Full transcript
4:25Halo, halo, halo. Matko, ja wam chyba
4:28muzyczki nie puściłam. Tak po cichu
4:30wszyscy siedzą.
4:32Zaraz coś sobie odpalimy. Dzień dobry.
4:35Dobry wieczór
4:37wszystkich. Witam bardzo serdecznie.
4:39Dzisiejszy upalny wieczorek. Tak,
4:41będziemy sobie grać. Ja nie odpuszczam.
4:44Taka pogoda dla mnie to wiecie, to nie
4:46jest to nie jest przeszkoda. Ja to taką
4:49pogodą żyję i jest trochę gorąco,
4:52człowiek się trochę świeci, trochę się
4:53spoci.
4:55Jest zarąbiście. Jest przezarąbiście.
4:59Ja oby jak najdłużej ciepełko było z
5:03nami, bo jak sobie przypomnę jaka była
5:05zima i
5:08myślę sobie o tym, że ona od listopada,
5:11może i nawet października może się
5:12zacząć, to robi mi się trochę słabo. Ja
5:16dziś byłam na plaży.
5:18Dzień dobry. Ktoś coś? Drakerios, witam
5:20bardzo serdecznie. Cześć Ric. Cześć
5:22Norbert Latacz. Dzień dobry. Dobry
5:24wieczór. Cześć Sleep Walker. Aleksander.
5:27Witam. Perkusista. Cześć. Cześć. Ja
5:30byłam na plaży. Podsmorzyłam się trochę,
5:33więc ja mogę być w kamerze też taka
5:35trochę czerwona i to jest kwestia tego,
5:37że ja się po prostu trochę podpiekłam.
5:40Taki mam zamiar się troszeczkę
5:42podgrillować i pokorzystać ze słońca.
5:45Jest teraz cały weekend. Ja cały weekend
5:46pracuję. Jesteś nieźle handlowa. Jak
5:50ktoś się stresuje, że zakupów nie
5:51zrobił, to zapraszam bardzo serdecznie
5:53na zakupy w niedzielę.
5:55Nagle są wszyscy zaskoczeni, że jest
5:57niedziela handlowa, więc no nie wiem.
5:59Jak ktoś potrzebuje, to niech korzysta.
6:01Czy słońce ci za mocno przyświeca?
6:08Ja się trochę przyrumieniłam, a ja
6:10dzisiaj pojechałam nad morze. Oczywiście
6:13pływałam sobie w morzu, mega ciepła
6:15woda, ale jak ktoś z was się wybiera
6:18teraz o najbliższym czasie nad Bałtyk,
6:20to ja podejrzewam, że to chwila, moment,
6:22no i będą sinice. Już były sinice
6:25dzisiaj w Gdyni i w Sopocie. E i po
6:29stanie wody, tak jak dziś byłam na
6:31wyspie Sobieszewskiej,
6:32ta woda mega ciepła, natomiast jest duża
6:35różnica w jakości tej wody tydzień temu,
6:39a dziś, bo dziś już była taka,
6:43widać, że jakieś tam roślinki sobie
6:47przepływają, więc ona po prostu mi się
6:49wydaje, że sobota, niedziela, jutro i
6:52pojutrze to większość tak naprawdę plaż
6:55będzie, znaczy plaże będą otwarte, tylko
6:57po prostu będą pewnie czerwone flagi i
6:59nie będzie można
7:01pływać w morzu.
7:05Ryba km, dzień dobry. Wiesz co, no
7:07mogłam ci zniknąć na parę lat. Ja
7:09ogólnie tutaj zniknęłam na parę lat, ale
7:11z tak ogólnie z YouTubea to też na
7:13trochę zniknęłam.
7:16Wiecie co, odpalę sobie goticzka na
7:17pewno.
7:19O, jeszcze mi się aktualizuje Steam,
7:21więc super.
7:23Zaaktualizuję sobie go, bo ja sobie
7:25pozwoliłam wrócić na spokojnie z plaży,
7:27zjeść obiad, wziąć prysznic, bo
7:30oczywiście piasek tu, piasek tam i
7:33trzeba było się ogarnąć. Głowę też
7:36trzeba było ogarnąć, bo dawała
7:37Bałtykiem. Akurat podobało mi się
7:40zapach, ale nie podobało mi się to, że
7:43ja miałam piach w głowie, więc trzeba
7:45było to po prostu wszystko z siebie
7:46sprać. Ale było bardzo milutko, bardzo
7:49milutko. Ja,
7:52ja kocham kocham Bałtyk, [śmiech]
7:55jakkolwiek by to nie brzmiało. Ja akurat
7:58nad wieloma jakimiś morzami i oceanami
8:00to nie byłam,
8:03ale jakoś tak lubię to nasze morze mimo
8:07mimo wszystko. Wiecie, że ja mam już
8:10ponad 17 godzin gry.
8:13Ja nie zaczęłam drugiego rozdziału.
8:15[śmiech]
8:17[wciągnięcie powietrza]
8:18Uwaga, bo może [ __ ] trochę w głośniki.
8:20Mam nadzieję, że nie, bo przyciszyłam.
8:22Mam nadzieję, że mnie słyszycie całkiem
8:24dobrze.
8:26Głos tutaj trochę przyciszyłam, bo na
8:27pewno ten wstępniak będzie dość głośny.
8:30A to reaktywacja mówisz? Tak, wiesz,
8:32raczej yyy kontynuacja takiego
8:36przyjemnego z pożytecznym, o, że tak
8:39powiem, bo
8:42no właśnie u mnie jest dość głośno przez
8:45chwilę.
8:46Steam się nie chce zminimalizować.
8:55Miło, miło po takiej przerwie sobie
8:56wrócić i pogadać z ludźmi i dzielić się
8:59tym, co najlepsze,
9:02czyli naszym Gothikiem kochanym.
9:04[śmiech]
9:05[wciągnięcie powietrza]
9:06Wicher, wiało, kwiaty pachły.
9:09Dokładnie.
9:11Yyy, dobra. U mnie jest trochę głośno.
9:15U mnie jest trochę głośno. U was zrobimy
9:18chyba mniej więcej coś takiego. Nie wiem
9:20czy nie będzie za głośno, ale jakby było
9:22za głośno, to dajcie mi znać, a my sobie
9:25to tutaj dopasujemy.
9:28W fajnym miejscu ostatnio skończyliśmy.
9:30Musi się za nim wstawić, jeśli chce
9:34dołączyć do starego obozu.
9:39Rici my się za tydzień widzimy. wyrobić
9:41sobie reputację i dołączy.
9:44>> Już jest za tydzień, kochani. Do na
9:46ostatnim streamku w ogóle doszliśmy
9:48sobie do bardzo fajnego miejsca. Jeżeli
9:50ktoś by z was chciał pytać gdzie to jest
9:52i w ogóle skąd śnieg w Gothicu, to już
9:55wam mówię przy kopalni, jeżeli macie
9:56umiejętność
9:59wdrapywania się, wspinania,
10:03no to można dojść sobie do takiego
10:04fajnego miejsca. Oczywiście ja tam dalej
10:06nie będę próbować wejść, bo po prostu
10:09wiem, że to nie jest na ten nasz poziom
10:10teraz. Te wilki są dość szybkie.
10:16Nie chciałam zejść tego mięsa, ale okej.
10:18Te wilki są dość szybkie, są dość
10:20potężne i ja je po prostu zostawiam w
10:22świętym spokoju.
10:27Więc ja się zawracam. Zrobimy sobie skok
10:29wiary
10:30tam w pewnym momencie.
10:35Skrzynia to była
10:37faktycznie otwarta.
10:39Czy my możemy zrobić tak? Możemy sobie
10:42zrobić tak.
10:45Def, witam bardzo serdecznie.
10:47Kokos, dzień dobry od Wagona. A to Wagon
10:51dziś już nie streamuje.
10:54O kurde, ja bym chciała, żebyśmy się
10:56wspinali. O, no i o to nam chodziło.
11:00Thank you, Beze.
11:05Nie wyganiam, oczywiście, bardzo mi
11:07miło,
11:09ale O, dobra. I tu chyba będziemy mogli
11:14sobie zeskoczyć, nie? Bo tam jest woda.
11:17Ja oczywiście nic nie widzę, no ale se
11:20wskoczymy do tej wody.
11:25Poczekajcie, coś tu się wydarzyło.
11:29Nie wiem absolutnie, co się wydarzyło.
11:35Okej, jest po prostu mega ciemno. Ja też
11:39nic nie widzę, jak coś.
11:43Zrobimy sobie teraz tak. O,
11:50w bardzo złym momencie tu poszłam.
12:00No ale dobra, jesteśmy
12:04przy
12:05kopalni.
12:08Okej, mamy listę. Aha, dobra. Mamy listę
12:11od Iana, bo się dowiedziałam, że nie ma
12:15tutaj Jana. Jest tutaj Ian, a nie Jan.
12:19Więc idziemy sobie do nowego obozu
12:23trochę przechachmęcić tą listę,
12:26zapunktować u Laresa,
12:37a później do starego obozu. Nie wiem czy
12:39będzie mi się chciało Dustiego
12:41zaprowadzać do obozu na bagnie, bo ten
12:44Czol każe mi tam iść pogadać z balami i
12:47dopiero po niego wrócić i wdać z tobłek
12:49rudy, których nie mam. Więc
12:51prawdopodobnie po prostu ominę tego
12:52questa.
12:57Niektórzy się czepiają, że dalej mini
12:59mapy nie ma. Nie wiem. No to niech
13:01odpalą sobie
13:04jakąś inną grę, która ma miniapę.
13:09Ja nie rozumiem, dlaczego dla niektórych
13:12ludzi pewne rzeczy stały się absolutnym
13:15standardem, który musi być w grze, bo
13:17bez tego to się nie da,
13:19bo wiesz, ludzie są tak przepocowani,
13:22jak oni muszą poświęcić więcej godzin na
13:25grę, no to no to już nie. Jak muszą użyć
13:27mózgu, no to też nie.
13:31Ja bym powiedziała tak, świat w Gothicu
13:34JCE jak na standardy
13:37RPE obecnych ma ten świat naprawdę nie
13:40za wielki. Jak ja sobie pomyślę, że w
13:43innych RPEgach, gdyby tej mapy nie było,
13:46no to mógłby być problem, ale
13:48>> tutaj moim zdaniem ten świat nie jest
13:50wcale duży.
13:53Cześć Kudłaty, dzień dobry.
13:59Z nie wiem, no jak się komuś nie podoba,
14:01no to niech nie gra. Proste.
14:07Cześć Miuki, dzień dobry.
14:11Czekajcie, a w pierwszych Soulsach jest
14:14w ogóle, bo ja z tego co pamiętam jak
14:16Banan grał w Soulsy, ja nie grałam w
14:17pierwsze, bo ja grałam od trzecich
14:21i raczej ich nie odpalę, bo mnie nie
14:23stać na granie w Dark Soulsy, ale Banan
14:26jak grał, no to tam się mega gubił, nie?
14:32Kiedy się rozwiązaliś?
14:35>> Cześć Decha. Dobry wieczór. No wiecie
14:39co? Kto lubi? Tak.
14:42Gothic nigdy nie był grą, która prowadzi
14:46gracza za rączkę. Gothic był grą, która
14:49spuszczała sromotny wpierdziel. Tak. I
14:55ja się bardzo cieszę z tego powodu, że
14:57twórcy nie próbowali upupiać tej gry do
15:01takiego stopnia, aby ją dopasować po
15:03prostu pod wszystkich,
15:06bo rzeczy, które są pod wszystkich są
15:11trochę pod nikogo. Trochę tu, trochę tu.
15:14Okej, każdy pogra. Zapomnij. widzenia.
15:19>> Nagothic się zupełnie na czym innym
15:20skupiał i skupia nadal. I ja szanuję
15:24twórców za to, że
15:26zachowali tego ducha Gothica najbardziej
15:28jak się tylko da. Według mnie, według
15:32mega skromnego zdania, nie każdego ono
15:35musi obchodzić, ale że jest to mój
15:38stream, to sobie pozwolę taką opinię
15:40wyrazić.
15:43dałby dużo, żeby znów się zgubić w
15:46kolonii.
15:47Nie robiła z gracza idioty.
15:51To jest taka gra.
15:56>> No mówię, według mnie to nie jest.
15:59>> Nie wiem skąd się u ludzi wzięło
16:01przeświadczenie, że gra musi mieć mini
16:04mapę.
16:07Nie, nie musi.
16:10Sprzedała się bardzo dobrze i Gothic
16:11obecnie zbiera bardzo dobre opinie, więc
16:18>> mam listę zamówień Iana ze starej
16:21kopalni.
16:21>> No i co tak stoisz jak widły w gnoju?
16:24Pokaż mi ją.
16:25>> Pewnie.
16:33>> Orzesz ty w dupę kopany.
16:36To naprawdę ona. Świetna robota. Daj mi
16:40chwilę.
16:41>> Proszę.
16:43Dopisałem kilka rzeczy. Zanieś ją z
16:46powrotem do Diego i zachowuj się tak,
16:48jakby nic się nie stało.
16:49>> Masz zamiar zaatakować konwój?
16:52>> No proszę. [śmiech]
16:53Nie tylko masz jaja, ale i głowę na
16:56karku. Może więcej dowiesz się w swoim
16:59czasie.
17:01>> Czy będę ogrywać Assassina Remake?
17:03prawdopodobnie na razie nie, nie mam
17:05tego w planach, bo po pierwsze no
17:08mam
17:10obecnie na tyle czasu, żeby grać na tyle
17:12regularnie, żeby w ogóle tego Gothica do
17:15tego czasu skończyć. A podejrzewam, że
17:17zanim ja Gothica skończę, ja chciałabym
17:19na pewno jeszcze
17:21remaster
17:23remaster Obliviona sobie zagrać,
17:28a to też kupę czasu mi zajmie, więc na
17:31razie na na razie na razie na razie na
17:35razie nie planuję,
17:37ale mogę go dodać kiedyś na listę.
17:39>> I co myślisz? Będzie ze mnie dobry szk.
17:44>> Podobno pobiłeś Lewusa. To prawda?
17:50>> Tak. I chętnie bym to powtórzył.
17:53>> I to mi się podoba. Lewusz [śmiech] to
17:56bydlak i od czasu do czasu ktoś musi mu
17:58o tym przypomnieć. To tylko pokazuje, że
18:01nie dajesz sobie w kaszę na pluś.
18:03Podobasz mi się?
18:04>> Słyszałem od moich ludzi, że pomogłeś
18:06Homerowi z tym topielcem podgryzającym
18:09tamę.
18:09>> Tak.
18:10Nie będzie wam już sprawiał kłopotów.
18:13>> Dobra robota. Potrzebuję ludzi, którzy
18:15nie mdleją na widok bestii. Czy było coś
18:19jeszcze? Była jeszcze ta akcja Zisidro.
18:23Nieźle go wykiwałeś.
18:25No i przyniosłeś mi bryłki. Jesteś
18:28sprytny i lojalny, a to już sporo.
18:32>> Słyszałeś, że pomogłem ryżowemu księciu?
18:35>> Właśnie miałem o tym wspomnieć. Owszem,
18:38dobra robota. Słowo Hakona w naszym
18:40obozie wiele znaczy.
18:43Jeśli masz jego poparcie, to znaczy, że
18:45można na ciebie liczyć. Przyniosłeś
18:48pierścień Mordraga, a to już coś.
18:51>> Naprawdę my tyle rzeczy zrobiliśmy.
18:52>> A jego poparcie dużo tu znaczy, więc jak
18:55będzie? Tyle wystarczy.
18:58>> Tak myślę.
18:59>> To co? Jestem przyjęty
19:02>> prawie. Chcę, żebyś zrobił dla mnie
19:05jeszcze jedną rzecz. To będzie zadanie
19:09specjalne. Zaniosłeś Diego listę
19:11zamówień?
19:12>> Jeszcze nie,
19:13>> więc zrób to, a potem do mnie wróć.
19:17>> No okej. No dobra.
19:20No to tak zrobimy. Tak zrobimy. Idziemy
19:22do naszej chaty się na pewno zdrzemnąć.
19:25O, dobrze by było się po drodze nie
19:27zabić na przykład.
19:31>> Przynajmniej wypełnia brzuch.
19:35Więc nasza chata jest gdzieś tu,
19:39jeżeli
19:41pamięć mnie nie myli. O, to była ta
19:44tutaj. [muzyka] Ja zobaczę tu krzykacza.
19:47O, nie widzę go na szczęście.
19:51I zrobimy sobie tak. Nie będziemy biegać
19:52po ciemku.
19:54A to dlatego, że chcemy cokolwiek
19:56widzieć.
20:01Richi, ogólnie co do pogody za tydzień
20:03we Wrocławiu, ja patrzyłam, że ma być
20:04pogoda taka całkiem spoko, 23 stopnie,
20:08więc powinno być w miarę przyjemnie.
20:12Ja też będę w mojej poliestrowej
20:15sukience, mam nadzieję. No też bym nie
20:18chciała się ugotować.
20:21Zobaczymy jak to będzie. A ile my mamy
20:23bryłków? Mamy dostatecznie bryłków i
20:27prawdopodobnie mamy dostatecznie punktów
20:29nauki, żeby nauczyć się,
20:33bo tak futra chyba potrafimy zbierać.
20:38Chcielibyśmy zbierać jeszcze skóry,
20:41pazury.
20:46Hakon. On mówił w ogóle o Hakonie. Gdzie
20:49tu jest w ogóle Hakon?
20:51Hakon.
20:59Dobra, idę zanieść tą listę.
21:02Po drodze jest Aidan. Nauczy nas fajnych
21:04rzeczy.
21:06Kasy zbyt wiele nie mamy. No ale muszę
21:09opierać się na tym, co mam.
21:17Schodzik słońca, piękny.
21:20A co to w ogóle? Dzień dobry, Lufre.
21:24No dobry wieczór. Chociaż tak na
21:27zewnątrz jak się spojrzę za okno to tak
21:30nie wygląda to na wieczór.
21:36Nie no, ale ja dziś miałam tak dobry
21:38dzień.
21:39Boże, jakie miałam dziś dobry dzień.
21:44Aha, konto ryżowy książę. No tak.
21:49Będziemy się w to angażować.
21:51>> W mojej głowie ryżowy książę. To ryżowe
21:53książe. Nawet nie wiecie, jak kusiło
21:55mnie tam wejść. No ale tam są zębacze.
22:00Stawimy sobie ich.
22:21A wiecie jeszcze jedna taka rzecz,
22:23której się bałam w remakeu, że być może
22:26dadzą, wiecie, fast travela i tak no
22:30dyskutowaliśmy o tym, że jak dadzą fast
22:32travela i ktoś go nie chce używać, no to
22:33niech go nie używa. Ale wiecie co, ja
22:35tak podejrzewam, że na takim streamie u
22:37mnie to by było he, czemu biegasz? Czemu
22:39się po prostu nie przeteleportujesz?
22:42No i tak to sobie trochę pobiegasz. To
22:45cię zmusza do zwiedzenia konkretnych
22:48miejsc. Dzięki temu nie omijasz fajnych
22:51miejsc. [śmiech]
22:52Cześć Patryk. Dzień dobry.
22:55A co się tam Patryk dzieje? Chętnie ci
22:57pomożemy.
22:58>> Chcę się nauczyć prawidłowo zbierać
23:00trofea.
23:01>> Cóż, jeśli masz rudę, mogę cię czegoś
23:03nauczyć.
23:05>> Cześć, Absydion.
23:11Teraz to już dużo bab jest grających w
23:13Gothica. Tak jak patrzyłam.
23:16Już nie jestem żadnym fenomenem. Trzeba
23:19troszeczkę się podzielić [śmiech]
23:22przestrzenią
23:23babską,
23:25jeżeli chodzi o
23:27o Gothica. Się chętnie podzielę.
23:30>> Jak usuwać kły?
23:31>> Największym błędem nowicjuszy jest
23:33używanie zbyt dużej siły i wyłamywanie
23:36kłów. Ale łatwo tego unikływ.
23:39>> Dobrze. I jeszcze tak skórowania godów
23:42nam zostanie, ale już mamy pazurki, więc
23:45całkiem fajnie.
23:47Tylko wiecie, mamy bardzo dużo trofeów,
23:49ale mało kto ma bryłki rudy, więc to
23:53jest trochę
23:55problematyczne. O, właśnie dla ziomka
23:58mamy kwiatki. To też,
24:01bo on nie chciał z nami gadać. Właśnie
24:05obsydian. Hmm,
24:09może tak publicznie mogło tak być, ale
24:13teraz już z tego co tak widziałam to
24:15Byczek, dzień dobry. Hej, opowiadaj
24:20jak tam stres jest,
24:24że ty masz chłopie czas dziś wejść na
24:26streama. No nie wiem, czy ten chłop
24:28będzie chciał ze mną gadać.
