymi ścieżkami, żeby gdzieś trafić,

3:18:21żeby się przypadkowo nie pogubić.

3:18:26Był pod wodą na samym początku gry. Aha,

3:18:28no tak, on był tam pod wodą, a ja

3:18:29przecież bawiłam się nurkowaniem i tam

3:18:31ponurkowałam trochę.

3:18:34Gdynia Gdańskop pod które miasto do

3:18:36wyboru?

3:18:39No nie wiem. Ja bym ja bym poszła w

3:18:40Gdańsk.

3:18:42Ja kocham Gdańsk, ale Gdynia też spoko.

3:18:45Nie wiem, Sopot. Sopot malutki i chyba

3:18:48najdroższy, tak mi się wydaje.

3:18:53Tak pod kątem życia. Ale ogólnie

3:18:55Trójmiast, ja to tak raczej jako

3:18:57Trójmiasto oceniam, ale no ja jestem

3:19:00bardzo przywiązana do Gdańska. Kocham

3:19:02Gdańsk. Jest cudowny. Wszystko kocham w

3:19:04Gdańsku. Tylko korków nie.

3:19:10E. Kebabowski, siemanko. Siemanko. No

3:19:12nie było mnie trochę czasu, takie

3:19:15życiowe rzeczy trochę

3:19:18od

3:19:21od skupienia się na życiu i jakimś tam

3:19:26kierunku zawodowym, który miałam obrany

3:19:28w tamtym momencie po przeprowadzki i

3:19:31brak warunków do nagrywania.

3:19:36Mieszkałem w Gdyni przez rok. O ja ja ja

3:19:41nie mieszkam w Gdańsku, ja mieszkam pod

3:19:43Gdańskiem, ale 10 lat mieszkałam w

3:19:45Gdańsku. Do Gdańska mam ogólnie

3:19:49ja ja mieszkam praktycznie pod samym

3:19:52Gdańskiem,

3:19:54ale to bardziej te te okolice szadułek,

3:19:56nie?

3:20:00Moi drodzy, bardzo wam serdecznie za

3:20:02dziś dziękuję, ale ja się muszę żegnać

3:20:04because muszę, no mam akurat weekend

3:20:07pracujący, więc w weekend raczej nie

3:20:09możecie się spodziewać żadnych streamów

3:20:11ani jutro, ani pojutrze. Więc jeżeli

3:20:13komuś, nie wiem, ktoś zostanie w domu z

3:20:16powodu na streamka albo jakiś odcinek,

3:20:18żeby nie przegapić,

3:20:21śmiało macie weekend wolny po to, żeby

3:20:22poimprezować albo pojechać na takie

3:20:24jeioro, albo może żeby się jutro

3:20:26schłodzić. Pamiętajcie, aby zakładać

3:20:28czapki. Chrońcie głowy, bo naprawdę ten

3:20:32upał potrafi, no będzie na pewno bardzo,

3:20:36bardzo groźny. Więc zakładajcie sobie

3:20:38czapki, nawet jak ich nie lubicie. Ja

3:20:40nienawidzę czapek,

3:20:42a no dziś na plaży przesiedziałam w

3:20:44kapeluszu i jak wiem, że jestem

3:20:46nastawiona dłużej na słońce, no to

3:20:48jednak tą czapkę kapelusz sobie założę.

3:20:50Także dbajcie o siebie.

3:20:53Stay hydrated. Tak, z butelką wody.

3:20:57Proszę biegać, nawadniać się.

3:21:00Niesamowicie będzie to istotne w

3:21:02przeciągu tych dwóch, trzech dni tych

3:21:04ogromnych upałów.

3:21:07Zobac

3:21:08przyszłym tygodniu prawdopodobnie odpalę

3:21:11się dopiero w środę,

3:21:13więc jak coś to zapraszam w środę, no bo

3:21:16do tego czasu będę miała dosyć sporo

3:21:19pracy i może być bardzo mała szansa, że

3:21:22w ogóle będę miała czas na stream. Także

3:21:24jak coś to do zobaczenia i usłyszenia w

3:21:26środę.

3:21:29No i wszystkiego dobrego dla was.

3:21:31Uważajcie na siebie.

3:21:33Dzięki śliczne i dobranoc. Pa, pa, pa,

3:21:35pa, pa.

3:22:44M.

Recently added transcripts

Browse the whole transcript library

This transcript was generated from the captions YouTube publishes for this video. Get the transcript of any YouTube video atfreeyoutubetranscribe.com, free, unlimited, no sign-up.