Free YouTube Transcribe

Video transcript

Zaczynamy przygodę z Requiem! [#1] || Cały Vodzik

yusia_tv · 6,651 words · 31 min read

Want to search this transcript, jump the video from any line, or download it as TXT, SRT, or VTT?

Open in the transcript tool

Full transcript

1:06Dzień dobry.

1:09Jezu, ja w samym lobby tej gry się

1:12zaczynam bać. Czekajcie,

1:16kto mi pisze? Dobra, nieważne.

1:20Dobra, kamerka jest. Kamerka jest.

1:23O mój Boże.

1:33Nie, nie, nie, nie będę biegować jako

1:35podstawowy.

1:38Ja wolę przytrzymać

1:43akcja obtzalna.

1:48Niech będzie.

1:54Mój

2:10Boże,

2:14ja już mam,

2:17ja już się boję.

2:36Nie mam kontrolera. Aha, tu jest mysz.

2:39Jezu,

2:46no ja mam tą. No

2:51ja pierdolę, ja nie chcę w to grać.

2:57Wszystko standardowe, nie ma żadnego

2:59plus, żadnych tych

3:13niech będzie czerwony

3:16oknie bez ramki. Dobrze. Tak, tak.

3:21Nie, kurde,

3:26nie. O,

3:32dobra.

3:46No sami takie fajne ustawiło. U la.

3:51Nie no, głośność se ogólnie chciał

3:52troszkę przyciszyć chociaż muzykę na

3:55pewno, bo nie lubię mieć muzyki głośno.

3:58No słuchawki, zak dynamiki. No normalne.

4:02No mnie słuchawki nie są tak super, żeby

4:05działy nie wiadomo jak świetnie.

4:09Nie no, no. biały

4:14nie będzie, że małe.

4:20Okej.

4:22Nie, tego chyba nie potrzebuję. Nie, nie

4:25oddam se to dla większego klimatu.

4:29Ja pierdolę. Nie no, ja teraz muszę

4:31kogoś napisać, żeby zą siedział.

4:37M. H

4:55nie ma nikogo, kto mógł ze mną

4:56posiedzieć

4:59chyba.

5:03Chyba nie ma.

5:14Ah. [westchnienie]

5:49[ __ ] kz grać na luzie,

5:52ale czuję, że

5:59się wszyscy na mnie zdenerwują,

6:02więc nie będę brała na luzie. Bym

6:04chciała na ludzie. Za to przesłyszycie

6:08słyszycie.

6:09Nikt mi nic nie mówi.

6:19Czy mogę to zastopować? Mogę. Dziękuję.

6:23właściwości układ

6:26są na ustawienia dźwięku

6:29czemu mam mikrofon na 73% powinien być

6:32na

6:40tu nie wiem dam wam na powiedzmy tyle

6:49nic to nie dało

6:55Dobra. O Boże,

6:58czemu ta gra jest tak cicho?

7:02Ja wiem, co ja zrobię.

7:06To se przyciszę tu.

7:10To nie powinno wpłynąć chyba na dźwięk.

7:15Nie mogę wejść. Ojoj.

7:36>> [parsknięcie]

8:01>> Grace

8:04grace as

8:07my office.

8:18Poczekajcie chwilę,

8:21spróbuję wam to jakoś podgłośnić, bo ja

8:22widzę, że to jest cichutkie dla was.

8:54If this is about you asked for

8:56yesterday, it be no days on For now,

9:02we found another body, one that exhibits

9:04the same pathology as the others we've

9:06been investigating.

9:09I need a good technical on this. Ok,

9:18I need your eyes on the crime scene.

9:23R hotel.

9:32I know that's where your mother was

9:34murdered

9:36and I know it will be upsetting for you.

9:49It's time for you to face the past.

9:54Confront that fear. Head on

10:00Grace,

10:04I won't force you to go.

10:07Do you think you can do this for me?

10:15Investigate that crime scene. Report

10:17back to me with your findings

10:24that's off.

11:07Sorry.

11:27Dobra,

11:30nie wiem co się dzieje. Nie wiem

11:31dlaczego mi się wydaje, że jest bardzo

11:33cicho na streamie ta gra.

11:43Nie wiem.

11:57Okej, to też nie jest jakoś ważne dla

11:59mnie. Mam nadzieję, chociaż mnie chce

12:01przesłać, ale chyba tak.

12:04O Jezu.

12:19A nie,

12:21to jest głośne. Nic nie słyszę oprócz

12:23tego.

12:26Powinien gdzieś tu być. Dobra, chwila.

12:29Czy ja nie mogę teraz? A

12:32bo się ruszam. No

12:36dzień dobry.

12:46Co jest? Ja w ludzi wchodzę. Okej.

12:50Podoba mi się ta graficznie,

12:52a zaraz mnie to przeraża

12:56tak dość mocno,

13:02ale

13:08trochę za wolno jak dla mnie się rusza

13:11się.

13:12Mogę to jakoś zmienić?

13:20Gdzie by to było?

13:58Tak, zmieniłam kolor bossów. Zmieniłam

14:02dwa dni temu chyba. Słuchać mnie w ogóle

14:03dobrze? Albo jest za głośno, albo gra

14:06jest za głośno?

14:08Bo nie mam pojęcia.

14:11Dalej za wolno.

14:14Gdzie to się robiło?

14:17Tu.

14:19Czy to jest to? Muszę sprawdzić w ten

14:21sposób.

14:23O Jezu, jaka przyjemna kamera.

14:31A mi oczy szczypią. Mam herbatkę.

14:33Ogólnie nie wiem co kawy nie zrobię

14:35zaraz.

14:38Bo jakoś tak nie wiem.

14:42Jakiś przystanek.

14:46Okej.

14:50Mam, że gra jest za głośno. Zaginieni.

14:53Jakaś pani, jakiś pan chyba z tyłu.

14:57Jakaś rodzina.

14:59W sensie rodzina. Pani, pani, para.

15:01Czekaj, ja se przyciszę tą grę.

15:05Nazej

15:07będę mieć krzyczane, że jest za cicho,

15:09ale ja mam podkreś podkręcem na maksa

15:12tym takim gubienku się sławki podłączają

15:14mikrofon,

15:15dźwięki, więc mnie też może przez trochę

15:17głośniej słychać, ale chyba jest okej.

15:20O, już jest lepiej.

15:22Ch i tak nic nie słyszę, więc jakby coś

15:24chciał mnie zaatakować u mnie tutaj, to

15:26nie usłyszę. O,

15:31czy to było to miejsce?

15:45Ja pierdolę.

15:57Oh, sorry.

16:23terrorism

16:31you with mew

16:38Yeah, sure. Right.

17:05Ja się boję, ale ja muszę podgłośnić te

17:07dialogi, bo dialogi akurat są za cicho.

17:09Gdzie to jest

17:11dialogi? Tutaj tak, nie wiem, na siedem.

17:14O mój Boże.

17:17Ogólnie śmieszna sytuacja, bo uznałam,

17:20że jako iż nie mam obok siebie nikogo,

17:22kto by mnie wspierał w tej grze, to

17:24wzięłam se misia, który jak będę się

17:26bała, to będę se go mijać i mnie będzie

17:28uspokajał, bo bo się boję i czuję, że to

17:30będzie m no nieprzyjemna troszku dla

17:34mnie gra, bo ja się boję takich gier,

17:37ale że fajna w sensie no Leon i tego

17:40typu, no to

17:43no to trzeba było, znaczy widzowie dużo

17:46pomogli, Bo w sumie dzięki niej mogłam

17:48kupić tą grę i tak to policyjna

17:53policyjna salona w oddali. O nie mogę

17:56biegać chcę biegać.

17:59Jezu, jak to źle wygląda. To jakby nie

18:01miał prawa istnieć ogólnie. W sensie to

18:04chyba nie powinien mieć prawa istnieć.

18:11Byłek widłowy

18:13z jakimś czymś, nie wiem z czym.

18:17O, o, tam co tam co? Szczury

18:20chyba. Chyba o szczurach notka. A to

18:24Aha, okej.

18:26[ __ ] nie chc tam iść. To jakieś coś.

18:29Nie wiem, co tu robisz. No nie wiem, po

18:31co się zgodziłaś. Tu więcej o szczurach.

