Full transcript
0:25H
1:52H
6:12No halo, halo. Dzień dobry. Czy mnie
6:15słychać?
6:18Może, może nie na aż tak dużym ekranie,
6:23ale zrobimy sobie w ten oto sposób.
6:26Witam bardzo serdecznie wszystkich
6:28zgromadzonych.
6:30Chciałam troszeczkę szybciej się
6:31odpalić, ale no niestety parę rzeczy mi
6:34nie pozwoliło. Nie wyrobiłam się dzisiaj
6:37ze wszystkim, z czym chciałam, ale
6:39wydaje mi się, że w końcu z czystym
6:41sumieniem możemy sobie [muzyka] zacząć
6:44tą wspaniałą przygodę.
6:47Po ponad 20 latach
6:50możemy ją przeżyć na nowo.
6:54Bardzo się cieszę. Nie mogłam się
6:55doczekać. Powiem wam, że jak wczoraj
6:59była ta premiera tego remakeu, ja się
7:01powstrzymywałam od tego, żeby nie wejść
7:03na jakiś stream, ale kurczę, no nie
7:06wytrzymałam.
7:07Cichutko jest.
7:10To mi się nie zdarza.
7:12Okej, to możemy spróbować teraz.
7:14[śmiech]
7:16Tak. Empiku było i akurat udało nam się
7:18odebrać w czas w tym Empiku, bo akurat
7:22byliśmy na mieście i pan wypakowywał
7:24paczki, które przyjechały.
7:28A teraz lepiej tylko tak wiecie, żeby
7:31nie było przesterów, nie? O to chodzi.
7:35Sobie to dopasujemy i wydaje mi się, że
7:37będzie git. To gierka oczywiście też
7:39będzie głośniej, jest lepiej,
7:43ale bez fajerwerków. Rozumiem.
7:47Wiecie, ja bym wolała, żebyście po
7:48prostu nie ogłuchli.
7:51Teraz tak, światło nam się będzie teraz
7:53bardzo zmieniało, bo tu mam okno.
7:57Drzwi mam otwarte. Pilnuje mnie tam
7:59bestia.
8:01Nawet nie wiem, czy o łapki, łapki
8:04bestii tutaj są. On sobie pilnuje. Dzień
8:08dobry czaty. Dzień dobry. Dzień dobry.
8:09Witam was bardzo serdecznie. Były
8:11wczoraj pytania o wspierających.
8:13Ja jeszcze nie mogę przywrócić. tych
8:15wspierających, bo tam po prostu brakuje
8:17ileś tam wyświetleń w przeciągu ostatni
8:20ostatnich 90 dni, ale to jest taka
8:23rzecz, którą raczej szybko odblokujemy.
8:26Więc jak był ktoś zainteresowany i pytał
8:29się czemu nie ma zielonych. No, no nie
8:31ma zielonych, bo bo długo mnie nie było,
8:34ale jak wrócimy to być może taką opcję
8:37mi przywrócą. Zobaczymy, ale jest na to
8:40duża szansa.
8:43To co, one hit? Nie, nie, nie, nie, nie,
8:45nie. Wiecie co? Ja dzisiaj tak planuję,
8:47myślę, że do północy będę mogła pograć
8:49na spokojnie, bo ja jeszcze jutro rano
8:51pracuję i południu
8:54zobaczymy, może na wieczór się znowu, no
8:58może nawet wcześniej niż dziś, ale
8:59powinno się udać odpalić, bo ja mam
9:01ugotowane na parę dni,
9:04ogarnięte wszystko, co miałam mieć
9:06ogarnięte, więc wydaje mi się, że
9:07będziemy mogli
9:09z, jak to się mówi, m z czystym
9:14sumieniem pograć.
9:18delay mniejszy dziś. Wiecie co, ja nie
9:19mogłam tego delayu nigdzie znaleźć, żeby
9:23go zmienić, bo właśnie mogłam tylko wam
9:25włączyć
9:27limit na wysyłanie wiadomości, ale ja
9:29was nie chcę jeszcze bardziej
9:31ograniczać, więc no te 30 sekund
9:34opóźnienia
9:35chyba normalnie będzie. Chyba, że tu są
9:39jakieś sygnatury czasowe, ale
9:44ale tutaj moderowanie społeczności.
9:46[muzyka]
9:49Musiałabym jeszcze dogłębniej tego
9:50poszukać, bo myślałam, że może to będzie
9:52w ustawieniach przy
9:56przy transmisji, jak ją ustawiałam, ale
9:58tam tylko mogłam wam dać limit na
10:00wiadomości, a tego nie chcę. Słuchajcie,
10:03lampki, lampkę. Pozwólcie, że sobie
10:09odpalę lampki, żeby było oświetlenie
10:13takie, jakie powinno być.
10:18Miejmy taką nadzieję. Tylko na chwilkę
10:21właśnie, bo ja mam zawsze taką tradycję.
10:24Przynajmniej tak kiedyś było, że z
10:26każdym się witałam na samym początku
10:28streama, bo później będzie na pewno
10:30bardzo ciężko. Więc jeszcze raz dobry
10:33wieczór. Pepsiak, Celibiscut,
10:36Rotgar, General Grievus, jak źle czytam
10:40nik, to możecie mnie poprawić, bo ja
10:42muszę się na nowo tego nauczyć. Cycusu,
10:45Jacek,
10:47Kuba, witam bardzo serdecznie. Cześć
10:49Abbwa, cześć Pandzia. Wy to tam
10:52zajmujcie się wiecie
10:56panem młodym przyszłym, a nie streamem.
11:00Wydaje mi się, że tutaj będzie jeszcze
11:02zapis streama, więc będziecie mogli
11:04sobie go oczywiście nadrobić, nie? Cześć
11:07Splash szanowanko. Cześć, Kondeks.
11:10Donathan Delomit. Witam, witam. Cześć.
11:12Cześć Aleksander. Pawlo, dobry wieczór.
11:16Dobry wieczór. No i pytanie. Kto z was
11:19już grał? Jakie są wrażenia? Bo wydaje
11:22mi się, że kurczę jest lepiej niż ludzie
11:26myśleli, że będzie. Co? Lampkaczko
11:29dziewinko. Nie, nie, nie, nie będzie.
11:31Jedyne co to jest tak dziczka mam
11:33jednego, bo miały być dziczki. Mam na
11:36pewno jeszcze jednego, żeby się w miarę
11:38trzymać dobrze na nogach.
11:40Wodę, ale coś będę musiała sobie chyba
11:43nową nalać, bo tak jakoś dziwnie
11:45smakuje,
11:47więc sobie naleję nową. Ale mam jeszcze
11:49jednego dziczka. Kolację też już mam
11:51ugotowaną. Można gdzieś siedzieć,
11:52gierczyć, kurczę, żyć, nie umierać.
11:55Egzamin mam napisany,
11:57także jest fajnie.
11:59[śmiech][wciągnięcie powietrza]
11:59Część rzeczy, które chciałam zrobić, to
12:01mi się udało zrobić.
12:03Zaawansowanych na OBS.
12:07Raczej wątpię, że Aha, transmisja i
12:11wyjście.
12:13I myślicie, że co? Że tu u mnie by było
12:15gdzieś transmisja?
12:18Mm.
12:20Czekaj, w zaawansowanych
12:26główne
12:29czułość przyciągania. Dobra, to nie, to
12:33też nie. W transmisji nie mogę zmienić
12:35nic.
12:40profile to to to to to to to to jest
12:41raczej dobrze i obraz
12:47w zaawansowanych jesteśmy. Okej,
12:50opóźnienie streamu.
12:55Tylko to jest najlepsze, że ja
12:56opóźnienie streamu mam wyłączone. Nie
12:58mam wyłączonego opóźnienia transmisji.
13:03Mogę tutaj włączyć. Okej. Aha, bo jak
13:07włączymy, to ja mogę zmniejszyć to
13:09opóźnienie,
13:12powiedzmy.
13:14Dobra, zastosujmy i zobaczymy, czy to w
13:16ogóle zadziała. Tu mi się coś
13:19przeładowywuje, więc chyba pomoże, ale
13:23zobaczymy.
13:25Zaraz sobie sprawdzimy. Czatro sobie
13:28przesunęłam. O,
13:30za dużo, za dużo ekranu zasłania. Jak za
13:32dużo ekranu będzie czat zasłaniał, to
13:34też jest niedobrze. Widziałam, że
13:36ekwipunek jest po lewej stronie, ale jak
13:37będziecie sobie w górnym rogu ekranu, to
13:40wydaje mi się, że nikomu to nie będzie
13:42przeszkadzało.
13:43Ja nie pojechał przez Aha, Pandzia, ty
13:45nie pojechałeś przez kontuzję. Okej,
13:47kumam. No to kuruj się do lipca. Kuruj
13:49się do lipca. Gimli, siemaneczko. Mi też
13:53również ciebie miło widzieć po takim
13:55dłuższym czasie. Wydaje mi się, że
13:58dobrze mi to zrobiło. Dobrze mi to
14:00zrobiło i wam się zatęskniło i mam
14:02nadzieję, że tak, a tak milej nam się
14:04będzie chciało. Nie piesku, bo cię
14:06wyrzucę z pokoju. Będziesz mi wchodził
14:08pod biurko,
14:10lecisz aut. Tam masz łóżeczko.
14:18Dobra, no właśnie. Abba, zaraz
14:20zobaczymy. Słuchajcie, dajcie mi
14:24napiszcie tak. Napiszcie tak. Po prostu
14:27napiszcie tak,
14:30to będę wiedziała ile jest opóźnienia.
14:33Cześć Buczka, siemaneczko. Witam bardzo
14:36serdecznie.
14:38I Fabian dzień dobry. Chrisokuj
14:40odwiedził. Cześć. Kurczę, fajnie,
14:43fajnie. Juri, witam bardzo serdecznie.
14:45Wydaje mi się, że ta zmiana nic nie
14:48dała. A nie, a może dała? Wydaje mi się,
14:50że jest mniejsze opóźnienie, ale to nie
14:52jest 5 sekund. Ja ustawiłam 5 sekund.
14:54Chyba, że mogę, że Chyba, że powinnam
14:56wyłączyć to na zero. Zaawansowane
15:01i
15:03jedna sekunda. Tak, jedna sekunda. Okej,
15:06zastosuj.
15:08No, przeskakuje mi panel po prawej
15:10stronie, [muzyka] więc powinno być
15:15powinno coś dać. Ten dzień dobry.
15:21Nie znikaj na znowu ponad 2 lata. Nie
15:23no, obiecać wam nie mogę. Wiecie, życie
15:24jest przewrotne.
15:26Człowiek też ma jakieś tam swoje. Ja
15:28uważam, że nie można robić czegoś na
15:30siłę. U mnie w pewnym momencie to było
15:32na siłę. A też dużo takich było rzeczy
15:35wokół mnie. Dużo się działo w moim życiu
15:39i i po prostu
15:42trzeba było sobie w jakiś sposób tam to
15:45życie trochę poukładać. Już jest fajnie.
15:48Uważam, że to jest taki czas, gdzie
15:52gdzie czuję się gotowa na to, żeby móc
15:54powoli się rozkręcać. Więc powoli będę
15:58się rozkręcać. A jest ku temu okazja, bo
16:01wyszła. A to nasza wspaniała, ukochana
16:03gierka zremakeowana. Nie mogę się
16:06doczekać. Boję się trochę. Powiedziałam,
16:09że jest kosmicznie trudna, ale no
16:12słuchajcie,
16:14jak nie my, to kto? Jak nie my, to kto?
16:20Dobra, a teraz napiszcie tak. A teraz
16:22napiszcie tak i zobaczymy ile będzie
16:24opóźnienia teraz.
16:27Dzień doberek, Semcia. Witam bardzo
16:28serdecznie. No ja mam nadzieję, że
16:30niedługo nam się zacznie robić bardziej
16:31kolorowo na tym czacie. No to nie będzie
16:33mi się nie będzie mi się cały czat tak
16:35zlewał. Przynajmniej no tutaj mody i te
16:38korony, te korony, te korony mnie tak
16:41kurczę,
16:42no te koronki rozpraszają.
16:46>> [śmiech]
16:46>> Jak ktoś ma koronkę na czacie, to się
16:48rzuca w oczy. Tak wam powiem.
16:51No to góra na rok. Okej. Na rok mam
16:53pozwolenie, żeby zniknąć. Okej.
16:56Na etety panel zarządzania. Ustawienia
16:59transmisji.
17:00O, czekaj, to soie zerknę.
17:05Mogę sobie wejść tak tutaj wyedytuj.
17:10A, ale to chyba nie będzie w samym samym
17:12streamie dostosowywanie.
17:15Czat jest na żywo.
17:18Ryb, widzicie, tu mam opóźnianie
17:19wiadomości. Tylko
17:24jeszcze raz sobie zerknę kondeks, jak ty
17:26to pisałeś.
17:34Dobra, wejdźmy sobie jeszcze raz. Wejdę
17:36sobie
17:38tu.
17:44ustawienia
17:47myślę ustawienia przesyłań
17:51ale to nie jest to nie jest to
18:00mogę wam ostawić ograniczenia wiekowe.
18:02[śmiech]
18:04[wciągnięcie powietrza]
18:08Czekajcie, to ja sobie jeszcze bym to
18:09ogarnęła i byłoby fajnie. To tak, wejdę
18:12sobie pierw mój kanał, przejdę tędy, bo
18:15nie mogę sobie wejść w [muzyka] ten
18:16panel,
18:18bo to muszę zrobić pewnie przez YouTube
18:20Studio, nie? Tu gdzieś ustawienia będą
18:23te, o których kontekst pisałeś.
18:27No bo tych ustawień tutaj trochę jest
18:29społeczności.
18:32Czemu tam jest taka straszna rzecz? Na
18:34co ja wpadłam?
18:37No mi już widzisz kontekst. Mi zniknęła
18:39twoja wiadomość.
18:42Tak jak sobie wejdę tu w transmisję na
18:45żywo.
18:49Transmisja.
18:57No ustawienia transmisji. Tutaj mam
19:00bardzo małe opóźnienie. Jest małe
19:03opóźnienie. Jest normalne opóźnienie.
19:04Miałam opóźnienie najmniejsze
19:08niby. Może to jest kwestia mojego
19:11internetu teraz, wiecie, bo ja wcześniej
19:13miałam chyba trochę lepszy
19:16[śmiech]
19:16[wciągnięcie powietrza] na tam, gdzie
19:18wcześniej mieszkaliśmy. Znaczy teraz też
19:20jest dobry, ale u mnie w pokoju czasami
19:23coś się dziwnego dzieje
19:26i okej.
19:34Czy coś się rozwaliło?
19:42Przejdę sobie tu
19:44jeszcze raz i tu. Dobrze. Nie jest
19:48wszystko w porządku. Nie wiem, może to
19:50być po prostu kwestia
19:53internetu. Zostawmy sobie to na razie.
19:59Za co ograniczenia wiekowe. [śmiech]
20:02No nie wiem, ale tylko taką opcję mam.
20:04Słuchajcie, przesterków nie ma. Jak nie
20:07ma przesterków, to już sobie zaraz
20:09ruszamy z gierką. Ja nie mogę się
20:11doczekać. Troszkę się boję, ale
20:14szczerze, no
20:18jest podjarka.
20:20[wciągnięcie powietrza] Jeszcze kabel mi
20:21tu przeszkadza. Trochę nie mam
20:23zorganizowanego jeszcze tutaj tego
20:27lipcu. Będę sobie
20:30tak ugadaliśmy się z bananem, że jak
20:33odpalę w końcu streamy, to to wtedy
20:35dopiero chcę, żeby mi kupił biurko.
20:37[śmiech]
20:38[wciągnięcie powietrza]
20:39Więc więc tak, streamy sam w lipcu
20:41kupimy sobie biurko nowe
20:49na nosa. Kamil, witam bardzo serdecznie.
20:50Dzień dobry. Dzień dobry. To była już
20:52oficjalna premiera Gothica Remakea.
20:54Wczoraj była. Wczoraj była, moi drodzy
20:57państwo, więc
20:59ja ogólnie polecam.
21:03Ja polecam. Z tego co wczoraj widziałam
21:07i tak wizualnie to robiło na mnie duże
21:10wrażenie.
21:13A zobaczymy jak mi będzie szło. Tak,
21:14zobaczymy jak mi będzie szło.
21:17Dźwięk. Czekajcie, muzyki
21:21może bardzo nie chciała wyciszać,
21:23aczkolwiek tak troszeczkę dźwięki,
21:25dialogi na maksa, prawda?
21:28Grafika
21:30właśnie to będzie taki test teraz, nie?
21:33Bo jak ja odpalę to intro, to dopiero
21:35się dowiemy.
21:37Lepszy czat. No Kondek streamuje tam,
21:40gdzie mi się streamuje po prostu póki co
21:43wygodniej. Jola, dzień dobry. I drzewo
21:45rośnie. Siemanko. Tak w ogóle
21:50banan namawia do streamków swój chłop.
21:52No tak. No tak. Mi się oprócz grafiki
21:54oraz lokacji nowego obozu y oboz bractwa
21:58nie podoba. To lokalizacja obozu bractwa
22:01się zmieniła. A to zobaczymy. A jakoś
22:03bardzo znacząco.
22:06Dobra. Ogólnie to czy są jakieś a są
22:09ustawienia jakości jakieś ogólne. Wiecie
22:11co, ja na razie ustawię na te średnie.
22:13Ja raczej wątpię, że ten mój 2080 super
22:17m na streamie da radę więcej. Mi się
22:19wydaje, że bez streama to raczej tak,
22:21ale na streamie nie będę go żyłować, bo
22:23powiem wam, że chrząka mi po prostu
22:26ostatnio
22:29chrząkają mi te wiatraki, więc może nie
22:32będę ich tak żyłować.
22:36Wiesz co, Jacek, ja patrzyłam u wagona,
22:40u wagona, u kaftana.
22:44u Wagona, u Kaftana. No i tutaj
22:47troszeczkę na Discordzie u jednego widza
22:50podglądałam jak to wygląda. Takiego
22:53speca od piraniowych gier. Nie znam
22:57chyba lepszego speca od piraniowych gier
22:59jak on.
23:03Tak jeszcze tutaj, bo będziecie mieli za
23:05cicho grę.
23:07Dobrze mnie słychać? Nie ma przesterów.
23:10Ja tradycyjnie trochę miuki. Cześć.
23:14Dzień dobry.
23:32Czemu strona z Donatę nie działa?
23:36Dobre pytanie. Ja nie wiem.
23:41Nie, chyba działa.
23:43Dobra,
23:45wrzuć. O matko, wrzuciu. Cześć.
23:51Brzędrówka. Ja w pracy, więc na chwilę.
23:54A tam,
23:56>> weź wolne.
23:59>> Weź wolne. Wrzodzio. Bardzo, bardzo,
24:01bardzo serdecznie dziękuję. W ogóle nie
24:04słychać jak czyta tutaj.
24:09Jeszcze raz bardzo serdecznie wrzodzio
24:10dziękuję. Niech ci szybko minie pracka,
24:13śliczne dzięki
24:15i mówię zwolnij się dziś z pracy,
24:17[śmiech]
24:21że chcę byśmy tak przyciszyli. Okej, tak
24:24działa, że wysłał i zrobił 404 na
24:27stronie.
24:28Co? [śmiech]
24:30Nie wiem, może ją trzeba po prostu
24:31odświeżyć.
24:33A i u Maesa. Ja właśnie miałam wczoraj
24:36go odwiedzić, później mi zniknął i ja po
24:39prostu zapomniałam. Ale tak muszę na
24:41pewno obowiązkowo też [muzyka]
24:43odwiedzić. Techniczny banan pojechał
24:45dzisiaj na wyprawę.
24:50Zerknę sobie jeszcze tylko na tą moją
24:52nieszczęsną stronę,
24:55która się popsuła.
24:59[wciągnięcie powietrza]
25:02Pokaże i by było jakby zeżarło, a po
25:05prostu by nie pokazało. A to tak nie
25:07może być.
25:12To tak nie może być.
25:16Zrobimy sobie może po prostu je
25:18głośniej. Jak będą za głośno te dźwięki,
25:22to przepraszam was najmocniej, ale ja
25:25jeszcze muszę jeszcze parę dobrych
25:28streamów, żebym ja się po prostu z tym
25:29wszystkim ogarnęła,
25:32bo to wiecie, ciężko mi jest teraz
25:35wypoziomować to wszystko,
25:38żeby się zgadzało.