24:31Ja to mam ciary.
24:34O, on chce ze mną gadać. Oglony, których
24:36szukałeś.
24:37>> Dzięki.
24:37>> Fajnie.
24:39>> Chcecie głośniej grać?
24:41>> Mogę zrobić z tego gwizdek, który
24:42przyciągnie i uspokoi ścierwojady.
24:45>> Brzmi nieźle. Ile to zajmie?
24:48>> Spokojnie, chłopie. Jeśli uda ci się
24:50jednego zwabić, będziesz potrzebować
24:52siodła, żeby na nim jeździć. A żeby
24:54wykonać siodło potrzebuję kilku
24:56materiałów.
24:57>> A konkretnie?
24:58>> Pewnie skór, których nie umiem wyciągać.
25:00>> Trzy skóry wilka i do tego dwa kawałki
25:03skóry.
25:04>> Da się zrobić. No i świetnie.
25:09>> Gdzie znajdę kawałki skóry?
25:11>> Zazwyczaj w opuszczonych lokacjach, ale
25:12jakby co to kowale powinni mieć ich
25:15sporo.
25:16>> Gdzie znajdę?
25:17>> A ty co? Ślepy jesteś? Są wszędzie.
25:20>> Dobra, nieź.
25:22[śmiech]
25:22>> Do zobaczenia.
25:24>> O, dzień dobry Mateusz. Dzień dobry.
25:28Dobry wieczór. Dobry wieczór. Opalony.
25:32Siodło jeszcze. Tak. M no nie mogło być
25:35tak prosto, nie?
25:42Buci ma stres przed obroną. Poniedziałek
25:45ma. Wow. Trzymamy mocno kciuki.
25:50Ale wiesz, dobrze, że ma teraz, a nie w
25:53poniedziałek po ślubie. Na przykład
25:56banan chyba będzie miał po 13 dopiero
25:58obronę lipca, więc mamy luze. Kawaloryn
26:03może mieć bryłki, co?
26:06Halo, dzień dobry.
26:08Boże, rzuca nim jak szatanem.
26:12>> Wynoś się.
26:13>> O, no i dobra, fajnie. No to pogadaliśmy
26:16z Kawalornem.
26:20Nie, to nie.
26:23A zębacze sobie tam biegają.
26:27Nie masz stres byczek. Ty tu masz zawsze
26:29luz. Co? Ty tu masz luz.
26:34No i super.
26:39Obrona. Kiedy to było? Z 9 lat temu. Ja
26:40w 2019
26:43broniłam licencjat.
26:46Miałam bardzo długą przerwę i na starość
26:48mi odwaliło i stwierdziłam, że se zrobię
26:49magazyniera. No i jeszcze mi rok został.
26:53Marcin, nie spam.
26:57Prośbę mam.
27:10Nigdy widok.
27:13Wydaje mi się, że Rich, że nikt nie wie.
27:17Na ślubie opijamy. Boże, na ślubie
27:19poopijamy tyle rzeczy.
27:23>> Ej, ty tam ktoś ty? Pierwszy raz cię tu
27:28widzę.
27:29>> A chłop ślepy.
27:29>> Nic dziwnego. Dopiero co tutaj trafiłem.
27:33>> W takim razie uważaj na siebie. Co? W
27:36obozie jest bezpiecznie, ale na zewnątrz
27:38bywa groźnie.
27:44A pierwszy raz mnie zaczepił.
27:49Aha, po koronkę.
27:52A to wiecie co, ja akurat w te nowe
27:54rzeczy na YouTubie, chociaż to się jakoś
27:56tak mocno dużo nie zmieniło, ale ale
27:58tych koronek to tak, ja też na początku
28:00nie wiedziałam o co chodzi. Co do
28:01wspierania, u mnie na YouTubie jest
28:03jakiś problem i nie chcą mi go
28:05odblokować
28:07i szczerze ja muszę z tym posiedzieć
28:09wraz z bananem, bo wysłałam jeszcze raz
28:12prośbę,
28:14ale
28:15>> możecie
28:16>> nie nie chcą mnie mi odblokować. Wiecie
28:19co, ten mój Gothic jakoś dziwnie
28:21wygląda.
28:23Czyżby mi się coś
28:26zmieniło?
28:33Mamy średnią.
28:45Cienie lagują.
28:48Strażnik
28:56nie zdję. Dzień dobry. Kopelat.
28:59No mogło być parę lat. Co tam słychać?
29:05Dawać wspieranie sawy. A no czy właśnie
29:07no nie wiem, tam coś jest zblokowane.
29:14No
29:15>> mam listę zamówień.
29:23>> Co temu Diego się stało? [śmiech]
29:25Co mu chodziło? się trząs
29:28>> całkiem nieźle, ale mogłeś się bardziej
29:32postarać.
29:35>> Co? Dlaczego
29:42on zawsze tak mówi? Może to za długo
29:44trwało. Cześć miotacz.
29:49>> Co ludzie gadają?
29:50>> Dobrze się składa, że pytasz.
29:52No i
29:53>> Scati powiedział mi, że pokonałeś Kirgo.
29:55Scaty powiedział, że kompletnie nie
29:57mieści mu się wistach. Opowiedział mi o
30:00sprawie z fiski. Zły powiedział, że
30:02udało ci się znale Rączka twierdzi, że
30:04coś z ciebie. A jeśli idzie o Dexera, to
30:06wychwalał cię pod niebiosa za zdobycie.
30:08Toru stwierdzi, że możesz się nam
30:11>> Podsumowując
30:12dobra robota. A skoro udało ci się
30:15pomyślnie przejść mój sprawdzian.
30:18No dobra, ale my idziemy do nowego
30:20obozu.
30:27>> A inaczej jak oddasz list No właśnie ja
30:30dałam listę Laresowi,
30:32>> a pewnie jak mu się nie da, to zupełnie
30:34inaczej mówi. Czyli on pewnie po
30:38prawdopodobnie nabrał jakichś podejrzeń,
30:40bo pewnie tam były, pamiętam, że na tej
30:42liście były jakieś absurdalne rzeczy.
30:44Nawet nie zerknęłam na to. Boksark,
30:46cześć, dobry wieczór.
30:49Jakie macie plany na weekend? Karn the
30:52betrayer, witam. Dobry wieczór. Może
30:56macie jakieś ciekawe plany,
31:00którymi możecie się nawzajem
31:01poinspirować? Cześć Chrisurczku. Dobry
31:03wieczór.
31:05Przejdziemy sobie tu górą. Tu są wilki.
31:08No pociachamy sobie ich trochę.
31:12One są easy peasy squeezy.
31:24O coś chyba mnie zabiją. Zarazam
31:29się obić za mocno.
31:32No są bardzo proste parę misów i i
31:37płotowie.
31:40>> [odchrząknięcie]
31:42>> No takie życiowe Diego nie jest debilem,
31:44że na liście zapisano dwa kartwy piwa.
31:46Tak dokładnie.
31:48Taki plan przetwać te temperatury Chris
31:50Roku musisz się ten
31:52basen sobie musisz rozstawić.
31:55U nas sąsiedzi tak szaleją. Basen za
31:57basenem. Nie, basen za basenem.
32:02Nie, nie zdij, bo ja streamuję wiesz co,
32:04chyba od dwóch tygodni po ponad
32:06dwulatniej przerwie. ponad 2 lata nie
32:08było ani jednego streama, ale do
32:12to to to do no życie, samo życie po
32:15prostu,
32:18bo te wilki bardzo daleko skaczą.
32:29No to lodu do wanny
32:33strasznie głupie.
32:36Ała. [pomruk]
32:50[pomruk]
32:52Jezu, ale one wkurwiające są.
32:56No i prawie mnie zatłukły.
33:00Ale tak, skóry mamy załatwione. Tylko
33:02potionki by się przydały. Jakieś
33:04potionki, jakieś mięska.
33:07Mamy mało w sumie potionków,
33:11ale zużyjemy.
33:14Zużyjemy, bo leczenie się mięskiem
33:17zajmuje zbyt dużo czasu.
33:20Nie mam nawet żadnego mięska.
33:25Mamy jakieś mięsko.
33:33Nie za dużo tego mięska.
33:38Ryż prawie nic nie przewraca życia.
33:42Szynka.
33:44Szynka tak samo.
33:46No dobra. Wydaje mi się, że tyle życia
33:48nam starczy. [śmiech]
33:53Cześć Stan. Dzień dobry.
33:59Zac się basenu nie potrzebuję, bo ja 25
34:03minut samochodem i jestem sobie na
34:05plaży.
34:09Tylko, że problem jest taki,
34:15problem jest taki, że jutro na pewno
34:18będzie ciężko w ogóle zaparkować, nie?
34:21Trzeba pewnie będzie przejść kawałek. A
34:23dziś było zakończenie roku szkolnego. Ja
34:24sobie tak pomyślałam. Jest piątek,
34:27zakończenie roku szkolnego.
34:30Jadę na plażę, bo przecież jeszcze ludzi
34:32dziś tak nie będzie. I faktycznie dziś
34:33ludzi tak wcale nie było na tej plaży.
34:39No ale jutro na pewno będzie pogram.
34:45Dobra, tu zębacze omijamy. Chyba
34:47wszystko tutaj jest wybite.
34:50Ta, widać,
34:55widać po trupach, że tu byliśmy.
35:06Siema, Arba Roz.
35:12No karny ja tak powoli jeszcze przez
35:14tego Gothica się toczę.
35:17No nie spieszy mi się jakoś tak bardzo.
35:22Wiedziałam, że nie mam szans być jedną z
35:25tych osób, która będzie bardzo
35:27przodować, jeżeli chodzi o o gierkę
35:32i że ludzie będą mogli u mnie na
35:33streamie zobaczyć coś, czego wcześniej
35:34nie widzieli, bo no wiedziałam po prostu
35:38ile mam czasu,
35:40więc założyłam sobie od początku, że po
35:42prostu się nie spieszę, [śmiech] mimo iż
35:44wszyscy wiem, że mają dawno ograne, a ja
35:46dalej siedzę w pierwszym rozdziale. Ale,
35:50ale Cześć Gs. Dzień dobry. Gadałeś coś z
35:53banankiem?
36:01Czy nie da się w ustawieniach? Wiesz
36:03Mateusz, no z drugiej strony, po co
36:05zamieniać tego remakea w drewienko,
36:08skoro możesz sobie zagrać w
36:09drewienkowego Gothica? Wiesz, możesz
36:12sobie pobrać oryginalną wersję i no grać
36:16na tych modelach tych starych, nie? W
36:17dzisiejszych czasach nie uciek
36:22>> jutro ma być jeszcze gorzej, jeżeli
36:24chodzi o jeżeli chodzi o upał. Chociaż w
36:26Gdańsku ma nie być tak najgorzej, bo w
36:28Gdańsku ma być 30
36:316 pi, a na południu to ja nie wiem, czy
36:34wy około 40 macie nie mieć.
36:40>> A kto to wie?
36:43>> Słyszałam,
36:45że będziemy mieli co opijać.
36:49Ja już pakuję ten chusteczek, bo ja będę
36:51płakać za tydzień bardzo orzewnie.
36:55W niedzielę 40 stopni. To musicie
36:58naprawdę pomyśleć o ty o tej niedzieli,
37:01jak sobie ją zorganizować.
37:05A słyszałam, że mają wprowadzić jakieś
37:07prawo, które zakazuje pracy powyżej iluś
37:09tam stopni, jak pogoda jest na tyle
37:11nieznośna.
37:15Albo może już coś takiego jest, nie
37:17wiem, jakieś takie coś mi gdzieś mignęło
37:20takiego.
37:26>> Wow. Tędy.
37:27>> Słuchaj,
37:28>> 42.
37:30Kto to widział? Nie. A w zeszłym roku w
37:32Gdańsku nie było w ogóle, w ogóle nie
37:35było lata.
37:37Było bardzo zimno.
37:41>> Arter, cześć. Dobry wieczór.
37:48A no to tak, Mateusz. No widzisz. No coś
37:50za coś, nie?
37:52>> Oddałem listę Diego.
37:54>> Świetnie. Powiedział coś.
37:56>> Tyle, że mogłem zrobić to lepiej. Nie
38:00wiem, co miał na myśli.
38:03>> Oby nic nie podejrzewał.
38:05Dobra robota.
38:08>> Czy można było tam zrobić pewnie coś
38:10jeszcze inaczej?
38:12>> [śmiech]
38:13>> No ale dobra.
38:16Magazyniar w poniedziałek będzie
38:17broniony. A o której godzinie? Buczka
38:20jak mogę zapytać? Cześć Derx.
38:23>> I co myślisz? Będzie ze mnie dobry
38:25szkodnik? [pomruk]
38:28>> Postawiłeś się Lewusowi.
38:31Podoba mi się to. Słyszałem od moich
38:33ludzi, że pomogłeś.
38:34>> Tak. Nie.
38:36>> Dobra robota. Potrzebuję ludzi, którzy
38:39Czy było była jeszcze ta akcja Zisidro?
38:43Jesteś sprytny i
38:44>> słyszałeś, że pomogłem?
38:46>> Właśnie miałem o tym słowo Hakona w
38:48naszym przyniosłeś mi pierścień. To
38:51znaczy, że jesteś godny.
38:52>> Więc jak będzie?
38:55>> Tak myślę.
38:56>> To co? Jestem przyjęty prawie.
39:00>> Chcę, żebyś zrobił dla mnie jeszcze
39:02jedną rzecz. To będzie zadanie
39:05specjalne. Wyluzuj trochę. [śmiech]
39:09Napij się i przewietrz jaja. Wróć do
39:12mnie, gdy będziesz gotowy pogadać o
39:14interesach.
39:17The fuck? Czemu jestem czerwona jak
39:18raczek? Bo ja się dziś spiekłam na
39:21plaży. Bardzo się cieszę, bo taki był
39:25zamiar, żeby było widać, że dziś leżałam
39:28plackiem.
39:35Czekaj, wczoraj dopiero była odebrana
39:37suknia.
39:39U, to tak w sumie trochę na ostatnią
39:42chwilę. Cześć, Helios.
39:51Opowiedz mi o tym zadaniu specjalnym. Co
39:54miałbym zrobić?
39:57Pomóc nam zaatakować jeden z konwojów
39:59Gomeza. Stary obóz niebawem wyśle zapasy
40:02do kopalni.
40:04>> Nieco odciążymy transportujących je
40:06chłopaków.
40:07>> Chodzi o towary z listy zamówień.
40:09>> Dokładnie.
40:11Dzięki tobie zapasów będzie znacznie
40:13więcej niż zazwyczaj. Pomóż chłopakom w
40:16ataku na konwój i tego nie schrzań. To
40:19przyjmę cię do bandy.
40:21>> Okej. Ogólnie to jest najzabawniejsze,
40:23że mój nos otrzymał najwięcej SPFa z
40:27całego mojego ciała. Ramiona to tak
40:29sobie posmarowałam tym kremem i ręce.
40:31Nóg w ogóle nie smarowałam. jakby nogi
40:33zasługują na to, aby spłonąć i one mają
40:38być piękne, przyrumienione niczym udzie
40:41ścierwojada na ognisku i ich nie smaruje
40:45w ogóle SPFem, bo moje nogi nie chcą się
40:47opalać, więc zasługują na to, aby się po
40:49prostu zjarać i nie zasługują na SPFA.
40:52Y, no to dekolt to oczywista sprawa, bo
40:56inacze najgorzej jest jak się człowiek
40:58nie nie posmaruje, to później cierpi. No
41:01i ramiona, ale powiem wam to, ile ja
41:03tego kremu dałam na twarz i na nos. A
41:06ten nos ze wszystkiego on się opalił. On
41:08się spalił jeszcze gorzej jak nogi. No
41:10po prostu tragedia.
41:17Myś, że nie będą się tego spodziewać,
41:18tylko zachował się jakoś dziwnie, kiedy
41:20dawałem mu listę. Co robicie ze
41:22strażnikami? Dobra.
41:23>> Myślisz, że nie będą się tego
41:25spodziewać? Diego zachowywał się jakoś
41:27dziwnie, kiedy dawałem mu listę.
41:29>> Może tak, może nie. Jeśli wyślą więcej
41:33strażników, to będzie niezła zabawa.
41:37>> Jezu, Tehaku Nordic byłby głupi, gdyby
41:39nie dał zielonego światła na remakea
41:41dwójki.
41:43że oni tyle kasy zrobili teraz na tym
41:46Gothicu.
41:52A no i dobrze. No tak, w sumie
41:54faktycznie buczka. No to tak wiem o co
41:56chodzi, bo ona musi być idealnie
41:58dopasowana. No głupia ja nie pomyślałam
42:01o tym, bo w sumie suknia długo już jest
42:03praktycznie gotowa. Tylko na sam koniec
42:05są ostatnie poprawki, nie?
42:08>> Co zrobicie ze strażnikami? Zabijecie
42:11ich?
42:13To byłoby zbyt drastyczne. Nie chcemy
42:16wywołać z Gomezem wojny na pełną skalę.
42:18Wystarczy, że [parsknięcie] stracą
42:20przytomność.
42:21Ostateczne rozwiązania nie będą
42:24konieczne.
42:26>> Ludzie, kiedy w Gothicu dwójce nie
42:28będzie mini mapy
42:31i fast travela,
42:36to będzie koniec.
42:38Dwójka ich wykończy.
42:40[wciągnięcie powietrza]
42:43Wchodzę w to. Opowiedz mi o szczegółach.
42:45Klin to zrobi. Będzie dowodził grupą
42:48napadającą na konwój. Pogadaj z Gornem.
42:52Ja nie chcę, żeby się lepszą broń.
42:54>> Gdzie znajdę klina?
42:56>> Na ścieżce prowadzącej ze starego obozu
42:58do starej kopalni. Powinien już czekać
43:01na miejscu, więc idź tam jak
43:03najszybciej. A czerwoni mogą być już w
43:06drodze, więc nie daj się zauważyć.
43:09Jesteś tu nowy, ale jeśli coś wzbudzi
43:11ich podejrzenia, to plan pójdzie się
43:14[ __ ]
43:15>> Będę trzymał dystans.
43:17>> Dobrze. Bardzo mnie ciekawi, jak sobie
43:20poradzisz.
43:21>> Dobrze, Sisi, tak możemy zrobić.
43:25Trochę różowe słońca, to umieram trzy
43:26dni. Bym
43:28>> miał
43:29tego, co słyszysz
43:32i w nic, co ci mówią.
43:36Ogólnie jeżeli chodzi o remake trójki,
43:38jakby z Gothica 3 moim zdaniem jedyne co
43:41się nadaje to mapa.
43:44>> Słuchaj,
43:45>> reszta
43:47jest absolutnie, znaczy się mapa, no te
43:50miasta, tak że mamy te miasta, tak?
43:53Podział na Nordmar, mamy ten mamy
43:56normalnie Mertanę i Warant, ale tam jest
43:59w sensie z Gothica trójki nie da się nic
44:02przełożyć. za bardzo na
44:08do remakea. On wymaga od podstaw
44:11budowania gry, od podstaw,
44:13tak mi się wydaje, bo tam naprawdę
44:16fabuły
44:18nie ma po prostu. No nie ma w takim
44:20stylu goticowym, jak my znamy, tak?
44:22Czyli, że m konstrukcja questów i tego
44:28jak my przechodzimy
44:31między różnymi etapami po prostu gra nas
44:34w taki sposób prowadzi, że tam gdzie nie
44:37powinniśmy iść w pewnym etapie, to po
44:38prostu spotkamy opór i będziemy się
44:40musieli wycofać [muzyka] i będziemy
44:42mogli tam pójść dopiero później, kiedy
44:43będziemy wystarczająco
44:46silnie i doświadczeni
44:48>> w odpowiednim o miejscu, w którym tam
44:50powinniśmy się znaleźć. A w trójce tego
44:51nie ma. No bo tak naprawdę w trójce
44:52możesz sobie pójść wszędzie gdzie
44:54chcesz. Y omijanie tych potworów tam. No
44:58to w sumie nie masz tam podaj no
45:01>> nie masz niczego, co by cię tam jakoś
45:02hamowało, nie?
45:03>> Szczególnie.
45:06>> To było
45:08>> Czekaj, czy ja pomyliłam Silasa? Aha,
45:12Clean jest tamż tutaj jest. Ja was
45:15przepraszam, ale [śmiech]
45:18>> ale głupie skojarzenie, bo ja
45:20usłyszałam, że ja muszę iść do klina i
45:22poszłam do karczmy.
45:28Idę, już go szukam.