18:34O Jezus.

18:37Okej, kontrolujem się koco.

18:41Aha. Oj, na przycisk.

18:45Nie wiem, czy nie wolę przetrzymywać,

18:47ale zobaczymy. Najwyżej zmienię.

18:52Spierdalaj.

18:53Dziękuję.

18:57Co tu jeszcze jest? Ja, ja, ja na

18:59spokojnie, ja się nie spśieszę z fabułą,

19:01z niczym. Ja se na spokojnie chodzę,

19:04widzę cegły, ładne cegły.

19:06Jakiś balkonik czy coś. To jest w ogóle

19:09kur to jest budynek w sumie [ __ ] wie.

19:12>> [wciągnięcie powietrza]

19:14>> Więcej znaków o parkowaniu. Mam

19:16nadzieję, że to nie tu.

19:19Ale drzwi są za zategowane,

19:21zabarykadowane,

19:23nie zasłonięte. Powiedzmy. Tu resztki

19:26rusztowań. O, tu jakiś materac. Tu spał

19:29pan Heniu.

19:33Jakaś kanapa, jakieś worki na śmieci.

19:38Ty, w nich nie są jakieś. Co w nich

19:41jest?

19:43Nie wygląda dobrze.

19:46Ktoś tam ode mnie w CSA gra. Nawet nie

19:48wiem kto. Nie patrzę za bardzo,

19:52ale to wygląda jakby to były

19:53wnętrzności, tak szczerze, bo już mi się

19:56głos zachrypiał. Dzisiaj za dużo

19:57gadałam, bo byliśmy na pustyni. A na

20:00pustyni

20:04polskiej.

20:05[ __ ] były jakieś zwłoki w tym.

20:11O nie, ja tam mam pójść. To jest [ __ ]

20:13oświet. To jest telewizor. Kwiatek.

20:16Jezu, biedny kwiatek. Widziałem go stąd.

20:20Tu lampa. Tu już nie mam na co. O nie,

20:25o nie.

20:31Ona sama to dotknęła. Nie miałam prawa

20:34decydować.

20:35Ciemno.

20:37Włącz mi latarkę.

20:40Nie ma latki,

20:43bo to je.

20:47A pod te coś jest. Musiała chyba zmienić

20:49klebiszologię, bo to takie niewygodne w

20:51sensie przepisać

20:53czy coś takiego. Nie wiem, głupię słowa,

20:54stresuję się. Ale co mi się z włosami

20:57dzieje? Czemu się układają z dupy? One

21:00są świeżo umyte, a wyglądają jak nie

21:03wiem co.

21:05Tak kuźwa krzywo.

21:11Oj, tu wą strażacki

21:14troszkę porozwijany

21:17gdzieś tam. O, tam się tam leży.

21:25Przestań.

21:33Noż,

21:39bo se jaja ze mnie robisz.

21:42Czekaj,

21:46co to ma być,

21:49[ __ ] Idę. Spierdalaj kimkolwiek

21:51jesteś.

21:54To jest co? To jest kuchnia.

21:56Te,

22:00ale zlew jest w dobrym stanie. Ja bym go

22:03wzięła i na złą wywiozła.

22:06To jest jakiś mikro, nie wiem czy to

22:07mikroiler czy co.

22:11To jest jakaś maszyna,

22:13jakieś mikrofalówki, których nie powinno

22:16być w

22:19żadnych tych, bo to to złe to niedobre.

22:22Magda Gester by ich ubiła chyba.

22:26>> [westchnienie]

22:33>> [ __ ] ciarki.

22:35A co to jest? Nie mogę tego przeczytać.

22:37Ale chamstwo. Jezu, lodówka. Nie,

22:40biohazard chyba. W sensie siódemka, bo

22:43mi się przypomina chyba.

22:46A nie pamiętam jakie to było części, ale

22:48to będzie źle.

22:51Co to jest? M

23:00nie wiem co to jest, ale jest to

23:02obrzydliwe

23:04i nie podoba mi się to.

23:14Tam coś chodzi. Skrzypie skrzypienie bez

23:17powodu nie było. Nie nie nie nie. No no

23:21no [ __ ] boję się. Nie podoba mi się ta

23:23gra.

23:25No czego się nie robi.

23:29H

23:57No ładna jest ta postać, ale to miejsce

23:59jest nieładne.

24:01Co się dzieje na ziemi? Co to jest?

24:08Są odbite płyty.

24:11Tu ktoś chodził.

24:18Tu nie przejdę.

24:31Coś tu jest i on o nazwie, bo tam było

24:34nasze zdjęcie.

24:52No mamy broń. Dobrze, przyda się chyba.

24:58Mam tylko [ __ ] nadzieję. Znaczy nie mam

25:01nadzieję, że się przyda. Nie, nie, nie.

25:03Po prostu

25:05Okej, mam z czy tu jest mapa.

25:09Okej, jest mapa. Ja byłam tu.

25:15Dobra, powoli.

25:17Muszę się rozejrzeć, żeby nie iść za

25:19szybko.

25:23Są ślady pazurów.

25:28[ __ ]

25:32chyba cię pojebało.

25:37Więcej mnie strasznie.

25:40U, mi się tu nie podoba.

25:47Tylko mop

25:50tu krep tu.

25:53Ojeju, nie tak. Schowaj broń.

25:58Co to jest?

26:00Nie, wygląda trochę jak robaki w czymś,

26:02tylko takie nie do końca żyjwi. Tu

26:04więcej krwi.

26:06Ktoś zatkał. E, co to jest? wspomniałam

26:09nazwy. Nie jest to bilet. Jest to co

26:11innego.

26:15Tu jest krew.

26:26Co?

26:29Dobra, mogę tylko popatrzeć. Czem są

26:31palce?

26:33Czy to jest ręka w jednym miejscu? A

26:36nie, są jakieś śmieci.

26:40>> [parsknięcie]

26:43>> Spierdalaj.

26:47Proszę mnie zostawić w spokoju.

26:50Co mnie będziesz straszył tym jezu

26:52pudłym wiederkiem? Gdzie jesteś?

26:57Mogę biegać?

27:01Czekaj, czy ja biegam tak samo jak

27:03chodzę?

27:05O mój Boże,

27:09tylko to miejsce mi zostało. My God.

27:28No to do wiatr. Dobraśki

27:32na dole.

27:34Tu jest kolejny wąż strażacki.

27:40O, o Jezu. A nie, dobra. Coś mi się

27:43powaliło. O, klawiaturę miałam za

27:46blisko.

27:49Ktoś zamknął.

27:52Tr by tam klucz wypadł. Czy ktoś mnie tu

27:54zamknął?

27:58Czy ktoś mnie tu pozamykał?

28:04Ja pierdolę,

28:07tu jest za ciemno.

28:15Mam rozumieć,

28:17że ja będę pą w szkło.

28:22Mam taką nadzieję.

28:27Nie podoba.

28:29Nieam

28:31się troszkę celowanie. W sensie

28:35trochę za powolne jest, a najwyżej potem

28:37zmienię.

28:42Od czasu otwarcia w 1928 roku

28:46Wrenwood Hotel wita w swoich wrogach

28:49kości z całego świata. Poczuj kameralny

28:52klimat naszej niemal stuletniej historii

28:54zakorzenionej w tradycjach miasta

28:57Wrenwood. Jezu,

29:00chwila, muszę się napić.

29:07Ciężko się pije herbatę, która ma w

29:09sobie liście.

29:11Jest to herbata zielona liściasta.

29:14Może trochę słaby wybór na stream.

29:16Trudno, będę se później robiła kawę.

29:21Co?

29:24A tu mam jakieś.

29:27O, mogę se to otworzyć.

29:33Od zgłoszenie agent specjalny FBI Kyle

29:36Fames. Okej.

29:38Podsumowanie dnia 28 września 26 o 23:30

29:42w opuszcz. O nie, 28 września. Ja mam 21

29:45września urodziny. Nie podoba mi się

29:46trochę ta data.