25:41Mam nadzieję, że nie będzie za głośno.
25:43No dobra, trudno. Najwyżej, najwyżej
25:47umrą nam uszy. A to tu normalne,
25:52nie? Ja Adrian, ja nie wiem jak to się
25:54dzieje, że ja się nie zmieniam. No ale
25:55widzisz, ale tak jest, nie? Fajnie,
25:59fajnie jest powoli się starzeć, [śmiech]
26:03ale wiecie jak [muzyka] to później w
26:05pewnym momencie rypnie, to nie ma nie ma
26:09przewacz. Drakerios. Hej. Dobra,
26:16lecimy.
26:18Ja jestem początkująca streamerka, więc
26:20właśnie poproszę o
26:22wyrozumiałość. Moi drodzy państwo,
26:26ja już widziałam to intro, wy też już
26:28widzieliście, ale przeżyjmy je wspólnie
26:31razem. Polski brutal, dzień dobry.
26:38Wróć, wróć, wyjdź z ustawień. Jest gik
26:41kontynuuj. Ja tylko, tylko pobiegałam
26:44sobie na początku. To jedyne co
26:46zrobiłam, chciałam zobaczyć czy
26:51No
26:56na łatwym [krzyk]
27:01wysłać donejt trzeba usunąć ostatni znak
27:03z linku tą. Aha, bo to ja popsułam.
27:07[śmiech]
27:08[wciągnięcie powietrza] A widzicie, bo
27:09to ja. A kto mógł to popsuć, jak nie ja?
27:12No oczywiście, że ja to jest na żywo i
27:15edytuj film. Ja wejdę sobie wyedytuj
27:17film, to może trzeba usunąć sakiewkę. O,
27:26ale że kondeks się nie domyślił. Szoki
27:29niedowierzanie.
27:31No i dobrze.
27:35I teraz chyba działa dobrze.
27:39Dobrze. Tak, bo ja sobie pododawałam
27:41jakiś emotek i różnych dziwnych rzeczy,
27:45[śmiech]
27:48ale fajnie z wami tak znowu. Słuchajcie,
27:52mi nie wypada, choćbym nie wiem jak
27:54bardzo sobie nie była w stanie poradzić
27:57z tą mechaniką, z którą się tutaj
27:59zmierzę. To po prostu mi nie wypada grać
28:02na łatwym,
28:04więc spróbujmy na gotikowym. Rozumiem,
28:09że to jest średni.
28:14O matko, wybór. Nie lubię wyborów.
28:19Permanentna śmierć.
28:22Po włączeniu tej opcji śmierć postaci
28:23jest ostateczna i nie można jej cofnąć.
28:25Po zgodnie utracisz postępy w grze i
28:26będzie trzeba rozpocząć przygodę od
28:28nowa. Ale to co, że tu się nie,
28:31że sejwy tu nie działają wtedy?
28:45O matko święta. Ja bym chciała kurczę
28:48zobaczyć, ale wydaje mi się, że osoba,
28:51którą bym miała obstawić, która pierwsza
28:53by dokonała tego czynu, no to chyba
28:57Kajma.
28:58Nie, nie włączę tego. Nie mam, nie mam
29:00psychy. Zostawiamy to do dla Kajmy. Bym
29:03zostawiła.
29:07>> Królestwo Mytany zjednoczone pod perłem
29:10króla Robara II.
29:12Dajcie znać, czy dźwięk jest.
29:14>> Podczas długich lat swego panowania
29:16Rowar zdołał pokonać
29:18wszystkich wrogów królestwa
29:21oprócz jednego.
29:23>> Ładnie chodzi. Sprowadzić mi tego
29:25przeklętego maga.
29:29[krzyk]
29:48>> [pomruk][krzyk]
29:56>> Nie w oko.
30:04Wojna z orkami była niezwykle kosztowna,
30:06a cenę za nią miała ponieść niewielka
30:09grupa skazańców. Król potrzebował mieczy
30:12i tarcz dla swego wojska. To też każdy
30:14przestępca, niezależnie od występku, jak
30:20[muzyka]
30:26[muzyka]
30:33byłem jednym zł.
30:35>> To głośno za długo. Coś zakłóciło
30:38delikatną strukturę zaklęcia.
30:43I zostaliśmy uwięzieni
30:46przez nasze własne
30:48>> Tak, Ksardas tu tak trochę szybko mówi,
30:50nie?
30:50>> Latami podejmowano się wielu prób
30:53przełamania bariery, ale bez skutku.
30:57Nikt nie był w stanie opuścić wnętrza
31:00kopuły.
31:02Więźniowie błyskawicznie wykorzystali
31:04moment konsternacji.
31:08>> Galus, cześć. Wszystkim, którym nie
31:11mówiłam cześć, to siemanko.
31:12>> Nie musisz tego.
31:14>> Nie musi. Ale
31:15>> górnicza dolina znajdowała się teraz w
31:18rękach więźniów.
31:21>> Trzymamy go za jaja.
31:28>> Kolejny cytat z Gothica, który
31:30podejrzewam, że pójdzieem.
31:33>> Musiał negocjować
31:36potrzebował rudy.
31:37>> Ale Robar spoko wygląda.
31:40O, jak głośno. Tak, ja to zaraz
31:42przyciszę.
31:45>> Miesiąc po miesiącu król dostarczał
31:47więźniom wszystkiego, czego
31:49potrzebowali.
31:55Miesiąc po miesiącu otrzymywał od nich
31:58ładunek cennej rudy.
32:02Aż do dziś
32:05na skraj urwiska sprowadzono kolejnego
32:07więźnia. Szanuję zakuc.
32:09>> Nie wiedział co go czeka. A to właśnie
32:12on miał wszystko odmienić.
32:15>> Też fajnie wygląda. W imieniu jego
32:18wysokości króla Robara II, pana Warantu
32:22skazuje więźnia na
32:24>> stać.
32:28>> Kazańcze, mam dla ciebie propozycję.
32:31Ten list musi dotrzeć do arcymistrza
32:33kręgu magów ognia.
32:35>> Marnujesz czas.
32:37Sam wybierzesz sobie nagrodę.
32:39>> Za cicho gram.
32:40>> Magowie dadzą ci wszystko, czego
32:41zażądasz.
32:44Niech będzie. Zaniosę wasz cenny list.
32:50>> Pod jednym warunkiem.
32:53>> Oszczędźcie mi resztę tej paplaniny.
32:55>> Jak śmiesz.
32:56>> Zamilcz.
32:59Dobra, zrzucajcie go.
33:04[krzyk]
33:05No lepiej be teraz krzyczy, nie?
33:10Bo w jedynce to
33:18coś cicho zaczęli mówić, ale może tylko
33:20mi się tak wydaje.
33:24O, są i oni.
33:31>> Witamy w kolonii.
33:33>> A pobiłam go dwa dni temu. Pobiłam go i
33:37był taki łatwy.
33:38>> A teraz precz.
33:40>> Dwa dni temu dostał w mordę.
33:47>> No już wstawaj.
33:50>> Diego też jest super. Może dobrze, że
33:53nie ma tego Diego z tego playable teera.
33:56>> Żyjesz? Dobrze. Jestem Diego.
34:00>> Jestem Diego.
34:02>> Nikogo nie obchodzi jak masz na imię.
34:04Jesteś tu nowy, a ja zajmuję się takim
34:07jak
34:08>> nic więcej nie musimy wiedzieć. A teraz
34:11do rzeczy. Jeśli planujesz jeszcze
34:13pożyć, poświęć chwilę na rozmowę ze mną.
34:17Nakreślę ci podstawy funkcjonowania w
34:19kolonii, ale nie będę cię zatrzymywać,
34:22jeśli śpieszno ci do śmierci. Twój
34:24wybór.
34:25>> Słabo nagrali to. Właśnie ja mam
34:28Powiedzcie jak czy chcecie głośniej
34:30dialogi względem mojego głosu, bo fajnie
34:33by było, żebyśmy sobie to dopasowali
34:35teraz, żeby się wam mniej wygodniej
34:37oglądało i żebym ja później w nocy mogła
34:41spać i nie przeżywa. O kurde, ja dopiero
34:43teraz widzę, że na tym myszku w kursorze
34:46jest bryłka rudy.
34:51Czat,
34:52>> co powinienem wiedzieć o tym miejscu?
34:55>> To kolonia.
34:57Wydobywamy rudę dla króla Robara, ale
35:01tego pewnie sam już się domyśliłeś. Cóż,
35:04w każdym razie robimy to my, ludzie ze
35:07starego obozu.
35:09>> Stary obóz?
35:10>> Zgadza się. Wewnątrz bariery powstały
35:14głośniej, ale nie mogę wejść.
35:17>> Jest tak zwany stary obóz.
35:21>> Chźź,
35:22>> pójdę już. Nie, dzięki zaczy. Zaraz z
35:24nim pogadamy. A
35:25>> jeśli nie, do zobac. A jeszcze jedno.
35:29Umiesz czytać, prawda? Weź.
35:31>> Mam nadzieję, że on nie zniknie, tylko
35:33będziesz sobie szedł powoli.
35:36>> O, dobra. On nie znika.
35:41Dźwięk.
35:43Szczerze nie mogę ich dać głośniej. To
35:47może ja będę mówiła ciszej, ale nie mam
35:48takich umiejętności.
35:50Jakby
35:52struny głosowe nie potrafią ciszej.
36:12Czekajcie, jeszcze sobie pogadamy z
36:14Diego.
36:16Jesus, trzeba się teraz przestawić.
36:18>> Zaczekaj.
36:20Na OBSie też już wam nie mogę głośniej
36:22ustawić tego. A jeszcze jedną rzecz
36:24muszę zrobić, żeby wam bębenki nie
36:27umarły. Wejdę w tego tipa i czekajcie,
36:31poprzyciszam tam wszystko, bo
36:35bo po prostu umrzecie.
36:40A szybko tu szybko przycisz, bo to
36:45wszystko jest po prostu za głośno.
36:49Dobra,
36:53tak mi się wydaje, że
36:57O,
36:59o o
37:03i to
37:05sobie przyciszę. Super. No to mamy to.
37:08Mam nadzieję, że to się odświeżę samo. A
37:10jak nie, to
37:12nie wiem.
37:20Siemka, kanapka.
37:22Dobra, zobaczymy jak będzie teraz.
37:25>> Co powinienem wiedzieć o tym miejscu?
37:28>> Czemu tak dziwnie to powiedział?
37:32>> Opowiedz mi jeszcze o starym obozie.
37:36Kontrolujemy największą kopalnię w
37:38dolinie. To czyni nas, a raczej naszego
37:41przywódcę Gomeza, największym wilkiem w
37:45tej klatce. Jeśli kontrolujesz przepływ
37:48Rudy, rządzisz w kolonii. Raz w miesiącu
37:51wysyłamy królowi pokaźną dostawę, a on w
37:54zamian za to daje nam wszystko, o co
37:57tylko poprosimy.
37:58>> Robi to z własnej woli.
38:00>> A ma jakiś wybuch?
38:02Może wyślę wojsko pod kopułę, spod
38:05której nie da się już wydostać. Już
38:07prędzej jego żołnierze zdezerterują.
38:10>> Mamy go w garści i dobrze o tym wie. Ty
38:13też możesz dostać własny kawałek tego
38:16pysznego tortu. Wystarczy, że dołączysz
38:19do naszego obozu. A
38:21>> witam Semi. Ale dobrze ci po robocie,
38:24co?
38:26No to teraz tylko relaks.
38:27>> O innych obozach. odłączyli się od
38:30starego obozu, żeby realizować swoje
38:32głupie plany ucieczki. Nowy obóz na ten
38:36przykład współpracują z magami wody,
38:39którzy przekonali ich, że potrafią
38:41rozsadzić barierę wykorzystując magą im
38:45pokazać, że mogą ich rozsadzić całkiem
38:47sporo bryłek. [odchrząknięcie]
38:48>> A ten inny obóz zaczyna
38:51>> bractwa. Nazywamy ich świrami. Całe dnie
38:54spędzają na paleniu ziela i odprawianiu
38:57modłów do jakiegoś bożka, który ma ich
39:00rzekomo poprowadzić ku wolności. Jak na
39:03razie siedzą cicho [muzyka] i się nie
39:04wychylają. Szczerze mówiąc, nie warto
39:07tracić czasu na tych wariatów. Bariera
39:10nigdzie się nie wybiera. To pierwsza
39:13lekcja, którą każdy świeżak musi sobie
39:16wbić do [muzyka] głowy.
39:19>> Dajcie znać mi tylko, czy dialogi są
39:21lepiej. Czy chcecie jeszcze trochę
39:23głośniej, bo mam minimalną opcję jeszcze
39:27zgłośnienia tego. Aruraru, cześć
39:29Kopelat. Dobry zawodnik. Siemanko.
39:34Siema Kuba.
39:35>> Co możesz mi powiedzieć o barierze?
39:38>> Poza tym, że nie da się przez nią
39:40przedostać na zewnątrz?
39:43Niewiele.
39:43>> A co się stanie, jeśli po prostu
39:46spróbuję stąd wyjść? To samo, co
39:49przydarzyło się ostatniemu głupcowi,
39:51[muzyka] który wpadł na ten genialny
39:53plan.
39:54>> Dupnąłby cię piorun i nawet ścierwojady
39:57nie tknęłyby tego, co by z ciebie
39:58zostało. To proste. Wszystko może trafić
40:02do środka, ale nic żywego nie wydostanie
40:06się na zewnątrz.
40:07>> Jeśli jest stąd jakieś wyjście, znajdę
40:10je.
40:12Przestań tak mruczeć, Boże. A dopiero tu
40:15trafiłeś. Czuję się niekomfortowo
40:18trochę, jak on tak mówi.
40:26>> Mam list adresowany do najwyższego rangu
40:29maga ognia.
40:30>> Czyżby?
40:31>> Tak. Dał mi go jakiś mag, zanim mnie
40:35tutaj wtrącili.
40:38Masz szczęście, że niespecjalnie się
40:41lubię z magami. Każdy inny mieszkaniec
40:44kolonii chętnie poderżnąłby ci gardło za
40:46ten list. Większość groszem nie śmierci,
40:50>> a magowie znani są z tego, że dobrze
40:52płacą swoim pomocnikom. Zrób sobie zatem
40:55przysługę i trzymaj gębę na kłótkę,
40:58dopóki nie [muzyka] spotkasz prawdziwego
41:00maga. Chociaż muszę przyznać, że jest to
41:02mało prawdopodobne [muzyka] dla kogoś
41:04takiego jak ty.
41:06>> Dlaczego nie? Magowie mieszkają na zamku
41:09w starym obozie. Wpuszczają tam tylko
41:12ludzi Gomeza. [muzyka]
41:14Ale jeśli ci się poszczęści, może
41:17natkniesz się w zewnętrznym pierścieniu
41:19na Torza. Tylko jemu zdarza się
41:22opuszczać zamek.
41:24>> A Jacek, nie da się tego trochę
41:25ustawieniami ogarnąć? Tak, bo ja
41:28widziałam, że miejscami jest tak mega
41:29prześwietlone. Nie no, ale dobrze, że
41:31nie mamy takich kolorowych jarmarków
41:34jakable teaserze. No bo tam to przecież
41:38miałeś wiedźmina krew i wino. Tak na
41:40dobrą sprawę.
41:42>> Dlaczego mi?
41:43>> Bo potrzebowałeś pomocy. Gdyby nie ja,
41:46Bulit i jego ludzie mogli cię wykończyć.
41:50Jeśli chcesz przeżyć, prędzej czy
41:52później będziesz musiał dołączyć do
41:54jednego z trzech obozów.
41:57Opowiedz mi o tym całym Gomezie. A co tu
42:00dużo mówić o tym cały
42:02>> Gomez jest najpotężniejszym z magnatów
42:05kontrolujących handel rudą. To on rządzi
42:08w starym obozie i ma najwięcej do
42:10powiedzenia w całej kolonii.
42:14>> Załóżmy, że chcę dołączyć do ludzi
42:16Gomeza. Co mam zrobić?
42:19>> Porozmawiaj ze strażnikiem przy zamkowej
42:21bramie. Nazywa się Torus. To on
42:24decyduje, kto może dostąpić zaszczytu
42:28audiencji u Gomeza.
42:29>> A co potem?
42:30>> A potem to sobie poradzisz.
42:35>> Nie, Diego, nie idź.
42:41>> Pytanie, czy tu się robią jakieś
42:43autosavey, czy czy my musimy po prostu
42:45pilnować? Pewnie my musimy pilnować.
42:47Gdzie Gothic i autosavey?
42:50Ale wiecie co wam powiem, że chyba lekko
42:55możemy sobie lekko możemy sobie muzyczkę
43:00ona jest super fajna, ale niech nam nie
43:02wyje. Nie no, bo to by było dobrze.
43:04Niech to będzie tło. Ale
43:07jezu, w Gothicu w końcu jest woda.
43:09Pamiętacie jak w Gothicu trójce w intro
43:11płynęli przez ropę? Tu ropy nie ma.
43:17[muzyka]
43:27Jeszcze mi się wydaje, że
43:31dźwięki gdzieś takie. O,
43:37o, teraz chyba lepiej, nie?
43:44Znaczy jak się zanurzyć?
43:55Jak ja to zrobiłam,
43:59bo tu trzeba więcej. Aha, dobra, dobra,
44:01pamiętam. C się nurkowało. E, ale
44:05nurkuje ładnie. Nurkuje ładnie. A się
44:10tu, tu, tu. Dobra,
44:14patrzcie. wodę. Już znalazłam jakieś
44:16bogactwo.
44:21Dobra, teraz się wynurzyć. No będzie
44:24trzeba troszeczkę,
44:27będzie trzeba troszeczkę się tutaj
44:29pouczyć, nie?
44:32Tego. Hej Wojtek, ja dopiero zaczęłam.
44:40Ja dopiero zaczęłam, także
44:44Jezu, ja mam wrażenie, że ja te dźwięki
44:45przyciszyłam. One nadal są dosyć głośne.
44:52Jak będzie coś wam za głośno, coś będzie
44:54za cicho, coś trzeba będzie poprawić, to
44:58dawajcie znać. A co my tam mieliśmy? I i
45:01i i i list do magów doarusz zadania
45:05kapelusz sędziego.
45:08Przytrzymaj upuść. Aha. I co? I ją
45:10wywali to na ziemię. O, beka.
45:13Dobra.
45:18No inaczej to wygląda tutaj. A walnie
45:22nas bariera tutaj.
45:28Rozumiem, że jak się świeci na czerwono,
45:30to nie powinnam tego brać.
45:35>> Nawet ślepy by to zauważył.
45:37>> Ale wezmę. Czyli czy się świeci na
45:40czerwono, to po prostu mogę sobie wziąć.
45:42A będę oswajać. Wiecie co? A to jest
45:45prawda, że można go oswoić? [śmiech]
45:48C czy czy to był jakiś żart?
45:53O.
46:00potrzebował klucza. a
46:04zostać zamknięte. No dobra. Klucz.
46:08Patelnia. Tu ławeczki. Może soie usiąść
46:11na ławeczce. Moż sobie elegancko
46:13posiedzieć. Proszę bardzo.
46:19Jest za głośno.
46:22Dziękuję bardzo. Raz przyciszę to.
46:31>> 886
46:3350 zł za tak nowy dobry pocztek.
46:38Dziękuję ci bardzo serdecznie. Dziękuję
46:40ci bardzo serdecznie. środki wszystkie,
46:42które uzbieram na tym remakeu, inwestuję
46:45w mój pokój streamera. Także bardzo
46:48serdecznie dziękuję, bo jest on pusty,
46:49mam echo i no czas czas zrobić go tak,
46:54żebyście nie musieli słuchać tego echa.
46:56Dziękuję bardzo. Wiem. Wluj głośno. Już
46:58to naprawiam. Już to naprawiam.
47:01Sekunda, sekunda, sekunda, sekunda,
47:05sekunda, sekunda. Y. O Jezu. Tak. W [ __ ]
47:09głośno. Tyle możemy zrobić mi się
47:12wydaje. O Jezus Maria. To ten to
47:15ściszmy, ściszmy, ściszmy, bo
47:21uszę. Widzicie? Ja ja będę sobie to
47:23wszystko teraz stopniowo dopasowywać.