45:34No muzyka.
45:36No to prawda.
45:39Dawajcie mi tego klina. Gdzie on jest?
45:42Wszyscy wyglądacie tak samo.
45:44>> Nie chciałbym się znaleźć w tej
45:45sytuacji.
45:46>> Ja też bym nie chciała się znaleźć w tej
45:47sytuacji.
45:49Ścierwojady w Gothicu trójce. Sorry, ale
45:52one są wszystkie jakieś wykastrowane.
45:56>> Straszne są.
45:58>> Mam już bzdur.
46:06>> Nie poklina, tylko do klina. Właśnie ja
46:07poszłam po klina, nie do klina. A my
46:10musimy iść po klina. Do klina, a nie po
46:14klina.
46:16Znaczna różnica.
46:20>> Clean. No matko.
46:31Na ścieżkę do kopalni. Aha, czyli że on
46:34już tam po prostu czeka. No dobra, no
46:37dobra, no dobra.
46:40Oj, no to już chyba mam to spieprzone.
46:41Dobra, to idę, idę, biegnę, biegnę.
46:45Ale przez tą moją wycieczkę poklina
46:49to chyba się trochę spóźnię.
47:17I wiecie co jeszcze dla mnie było w
47:18ogóle takie porypane w trójce Gothica,
47:21że ja rozumiem, że tam orkowie znają
47:23mowę ludzką, są bardziej cywilizowane,
47:26bo są na kontynencie i tak dalej. To mi
47:28się zgadza. Ale czemu ci orkowie nawet
47:30jak między sobą gadali to gadali w
47:33ludzkim języku, a nie swoim?
47:35A takie dziwne, nie?
47:38>> Może faktycznie powinna być jakaś
47:40umiejętność, tak, że się uczysz języka
47:42orków.
47:56A gorn i broń. Dobra. O, masakra.
48:01Ja tak słucham. Nie
48:12gaz. Ja już jestem tu.
48:16Dobra, tam oni się chyba nie obrażą.
48:19Wow. Thank you.
48:23Dziękuję mężu.
48:31Ale Gorno, powiedzcie mi, że jest tutaj
48:33normalnie.
48:40Chyba jest, chyba czeka. Co? Fajnie by
48:42było w końcu zmienić te szmaty.
48:45Cześć Jan Kowalski. Dzień dobry.
48:50Na co mi broń handlować? Wiecie co, ja
48:52nie mam problemu z rzeczami do handlu,
48:55bo ja mam rzeczy na handel. Ja nie, po
48:59prostu oni nie mają bryłek rudy za
49:00bardzo.
49:03Gorn tu będzie u góry bardziej.
49:05>> To nie mój.
49:12>> Hello.
49:14[odchrząknięcie]
49:14>> Znowu ty. Czego chcesz? Lares mówił, że
49:17dasz mi broń potrzebną do ataku na
49:19konwój.
49:20>> Konwój? Czyli jednak chcę zrealizować
49:23ten plan. Według mnie to kiepski pomysł,
49:27ale niech mu będzie. Jaką broń
49:30preferujesz?
49:39>> Dlaczego myślisz, że ten atak to zły
49:41pomysł?
49:42>> Bo sytuacja z czerwonymi i tak jest już
49:44napięta. Rozumiem, że Larys chce
49:49jest ostatnio poddenerwowany.
49:53No ale nie o tym. O jakiej broni
49:55myślałeś?
49:59>> Daj mi miecz.
50:00>> Daj mi miecz.
50:02>> Ja tam za nimi nie przepadam, ale co kto
50:05lubi.
50:08Bardzo proszę. Powodzenia.
50:10>> On mi dał to, co ja noszę.
50:14Krzykacz przeniósł. Torlow powiedział,
50:16że wytarmosi go za jajca.
50:19>> Aha, ja mu nawet tego questa nie
50:20oddałam. Dobrze wiedzieć.
50:23Nie, my mamy miecz strażnika.
50:28Na miecz sędziego.
50:35Wytłumaczcie mi o co tutaj chodzi.
50:37Obrażenia siczne 30. w nawiasie plus 30
50:40na zielono. O co tu chodzi? Tu mam
50:43obrażenia sieczne 32.
50:46Po prostu 32.
50:49A tu mam plus 30.
50:53No ale on zadaje 30. Tak. A to plus 30
50:56to co to jest?
50:58Co to ma znaczyć? Co to jest?
51:20Ale będzie na handel. Kto wie, kiedy nam
51:22się te parę bryłek rudy przyda. Tak,
51:24nigdy nie wiadomo.
51:35Wiem, że założony mam 32. No ale
51:38zastanawiam się, co oznaczało to plus 30
51:41tam na zielono.
51:56Aha, o to chodzi.
52:01Co
52:05teraz już normalnie pokazuje tak jak
52:07powinno, czyli że o minus D mniej niż to
52:10co miałam.
52:12No ale teraz już pokazuje. Dobrze.
52:14>> Trzymaj.
52:28Aha, że jako ostatnią broń miałam
52:30wyciągniętą,
52:31że miałam wyciągnięty łuk.
52:41A mogliśmy sobie tym wodospadem tam
52:43popłynąć.
53:03zebrałam jakiś jagódek
53:05serafisu.
53:10Czy mi się podoba EQU?
53:14No.
53:41Gdzieś tu.
53:46zadania.
53:54Mamy nowy obóz.
54:02Gdzieś tu.
54:06Jaskinia brzmi rozsądnie, żeby tu się
54:09przyczaić.
54:16Co tu nie pozbierałam jakieś rzeczy?
54:23Ale w sumie z drugiej strony głupio,
54:25gdyby oni byli tu. Czyli oni pewnie
54:28muszą, oni pewnie się gdzieś schowali.
54:35Aha, bo pięści. No tak, też tak mogło
54:38być.
54:45A tu jest, zobaczcie, no bo tak, tu jest
54:47ta druga ścieżka jeszcze i oni przecież
54:49chodzą tą ścieżką. Oni nie chodzą przez
54:52las.
54:56O, no i są.
55:00Ruszę to wreszcie.
55:05>> Rusz się, człowieku. Zajęci jesteśmy.
55:09>> Zachowajmy to dla siebie.
55:14>> Mazie wzdłuż rzeki.
55:23>> Zarąbiste to jest. Jacy przyczajeni
55:26siedzą w krzakach.
55:28>> To się nie powtórili.
55:30>> To jest bacz. Szkodnik szkodnik,
55:32szkodnik. Al gdzie jest screen?
55:34>> Kiedyś podejmowano.
55:35>> Hej. Nie mam czasu na pierdol decyzje.
55:40>> Lepiej zostaw.
55:44>> Raz popełniłem ten błąd.
56:09Bo oni pewnie czekają na jakiś znak od
56:11niego.
56:26No ja wiem, że nie miałam iść do
56:27tamtych, a skąd ja mogłam wiedzieć, że
56:29to, że to cią
56:32tu w krzakach.
56:38O, siedzi tam.
56:42A tu są jeszcze.
56:44>> Hej, ty.
56:46Wiedziałem niby co,
56:48>> że to ty jesteś tym świeżakiem, o którym
56:50wspominał Lares. Uwiesz lub nie, ale gdy
56:53ostatnio rozmawialiśmy, miałem
56:55przeczucie.
56:56>> Masz ambicję. Widać to na pierwszy rzut
56:59oka.
57:00>> Przychodzisz w samą porę. Ci idioci
57:02weszli prosto w naszą zasadzkę. Widzisz
57:05ten powóz? Nasączyliśmy ziemię, a ci
57:08idioci i tak próbowali przejechać. Teraz
57:10są łatwym celem. Tu zaczyna się twoja
57:13rola.
57:13>> Coś czuję, że mi się to nie spodoba.
57:16[śmiech]
57:17>> Nie będzie tak źle. Wystarczy, że tam
57:20podejdziesz i pouesz, że chcesz im
57:22pomóc. W przeciwieństwie do nas pewnie
57:25nie widywali cię zbyt często, o ile w
57:27ogóle wiedzą kim jesteś. Te łachmany,
57:29które nosisz również nie wzbudzają
57:31podejrzeń.
57:32>> A więc jestem przynętą.
57:35Brzydkie określenie,
57:38ale tak.
57:40>> Co dokładnie mam im powiedzieć?
57:42>> No skąd ja mam to ulika wiedzieć? Laret
57:45stwierdził, że Byszak z ciebie to pewnie
57:47coś wymyślisz.
57:50>> No to do dzieła.
57:51>> Świetnie. Tylko pamiętaj, bez zabijania.
57:54Jasne. Lares powinien ci już o tym
57:56wspomnieć. Chcemy łupów, a nie wojny z
57:59Gomezem.
58:00>> Witaj. Cześć Wasu. Nie wiem, ja tam
58:02jakoś nie narzekam, ale no mówię, ja
58:04dziś pół dnia to spędziłam w wodzie,
58:07więc
58:11>> z tobą, z tobą.
58:13>> Zaraz ktoś ty. Zapamiętałbym taką
58:18paskudną mordę.
58:29Tak, właśnie mnie wrzucili. Co się
58:31stało? Złamałeś oś?
58:33>> To się zaraz okaże.
58:36Błocko było o wiele głębsze niż
58:38myśleliśmy, a nie mamy dźwigni, żeby to
58:40podważyć. A ty co się tak dopytujesz?
58:43[muzyka]
58:44Jesteś kołodziejem czy co?
58:46>> Coś w tym stylu. Masz może jakieś legary
58:48w tej dostawie albo filary? Moglibyśmy
58:51ich użyć.
58:54Dobry pomysł, ale nie mamy nic takiego.
58:58>> E, a myślisz, że jakaś kłoda z lasu
59:02mogłaby załatwić sprawę?
59:05>> Warto spróbować.
59:06>> Tak właśnie zrobimy. Chłopaki, znajdźmy
59:09jakieś kłody. duże i solidne.
59:20>> No i do
59:23>> Cześć kombinuj. Dzień dobry.
59:26>> Ja się nie topiłam.
59:28To co chluśnie bośnie?
59:32>> Absolutnie nie
59:44[pomruk]
59:47>> czy ja zawaliłam temu szkodnikowi?
59:53Ah!
59:58[pomruk]
1:00:02[parsknięcie]
1:00:13A oni będą ich dobijać?
1:00:16Ja pozbieram bryłki.
1:00:30O kurde,
1:00:32>> ilu ich jest?
1:00:36[pomruk]
1:00:37>> Sporo.
1:00:39[krzyk]
1:00:39>> No to na co czekasz?
1:00:41>> O Jezu, czemu schowałeś broń?
1:00:43>> No to na co czekasz?
1:00:48>> Cang dzień dobry.
1:00:51>> [pomruk]
1:00:53>> Jakby oni ich nie dobijają czy o co
1:00:55chodzi?
1:00:59Ja chyba bardziej powinnam im pomagać,
1:01:01tak mi się coś wydaje. [pomruk]
1:01:12>> Nie masz żadnych szans.
1:01:25Są niepodobijani.
1:01:27Boże, pookradam soie wszystkich. Ale
1:01:29ekstra. Cześć, Rotgar.
1:01:32Ale ekstra. Mogę ich wszystkich okraść.
1:01:35Czat.
1:01:36>> Póki nie muszę się tym przejmować.
1:01:43>> Tu zabiliście kogoś?
1:01:45Nie zabili tutaj nikogo.
1:01:49Widziałem ci dzisiaj na specjalu. Kronik
1:01:50Mertany.
1:01:52A jakim specjalu?
1:01:54Ale to coś, co już było chyba dawno
1:01:56dawno dawno temu.
1:02:01Nie będę się w to mieszać.
1:02:04[śmiech]
1:02:06>> Jajca rowara. Poszła jak spłatka.
1:02:10Świetna robota, świeżaku. My zajmiemy
1:02:13się resztą. Ty wracaj do nowego obozu i
1:02:16przekaż Larysowi, że wykonałeś zadanie.
1:02:18Będziemy się razem nieźle bawić.
1:02:23Czy pan banan jest już twoim mężem? No
1:02:29od tygodnia tr lata minęły. Jak jest już
1:02:33moim mężem.
1:02:36>> Myślisz, że Gomez weźmie odwet?
1:02:38>> Wątpię. Czerwoni całkiem niedawno pobili
1:02:41kilku naszych, więc się im odpłaciliśmy.
1:02:45Walczymy o dominację. Najważniejsze,
1:02:47żeby nikogo nie zabijać, a wszystko
1:02:50będzie jak tam. się w covidzie
1:02:51zatrzymał.
1:02:53>> A co z moje o ktoś tu się robi chciwy,
1:02:56co nasz obóz Lares zapłaci ci tyle na
1:03:00>> No okej, dobra,
1:03:01>> jeszcze się spotkamy.
1:03:02>> Mam taką nadzieję.
1:03:04>> Fajne. Podoba mi się.
1:03:08Fajne urozmaiconko.
1:03:09>> Biedak jest w złej sytuacji.
1:03:12>> Znaczy wiesz, ci strażnicy to i co? Oni
1:03:14tak będą leżeć cały czas,
1:03:19ale mamy przerąbane w tym w starym
1:03:23obozie już na ten moment. O, tu jakiś
1:03:26Stasiek leży.
1:03:29Ale nie ma żadnego potionka ani nic,
1:03:31żeby można było podnieść. Szkoda.
1:03:42Ja chyba zanim dotrę do kołomna tego
1:03:44Mesa, to jeszcze się trochę zejdzie.
1:03:47[wciągnięcie powietrza]
1:03:57Nie, Arter, ślub w tym nie przeszkadzał.
1:04:03Było milion innych rzeczy, które po
1:04:05prostu trochę przeszkadzały. Trzeba było
1:04:07sobie
1:04:09troszeczkę przewartościować niektóre
1:04:12rzeczy,
1:04:18bo my tak naprawdę jak z bananem
1:04:19wzięliśmy ślub, no to od razu ruszyła
1:04:22machina kredytowa. Jak ruszyła machina
1:04:23kredytowa, to później trzeba było
1:04:26pogodzić i wynajem, i spłacanie kredytu
1:04:29jednocześnie. nie może być aż tak,
1:04:31>> więc to był taki dosyć hardcore przez
1:04:33rok, później remont,
1:04:36no teraz już na swoim powoli
1:04:40już można, że tak powiem,
1:04:43zwolnić
1:04:45i wrócić do do takich rzeczy, które się
1:04:48robiło kiedyś wcześniej, jak były czasy,
1:04:51w których się jakoś tak nieszczególnie
1:04:53być może za czymś goniło, bo bo my tak
1:04:56naprawdę dopiero po ślubie zaczęliśmy
1:04:58trochę gonić.
1:05:01No
1:05:02>> wszystko w porządku,
1:05:04>> ale nie, banan był też jak najbardziej
1:05:06za tym, żebym ja sobie dalej grała.
1:05:09Zresztą chciałam, żebym ja wróciła też
1:05:10do tego gamingu.
1:05:13Wie, że lubiłam bardzo.
1:05:16Lubię nadal,
1:05:21ale no trzeba było sobie to tak trochę
1:05:23poukładać inaczej.
1:05:27Wiecie co? Boję się zaskakiwać z tych
1:05:29wysokich półek skalnych. Tak zawsze
1:05:31biegam dookoła, bo można tędy się w
1:05:34sumie zsunąć.
1:05:36No to tędy mogę schodzić.
1:05:40A nie, tam też jest ścieżka. No dobra,
1:05:43tam też jest ścieżka, więc dobrze
1:05:44wiedzieć. I kredyt na 30 lat. Dokładnie.
1:05:48>> Zresztą wiecie co, ja od 10 lat płaciłam
1:05:50za wynajem. Ja nie znam innego życia
1:05:52dorosłego, jak to, że część kasy mi po
1:05:55prostu spływa.
1:05:58Znaczna część spływa mi po prostu na
1:06:01koszt jakiegoś wynajmu czy
1:06:06tyle samo płacę co za wynajem, więc na
1:06:09jedno wychodzi.
1:06:13>> Hej, ty.
1:06:17>> Kogo ja widzę? Jak poszło?
1:06:20>> Byli kompletnie zaskoczeni. [śmiech]
1:06:23>> To mi się podoba. Dobra robota, chłopie.
1:06:27Wiedziałem, że sobie poradzisz, gdy
1:06:28tylko cię zobaczyłem.
1:06:30>> To znaczy mega miłą mordę.
1:06:33>> No jasne, dotrzymuję słowa. Proszę, to
1:06:37będzie chyba wygodniejsze od twoich
1:06:39szmat.
1:06:40>> Tak, nowa szmata
1:06:41>> w gangu.
1:06:42>> To co teraz?
1:06:43>> Idź się zadomowić, a potem do mnie wróć.
1:06:46Mam dla ciebie kolejną robotę.
1:06:48>> Ale mamy futerko
1:06:51m luksusowe.
1:06:53Ekstra.
1:06:56Fajnie, fajnie. Spłacę w kolejnym
1:06:58rozdziale.
1:07:00O, jeszcze dużo tych rozdziałów. Coś
1:07:02podejrzewam. [śmiech]
1:07:09Hej, ty.
1:07:13>> Kogo my tu mamy? Jesteś gotów posłuchać
1:07:17o tej robocie, o której wspominałem?
1:07:19>> Jasne.
1:07:20>> Dobrze. Byłeś już w obozie na bagnie?
1:07:25Tak, widzę, że nie próżnujesz. Chcę,
1:07:28abyś poszedł do obozu na bagnie i
1:07:30porozmawiał z uczniem Korkaloma Kainem.
1:07:34Jest naszym, jakby to powiedzieć,
1:07:38łącznikiem z tym starym pierdzielem.
1:07:40>> Przekaż mu, że ta nowa mieszanka, którą
1:07:43dodają ostatnio do skrętów ma zbyt
1:07:45dużego kopa. Muszą przestać. jest
1:07:49strasznie uzależniająca, a ja nie chcę,
1:07:51aby moi ludzie zataczali się tutaj
1:07:54jakieś cholerne zombie.
1:07:56>> Dobrze, zajmę się tym.
1:07:57>> Powodzenia.
1:08:02>> Dobrze, ale nadal mogę wchodzić.
1:08:04>> Oczywiście, że tak. Ludzie z obozu
1:08:06bractwa i strażnicy będą mieli na ciebie
1:08:09oko, ale jeśli będziesz przestrzegać ich
1:08:11zasad, to nic ci nie grozi.
1:08:13>> A co z zamkiem w starym obozie?
1:08:16>> A co? Masz jakąś sprawę do magnatów?
1:08:19>> Tak, tylko pytam. [parsknięcie]
1:08:21>> No cóż, szkodniki i najemnicy nie mogą
1:08:24wchodzić do zamku, ale magowie wody
1:08:26czasami wysyłają do niego posłańców.
1:08:29Jeśli naprawdę musisz dostać się do
1:08:31środka, pogadaj z Kronosem. No dobra,
1:08:34dość tej czczej gadaniny. Do zobaczenia.
1:08:40Mogłam Mateusz, ale
1:08:46okej.
1:08:49Dobra. Na pewno do Kronosa. I mówicie,
1:08:51że mam sobie porównać pancerz.
1:08:59Ta moja próba teraz. Ja absolutnie nie
1:09:02próbuję wymaksować tej gry na ten
1:09:04moment. Więc to, że mi odpadło teraz
1:09:07trochę questów, absolutnie nie płaczę,
1:09:09bo i tak dużo questów zrobiłam,
1:09:12więc to, że mi przypadły jakieś questy,
1:09:15absolutnie się tym nie przejmuję, bo po
1:09:18prostu
1:09:20nie ma czym.
1:09:27To jest strój Greta. To jest strój
1:09:29szkodnika.
1:09:40Czy
1:09:42ta szmata kreta
1:09:45ma lepszą ochronę przed ogniem
1:09:48jak strój szkodnika?
1:09:54Zmienił się tylko wygląd.
1:09:57No i tutaj mamy odporności na wiatr,
1:09:59lód, energię.
1:10:01Aha. No ale no nie bez szału, ale
1:10:04przynajmniej wygląda fajnie. [śmiech]
1:10:07Cześć Kimli.
1:10:09>> Witaj.
1:10:10>> Dobra, to idziemy do Kronoska.
1:10:13>> Całkiem nieźle.
1:10:27Krzykacz jak pracuje. Nie.
1:10:46O, wow.
1:10:49Można tworzyć tutaj jakieś runy albo
1:10:51zwoje?
1:10:53Nie ma go tu.
1:11:12Nie ma tu Kronosa.
1:11:15Jaka jest godzina?
1:11:24Jest taka akurat godzina. Gdzie on może
1:11:26być w ogóle ten Kronos?
1:11:32>> To nie
1:11:35>> cwe czy Gorn nam coś fajnego powie.