29:48W opocznym hotelu we Wranwood na

29:51środkowym zachodzie znaleziono zwłoki

29:53mężczyzny ciało znajdowało się w

29:54łazience aha jego są sugeruje że było

29:57tam od kilku dni

30:00aha on był w środkowym kibelku chyba

30:03gdzie nie mogą wejść przed tym podobne

30:06tajemnicze zgony zgłaszano w różnych

30:08częściach Stanów Zjednoczonych

30:10Hamires lat 59 zg szpitalu Stone Stone

30:14Will dobrze czytam

30:18Wilkins lat 51 zgon w hotel Dehen Bar

30:21chyba mog przeczytać sorry

30:25kawa lat 67 ludzie zgony w [ __ ] w green

30:30o apartament m lat 90 zgonu w domu

30:34opieki w night w

30:39[ __ ] to widzono że wszystkie

30:42zidentyfikowane ofiary to sąły z

30:44incydentu city

30:47No

30:49jebię to. W na działach ofiar widocznych

30:52były rozległe czarne wybroczyny.

30:54To nie wygląda [ __ ] dobrze. Zwięci mi

30:58wszystko

30:59oprócz tego. A mam jeszcze to zdjęcie

31:02z tym. Okej. Coś kliknęło w tle.

31:09Ja pierdolę, tam coś chodzi.

31:12Dobra, niech się

31:16tam coś jest. Może

31:18gówno.

31:21Tam coś łazi cały czas, ale mi się to

31:23nie podoba. O mój Boże.

31:27Dobra,

31:29co to?

31:32No to by jakaś A nie, to jest taki ten,

31:34o to nie wiem jak się nazywa.

31:38Yyy, organizer być może.

31:43Czy tu coś mam? Tu nic nie mam.

31:51Tego nie otworzę.

31:54Ja sobie wziąć grę najłatwiejszą na

31:56świecie.

32:00papierologiaego

32:03personelu od czasu niedawnego zajścia

32:05zarząd ciężko pracuje nad odbudowywaniem

32:07publiczn

32:09odbudowaniem publicznego bizar zaufania

32:12jezu

32:15niestety z uwagi na skalę szkód nie

32:17wiadomo czy hotel zostanie kiedykolwiek

32:18otwarty dlatego z wielkim informujemy że

32:21w Renwood Jezu czemu chceszać koł w

32:23Renwood hotel został oficjalnie

32:25zamkniętyniemy

32:27szczerze przepros prosić za to, jak

32:30wpłynie to na was i wasze rodziny oraz

32:33bronić głęboką wdzięczność za wasze

32:35wsparcie i ciężką pracę na rzecz

32:36wspólnej

32:38[ __ ] wielokrotnej działalności na rzecz

32:41naszej wielokrotnej niewspólnej. Jak się

32:43stresuję to nie umiem czytać

32:45a stresuję się tą grą bardzo mocno. To

32:48ojej mapa.

32:50Ojej.

32:59No otwieram mapę.

33:04A bo ja mogę zmienić, jezu, ką to

33:07piętro.

33:09O, o,

33:12czy ja mam iść na górę? No co? No otwórz

33:14mapę. No mam otwartą nocy, dziedzi. O,

33:18jestem tu. No, no, przestań. Co?

33:27Co wam nie pasuje?

33:30Pierdolę, już nie otwieram tej mapy.

33:32Wkurzyli mnie.

33:34O, i zniknęło.

33:39O, Pimbek przyszedł.

33:46To wygląda

33:48podejrzanie. Tamte dźwięki też są

33:51podejrzane.

33:53Proszę iść sobie stąd. Okej. Proszę,

33:56proszę.

34:00Co to? Co tu robi?

34:03E, [ __ ] jakiegoś klipa zrobiłam pod C,

34:06bo musiał, zapomniałam, że się pod

34:08kontrol. Jaki klip? Czemu klip?

34:11Gdzie mi się zrobił ten klip?

34:17Ładny, żelanda. Te brzydkie, ale ten

34:19ładny. Spędzi mnie wszystko od stresu.

34:38Zaznaczyło się,

34:41zaznaczyło się.

34:47Co mu się zaczęłam?

34:52O, fuj.

34:55Wyglądało jak lekarstwo.

34:58To wszystko będę, bo to było dużo

34:59lekarstw, a nie ma tu lekarstw.

35:02Ja pier

35:05Aha. Mam znaleźć

35:08coś do przycięcia.

35:16Tam jest coś.

35:22Nożyce do drutu. Ej, co? Co? Co? O ja,

35:28co, co, co? Ej, a tu jakoś się ciemniej

35:30zrobiło, czy ja już mam coś z głową?

35:33Msiu, nie strasz mnie, bo mi tu zapiesz

35:35i mi kablemuża, że się boję.

35:50I tak bym nie trafiła.

35:54Na to był coraz gorzej. Czemu są takie

35:57brzydkie sufity?

36:00Tego

36:08pani koleżanko

36:11szum radia tam czy coś tupnęło czy to ja

36:15tupnęłam bo nie wiem

36:20tu jest jakiś pokój mogę znaleć sobą

36:22drzwi

36:24mokry dźwięk

36:30zoki mężczyzny. Aha.

36:40Czy to znaczy coś złego? W sensie to

36:42radio?

36:45Mogę je wyłączyć, bo mi się

36:53Okej.

36:55Co tu jest?

36:58Aha.

37:04O, zaraz serduszko mnie trochę

37:10No

37:14ile jest taśmy? Mój Boże.

37:24Okej,

37:30ale duża wanna.

37:32Umłabym się w takiej. Mam, ale mniejszą.

37:35Kurde, próbowałem se kąpiel gorącą.

37:39Czyli muszę tu tak.

37:42Nie e, tylko F.

37:44Rozejrzyj się. Co? Kto? Okej. Czy ja

37:48tutaj widzę tu są zdjęcia? Jak się

37:51nazywa główna postać?

37:54Jej.

37:57To jest jej matka chyba. W sensie to

37:59przykładowo.

38:03No i przepraszam, odbijam się. To

38:04wszystko ze stresu.

38:07To jest chyba jej matka Jona,

38:12nie wiem jak ona ma na imię.

38:20No weź

38:23tragicznie

38:25dzisiaj

38:348 lat wcześniej jej mama jeszcze żyła

38:37chyba ta to jest jej matka okej

38:57me

39:17Hello.

39:19Yes.

39:45Nie podoba mi się to.

39:4960 minut aż mi zajęło

39:53to dużo

40:11tu się coś odjebie jak ona zmarła tutaj

40:138 lat temu, a to jest sprzed 8 lat.

40:17Mam złe przeczucia.

40:26No to było ładnie było.

40:30Jezu, jak to było ładnie.

40:32Poczekaj, bo się rozglądam.

40:37Ona biegnie jakby chciała, by nie mogła.

40:39W sensie moja o Grace właśnie ta postać.

40:43No nie zapamiętam imienia przez półgry.

40:52Chciałem się rozejrzeć.

41:03To pan pracownik albo pan właściciel.

41:11Coś będzie nie tak.

41:19>> [krzyk]

41:22>> Czemu wygląda jak z jednej części

41:28gry, nie pamiętam której, w jakiejś

41:30wiosce czy coś takiego.

41:35A on leżał tam, a my tam byliśmy, tam

41:37było pusto, czyli go wynieśli już.

41:40Nie, tak.

41:44Tego też już nie ma.

41:54Coś ważnego. Czyli to warto zapamiętać

41:58obraz. Coś chyba pod obraz.

42:02Okej. Co jest pod obrazem? Będzie trzeba

42:04po to pójść. O nie, coś z tego się

42:06stanie jak muszę to wziąć, jeśli muszę w

42:08ogóle, bo nie wiem czy muszę, ale pewnie

42:09muszę jak tam schował coś ważnego jest.

42:15No nie mi to wszystko spędzi od stresu.

42:18Gdzie ona? O tu. Idę mama. Idę.

42:21Rozglądam się. Jezu, jakie ładne okno.

42:26Oj, stąd przyszliśmy. W sensie tu

42:28szliśmy. Tam.

42:30Idę, idę. Mama.

42:51Mama ładna wygląda, bo też zrobiona

42:55ona też jest ładna, ale wiadomo o co

42:57chodzi.

43:02WB tak szczerze.

43:17I prom you

43:36Jak tak mówię, to coś się odjebie.

43:38Tak zawsze jest w grach.