47:28Rozpowiadaj o tym każdemu.
47:29>> Ale nie wiem czy to to się chyba
47:30zaktualizuje, bo to się aktualizuje
47:32samo. Dobra.
47:33>> Niektórzy nigdy.
47:34>> Jeszcze razem bardzo serdecznie ci
47:36dziękuję.
47:38Piękne. Dzięki.
47:40>> To było głupie. Z
47:41>> Ja bym teraz chciała wstać stąd. To po
47:44prostu F.
47:52Coś tu jeszcze można fajnego znaleźć.
47:54Ruda, ruda, ruda, ruda, ruda, ruda. I
47:58piwko. Piwko nam się przyda.
48:02Nam się przyda. [śpiewanie]
48:05Skrzyneczka jakaś. Ktoś coś może? O, a
48:08to co to co to? A to korek od beczki.
48:15O, chatka.
48:28Wino też wezmę.
48:32Mam nadzieję, że Nie, nie, nie, nie chcę
48:33się kłaść. Mam nadzieję, że oni nie mają
48:35jakiegoś takiego magicznego z dupy
48:37instynktu, że
48:40wiedzą, że ich okradłam, mimo iż ich tu
48:43nie ma. Skrzynia do otworzenia.
48:47Aha, nie, on [ __ ] już wie. [śmiech]
48:53>> Pójdę stąd.
48:55Jesus.
49:00Później ich zabijemy.
49:04[śmiech]
49:05Później ich zabijemy. I co tu nie było
49:07żadnej broni? W sumie mam tylko piąchę.
49:13Cześć przemoc. O, a tu
49:17górka tutaj była, ale była taka pusta.
49:24Jagody.
49:26O Boże, jak fajnie. Mogę zbierać każde
49:31gówno i czuję się z tym wspaniale.
49:35Okej. A ten most?
49:39A ten most, gdzie był pasikonik, to już
49:41go tu nie ma?
49:43I cyk, wczyt. Nie, no nie będę
49:45wczytywać. To są jacyś strażnicy. No to
49:48niech sobie mnie ganiają. Wyrąbane w
49:50nich.
49:55Ta chałupkę mogę obrobić, tylko że oni
49:57tam się już pogniewali na mnie, to pójdę
50:00tam później. Aha, i tu są ci strażnicy u
50:03góry. No dobra.
50:06Boże, jak jest dziwnie.
50:09Gdzie jest broń?
50:13O, Ori jest.
50:16>> Czym się zajmujesz? Trzymaniem
50:19niechcianych gości z dala od placu
50:21wymian.
50:23>> Mam na myśli te pały z nowego obozu.
50:26Jesteś tym świeżakiem, którego wrzucili
50:29dziś rano, prawda?
50:30>> Chyba tak.
50:31>> A widziałam to. Apa,
50:32>> w takim razie mam dla ciebie
50:34przyjacielską radę. Uważaj na tych
50:37gnojów z nowego obozu.
50:40Ja należę do starego obozu. Jak wszyscy
50:43na placu wymian. Zakładam, że
50:46rozmawiałeś już z Diego?
50:49>> Tak.
50:50>> Dobrze, w takim razie pewnie wszystko ci
50:53powiedzie. [krzyk]
50:54>> Kon 10 zł. Super, że wróciłaś. Uśmiech.
50:58>> Dziękuję bardzo. Też się cieszę. Przede
51:01wszystkim cieszę się, że ja w ogóle
51:02miałam do czego wracać po tak długiej
51:04przerwie. Niesamowicie miłe. Uważam, że
51:09po raz kolejny w życiu kopnął mnie
51:12zaszczyt, że ja mogę was tutaj gościć u
51:14siebie. Dzięki piękne.
51:16No a przede wszystkim, że my się
51:17doczekaliśmy też tego remakeu, nie?
51:22>> Co jest nie tak z tym nowym obozem?
51:25>> Panuje tam chaos.
51:27>> Na placu wymian, tam gdzie ci strażnicy
51:29mnie chcą bić. Nawet jak ja tam pójdę,
51:30to oni mnie chyba zabiją.
51:31>> Z nimi. Stary obóz to spokojne
51:34przytuliso.
51:35Jako że to my kontrolujemy plac wymian,
51:39nowi obozowicze nie otrzymują żadnych
51:42towarów z zewnątrz.
51:44Dlatego skurwiele kradną wszystko, co
51:48wpadnie im w ręce.
51:49>> Dużo, dużo brzydkiego języka używają.
51:52>> Kilku kolesi pobiło mnie, gdy wyszedłem
51:55z wody. Jeden miał na sobie zbroję
51:57podobną do twojej.
51:59>> Robią tak ze wszystkimi nowymi. Mówią na
52:02to chrzest wody.
52:04>> Wszyscy ze starego obozu są tacy
52:06przyjaźni.
52:07>> To dranie, bez dwóch zdań.
52:10Ale wystarczy zapłacić za ochronę i
52:13wszystko będzie cacy.
52:16>> Znaczy powiem wam, wiecie czemu nam mogą
52:18te dubbingi nie pasować? [śmiech]
52:20No bo przez 20 ponad lat patrzyliśmy na
52:23te kwadratowe mordy, którym się
52:26praktycznie emocje nie zmieniały, na te
52:28zaciśnięte wiecznie pięści. No i wiecie,
52:30teraz ten głos nam się nie zgrywa po
52:32prostu z tą twarzą. Nie [śmiech]
52:34>> masz jakieś rady dotyczące starego
52:37obozu?
52:38No cóż, na dobry początek nie wkurzaj
52:41magnatów.
52:43To samo dotyczy nas, strażników.
52:46Jesteśmy następni w łańcuchu dowodzenia.
52:49Aha. I cienie może i są mniej ważni, ale
52:53też mają duże wpływy, więc lepiej się z
52:56nimi zakumplować.
52:58Ostatecznie zastanów się dobrze, kogo
53:01chcesz wkurzyć.
53:03Jesteś nowy, więc ludzie w starym obozie
53:06domyślnie uznają cię za kopacza. Jeśli
53:10chcesz być tutaj szanowany,
53:13musisz zostać co najmniej cieniem.
53:18>> Jakieś pomysły, gdzie mogę znaleźć broń?
53:22>> Spróbuj w opuszczonej kopalni w dole
53:25kanionu. Może tam coś znajdziesz, ale
53:28nie ciesz się z byle kilofa. Są ciężkie
53:30i powolne. To broń kryzysowa.
53:41Przecież kondek mi się wydaje, że oni
53:44poprawnie poruszają ustami. Wiesz, w
53:46gierkach masz lipsing robiony pod kilka
53:49różnych języków.
53:50>> Mnie tu wrzucili, widziałem jakąś
53:51kobietę wraz z ładunkiem. Co się z nią
53:54stanie?
53:55>> Ujmijmy to tak.
53:58Magnaci dostają to, co proszą.
54:02Król wymienia kobiety za rudę. Cóż, też
54:05są skazane jak my, ale tak, król to
54:09robi.
54:11Jego żołnierze potrzebują rudy, więc
54:14wszystkie chwyty dozwolone.
54:17Nie jest jednak tak źle, jak się wydaje.
54:20Dziewczyny mają dobre życie. Y,
54:24>> dobry wieczór.
54:24>> Chyba postaraj się bezpiecznie wrócić do
54:27obozu.
54:28>> No postaramy się. Nie, ja wiem co jest
54:31nie tak w twarzy bez jego.
54:34On ma trochę on porusza ustami trochę
54:37tak jakby miał sparaliżowaną twarz przez
54:39hialuron. [śmiech]
54:42Bo ori u ja się teraz przyglądałam tym
54:45ustą jak mówił [muzyka]
54:47i u Orego wyglądało to dobrze. U Beziego
54:50trochę tak jakby miał po prostu
54:51sparaliżowaną twarz. Nie wiem
54:55trochę se coś wszknął.
54:58To jest po prostu strażnik. Zginę z tej
55:00wysokości.
55:02Straciłam żyćko.
55:05Zjedzmy jagódkę.
55:07Jak zjeść jagódkę? Sporzyj.
55:12Ładnie.
55:15Brzmi też jak sparaliżowany. Ja mam
55:17nadzieję, że to się poprawi.
55:19Ej, a muszę muszę tutaj pilnować sejwów.
55:22Czy jest bezpiecznie mieć jeden sej?
55:24[śmiech]
55:25Bo nie wiem.
55:28Cześć Krystiano.
55:30Nie mam broni. Mówiliście, że
55:38zdeptał go.
55:44Ale kozak.
55:46Pyk.
55:48Giń robalu.
55:53Jak ja słyszę jakieś dźwięki, to się
55:54boję,
55:56że tu będzie gdzieś jakaś broń fajna.
56:05Wdowielon.
56:08To jest jakaś nowa roślinka.
56:11Oj, tu może sobie pierw [muzyka]
56:13zajrzyjmy. Będzie jakaś broń. Na pewno.
56:21Na pewno. O, no właśnie jest i on.
56:25Jest i on.
56:28A, okej, dobra. Przypisał nam się już.
56:31Wow.
56:34Wow. I tu będzie można wejść.
56:37>> Cześć, Cler. Witam bardzo serdecznie.
56:42O, fajnie.
56:44E, może tutaj będzie
56:47będzie można tam wejść. Może coś tam
56:49dalej jest. Może być jakiś motyw z tą
56:51kopalnią.
56:53Byłoby fajnie.
56:56Legendarny krzyk. Nie wiecie co? Ja nie
56:58idę do tego goblina tam na górę.
57:00Przecież on mi zrobi bardzo brzydkie
57:02rzeczy.
57:03Jak ja widziałam, że gobliny tutaj
57:06rzucają kamieniami,
57:08to się cykam.
57:11O, dobra. Wciągnijmy tą broń.
57:17Ty, mam wyciągniętą broń i mogę zbierać
57:19rzeczy.
57:26[śmiech]
57:28O Boże, co ten gołąb? A jak się bronić?
57:35Aha, cytrylem. Dobra,
57:38cytrylem się bronisz. Okej, okej.
57:40Kontrolem się bronimy.
57:43Sku to już mi Pepsiak mówił, że
57:45mocniejszy atak, którego pewnie nie będę
57:49nawet używać. Aha. No dobra.
57:53Jedną taką rzecz jeszcze widziałam
57:55ogólnie.
57:59Bez ramki, bez ograniczeń. [muzyka] Pole
58:01widzenia.
58:03Yyy, nie to.
58:10Ach, ja szlak. Można było sobie ustawić.
58:14Ustawienia kamery klasyczne [muzyka] czy
58:16domyślne? Na jakich gracie?
58:21Na klasycznych czy na domyślnych?
58:29Jest spośród różnych ustawień.
58:46Klasyczne.
58:52Nie wiem. Jestem ślepa, nie widzę
58:53różnicy. Q. E. A co robi? E. A e to też
58:58jest atak.
59:00Nie,
59:02on macha tym jak cep. [śmiech]
59:05Dobra, świnia tam jest.
59:13Ona będzie jęczeć pierw czy nie?
59:20Czemu on się wrył w ziemię?
59:23Dobra, momencik.
59:32Gdzie on biegnie?
59:34Aha,
59:42[śmiech]
59:43[wciągnięcie powietrza]
59:44trochę. Wiecie co? Chcę za szybko.
59:52Jesus, ciężkie to jest. Ale zginął.
59:58Kretoszczur, który ryje w ziemi.
1:00:01Niesamowite to jest.
1:00:08Błagam, ja już chcę cię nauczyć
1:00:10jednoręki.
1:00:13Błagam, Scati,
1:00:17schowaj broń, ziomek. Zamieńmy ten cep.
1:00:21On chyba wszystko teraz będzie trzymał
1:00:23jak cep zardzewiały. O, plus trzy lepszy
1:00:26niż to, co mam w ręku. Tak, ale fajnie,
1:00:30że to pokazuje. Kocham takie rzeczy.
1:00:35Dobra. Cześć, Elele. Witam bardzo
1:00:37serdecznie. Dziwne te alhivery, nie?
1:00:42Ale to jest trudne,
1:00:45bo to trzeba się animacji od nowa
1:00:48nauczyć tych potworków i one nie
1:00:50śpiewają na początku. Dlaczego te
1:00:52potworki nie śpiewają jak atakują?
1:00:57Bo ścierwej sobie robił koko.
1:01:00Kretoszczur też tam sobie wyłaz
1:01:03buta będą nas atakować. To jest takie
1:01:05bez sensu.
1:01:07Wszystko utrudnili.
1:01:12Idź tam na górę.
1:01:15Zjedzmy coś. Możemy jeść surowe mięso.
1:01:19Możemy. A surowego ziemniaka możemy
1:01:22zjeść.
1:01:30Ale on powoli je. Tak bez trochę
1:01:33wszystko powoli robi.
1:01:37Co jest łatwiej trafić?
1:01:39T blokujesz na targecie. Okej, dobra.
1:01:45Dobrze wiedzieć. To to to się może
1:01:46bardzo przydać.
1:02:01Jakieś nowe roślinki są. Fajnie. Może
1:02:04jakaś bardziej zaawansowana alchemia
1:02:05będzie. Siemaneczko leniwe.
1:02:09Ao.
1:02:12O,
1:02:24kolejny kilof. To wszystko się sprzeda.
1:02:28No pajęczyna taka
1:02:31jak no ze starego Gothica.
1:02:37Patrz, spż muszisz mu, ja mu wszystko
1:02:39dziś wybaczę.
1:02:44Wieszak Production, witam.
1:02:50O, ale to jest coś do pozbierania.
1:03:08Dobra.
1:03:14Czemu ja nic tutaj nie widzę?
1:03:24Ale ja się tu wszystkiego boję.
1:03:34O,
1:03:36świnia.
1:03:57>> [pomruk]
1:04:01>> Nie wiem,
1:04:03oni za dużo życia zabierają.
1:04:19To wszystko za mało życia przywraca.
1:04:24Ale jak to dwa bosy? Ej, dwie świnie na
1:04:26raz zabiliśmy.
1:04:28Chyba nie jest tak źle tutaj. O kurde,
1:04:30tam jest ścierwojad. A ja nie mam życia.
1:04:32Ja nie mam życia. Ja nie mam życia. Nie
1:04:34bij mnie.
1:04:35Ja ścierwojad. Ja nie mam życia.
1:04:40Ja go nie widziałam wcześniej. W ogóle
1:04:41jesteśmy upaplani celiem.
1:04:45Dowielon.
1:04:47Lokusiu, wyjdź, wyjdź, wyjdź, wyjdź,
1:04:50wyjdź stąd tam. Idź, Lokusiu, wyjdź
1:04:53stąd. Wyjdź, poproszę cię. Loki, Loki,
1:04:57wyjdź.
1:05:00Loki, wyjdź. Loki, wyjdź. Wyjdź, wyjdź.
1:05:03Si tam. Brawo. Tam jest twoje łóżko.
1:05:09Dosiądź go. Nie, nie zbejtujecie mnie.
1:05:12Zginę.
1:05:14Ale ja już nie mam życia.
1:05:21Dlaczego to wszystko tak mało życie
1:05:22przywraca? [muzyka]
1:05:33Zaraz zjem wszystko. I czym ja mam się
1:05:35leczyć?
1:05:48Dobra, dawajcie mi tego ścierwojada tam
1:05:51się będwojada bała.
1:06:01A gdzie on jest?
1:06:10Jest tu.
1:06:13>> [krzyk]
1:06:15>> Chodź.
1:06:17Krzyczy. Dobra.
1:06:19A czemu nie robi już koko?
1:06:29>> [krzyk]
1:06:36>> O, jeszcze jeden robi koko.
1:06:39No, robi koko.
1:06:54Szczerze widzę widzę tamten cień. Nie
1:06:59pójdę tam.
1:07:06Ognisko bym potrzebowała. Jak sobie
1:07:09podgrzeję to jedzonko, to ono na pewno
1:07:11więcej mi życia przywróci.
1:07:22J. HP. No nieźle. A na razie idzie
1:07:25dobrze, ale
1:07:34do tego goblina to ja nie idę, bo ja mam
1:07:36jeden HP,
1:07:38a trochę nie mam czym przywrócić sobie
1:07:40życia.
1:07:42Dobra, teraz trzeba stąd zejść.
1:07:45Tam dalej są gobliny,
1:07:47a nie jeden goblin.
1:07:51A Bezi ma tu jakąś umiejętność, żeby
1:07:52schodzić normalnie z półek skalnych, czy
1:07:54nadal trzeba celować? Chyba trzeba dalej
1:07:57celować, co?
1:08:04Już wiadomo czemu takie opóźnienie. Jak
1:08:06się da streama na dwa razy, to potem
1:08:08przesuwa o te 20 sekund do przodu. W
1:08:11sensie jest kondek jeszcze większe
1:08:12opóźnienie jak było.
1:08:16To zaraz tu zmienię.
1:08:20Tam było gdzieś łóżko. Aha, łóżko było
1:08:23tam, gdzie już mnie nie lubią.
1:08:27To musimy jakimś cudem na jeden HP
1:08:29dobiec do tego do obozu.
1:08:33A 10 sekund masz teraz. A to kondeks
1:08:36jakiś popsuty jest.
1:08:50Wiecie co, tak trochę nie widać tych
1:08:51potworów teraz.
1:08:56Ryłki.
1:09:07Tam jest jeden ścierwojad
1:09:09i tam jest drugi.
1:09:12A ty umiesz czytać? Czekaj, bo no trzeba
1:09:15sobie stawić prękko streama na razy dwa
1:09:16i jak się ogarnie.
1:09:23Nie, nie rozumiem kodeksu.
1:09:25Ja nie umiem czytać chyba. Faktycznie ja
1:09:28nie wiem o co ci chodzi.
1:09:32A właśnie widzę. Tylko nie wiem czy ja
1:09:33na jeden HP to w ogóle mu dam radę, a
1:09:35trochę nie bardzo mam czym się,
1:09:39że tak powiem, wyleczyć.
1:09:42Surowy dró strasznie mało życia
1:09:45przewraca.
1:09:47Dobra, Jolo. No na jednego hita
1:09:49jesteśmy. Po prostu musimy nie dać mu
1:09:51się ugryźć, nie?
1:10:17>> [krzyk]
1:10:23>> Może dotrzemy, jak nie będziemy dawali
1:10:26się głupio bić, to może na tym jeden HP.
1:10:28No to dojdziemy do tego obozu.
1:10:35Keraj, fantastycznie.
1:10:38Dobrze, dobrze mi zrobiła ta przerwa,
1:10:41ale to tak jest ze jak wszystkim, nie?
1:10:43Jak zrobisz przerwę, to
1:10:47odpoczniesz trochę. Chodź tu
1:10:50kurczaku.
1:10:52Ja zaczynam troszeczkę się bawić tutaj
1:10:55jak w Soulsach.
1:11:11Ups.
1:11:16Ogólnie domyślnie jest chyba opóźnienie
1:11:1830 sekund i daj nie da się nawet
1:11:20przewinąć dalej, ale można to trochę
1:11:22obejść ustawiając prędkość streama na
1:11:24dwa razy przez kilka sekund. Wtedy się
1:11:26zmniejsza. A w ten oto sposób. Czyli wy
1:11:30po prostu robicie to sami, a nie, że ja
1:11:33jestem wam w stanie jakoś z tym pomóc.
1:11:36Dobrze. No fajnie, fajnie, że potraficie
1:11:38sobie radzić. Wy to jesteście jednak
1:11:41sprytni.
1:11:50Wiecie, że jeszcze nic mnie nie zabiło.
1:11:55Al po prostu ja się boję do czegokolwiek
1:11:57bardzo blisko podejść.
1:12:01A po co ja tu wlazłam? Nie wiem, ale wy
1:12:05też na pewno tu wchodziliście już.
1:12:07[śmiech]
1:12:19Popłaczę się zaraz.
1:12:29Wieża harpi.
1:12:31[dzwonek] Barierka
1:12:36zaraz się popłaczę, ale piękna
1:12:37rozpikselizowana trawa,
1:12:40nie? A tak to ogólnie
1:12:43obłęd. Ja po prostu w to nie wierzę, że
1:12:46my to mamy.
1:12:53Ja po prostu nie wierzę w to, że my tą
1:12:56grę mamy.
1:12:59Dwie rośliny pominęłam. No gdzie?