1:11:38>> Kiedy idzie. Kiedy indziej.
1:11:40>> Nie powie nam kiedy indziej. Pogadamy
1:11:44kiedy indziej.
1:11:44>> Dostałeś rudę.
1:11:47>> Kiedyś Lar. On są magowie. Do magów nie
1:11:51wejdziemy.
1:11:55Tam jest Le.
1:11:57>> A lepiejąca.
1:11:58>> No było tak od razu.
1:12:00>> A nie ty. Czekaj, ja teraz mogę tu
1:12:01wejść.
1:12:05A nie mogę tu wejść. No dobra,
1:12:10>> naprawdę.
1:12:12>> O matko. No ja nie wiedział.
1:12:18Chyba, że oni nie zdążyli ze mną
1:12:20zagadać, że ja nie mogę tutaj wejść.
1:12:32Tak, wiem, że mam też godzinę WKQ,
1:12:35ale ja chyba podeszłam tego łóżka
1:12:37bardziej po to, żeby się trochę
1:12:39shilować.
1:12:40>> No właśnie.
1:12:42>> Dobry
1:12:43>> wilk będzie. [śmiech]
1:12:46Co za
1:12:48>> witaj.
1:12:50>> Wilk będzie gdzieś tu. Cieszę czać do
1:12:53wilka.
1:12:54>> Kiedyś potoczyłoby się to.
1:12:55>> Idę.
1:12:59>> Witaj.
1:12:59>> Witaj.
1:13:01>> Dopiero co cię tu wrzucili, a już
1:13:03jesteś. Dobra robota stary.
1:13:07>> Potrzebuję lepszej zbroj. Oczywiście, że
1:13:08to zwiastow
1:13:12ci jakąś sprzedam. To co, którą chcesz?
1:13:19>> Wszystko mogło się potoczyć inaczej.
1:13:24>> Od początku było to problemem.
1:13:29>> Co? uważać na słowa.
1:13:36Być może
1:13:41mam error.
1:13:44Do żłodu. Jest taki wybór
1:13:47i na nic mnie nie stać.
1:13:56Zdarzały się
1:13:58>> więcej futra. Najwięcej futra.
1:14:02Jeszcze więcej futra.
1:14:04O, tu już nie ma. Ale
1:14:07co każdy poziom to jest futro. Więcej
1:14:09futra. Coraz więcej futra. Jeszcze
1:14:11więcej futra.
1:14:13O, na nic nas nie stać.
1:14:15>> Nie pyta.
1:14:19>> Nie opłaca mi się na razie nic.
1:14:23>> Jak mogę zdobyć futrę albo skórę?
1:14:25>> Po pierwsze musisz nauczyć się skórować
1:14:27zwierzynę.
1:14:28Jeden z naszych Aiden, ma obóz przy
1:14:30drodze do starego obozu. Może cię tego
1:14:32nauczyć. Możesz też zapytać Radforda i
1:14:34Drxa. Zazwyczaj szwędają się na północ
1:14:37od starego obozu w pobliżu placu wymian.
1:14:42>> Stała
1:14:44na stałej.
1:14:51>> Zajmuję.
1:14:52>> Tak.
1:14:53>> O. O.
1:14:56Dobra, sprzedamy mu parę gratów.
1:15:06>> Nie traktuj poważnie wszystkiego, co
1:15:08usłyszysz.
1:15:11>> Poczekaj, tu mamy
1:15:14tego typu rzeczy. Właśnie tego typu
1:15:16rzeczy bym chciał na pewno sprzedać.
1:15:19Na pewno to
1:15:22sztuków dwóch.
1:15:24Nie traktuj poważnie wszystkie.
1:15:26>> Czekajcie. Kły, pazury. Pazurów chyba
1:15:29miałam nie sprzedawać. Tych mogę mu dać
1:15:32dużo.
1:15:35Wilcze pazury. Nie dałem mu wszystkich,
1:15:38bo ja chyba kilka potrzebuję tych
1:15:40pazurów.
1:15:41>> Z pięć chyba sobie zostawię.
1:15:44I chłop już i tak nie ma czym nam
1:15:47zapłacić.
1:15:47>> Lepiej zostawić to komuś innemu.
1:15:52>> Okej.
1:15:52>> Się zorientowali. Mamy pieniądze.
1:15:56Teraz pytanie.
1:15:59Na razie nie kupuję tego tej zbroi, bo
1:16:01po prostu no nie mamy kasy. Tak,
1:16:04>> ale oni wszyscy będą mieli więcej kasy
1:16:06teraz
1:16:08>> ci handlarze. Więc jak pójdę do innych
1:16:10obozów, to oni będą mieli troszeczkę
1:16:11pieniążków. Sy dzień dobry. Hej, hej.
1:16:15>> Witaj, witaj,
1:16:17>> witaj, witaj,
1:16:19>> witaj. Nie przejmuję się takimi
1:16:24>> czykacz
1:16:27akronos. Może się zdrzemniemy.
1:16:30Kronos tutaj wróci, bo on naprawdę
1:16:32poszedł na jakąś libację chyba.
1:16:45Dobrze. No ja wiem.
1:16:47Przemniełem się tak do o do tej godziny.
1:16:50Może on z rana będzie chodził trochę.
1:17:04Ej, to jest stan. No bo faktycznie on mi
1:17:06wszystko wymienia na bryłki, nie?
1:17:10Co
1:17:14cię nie znały twoje imię?
1:17:17Co to był w ogóle za komunikat?
1:17:21Bardzo ciekawe rzeczy.
1:17:29Ej, no dobra, ale mi wcięło w ogóle
1:17:31Kronosa.
1:17:34Nie, nie mam bladego pojęcia, gdzie on
1:17:36jest.
1:17:37Nie ma go tu w ogóle.
1:17:48Co to jest to EDP?
1:17:56>> Nowy nabytek. Co? Witamy.
1:17:59>> A dziękuję.
1:18:09Cena spada za każdym razem, gdy mu
1:18:11dajesz item na handel. Jak dasz mu 20
1:18:14takich samych, to połowa może być za
1:18:16zero.
1:18:20Muszę się temu przyjrzeć, bo nie
1:18:22zwróciłam
1:18:24absolutnie uwagi.
1:18:27>> Jak leci.
1:18:31>> Dziękuję Gimli, bardzo serdecznie.
1:18:37Dziękuję ci bardzo serdecznie.
1:18:3952.
1:18:41>> Hejka Sawa. Przed 10 minutami dostałem
1:18:44powiadomienie grasz. Muszę nadrobić
1:18:47wcześniejszy odcinek, a tu proszę na
1:18:50pokoi.
1:18:51>> Dziękuję bardzo serdecznie. Gibli
1:18:53jeszcze raz
1:18:54>> bardzo serdecznie pozdrawiam. I no ten
1:18:57poprzedni odcinek nie jest aż taki
1:18:58długi, bo tam te wcześniejsze są po 7
1:19:00godzin praktycznie. A ten ostatni to był
1:19:03tak chyba z cztery. Co ja masz aż tak
1:19:05dużo do nadrabiania? Śliczne. Dzięki.
1:19:09>> Co masz do zaoferowania?
1:19:10>> Pytanie brzmi: Co ty masz do?
1:19:12>> Niestety nic nie mam.
1:19:14>> No trudno.
1:19:15>> No to aha. Myślałam, że może mamy jakieś
1:19:18mroki północy albo coś. Nie handluj.
1:19:20Tak, połowę oddasz mu za darmo. Ale
1:19:22wiecie co, ja w ogóle nie zwróciłam w
1:19:23ogóle absolutnie uwagi, że w ten sposób
1:19:26to działa. Po prostu wiecie, mam dużo
1:19:28rzeczy,
1:19:29>> zaznaczam je i kasuje ta loki w tle. Ma
1:19:33otwarte czuj, żeby sobie móc
1:19:37komfortowo się przemieszczać po domu, że
1:19:38tak powiem.
1:19:41Procedura nadmiernego deficytu. Czas na
1:19:43podniesienie kary za nasz
1:19:45konsumpcjonizm.
1:19:49Nie rozumiem. Nadal gdzieś się zgubiłam.
1:19:54400 rudy za każde oddane będziesz mieć.
1:19:58Chodzi o zioło. No to i tak idziemy tam.
1:20:01Kronosa nie mogłam znaleźć. Przepraszam
1:20:03was, ja nie wiem gdzie jeszcze mogę
1:20:04znaleźć absolutnie Kronosa.
1:20:12>> Co jest?
1:20:18Daj mi trochę.
1:20:20>> Ja tego nie zrobiłam. Daj mi trochę.
1:20:25>> Wydawało mi się, że ja to zrobiłam,
1:20:30ale chyba jednak nie.
1:20:35Dobra, nieważne.
1:20:42Trzy kilofy sprzedaży za sześć brojek.
1:20:44Kolejne 7. Czyli jak ja mam z nimi
1:20:46handlować? Pierw mu sprzedać trzy
1:20:48sztuki, a później jak będę mu chciała
1:20:50znowu sprzedać te trzy sztuki,
1:20:52>> to on ich nie weźmie.
1:20:54Jezu, to w tym Gothicu się opłaca ich
1:20:55wszystkich po prostu bić?
1:21:01Nie opłaca się normalnie handlować.
1:21:15Dobra, idę na razie do tego obozu na
1:21:17bagnie. Pogadam z tym Kainem.
1:21:20Przelecę sobie przez stary obóz. Trzeba
1:21:23bić.
1:21:28Nie kombinuj. Ja się nie znam na
1:21:29gospodarce, więc
1:21:34prż. Ja już jestem na kredycie od ponad
1:21:37dwóch lat, więc
1:21:43O, płucizna.
1:21:50No
1:21:55powinny nam się w ogóle potworki
1:21:56odrodzić.
1:22:03Świnki się nie odrodziły.
1:22:08No to trudno.
1:22:10Świnki się nie odrodziły.
1:22:14Się coś odrodziło.
1:22:18To wiecie co? Ja już nieraz tak masę
1:22:20rzeczy oddam. Jest są krwiopicy.
1:22:22Nienawidzę ich.
1:22:25Mam bardzo mało strzał.
1:22:47Jak go odrzuciła. Ja w Solsach.
1:23:01Tu będą ciekawe rzeczy,
1:23:03raczej słabe,
1:23:08ale wszystkie, które ubił ci Mrakl
1:23:10Parwes. Aha.
1:23:14Ciekawe, czy dam radę sobie z topielcem.
1:23:17Raz sobie dałam radę z topielcem.
1:23:26Ale dlaczego?
1:23:28No
1:23:30ej, coś coś mi się
1:23:34coś mi się dzieje bardzo niedobrego z
1:23:36bronią.
1:23:38Czemu on jak ja atakuję to on mi ją
1:23:40chowa?
1:23:42Może ja jakoś zahaczam tutaj z tym
1:23:47się bije z Q.
1:23:51Ja nie wiem, z tymi tymi to jest jakoś
1:23:54dziwnie.
1:24:14Nie chciałam zobaczyć
1:24:17mięsko.
1:24:19Mięsko mamy przypisane. Dobra.
1:24:38Boże, te kraby są takie słodkie.
1:24:42Mogłabym mniej życia tracić. To to, to
1:24:45by się przydało. To będą jaszczury.
1:24:52Si jaszczury. Jaszczury są
1:24:56proste.
1:25:03Gobliny.
1:25:04Gobliny też.
1:25:15O, o, o, o, o, o, o.
1:25:25Ukamieniują mnie.
1:25:29Wycofuję się. Za wodospad.
1:25:32A, pójdę za wodospad. Tam są na pewno
1:25:35jakieś fajne rzeczy.
1:25:38Na przykład masz kredyt na 100 000,
1:25:39płacisz jakieś 600 w przybliżeniu.
1:25:422028 minimalnie spadnie
1:25:47rata. W 2030 wyskoczy do około 800,
1:25:50potem z biegiem lat.
1:25:59Ja tu chyba byłam.
1:26:01Ta, ja tu już byłam.
1:26:19>> [śmiech]
1:26:20>> Co to było?
1:26:22No dobra,
1:26:26będziemy się zaraz leczyć tylko i
1:26:28wyłącznie
1:26:29jagódkami. Mamy miksturki.
1:26:33Jedna jedyna.
1:26:36Nie ma więcej.
1:26:38Po prostu trzeba nie dać się uderzać i
1:26:40tyle. Proste.
1:27:03Ja chyba kombinuję nie do końca. jakby
1:27:05rozumiem, bo masz różne możliwości
1:27:09tego jak tam, bo to też zależy na ile
1:27:12lat bierzesz ten kredyt, jak on się
1:27:13rozkłada. No najwięcej robią ci te
1:27:16odsetki, nie? No bo najwięcej tak
1:27:19naprawdę
1:27:20odsetek to spłacasz przez te pierwsze
1:27:23lata
1:27:27y jak bierzesz kredyt, nie?
1:27:29Są takie fajne memy. Pierwsza rata
1:27:31kredytu. Jest taki helikopter nad całym
1:27:34jarającym się lasem, nie? I on wylewa
1:27:37takie wiaderko wody na ten las. To jest
1:27:39dokładnie pierwsza rata,
1:27:43którą spłacasz za zamieszkanie.
1:27:47Kilka parę rad kilka rad tak naprawdę
1:27:50tych pierwszych. O, jest on. Jest cipci.
1:27:57Mieliśmy dawać się nie uderzać. Nie,
1:28:01miałam nie dawać się uderzać, a dalej
1:28:04daje się uderzać.
1:28:17Znaczy ja kombinuję, ja na razie jestem
1:28:19przez te pierwsze 10 lat na bardzo
1:28:20dobrych warunkach.
1:28:23>> Witaj.
1:28:24>> Hej, ty.
1:28:28Czego jeszcze możesz mnie nauczyć?
1:28:30>> Wielu rzeczy mogę cię nauczyć. Każdy
1:28:33kupiec.
1:28:37>> No i dobrze.
1:28:38>> A co z gadami?
1:28:38>> Zacznijmy. Wystarczy.
1:28:41>> Dobrze. Czyli umiemy to na czym nam
1:28:45zależało.
1:28:47Przydałaby się nam w sumie jeszcze jakaś
1:28:49patelnia. Oni mają
1:28:51miał mnie nie dziobnąć. Ale dziobną.
1:28:54Mają chyba.
1:28:59O, o, no nie mają.
1:29:05Czyli może się starać walczyć tak, aby
1:29:07po prostu nie dawać się zbyt zbytnio
1:29:10obijać.
1:29:13A gdzie ja mam broń?
1:29:18Boże, młody ścierwojat jest taki
1:29:20malutki,
1:29:22taki słodziutki.
1:29:25CK to jest mały kurczak
1:29:32słodki.
1:29:38On nas zabijał jeszcze całkiem niedawno.
1:29:40Nie,
1:29:42to jest jakaś fajna roślinka, nie?
1:29:45Teraz się tak naprawdę zastanawiam, czy
1:29:47ja chcę iść przez las. No chyba idziemy
1:29:49przez las.
1:29:57Nie mogę, byczek,
1:29:59muszę zrobić siodło.
1:30:04>> Oni mają patelnię.
1:30:06>> Nie mają patelni. Idę seżyć mięska
1:30:09trochę.
1:30:12O nie, Diego będzie na nas zły.
1:30:21>> Jaki masz problem z kopaczami?
1:30:26>> Idiota. Idiot.
1:30:29>> O, no właśnie.
1:30:33Zakładając na 60% do 70 na przykładzie
1:30:36100 000,
1:30:38że płacisz 600. Tak. miesięcznie
1:30:43>> w 2030 lata skoczy do 1200, ale
1:30:46pamiętajcie, że będziecie zarabiać,
1:30:52>> ale skąd skąd jest ten szacunek, że z
1:30:55600 ci wskoczy na 1200 rata?
1:30:59>> Niektórzy nigdy się nie nauczą.
1:31:02>> Dużo zależy od stóp procentowych. No bo
1:31:04nawet jeżeli jesteś nas stałych,
1:31:06>> to i tak co pi lat masz
1:31:13co 5 lat oni i tak no wtedy
1:31:17możesz się zdecydować, że chcesz znowu
1:31:19stałe, ale wtedy no zmieniają ci
1:31:22oprocentowanie, które jest na dany
1:31:24moment.
1:31:28No i jeżeli się okaże wtedy, że
1:31:29faktycznie dużo wzrosło, no to wtedy
1:31:32będziesz płacić więcej. Ale
1:31:35>> z tego tak jak patrzę na swoją umowę, no
1:31:37to one raczej sobie maleją.
1:31:42>> Nie dużo, ale maleją. Tak jakby jest z
1:31:45czasem coraz więcej spłacasz kapitału, a
1:31:48coraz mniej odsetek.
1:31:50Dlatego powinno się jak najwięcej
1:31:54nadpłacać, starać się nadpłacać, żeby po
1:31:56prostu jak najmniej tych odsetek płacić.
1:32:00>> No ale i tak się ich w pierwszych tak
1:32:01naprawdę latach kredytu spłacasz głównie
1:32:03odsetki.
1:32:12>> W takim razie będzie miło.
1:32:15>> Pójdę sobie lasem.
1:32:18Oje, jaki słodki jeb.
1:32:20Nie no, bo doświadczenie
1:32:23trzeba mordować mini ścierwojady.
1:32:52strza
1:32:55Aj,
1:33:13[krzyk]
1:33:16ale to był piękny unik,
1:33:19taki boczny.
1:33:42Nie wiem, kombinuj. Ja muszę sobie o tym
1:33:44poczytać, zobaczyć co to jest, bo tak z
1:33:46czatu mi wiesz po prostu
1:33:50w głowie mi się to nie mieści, że wiesz,
1:33:52że jakby nagle coś ci wprowadzają i
1:33:55zmienia to absolutnie całkowicie twoją
1:33:57umowę, którą podpisałeś. No nie wydaje
1:34:00mi się, żeby to było realne, ale muszę
1:34:03sobie o tym poczytać, bo
1:34:06bo to wiesz, to by wymagało ode mnie
1:34:08właśnie posiedzenia, poczytania i
1:34:11podania nad tym. Co to w ogóle jest? Bo
1:34:14pierwszy raz o czymś takim słyszę,
1:34:17a na streamie to już w ogóle wiesz,
1:34:20ciężko jest wyłapać.
1:34:28Noż ten to ma zasięg
1:34:30pierdzielony.
1:34:36Wilki są strasznie trudne,
1:34:39ale one latają, nie?
1:34:43On mnie zabije.
1:34:47[krzyk] Jeszcze sierbajad. Oż do chuja.
1:34:50Co tu się dzieje? Ale cyrk.
1:34:56No dawaj leć.
1:34:58Jak już musisz.
1:35:00[pomruk]
1:35:03Kolejny.
1:35:05Gdzie on pobiegł nagle?
1:35:08Obraził się. Ja nie mam paska życia. Nie
1:35:11wiem jakim cudem ja jeszcze stoję na
1:35:13nogach, ale jakoś stoję.
1:35:20[pomruk]
1:35:26Gdzie pobiegł ten wilk? Co się stało z
1:35:28tym ścierwojadem? Mi się wydaje, że on
1:35:30po prostu się zakochał i za nim pobiegł.
1:35:44Moim największym problemem jest to, że
1:35:46ja troszeczkę nie mam czym się leczyć.
1:35:54Co się stało z tą toną mięsa, którą
1:35:56miałam?
1:36:32Tam jest jeszcze jeden.
1:36:38Strasznie wkurzające są wilki. Dlaczego
1:36:40to zawsze muszą być wilki? Chodź, chodź,
1:36:43chodź.
1:36:50No nie drzyj się, tylko chodź się bić.
1:36:55Lokuś,
1:36:57ogarnij się, Lokuś.
1:37:01No
1:37:03kolejny lokuś. Niedobry.
1:37:07Niedobry lokuś.
1:37:10No mamy pazury, mamy skórę i mamy kieł.
1:37:15Mięsa nie ma. Przydałyby się
1:37:20ścierwojady. To na pewno,
1:37:24ale jeszcze bardziej by się przydały
1:37:26kretoszczury.
1:37:32Z nich by się trochę mięska nazbierało.
1:37:37Na przykład oni
1:38:04Jesus. I ja zamuliłam i on. Szczegół.
1:38:19Ja walczę, nauczyłam się tego drugiego
1:38:21poziomu, ale walczę cały czas tak samo.
1:38:24[śmiech]
1:38:24[wciągnięcie powietrza]
1:38:27O, siema Cieblin. Dzień dobry.
1:38:34No spaliłam się dziś trochę.
1:38:41Jeszcze dwóch jest.
1:38:45Dobrze, dobrze. Zbieramy mięsko. [krzyk]
1:38:58Ale się rozpędził.