43:42Tym bardziej

43:44przeczuwam, że że tu coś się odjebie

43:46zaraz.

43:49Mam za przeczucia.

44:02Nie spodziewałam się, że w ten sposób,

44:05ale ten sam dziad, on wstał.

44:09On ma ślinę na ustach.

44:13On spalił hotel chyba.

44:23>> [krzyk]

44:27[krzyk]

44:30>> [ __ ] będzie źle.

44:33Nie podoba mi się to.

44:37Co to nóż był? Wygląda bardziej jak

44:40jakaś maczeta. Wielkie to jest. Ja

44:43pierdolę.

44:44Czyli wszystko stało się na jej oczach.

44:46I spę hotelu i śmierć matki i zobaczyła

44:49to coś. i zobaczył jak inny człowiek

44:51umiera.

44:53O Boże.

44:55Ter będę musiała widziećż wszystko inne.

44:58Nie podoba mi się to.

45:05Już czasu nie cofniesz, koleżanko.

45:18Teraz żadnego telefonu nie odbierała,

45:19szczerze.

45:21Jak wtedy po odebraniu coś się stało,

45:26to bym nie ufała.

45:29W ogóle bym nie ufała odbrani telefonom.

45:32Tak, kupiłam

45:36i żałuję troszkę, bo się już boję. A to

45:39super początek. To 45 minut, które teraz

45:42widzisz, to jest

45:44pierwsza sekcja początkowa. Totalnie.

45:50Hello, dzień dobry.

45:54Mam misia, jakbym się bała. Będę się do

45:56niego tulć, bo nie ma nikogo, kto by

45:58siedział obok mnie, aby się to przydało.

46:02No muszę stąd uciekać. Musisz

46:04spierdalać.

46:06Ale teraz jak będę chciała wyjść, to się

46:08coś odpierdoli, jak zawsze w

46:09rezydentach.

46:14Proszę nie strasz. Nie chodź mi tu, bo

46:16mnie straszysz.

46:18Straszysz mnie? No

46:23zaraz przeczytam.

46:26Okej, dobra.

46:30Tak,

46:32to fakt. Jałam dwie godziny postać, jak

46:35coś.

46:37Tak totalnie szczerze, co jeszcze było

46:39na plejce? Bo najpierw miałam na plejce

46:41Cyberpunka.

46:44Na kompie mam, ale Patrykowego i tutaj

46:47już robiłam około godziny postać. Tak. Y

46:51powiem tak, ostatnio miałam plan, że

46:52spróbować kiedyś w Inzo zagrać na

46:54streamie, tylko ja tam tworzyła postać

46:56przez całego streama, bo ja do każdego

46:59szczegółu się dojebie i ja powiedzmy,

47:00nie wiem, nos będę 10 razy zmieniać, nie

47:03przykładowo w cyberpunku, bo musi być

47:05idealny do reszty.

47:09Czy tu nic innego mi nie zostało? Ja

47:11gdzieś na chwilę, bo O,

47:16czemu tak? W sensie, że

47:21czemu tak z powstaniem? [ __ ] jazitko,

47:26zostawcie mnie.

47:29Co to jest? A to jest tapeta.

47:32No ta tapeta była chyba błękitna, a nie

47:34taka. O, o, o.

47:39Spierdalaj.

47:41Trasę masz. Ojojoj. Dzień dobry, Bakos.

47:45[ __ ] pokaż się. Tu coś jest, tylko nie

47:48wiem jeszcze gdzie.

47:51I to [ __ ] było do postaci. To nie było

47:53do was, żeby nie było, bo tak źle się

47:55złożyło.

47:57Tego mogę słuchać. To to mnie rozluźni.

47:59To jebło. A nie powinno, je w sensie nie

48:02powinno [ __ ] Tu nie wyjdę teraz, bo m

48:04nie mam klucza.

48:06Stąd wzięłam rzeczy. Znaczy rzeczy rzecz

48:09potrzebną, żeby przejść dalej. Więc w

48:10sumie

48:13nie to tak by mój ekwipunek wygląda

48:16licho

48:18i mam tylko dziewięć tych No co to jest

48:23amunicji

48:26[ __ ] już nie wiem ja już nie wiem mogę

48:28tu biec nie bo tak się kuca tak się

48:30biega

48:32[ __ ] boję się tam muszę iść i i [ __ ]

48:40Mówię, coś tu się zaraz odjebie. Ja tam

48:42nie podchodzę. Ja nie chcę. Będę biegać.

48:46Jak będę biegać, to mnie nic nie złapie.

48:49Chyba muszę iść tu. Kur muszę tounąć.

48:57No bo ja nie mam wyboru,

49:01ale słyszałam, że

49:05jako zapomniałam imienia

49:08gra się bardziej strasznie w podchody, a

49:10podobno on jest gigaczadem i on chciał

49:12już grać Leonem.

49:14Co to?

49:16Co mi mamita zostawiła?

49:18Mam teraz zostawiła jakiś notatnik. Czy

49:20mogę go otworzyć? Mogę. Co będzie w

49:22notatniku?

49:2417 października 18 w pracy się

49:27uspokoiło. Pojutrze ruszamy do nowego

49:29miasta. Dobrze, że mogę pracować skąd

49:31chcę, ale martwię się o Gracej. Właśnie

49:33Gracej nie mogę z państego imienia.

49:35Ciężko jest znaleźć przyjaciół, kiedy

49:36żyjemy na walizkach. Może tym razem

49:38zatrzymamy się na dłużej. 18 dzień

49:41później po prostu skoczyłam do kawiarni.

49:44Przysięgam, że wswał mnie tam jakiś typ

49:46w kapturze. Chyba w paranoję 19. Znowu

49:50widziałam tego gościa w kapturze. Śledzi

49:52mnie to pewne. Dopiero tu

49:53przyjechaliśmy, ale już musimy się

49:55przenieść chyba, ale chyba już. No

49:58czytam inaczej, ale dobrze. Nie pozwolę,

50:01żeby coś się stało. Gra

50:03to był chyba ten chłop, który zadźgał

50:04mam te

50:09płytka.

50:10Co to zaenka?

50:14[ __ ] co mi się stanie?

50:17Spierdalaj.

50:19Mam misia pod pachą. Nie zawacham się go

50:21użyć.

50:23Co się stało? Nie wiem co się stało. W

50:25sensie

50:27coś go ukło

50:32nie jest okej.

50:37Spierdalać po prostu.

50:42Pomocy. Co się zmienia?

50:45O ja pierdolę. O ja pierdolę. Mam

50:48dziarki. O ja pierdolę.

50:52O Jezu, zęby wypluł. Nawet mu nie

50:54przyjebałam.

50:57To jest zombie. O nie, [ __ ] debil.

51:04On ma strzelbę,

51:10[ __ ] Co? Co? O [ __ ] co? Co?

51:17O nie puściłam, ale jestem debilem.

51:19[ __ ] zdechnę. Panika. Nie, zostaw

51:22mnie. Idź ode mnie.

51:29Wygani chyba. Nie wiem. O klucze do

51:32wyjścia.

51:34Mam spierdalać do [ __ ] Zostaw mnie.

51:41O ty, ty spierdalaj, ty. Mam coś w ręce.

51:49Już nie muszę stawiać, ale klikam tą

51:50myszkę.

51:53Mogę o iść.

51:56Chyba wygrałam.

52:01[ __ ] oka nie ma. Jakbym mu wbiła

52:04dwójkę, to był

52:06żyje. A ujebał mnie.

52:11O mój Boże, co ja mam? Jezu, ja mam

52:13uciekać. Uciekaj, on się drze. Uciekaj

52:18doama przetrwania. Tak.

52:21Jezu, drzwi. Spierdalaj.

52:28Idź ode mnie. No nie, on jest za duży.

52:34Nic nie mogę teraz robić. O, dobrze.

52:39Nie ma instynktu przetrwania, ale ale

52:42coś zrobiła. Chociaż tyle dobrego.

52:46Ale została ujebana.

52:48Czyli coś jesteśmy w prakce teraz

52:50zakażeni? Czy będziemy powoli umierać tą

52:53postacią?

52:59No bo upierdolenie u zombiaka kończy się

53:01tym, że jest zainfekowany. I jak to

53:02działa tu?