1:13:03Dobra, wiecie co? Tam te rośliny to tam
1:13:08O nie, no bryłkę rudy pominęłam, ale ona
1:13:11mi się po prostu no nie podświetliła,
1:13:13guys. To wiecie.
1:13:15Nie moja wina.
1:13:19Szczaw królewski tu powinien być. O, o,
1:13:22się zablokowałam. Gdzie jest sztazaf
1:13:24królewski?
1:13:28Cześć, barbarzyca. Barbarzyńca.
1:13:30Siemanko.
1:13:36Zapiszę, bo to wygląda podejrzanie.
1:13:46Wow!
1:13:50Fiu, fiu, fiu.
1:13:54To teraz takie oto są przedstawiajki
1:13:57rozdziałów. No dobra, no dobra. Ja
1:14:00myślałam, że coś mnie tu będzie chciało
1:14:01bić, a tu proszę.
1:14:07Nie no, super to wygląda. Ja się jaram
1:14:10jak pochodnia.
1:14:13Jagoda, bo będzie ktoś na mnie krzyczał,
1:14:15że nie wzięłam.
1:14:19Dużo rzeczy pewnie jeszcze ominę.
1:14:24Jak dobrze pamiętam, to mnie nic nie
1:14:25powinno bić. Ciup, ciup. Tam jest.
1:14:34Ja nie mam w sobie strachu.
1:14:46Nie wiem. Śerwojady są proste na razie.
1:14:51Przynajmniej te młode ścierwojady.
1:14:58Wow, jaka plaża.
1:15:03A jaskinia tu pod wodą jest. A tu zaraz
1:15:05zobaczymy.
1:15:09Jak pochodnia wbita w ziemię. Ta, ja
1:15:11widziałam to wczoraj.
1:15:13O,
1:15:17Keniuś,
1:15:20Keniuś sobie odpoczywa.
1:15:23Tu są draksy.
1:15:28Ej, ty
1:15:29>> co?
1:15:30>> Jesteś nowy, prawda? Ostrzegam. Idąc
1:15:33dalej wejdziesz na nasze tereny
1:15:35łowieckie. Wierz mi, nie chcesz tam iść.
1:15:40>> Na co polujecie?
1:15:41>> Głównie na ścierwojady. Sporo z nich
1:15:44mięsa i łatwo się na nie poluje. Trzeba
1:15:47tylko wiedzieć, jak się do tego zabrać.
1:15:50>> Macie jakiś sposób? Zapytaj mojego
1:15:52kumpla Drxa. On lepiej tłumaczy takie
1:15:55sprawy.
1:15:56>> Ej, zauważyłam teraz jeszcze jedną
1:15:58rzecz. Przecież tutaj zaczynamy grę z
1:16:01bomby i nie mamy żadnego samouczka.
1:16:04I pytanie, czy jest gdzieś opcja, żeby
1:16:06włączyć ten samouczek, czy
1:16:09czy jednak stwierdzili, że A walić macie
1:16:13w ustawieniach. Zobaczcie sobie jakie
1:16:15jest ustawienie i się bawcie.
1:16:17[śmiech]
1:16:18Cześć lutą. A no żyję, żyję.
1:16:22Kardas
1:16:24postanowił mnie wskrzesić
1:16:27w Gothicu. No nie wiem, Pepsiaku, bo to
1:16:29wiesz,
1:16:31ja Gothic Gothikiem, ale wiesz no oni,
1:16:35żeby tak naprawdę móc później coś z tym
1:16:37działać, no to no gdzieś tam ja miałam w
1:16:40świadomości to, że będą też chcieli
1:16:42uderzyć do takich graczy, no nie
1:16:44gothicowych, tak, do ludzi, którzy
1:16:46wcześniej nie grali w Gothica. No to
1:16:49no większość gier raczej ma na początku
1:16:51te samoułózki, nie?
1:16:54>> Dlaczego wasze tereny łowieckie są tak
1:16:56niebezpieczne?
1:16:57>> A widać, że jesteś tu nowy. Nie
1:17:00wszystkie obszary w kolonii są takie
1:17:02same. Musisz uważać, gdzie chodzisz.
1:17:05Główne ścieżki pomiędzy obozami są dość
1:17:08bezpieczne, ale nawet tam możesz się
1:17:10natknąć na wilki. Lepiej zorganizuj
1:17:13sobie jakąś broń i zbroję, bo daj daj
1:17:17daj mapę, mapę.
1:17:19>> Gdzie zdobędę jakąś mapę?
1:17:21>> Popytaj w starym obozie. Wydaje mi się,
1:17:23że mają tam kartografa. Może uda ci się
1:17:26zwędzić mu jakąś mapę. Może przy okazji
1:17:29zwiniesz jedną dla mnie.
1:17:34>> Przyniosę tyle, ile tylko dam radę
1:17:36unieść. [śmiech]
1:17:38>> Porządny z siebie chłop. Pomyśl o
1:17:41dołączeniu do nowego obozu. Jeśli tam
1:17:43będziesz, zapytaj o Laresa. To nasz
1:17:46przywódca. Jeśli mu zaimponujesz, to
1:17:49może pozwoli ci dołączyć do naszej
1:17:51ekipy.
1:17:52>> Jeśli lubisz czytać, jest samouczek w
1:17:54menu ekwipunku.
1:17:56Na razie chyba tego nie potrzebuję.
1:17:58Chyba, że będziemy mieli otwieranie
1:18:00zamków, bo ja widziałam, że to jest
1:18:04bardzo duża nowość tutaj i i no i będzie
1:18:08trzeba tutaj to troszeczkę ogarnąć.
1:18:12Heniu, hej,
1:18:14>> opowiedz mi jeszcze o kolonii.
1:18:15>> Halo, halo, metalowiec.
1:18:16>> Prlądam ci na przewodnika.
1:18:19>> A niech ci będzie. Wydajesz się być w
1:18:21porządku. Po pierwsze, jeśli zamierzasz
1:18:24podróżować, to zorganizuj sobie mapę.
1:18:27Ułatwi ci to poruszanie się po kolonii.
1:18:30Łatwiej rozróżnisz ścieżki od ślepych
1:18:32załuków. Na całym terenie kolonii jest
1:18:35mnóstwo ścieżek z was potrzebuje mapy.
1:18:38>> Żyją tam bestie, z którymi nie miałbyś
1:18:41szans. Omijaj stare ruiny szerokim
1:18:44łukiem.
1:18:45>> Tam roi się od takich stworów.
1:18:47>> Większość tych
1:18:48>> to tutaj są orkowie. Tak, ale przeważnie
1:18:52nie wychodzą poza obszar swojej enklawy.
1:18:55Ale jak już jest,
1:18:56>> ale ja mam ochotę wbiec na ziemię orków
1:18:58[ __ ] z dala od lasu.
1:19:00>> Jak ja mam ochotę hurdur wbiec na ziemię
1:19:02orków? Po prostu [wciągnięcie powietrza]
1:19:05jestem tak ciekawa tego co tam jest.
1:19:07Pierwsze o czym myślałam jak wyjdzie
1:19:09remake to że robię dzida na ziemię
1:19:12orków. No ale ja nie wiem czy tam nawet
1:19:14da się przedostać jakoś logicznie.
1:19:17>> Skąd mogę wziąć lepsze? Najbliżej jest
1:19:20stary obóz po,
1:19:21>> ale najlepiej będzie jeśli spróbujesz
1:19:23coś kupić u nas. W nowym obozie są
1:19:26lepsze ceny. Jeśli dotrzesz do starego
1:19:28obozu w nowym obozie. Myślałam, że on mi
1:19:30coś zhandluje.
1:19:33>> Kaczmarz wczoraj dwie godziny otwierał
1:19:35drzwi.
1:19:36Co ty gadasz? Takie porąbane to jest.
1:19:41M
1:19:43>> dzięki za nie ma za co.
1:19:45>> Ja tam
1:19:45>> niewiele można znaleźć w kieszeniach
1:19:47takiego świeżaka jak ty,
1:19:49>> ale w kolonii są ludzie, którzy
1:19:51przerobiliby cię na papkę nawet
1:19:53zapierdolony kilof.
1:19:54>> Będę o tym pamiętać.
1:19:58>> Ale dużo życia mam, nie?
1:20:02Dobra, ale w ogóle Bezi to jest taki
1:20:05[parsknięcie] blondynek.
1:20:10Taką bardziej umytą głowę ma. Co? Jak ja
1:20:12się położę w jego łóżku, to on będzie
1:20:14dar mordę?
1:20:17Ale tak, że będzie mnie chciał bić.
1:20:23>> Ogarnij się.
1:20:25>> Ej, aha. Ja tu muszę ustawić. Tak.
1:20:29Wracasz po więcej?
1:20:32>> Okej. Będzie miał amnezję czy nie będzie
1:20:34miał amnezji?
1:20:35>> Mam już dość.
1:20:37>> O nie,
1:20:39nie, oni nie mają. Nie, Lokuś, wyjdź,
1:20:43wyjdź. Nie wolno, nie wolno, nie wolno,
1:20:47nie wolno.
1:20:49>> Niebrzydka broń. A teraz ją oddaj.
1:20:52>> O kurde.
1:20:55>> I ja to wezmę.
1:21:10Grzebie mu po jajcach.
1:21:13No e, bez sensu. Nie można spać w czyimś
1:21:16wyże.
1:21:25>> Idź sobie.
1:21:26Ha. No aha mi prostak. Nie, Bezi, zostaw
1:21:30te łóżka. Nie. A dobra, to przesłał.
1:21:34Gadaj z nim.
1:21:36>> Polujesz tutaj?
1:21:38>> Ciekawe, co mnie zdradziło. Czego
1:21:40chcesz?
1:21:41>> Masz dla mnie jakieś rady dotyczące
1:21:43polowania?
1:21:44>> Cóż, mógłbym ci coś pokazać, ale będzie
1:21:46cię to kosztować. Muszę z czegoś żyć.
1:21:48>> Ile?
1:21:50Na początek wystarczy piwo, potem
1:21:52zobaczymy.
1:21:55>> Raks, co ty robisz z tym drewnem?
1:21:59W porządku. Proszę twoje piwo. Opowiedz
1:22:03mi coś o polowaniu.
1:22:15>> Aha.
1:22:16>> No dobrze.
1:22:18>> A stróka piąta. grupę ścierwojadinokia.
1:22:20>> Tak nazywamy te wielkie ptaszyska.
1:22:23Pamiętaj, że najlepiej jest je załatwiać
1:22:24pojedynczo. Odciągaj je jeden po drugim
1:22:28zestaw. To
1:22:29>> naprawdę proste. Trzeba podejść do nich
1:22:31wystarczająco blisko. Wtedy zaczną się
1:22:34denerwować. Będą skrzeczeć i podnosić
1:22:36łby w twoim kierunku, a po krótkim
1:22:39czasie się na ciebie rzucą. Wtedy miej
1:22:41broń w gotowości. Jeśli uda ci się
1:22:44trafić skurczy byka, zanim ten dziobnie
1:22:46ciebie, nie przestawaj atakować. Dzięki
1:22:49tej taktyce powinieneś zabić ścierwojada
1:22:51bez draśnięcia. A jeśli on dziobnie cię
1:22:54pierwszy? A cóż,
1:22:56>> lepiej żeby nie dziobnął.
1:22:58>> Czekałam na to, ale w oryginalnym
1:23:03Gothicu lepiej to troszeczkę brzmiało.
1:23:05To no cóż, lepiej, żeby nie dziabnął.
1:23:09[śmiech]
1:23:11O Jezu, lutą to jest naprawdę czas tak
1:23:13zasuwa, że ja jestem osobiście jestem
1:23:18lekko przerażona.
1:23:19>> Czego jeszcze możesz mnie nauczyć o
1:23:21polowaniu?
1:23:22>> Wielu rzeczy, ale piwo nie wystarczy.
1:23:25Mogę cię nauczyć skórowania [muzyka]
1:23:27zwierzyny albo wyciągania kłów czy
1:23:29pazurów w taki sposób, aby ich nie
1:23:31połamać. Ciężko takie trofea, dlatego są
1:23:34sporo warte. Każdy kupiec z chęcią je od
1:23:37ciebie odkupi i to za dobrą cenę.
1:23:44Fajnie, bo zostały jakby jeden
1:23:48PN, tak więc nie jest to jakoś
1:23:53przesadzone.
1:23:55No natomiast ceny są
1:23:58porąbane.
1:24:04Wow.
1:24:06Aha, dobra. No bo tam mamy stary obóz i
1:24:08tam mamy tą klasyczną ścieżkę, a tu mamy
1:24:11taką nowość. Ja sobie lepiej to zapiszę,
1:24:13bo nie chce mi się słuchać go drugi raz.
1:24:16E, czy w starym obozie będzie koncert
1:24:18extremow? Oj, kolego, nie wiem. Grzyb.
1:24:22Grzyb dla SNAFA. Czemu piekielniki są
1:24:25brązowe?
1:24:27One wyglądają bardziej jak pieczarki.
1:24:31O, i tam są coco jamby. A da się ich
1:24:34odciągać tak pojedynczo? On mówił, on
1:24:36mówił, że można ich odciągać pojedynczo.
1:24:39Nam się uda ich. No dawaj.
1:24:51O Jezu, one wszystkie zaczęły drzeć
1:24:53mordę
1:24:56i wszystkie lecą.
1:25:10No żwy, zarąbali mi wszystko. Ja
1:25:14wiedziałam, że tak będzie. Czyli one się
1:25:17wszystkie denerwują.
1:25:20Ciężko jest odciągnąć jednego.
1:25:24Dobra, przynajmniej zobaczymy, co tutaj
1:25:26jest.
1:25:29Chyba, że został tu jeszcze jakiś
1:25:30chicken.
1:25:40Wytrych.
1:25:43O, strzały.
1:25:45Strzały trzeba zbierać, bo coś czuję, że
1:25:47się przydadzą. I stracone expy. No
1:25:50dobra, dobra, weźcie, nie płaczmy, no.
1:25:52Nie tryhardujemy na razie, żeby wiecie
1:25:54zbierać cały exp, bo to się tak nie da.
1:25:58Zawsze nam troszeczkę zabiorą.
1:26:03O, tam dalej chodzą też ścierwojady.
1:26:15Ale tu jest ciemno jak nie powiem gdzie.
1:26:21No idziesz. Ich jest tu tak dużo.
1:26:24Zobaczcie jak ich jest zasrane. Jeden,
1:26:25drugi, trzeci, czterech.
1:26:27Czterech tutaj łazi.
1:26:30A to może lepiej, żebym tam nie szła.
1:26:39Ale mnie kusi iść do trolla. Ale no
1:26:42dobra, nie pójdę tam.
1:26:45Siemka Kerden, dzień dobry.
1:26:50Da się, ale ty tyle HP nie masz. Wiesz,
1:26:53mój sekret dziś jest taki. Nie dać się
1:26:56uderzyć.
1:26:57Wtedy nieważne ile masz HP, po prostu
1:26:59nie daj się uderzyć. W czym problem?
1:27:06Tuż cerwojada nie ma.
1:27:17Ty, już się noc robi, a ja jeszcze
1:27:39twoją radę [śmiech] do serca. Polecam.
1:27:42Nie daj sobie [ __ ] a przeżyjesz.
1:27:44[śmiech]
1:27:49A wow, ten las jest taki moczny.
1:27:57M. Japicy. Może lepiej nie.
1:28:03Oni nas nie zaczepiają.
1:28:05>> Hej,
1:28:07>> ale można z nimi pogadać.
1:28:08>> Czołem. Jestem tu nowy.
1:28:11>> Gratulacje.
1:28:12>> Wszystko się ułoży.
1:28:15[śmiech]
1:28:19[wciągnięcie powietrza]
1:28:19No dobra.
1:28:23Mroczniejszy. Pytanie, czy on nie będzie
1:28:25za mroczny? Wiecie ile będzie zawałów
1:28:27jak się będzie biegało po lesie? Ja nie
1:28:29chcę wiedzieć jak ciemny ten las musi
1:28:31być, jakby ci się biega w nocy.
1:28:32>> Czym się tutaj zajmujesz? Jestem
1:28:33przerażona.
1:28:34>> A na co ci to wygląda?
1:28:36Pilnujemy mostu, a tak dokładniej to
1:28:39pilnujemy, żeby żadne paskuctwa nie
1:28:41przedostały się na drugą [muzyka]
1:28:43stronę.
1:28:45Masz dla mnie jakieś
1:28:46>> rady? Ta. No chyba, że jesteś
1:28:50wystarczająco silny.
1:28:53>> A teraz zawieraj dupę do obozu.
1:28:56>> Świeżutki kilo już tam na ciebie czek.
1:29:02>> Mi to się przy intro rzuciło w oczy.
1:29:10Ja wiecie co? Kratoszczurów się chyba
1:29:11boję bardziej.
1:29:14Kratoszczurów boję się bardzo.
1:29:17O, no i tu są.
1:29:22Może walić je na razie.
1:29:25Poróbmy sobie jakieś prostsze zadanka.
1:29:28O, o, o, o, o. Ja chciałam sprawdzić.
1:29:30Jest i ona jest jaskinia.
1:29:35Jeszcze to chciałam sprawdzić.
1:29:38Tak jest. Słynny stary owocznie.
1:29:45Kurde, jak ciemno.
1:29:58Możemy sobie pochodnie gdzieś. A mamy
1:30:00przypisaną pochodnię.
1:30:02Aa, jaka jasność.
1:30:11Mgielnik.
1:30:17Świeczuszki można zapalić. No dobra. I
1:30:20to niebieskie, co tutaj leży, to już
1:30:22nic.
1:30:25Można tego pozbierać. Oho, ale ona jest
1:30:28otwarta.
1:30:30No wbijanie pochodni w ziemię jest
1:30:32piękne.
1:30:43Fajne.
1:30:45O,
1:30:47rosolist jaskiniowy. No nowości. Dobra,
1:30:52to idziemy stąd.
1:30:55I też to wygląda na rudę, ale nie da się
1:30:57tego podnieść.
1:30:59O kurde, ale ciemno.
1:31:03Mamo,
1:31:05ja chcę do Diego.
1:31:09A tak, gimli. C
1:31:12senior, robimy F5.
1:31:16Nie da się zapisać, jak się płynie.
1:31:21Albo mnie nie załapało.
1:31:30>> A ty gdzie się wybierasz?
1:31:32>> Chcę wejść do środka.
1:31:34>> To ty nie powiesz.
1:31:36Nie zamierzasz rozrabiać, prawda?
1:31:44Został ten klasyczny dialog, ale no nie,
1:31:47on nas zabije. [odchrząknięcie]
1:31:50>> Chciałem się tylko trochę rozejrzeć.
1:31:53>> To cię będzie kosztować
1:31:5510 bryłek.
1:32:00>> Stary, my tu pracujemy.
1:32:02>> Diego powiedział, że mam się tam z nim
1:32:03spotkać.
1:32:04>> Diego? Ta.
1:32:08>> Dobra,
1:32:10wchodź.
1:32:13Lepiej uważaj z kim rozmawiasz.
1:32:29>> Trzeba powdychać. To toksyczne powietrze
1:32:32z starego obozu.
1:32:38Ta chata chyba była nieczyja.
1:32:44O nie, on No już idę idę idę idę idę.
1:32:49>> Strażnik strażnik Diego
1:32:52>> dzień dobry.
1:32:55>> Tego [muzyka] było trzeba
1:32:59>> jest muzyczka piękna.
1:33:01>> Diego nie teraz.
1:33:04A kiedy?
1:33:04>> Nie teraz.
1:33:08>> Ale kiedy? Jak nie teraz? Teraz
1:33:15>> czołem. Jestem tu nowy.
1:33:18>> Świeżak. Co
1:33:19>> jestem?
1:33:19>> Nazywam się Grill. [krzyk]
1:33:21>> Też jestem tu od niedawna. Wrzucili mnie
1:33:23tu w poprzednim transporcie.
1:33:24>> Uśmiech miłego grania.
1:33:26>> Nowa. Dziękuję bardzo. A też ciśniesz?
1:33:29Dziękuję bardzo. Kurczę, fajnie się gra.
1:33:31Na razie fajnie. Miałam bardzo dużego
1:33:34stresa, że nie ogarnę za bardzo
1:33:38sterowania i walki.