1:39:00O.
1:39:02Nie wiem czy zapisałam, ale mam
1:39:03nadzieję, że tak.
1:39:22Dziabnął, trafił, ale on dostał jakiegoś
1:39:24takiego dziwnego speeda, nie? I zaczął
1:39:27lecieć.
1:39:41O kurde, ile tam jest krwiopiejców.
1:39:43Dobra, ale my tam z takim paskiem życia
1:39:46to ja tam w ogóle nawet nie idę.
1:39:49No pośpiewaj mi.
1:39:53[krzyk]
1:39:57On mi dziobnął.
1:40:01Ale się przewrócił.
1:40:03No ja też. [śmiech]
1:40:18Kombinuj. Ja jestem prostym człowiekiem.
1:40:30Ja się na ekonomii nie znam. Nie siedzę
1:40:33wszystkich newsów całego świata.
1:40:42Mi się wydaje, że w obecnych czasach to
1:40:45jest nie jest nic niesamowitego, jeżeli
1:40:47słyszysz o czymś pierwszy raz, bo po
1:40:50prostu jesteśmy tak zaleni wszelkiego
1:40:52rodzaju newsami z każdej strony,
1:40:56że ty naprawdę nie wiesz, którego newsa
1:40:59ty tak naprawdę potrzebujesz albo który
1:41:01news gdzieś tam do ciebie dotrze.
1:41:08Ja tak przede nią. Aha, tam będą
1:41:10zębacze. To ja tam nie idę.
1:41:35No i wilki. O, what the fuck? Dobra,
1:41:37trzeba zapisać. Trzeba zapisać because
1:41:41on nie może nas ani razu trafić.
1:41:49Jak on to szybko zrobił. Co jest?
1:42:07A na Polendrocka ktoś się z was wybiera?
1:42:09Może, bo my się w tym roku z banankiem
1:42:12wybieramy.
1:42:14Byliśmy
1:42:16d lata temu.
1:42:18[parsknięcie]
1:42:22No chodź tu,
1:42:24kundelku.
1:42:26Lokusiu.
1:42:28No i cyk. No i po lokusiu. To jest
1:42:31jeszcze drugi lokuś. Zapiszmy sobie.
1:42:34Chodź, chodź, chodź, chodź, chodź,
1:42:35chodź. No nie śpiewaj, nie śpiewaj, nie
1:42:37śpiewaj, nic ci nie pomoże. Dawaj,
1:42:39dawaj.
1:42:42O, skubany
1:42:45szybki. Nie no, ten to w ogóle lata,
1:42:48nie? Jakbyś go z procy wystrzelił.
1:42:52[wciągnięcie powietrza]
1:43:09Jeszcze jeden nam został. Tak,
1:43:13to by się coś trochę pobugował.
1:43:21Co to jest? Czekaj, to nie jest ten sej.
1:43:32Mam wrażenie, że ja zapisywałam
1:43:34po tym momencie, jak zabiłam tego
1:43:36jednego lokusia, ale okej, ale okej.
1:43:57No
1:44:09tak, bo ja to chyba tak wyglądało, że
1:44:16że ja nie widziałam, że ten wilk mnie
1:44:20atakuje, ale on faktycznie mnie atakował
1:44:22i i nie mogłam zapisać gierki.
1:44:27O, teraz już mogę. [śmiech]
1:44:40Ops.
1:44:48[śmiech]
1:44:50Szybkie to było.
1:44:54Czytaj.
1:44:56[krzyk]
1:45:00Chyba małupkę musisz napisać. ciepli.
1:45:06No my na PGA jedziemy. Planujemy,
1:45:09planujemy
1:45:11jechać na PG.
1:45:25[krzyk]
1:45:27Dobrze, Cieplin. Nara
1:45:30w kontakcie.
1:45:39No nie, ja myślałam, że jeszcze zdążę go
1:45:42zdziugenować, ale nie zdążyłam go
1:45:45zdziugenować.
1:45:52Tak, to prawda. Wilki,
1:45:55to jest bardzo ciekawe, jak one
1:45:57wydłużają właśnie ten skok. Nie,
1:46:00całkiem, całkiem niesamowite,
1:46:03muszę przyznać.
1:46:09[krzyk]
1:46:16No jump, jump, bitz.
1:46:21Kurde, bo i przy nie wiem, co się
1:46:23cofniesz, ale drugi ci sięgnie.
1:46:27Szkoda, że ta zbroja jest taka ech mech
1:46:31kumam, że chcą wymusić na nas to, aby ją
1:46:33ulepszać,
1:46:35ale ona praktycznie w ogóle nie jest
1:46:37lepsza
1:46:38od tej szmaty, którą dostaliśmy.
1:46:42Tą ten strój kreta.
1:46:57No nie, no coś nie ten dzień.
1:47:02Może to przez ten upał. [krzyk] Czytajmy
1:47:04sobie
1:47:34Ah.
1:47:39Kurde, jak dwóch jest, to oni się nie
1:47:43zgrywają tymi animacjami za bardzo.
1:48:04Ta, ta zbroja ma wyglądać, a nie
1:48:05chronić. Nie no, wygląda ogólnie fajnie,
1:48:15[krzyk]
1:48:17ale jakby trochę chroniła, to bym się
1:48:19naprawdę nie obraziła. Mogłabym nie
1:48:21biegać oczywiście z jednym z jednym HP,
1:48:24ale kurczę to leczenie tutaj trochę
1:48:27zajmuje.
1:48:32Nie mam za bardzo też narzędzi do
1:48:34leczenia się, że tak powiem.
1:48:44Jak ulepszysz pierwszy pancerz, no tylko
1:48:46musisz skoń wziąć te bryłki. Rudy, nie?
1:48:57[krzyk]
1:48:59Tamten jak się rozpędził.
1:49:07Trochę się boję tych ścierwojadów.
1:49:10Takie wściekłe są. O,
1:49:16no nie.
1:49:19Dlaczego on zawsze musi oddać ostatniego
1:49:23dziobca?
1:49:29Wiem. No usmażyłam te mięska, ale
1:49:37ja już je chyba wszystkie zeżarłam.
1:49:40Wszystkie mięska, które miałam. Gdzie
1:49:42mamy mięska?
1:49:44No uzbierałam teraz sobie nowe mięska.
1:49:47Ale zobaczcie, piekielniki mi nic nie
1:49:49przewracają życia. Mroczniki trochę tak.
1:49:57No ogólnie te rzeczy to powiem wam wdowi
1:50:00welon to mnie po prostu
1:50:04zabija.
1:50:06A jabłko jak będziemy jeść dużo jabłek.
1:50:14Tak, Loki. Wiecie co? Loki sobie lubi
1:50:15tak biegać tam i z powrotem tam i z
1:50:17powrotem, bo ja podnoszę głos
1:50:21albo za bardzo się zemocjonuję.
1:50:23No i on wtedy sobie tak, wiesz,
1:50:27i on sobie wtedy tak przylatuje, nie?
1:50:33Dobra, może sobie zapiszmy.
1:50:37Dlaczego ja mam tu pochodnie?
1:50:45Nieważne.
1:50:48Cześć, Mordeekaj. Dzień dobry. Dobry
1:50:50wieczór.
1:50:56Ale to spaliłam. Nie wierzę w to.
1:51:03Jak zebrałem 7000 bryłek. Ogólnie to
1:51:06masz dwa pancerze do znalezienia.
1:51:16O, teraz się zrespiły jakoś tak lepiej
1:51:19te ścierwojady.
1:51:22>> [pomruk]
1:51:30>> Okej, teraz mi się fajnie zrespiły, bo
1:51:34jeden jest bliżej, a drugi jest dalej.
1:51:36Może nawet da radę zapisać grę. No,
1:51:38Luxia, udało się zapisać grę, czyli,
1:51:43czyli możemy ruszać na drugiego. Daj mu
1:51:46zaśpiewać. Ciuchnijmy go.
1:51:51Zrobisz skok wiary?
1:51:53Nie zrobisz skoku wiary. No i dobra. No
1:51:55i udało się
1:51:57w końcu. Aha. No i tutaj będziemy mieli
1:52:00całą dróżkę naszpikowaną potworkami.
1:52:04No bo Parves nam je likwidował, prawda?
1:52:08Usmażę sobie mięsko. Ja wiem, że znowu
1:52:10wracam doego obozu, ale
1:52:14no ale trzeba sobie jakoś radzić, nie?
1:52:18I wezmę sobie trochę strzał u Fiska. Mam
1:52:21nadzieję, że ma.
1:52:28To byśmy sobie wzięli.
1:52:30>> Strażnik. Kopacz, kopacz.
1:52:33Fisk.
1:52:36Pokaż mi swoje towary.
1:52:43No nie za wiele, ale myślę, że żeby
1:52:45przejść do na bagnie, to nam starczy. Ma
1:52:49dużo bryłek.
1:52:53Okej,
1:52:58stary.
1:53:02Nie chcę się śmieszać.
1:53:06Ile chcę za jedną? 45.
1:53:13Okej.
1:53:17Kilof, kilof.
1:53:20>> Nie chcę sięć
1:53:24>> pałkę.
1:53:25Oho, widzę faktycznie znika ta wartość.
1:53:29Czy on później tego nie chce?
1:53:31>> Nie warto tego słuchać. Czemu tu
1:53:33handlarze myślą? On tak. Boże, on już 20
1:53:37pałkę mi sprzedaje. Komu ja to sprzedam?
1:53:40To ma sens.
1:53:45>> No faktycznie ta wartość spada.
1:53:50>> Co to ja miałem?
1:53:52A tak.
1:53:57>> Obłęd. W głowie mi się to nie mieści.
1:54:02A ten strój kreta można całkiem nieźle
1:54:04sprzedać.
1:54:06>> Co możemy mu tu jeszcze sprzedać? Ten
1:54:08kapelusz sędziego. Po co ja go w ogóle
1:54:10noszę?
1:54:11>> Dwa. Sprzedajmy mu to.
1:54:15Ludniemu. Sprzedajmy fajkę. Czekajcie,
1:54:19co to jest za fajka? To jest po prostu
1:54:21zwykła fajka. Dobra, nieważne. Weź ten
1:54:24kubek. Te kubki mi są absolutnie
1:54:26niepotrzebne.
1:54:27Puchar, szczotkę. Weź sobie nawet dwie.
1:54:37Posążki.
1:54:41>> Właśnie się temu byczek tak nie
1:54:42przeglądałam, bo ja wiesz wzięłam tu
1:54:43pewne rzeczy trochę za za
1:54:46pewnik i wiesz,
1:54:51ja co? Ja wz traktowałam handel tak
1:54:53trochę po staremu i zrobiłam to naprawdę
1:54:56w najgorszym wydaniu jakie to tylko by
1:54:59było możliwe.
1:55:0583. Dobra,
1:55:12>> to był ostatni raz.
1:55:14>> A no i jedzenie od SNFA można wziąć.
1:55:16Pewnie.
1:55:16>> Kiedyś załatwiało się to inaczej.
1:55:18>> Pewnie. Czyli mamy jakieś strzałeczki
1:55:20tutaj od niego.
1:55:21>> Lepiej zważaj na słowa.
1:55:23>> Dobrze.
1:55:24Miałam mięsko jeszcze usmażyć.
1:55:27Nie zapominajmy o tym
1:55:28>> ostatni raz.
1:55:30>> Cebula
1:55:31tu nie usmażymy.
1:55:35>> Przejść tam dalej do petelenki.
1:55:37>> Nie ma znaczenia.
1:56:04poruszania się unik egzekucje kombinacj
1:56:07nurkowanie
1:56:12tu masz o postaciach. Tu masz też o
1:56:14konkretnych postaciach, a tu masz o
1:56:17jakiś takich ogólnych rzeczach.
1:56:30>> Czyli jak wejdę sobie w postać, tak
1:56:32powiedzmy, mamy tutaj gdzieś
1:56:38fiska, tak? Wchodzimy sobie do fiska.
1:56:50Ha, ja mu miałam załatwić w ogóle
1:56:52jakiegoś nowego ziomka, który by chciał
1:56:54z nim handlować.
1:57:05Jest wolna patelnia. Ekstra.
1:57:11A samuczki w Dobra, dajmy czekaj sosu.
1:57:13Może to mięso?
1:57:15Wiesz, to nowe rzeczy są, nie?
1:57:20Smażone mięso. To już smażonego to
1:57:22bardziej smażonego nie możemy zrobić.
1:57:27Samoczki i w lewo.
1:57:41Nie wiem gdzie. Byczek.
1:57:52Mamy ekwipunek.
1:57:58samouczki.
1:58:03Aha tu
1:58:06buty nauczyciele
1:58:13handel
1:58:40H
1:58:51No dobra,
1:58:53tak już widzę ma, już mam. Thank you. To
1:58:56idę jeszcze do jeszcze idę po moją
1:58:59zupkę.
1:59:00>> Tylko na to czekałem.
1:59:05>> Wrzodzio sobie grzecznie siedzi.
1:59:07>> Tak sobie myślę, bo wiesz, masz w sumie
1:59:11talent do gotowania.
1:59:13Tak,
1:59:13>> chodzi o tę kucharkę z zamkowej kuchni.
1:59:16Syrę. Strażnicy ciągle tylko paplają
1:59:19ogulaszu, który ostatnio przyrządza.
1:59:25>> Czemu miałbym być tym zainteresowany?
1:59:28>> Wiesz, tak między nami i kucharzami
1:59:31moglibyśmy sporo na nim zarobić.
1:59:33Chłopaki będą się potykać o własne nogi,
1:59:36żeby go spróbować.
1:59:37>> Ale mnie do zamku nie wpuszczą. I ja też
1:59:39nie wejdę do tego głupiego zamku, bo nie
1:59:41mogłam pogadać z głupim Kronosem, który
1:59:43sobie poszedł po prostu balować i go nie
1:59:45było nigdzie.
1:59:47>> Chcesz, żebym zdobył jej
1:59:48>> Zgadza się. Może zdradzi go koledze po
1:59:52fachu.
1:59:54>> Zobaczę, co się da zrobić.
1:59:55>> Dowiedz się, co jest.
1:59:59Daj mi zupkę.
2:00:01>> Powiedziałeś, że mogę dostać.
2:00:02>> Zgadza się. Proszę.
2:00:09Mam składniki na g niby gdzie?
2:00:12>> Czego ja nie mam jeszcze?
2:00:14>> Przypomnij mi czego wody, mięsa
2:00:17ścierwojada, cebuli, no i oczywiście
2:00:21psianki. Potrzebuję przynajmniej
2:00:23>> psianki mam i nie mam albo jakiś
2:00:25ziemniaków, albo jakieś marchewki
2:00:27czegoś.
2:00:30ma nie to jest w ogóle mrok północy.
2:00:32Dobra, marchewkę mam nawet chliba mam
2:00:37cebulę mam. Nie mam ziemniaków.
2:00:39>> Chcesz
2:00:40>> ziemniak? Nie mam jednego ziemniaka.
2:00:43Sianki na pewno mam. Nie wiem jak one
2:00:46wyglądają teraz.
2:00:48Sianka
2:00:50mam.
2:00:53Usmażyłam całe mięso cierwojada. No
2:00:56debil. No nic, to idę w drogę. Pa.
2:01:00Mam cebulę, tylko usmażyłam całe mio. Ze
2:01:03ścierwojada i dlatego
2:01:06A Diego może nas nauczyć siły jeszcze.
2:01:08O, tak zrobimy. Zobaczcie ile ja mam
2:01:11punktów umiejętności.
2:01:13Ogólnie to bardzo dużo.
2:01:17Bardzo dużo i wypadałoby po prostu sobie
2:01:19znaleźć w końcu lepszą broń.
2:01:28I nie wiem czy lepiej będzie kogoś pobić
2:01:32tego bulita. Nie dobrze by było pobić.
2:01:35Ty teraz nie wejdę do zamku.
2:01:39>> Możesz mnie czegoś nauczyć?
2:01:40[odchrząknięcie]
2:01:42>> Pewnie.
2:01:43Dobra, zaraz zobaczymy.
2:01:58>> Do zobaczenia w
2:01:59>> resztę sobie zostawimy.
2:02:01>> Z osiem nam zostanie. Tak,
2:02:04osiem nam zostanie. Dobra, który my mamy
2:02:08w ogóle
2:02:11dziewiąty. Kurde, kiedy to zleciało? On
2:02:14mnie nie wpuści.
2:02:20>> Diego powiedział, że jestem już.
2:02:22>> A ja mówię, że to nadal ode mnie zależy,
2:02:24kto przejdzie przez tę bramę, a kto nie.
2:02:27>> No i jaką podjąłeś decyz? Może
2:02:29przejdziemy.
2:02:31Muszę przyznać, że z tego co słyszałem
2:02:34całkiem nieźle sobie poradziłeś. W
2:02:36porządku. Możesz spotkać się z Gomezem,
2:02:40ale nie zgrywaj kozaka tylko dlatego, że
2:02:43wspierają cię cienie. Od tej pory musisz
2:02:46radzić sobie sam.
2:02:47>> O miło. No to nie musieliśmy gadać z
2:02:50Kronosem.
2:02:51>> Czy to mać?
2:02:52>> Spokojnie. Rozmawiałem z Torusem. Mówi,
2:02:56że mogę wejść.
2:02:58M naprawdę tak powiedział?
2:03:01No dobrze, ale zapamiętam sobie twoją
2:03:04gębę. Jeśli zaczniesz sprawiać kłopoty,
2:03:07już po tobie.
2:03:10>> Postaram się. Nie,
2:03:13[śmiech][wciągnięcie powietrza]
2:03:14ale wiecie, czasami to wychodzi tak
2:03:16niechcący.
2:03:19>> Wszystko mogło się potoczyć inaczej.
2:03:21>> To był ten głupek gdzieś.
2:03:32Można mieszać w kotle.
2:03:36Można nawet gotować. Piekielnik, mięso
2:03:38skrząszcza, woda.
2:03:40>> Powiedziałem, oddawaj to.
2:03:43>> O matko. No ktoś widział, że wzięłam tą
2:03:45marchewkę.
2:03:47No to pobiję cię. O, dzień dobry.
2:03:49Właśnie ciebie szukam.
2:03:51[pomruk]
2:03:58O, o,
2:04:01o, o, o, o, o o.
2:04:11>> Ja mam wrażenie, że temperatura dzisiaj
2:04:13mojego kompa nie wyrabia. Teraz będzie
2:04:16mnie bił cały obóz,
2:04:19ale mi tnie grę.
2:04:24Czy oni już mnie wieki wiekuist będą
2:04:26gonić i bić? Czy oni będą o tym pamiętać
2:04:29jak tu wrócę?
2:04:35Pewnie tak.
2:04:37Nie wiem.
2:04:40O o o. [śmiech]
2:04:45Chyba muszę wczytać. Co?
2:04:49Gościu? Jak nie przestajesz mnie gonić,
2:04:50zaprowadzać cię na ziemię orków.
2:04:52Naprawdę?
2:04:54Przestań mnie gonić.
2:04:56Nie, nie wybijamy obozu. Ale chyba będę
2:04:59musiała wczytać, bo oni już chyba zawsze
2:05:02będą mnie chcieli bić.
2:05:06Patrzcie, nawet ścierwaj znudzony wraca
2:05:09skąś.
2:05:11Wszyscy zginiecie na ziemiach orków.
2:05:13Przysięgam wam, przestańcie mnie gonić,
2:05:15bo idę z wami do orków.
2:05:18Aś ten ścierwojad to mnie chyba raczej
2:05:20zabije.
2:05:22Bardzo daleko skacze.
2:05:25On nie chce mnie przestać gonić. Dobra,
2:05:27nie chcesz mnie przestać gonić to
2:05:31O,
2:05:37a jednak magiczna bariera.
2:05:55I tak wczytam.
2:05:57I tak wczytam, ale chcę zobaczyć, co to
2:05:59się tam wydarzy.
2:06:02Co pamiętam się tego
2:06:05normalnie przez ściany? K ka k.
2:06:10On zabija te orki.
2:06:26Jezus Maria, on jest jakiś totalnie
2:06:28goted.
2:06:30[śmiech]
2:06:35No dobra, czyli ja po prostu nie mogę go
2:06:37w ciągu dnia tak po prostu sobie
2:06:39nawalać. Ludzie widzą tam przez ściany
2:06:43albo słyszą, że on krzyczy.
2:06:56>> A muszę po prostu z tym debilem
2:06:58porozmawiać.
2:06:59>> Wejdźmy z drogi.
2:07:00>> Kogo tu mamy? Czy to nie ta ofiara,
2:07:02którą ochrzciłem wcześniej? Czego
2:07:05chcesz? Przyszedłeś po repetę?