53:06Coś za łatwo dał moim zdaniem się

53:08ujebać.

53:09Ktoś gra muzykę gdzieś tam. Ktoś tam

53:12jest, bo normalnie sama by się raczej

53:13nie włączyła. Muszę się napić.

53:20Zaraz muszę pójść siku, bo się

53:21zestresowałam za bardzo.

53:26Ja bym na miejscu wzięła ten to, czym go

53:29dźgnęła w oko. W tym momencie bym sobie

53:32rękę

53:35No,

53:36no,

53:38to fakt.

53:40Inaczej patrząc na serię The Walking

53:43Dead też bym raczej tak zrobiła, tylko

53:45jak najszybciej.

53:47W sumie nie miał czym sobie [ __ ] tej

53:48ręki odstrzelić. Dć naboi ma. Chyba by

53:51nie dało rady. Tam chyba żadnego ostrego

53:54takiego docięcia nic nie było. Było to

53:56gówno, co nawet nie wiem czym jest.

54:01Gdzie? Czemu?

54:04Noż bym tak zrobiła. W sensie wtedy

54:08odetniesz

54:09zainfekowaną część. Jak zrobisz to w

54:11miarę szybko, to nie przejdzie to dalej

54:13i zdążysz się uratować. Z drugiej strony

54:16możesz nie przeżyć krwotego, który

54:17nastąpi, ale to są zbyt skomplikowane

54:21rzeczy, o których teraz nie warto gadać,

54:23bo teraz będziemy się bać drzeć mordę.

54:26Tyle

54:27co to jest?

54:30Co to jest to, co on tam trzyma na tym

54:31czymś

54:33na stoliku się znaczy?

54:36>> Debil. Ja bymą poszła sobie daleko.

54:38Przecież [ __ ] to jest jakiś zmutowany.

54:41On ma złote zęby.

54:45Bogaty, ale on jest dziwny. Nie podoba

54:47mi się ten człowiek.

54:51>> Właśnie. Kim jesteś, kolega?

55:00Dlaczego?

55:02Za cham

55:05której szukałem

55:07wybrana.

55:09O, ale on jest paskudny, [ __ ]

55:12O ja pierdolę.

55:14Bę zmieniony

55:17mięsa. To fakt, też tak uważam. Jezu,

55:21zaben

55:25pierścionek. Chciałam powiedzieć, co on

55:28mi zrobił. Czemu?

55:31Czemu on mnie?

55:34Ale cham. Znaczy [ __ ] on jest w ogóle

55:36jakiś wielki. Chyba ludzie wscy nie są.

55:38Mi się wydaje, że ona nie jest aż tak

55:39niska.

55:42Przynajmnie nie wiem ile ona ma centrów

55:43wzrostu. Ciekawe ile on może mieć. 2

55:46met. Jezusiku, mi się chce się.

55:48Zestresowałam się.

55:55Niech się wczyta.

55:59I ja idę siku, więc będę zaraz mzywy.

57:16Hu,

57:18powróciłam. Dzień dobry.

57:21Jestem.

57:25Nie wiem czy wy słyszycie szmery, czy

57:28tylko ja słyszę szmery w słuchawkach.

57:32Dzień dobry.

57:35Ej, bo wyglą bym no miała jajko zamiast

57:38głowy.

57:40Policyjne syreny. No przyjechali no

57:46kilka minut wcześniej.

57:49Okej.

57:54To nie są, którego ja wybombiłam przez

57:55okno.

58:06Jej, Leon.

58:09Bardzo super postać.

58:18On się porze wodzi, [ __ ]

58:21Też bym chciała, żeby mi zrobił jak na

58:23Porsche mam piasek w eku.

58:26Wszystko przez pustynię. Dzisiaj byliśmy

58:29na relacje. Wrzuciłam na Instagramie

58:30parę zdjęć.

58:34No to jest ten chłop. Okej. O Jezu,

58:38pomiędzy z Umbrellą

58:40doktor

58:44o badał birusa te

58:59najbardziej czekałam na tą postać w tej

59:01grze i tylko dla niego ją kupiłam tak

59:04naprawdę.

59:08Nie jest jakaś

59:12powiem, że tak powiem reklama Porsche.

59:16Tak to wygląda.

59:19A w ogóle nieście jeszcze tam na

59:21tablicach

59:23tablicy rejestracyjnej było ND chyba

59:279642 czy jakoś tak. I to są części,

59:29które grało się Leonem. To jest jakiś

59:32ala ister, który zauważyłam.

59:35Znaczy, że jest mądra.

59:40Chłop sejdzie przez miasto z babką na

59:42ramieniu. Wszyscy mają to w dupie.

59:44Znieczulica.

59:4621 bieg realia na mieście jakby coś się

59:49działo.

59:53Jest dobrze zrobiony.

1:00:00No i ludzie mają tu w dupie, że chłop

1:00:04sejdzie z babką na ramieniu

1:00:08i to jeszze wyglądający przerażająco z

1:00:11twarzy.

1:00:13No on wie, że my wiemy, znaczy, że Leon

1:00:15wie, on nas zauważył. W sensie Leona.

1:00:19O, w końcu ktoś się zainteresował.

1:00:34On używał jakiś strzykawek.

1:00:41Czy on ma w tych strzykawkach wirusa?

1:00:44Miał pistolet chyba ze strzykawką jakby.

1:00:46Ala,

1:00:49co? Chociaż trzy godziny się przespać.

1:00:50Dobrze, spróbuj się jakkolwiek wyspać.

1:00:55Miłego snu. O, tam miał być. No.

1:00:59O, no i nim się biega. Baba się drze.

1:01:04A on nie mogę strzelić chłopa.

1:01:11Szybko. Widać, że ona nie jest okej.

1:01:19[krzyk]

1:01:21[pomruk]

1:01:23Odjebała mu nos przy pocałunku i usta.

1:01:30Oj, oj, oj.

1:01:31Nie, nie, to jest O, o, fuck, [ __ ]

1:01:34Trzymaj. F. Co ja zrobiłam? Ej, czekaj,

1:01:38bo za wolno

1:01:42opcje.

1:01:43Gdzie to będzie? Czy to będzie tu

1:01:45gdzieś? Może

1:01:54czy ja? Co to za powolny? Nie,

1:01:59teraz

1:02:01o fuck. Nie, ja się nie nadaję na takie

1:02:03gry.

1:02:07Dostałam osiągnięcie. Nawet nie wiem

1:02:09jakie. Nie umiem strzelać.

1:02:13A tak wręcz.

1:02:16A jej kopa wyjeba. Ona żyje jeszcze. Ale

1:02:19kopa dostała. Ej, bo A nie mam dużo

1:02:21amunicji. Dobra, to mam wyjebane.

1:02:23Ty kolega, mam nadzieję, że nie

1:02:24wstaniesz. Ojoj.

1:02:27Teraz zaś mam wrażenie, że mam za wolno

1:02:30ruszenie. Nie to

1:02:36opcje, bo ja chcę ten

1:02:39będzie w kamerze też.

1:02:42Czemu mam tak mało?

1:02:45Przecież ja u tej chyba sobiełam na 16.

1:02:47O, no właśnie. Czy to jest zombie? To

1:02:49jest zombie.

1:02:56O nie mogę.

1:02:59A on chyba nie żyje.

1:03:02Czekaj, to też jest zombie. Czyli ta

1:03:03dwójka. Ta. Nie trafiłam. Nie trafiłam.

1:03:07Jakim cudem?

1:03:09A nie, bo to ludzie. O Jezu, jestem

1:03:11debilem.

1:03:13Ja mogę po autach skakać. Ja pierdolę.

1:03:16Dobra, ludzie spierdalają. Tymczasem ja

1:03:18się wpierdalam. Nie widzę, kto jest kim.

1:03:20Jest głośno. To jest zombie.

1:03:29No chłopie, nie podchodź mi pod

1:03:30celownik.

1:03:33No na [ __ ] ty się ruszasz?

1:03:38Dobra, wiecie co? Co to?

1:03:41Ammo

1:03:49ej, [ __ ] miałem F zrobić, Anel.

1:03:53Ale no przyda się załadować,

1:03:58[ __ ] ty.

1:04:01Dobra, znowu przeładuję,

1:04:06ale jestem do pizdy.