1:33:40Ogólnie to nie ogarniam. Po prostu
1:33:42uderzam, cofam. Uderzam, cofam. Na razie
1:33:44to działa. Na razie to działa. [śmiech]
1:33:47Dzięki piękne.
1:33:49>> Jak mogę zostać członkiem waszego obozu?
1:33:52Zakładam, że nie za bardzo interesuje
1:33:54cię rycie w ziemi. W takim razie
1:33:57najlepiej będzie, jeśli dołączysz do
1:34:00cieni.
1:34:01>> Będziesz potrzebował jakiegoś wpływowego
1:34:04opiekuna, kogoś, kto za ciebie poręczy i
1:34:07nauczy cię panujących tutaj zasad. Na
1:34:10twoim miejscu trzymałbym się Diego. Ja
1:34:13tak zrobiłem i nie żałuję. Było
1:34:15>> to dobry chłop. Później twój mentor
1:34:18podda cię własnemu testowi, ale dopiero
1:34:22po tym, jak zapunktujesz u pozostałych
1:34:24cieni. Po przejściu tego etapu dopuszczą
1:34:27cię w końcu do Gomeza.
1:34:30>> Wtedy wszystko będzie zależało od niego.
1:34:34>> Co on je?
1:34:36Jakiegoś zielonego pieroga?
1:34:38>> Jak ci się tu mieszka?
1:34:40>> Da się żyć pod warunkiem, że dajesz w
1:34:43łapę strażnikom.
1:34:46Co to tam są za stęki?
1:34:48>> A na czym polegał twój test?
1:34:51>> Nie mogę ci powiedzieć, stary. To
1:34:53tajemnica.
1:34:56>> Dobra, naraz kolaku. Idziemy. Mówicie,
1:34:59że mam iść do pana spod bramy. Lepiej
1:35:02sobie zapiszę.
1:35:07A to, co mam przypisane pod klawisz?
1:35:09Czekaj.
1:35:10Ta, to jest na pięści. Patrz, tryb
1:35:13bojowy na pięści. Jesteś wtedy pu Rocky
1:35:17Balboa.
1:35:19Dobra, chowaj.
1:35:24>> Nie ma mowy.
1:35:26>> Zgaduję, że ten obszar jest niedostat.
1:35:28>> Zgaduję. [śmiech]
1:35:29>> Tylko ludzie Gomeza mają prawo wstępu do
1:35:32zamku.
1:35:34>> Aha. U mnie o tej godzinie już spał.
1:35:37[śmiech] A że spali? No nie chce nawet
1:35:40ze mną rozmawiać.
1:35:44Wpuściłbyś mnie do zamku, jakbym
1:35:45przyniósł ci dość bryłek rudy?
1:35:48>> Ile to dość?
1:35:50>> To ty mi powiedz.
1:35:51>> Cóż, musiałoby być tyle, żeby zająć mnie
1:35:56i moich ludzi liczeniem na odpowiednio
1:36:00długo.
1:36:00>> Po prostu powiedz ile?
1:36:02>> 1000 bryłek.
1:36:05>> 1000?
1:36:06>> Właśnie tak. Albo możesz po prostu
1:36:09dołączyć do ludzi Gomeza, wtedy
1:36:11dostaniesz się za darmo.
1:36:16Nie masz, Bezi, nie masz. Kocham, że
1:36:19[śmiech]
1:36:20kocham to, że
1:36:23że my nie mamy tych bryłek, ale możemy
1:36:26mu powiedzieć, że je mamy. W sensie mamy
1:36:30opcje dialogowe, których nie powinniśmy
1:36:32mieć, tak jak w Gothicu. Piękne.
1:36:37>> Muszę wejść do środka. Mam list
1:36:40adresowany do najwyższego rangą maga
1:36:42ognia.
1:36:43>> Oczekujesz, że po prostu pozwolę ci tu
1:36:45wejść i odebrać nagrodę?
1:36:47>> Tak.
1:36:48Dobra, pokaż mi ten list.
1:36:51>> Zapomnij. Nie jestem aż tak głupi.
1:36:54>> No i świetnie.
1:36:56No i świetnie. No to pocałuj mnie tam.
1:37:04>> Chcę pracować dla
1:37:05>> Teżby.
1:37:07>> A dlaczego Gomez miałby chcieć pracować
1:37:10z tobą?
1:37:14>> Dlaczego sam nie poddasz mnie próbie? To
1:37:16nie takie proste. Nowy, który chce tu
1:37:19dojść do czegoś, potrzebuje opiekuna.
1:37:22Więc zanim udowodnisz mi swoją wartość,
1:37:25najpierw musisz ją udowodnić jemu, bo
1:37:29zgadnij, kto poniesie odpowiedzialność,
1:37:32jeśli nowy coś spierdoli.
1:37:34Zgadza się. Facet, który za niego
1:37:37poręczył.
1:37:46Diego powiedział, że to z tobą trzeba
1:37:48gadać, jeśli chce się dołączyć [muzyka]
1:37:49do starego obozu.
1:37:51>> Naprawdę? Pewnie chcę, żebym powiedział
1:37:54ci co i jak. Powiem wprost. Jedyną
1:37:57osobą, która może cię przyjąć jako cień
1:38:00lub strażnika jest Gomez. A jedynym
1:38:03sposobem na przejście przez bramę i
1:38:05rozmowę z nim jest poręczenie od kogoś,
1:38:09komu ufamy. Ale by mnie [ __ ] strzelił,
1:38:11jakbym miała tu taką instalację przed
1:38:13twarzą. Jak
1:38:14>> to chyba muszę z nim pogadać. [muzyka]
1:38:16>> Tak zrób.
1:38:17>> On ma ten
1:38:19półkowidową zbroję,
1:38:23maseczkę od razu.
1:38:25Ale ogólnie fajnie wygląda mimo
1:38:27wszystko. Uszę jaką fajną ma.
1:38:31>> W porządku. przestała,
1:38:32>> ale musi
1:38:33>> nie rzeczy, którymi zajmują się powtórzę
1:38:36to jeszcze raz.
1:38:38>> Dobra, czyli on nawet mi nie da
1:38:47>> cokolwiek trzeba zrobić.
1:38:50>> Dobra,
1:38:50>> aż tak ci zależy na wpadce.
1:38:55Jest jedna rzecz, którą może się zająć
1:38:58wyłącznie człowiek nie będący w służbie
1:39:02Gomeza. Ale uprzedzam cię. Jak to
1:39:06schrzanisz,
1:39:08będziesz miał poważne kłopoty.
1:39:12>> Jestem gotowy na twoje zlecenie.
1:39:14>> Dobra, to co ci za chwilę powiem musi
1:39:18pozostać między nami. Rozumiemy się? o
1:39:21tym
1:39:22>> pewien człowiek z nowego obozu sprawia
1:39:25nam problemy. Nazywa się Mordrak i
1:39:29okradł magnatów. Nie jest on pierwszym
1:39:32ryżojadem, który to zrobił. Ale ten drań
1:39:35posunął się za daleko. Nie tylko nas
1:39:38okradł, ale także sprzedaje to gówno z
1:39:41powrotem naszym chłopcom. Ale to już za
1:39:44wiele. Niestety Łajdak wie, że nie mogę
1:39:48z tym nic zrobić.
1:39:50>> Czemu? Bo jest pod opieką magów ognia.
1:39:56>> Zajmę się tym.
1:39:57>> Wiecie jak dużo łatwiej się gra w tego
1:39:59Gothica? Jak wiesz których dialogów
1:40:02lepiej nie klikać, bo skomplikujesz
1:40:04sobie życie.
1:40:07Okej,
1:40:09cool. Patrzcie, Diego to jeszcze
1:40:11melanżuje. Chyba jest sobota.
1:40:15Siema.
1:40:16>> Rozmawiałem z tą.
1:40:17>> W sumie to jest sobota
1:40:18>> naprawdę. I co powiedział? że dopuści
1:40:21mnie do Gomeza, jak tylko uznasz, że się
1:40:23do czegoś nadaje.
1:40:25>> Widzę, że czeka mnie dodatkowa robota.
1:40:27>> Wiedziałeś, że tak będzie, prawda?
1:40:30Dlaczego nic nie powiedziałeś?
1:40:32>> Bo chcę, żebyś sam doszedł do pewnych
1:40:34rzeczy.
1:40:35>> Daj mi znać, kiedy będziesz chciał
1:40:37obgadać szczegóły.
1:40:38>> No dawaj, dawaj.
1:40:39>> Chcę obgadać szczegóły. Mam cię
1:40:42przekonać.
1:40:43>> To proste. Musisz udowodnić, że możesz
1:40:45się nam do czegoś przydać. W zewnętrznym
1:40:48pierścieniu możesz spotkać parę
1:40:50wpływowych osób. Większość z nich to
1:40:53ciężne. Jeśli uda ci się ich do siebie
1:40:56przekonać, twoje notowania w obozie
1:40:59wzrosną. A kiedy już zrobisz na nich
1:41:01dobre wrażenie, będę miał dla ciebie
1:41:03jeszcze jeden sprawdzian. A i jeszcze
1:41:06jedno. Podszkol się trochę. Musisz nabyć
1:41:09parę umiejętności. Im więcej wiesz, tym
1:41:12cenniejszym nabytkiem jesteś.
1:41:17Kto może mnie tutaj czegoś nauczyć?
1:41:19>> Na początek poszedłbym do rączki. Ma
1:41:23taką ksywkę nie bez przyczyny. A oprócz
1:41:26niego koniec języka za przewodnika.
1:41:28Popytaj w okolicy. Na pewno znajdziesz
1:41:31ludzi, którzy nauczą cię tego i owego,
1:41:33jeśli ich do siebie przekonasz.
1:41:35>> Gdzie znajdę tego rączkę? Mieszka parę
1:41:39chałup stąd, zaraz przy zamkowym murze.
1:41:42Gdy znajdziesz się przed bramą zamku,
1:41:44skręć w lewo i kieruj się w stronę
1:41:46areny. Nie zabłądzisz.
1:41:51>> Możesz mnie czegoś nauczyć.
1:41:53>> Nie mamy nawet poziomu,
1:41:55>> także bez się czegoś tutaj
1:41:58>> koszt dostępne. Super, że pokazuje od
1:42:01razu ile masz dostępnych tych punktów
1:42:03umiejętności do wydania.
1:42:07Ale mnie suszyło.
1:42:08>> Do zobaczenia wkrótce.
1:42:09>> Ale mnie suszyło.
1:42:10>> Musisz się jeszcze sporo nauczyć.
1:42:15>> Co ludzie gadają? Nie gadają.
1:42:19>> Idziemy dalej zapisać.
1:42:22Ale rozciągnięty.
1:42:26Chciałam powiedzieć, że szop. A to wilk.
1:42:29To jest chata Diego. A Diego jest klawy
1:42:31gość. Powinien pozwolić nam się
1:42:33zrzemnąć.
1:42:37Na razie nikt nie krzyczy.
1:42:41No na razie Bez tak brzmi
1:42:45jakby
1:42:47jakby jeszcze się nie obudził.
1:42:50Jeszcze jest taki
1:42:54[muzyka]
1:42:55taki no wczorajszy.
1:42:58>> Nie jesteś tu mile widziany.
1:43:01>> Ale no idę już sobie. To jest chata
1:43:02Diego.
1:43:05[parsknięcie]
1:43:08What the fuck? Co? Wróciło mi żyćko.
1:43:12Połowa tylko. Aha. Czy ja pewnie muszę
1:43:15dłużej spać, żeby mi przywróciło więcej
1:43:17życia.
1:43:20Wrzut.
1:43:21>> Kolego, jesteś tu nowy. Nigdy cię tutaj
1:43:23nie widziałem. Przyłączę się do ciebie
1:43:26na chwilę, jeśli nie masz nic przeciwko.
1:43:28Przyda ci się przyjaciel.
1:43:32Pewnie, że tak.
1:43:34Bierzemy go. Bierzemy wrzoda.
1:43:37Jest tak cicho.
1:43:40A lampy, lampy trochę mi nawalają.
1:43:56Jezu, brzut wygląda jak Dawid pod
1:43:59siadło. [śmiech]
1:44:02[wciągnięcie powietrza]
1:44:05Cześć Krzysztof.
1:44:07Hejo, hejo Lazar. Hejo, hejo.
1:44:10On i tak sam będzie za tobą łazić.
1:44:12Dobra,
1:44:13>> spadaj.
1:44:14>> Oho, nie jesteśmy w humorze. Co?
1:44:16>> Lepiej będzie, jak pójdę z tobą. O
1:44:19kurde. No i jadupia. No i pewnie będzie
1:44:21nas zaczepiał co chwilę. Ja bym chciała,
1:44:23żeby on nie nie umarł.
1:44:27>> Odwal się.
1:44:28>> Potrzebujesz chwili spokoju? Nie ma
1:44:30problemu. Rozumiem. Odczepię się od
1:44:33ciebie na trochę. No to gdzie się
1:44:35wybieramy? K.
1:44:37>> A może to niespodzianka?
1:44:39Uwielbiam niespodzianki.
1:44:42>> Jezu, jaką on ma psychozę w oczach.
1:44:45[śmiech]
1:44:47Odwal się.
1:44:49>> Potrzebujesz chwili spokoju? Nie ma.
1:44:54>> No i nie odczepił się.
1:44:57>> Lepiej uważaj co mówisz. Co słychać?
1:45:00>> Nie jest źle. Jesteś tu nowy, prawda?
1:45:03>> Właśnie tu trafiłem.
1:45:06>> Wyglądasz mi na świeżaka. Proszę, masz
1:45:09tu zupki.
1:45:11>> Miał ciebie robókę, jeśli jesteś
1:45:13zainteresowany.
1:45:17Za moich czasów rozwiązik Loki wyjdź.
1:45:20Nie w tym momencie wyjdź. Łóżko masz tam
1:45:23wyjdź. Nie, tam masz łóżko.
1:45:29Kładzie mi się w nogi, a później jak nią
1:45:31delikatnie ruszę, to on mnie ugryzie.
1:45:34Krzyknę, wszyscy ogłuchną i później będę
1:45:36zła.
1:45:38Stary,
1:45:39>> niepotrzebnie pies. Będę krzyczeć
1:45:41niepotrzebnie.
1:45:42Snf jakiś taki za młody. Nie wiem. On
1:45:44jest jakiś taki uroczy. Ja bym go tak za
1:45:47policzki złapała.
1:45:50>> Co mogę dla ciebie zrobić?
1:45:52>> Opracowałem właśnie nowy przepis.
1:45:54Potrawka z chrząszcza alas snaf z ryżem
1:45:57i grzybami. Rzecz w tym, że nie mam
1:46:00jeszcze wszystkich składników.
1:46:02Potrzebuję jeszcze ze trzy chrząszcze i
1:46:05jakieś pięć piekielników. To powinno
1:46:08wystarczyć.
1:46:10>> Zainteresowany.
1:46:15Jasne. Czemu nie? Świetnie. Tydzień temu
1:46:19wysłałem kogoś po składniki,
1:46:21>> ale tyle go widziałem.
1:46:22>> Pewnie przyłączył się do nowego obozu.
1:46:26>> Rzut pewnie potrafi odciągać skutecznie
1:46:28uwagę.
1:46:32>> Poszedł. Fantastycznie.
1:46:34>> Kim był człowiek, którego wysłałeś na
1:46:36poszukiwania? Prze
1:46:39>> nazywał się Nek. Był strażnikiem.
1:46:42Jak wspomniałem,
1:46:44zdaje mi się, że zdezerterował.
1:46:47Zawsze był niezadowolony z tego, że musi
1:46:49tu mieszkać.
1:46:50>> Ale to tylko moje domysły. Wiem tylko,
1:46:53że opuścił obóz przez południową bramę i
1:46:56nigdy nie wrócił.
1:46:57>> Ale nie musi o tym od razu wiedzieć cała
1:46:59hendożona kolonia.
1:47:01>> To my wiemy.
1:47:04>> Niektórzy nie chcą dać sobie.
1:47:06>> Hej, po prostu rób swoje, a mną się nie
1:47:08przejmuj.
1:47:09>> Zostanę tu. Wygląda ekstra. W sensie on
1:47:14wygląda
1:47:16śmiesznie. Tak. No taki wytrzeszcz ma.
1:47:21>> Kopacz, kopacz, kopacz, kopacz. Dobra.
1:47:23>> Musi o tym od razu wiedzieć. Całażona
1:47:25koloni
1:47:27>> też jest czyjeś łóżko. Niby. Przechodnia
1:47:30chata.
1:47:33O, tu jest jakaś chatka fajna.
1:47:42A gdzie my się tak właściwie wybieramy?
1:47:45Może [muzyka] jest jakieś przyjemne,
1:47:47zaciszne miejsce, gdzie moglibyśmy
1:47:48pogadać?
1:47:51>> Przecież tu [muzyka] wszędzie jest w
1:47:52miarę zaciśnie.
1:47:58tych chat może nie będę na razie
1:47:59opęclowywać, bo ośrian,
1:48:10wiem, że słyszałam, że był taki pomysł,
1:48:12nie? No Makłowicz byłby goted, ale może
1:48:15się nie zgodził albo po prostu taka
1:48:17propozycja nawet nie padła. No i tyle.
1:48:20>> No to powiedz, gdzie się wybieramy? Może
1:48:23jest jakieś zaciszne miejsce. gdzie
1:48:25moglibyśmy porozmawiać.
1:48:27>> No i dobrze. Cieszy mnie ta wiadomość.
1:48:34>> Po prostu zrób to.
1:48:35>> O, gaj to jest po prostu gaj.
1:48:37>> Niezłe.
1:48:40>> No cześć.
1:48:41>> Hm. Nigdy cię tutaj nie widziałem.
1:48:43Jesteś nowy, prawda?
1:48:44>> Tak, trafiłem tu niedawno.
1:48:46>> W takim razie witamy w kolonii. Jestem
1:48:48Gaj. Zdecydowałeś już do którego obozu
1:48:51dołączysz?
1:48:53>> Jeszcze nie. Który byś polecił?
1:48:55Mordekaj. Cóż, to zależy. Każdy obóz ma
1:48:58swoje wady i zalety. Możesz tu zostać,
1:49:01dopóki się nie namślisz. Właśnie
1:49:03zwolniła się jedna chata.
1:49:05>> O,
1:49:07>> którą chatę mogę zająć?
1:49:09>> Tę tuż obok areny. Ma taki czerwony
1:49:12daszek. Trudno ją przeoczyć.
1:49:14>> No dobrze.
1:49:17>> Hold my bear.
1:49:21>> Jak się żyje w obozie na bagnie?
1:49:24O to zapytaj już kogoś z obozu bractwa.
1:49:26Po naszym obozie zawsze kręci się kilku
1:49:28ich nowicjuszy. Jestem pewien, że z
1:49:30chęcią zagadają cię na śmierć. Sam nigdy
1:49:33tam nie byłem, ale z tego co słyszałem
1:49:35jest tam nieźle. Podobno są bardzo
1:49:37hojni. Aha. I ostatnio werbują nowych
1:49:41członków, jakby im się paliło.
1:49:44>> Chyba jakby się oni palili. O, dobra.
1:49:52Hej, a może po prostu biegasz sobie w
1:49:55kółko? Y, to znaczy nie wiem dokąd się
1:49:58wybierasz, ale cóż,
1:50:02[śmiech]
1:50:04>> nie wiem dokąd się wybierasz, ale
1:50:06>> cóż,
1:50:08>> mają darty
1:50:18>> cień, cień, cień, kopacz, kopac musiało
1:50:20się wydarzyć
1:50:22wszystko potoczyłoby się inaczej.
1:50:26O no, no, no, no, no. Wrzut. Nie blokuj.
1:50:29>> Co ty tam robiłeś?
1:50:30>> Nic interesującego.
1:50:34>> Fletcher,
1:50:37Fletcher. Ej, ej, ej, nie widziałam
1:50:40Fletchera.
1:50:42Może on jest. Aha, bo tu się do góry
1:50:44idzie.
1:50:45Fajne,
1:50:47fajne rozbudowane, takie nowoczesne.
1:50:52O, tu skat siedzi.
1:50:53Włóczenie się z tobą to niezły upaz.
1:50:56Dzięki, że pozwoliłeś mi do siebie
1:50:57dołączyć. Może moglibyśmy robić to
1:51:00częściej.
1:51:01>> Ale co ja gadam? Dziś mamy jeszcze
1:51:04mnóstwo czasu, tylko we dwoje.