2:07:08>> Po co? Przyszedłem ci zamknąć ten tłusty
2:07:11ryj.
2:07:11>> Czyżby? No to dawaj żółtodziobie.
2:07:24>> Może dobrze by było się wyleczyć.
2:07:31Zjem za to potrawki,
2:07:34co dostaliśmy.
2:07:44Tak bym zrobiła. Może
2:07:47ryżwka
2:07:49z chrząszcza sporzyj.
2:08:01Co my jeszcze możemy? No mięsko to na
2:08:03pewno.
2:08:06Nie, nie będę kraść tych marchewek, ale
2:08:09bardzo chcę pobić bulita. No ale do tego
2:08:12może nam się przydać trochę życia.
2:08:15Nie, nie będę kraść. Znaczy się pierw
2:08:16pobiję i później postaram się ukraść.
2:08:19[śmiech]
2:08:22Może się przydać. Może się przydać.
2:08:24Słuchaj,
2:08:31dobrazemy
2:08:33sobie tak, żeby nie musieć zjadać co
2:08:36chwilę tej tony różnych rzeczy.
2:08:40Tak, zapisało nam się.
2:08:43Upewnijmy się, że się gra zapisała.
2:08:47>> Kogo tu mamy? Czy to nie ta ofiara,
2:08:49którą ochrzciłem wcześniej? Czego
2:08:52chcesz? Przyszedłeś po Repetę?
2:08:56>> Przyszedłem ci zamknąć.
2:08:57>> Czyżby? No to
2:09:05>> nie masz.
2:09:13>> Jezu, ale on jest szybki.
2:09:22Mega szybki gość.
2:09:30Dobra.
2:09:35>> Ta. No
2:09:39>> kogo tu mamy?
2:09:42Przyszedłem ci zamk.
2:09:51>> Ale ten chłop mnie przyskrzynił do
2:09:53ściany.
2:09:59>> O,
2:10:00wow.
2:10:01>> Udało się.
2:10:03>> O, chowam, chowam,
2:10:04>> chowam. Przepraszam.
2:10:10Co?
2:10:11Jak
2:10:13>> to było dobre?
2:10:15>> Jasna cholera. Ja przepraszam. Dobra,
2:10:18>> robimy to wszystkim świeżakom. To po
2:10:20prostu no tradycja.
2:10:23Zostawię cię samego.
2:10:27>> Nice. Pokaż, co ty tam miałeś.
2:10:41No ogólnie to nie jest coś wspaniałego.
2:11:02Potrawka nam się przyda.
2:11:07A tamten chciał, żebym z tą pogadała.
2:11:10Dobra, no to idę. A i jeszcze list do
2:11:12magów. Boże, zapomniałabym o tym liście
2:11:14do magów.
2:11:17>> Przykro mi, ale nie można tu wchodzić
2:11:20bez zgody mistrza Coristo.
2:11:24>> Szukam waszego szefa, najważniejszego
2:11:27maga ognia.
2:11:28>> Masz na myśli mistrza Coristo?
2:11:31Czemu chcesz się z nim widzieć?
2:11:35Mam tu list zaadresowany do niego.
2:11:39Ciekawe. Zatem przybywasz z zewnątrz.
2:11:43Czy jesteś posłańcem?
2:11:46>> Kimś w tym guście. Jakiś mag dał mi ten
2:11:49list, zanim mnie tu wrzucono.
2:11:51>> Rozumiem.
2:11:53Mogę rzucić na niego okiem?
2:11:55>> Najpierw moja nagroda.
2:11:57>> Otrzymasz ją od Toreza, kiedy tylko
2:11:59mistrz Coristo dostanie list. Przysięga
2:12:01złożona Inosowi sprawia, że muszę mówić
2:12:04prawdę. Możesz mi zaufać.
2:12:07>> Czy mogę teraz zobaczyć list?
2:12:13>> No dobrze, masz.
2:12:24>> A co ciekawe? Co? Myślałam, że A
2:12:29przynajmniej nic, czym powinieneś sobie
2:12:31zaprzątać głowę. Przekażę to mistrzowi
2:12:33Koristo.
2:12:37Rozumiem, że ja tam nie mogę wejść.
2:12:48>> U, fajnie tu mają.
2:12:57Ej,
2:13:03mega to może być ciekawe. Podejrzewam,
2:13:06że ta książka czerwona, jak ją dotknę to
2:13:09sama się zamienię w kolor czerwony.
2:13:12>> Dobrze. Mistrz Coristo przekazuje ci
2:13:15podziękowania za dostarczenie listu
2:13:16[muzyka]
2:13:17i poleca udać się do Tor odbiór nagrody.
2:13:22Za to wiemy gdzie. Na pewno nie tu.
2:13:29Dużo gadają.
2:13:31Wynoś się.
2:13:32>> Aha, dobra. Przepraszam. Idę.
2:13:35Jezu. Dobra.
2:13:39>> Nie, to nie
2:13:47>> podniszczone. Fajnie, fajnie.
2:13:51Stój! Czego tu szukasz?
2:13:54>> Chcę wejść do środka.
2:13:56>> Żartujesz?
2:13:57>> Zapytaj Torusa.
2:13:59Zrobię to. Jeśli skłamałeś, to już
2:14:02jesteś trupem.
2:14:04>> Czy to znaczy, że mogę wejść?
2:14:07>> No dobra,
2:14:10>> dobra, zapiszmy.
2:14:13>> Zawsze tak robi.
2:14:14>> Nikt od częstego zapisywania nie umarł.
2:14:17>> Podobno atakujesz naszych kopaczy.
2:14:20Skończ z tym albo każę
2:14:27>> kruk.
2:14:29>> Czy ty mi się podobasz?
2:14:32>> I jak tam z rudą?
2:14:34>> Dobrze. I to się nie zmieni dopóki
2:14:36działa stara kopalnia.
2:14:41>> Akceptowalny, tak mi się wydaje.
2:14:44>> I jak tam zró? Dobrze.
2:14:48>> A krzyczy, zejdź mi z drogi
2:14:53czy nie krzyczy? Tak.
2:14:58Kruk jest za miły.
2:15:06Ten jak podświetlony.
2:15:08>> Daj mi spokój.
2:15:09>> No dam.
2:15:10>> Wyślę tam jednego człowieka. Zjeżdaj. On
2:15:13się tym zaj.
2:15:13>> Aha. [śmiech]
2:15:16Jeśli skrewi jeszcze bardziej,
2:15:18zaprosimy. A [śmiech]
2:15:21o dobra. Cześćk, dzień dobry.
2:15:24>> Hej, ty.
2:15:25>> O, balam,
2:15:27>> balam, badam.
2:15:27>> Jak leci? Szukasz problemów?
2:15:30>> Nie.
2:15:30>> Jak leci? Szukasz problemów?
2:15:32>> Nie. [śmiech]
2:15:34Dobra, zostawiam ci w spokoju. Czy można
2:15:36wam coś ukraść?
2:15:40Pewnie tak.
2:15:43Dużo, dużo, dużo fajnych rzeczy.
2:15:46Na przykład tu mamy takie F. Czy ktoś
2:15:49pilnuje tego F? Gadać z blizną. G jest
2:15:52blizna.
2:15:54Nie widziałam typa. Tam był Arto.
2:15:58Tam był blisna też. Poczekaj, poczekaj.
2:16:01Dobra, to zejdę tam.
2:16:06On, on jest tu, tu, tu, tu.
2:16:11Tak to tutaj działa.
2:16:13>> Barto. Lolo. A jest i on.
2:16:15>> Wyślę tam jednego człowieka.
2:16:17>> Taki blodasek.
2:16:18>> Hej,
2:16:20jeśli skrewi jeszcze bardziej zaprosimy.
2:16:23>> Jess i Marwin.
2:16:26[śmiech]
2:16:28>> Jak się nazywasz?
2:16:29>> Jestem.
2:16:30Mówią na mnie blizna.
2:16:36Jeśli skre jeszcze bardziej, zaprosimy.
2:16:39>> A ty czym się zajmujesz?
2:16:42>> Pilnuję, żeby Gomez nie miał żadnych
2:16:44nieproszonych gości. Arto mi w tym
2:16:47pomaga. Aha. I opiekuje się też
2:16:49kobietami.
2:16:51>> No wiesz, upewniam się, że mają to czego
2:16:53>> potrzebują.
2:16:55Jakiś skretyniały kopacz lub strażnik
2:16:58myśli, że może ich dotknąć.
2:17:00>> Wtedy pojawiam się ja.
2:17:02>> [śmiech]
2:17:06>> Fajne.
2:17:08Ale miło.
2:17:10>> Wiecie co? No ja
2:17:12>> nie jestem sobie w stanie wyobrazić
2:17:14tego, co mogli poczuć teraz w ogóle
2:17:17twórcy kronik Mertany. Nież to jest taki
2:17:21ukłon w ich stronę i takie uznanie
2:17:24dlaatego co zrobili.
2:17:26Szacun. O nie pogadać.
2:17:28>> Kiedy mnie tu wrzucili, na wozie była
2:17:30kobieta.
2:17:30>> Pytanie, czy to tylko w polskim
2:17:32tłumaczeniu tak jest?
2:17:34>> Wpadła ci w oko. Co? Mam dla ciebie
2:17:37radę, kolego. Zapomnij, że ona w ogóle
2:17:40istnieje. Należy teraz do Gomeza.
2:17:44>> Co możesz mi powiedzieć o Gomezie?
2:17:46>> A co tu mówić? To najpotężniejszy
2:17:49człowiek w całej kolonii. Dostaje
2:17:51wszystko, czego zapragnie, choć tak
2:17:53naprawdę zależy mu tylko na władzy.
2:17:56Właśnie tak próbuję się wsłuchać, czy to
2:17:58jest ten sam aktor głosowy. Mam
2:18:00wrażenie, że on tutaj brzmi troszeczkę
2:18:01bardziej tak
2:18:04jeszcze bardziej
2:18:07>> brzmiał bardziej tak przyjaźnie jako
2:18:10taki nieopierzony jeszcze, a tutaj to
2:18:12już jako taki no magnat. Tak.
2:18:15>> Wyślę tam jednego człowieka.
2:18:17>> No
2:18:17>> on się tym zajmie.
2:18:20>> Fajne.
2:18:21>> Weźka.
2:18:23>> On się tym zajmie. Jak tu nie mieć
2:18:25szacunek do tego, co tu się właśnie
2:18:26wydarzyło z tym remakiem?
2:18:30Miejscami mi miejscami mi strasznie
2:18:32dropią klatki, nawet mimo że jestem w
2:18:34zamkniętych
2:18:36pomieszczeniach, to
2:18:41dużo drzwi do otworzenia. Ale wiecie co,
2:18:43nie otwieram ich póki co, bo ktoś z was
2:18:46doradzał, że tam jest jakaś zbroja
2:18:47Gomeza albo coś tam można otworzyć. Ja
2:18:51bym nie chciała sobie jakoś tak tutaj
2:18:53>> popsuć rozgrywki. A poza tym oni chcą mi
2:18:56spuścić łomot, jeżeli ja tam wchodzę.
2:18:58Więc
2:19:05>> skorpion,
2:19:10dlaczego ty mnie chcesz bić?
2:19:28Nie,
2:19:30>> nie, czyli ja tam nie mogę wejść. No
2:19:32dobra, nie lubią mnie. Po prostu mnie
2:19:33nie lubią. No dobra, no to
2:19:47przysięgam, jak ktoś mnie będzie za to
2:19:48bił, to będzie mi mega przykro.
2:19:54No jest i styrta.
2:19:57Chodź, gadaj styrta.
2:19:59>> O co chodzi? Zajęta jestem.
2:20:01>> Czołem. Jestem tu nowy. A ty? Kim
2:20:04jesteś?
2:20:05>> Co? Kobiety mają w Gothiku Głos?
2:20:06>> To znowu jedna z jego gierek. Zrobiłam
2:20:09co mi kazał, więc proszę zostaw mnie w
2:20:11spokoju.
2:20:12>> O czym ty mówisz?
2:20:13>> Ty nie jesteś A ja przepraszam, ale nie
2:20:18żartowałam. Jestem bardzo zajęta. Jeśli
2:20:21to nic pilnego, daj mi wrócić do pracy.
2:20:26>> Czy mogłabyś mnie poczęstować tym
2:20:28gulaszem?
2:20:29>> Przykro mi, ale to jedzenie dla
2:20:31strażników. Rozkaz Bartola.
2:20:36Na pewno nic nie mogę dla ciebie zrobić.
2:20:38>> Możesz sobie pójść.
2:20:40>> Dobrze, już sobie idę.
2:20:44>> Zaczekaj.
2:20:45>> O co chodzi?
2:20:46>> Przysięgasz, że to nie jest podstęp? Nie
2:20:48próbujesz
2:20:50sama nie wiem mnie upokorzyć?
2:20:53>> To nie żaden podstęp. [dyszenie]
2:20:56>> Wierzę ci.
2:20:57>> Tylko in raczy wiedzieć dlaczego,
2:20:59>> ale naprawdę ci wierzę. No dobrze,
2:21:02chodzi o Bulita
2:21:03>> tego strażnika dostał.
2:21:06>> To jeden z pupilów Gomeza. Znasz go?
2:21:11Wiesz co, Gimli, u mnie to jest tak, ja
2:21:13dziś czuję dużą różnicę między streamem
2:21:16ostatnio a tym streamem dzisiaj, jeżeli
2:21:18chodzi o no jakby temperatura po prostu.
2:21:24Teraz brzmi jak Marwin po przejściach.
2:21:26No dokładnie. jako taki Marwin, który
2:21:29już wiesz doświadczył bardzo dużo, jest
2:21:31na wysokiej pozycji i teraz musi być
2:21:33taki wiesz no trzymać gardę, nie?
2:21:37>> On i jego ludzie pobili mnie zaraz po
2:21:39tym, jak tu trafiłem.
2:21:41>> A rzeczywiście mówią na to chrzest ognia
2:21:45czy jakoś tak. Przykro mi, że cię to
2:21:47spotkało. Ja można powiedzieć, że mnie
2:21:51polubił.
2:21:53Wcale nie wyszło mi to na dobre.
2:21:55[westchnienie]
2:21:56Formalnie jestem pod ochroną Bartola,
2:21:58więc się z tym nie afiszuję, ale
2:22:01ostatnio on i jego ludzie coraz śmielej
2:22:04sobie poczynają. Szczerze mówiąc już
2:22:07sama nie wiem, co mam robić. Próbowałam
2:22:09o tym rozmawiać z Bartolem, ale wcale
2:22:11mnie nie słuchał. Torus powiedział, że
2:22:13porozmawia z Bullitem, ale nic się nie
2:22:16zmieniło. Po prostu już
2:22:24>> mógłbym zętnie go drugi raz pobiję.
2:22:27>> Masz na myśli?
2:22:29>> Tak.
2:22:29>> Ja
2:22:31chyba nie wiesz co mówisz. Ten facet
2:22:34bije się jak mało kto i jest
2:22:36strażnikiem. W dodatku niebyle jakim
2:22:39jeden ze starychów Gomeza. Gdyby nie był
2:22:42takim zapijaczonym wieprzem, Gomez
2:22:44pewnie zrobiłby go magnatem. Dam sobie.
2:22:47>> Jesteś niezwykle pewny siebie, ale jedno
2:22:50wiem, nie zamierzam odrzucać pomocnej
2:22:53dłoni. Tylko nie możesz zaatakować go
2:22:55bezpośrednio. Nawet jeśli udałoby ci się
2:22:58go pokonać w walce, w parę minut miałbyś
2:23:01na głowie pół straży. Ale tak się
2:23:04składa, że co noc haddza na długie
2:23:06spacery. Zawsze jest wtedy sam i zawsze
2:23:09zabiera ze sobą butelkę ryżówki. Jeśli
2:23:12naprawdę chcesz to zrobić, to twoja
2:23:14jedyna szansa.
2:23:15>> Rozumiem. Zachowam dyskrecję.
2:23:19>> Jesteś albo wyjątkowo odważny, albo
2:23:21bardzo głupi.
2:23:23Dobrze, zatem będę się za ciebie modlić
2:23:26i
2:23:28dziękuję.
2:23:36>> Co ci zrobił Bulit?
2:23:38>> Nie to, co myślisz. Jeszcze nie. Na
2:23:40razie tylko mną pomiata. Zabiera mi rudę
2:23:43i żąda, żebym sprzątała jego pokój, a on
2:23:46i jego ludzie się gapią. Ale teraz wie,
2:23:49że Bartolo już go nie powstrzyma.
2:23:51Nienawidzę go. Tak bardzo go nienawidzę.
2:23:58>> Przysyła mnie SNAF. Chcę poznać twoje
2:24:00przepisy.
2:24:01>> Jezu, ten kucharz z zewnętrznego
2:24:03pierścienia
2:24:04>> to przepisy na danie przeznaczone na
2:24:06stół Gomeza, a nie kopaczy. A teraz daj
2:24:08mi w końcu wrócić do pracy.
2:24:11>> Cześć Sławek. Dzień dobry.
2:24:20>> Jak tu trafiłaś?
2:24:21>> A co cię to obchodzi?
2:24:23>> Pytam z ciekawości. Nie ma tu zbyt wielu
2:24:25kobiet
2:24:26>> i mają szczęście, że ich tu nie ma.
2:24:28Słuchaj, wyglądasz mi na porządnego
2:24:30faceta, ale nic o tobie nie wiem.
2:24:33Odłóżmy tę rozmowę na kiedy indziej.
2:24:36Może
2:24:39>> myślałem, że wszystkie kobiety w starym
2:24:41obozie są pod ochroną Gomeza.
2:24:43>> Pod ochroną. Olędnie powiedziane. Ale
2:24:46tak, w zasadzie masz rację. Większość z
2:24:50nas jest pod jego ochroną. Jeszcze rok
2:24:53temu sama mieszkałam w zamku. Wygląda na
2:24:56to, że w końcu się mną znudził.
2:25:00>> Próbowałaś sama się tym zająć?
2:25:03Niby jak mam go zatłuc śmierć chochlą
2:25:06albo zatruć jego gulasz? Sama się sobą
2:25:09brzydzę, że to mówię, ale po dwóch
2:25:10latach w tej piekielnej dziurze mam
2:25:13szczęście, że jeszcze żyję. Spróbuj na
2:25:15jeden dzień zamienić się miejscami z
2:25:17jakąś tutejszą kobietą i zobaczymy, czy
2:25:19po wszystkim nadal będziesz taki
2:25:21odważny. Nawet jeśli jakimś cudem by mi
2:25:24się udało, od razu będą wiedzieć, że
2:25:26maczałam w tym palce. Ryzykuję głową, bo
2:25:29w ogóle z tobą o tym rozmawiam.
2:25:39Dobra,
2:25:44co tam Sławek? Słychać? Tak, no już mamy
2:25:47wieczór. Niestety mamy wieczór. Ja dziś
2:25:49miałam cudowny dzień, piękny dzień. Ja
2:25:52ojejuś, jak ja bym chciała dzisiejszy
2:25:54dzień jeszcze raz sobie przeżyć. Super
2:25:56dzisiaj było, bo sobie fajnie
2:25:58odpoczęłam.
2:25:59>> Co do chuja? Czemu?
2:26:03O, to ty, ten świeżak
2:26:05>> znowu.
2:26:06>> Dokładnie.
2:26:07>> Słuchaj kolego, jeśli chodzi o to, co
2:26:09zrobiliśmy ci na placu wymian, to nie
2:26:12było nic osobistego. Robimy tak każdemu.
2:26:15>> Nie chodzi tylko o to.
2:26:17>> Jeszcze raz zaniepokoisz syrę, a będzie
2:26:19po tobie.
2:26:21>> Chodzi o tę dziewczynę z kuchni. Co ci
2:26:23do tego?
2:26:24>> Przysięgnij.
2:26:26>> Dobra, dobra, przysięgam. Do kurwy
2:26:29nędzy. Prawdziwy z ciebie świętoszek.
2:26:31Co? Zostawimy ją.
2:26:35>> No i git. Tu jak wychodzę. Znaczy
2:26:38ogólnie no tu na przykład 24
2:26:42FPSy,
2:26:44no i nagle zaraz mam, wiesz 40, ale
2:26:47czasami mi spada do 24, nie?
2:26:52Na ostatnim streamie był śmigało no dużo
2:26:56lepiej.
2:26:57Może być kwestia po prostu temperatury.
2:26:59Jest bardzo gorąco.
2:27:02>> Bulit nie będzie już sprawiał problemów.
2:27:05>> To znaczy, że
2:27:06>> dałem mu nauczkę i kazałem przysiąc, że
2:27:09już nigdy nie będzie cię niepokoił.