1:04:08E, ammo. On też mi dał ammo. Nie dał mi

1:04:10ammo, ale coś coś gdzieś słyszę jeszcze.

1:04:20Co jest? By go tym rzucić.

1:04:23A to chyba nie w tej chwili.

1:04:28Ammo give me. Tam się z A już za późno

1:04:33na niego.

1:04:40Dasz mi ammo? Nie da.

1:04:44Ała, ała, ała,

1:04:46ała.

1:04:51Co ty?

1:04:54Co to jest za broń?

1:04:59Spierdalaj,

1:05:02[ __ ] Ty

1:05:06uciekaj, Leon. O, atak. To zaraz. Ja

1:05:09pierdolę, co ja robię?

1:05:12Aha, ja pod spad się mogę ten. Okej,

1:05:19dawaj go. Iś,

1:05:24iś.

1:05:26O, ammo,

1:05:30nie ruszaj się.

1:05:34Amunicja. Ojoj, on żyje.

1:05:39Wow.

1:05:41Leon, ty mi coraz bardziej imponujesz.

1:05:45Tu nie ma ammo. Kur amunicja jest ważna

1:05:47prezydentach. Nie wiem jak w tej części

1:05:50tego nie mogę przecież nie mogę tym

1:05:52rzucić.

1:05:54Cisza. Zaczy cisza. Jezus

1:05:58nie kuźwa. Ja trzyam kurczą myszkę, bo

1:06:01się boję.

1:06:02Muszę myśleć o tej grze jak franku czy

1:06:05innych.

1:06:07Ty mogę to?

1:06:11A mu wyjebałam. Ty,

1:06:18o mój Boże.

1:06:20Przeładuj. No od ciebie ammo nie

1:06:23dostanę,

1:06:25[ __ ]

1:06:28A tak.

1:06:34Amunicja.

1:06:37Ja mam iść tu chyba, tak mi się wydaje,

1:06:39bo to jest przejście jakby jedyne

1:06:42przeładowałam. O, już za późno.

1:06:46On jest gigaczadem,

1:06:53kuźwa.

1:07:06Podoba mi się to, ale to już nie. On

1:07:09jest zarażony.

1:07:13Ej, on zawsze był niepokonany. Żeby on

1:07:15nie umarł, bo znienawidzę wytwórnie

1:07:19prezydenta.

1:07:21Się będę bała o niego.

1:07:24Osiągnięcie deżabij.

1:07:32Ojoj, nie wyglądasz najlepiej,

1:07:34koleżanko. Ha.

1:08:02góry nogami.

1:08:04No [ __ ] by mi się nie darło na

1:08:06miejscu. Przyjdzie jeszcze ten Gidion

1:08:08czy jak mu tam. Tak, Wiktor Gidion

1:08:10chyba.

1:08:24Ile krwi mi już zabrali? Dużo krwi,

1:08:34ale myśli dobrze chociaż tyle, bo jak to

1:08:36ciepnie

1:08:40to będzie miała właśnie to.

1:08:44Czy by nie spierdoliła, no bo jak?

1:08:52Gamoniu,

1:08:57zjm coś słodkiego.

1:09:00Mam potrzeby na słodkie. A nie mam nic

1:09:02słodkiego.

1:09:04Herbatki, która nie słodka, bo nie słodz

1:09:06prawie w ogóle herbaty. Kawy w sumie też

1:09:09nie. [parsknięcie] Dobra, wyciągnij se

1:09:10to.

1:09:14Nigdy nie miałem wflonu. Nie wiem czy

1:09:16faktycznie aż tak boli wflon. Nie wiem.

1:09:20Tut się przydało, żeby se nogi od tego

1:09:22właśnie pociągnąć. Pyk, pyk.

1:09:25Ale chyba tego nie zrobi. Albo zrobi.

1:09:32Nie, nie zrobi tego. Zrobi coś

1:09:34głupszego. Po co?

1:09:37Czy se krzywdy narobi? Jezu, babo. Why?

1:09:53Na pewno ci zabrał krew i odzięł.

1:09:56Znaczy no zabrał krew. Jeszcze nie

1:09:59zabrał, bo już nie ma co zbierać.

1:10:04Bardzo dużo krwi. Tak, też tak uważam.

1:10:14parametry życiowe,

1:10:17ale chyba nie działa. W sensie chyba nie

1:10:18jest podłączony.

1:10:23Oj, notik z obserwacji. 223 rozpi. 225

1:10:28kontrola pulsu. Brak niełości 2211

1:10:30podano dexifil 221 sen stabilny. Gotowa

1:10:34do dalszych badań.

1:10:36Oż ty szujo.

1:10:40Czemu mogę gasić światło? Wcześniej tak

1:10:43nie było.

1:10:45Czemu tu jest ciemno?

1:10:57Tam coś jest. Ja tam nie idę. Spierdalam

1:11:00stąd.

1:11:05O, daj mi jasność,

1:11:09[ __ ] O, o, o.

1:11:14Czego migasz?

1:11:19Czemu to jest dziura?

1:11:22To jest kuń.

1:11:25Nie, tam gdzieś ciemno. Nie, klucz.

1:11:31Nie mrugaj, tam jest ciemno.

1:11:39Aha,

1:11:41tam nie pójdę, bo tam był łomot. Tam nie

1:11:43chcę.

1:11:48To jest chyba cała ta. To jest kuń. To

1:11:51jest ciemno, ale tam jest. O, tam jest.

1:11:57[ __ ] co to było?

1:12:04Nie mogę. O nie, potrzebuję jakiegoś

1:12:06czegoś, żeby to przy przy

1:12:11No ja pierdolę,

1:12:14tam coś było. Tu jakieś kody robili inne

1:12:16takie. Nie wyłączę tego, bo się boję.

1:12:22Klucyk, klucyk będzie tamtego pokoju.

1:12:26Czuję, że że

1:12:28powinienam tam teraz iść. Bym chciała

1:12:30pobiec, ale moja postać nie biega.

1:12:38Działa. Ej, w ogóle latarkę mi zajebali.

1:12:41Ciemno.

1:12:49O to chodziło.

1:12:51Dziękuję.

1:12:53Nie, nie, nie gaś, bo ja się nie czuję

1:12:56bezpiecznie.

1:12:58Ty, tu jest bezpiecznik. Zapalniczka,

1:13:02zrobiona metalowa zapalniczka. Może

1:13:03zobaczyć coś w ciemności

1:13:08pod G. Okej.

1:13:14No tak, jakiś śrubokręt chyba.

1:13:21Coś chodzi nad nami.

1:13:26Coś nad nami chodzi.

1:13:29>> Dzień dobry.

1:13:31>> Dobra, już się bałam, że jesteś ten.

1:13:32>> Nie, nie

1:13:35mam pomysł

1:13:35>> jaki.

1:13:37>> Możesz ustawić donate gola na mechanikę.

1:13:45Na nie.

1:13:48Ojejku, na żartach się nie zna. Ojej.

1:13:50>> To jeszcze mogę zrobić, ale następnego

1:13:52streama.

1:13:52>> Ojej. Dobrze.

1:13:55>> Albo dam na utrzymanie domu na miesiąc.

1:13:57O, na rachunki.

1:14:01>> No Fis Staszek musi o 1:00 wstać 241: bo

1:14:05ma trasę od tej godziny,

1:14:07>> bo busami jeździ gdzieś tam. Masakra.

1:14:09Musiał być spać wcześniej przez to.

1:14:12[parsknięcie]

1:14:13>> Jak się gra?

1:14:14>> Boję się,

1:14:19>> bo tam jest ciemno.

1:14:21>> No widzisz.

1:14:22>> No jest, jest

1:14:23>> i coś dziura a propos

1:14:26>> i coś mi chodziło nade mną i czuję, że

1:14:27będę zaraz biegać po ty.

1:14:28>> A co to nikogo na czacie nie ma?

1:14:30>> Nie ma póki co, bo ludzie poszli jak na

1:14:32razie.

1:14:33>> Mati nie przedł, bo Mati zbyt się boi

1:14:35horrorów i Mati. A

1:14:36>> to mówiłeś, że chcieli ludzie oglądać

1:14:37jak grasz. No chciał przykład

1:14:39ofistarzek, ale fisarzek musi iść

1:14:40wcześniej spać.