1:51:07[śmiech]
1:51:07>> Póki nie muszę się tym przejmować.
1:51:13>> Nie dam się.
1:51:14>> Zaraz do tej chaty pójdziemy. Tylko ja
1:51:16po prostu wszystko odwraca moją uwagę.
1:51:20Wszędzie chciałoby się pójść.
1:51:23Chcę się przyłączyć do starego obozu.
1:51:26Możesz mi jakoś
1:51:28już ci wytłumaczył jak to działa, co
1:51:30nie?
1:51:32>> Jasne. Pewnie mogę ci pomóc, jeśli
1:51:35zdołasz zrobić na mnie wrażenie.
1:51:39>> Najlepsi wojownicy ze wszystkich obozów
1:51:42przybywają tutaj, żeby stanąć w szranki
1:51:45na mojej arenie.
1:51:46>> Rzuć wyzwanie jednemu z nich i stań do
1:51:49walki.
1:51:49>> Cześć, Arboros. Zobaczę jak ci pójdzie i
1:51:52wtedy zdecyduję czy się za tobą wstawić.
1:51:55>> Już nie siły. [parsknięcie]
1:51:56>> No nie wiem. Jak mogę walczyć ze
1:51:58ścierwojadem? No to spoko. Daj nawet
1:51:59dwa. Ale z człowiekiem jakimś się tutaj
1:52:02bić to ja mam cykora strasznego.
1:52:05[wciągnięcie powietrza] Jak mi się na
1:52:06razie gra. Wiecie co, ja jestem osobą,
1:52:09która bardzo, ale to bardzo też przez
1:52:12sentyment ocenia i ja się bawię
1:52:15świetnie.
1:52:17Jak się będzie bawiła osoba, która
1:52:18wcześniej nie miała do czynienia z
1:52:19Gothicem? Nie mam absolutnie pojęcia,
1:52:23ale
1:52:24>> ja się bawię rewelacyjnie. Ja ja mam
1:52:27wrażenie, że ja znowu mam 10 lat i ja
1:52:30mogę tutaj biegać, odkrywać jakieś
1:52:32rzeczy.
1:52:34Ja się czuję fantastycznie. Gra mi się
1:52:36bardzo fajnie.
1:52:38>> Jeszcze się rusza.
1:52:39>> Tak. No i na razie jest ekstra.
1:52:42>> Czym się tu zajmujesz?
1:52:44>> Kto? Ja zarządzam areną, zbieram
1:52:47zakłady, werbuję nowych zabijaków, takie
1:52:50tam.
1:52:50>> A cześć Wiasu.
1:52:55>> Co? Zespałem na dostanie w ryj po
1:52:57wyjściu z wody.
1:53:03>> A ten zabijaka to kto? Nie jest
1:53:06przypadkiem z nowego obozu? Myślałem, że
1:53:09nie możecie się nawzajem ścierpieć, więc
1:53:11co on tu robi? A to proste. Po tygodniu
1:53:15spędzonym w ryciu w ziemi nie ma dla
1:53:17kopacza lepszej rozrywki niż patrzenie,
1:53:20jak komuś z nowego obozu przefasonowują
1:53:23buźkę. Jak straci parę zębów, zakłady
1:53:26idą mocno w górę, a to dobre dla
1:53:29interesów. Więc zgadza się. Ja też nie
1:53:32przepadam za kolesiami z nowego obozu,
1:53:35ale interes musi się kręcić.
1:53:42Zajmujesz się również szkoleniem wojown,
1:53:44ale nie za darmo. Jak chcesz, żebym cię
1:53:47czegoś nauczył, musisz mi za to
1:53:49zapłacić.
1:53:56>> On nie chce dużo pieniądzów za to. Ja
1:53:59chcę zobaczyć
1:54:02>> jeszcze raz.
1:54:05>> Gdzie mogę sprawdzić? O, statystyki.
1:54:09Już nie masz.
1:54:10>> O, szlak. Chyba idziemy na jakieś
1:54:11polowanie, bo ja nie wytrzym nie
1:54:14wytrzymię z tym nożem w obu obu rącz, że
1:54:18tak powiem. A to pójdziemy poszukać też
1:54:21Neka. Ale Fletcher,
1:54:23>> wiesz co? Już cię polubiłem. Przeżyjemy
1:54:26wspólnie wiele ciekawych przygód, co
1:54:27nie?
1:54:29Gdzie nocujesz? Jakbyś chciał, możesz
1:54:32przenocować u mnie.
1:54:34>> O, no i zobaczcie, jaki miły wrzut.
1:54:36Czyli mamy w sumie dwie chaty, tak
1:54:37naprawdę.
1:54:39Cień to był Scati. Ale no Fletchera to
1:54:43ja nie widzę, chociaż jest już późno,
1:54:44więc może dlatego go nie ma.
1:54:46>> Czekajcie.
1:54:48Chata z czerwonym baldachimem. Chata z
1:54:50czerwonym baldachimem
1:54:52>> z niebie. O to jest to. To będzie moja.
1:54:57>> Wow, moja chata. Super. O,
1:55:03dobrze, że my tutaj nie mamy jakiejś
1:55:05głupoty w postaci
1:55:13zapomniany przepis.
1:55:20Dobrze, że tutaj nie ma jakiegoś
1:55:21głupiego, wiecie, przyciążenia,
1:55:23ekwipunku czy coś.
1:55:24>> Może za bardzo lubisz zwierzęta. Oni
1:55:27krzywo na to patrzą, kiedy ktoś naprawdę
1:55:30kocha zwierzęta. Właśnie tak tutaj
1:55:32wylądowałem.
1:55:35Gada to wszystko to samo.
1:55:40O matko, wata, dzień dobry. [śmiech]
1:55:44Aj, się nie spodziewałam.
1:55:47Chyba, że byłeś ostatnio na streamie, a
1:55:48nie widziałam, to przepraszam.
1:55:53Skoro świ,
1:56:04ale sobie snorknął.
1:56:11Wiesz, są tu tacy jedni. Zawsze obijają
1:56:14mnie na kwaśne jabłko. Wredne dranie z
1:56:17nowego obozu. Prawdziwe obrychy. Jak
1:56:20pojawią się następnym razem, to im
1:56:22powiem, że jak mnie jeszcze raz uderzą,
1:56:25to będą mieli z tobą do czynienia. Wtedy
1:56:27się nauczą.
1:56:29>> Ja pierdaczę.
1:56:31Może lepiej, żeby nie. Fletcher,
1:56:34gdzie jest Fletcher?
1:56:37Nie ma Fletchera. No idę stąd, idę, bo
1:56:40już [muzyka]
1:56:41>> widzę, że chcesz zrobić coś
1:56:42niegrzecznego.
1:56:43>> Boże, wrzut. Nie mów takich rzeczy.
1:56:47Gaj, popatrz.
1:56:54Naprawdę tu nigdzie nie ma fletchera.
1:56:59O, nie można się tu wspinać.
1:57:01>> Ale się zdziwią ci z nowego obozu, jak
1:57:03im powiem jakiego mam obrońcę. Posikają
1:57:06się ze strachu. Ale będzie fajnie.
1:57:09Na PG jedziemy. Patrzyliśmy zadanem, że
1:57:11nie ma tragedii.
1:57:12>> Teraz będą musieli dobrze się
1:57:14zastanowić,
1:57:15>> jeżeli chodzi o noc Legii. Patrzyliśmy,
1:57:17że nawet w Munie są miejsca. Aha, tylko
1:57:20Moon po prostu każe od razu zapłacić i
1:57:22to nam się nie spodobało, bo
1:57:24no wiecie, wszystko się może w życiu
1:57:26wydarzyć, nie?
1:57:29Ale banan już będzie po studiach,
1:57:32a jak będę miała studia, wtedy, to i tak
1:57:35je walić, bo i tak ich trochę nie lubię.
1:57:38A no brakuje mi po prostu takiego
1:57:41>> staryę nie będę się w to
1:57:43>> tak powiem fletchera, idę stąd
1:57:49ale no zauna widziałam że za cztery
1:57:53stówki dwupokojowe.
1:57:55>> Wiesz co? Wyświadczę ci przysługę i
1:57:58wstawię się za tobą. Może wtedy przyjmą
1:58:01cię do obozu i będziemy się mogli
1:58:03spotykać codziennie. Widzicie jaki on
1:58:05jest miły.
1:58:07To jest dla was takie
1:58:08>> dup,
1:58:09>> chłopie, kurna. Wyjdę stąd. Tylko weź
1:58:12>> się przesuń.
1:58:17A to też fajnie wygląda. Poryto z wodą.
1:58:29Szybko, szybko.
1:58:31Nikt nie widział.
1:58:35O huno.
1:58:38Jakąś sałatkę wcina.
1:58:41Flechera minęłam. A zaraz tam pójdę.
1:58:45Kowalstwo.
1:58:46>> Zdaje się, że jesteś niezły w swoim
1:58:48fachu.
1:58:49>> Do tej pory nikt nie narzeka i lepiej,
1:58:51żeby tak zostało.
1:58:54>> Każdy jełop w tym obozie potrzebuje
1:58:56miecza, a tak się składa, że to ja je
1:58:58wykuwam.
1:59:02Tak, jest coś takiego. TF,
1:59:04>> ile zajmuje ci wykucie jednego miecza?
1:59:07To zależy. Takie najprostsze wykuwam w
1:59:10mgnieniu oka. Jeśli masz bryłki, ma się
1:59:14rozumieć.
1:59:15>> A coś bardziej skomplikowanego?
1:59:17>> W takim przypadku praca może potrwać.
1:59:20Jakiś czas temu świstak zamówił u mnie
1:59:23taki fikuśny miecz. Zapłacił mi za niego
1:59:25całe 150 bryłek. Ale mówię ci, robota
1:59:29przy nim to był prawdziwy koszmar.
1:59:32Chwilami czułem się jakbym gadał z jakąś
1:59:34marudną księżniczką, która zamawia u
1:59:37mnie suknię ślubną. Ciągle tylko ozdóbka
1:59:39tu, ozdóbka tam.
1:59:42[śmiech]
1:59:44>> Okej. A ta mówicie, że wbiegłam w
1:59:48Fletchera.
1:59:50Oj, błagam. Nie mówcie, że to on.
1:59:54O kurde, wbił se p. No ta, świeci się.
1:59:59>> Niektórzy uważają, że jestem trochę
2:00:00stuknięty, ale przecież ktoś taki jak ty
2:00:03nigdy nie zadowałby się ze świrem. Co?
2:00:07Gdyby tak było, wszyscy by o tym
2:00:08paplali. Teraz ludzie w końcu
2:00:12mnie mylili.
2:00:15>> Fleter, dzień dobry.
2:00:17>> Nie widziałem wcześniej twojej gęby.
2:00:19Przyszedłeś zapłacić za ochronę?
2:00:21>> Kurde, nie. To jest inny fletcher.
2:00:24>> Dlaczego? Czemu ja mam taką prześwietą?
2:00:25Tak naprawdę mnie tu nie ma.
2:00:29>> A wiecie co, bo jest jeszcze światło z
2:00:31zewnątrz, a ja mam lampy odpalone na 4%
2:00:35mocy, czy tam pięć i jestem tak
2:00:38prześwietlona, tak mocno dają, ale
2:00:40jeszcze jest jasno na zewnątrz. Zaraz
2:00:42jak zajdzie słońce, to będę
2:00:45niedoświetlona.
2:00:56Zacznij po konwentach jeździć, to będzie
2:00:58i watata widoczny. No muszę zacząć.
2:01:02>> Więc z kim rozmawiam?
2:01:04>> Z biednym strażnikiem, który musiał
2:01:06zastąpić swojego kolegę Neka
2:01:09>> i pilnuje jego działki.
2:01:11>> Gdzie jest Nek?
2:01:12>> Zniknął. Torus kazał mi mieć oko na
2:01:15wszystko, póki nie
2:01:16>> wróci.
2:01:17>> Czemu nie zbierasz należności w jego
2:01:19imieniu? Bo zrobił obchód tuż przed
2:01:22zniknięciem. Teraz z tych kopaczy nie
2:01:25wyciśnie się wiele więcej.
2:01:28Ciekawe czy będzie mówił?
2:01:29>> O cholera,
2:01:30>> jesteś moim najlepszym kumplem. Wszyscy
2:01:33chcą się mnie pozbyć, tylko nie ty.
2:01:36Jestem ci naprawdę wdzięczny.
2:01:39>> Nie, wrzut jest kozak. Nie wiem jak
2:01:41można nie lubić wrzoda. On ma takie
2:01:43fajne teksty. Przynajmniej przepełnia
2:01:46brzuch.
2:01:56A grzybki dla SNAFA
2:02:05>> nawet ta rudera tutaj. Jak to jest
2:02:08dobrze odwzorowane.
2:02:12Ale, ale chrząszczyków chyba nie ma.
2:02:17Chrząszczyków nie ma.
2:02:21Nogi mnie już bolą od tego całego
2:02:23biegania.
2:02:25Może znajdziemy jakiś przytulny kącik,
2:02:28żeby trochę odsapnąć.
2:02:36>> [pomruk]
2:02:40>> The fuck.
2:02:48Oni chcieli mnie bić za to, że chciałam
2:02:49pobić wrzoda.
2:02:53Dlaczego idziesz tu?
2:02:56Jak go grzebie w chrząszczą.
2:03:01O co mu chodzi?
2:03:05>> [śmiech]
2:03:08>> Zut czeka na drabinę, żeby uciec.
2:03:17>> No i zdążył.
2:03:18>> Walka się jeszcze nie skończyła.
2:03:21>> O co im chodzi?
2:03:24Bo oni sobie chcą popatrzeć na bójkę.
2:03:28Pochodnia.
2:03:34Nie da się jej schować od nowa.
2:03:37To jest ta duża chata.
2:03:44Czemu przez chwilę miałam wrażenie, jak
2:03:46była taka melodyjka, jak się do warantu
2:03:48wchodzi? O, skrzynia.
2:03:52Pochodnia, która jest nielegalna. Wezmę
2:03:54ją. Oho, ona jest na czerwono, to
2:03:58znaczy, że jest zamknięta. Czy ja w
2:03:59ogóle będę miała jakiekolwiek szanse,
2:04:00żeby ją otworzyć?
2:04:09>> Wy nogi
2:04:10>> nie powinno cię tu być.
2:04:12>> Wrzut.
2:04:13>> Będę potrzebował klucza.
2:04:15>> Aha. Idę, idę, idę.
2:04:18>> Widzisz?
2:04:25>> A tu się coś tak inaczej jest. Wrzut.
2:04:30Dlaczego biega każdą drabiną?
2:04:34Tu jest trochę inaczej.
2:04:37Mordraga nie ma.
2:04:46>> Można to było przew.
2:04:47>> Kopacz, kopacz.
2:04:49>> Wszystko co usłyszysz
2:04:52musi być w tym ziarno prawdy.
2:04:55>> Tak. C
2:04:57>> hej ty.
2:04:59Wyglądasz na świętego.
2:05:01>> Może odrobinę bagiennego ziela na
2:05:03rozluźnienie.
2:05:04>> Świeża dostawa prosto od kultystów.
2:05:07>> Kakaroto, dobry wieczór.
2:05:09>> Nie mój problem.
2:05:09>> Kopelat. Kopelat.
2:05:11>> Chcę dołączyć do starego obozu i zostać
2:05:14cieniem.
2:05:15>> Innymi słowy, usiłujesz dowieźć własnej
2:05:18wartości.
2:05:21Tak, miałbym dla ciebie pewne zadanie.
2:05:24Jeśli się spiszesz, szepnę o tobie
2:05:27słówko, komu trzeba.
2:05:29>> Czego potrzebujesz?
2:05:30>> W obozie na bagnie jest facet o imieniu
2:05:33Kalom. Wołają na niego Kor, czyli jest
2:05:36tam prawdziwą szychą, a poza tym para
2:05:39się alchemią. Posiada recepturę na,
2:05:41jakby to powiedzieć
2:05:43mocny trunek. Świry mówią na to nektar
2:05:46wizji. Ważą go z juchy pełzacza i piją,
2:05:50żeby otworzyć umysł naśniącego
2:05:54czy inne bzdury. Diego chcę, żebym
2:05:57zdobył dla niego tę recepturę.
2:06:00>> A co ci stoi na przeszkodzie,
2:06:02>> Kalom? Ten stary Ramol nie chce
2:06:05rozmawiać z nikim, kto nie jest
2:06:06kultystą.
2:06:08I tu wkraczasz ty. Udaj się do obozu na
2:06:11bagnie i udawaj, że chcesz do nich
2:06:13dołączyć. Kalon prędzej czy później
2:06:15sprawdza wszystkich nowicjuszy. Kiedy
2:06:17już z nim pogadasz, zdobądź dla mnie te
2:06:20receptury.
2:06:22>> Ogólnie to
2:06:25mam pytanie.
2:06:27Czy jeżeli idziemy z jakimś towarzyszem
2:06:30na przykład do, no nie wiem, będziemy
2:06:31szli z Mordragiem do nowego obozu albo z
2:06:35Parvezem do obozu na bagnie, to czy
2:06:39dostajemy expa? Jak towarzysz nasz
2:06:42zabija potworki, to dostajemy expa
2:06:44normalnie. Czy jest skam?
2:06:50Wygląda mi to na niełatwe zadanie. A co
2:06:53ja będę z tego miał?
2:06:54>> Prędzej czy później Diego zapyta mnie,
2:06:56co o tobie sądzę.
2:06:59Zgadnij od czego będzie zależała moja
2:07:01odpowiedź.
2:07:05>> Może trzeba będzie zapłacić za te
2:07:07recept.
2:07:08>> Chcę 50 był zaliczki.
2:07:11Nie ma mowy.
2:07:14>> Bez bryłek nie będzie receptury.
2:07:16>> To sam za nią zapłać, a ja zwrócę ci za
2:07:19zakup, kiedy mi ją przekażesz.
2:07:21>> Mordekaj, nie wiem, dlatego pytam, bo to
2:07:23wiesz, mogli zawsze zmienić. Nie,
2:07:26>> nie chcę bryłki, albo sam będziesz się
2:07:29musiał kopnąć na bagno.
2:07:31>> Jak sobie chcesz. Jak robota ci
2:07:34śmierdzi, to znajdę kogoś innego.
2:07:37>> Nie, no już straciłam exp. Na przykład
2:07:38raks zabili mi tam z trzy albo cztery
2:07:40ścierwojady. No, no cóż. No trudno.
2:07:46>> Dobra, zapomnij o sprawie.
2:07:48>> Czekaj, tylko się z tobą draczyłem.
2:07:5250 bryłek. Tak,
2:07:53>> brzmi nieźle.
2:07:55>> Jakiś taki fajny z mordy jest.
2:07:57Masz,
2:07:59ale żeby ci nawet do głowy nie przyszedł
2:08:01pomysł, by mnie oszukać. Świeżaku.
2:08:08>> Nice.
2:08:09>> Pokaż mi swoje towary.
2:08:10>> W kolonii nie znajdziesz [krzyk] nic
2:08:12lepszego.
2:08:12>> Nie, co ja zrobiłam? Loki nie, nie, nie.
2:08:16Na łóżko już.
2:08:18>> To na czym skończył?
2:08:19>> Tak. Rozciągaj się psiu,
2:08:20>> ale nie wchodź mi pod nogi, błagam.
2:08:23Tam jest twoje łóżko.
2:08:26Co on ma? Ma zew nocy narkotyki. Tiki
2:08:34woda.
2:08:40O co tutaj chodzi? Leczenie jedna
2:08:42sekunda. Czas trwania 3 sekundy.
2:08:50Ciągu. Jakie drogie.
2:08:52Aha, tu jest sprzedaj.
2:08:54>> My tu pracujemy.
2:08:56>> On nie chce. Aha, ja nie mogę nosić tego
2:08:58łuku.
2:09:00To tu możemy dodać do koszyka. Chcemy
2:09:02sprzedać.
2:09:04Dobra, potem masz kapelusz sędziego. Co
2:09:09mi kapelusz sędziego? Ale niewiele nam
2:09:12za to chce dać. Maczuga za zero złoty.
2:09:16Zero bryłka. No dobra. No to nie dam ci
2:09:18mgielnik. Mgielnika też ci nie dam.