2:27:11>> Rozumiem.
2:27:13Mam nadzieję, że niechcący nie
2:27:14pogorszyłeś mojej sytuacji, ale
2:27:17dziękuję. Naprawdę po prostu.
2:27:21>> O co chodzi?
2:27:22>> Nie wiem.
2:27:24Chyba cała ta sprawa pokazała mi, że nie
2:27:26mogę tu dłużej zostać. Wczoraj miałam na
2:27:29głowie Bulita. Jutro na jego miejsce
2:27:32pojawi się ktoś inny.
2:27:33>> Chodź z nami na przygodę. Co ja ci o tym
2:27:35w ogóle mówię? Jesteś przecież obcyce.
2:27:40>> Cóż, na pewno nie z kolonii, ale
2:27:43sporo słyszałam o obozie na bagnie.
2:27:46Są tam jakieś kobiety i nie pamiatają
2:27:49nimi tak jak strażnicy nami. Rzecz w tym
2:27:52>> mam psa pod nogami nie ma.
2:27:53>> Że jeśli ucieknę to będzie koniec.
2:27:56Jeżeli mnie złapią Gomez mnie oskuruje.
2:28:00Muszę być pewna, że to nie jest jakaś
2:28:01nierealna mrzonka.
2:28:08To może nie być najlepszy moment na
2:28:10próbę opuszczenia obozu.
2:28:11>> Pewnie masz rację, ale ty sporo. Wiem,
2:28:16że już sporo dla mnie zrobiłeś, ale
2:28:18>> dobrze. Dam ci znać, kiedy nadarzy.
2:28:23>> Chodzą słuchy.
2:28:27>> Mogłabyś zdradzić mi przepis.
2:28:30>> Przykro mi, ale nie mogę. To danie jest
2:28:32przeznaczone wyłącznie na stół Gomeza.
2:28:42Może zrobisz dla mnie wyjątek?
2:28:45>> Cóż, pomogłeś mi, więc przysługa za
2:28:49przysługę. Proszę tylko, żebym nie
2:28:52musiała tego żałować.
2:28:57Git. Będziemy na pewno szukać jakiegoś
2:28:59miejsca dla niej i może przy okazji się
2:29:01wtedy i Dastiego też zabierze.
2:29:08U mnie dziś od rana zwykle praca. W
2:29:10obecnych warunkach to człowiek się lepi
2:29:12prawie.
2:29:13No to prawda. Wystarczy, że
2:29:15przespacerujesz, nie? Z punktu A do
2:29:17punktu B i już po prostu cały się
2:29:20lepisz.
2:29:21No ale teraz weekend ma być jeszcze
2:29:23cieplejszy.
2:29:25No ja akurat pracuję cały weekend i w
2:29:27klimatyzowanym pomieszczeniu, ale wiecie
2:29:28co? Nie cieszy mnie to, bo Ooko, dzień
2:29:31dobry. Cześć. Siemanko. Patrz, kurczę,
2:29:34bym normalnie nie zauważyła.
2:29:37M kurczę, ta klima to powiem wam cały
2:29:40dzień w klimatyzacji to też niedobrze,
2:29:42bo tak naprawdę jak przyjadę do pracy,
2:29:44no to będzie gorąco, ale tam jak będę,
2:29:46to ja będę ubierała polar, bo mi po
2:29:48prostu będzie zimno bardzo.
2:29:54>> Mam tu przepis. Dawaj go.
2:29:59[parsknięcie]
2:30:00Niech to powinienem się domyślić, że nie
2:30:03będzie łatwo sk.
2:30:04>> On będzie teraz chciał składniki.
2:30:05>> Trudno je zdobyć.
2:30:08>> Mógłbym po prostu
2:30:12gdybym zastąpił to.
2:30:15Tak, to może się udać. Mógłbyś mi pomóc
2:30:19zdobyć parę rzeczy, a ja zajmę się
2:30:21resztą. Marchewki, surowe mięso, mocne
2:30:24piwo, to nie powinno nastręczać
2:30:26problemów. A magiczny składnik to
2:30:31mglaki.
2:30:33To takie grzyby. Rosną w jaskiniach i na
2:30:35brzegach rzek. Wilgoć sprawia, że są
2:30:38wyjątkowo smaczne. I jeszcze mech
2:30:41jaskiniowy. Porasta skalne ściany w
2:30:43pieczarach. Paskudnie się go zbiera, ale
2:30:47smakuje bosko.
2:30:49Warto się pomęczyć.
2:30:55Będzie mi się za to należało trochę
2:30:57więcej niż miska potrawki.
2:30:59>> O co ci chodzi? Przecież nauczę cię jak
2:31:02to danie przyrządzić, [śmiech] a w
2:31:05ciężkich czasach rudą się nie najesz.
2:31:12>> Zdobędę dla ciebie te składniki.
2:31:14>> Będziesz zadowolony, bratku.
2:31:18>> No dobra.
2:31:19Znaczy ja podejrzewam, że większość mam.
2:31:31>> Mgielnik.
2:31:34>> Mgielnik to mglak,
2:31:37nie? Bo to jest zioło.
2:31:41>> Z kategorii zioło. No właśnie.
2:31:43>> Tylko chwila na wolnym ogni.
2:31:50Proszę, wszystko
2:31:55mięsa. No dobra, no daj mi spokój. No
2:32:05>> mogłabym pewnie spróbować kupić sobie
2:32:07lepszą broń u Fiska. Załatwiało się
2:32:10zupełnie inaczej.
2:32:12No bo w sumie
2:32:15no mogłabym ewentualnie spróbować kogoś
2:32:17pobić, ale wtedy jest to ryzyko, że po
2:32:19prostu pół obozu się na mnie rzuci.
2:32:22Nie zależy mi chyba na tym.
2:32:28Niedzielne zawody. A co to za zawody?
2:32:30Bierzesz udział w jakichś zawodach, czy
2:32:32po prostu będziesz kibicował?
2:32:35Pokaż mi swoje towary.
2:32:49>> Długi miecz.
2:32:53Pod wieżą mgieł masz jaskinię i tam
2:32:55jednoręka 40 damagea pod wieżą mgieł.
2:33:00Okej, to my idziemy tam na bagna. To ale
2:33:04dobra, ale czy tam przypadkowo nie będą
2:33:07na mnie czekały ogniste jaszczury?
2:33:14I to jest w wieży mgieł czy pod wieżą
2:33:16mgieł?
2:33:19To jest bardzo ważne pytanie.
2:33:22O łóżko czerwone,
2:33:25łóżko białe.
2:33:37Grivius, cześć, dzień dobry. O matko,
2:33:40ale już jest zaraz 23:00.
2:33:43Dlaczego ten czas mi tak szybko leci
2:33:44przy tym Gothicu? Ja mam wrażenie, że
2:33:46dziś znowu nic za bardzo nie zrobiłam.
2:33:56A wędkarskie?
2:33:58No ja bym w ogóle chciałabym kiedyś
2:34:00pojechać właśnie na ryby,
2:34:02tylko słyszałam, że właśnie to trzeba
2:34:04bardzo wcześnie wstać. No ale mi to
2:34:06jakoś tam nie przeszkadza.
2:34:08Najbardziej się boję tego, że komary
2:34:09będą bardzo gryzły.
2:34:12To to takie mi się niezbyt komfortowe
2:34:15wydaje.
2:34:18Dobra, zróbmy sobie może tak. Jedzonko,
2:34:24jedzonko
2:34:26i jedzonko.
2:34:31Tą potrawkę to sobie możemy
2:34:36Czego nie mogę se przypisać pod żaden
2:34:38przycisk?
2:34:49Serio?
2:34:54Nie, to nie.
2:35:03Dobra, Arter, to zaraz się tym zajmiemy.
2:35:06Jaszczur się zrespił.
2:35:13Jaszczur się nie zrespił.
2:35:16A wilk
2:35:21wilk się zrespił.
2:35:24Prawie go nie zauważyłam.
2:35:33No chodź.
2:35:48Cześć, merkusista. Dzień dobry. Wszystko
2:35:51w porządku.
2:35:54Leci sobie jakoś tak to życie.
2:35:58Chciałam powiedzieć, że powoli bez
2:36:00stresu, ale to jest nieprawda.
2:36:02>> [wciągnięcie powietrza]
2:36:03>> Nie no, ale ogólnie
2:36:06ogólnie spokojnie.
2:36:08Trochę faktycznie szybko ten czas leci i
2:36:11przeraża mnie to jak szybko leci, ale
2:36:14ogólnie jest stabilnie,
2:36:17a to sobie obecnie w życiu cenię
2:36:20najbardziej,
2:36:21więc jest git.
2:36:25A jaszczur, chodź jaszczur.
2:36:39A ten co takie tańce odwalił?
2:36:43Awansik jest i 10 poziom.
2:36:47Jej,
2:36:50wędkowanie to dla ludzi, co lubią nudę.
2:36:52Siemanko Drakerios. Ja ogólnie mam
2:36:56ostatnio tak, że uwielbiam takie rzeczy,
2:37:00które pozwalają mi na to, aby się odciąć
2:37:03od wszystkich innych bodźców. Nie,
2:37:06właśnie taki spokój, cisza.
2:37:12Lubię, lubię.
2:37:14No bo ja na co dzień pracuję w hałasie.
2:37:19M
2:37:22jednak
2:37:24jednak
2:37:32no i bym tak coś spróbowała. To tak nie
2:37:34wiem, jakoś tak
2:37:38dla mnie łowienie ryby brzmi całkiem
2:37:40atrakcyjnie. W sensie ten spokój właśnie
2:37:43siedzisz sobie nad wodą, chillujesz
2:37:45bombę, wiesz, ten czas
2:37:49tak wolniej płynie niż na co dzień.
2:37:53Naprawdę całkiem przyjemnie.
2:37:57Misiek na cześć.
2:38:05O, zginął.
2:38:07A to heca.
2:38:21Ja chyba powinnam tam w lewo skręcić,
2:38:23nie? Dowiesz mgieł.
2:38:26A zaraz tam pójdziemy.
2:38:40Tam górą chyba muszę iść, nie?
2:38:49Czas na rybach szybko leci. Mówicie? O,
2:38:52ja miałam wrażenie, że wiecie, że że
2:38:55troszeczkę ten czas jakby się
2:38:56zatrzymywał.
2:39:00No i wyciągnął mi tą pochodnię głupek, a
2:39:03ja chciałabym sobie po prostu przypisać
2:39:04tutaj jakieś rzeczy.
2:39:07Zobaczcie, nie mogę,
2:39:10psuło mi się coś. Nie mogę przypisać pod
2:39:12żadne przyciski niczego tutaj. O, to
2:39:15mogę.
2:39:17Potrawki schrząszcza. Nie mogę.
2:39:22Ale no dobra.
2:39:42Do wieżę mgieł. To tędy tą ścieżką muszę
2:39:45iść, co? Ale nie, czekajcie, bo ona mnie
2:39:48będzie prowadziła do lasu.
2:39:51O, w życiu.
2:39:54Oj, ojojoj. Wczytam, wczytam. Nie
2:39:57zdążyłam wczytać. Nie wiem skąd się te
2:39:59wilki wszystkie wzięły. Za dużo ich,
2:40:03bo to było mu w rzekach, więc nie miało
2:40:04się gdzie wylęgnąć.
2:40:07A to w sumie dobrze.
2:40:11Ja pierdzielę, jak ja nie widziałam tego
2:40:13stada wilków,
2:40:15które ewidentnie wbiegłam.
2:40:32>> [parsknięcie]
2:40:34>> Kurzasz
2:40:39ich leci więcej.
2:40:50>> [parsknięcie]
2:41:10>> Ah.
2:41:16O
2:41:18nie, ogólnie miłe są te wilki, że
2:41:20przebiegają na raty,
2:41:23ale
2:41:26ale to trochę mylące jest, jak one tak
2:41:29sobie dobiegają raz na jakiś czas. Gra
2:41:32zapisana. Bardzo fajnie. Mam dużo skór,
2:41:35pazurów i kłów i wszystkich fajnych
2:41:38rzeczy do handlowania.
2:41:42O, o, w życiu.
2:41:48Nie, nie, nie.
2:41:55Trupem.
2:42:00O, w życiu. Ale się zestresowałam.
2:42:09Wiecie co? Wkurza mnie to, że mi ten
2:42:13Eekus na dole znika. Można zrobić tak,
2:42:15żeby on był cały czas włączony?
2:42:30Akurat wilki dobrze zrobili. Nadal są
2:42:32pojebane. [śmiech]
2:42:34Tak, no prawda.
2:42:39I przede wszystkim wkurzające bardzo.
2:42:49O kurde,
2:42:55ja tu se wcinam ich jego kumpli w
2:42:58krzokach,
2:43:00a chłop się czai.
2:43:03A no i dobra. No i ja już kurde za
2:43:06bardzo nie mam w ogóle czym się znowu
2:43:08leczyć. Zżarłam to całe mięso po prostu
2:43:10w chwilę, moment. Ryżów to się nawet nie
2:43:13opłaca jeść. Trzeba gotować rzeczy po
2:43:15prostu. Nie,
2:43:19jak nie ugotujesz rzeczy, to jest w
2:43:21ogóle bez sensu. To w ogóle nie robota.
2:43:25Trzeba uczyć się być Masterfem.
2:43:29Ale
2:43:31nasrane tych wilków tutaj. Nabździone,
2:43:34że ho ho.
2:43:38A tu jakieś jagódki.
2:43:42To wezmę.
2:43:44No chodź tu
2:43:47piesku.
2:43:59A się poszedłeś odstresować na rybki, że
2:44:01wędkę prawie złamałeś?
2:44:04Matko, aż tak?
2:44:06Ale to co z frustracji.
2:44:15Ktoś chce mnie jeszcze bić. Coś tam
2:44:17biegnie. Przyrzekam. O [ __ ] całe
2:44:20stado.
2:44:23No i już nie żyję.
2:44:28Myślisz, że cię nie widzę?
2:44:31O, ozak.
2:44:40[krzyk]
2:44:44Ja już nie chcę tu być. Czy my możemy z
2:44:47tego lasu sobie pójść?
2:44:50Loky, przestań, ale przestań Loki.
2:44:53Zobacz, przylazł znowu.
2:45:05Ciągnij.
2:45:10Czy ktoś lub coś chce mnie jeszcze w
2:45:13tych krzakach zjeść? Przyrzekam.
2:45:15[śmiech]
2:45:17O Kilman, dobry wieczór.
2:45:22Wlatują mi ćmy do pokoju.
2:45:24Zapiszmy tą cholerną grę.
2:45:29Na pewno będzie trzeba kupić napoje.
2:45:35Napój błyskaw błyskawicznego
2:45:37uzdrowienia.
2:45:42Nie rozumiem.
2:45:50No uzdrowiło błyskawicznie, ale jakoś
2:45:53było efektownie.
2:46:02Jest to wszystko w imię tego jednego
2:46:03miecza.
2:46:05Jaskinia. Idę tu.
2:46:09Ta, Loki. Loki się wczuł.
2:46:32Po prostu psianki.
2:46:42I to wszystko
2:46:44i kukusz
2:46:46i i i kości.
2:46:50Wolę mieć broń wyciągniętą.
2:46:55Jagó serafis.
2:46:59Bierzemy serafis. C dobrze idę do teaj.
2:47:02Bierzemy mega.
2:47:08Tu jest tak jakoś coś. O kurna,
2:47:14nie, to są ścierwojady.
2:47:17A dobra, dużo ścierwojadów to też
2:47:19problem.
2:47:31>> [krzyk]
2:47:37[pomruk]
2:47:38>> No way.
2:47:46Mam je HP. Cześć Kotecek.
2:47:52Kotecek. Simba
2:47:58że wilki to mój najmniejszy problem. Ja
2:48:01ogólnie widzę jeszcze problem w braku
2:48:04HP.
2:48:09Widzę bardzo dużo ścierwojadów.
2:48:16Bardzo mała możliwość leczenia się.
2:48:21O. Tu można chodzić po kamyczkach.
2:48:25I co?
2:48:29I nico.
2:48:32I nic tu nie ma.
2:48:37Widoczki. Tylko
2:48:40widoczki.
2:48:42Idę
2:48:44bardziej w kierunku kamienia
2:48:46ogniskującego. No dobra, ale to jest też
2:48:48kierunek poniekąd.
2:48:53No bo jak idziesz brzegiem, no to i tak
2:48:54zawsze dotarłeś do wieży mgieł.
2:48:57Czyli ja powinnam odbić tam gdzieś
2:48:59bardziej na lewo.
2:49:04Ach, tych ścierwojadów to jest dużo.
2:49:25Ale nie pchajcie się tak. Wystarczy dla
2:49:28każdego.
2:49:43A czego ty szukasz w ogóle? Kazą mi iść
2:49:47beka, ale kazali mi iść do wieży mgieł,
2:49:52ale tu jest lekko zmienione i po prostu
2:49:54idę tam, gdzie mam potwory do bicia.
2:49:59Alba chyba pójdę na bagna się zdrzemnąć.
2:50:04Oj, ukradnę go pierwen
2:50:13jest fajny. Na dukęa się ich [ __ ]
2:50:16Bardziej przyznań niż w rzeczywistości.
2:50:18Ogólnie wiecie co zrobimy? O, a jak tam
2:50:20zeskoczę to pewnie się zabiję, ale mogę
2:50:22spróbować.
2:50:24Bym poszła na bagna, zdrzemnęła się do
2:50:26tej wieży mgieł, to ja se przepłynę może
2:50:31jak zawodowiec.
2:50:33Zduken wady zawodowało.
2:50:36Oj, tu się elegancko można sunąć
2:50:40bez problemu większego.
2:50:43Drzemiemy się. Kupię sobie może jakieś
2:50:47rzeczy fajne. Ja tu byłam.
2:50:57O kurna, tu jest łóżko. Tu można spać.
2:51:01M. O, no to to mi się podoba.
2:51:07No dobra, jakby i tak się prześpijmy do
2:51:09rana. Bez jest bardzo zmęczona. Czekaj,
2:51:12którą mam? Niech się skończy deszcz. O,
2:51:14może tak. Zrobimy to w ten sposób. Ja
2:51:17chcę, żeby się skończył deszcz. Okej.
2:51:28Czemu na polskim kanale miałby być dla
2:51:30mnie bardziej zrozumiały
2:51:32język rosyjski?
2:51:41zdecydowanie nie.
2:51:45Idę po miksturki i tak
2:51:53nie ja nie nie stan nie mamy wchodzić do
2:51:56wieży. Tam pisał Arter coś, że jest
2:51:58ogólnie jaskina między obozem na bagnie
2:52:01a plażą z ognistymi jaszczurami od
2:52:02strony wody.
2:52:06Okej, dobra. Napisał, żeby iść od strony
2:52:08plaży, a ja głupia tam się biję z tymi
2:52:11wilkami. No dobra, no to idę.
2:52:21O kurde, ale słodki.
2:52:27One są już na wyginięciu.
2:52:31Cof, że mgiał to ja nie mam psychę nawet
2:52:33tam pójść. Wiecie co, ja to nawet się
2:52:35boję mojego pierwszego starcia z
2:52:37szkieletami.
2:52:41Klikoty były bardzo przerażejące w
2:52:43Gothicu.
2:52:49Stan to jest task zlecony od Arter
2:52:52Crowa, żeby iść po jakiś miecz fajny,
2:52:54który jest darmowy.
2:52:57>> Za moich czasów wszystko potoczyłoby się
2:52:59inaczej.
2:53:14Skoczcie się
2:53:18>> z dragi.
2:53:19>> Dobra.
2:53:20>> Nie medytuje tak głęboko jak on.
2:53:27>> A jak z Jorą pogadam?
2:53:29>> Wyprowadzi nas z ciemności.
2:53:35I jak śniący już do ciebie przemówił?
2:53:39>> Jeszcze nie. Kalom daje nam za mało
2:53:42ziela. Tylko guru dostają wystarczającą
2:53:45ilość,
2:53:46>> żeby być w stanie dostąpić wyniesienia
2:53:49do wymiaru duchowego. Ale mi to w sumie
2:53:52nie przeszkadza.
2:53:54Pewnego dnia sam zostanę guru i wypalę
2:53:58tyle, że będę mógł ujrzeć naszego
2:54:01mistrza w pełnej chwale pewnego dnia.
2:54:06>> Okej bagiennego ziem.
2:54:08>> Nie spłonąłeś tam na tym koncercie.
2:54:14Musiało być mega gorąco.
2:54:29[muzyka]
2:54:32Przyszedłem po codzienny. Proszę
2:54:34Bhandlujmy.
2:54:38>> Kupujesz czy
2:54:46>> on ma tylko takie rzeczy?