1:14:42>> I co? Nikt inny nie chciał oglądać?

1:14:43>> Chyba nie.

1:14:43>> A mówiłeś, że że są osoby.

1:14:47>> No bo były, ale se poszły.

1:14:49>> Na YouTubea wstawię. Może

1:14:51>> są same pinaty. No i Magma jedno

1:14:53napisał.

1:14:54>> No napisał, ale był pan Wakos na

1:14:57przykład. Też

1:14:59>> nie jestem dużym streamerem. Nie mam

1:15:01widzów, mam dwóch.

1:15:06No szkoda.

1:15:07>> No co ci poradzę?

1:15:10Streamuj rozkrą.

1:15:12>> Co on tam śpi?

1:15:14>> No

1:15:15>> ja go nie widzę stąd. Pa pa.

1:15:23>> Aha. A w sensie jako a

1:15:28czy wiesz cień zjawa chowa się w

1:15:30ciemności?

1:15:32Nie wiem, bo nie wiem co to.

1:15:35Czy wiesz że ci nie zjeba chowa się

1:15:37przed światłem?

1:15:39O Boże,

1:15:42bo to są błączniki.

1:15:48Czyż zjawai obserwuje.

1:15:54Trzymaj się światła. O nie,

1:16:00[ __ ] tam światło mryga.

1:16:03I co teraz?

1:16:07Nie wiem, ten rysunek źle wygląda.

1:16:15Kto byśł coś takiego?

1:16:21Ja nie chcę tam, bo tam ciemno. Ja się

1:16:24boję.

1:16:39To był tylko Patrik

1:16:51i pies.

1:16:56Ta, tylko tam mnie nie było. Ja

1:16:58pierdolę.

1:17:29O mój Boże,

1:17:35>> znaczy

1:17:37[ __ ] wie.

1:17:46Co to jest?

1:17:57Zostaw, proszę.

1:18:02O [ __ ]

1:18:04I co teraz?

1:18:09[ __ ]

1:18:11[parsknięcie]

1:18:13światło,

1:18:15światło,

1:18:17światło,

1:18:20światło.

1:18:28O [ __ ] poszło sobie. W sensie nie, ja

1:18:30tego nie będę robiła dalej. Ja się boję,

1:18:32nie chcę.

1:18:35Mówiłam, że coś nad mną chodzi.

1:18:44Ja pierdolę,

1:18:49czy ja to muszę iść?

1:19:10O fuj.

1:19:15Jezu, mam lekarstwo. Lekarstwo.

1:19:25Co mam z tym zrobić?

1:19:29jest gdzieś.

1:19:35Gdzie ty jesteś, [ __ ]

1:19:51Co to?

1:20:53Sorry

1:21:36debil

1:21:45SP

1:22:08>> [parsknięcie]

1:22:49>> Gdzie on?

1:23:09Słyszę.

1:23:42Idę

1:23:43se zapisać.

1:23:56Teraz się mniej boję.

1:24:08O Boże, o Boże.

1:24:13To jest dziurki. No tu może być.

1:24:17Dalej jest. Nie wiem.

1:24:20Pewnie tak.

1:24:27Nie

1:24:46ma

1:24:48jeszcze.

1:24:59Mogę wejść? Jeszcze nie, [ __ ]

1:25:34Nie, w sumie tam po prostu biegnę.

1:25:41tampokoi sw emocje

1:25:45czy biegną nawet nie biega

1:26:03[ __ ] w którą stronę ja patrzę nie w tą

1:26:11O mój Boże,

1:26:16spierdalaj.

1:26:36Gdzie mi wyjdziesz? Tu gdzieś mi teraz

1:26:38wyjdzie.

1:26:43Shit.

1:26:49[ __ ] nie działa ten włącznik.

1:26:53Nie, nie zadziała.

1:27:33No Nie.

1:28:09To są jakieś żarty chyba.

1:28:23Gorąco mi

1:28:30światło.

1:28:58Ja już mam dość.

1:29:11Ja pierdolę, to już nie jest bezpieczne

1:29:14miejsce.

1:29:51Ah.

1:29:53kręgosup.

1:30:10Ja pierdolę.

1:30:22O, Leon, Jezu, dziękuję.

1:30:36To jest potężne miejsce, ja pierdolę.

1:31:22Mr. Kennedy, welcome. Dr. been expecting

1:31:27you.

1:31:29I don't remember getting any invitation.

1:31:32He's waiting for you.

1:31:35That can we

1:31:49have you worked for?

1:31:52Not long. I just recently joined the

1:31:55team.

1:32:00Okej. Leon się nie boję tak grać.

1:32:09Mam latarkę. O, mam.

1:32:13Bezpiecznie się czuję, więc ją włączę.

1:32:25Czego są zdjęcia?

1:32:34Zaraz przyjdę. Muszę się rozejrzeć.

1:32:41Tu nic nie ma.

1:32:43Tu coś jest.

1:32:46[ __ ] nie mogę tego zebrać.

1:32:50No to nie.

1:32:56Ciekawe co się z wami stanie później.

1:33:00No to idę. Nie podoba mi się to.

1:33:07No się wydaje podejrzanie. No

1:33:12Boże, co to będzie? Ja nie wiem.

1:33:16Tam jest kamerka.

1:33:18O Jezus, głodna się zrobiłam.

1:33:24Tak dość mocno głodna.

1:33:27[parsknięcie]

1:33:40Pan doktor na szele innych chyba

1:33:43doktorów albo jakiś innych specjalistów.

1:33:49Rozejrzyj się, rozejrzyj. Jakie miał

1:33:51ładny zegarek.

1:33:58Nie, o co to chodzi?

1:34:10Pani, pani, pani się cofnie.

1:34:19>> [krzyk]

1:34:21>> Ten co z piłą. O,

1:34:26babka była. Babka była, babki nie ma.

1:34:29Ej, co będzie na mnie z piłą?

1:34:32O, Leon zawsze

1:34:35mądry.

1:34:39[pomruk][krzyk]

1:34:48Aha.

1:34:54Czy ja mogę jakiegoś zabić

1:34:57teraz? Ale

1:35:09o

1:35:12[ __ ]

1:35:27[ __ ] spierdalaj ty.

1:35:34Spierdalaj. O, ty.

1:35:38O, a naciskaj, naciskaj, naciskaj,

1:35:41naciskaj, naciskaj,

1:35:44[ __ ]

1:35:46Weź to

1:35:48spierdalaj, ty dziadu. Jeden z drugim.

1:35:51Coś jeszcze?

1:35:53Spierdalaj.

1:35:57Coś jeszcze?

1:35:59Mam piłę.

1:36:02Ktoś jeszcze?

1:36:04Ktoś jeszcze?

1:36:06[ __ ] Ktoś jeszcze.

1:36:09Skąd

1:36:14jeszcze? Jakieś gówno tam.

1:36:18A masz.

1:36:20O [ __ ] ale to jest nie piła moja. O,

1:36:24o, szybko. Nic nie widzę.

1:36:27O, [ __ ]

1:36:30To wygląda jak gidion, tylko taki

1:36:32bardziej ludzki.

1:36:38My god. Oj, więcej was.

1:36:43O [ __ ] normalnie łeb roztegowałam. Co

1:36:46jest?

1:36:47O, o, ich jest więcej.

1:36:53Spierdalaj.

1:36:55Masz jedna z drugą.

1:37:01Masz.

1:37:02O jaki jebła. Ty ona żyje. Nie wiem.

1:37:10My god.

1:37:22Chyba szczerze, że mogła se przeszukiwać

1:37:23wszystko.

1:37:25Nie biorę jeszcze piły.

1:37:28Się jeszcze

1:37:30każą mi wziąć. Tu nic nie ma.

1:37:34Halo, halo. Chcę kogoś coś podnieść.

1:37:37Nikt nic nie da. On

1:37:42jeszcze coś gdzieś. Na mapie może.

1:37:47Gdzie jest amunicja?

1:37:52A tu daj przeładuj

1:37:58póki co tyle chyba skreślę.

1:38:02Czekaj, bo tu są drzwi.

1:38:04Gdzie

1:38:09są drzwi?