2:09:21Kurde, muszę się nauczyć tych obrazków
2:09:24na nowo.
2:09:26Paski
2:09:28masz.
2:09:30No tak, powiem wam, muszę się odnaleźć.
2:09:34Moneta za zero kilof ci mogę dać.
2:09:37>> Co za dzień.
2:09:39>> Aj, w sumie nie za dużo.
2:09:44I dobra. A teraz tak. I jak ja
2:09:48przytrzymam zaakceptuj, to on mi da te
2:09:5040 bryłek rudy,
2:09:52bo nie chcę spalić.
2:09:55[śmiech]
2:09:56A dobra, zobaczymy.
2:09:59A no i jest. Dostaliśmy. Działa to
2:10:02normalnie. Super.
2:10:06Okej.
2:10:10Fiskus,
2:10:14gdzie jest Fiskus?
2:10:20Oni się chyba jeszcze nie pobudzili
2:10:22wszyscy. Nawet ta studnia tutaj jest tak
2:10:26jak była.
2:10:48Nie możesz tu być.
2:10:51>> Nie możesz tu być.
2:10:54Jezu. No i co ja mam teraz?
2:10:58O, może on tam u góry śpi.
2:11:03>> Podobno
2:11:04>> kurde, no ale nie chce mi się iść do
2:11:06mojej chaty, żeby się zdrzemnąć.
2:11:13>> [śmiech]
2:11:17>> Co to było?
2:11:22Kakarot na no nie ma nie będzie na razie
2:11:25u mnie regularnych streamków, bo po
2:11:27prostu nie mam za bardzo jak tego
2:11:30pogodzić, żeby ustalić sobie jakiś
2:11:33harmonogram, ale tak, no będę pewnie tam
2:11:36co jak będę mogła, to się pewnie będę
2:11:38odpalała. No zobaczymy jak zobaczymy jak
2:11:42pójdzie.
2:11:53Dobra, nie będę ściemniać. Ja
2:11:55wiedziałam, że on jest.
2:11:56>> A kogoż my tu mamy? Nowa twarz w
2:11:59kolonii.
2:11:59>> Ale fajnie. Ininos będzie z tobą.
2:12:02>> Dzięki. Tylko się rozglądam.
2:12:05>> Dociekliwa dusza. To godne pochwały.
2:12:08Jestem to i jak widać służę i nosowi.
2:12:13Oferuję również możliwość jesteś od
2:12:15dawna, ale teraz wybranym klientom.
2:12:18Jeśli chcesz pohandlować złóż mi ofertę,
2:12:22a zobaczę co się da zrobić.
2:12:27>> Jak się sprawy mają?
2:12:28>> Czemu nie można mu dać listu teraz?
2:12:31>> Sprawa załatwiona.
2:12:32>> Mam list do magów ognia. Coristo zajmuje
2:12:35się takimi sprawami. Znajdziesz go
2:12:37[muzyka] w budynku magów w wewnętrznym
2:12:40kręgu.
2:12:41>> Wpuszczą mnie.
2:12:42>> Cóż, w normalnych warunkach byłoby to
2:12:44mało prawdopodobne. Wstęp na zamkowe
2:12:47błonia mają wyłącznie magowie, magnaci i
2:12:51strażnicy. Ale Torus może zrobić dla
2:12:55ciebie wyjątek.
2:12:57>> Może im powiesz, żeby mnie przepuścili.
2:12:59To nie takie proste. Jestem tylko
2:13:02pokornym sługą Inosa. Nie mam wpływu na
2:13:06takie decyzje. Powiedz, czy
2:13:09przestrzegasz Bożych praw?
2:13:16>> No cóż, trafiłem tutaj, więc
2:13:19>> człowiek, który nie lęka się mówić
2:13:22prawdy, to rzadkość w tych stronach.
2:13:25Siemka, Hubi.
2:13:26>> Ścieżka Inosa wybrukowana jest ogniem i
2:13:30wyściełana prawdą. I choć każdy nosi w
2:13:33sobie iskrę tego ognia, niewielu jest w
2:13:36stanie ją podsycić. Szczerze mówiąc,
2:13:40większość ludzi nawet by się nie
2:13:42zorientowała, co należy z nią zrobić,
2:13:44gdyby ją w sobie odkryli.
2:13:46>> Czemu mi to mówisz?
2:13:48>> Szukam kogoś, kto zasługuje na to, by
2:13:50dać mu szansę. Trzeba przyznać, że wolę
2:13:54się angażować w łatwiejsze
2:13:56przedsięwzięcia. Jesteś szczery, lecz
2:14:00przekonamy się, czy to wystarczy, aby
2:14:02przebudzić w tobie tę iskrę magii.
2:14:06>> Chcesz ze mnie zrobić maga?
2:14:08>> Nie ma pośpiechu. Powiem więcej, to nie
2:14:12takie proste. Lecz jeśli wykażesz się
2:14:15dostatecznym oddaniem i rozsądkiem,
2:14:18mogę pokazać ci magię. A gdzie tkwi
2:14:21haczyk?
2:14:22>> Nie ma haczyka. My obowiązkiem jest
2:14:25działanie w imieniu i dla dobra zakonu.
2:14:29Taka jest wola i nosa. Dlatego w ogóle
2:14:32rozmawiam ze skazańcami.
2:14:34Nawet jeśli zadanie to może wydawać się
2:14:37niewdzięczne.
2:14:39Jak to mówią, wielu jest wezwanych, lecz
2:14:42mało wybranych. Rzekłbym raczej, wielu
2:14:46jest pozbawionych talentu. Teraz jednak
2:14:50rozmawiamy o tobie. Wyglądasz jakby stać
2:14:54cię było na nieco więcej niż machanie
2:14:56kilofem czy nawet mieczem. Nie mniejszym
2:15:00daje ci szansę, by tego dowieźć.
2:15:03>> Zastanów się nad tym.
2:15:06Jak minął sobotni poranek, no rano
2:15:09miałam prowadziłam lekcje, [śmiech]
2:15:13a jutro też rano tak wyszło, bo jednak
2:15:18się dogadałam i jednak będą jutro
2:15:20zajęcia, więc jutro też 913 są zajęcia.
2:15:26No dlatego pewnie dziś tak no do północy
2:15:29bym chciała posiedzieć, ale no później
2:15:32jednak dobrze by było coś z sensem jutro
2:15:35mówić rano, a później południu tak z
2:15:38chęcią się odpalę
2:15:41ponownie, bo kurde no fajnie się gra.
2:15:44Fajnie. Tyle
2:15:46>> jak się sprawy mają?
2:15:47>> Inos jest z nami.
2:15:50>> Aha. Pokaż mi magię. Nie stać mnie na
2:15:54nią. Na razie nie kuśmy. Może świstak
2:15:57już wstał.
2:16:00A spot fen? E ja tak to pamiętam, że
2:16:04zmieniałaś nick wtedy.
2:16:07O świstach wstał w końcu.
2:16:10Obucze czerecza. Witam podobnie.
2:16:13Znasz stan swojego męża? Wszystko tam u
2:16:15nich w porządku?
2:16:17>> Czołem. Jestem tu nowy.
2:16:19>> Czego chcesz?
2:16:21>> Sprawdzam tylko, komu przydałaby się
2:16:23pomoc. Czyli chcesz do nas dołączyć i
2:16:26próbujesz się zorientować komu trzeba by
2:16:28się podlizać.
2:16:30>> No tak, spokojnie, to nic drożnego.
2:16:34Mógłbym wstawić się za tobą u Diego, ale
2:16:38w zamian musisz wyświadczyć mi małą
2:16:41przysługę
2:16:45>> z grafiki. Photoshop, lustrator,
2:16:48indesign.
2:16:51>> Co to za przysługa? Nic wielkiego. Chcę
2:16:54kupić broń od Fiska. To jeden z
2:16:56handlarzy na targu. Rzecz w tym, że nie
2:16:59chce mi jej sprzedać. To pewien
2:17:02szczególnie pięknie zdobiony miecz. Mogę
2:17:04ci dać 100 bryłek, a ty wybierzesz się
2:17:07za mnie po to ostrze. Tylko ani słowa o
2:17:10tym, kto cię przysyła. W zamian powiem
2:17:13Diego, że jesteś zajebisty.
2:17:16Co ty na to?
2:17:17>> To się opłaca. Pewnie.
2:17:20>> Dobra, daj mi rudę. Przyniosę ci ten
2:17:22twój miecz.
2:17:24>> Świetnie. Masz i wróć, jak tylko go
2:17:27dostaniesz.
2:17:39Czek już przytulał się z sosną.
2:17:42[wciągnięcie powietrza]
2:17:43Pewnie zaczęły mu drzewa tańczyć.
2:17:48Ja szukam w pracy, pracy w Warszawie i w
2:17:51Białymstoku, by zamieszkać z dala od
2:17:52rodzinnych stron i zacząć studia zaoczne
2:17:54sobie. No tak, kurde, powiem wam, że
2:17:57teraz
2:17:59w pojedynkę się utrzymać w jakiejś
2:18:01Warszawie, to ja podejrzewam, że to jest
2:18:04>> duży wyczyn.
2:18:08>> Jak to mówią, nie ma dymów.
2:18:10>> Nie masz powodu, żeby tu byli.
2:18:12>> Malparwes, ale to zaraz.
2:18:15>> Niech śniący będzie z tobą. On mnie
2:18:17zaczepił.
2:18:18>> Jestem tu, by wskazać ci właściwą
2:18:20ścieżkę, ścieżkę zbawienia.
2:18:24>> On ma jakiś taki głos
2:18:27znajomy.
2:18:32Jezu, Asterixa i Obelixa.
2:18:42>> Ścieżkę zbawienia. W rzeczy samej szlak
2:18:45wytyczony przez śniącego. Jego jest moc,
2:18:48która zdolna wyzwolić nas z tego gniazda
2:18:51żmij. Widzisz, jestem członkiem bractwa,
2:18:56zgromadzenia pokornych sług śniącego.
2:18:58Kiedy my tutaj rozmawiamy, duchowi
2:19:01przywódcy naszego obozu przygotowują
2:19:04wielki rytuał, by z nim obcować.
2:19:07Ciekawe.
2:19:08>> Mało powiedziane. Do tej pory śniący
2:19:11przemawiał do nas jedynie poprzez
2:19:14niejasne wizje, lecz wielkie
2:19:16przebudzenie to zmieni. Śniący [krzyk]
2:19:19w końcu przemówi do nas swym prawdziwym
2:19:22głosem i powie nam, jak mamy go
2:19:25wyzwolić. Jednak aby rytuał się powiódł,
2:19:28będziemy potrzebować jak najwięcej
2:19:30braci. Będziemy w stanie dotrzeć do
2:19:33śniącego jedynie pod warunkiem, że
2:19:36połączymy nasze umysły.
2:19:40>> Również ty, nieznajomy, możesz włączyć
2:19:43się w to chwalebne przedsięwzięcie. Tak
2:19:45jak ja możesz zostać sługą istoty
2:19:48wspanialszej niż wszystko, co mógłbyś
2:19:51sobie wyobrazić.
2:19:53Co na to powiesz? Nasz obóz jest
2:19:56niedaleko stąd na bagę cię tam
2:19:58zaprowadzić, jeśli chcesz.
2:20:02A chudy z toj story. A no tak
2:20:08twierdzisz
2:20:14>> nie wiesz?
2:20:15>> No pewnie.
2:20:21Najbstrzejszy.
2:20:23>> Jeśli do was dołączę, co będę z tego
2:20:25miał? Poza zaszczytem służby śniącemu.
2:20:29Już wie co robi po trzeciej części.
2:20:33>> Kto wie,
2:20:34>> być może zostaniesz nawet wyniesiony do
2:20:37godności strażnika świąt bez
2:20:39właściciela.
2:20:40>> Tylko najlepsi spośród wojowników mogą
2:20:43pełnić tę zaszczytną funkcję. Istnieją
2:20:45nawet strażnicy, którzy opanowali
2:20:48zarówno sztukę walki, jak i władanie
2:20:50mocą magii. Tak czy inaczej, szczerzy
2:20:53wyznawcy jedynej prawdziwej wiary rychło
2:20:56przekonają się, że mają w naszym
2:20:58bractwie niezliczone możliwości rozwoju.
2:21:01Ale gorąco cię zachęcam, żebyś zobaczył
2:21:04na własne oczy, że mówię prawdę. Odwiedź
2:21:07nasz obóz i przekonaj się o sile naszej
2:21:09wspólnoty. To powie ci więcej niż 1000
2:21:12słów.
2:21:14Ja atomówek to mało oglądałam. To tak
2:21:16trochę nie ten będzie Toy Stor 5. Tak.
2:21:19Ja będę chciała iść do kina. Kocham
2:21:21każdą część Toy Story.
2:21:24Co zadanie z jakąś teorią? Ja nawet ja
2:21:27nie zdążyłam tego do końca przeczytać, a
2:21:29co dopiero przetworzyć w głowie [śmiech]
2:21:32o co tam chodziło. Bo coś o butach i
2:21:34skarpetkach. Ja się takich wiadomości
2:21:36boję.
2:21:38Staram się już nie nie zagłębiać w takie
2:21:40rzeczy dalej.
2:21:45A na razie nie idźmy.
2:21:47Fiskus,
2:21:50ten sypie prochem.
2:21:55Nie no, bez jaj. Gdzie jest
2:21:57fisk?
2:21:59Może u góry?
2:22:02Albo też go ominęłam, zdeptałam go i
2:22:07>> masz. Dobre jest.
2:22:08>> Nie wyglądają jak fisk.
2:22:16Jesus okulary pr słoneczne by się
2:22:19przydały. [muzyka]
2:22:23>> W końcu
2:22:25nie ma dymu bez ognia. Co
2:22:32>> to prawda? Wygląda na to, że nie
2:22:38>> moglibyśmy wieczorem sobie pograć w
2:22:39darty. Mam w domu tarczę do Darta. Jest
2:22:44mega.
2:22:48O, Dust.
2:22:52Cześć ciacho. Dzień dobry.
2:22:55Znaczy się wiesz w kamerze to tam
2:22:56człowiek zawsze wygląda lepiej, a
2:22:58jeszcze jak tak nawalają na mnie te
2:23:00lampy to zmarszczek nie widać.
2:23:03>> Ale no to dobrze. Na żywo to się można
2:23:06zdziwić. Cam oznaki takie wiesz leci.
2:23:10>> Nawet nie pytaj. Harowałem pod ziemią
2:23:12jak przez ostatnie dwa tygodnie.
2:23:14>> I co za to mam?
2:23:17Parę farszywych bryłek. Większości i tak
2:23:19wydam na jedzenie. Ten łysy koleżka. O
2:23:22tamten co go wołają. Parw. jest z obozu
2:23:25na bagnie. Opowiadał mi, że całkiem
2:23:27przyjemnie się tam urządzili. Może
2:23:32sam nie wiem.
2:23:34>> Kurde, na bardzo zmarnowanego wygląda
2:23:37ten Dusty. Szkoda mi go.
2:23:42>> Skoro ci się tutaj nie podoba, to
2:23:44dlaczego po prostu nie odejdziesz?
2:23:46>> Bo nie jestem pewien, jak tam jest.
2:23:48[muzyka] Miałem tu drucha, Melvina, ale
2:23:50opuścił obóz tak z tydzień temu. Od tego
2:23:52czasu nie dał znaku życia.
2:23:54Dopóki się nie odezwie, nigdzie się stąd
2:23:56nie ruszam.
2:23:58>> Nie, epoka lodowcowa. Epoka lodowcowa.
2:24:00Chyba do trzeciej części to była fajna,
2:24:03ale później
2:24:05nie podobało mi się. Auczka,
2:24:09ty tam wiesz, oni pewnie jeszcze gdzieś
2:24:12zaczną wyzywać śniącego.
2:24:14>> A kogoż my tu mamy? Nowa twarz.
2:24:18>> Czego chcesz?
2:24:19>> Zaoferować [śmiech] ci moją pomoc.
2:24:22Jesteś tu nowy, a nowi prędzej czy
2:24:24później wpadają w kłopoty. Na szczęście
2:24:26dla ciebie prowadzę małą organizację
2:24:29charytatywną, aby pomóc biednym draniom
2:24:32takim [muzyka] jak ty. A za jedyne 10
2:24:35bryłek sam możesz zostać członkiem. I co
2:24:39ty na to?
2:24:43>> A co jeśli nie zapłacę?
2:24:45>> Nie martw się, jesteś tu nowy i wciąż
2:24:48się uczysz. Rozumiem to. Wszyscy tak
2:24:51mieliśmy.
2:24:52Rozejrzyj się, sprawdź co potrafisz i
2:24:55wróć, gdy będziesz w bardziej hojnym
2:24:58nastroju. Nie ma żadnego ultimatum. Po
2:25:01prostu pamiętaj, że moja organizacja
2:25:04charytatywna zależy od darowizm, a moje,
2:25:07nazwijmy to, wsparcie militarne jest
2:25:10niestety ograniczone do członków. Jestem
2:25:14pewien, że to rozumiesz.
2:25:17Nie no, Shzrek póki co jest skazany na
2:25:19porażkę, bo obecnie
2:25:24w obecnym czasie,
2:25:26dopóki ludziom nie minie to
2:25:29przewrażliwienie,
2:25:31to szrekł
2:25:33nie ma opcji bytu.
2:25:41>> Do zobaczenia.
2:25:42>> Uważaj tam na siebie.
2:25:44>> Dobra, nara. Fiskusa mi znajdź.
2:25:48A żebym ja Fiskusa szukała.
2:25:51Ostatnia rzecz w moim życiu.
2:25:52>> Będę trzymać się z dala
2:25:55przynajmniej wypeł.
2:25:57>> Myślałeś, że można wierzyć im na słowo?
2:26:06>> Strażnik.
2:26:17Wiecie co, bo świstak mnie zbije, a ja
2:26:19bym tego nie chciała. Gdzie jest Fisk?
2:26:25No siedzi tam gdzie.
2:26:29O kurde, co by za lot.
2:26:30>> Było do przewidzenia. No to jest
2:26:32strażnik Arwes.
2:26:37A czekajcie, dzwonią mi drzwi. Dzwoni mi
2:26:40dzwonek do drzwi.
2:26:42>> Całkiem niezłe.
2:26:50>> Słyszałem to 1000 razy.
2:26:53[westchnienie]
2:26:56Nie wiesz we wszystko, co usłyszysz.
2:27:07Będziesz tutaj siedzieć cały dzień?
2:27:14Kiedyś
2:27:18nie wiem wszystko coś
2:27:23[muzyka]
2:28:14Jakie byd
2:28:20nie mądrze jest tak paplać.
2:28:28Nie zamierzam wtykać nosa w nie swoje
2:28:29sprawy.
2:28:47Cozłem
2:28:50w tym ziarnu traw
2:28:54spokojisz
2:29:02mniejsce.
2:29:06>> Co za dzień.
2:29:27Może jest w tym jakieś ziarno prawdy.
2:29:30>> Teraz daleko mam do drzwi.
2:29:34złapałam.
2:29:34>> Rozwiązalibyśmy to zupełnie inaczej.
2:29:37Może jestem jakieś ziarno prawdy.
2:29:42[parsknięcie]
2:29:42>> Jaer, witam. Dobry wieczór.
2:29:52>> Wiesz we wszystko, co usłyszysz.
2:29:57>> Ciągle plotą.
2:30:05Siemanko, Juliusz.
2:30:07Powoli, powoli. Na pewno powoli.
2:30:10>> Nie mogę już słuchać tego.
2:30:13>> Hej, jesteś tu nowy, prawda? Jestem
2:30:15Fisk. Handluję wszystkim, co się
2:30:18nawinie. Jeśliujesz,
2:30:20wal jak w dym.
2:30:23>> Co on gada? [śmiech]
2:30:28Szukam miecza, ale nie takiego zwykłego.
2:30:31Potrzebuję czegoś fikuśnego ze
2:30:34zdobieniami.
2:30:35>> No to masz szczęście, bo tak się akurat
2:30:37składa, że mam na stanie coś takiego.
2:30:40Cień, który go zamówił, nigdy go nie
2:30:43odebrał. Wystarczy 110 bryłek i to cacko
2:30:47będzie twoje. Co ty na to?
2:30:50>> Kolejny struga Pinokia. [śmiech]
2:30:53Jedenepto, drugi cepetto.