2:54:49>> No dobra.
2:55:31Stój! Gdzie ty się wybierasz?
2:55:34>> Szukam ucznia Kaloma Kaja.
2:55:37>> Doprawdy. A co takiego szkodnik mógłby
2:55:39chcieć od jednego z naszych nowicjuszy?
2:55:49>> Przysyła mnie Lares w sprawie bagiennego
2:55:52ziela.
2:55:54No dobrze, tak czy siak marnujesz swój
2:55:57czas. Kaina tutaj nie ma, a mistrz Kalom
2:56:00jest z tego powodu wściekły.
2:56:02>> Dlaczego?
2:56:03>> Mnie nie pytaj. Może Kalom wie coś
2:56:05więcej. Dzisiaj rano nie chciało mu się
2:56:08za bardzo rozmawiać. Możesz wejść, ale
2:56:10ostrzegam jeden fałszywy ruch i
2:56:13pożałujesz.
2:56:14>> Czyli będziemy musieli poszukać go.
2:56:16Czyli porozwijane to jest troszeczkę. No
2:56:19dobrze, niech im będzie. Niech im
2:56:20będzie.
2:56:21Dibor, cześć. No tak wyszło, ale w ogóle
2:56:24mega fajne to zadanie z tym. [krzyk]
2:56:29Prowadź moją dł.
2:56:30>> Dzień dobry Jagla. Witam bardzo
2:56:32serdecznie. O, siema Cosiek. Dziękuję
2:56:35Jagąteczkę. A czyj mecz był?
2:56:38>> Ja właśnie jakoś tak nie śledzę za
2:56:40bardzo tych meczy.
2:56:41>> Chwila, nie jesteś aby tym nowym, który
2:56:45wcześniej szwędał się po obozie? Zdaj
2:56:48się, że odnalazłeś swoje miejsce gdzie
2:56:50indziej.
2:56:51Bardzo dobrze. U nas nie ma miejsca dla
2:56:54bandytów i lizusów. Czego chcesz?
2:56:57>> Tak właściwie to szukam twojego ucznia
2:57:00Kina.
2:57:01>> Pewnie przychodzisz w sprawie handlu
2:57:03skrętami.
2:57:05Masz pecha. Nie widziałem dzisiaj Kaina.
2:57:08>> A gdzie on może być?
2:57:09>> Skąd mam wiedzieć? Pewnie ujarał się
2:57:12zielskiem do nieprzytomności i gdzieś
2:57:15śpi. Daj znać jak go znajdziesz. A teraz
2:57:19odejdź.
2:57:19>> Mhm. wracać do swoich eksperymentów.
2:57:25>> Przynoszę bagienne ziele ze zbiorów.
2:57:28>> Świetnie.
2:57:29A teraz odejdź.
2:57:36>> To tyle.
2:57:37>> Nadal tu jesteś?
2:57:43>> Niech zgadnę. Akalom nic nie wie?
2:57:46>> Nie. Podpowiesz mi, gdzie powinienem
2:57:48zacząć poszukiwania? M,
2:57:50>> dziękuję. Divor,
2:57:51>> może zacznij od jego chaty. Mam
2:57:53nadzieję, że wszystko z nim w porządku.
2:57:55Ostatnio dziwnie się zachowywał, gadał o
2:57:58jakichś objawieniach i tym podobnych.
2:58:01Chyba wypił za dużo nektaru wizji.
2:58:03>> Która chata należy do niego?
2:58:05>> Nie jestem pewien, ale chyba jest gdzieś
2:58:07w pobliżu ugniataczy ziela. Rozejrzyj
2:58:10się tam i popytaj trochę. Inni
2:58:12nowicjusze na pewno wskażą ci drogę.
2:58:15Dobra,
2:58:19>> no dobrze. Postaram się go odnaleźć.
2:58:28Mu się dla siera. C ale ja ostatnio
2:58:30byłam z siferem, to ja w ogóle mu mogłam
2:58:32je to. Czekaj, to wczytam.
2:58:36Tak,
2:58:38czyli można je dać albo jemu, albo
2:58:40siferowi.
2:58:42A no tak, bo przecież z tym ziomkiem
2:58:44mieliśmy, miałam iść to sprzedać i
2:58:46mieliśmy się podzielić niby po połowie.
2:58:48A oczywiście, że się nie podzielimy po
2:58:49połowie.
2:58:51No dobra,
2:58:55zapomniałam o tym, że ja to wiesz,
2:58:57>> idź sobie.
2:58:58>> Aha, ja mam sejaa.
2:59:00No to [ __ ] No to chyba po ptokach.
2:59:13Poczekaj,
2:59:21ta misja z szukaniem tego kaja,
2:59:27ale to było w jakimś pewnie klubie
2:59:30klimatyzowanym pomieszczeniu.
2:59:33Nie wiem czy to jest ten zapis.
2:59:35>> Hej,
2:59:37nie chwila.
2:59:39>> Dobra jest.
2:59:40>> A gdzie?
2:59:41>> Daj
2:59:43>> uratowane.
2:59:45Uratowane stan. Ty to jesteś czujny
2:59:46chłop.
2:59:49>> Niech z
2:59:52mam. Która nie jest?
2:59:56No dobrze,
3:00:07[muzyka] wystarczy serdusowi dać
3:00:08możliwość nauki.
3:00:10>> Aha, bo wy mówiliście coś tutaj o
3:00:13okręgach,
3:00:15>> że nie możecie się nauczyć piętego
3:00:16kręgu.
3:00:19>> Kiedyś potoczyłoby się to inaczej.
3:00:24Zanim tam pójdę, idę po ten miecz,
3:00:27którym mnie Arter skusił.
3:00:41Wszystkie
3:01:07skręty do sifera. Dobrze, dobrze. Będę
3:01:09zanosić. Wszystkie zaniosę
3:01:14i ta jaskinia będzie przy przed wieżą
3:01:16mgieł.
3:01:30Okej, tu chyba
3:01:34nie. Tu niczego nie ma,
3:01:39nie? Czy tutaj coś jest? Nie, nie ma.
3:01:43Nie, nie ma. Tylko zarośnięte
3:01:53przed plażą z jeszczurami ognistymi.
3:01:55Dobra,
3:01:58próbujemy.
3:02:25Dziękuję bardzo. Bo ci kupów mi akurat
3:02:27nie brakuje. Kupiłam ostatnio zapas.
3:02:34Gimli 800 bardzo serdecznie 20 zł
3:02:39na waciki
3:02:41>> może na jakieś ładne lampeczki
3:02:45albo jakiegoś kwiatka.
3:02:48U,
3:02:50może jakiegoś kwiatka, żeby tutaj to
3:02:53echo w tym pokoju troszeczkę
3:02:56No wydaje mi się, że
3:02:59na pewno się przyda. Dziękuję bardzo
3:03:01serdecznie, Gulli. Śliczne. Dziękuję.
3:03:05Zrobimy z tego na pewno użytek na począt
3:03:08tego mojego pokoju.
3:03:23Jak w ogóle zakończył się mecz Norwegia
3:03:24Francja? Pewnie Francja wygrała, co?
3:03:30Cześć, Pan Demian. Wiesz co, baba płynie
3:03:33tam, gdzie jej widzowie każą. kazali mi
3:03:42o
3:03:45no
3:03:47są gniste jaszczury.
3:04:08Ale fajnie by było go tam kopnąć w zad,
3:04:10nie? Żeby sobie spadł.
3:04:40Ah.
3:04:53Ah.
3:05:11Nie chcę się odwracać.
3:05:17[krzyk][pomruk]
3:05:20[śmiech]
3:05:27>> [śmiech]
3:05:30>> Ja już słyszałam, że coś tam sapie za
3:05:33mną, ale miałam wrażenie, że to tylko
3:05:36echo się niesie po tej jaskini. [śmiech]
3:05:44Francja 3.
3:05:54Dobra, nie idę tam. Znaczy mam tam iść.
3:05:57To nie jest ta jaskinia. Znaczy to jest
3:06:00to miejsce, gdzie ja miałam iść. Arter,
3:06:01czy nie? Czy mam płynąć dalej? Nie, ty
3:06:05mówiłeś, że wygląda jak port. Tam to
3:06:07zostawimy se na później.
3:06:10Nie ubiję tego jaszczura tam.
3:06:15Jaki fajny efekt nie uda otworzyć zamka.
3:06:18Właśnie, więc lepiej otwierajcie zamki.
3:06:44W dolnym wejściu do mnie wieży mgieł. To
3:06:46pewnie tu,
3:06:50ale tam nie będzie klikotów.
3:07:03że ja już słyszę jak one tam klikają ze
3:07:06szczęścia na to, że ja tam płynę.
3:07:26Tak mi się wydaje, że w oryginalnym
3:07:28goticzku to chyba tutaj ktoś po prostu
3:07:30jakiś przyjemniaczek pilnował tego
3:07:32miejsca.
3:07:44Jezu, ja się zastanawiam, gdzie ten
3:07:46ścierwojad. Mówię, czemu on jest w
3:07:48jaskini?
3:07:53Muszę na pewno wydłużyć ten ten te
3:07:56krótkie, bo kurde nie zdążyłam
3:07:59przeczytać, ale no wydaje mi się, że
3:08:01nie. No na PGA to się raczej zobaczymy.
3:08:03Przynajmniej my z bananem jesteśmy na
3:08:06tyle zdeterminowani, żeby
3:08:08żeby jechać, nie?
3:08:20Ale bardzo serdecznie dziękuję za
3:08:21piąteczkę i myślę, myślę, że się PGA
3:08:25jest dla nas bardzo, bardzo, bardzo
3:08:27realne.
3:08:29Przynajmnie w tym roku chcielibyśmy po
3:08:31odwiedzać miejsca, takie wydarzenia, na
3:08:35które jeździliśmy z reguły, a w
3:08:37ostatnich latach nie jeździliśmy. O,
3:08:40łuk. Tak, ze względu na brak czasu czy
3:08:42cokolwiek, czy ze względu na
3:08:44oszczędzanie. Już teraz w tym roku nie
3:08:46musimy się tym
3:08:48aż tak bardzo przejmować.
3:08:59No dobra, łuk mam.
3:09:05Tak, my się z bananem widzimy na co
3:09:06dzień, ale dlatego jest moim mężem, bo
3:09:09ja chciałam z nim spędzać tą chwilę. Czy
3:09:12ja tam mam iść dalej?
3:09:19Aha, że skrzynia tu gdzieś będzie.
3:09:34Ops.
3:09:37Chodzisz od prawej strony jaskini.
3:09:40Zamiast iść do góry po drodze, to
3:09:42wskakujesz do małego jeziorka. Ale to ja
3:09:45mam tam iść tak dalej. Kurde, ja coś tam
3:09:48boję, że jednak prowadzisz mnie na
3:09:51manowce.
3:10:18Ej, boję się tego miejsca.
3:10:28Ach, nie było czego.
3:10:34Gościu, tu nie ma żadnego miecza.
3:10:38A
3:10:40przepraszam, to jest ten długi miecz,
3:10:42który chciałam kupić Fiska. Dzięki.
3:10:50Wow, zawsze chciałam taki miecz.
3:10:54Dziękuję.
3:10:56A widzisz, a 170 bryłek bym przepaliła u
3:10:59Fiska.
3:11:01No trzeba było z godzinę pobiegać
3:11:06i się zaoszczędziło.
3:11:15Ale fajnie.
3:11:16Dalej nie idę. Absolutnie mnie to chyba
3:11:19nie interesuje,
3:11:21bo
3:11:24w sumie może nawet mnie to trochę
3:11:25interesuje,
3:11:28ale
3:11:33o
3:11:36rosolist jaskiniowy.
3:11:38Aż to są jakieś nowości.
3:11:43A ile wilków zabity? A ile skór
3:11:45zabranych?
3:12:05Ale ja się boję tu być.
3:12:17O,
3:12:27ale ładnie jest to zrobione, muszę
3:12:29przyznać. Ślicznie to jest zrobione.
3:12:33Bardzo podoba mi się.
3:12:37Tak.
3:12:50Czekaj, ja mam ten kapelusz. No
3:12:54w sumie nawet nie pamiętam skąd.
3:12:59No ta muzyka jest przerażająca. Jakby
3:13:01czujesz, że nie powinieneś tam być. Nie,
3:13:08też pod kątem, żebym dostał znowu
3:13:10kolejny urlop,
3:13:12ale no jak nie masz wykorzystanych dni
3:13:14urlopowych, to chyba raczej ci dadzą,
3:13:16co? Czy robią problemy?
3:13:19Koniec października też nie wiem, czy to
3:13:21jest taki atrakcyjny termin na to, aby
3:13:24wiesz, wszyscy się rzucali na urlopy,
3:13:27ale z drugiej strony część ludzi może
3:13:28chcieć sobie przedłużać ze względu na
3:13:31święta, nie?
3:13:41Ja na pewno idę na urlop w połowie
3:13:43sierpnia. Nie mogę się doczekać. Ja
3:13:45byłam też na takim ponad tygodniowym
3:13:48urlopie w maju, ale on był taki pod
3:13:51kątem wielu różnych wyjazdów.
3:13:56A teraz ten sierpniowy to jest taki
3:13:58zaplanowany
3:13:59czysto for relax. Ah.
3:14:22Powiem wam tak, robi się troszeczkę
3:14:24późno
3:14:26i ja dobiegnę sobie do tych ubiejaczy
3:14:29masła. Zobaczymy, co oni nam powiedzą na
3:14:32temat tego Kajina.
3:14:34Kurde, ja to dziś liczyłam na to, że ja
3:14:36pójdę do tej kopalni, a ja po prostu
3:14:43wchodzę gdzieś, gdzie nie powinnam.
3:14:49Tak, Artter, ja też na to zwróciłam
3:14:50uwagę. Tak sobie płynę, płynę, patrzę
3:14:52tam jakieś niebieskie rybki. Fiu, fiu,
3:14:54siu, siu, siu.
3:14:56No nie, no na pewno czystsze niż Bałtyk
3:14:58dziś. Ale powiem wam, Bałtyk dziś był
3:15:01tak ciepły,
3:15:03tak cieplutkie było dzisiaj morze. No
3:15:06bajka, naprawdę bajka. Jak ktoś teraz
3:15:09przyjechał do Trójmiasta, to nie dość,
3:15:13że pogoda cudowna,
3:15:16to no naprawdę jeszcze tak się sezon nie
3:15:19zaczął i nie ma aż tylu ludzi.
3:15:23Ja kocham pływać. Ja kocham wodę.
3:15:27Zresztą jestem rak. No to,
3:15:31no to woda w mym sercu.
3:15:39Aż urlop dwóch od streamów 2 i pół roku.
3:15:44No to tak niestety jak nie działa jakby
3:15:46człowiek chciał.
3:15:49To był taki bezpłatny urlop. A bezpłatny
3:15:52urlop to to raczej nikt tego nie liczy
3:15:55jako urlop.
3:15:58No nie, no było tak, było tak, że no się
3:16:01nie dało. No i tyle
3:16:03co zrobić.
3:16:09Tak to czasem już bywa. No co zrobić?
3:16:21Ciekawe, czy tylko trafię teraz do tych
3:16:22ubijaczy masła. Mam nadzieję, że tak.
3:16:27No i fajnie, że mamy ten długi miecz, bo
3:16:29zobaczcie, on jest faktycznie długi,
3:16:33a nie jakaś popierdółka.
3:16:38Nie, idziemy pod most.
3:16:44Zbudźcie się.
3:16:53O nic nie pytam.
3:17:07same farmazony.
3:17:11>> To mi nic nie powie.
3:17:17>> Nie teraz.
3:17:19Cóż, całkiem możliwe.
3:17:21>> Hej, mógłbyś wskazać mi drogę do chaty
3:17:25Kaina?
3:17:26>> Cholera jasna. No nie widzisz, że jestem
3:17:29zajęty.
3:17:31>> Idź zawracaj dupę komuś innemu.
3:17:35>> O kurde,
3:17:43>> nie wciągaj.
3:17:47Dobra, wiecie co? Ja sobie tą gierkę
3:17:49zostawię w tym miejscu, żeby pamiętać,
3:17:52że ja mam pytać o tego K. Chaty
3:17:54wyglądają tak samo.
3:17:57>> To prawda, wszystkie chaty wyglądają
3:17:58zrobię sobie jeszcze a taki normalny
3:18:00zapis po staremu.
3:18:10Ja dalej się gubię u świrów. Ja też
3:18:12powoli, coraz bardziej ogarniam, ale to
3:18:15też zajmuje trochę czasu. Biegam swoimi
3:18:19okrężnymi ścieżkami, żeby gdzieś trafić,
3:18:21żeby się przypadkowo nie pogubić.
3:18:26Był pod wodą na samym początku gry. Aha,
3:18:28no tak, on był tam pod wodą, a ja
3:18:29przecież bawiłam się nurkowaniem i tam
3:18:31ponurkowałam trochę.
3:18:34Gdynia Gdańskop pod które miasto do
3:18:36wyboru?
3:18:39No nie wiem. Ja bym ja bym poszła w
3:18:40Gdańsk.
3:18:42Ja kocham Gdańsk, ale Gdynia też spoko.
3:18:45Nie wiem, Sopot. Sopot malutki i chyba
3:18:48najdroższy, tak mi się wydaje.
3:18:53Tak pod kątem życia. Ale ogólnie
3:18:55Trójmiast, ja to tak raczej jako
3:18:57Trójmiasto oceniam, ale no ja jestem
3:19:00bardzo przywiązana do Gdańska. Kocham
3:19:02Gdańsk. Jest cudowny. Wszystko kocham w
3:19:04Gdańsku. Tylko korków nie.
3:19:10E. Kebabowski, siemanko. Siemanko. No
3:19:12nie było mnie trochę czasu, takie
3:19:15życiowe rzeczy trochę
3:19:18od
3:19:21od skupienia się na życiu i jakimś tam
3:19:26kierunku zawodowym, który miałam obrany
3:19:28w tamtym momencie po przeprowadzki i
3:19:31brak warunków do nagrywania.
3:19:36Mieszkałem w Gdyni przez rok. O ja ja ja
3:19:41nie mieszkam w Gdańsku, ja mieszkam pod
3:19:43Gdańskiem, ale 10 lat mieszkałam w
3:19:45Gdańsku. Do Gdańska mam ogólnie
3:19:49ja ja mieszkam praktycznie pod samym
3:19:52Gdańskiem,
3:19:54ale to bardziej te te okolice szadułek,
3:19:56nie?
3:20:00Moi drodzy, bardzo wam serdecznie za
3:20:02dziś dziękuję, ale ja się muszę żegnać
3:20:04because muszę, no mam akurat weekend
3:20:07pracujący, więc w weekend raczej nie
3:20:09możecie się spodziewać żadnych streamów
3:20:11ani jutro, ani pojutrze. Więc jeżeli
3:20:13komuś, nie wiem, ktoś zostanie w domu z
3:20:16powodu na streamka albo jakiś odcinek,
3:20:18żeby nie przegapić,
3:20:21śmiało macie weekend wolny po to, żeby
3:20:22poimprezować albo pojechać na takie
3:20:24jeioro, albo może żeby się jutro
3:20:26schłodzić. Pamiętajcie, aby zakładać
3:20:28czapki. Chrońcie głowy, bo naprawdę ten
3:20:32upał potrafi, no będzie na pewno bardzo,
3:20:36bardzo groźny. Więc zakładajcie sobie
3:20:38czapki, nawet jak ich nie lubicie. Ja
3:20:40nienawidzę czapek,
3:20:42a no dziś na plaży przesiedziałam w
3:20:44kapeluszu i jak wiem, że jestem
3:20:46nastawiona dłużej na słońce, no to
3:20:48jednak tą czapkę kapelusz sobie założę.
3:20:50Także dbajcie o siebie.
3:20:53Stay hydrated. Tak, z butelką wody.
3:20:57Proszę biegać, nawadniać się.
3:21:00Niesamowicie będzie to istotne w
3:21:02przeciągu tych dwóch, trzech dni tych
3:21:04ogromnych upałów.
3:21:07Zobac
3:21:08przyszłym tygodniu prawdopodobnie odpalę
3:21:11się dopiero w środę,
3:21:13więc jak coś to zapraszam w środę, no bo
3:21:16do tego czasu będę miała dosyć sporo
3:21:19pracy i może być bardzo mała szansa, że
3:21:22w ogóle będę miała czas na stream. Także
3:21:24jak coś to do zobaczenia i usłyszenia w
3:21:26środę.
3:21:29No i wszystkiego dobrego dla was.
3:21:31Uważajcie na siebie.
3:21:33Dzięki śliczne i dobranoc. Pa, pa, pa,
3:21:35pa, pa.
3:22:44M.