1:38:11Nie otworzę, [ __ ]

1:38:19Dobra, muszę wziąć piłę jednak. Czy ja

1:38:21wszystko stąd zebrałam? Być może

1:38:24nie mam pojęcia. Ona mi rozwaliła tamto.

1:38:27Tu nic nie ma. A pociachałam. Jezu,

1:38:30przyjemne to było.

1:38:36Dobra, wsio.

1:38:41Chyba już nie będzie działać po tym.

1:38:46[ __ ] zjebała. No fajna broń to była.

1:38:50Dobra, jestem gotowa.

1:38:53Kto tu jest?

1:38:56Bezpiecznie z latarką

1:38:58wstaniesz.

1:38:59Chyba nie.

1:39:01Ty, chyba nie

1:39:04ty. Aha, bo ja tu mogę wyjść.

1:39:10Znajdźki.

1:39:12Bierę je. Szukaj nas. Potem rozbij

1:39:15trzask. Dobra, chodź. Osiągnięcie.

1:39:18Dobrze to chodzi. Dobra,

1:39:25muszę iść na górę. Czy mi się to podoba?

1:39:28Nie.

1:39:30Aj, trochę.

1:39:34No dobra, to to coś gada.

1:39:41Tylko mod

1:39:48[ __ ] boję się.

1:39:58Ty, to jest wózek jakiś taki startodowny

1:40:01chyba.

1:40:03Czy ja tutaj coś mogę zebrać?

1:40:05Póki co się nie wydaje.

1:40:10Ty, to jest O mój Boże, to jest to

1:40:12miejsce.

1:40:20Drugi raz zabolało.

1:40:22[krzyk]

1:40:28[krzyk]

1:40:35Leon jak zawsze ratuje. dom

1:41:08Grac

1:41:11FBI FBI

1:41:24Oh my god.

1:41:49DSO that's uh counter bioterism agency

1:41:55take this

1:41:58might

1:42:01dał broń ciężką w [ __ ] ale skuteczną.

1:42:10No i se swego ekwipunku przejrzeć

1:42:13jako Leon.

1:42:16Nie podoba mi się to.

1:42:19Dobra, tu pan, to pan Gidion, który jest

1:42:22paskudny, brzydki, przebrzydły, okropny,

1:42:24który ma masę bierścionków. Trochę mu

1:42:26zazdroszczę.

1:42:30ma złote zęby. Dużo warte pewnie.

1:42:47Nie chcę znowu zabiać kolego. Proszę

1:42:49mnie zostawić.

1:42:51[pomruk]

1:42:52No nie no, Leon, czemu nie dajesz rady?

1:43:00Biedny Leon

1:43:02zakażenie

1:43:15czystko.

1:43:21Ja pierdolę, bo jestem zmęczona tej

1:43:23godzinie.

1:43:39Tak sobie mówmy.

1:43:41Pomoże to coś.

1:43:46No są ciarki

1:43:48jest duże miejsce i trochę się obawiamą

1:43:50do gszego miejsca, bo nie będziemy

1:43:51musielić przez xx godzin

1:43:58do środka. Czy ja mogę se jakoś to?

1:44:01Dobra,

1:44:05jest jedna amunicja. O mój Boże.

1:44:11Dobra, wolę schować, bo czego butelkę

1:44:13stracić.

1:44:17Trzy wgłębienia księżyc, słońce i

1:44:19gwiazda. O mój Boże.

1:44:34Ty, tu drzwi nie ma. Co jest? Nie są

1:44:35drzwi.

1:44:37Nie.

1:44:40Okej.

1:44:43Rozumiem sytuację.

1:44:46Się znalazłam

1:44:58se pacjentów. Aha, że nie dali mi

1:44:59zobaczyć.

1:45:04Tu nie wlezę. Tam widzę też, że nie bzę,

1:45:06ale se zaznaczę.

1:45:10Ja przelą stamtąd. Ta

1:45:14tu w ogóle jakieś tego

1:45:19leczenia chor przyległam

1:45:25skrzyn aha okej czyli tak to działa

1:45:35zapis o mój boże.

1:45:54Bolę tak

1:45:58moneta

1:46:00i teraz tak

1:46:05wiem o co chodzi. chodzi. To se

1:46:07przechowam.

1:46:09To też przechowam.

1:46:15Samoczek.

1:46:18Aha, w ten sposób. Aha, pod Xem szybki

1:46:21opór. Okej.

1:46:29Dziewczynka.

1:46:33Ha, ciekawe. Dobra. Zapisałam. Nieważne.

1:46:38No kolejna roślinka.

1:46:41M też se ją schowam.

1:46:45Przechowaj.

1:46:51Magazyn lekówce wyłącznie dla

1:46:53autoryzowanego personelu. Nieprawdowości

1:46:57niezwłocznie zgłaszać kierowi badań w

1:46:59tej w sytuacji awaryjnej

1:47:02coś.

1:47:11Ciemno.

1:47:14[parsknięcie]

1:47:16Włącz.

1:47:19Pan kolega leży sobie bezwładnie. Nie

1:47:23żywy chyba.

1:47:33To jest dziecko.

1:47:44Niewidomy

1:47:46[parsknięcie]

1:47:48się gril chyba się nazywa ten ten, nie

1:47:50wiem.

1:47:58No biedna.

1:48:30Mam teorię.

1:48:32[odchrząknięcie]

1:48:37O Boże.

1:48:54No cóż. Bye bye kolega.

1:49:19Mieszka tej dziewczynki

1:49:27ko.

1:49:29Okej. To drzwi.

1:49:33Skóra mam pociętą czymś ostrym.

1:49:37Wszędzie jest krew.

1:49:41Okej, czyli tu będą potrzebne jakieś

1:49:43cosie. Będzie można chyba wyciągnąć.

1:49:51Tu jest dziewczynka.

1:49:54Tu nie ma dziewczynki. Tam jest dziura.

1:49:57Patrzą na to, że to duże coś nazywa się

1:50:00dziewczynka. Obsujem, że to była

1:50:01dziewczynka, która się przemieniła,

1:50:04ale nie wiem.

1:50:06I sytuacja jest taka, iż na tym

1:50:10skończymy, bo

1:50:13tamto będzie w sensie nowym rozdziałem

1:50:17i jednak będę chciała ten nowy rozdział,

1:50:18że tak to powiem

1:50:21zacząć później. O, hej, Kachu. Hello.

1:50:26M.

1:50:28Więc na następnym stronie będziemy szli

1:50:29dalej tam dochodniego do wschodniego nie

1:50:32pamiętam do którego.

1:50:35A tu muszę coś ogarnąć czyli będę pewnie

1:50:37musiała po całym tym

1:50:41budynku się przejść. Są drzwi zamknięte.

1:50:46To jest oddział rehabilitacji. Tu byłam

1:50:47Leonem.

1:50:50Tak,

1:50:53to są te schody. Tamże jest piętro.

1:50:58Czyli będę jeszcze bardziej się [ __ ] Ja

1:51:00pierdolę, dopiero początek gry jest.

1:51:03Znaczy no początek w sumie. No dobra,

1:51:09sytuacja jest taka, że będę kończyć

1:51:11następny stream. Będzie niestety również

1:51:14z Residenta, choć ja się boję w to grać,

1:51:16[ __ ] to w [ __ ]

1:51:19Następny stream będzie

1:51:25jutro albo w niedzielę coś takiego, bo

1:51:26nie wiem jak z czasem, nie wiem jak z

1:51:28samopoczuciem i tak dalej. I tu też

1:51:30wcześniej wstaję, więc jest opcja, że

1:51:31będę padnięta pod wieczór

1:51:35i w tygodniu pewno będą streamy.

1:51:37Może mi się uda zrobić maraton

1:51:39codzienny, ale to się okaże.

1:51:42Więc ja dziękuję każdemu, kto był. Życzę

1:51:44mniejego wieczorku i informacji.

1:51:46Oczywiście o streamach będą na

1:51:47Discordzie.

1:51:49Siemaneczko.

Recently added transcripts

Browse the whole transcript library

This transcript was generated from the captions YouTube publishes for this video. Get the transcript of any YouTube video atfreeyoutubetranscribe.com, free, unlimited, no sign-up.