2:30:56>> Za dawnych dobrych czasów
2:30:58rozwiązalibyśmy to.
2:30:59>> Może innym razem.
2:31:01>> To nie mój problem.
2:31:03>> Dobra, dawaj świstak, wyskakuj z kasy.
2:31:12Nie wiem, Abba, bo się
2:31:14wyłączyłam dźwięki z otoczenia przez
2:31:16chwilę.
2:31:17Fisk powiedział, że sprzeda mi miecz,
2:31:20ale teraz chcę za niego 110 bryłek.
2:31:23>> Więc przyszedłeś do mnie po dodatkowe 10
2:31:27bryłek.
2:31:28>> Chcesz ten miecz czy nie?
2:31:30>> Ej, już be mówi normalnie.
2:31:31>> Masz.
2:31:32>> Tak mi się wydaje.
2:31:33>> Tylko obróć na jed
2:31:34>> świstak. Teraz ma zatwardzenie. [śmiech]
2:31:45Co to był za slider?
2:31:48On to przeskoczył.
2:31:58Jezu, nie, nie mogę tego powiedzieć, ale
2:32:01naprawdę ja
2:32:05nie powiem tego, ale wiecie co mam na
2:32:07myśli? Dlatego nie mogłam go znaleźć.
2:32:12No możliwe.
2:32:16>> Szukam miecza, ale nie takiego zwykłego.
2:32:19Potrzebuję czegoś fikuśnego.
2:32:21>> No to masz szczęście, bo tak się
2:32:23wystarczy 110 bryłek.
2:32:25>> Dobra, to wiem.
2:32:26>> Co za pierdolenie.
2:32:28>> Dobra, dobra, biorę.
2:32:30>> Daję ci najlepszą ofertę. Gardło sobie
2:32:33podrzynała.
2:32:38>> Cześć, Hubert.
2:32:40Ta, wyhibernowałam się. Ja to już tak,
2:32:43ja tak myślałam w zeszłym roku, ale
2:32:45wiecie co? w zeszłym roku to dobrze,
2:32:48dobrze, że sobie przeczekałam. Ale
2:32:50powiem wam, że też ten gdyby nie Gothic
2:32:53Remake, to też nie wiem, czy bym chciała
2:32:54teraz się odpalać ze streamami, bo ja
2:32:56mam teraz absurdalnie mało czasu teraz i
2:33:01no
2:33:04>> mam twój miecz.
2:33:05>> Ale czego się nie robi dla kochanej
2:33:06gryś?
2:33:09Figurkę śniącego. Ja bym chciała, żeby
2:33:12mi wystrugał Gomeza. Było tak źle? Co?
2:33:15Pamiętaj, rączka rączkę myje.
2:33:18>> Jeśli Diego zapyta, co o tobie sądzę,
2:33:22masz mój głos. Wystarczy, że do tego
2:33:25czasu nie dasz się zabić.
2:33:35Mamy awans. O tak, tak, tak, tak, tak,
2:33:38tak, tak, tak. To skoro mamy awans, to
2:33:40idę tam, idę tam.
2:33:43Trzeba
2:33:44skończyć
2:33:46z tą niepełnosprawnością i nauczyć się
2:33:49walczyć jednoręczną.
2:33:53>> Nigdy tego nie zrozumieją.
2:33:57Byś pczka nie chciała.
2:34:00[śmiech]
2:34:02[wciągnięcie powietrza]
2:34:04A teraz ekstra, bo banan ma drukarkę 3D.
2:34:08Mógłby mi podrukować fajne rzeczy.
2:34:12Teraz Kati będzie u góry czy będzie na
2:34:14dole? Bo ja go spotkałam u góry.
2:34:18Scati siedział sobie gdzieś tu, ale może
2:34:22za dnia będzie na dole.
2:34:30Ta chyba będzie na dole.
2:34:42Posążki i nosa. Możemy drukować posążki
2:34:45i nosa i nimi handlować
2:34:49z filamentu. Korhanis z Kati.
2:34:53Chodź Misiu.
2:34:56>> Zajmujesz się również szkoleniem?
2:34:58>> Tak, ale nie za darmo. Jak chcesz, żebym
2:35:01cię czegoś nauczył, musisz mi za to
2:35:03zapłacić.
2:35:05Ulu mogłoby być ciężko, wiesz? Dużo
2:35:07elementów
2:35:09na Ulumulu.
2:35:16>> Chcę się podszkolić z władania bronią
2:35:18jednoręczną.
2:35:19>> Bardzo mądrze. Walce liczy się przede
2:35:22wszystkim odpowiednia postawa. Niektórzy
2:35:25amatorzy kurczow trzymają się broni
2:35:28prawie jak noworodki przyssane do cyca.
2:35:31Nie rób tej.
2:35:32>> Fajne teksty.
2:35:32>> Jeśli chodzi o samą walkę, to kluczowe
2:35:35jest utrzymanie właściwego tempa. Nie
2:35:37przerywaj po jednym udanym ataku, tylko
2:35:40wyprowadzaj kolejne. Mieczem możesz
2:35:43również parować ataki. Kiedy przeciwnik
2:35:46wyprowadza atak, unieś broń i zablokuj
2:35:49ostrze wroga za pomocą Nielca. Co by ci
2:35:52tu jeszcze doradzić?
2:35:54No przecież nie kończ wyprowadzać ataku,
2:35:57jeśli widzisz, że twój przeciwnik zaraz
2:36:00wykona unik. Natychmiast przerwij to, co
2:36:02robisz i wykonaj zwód w bok, nim będzie
2:36:06za późno.
2:36:07>> Pamiętaj też, że niektórymi ciosami
2:36:09możesz zadać więcej obrażeń niż zwykle.
2:36:13Jako początkujący będzie ciężko
2:36:15wyprowadzić takie trafienia krytyczne,
2:36:17więc na początku zbytnio na nich nie
2:36:20polegaj. Im więcej doświadczenia w walce
2:36:23nabierzesz, tym częściej będziesz
2:36:25wykonywał trafienia krytyczne.
2:36:29Wow, mistrzowku, powiem wam szczerze,
2:36:33czy on jest trochę tańszy,
2:36:37czy mi się po prostu wydaje?
2:36:40Się po prostu wydaje.
2:36:41>> Nie chcę się mieszać.
2:36:42>> A wejdźmy na arenę, a on sobie tam
2:36:44ćwiczy, to nie przeszkadzajmy. Jak
2:36:46trzymasz? Wow.
2:36:50Cia.
2:36:51A nie, on nadal tym macha jak cepia.
2:37:05Okej, let's go.
2:37:09Okej, dobrze, dobrze jest. Jesteśmy,
2:37:13jesteśmy dobrzy.
2:37:15Cień, rączka. Rączka siedzi w jamie.
2:37:20Jeszcze zostały nam punkty na rączkę.
2:37:26>> Chcę zostać cieniem.
2:37:28>> W takim razie powinieneś sobie znaleźć
2:37:30miejsce na słońcu.
2:37:32>> Dobrze wiesz o co mi chodzi.
2:37:33>> Jaki fajny rączka.
2:37:36Ale jest za miły na rączkę.
2:37:40>> Szukam ludzi, którzy szepną o mnie dobre
2:37:42słowo. Komu trzeba?
2:37:44>> A niby czemu miałbym to zrobić? Bo Diego
2:37:47mówi, że jesteś jednym z liczących się
2:37:49graczy.
2:37:51>> Trzeba było od tego zacząć. Tak, chyba
2:37:54mógłbym udzielić ci wsparcia. Rzecz w
2:37:56tym, że muszę się wpierw przekonać, czy
2:37:58do czegoś się nadajesz. Znasz się może
2:38:01na zamkach?
2:38:02>> Nie.
2:38:02>> Wielka szkoda. Kojarzysz Skatiego? Tego
2:38:05proszącego się o guza gościa, który
2:38:07zarządza areną? Trzyma w swojej chałupie
2:38:10wielką skrzynię, a w niej pierścień.
2:38:13Przynieś mi go, a oddam na ciebie głos.
2:38:21To już widzicie i to nie jest takie, że
2:38:23o przyjdziesz, nauczysz się byle czego i
2:38:28>> możesz mnie nauczyć umiejętności
2:38:30potrzebnych do wykonania tego zadania?
2:38:32>> Czemu nie? A co chcesz wiedzieć?
2:38:37A
2:38:39droga. No dobra,
2:38:42>> zajmę się tym,
2:38:44>> a ja sobie poczekam.
2:38:45>> Dobra, niech on sobie poczeka.
2:38:48Pierścień dla rączki. To jest nowość,
2:38:51moi drodzy państwo.
2:38:54To jest nowość. Musimy okraść Scatiego,
2:38:56naszego nauczyciela.
2:38:59Nie mam z tym najmniejszego problemu.
2:39:01Idę zabić świnię.
2:39:03Będziemy mieli amulet.
2:39:08Amulet fiskus też już zrobiony.
2:39:14Wtedy będziemy mieli fletchera i nek
2:39:17jeszcze wtedy będziemy mogli zrobić coś
2:39:19pomyślimy. Nie
2:39:26czas zapisać ios. Ale brzoza piękna.
2:39:33kury.
2:39:36Zobaczmy. Aha, ja się nie wyleczyłam do
2:39:38końca.
2:39:39Dobra,
2:39:41testujmy.
2:39:52[krzyk]
2:40:00No i dziobnął.
2:40:06Te duże ścierwojady mnie jakoś tak
2:40:08bardziej onieśmielają.
2:40:13Dwa bossy. Wow.
2:40:16Dobra, idę na świnie w takim razie, bo
2:40:19nie ciężko ich jest teraz odciągnąć.
2:40:25Nie można w niego rzucić kamieniem.
2:40:30Ale podobają mi się ścierwojady. Bardzo
2:40:34epickie są dla mnie.
2:40:38Podobają się mnie. Odkręcił się
2:40:41dupskiem.
2:40:43Zaczaj,
2:40:45zaczaj Enemisa.
2:40:59Ona się
2:41:04No chodź, no drzej ryja. Chodź. Da się,
2:41:08da się. Zobaczcie.
2:41:10Aha. No, no, no, no.
2:41:17Oj, Bezi,
2:41:19[krzyk][pomruk]
2:41:20on mnie ma na hita. Co?
2:41:22Jest.
2:41:25Co za kurczak.
2:41:28A ja też jestem nie nie wyhilowana, ale
2:41:31to rozumiem, że on mnie ma na dwa
2:41:33dziobnięcia.
2:41:35Nie no, druga druga śmierć.
2:41:56To mamy jakoś tak.
2:42:00Musimy to wszystko posmażyć na pewno, bo
2:42:03bez smażenia to
2:42:06trochę lipa.
2:42:09To idę na świnię.
2:42:26Ach, no on się tak nie obraca za szybko
2:42:30Z
2:42:44co jest? Kurde, Boże, Halina, mam zawał.
2:42:51O, no no no.
2:42:59A
2:43:01co się stało? Wrzut mi się zrespił z
2:43:03ziemi. Jakiś kret. [śmiech]
2:43:13Skąd wrzut? Nie wiem.
2:43:23A może być tam jakieś ognisko.
2:43:29Ja się przeraziłam. Ducha widziałam.
2:43:42No i mamy Neka.
2:43:45Jest i amulet
2:43:47i bryłki miał. Opłacało się tu przyjść.
2:43:59Dobra. I dla Snafa grzybki.
2:44:02Bosko,
2:44:05bosko. Więcej grzybów.
2:44:20Tam jest jaszczur. Chcę zobaczyć
2:44:22jaszczura.
2:44:25Wow, tam jest. Ale się zlewa z trawą.
2:44:30A jest tu ten gościu śmieszny?
2:44:35Jest. Pat.
2:44:37>> Ej, ty.
2:44:38>> Ja
2:44:38>> nie twoja stara. Jasne, że ty na twoim
2:44:42miejscu bym tam nie lazł.
2:44:43>> Czemu,
2:44:44>> chłopie? Naprawdę jesteś aż tak zielony?
2:44:48Stary, ta droga prowadzi na terytorium
2:44:51orków. Przerobią cię na kotlety.
2:44:54>> A
2:44:55>> no właśnie, nie ma za co.
2:45:02On powinien powiedzieć: "Nie, twoja
2:45:04babcia". Jasne, że ty.
2:45:08On powiedział twoja stara.
2:45:22Idziemy zobaczyć co tam jest, bo ja
2:45:25pierwszy raz grałam w tą grę. To ja bym
2:45:28może sprawdziła, co tam jest.
2:45:48Właśnie będę chciała pójść do Gilberta,
2:45:56ale szczerze
2:46:02tu jest Taka cisza, że
2:46:06czuję wewnętrzny
2:46:09bardzo duży niepokój.
2:46:11Ciało
2:46:15i nic więcej. [muzyka]
2:46:17Czemu tu nic nie ma do pozbierania?
2:46:20Okej,
2:46:22tu jest coś namaziane.
2:46:27Kto cię zabił?
2:46:35Oczywiście, że jest. Zobacz, jest tu
2:46:38jaskinia. Zaraz sobie tam pójdziemy.
2:46:50O, są oni.
2:46:55Ale mu ciaciaki. No i dalej nie
2:46:56pójdziemy.
2:47:01Popatrzmy sobie zza kamienia na nich.
2:47:16On mnie widzi. [krzyk]
2:47:21Uciekam.
2:47:28On za mną biegnie. O, bez, szybko
2:47:31uciekamy, uciekamy, uciekamy, ale
2:47:33wejdziemy sobie na półki skalne.
2:47:36Idę sobą sąd.
2:47:39Zabiją mi pona, czy tam pacza, czy jak
2:47:43on tam ma.
2:47:46Ta, bij ich, bij ich. Ścierwojad mnie
2:47:49zabija, ale bij orka.
2:47:57Mięso muszę usmażyć. Przypomnijcie mi
2:47:59jak będę w obozie, żebym ja sobie
2:48:00usumażyła to cholerne mięso,
2:48:03bo bez usumażonego tego mięsa to będzie
2:48:05naprawdę ciężko.
2:48:10O,
2:48:16posążek.
2:48:24Znalazłam esencję ducha.
2:48:30zdurki,
2:48:33ale to jest na stałe.
2:48:37Max mana 2 jest miksturka na manę. Jak
2:48:41coś tutaj
2:48:43jak ktoś maga idzie, to to tu zaraz obok
2:48:48Neka.
2:48:51Fajne. Podoba mi się.
2:49:03Jak tu teraz wejść do niego?
2:49:14Jest tutaj jaskinia,
2:49:16ale jakś Aha, bo to pewnie trzeba jakimś
2:49:19czekanem
2:49:20czy coś
2:49:22się wspiąć. O kurna.
2:49:25Czy nie? Nie wejdzie się tam, ale jest
2:49:27jaskinia tutaj. Dobra, to na razie to
2:49:30zostawię w spokoju.
2:49:34Idę, oddam. Tak, amulet oddam.
2:49:38To zawsze będzie jakieś doświadczenie.
2:49:40Zupkę od SNAFA. Dostaniemy zupki, będzie
2:49:43czym się leczyć. Usmażymy mięso i
2:49:46pomyślimy, co dalej.
2:49:50No i musimy obrabować skrzynię z
2:49:51Katiego. Szczerze ja podejrzewam, że ja
2:49:54to będę do północy robić. O, mamy
2:49:57patelnię.
2:49:59>> Wezwolnij.
2:50:03>> Daj mi też.
2:50:06>> Zaczekaj chwilę.
2:50:10>> Daj mi tą patelnię.
2:50:12>> Nie, najpierw powinniśmy złożyć ofertę.
2:50:15Ej, ty
2:50:16>> o mordrach
2:50:16>> świeżak. Jestem morder.
2:50:19>> Zapamiętaj sobie to imię, bo mam tu
2:50:21najlepsze ceny.
2:50:25>> Zawsze tak.
2:50:27>> Masz problem.
2:50:28>> Czyżby? [muzyka]
2:50:29>> Zgadza się. Są, którzy chcą, żebyśł z
2:50:33tego
2:50:34>> Czemu więc nie wyślą kogoś, kto by się
2:50:36tym zajął?
2:50:37>> Właśnie się tym zajmuję.
2:50:39>> Ty nie, przecież nie głupi z ciebie
2:50:43chłopak. Na pewno masz poważniejsze
2:50:46plany niż robienie za popychadło Gomeza.
2:50:50Przydałby się nam w nowym obozie ktoś
2:50:53taki jak ty.
2:50:57>> A gdybym tak chciał do was dołączyć,
2:51:00moglibyście mi pomóc? Cóż, jeśli mówisz
2:51:03poważnie, możemy wyruszać choćby zaraz.
2:51:06Mogę cię zabrać do Laresa, herszta
2:51:09naszej wesołej kompanii. Ale jeśli
2:51:11wolisz spróbować ze mną swoich sił tylko
2:51:14dlatego, że nasłał cię na mnie jakiś
2:51:16cholerny strażnik,
2:51:18to się nie krępuj.
2:51:28>> Pięknie.
2:51:28>> Zabierz mnie do nowego obozu.
2:51:29Poczekajcie. Na razie nie.
2:51:32Oddaj mi tą patelnię.
2:51:34>> Ale zachowaj to dla siebie. Inni nie
2:51:36powinni wiedzieć.
2:51:39>> Nie, nie chcę z nim gadać.
2:51:41O matko.
2:51:42>> Zajmij się.
2:51:43>> Czy mogę sobie takiej patelni normalnie
2:51:45użyć, czy muszę mieć jakąś swoją?
2:51:58O, pan Biceps. Dzień dobry. O, mamy
2:52:02patelnię
2:52:04teraz. Tak.
2:52:06ilość
2:52:14początkujący rzemieślnik.
2:52:22O kurde, jaki overcooked.
2:52:27Super
2:52:29elegancko. I teraz ile nam takie mięcho
2:52:31przywró
2:52:33On Co jest?
2:52:44Ha, bo ja usmażyłam jedno.
2:52:54Okej, dobra.
2:53:07No nie. No i patrzcie, co to teraz robi.
2:53:09To jest różnica.
2:53:11A czy ja wiem, czy jakaś taka wielka?
2:53:14Czemu jesteśmy takim gówniakiem? A
2:53:17musimy zjeść tonę mięsa, żeby
2:53:20przywróciło nam życie.
2:53:23Zwracam honor. Będę zbierać wszystkie
2:53:25grzyby.
2:53:29O nie.
2:53:30>> A dobra.
2:53:33>> Ej, ty.
2:53:34>> Kto? Ja?
2:53:36>> Tak. Ty [śmiech]
2:53:37jesteś tu nowy, prawda?
2:53:39>> Muszę cię ostrzec. Są w tym obozie
2:53:41kanalie, które uważają, że mogą
2:53:44traktować świeżaków jak gówno. Na
2:53:46szczęście są też porządni ludzie jak ja.
2:53:49Gomez chce, żeby w jego obozie panowało
2:53:52prawo i porządek. Od tego ma nas,
2:53:55strażników. Kłopot w tym, że prawo i
2:53:58porządek nie są tanie. Dlatego uprzejmie
2:54:01proszę o drobny datek. Niech to będzie
2:54:06>> dżentelmeńska umowa. Ty możesz liczyć na
2:54:08nas, a my na ciebie. A jeśli któryś z
2:54:12tych drani krzywo na ciebie spojrzy,
2:54:15skopiemy mu dupsko tak mocno, że poczuje
2:54:18jelita w przełyku. Co ty na to?
2:54:21>> Było oczywiste, że będą z tego problemy.
2:54:23>> Mam ci zapłacić za ochronę? Dam sobie
2:54:27radę sam.
2:54:28>> Skoro tak twierdzisz, misiu, zobaczymy
2:54:31jak daleko zajdziesz z takim podejściem.
2:54:35>> Tak, wias. Tak.
2:54:38>> Do zobaczenia. Uważaj na siebie młody.
2:54:43>> No już będę miała pierdziel.
2:54:55Lepiej się w to nie mieszajmy. Nikomu
2:54:58ani słowa.
2:55:00Jesteś tu nowy, co? Nie kojarzę twojej
2:55:03gęby. Jestem zły i mogę mieć dla ciebie
2:55:06robotę.
2:55:10Co trzeba zrobić?
2:55:11>> Zaginął jeden z moich koleżków. To
2:55:13strażnik. Nazywa się Nek. Podobno zwiał
2:55:16do nowego obozu, ale ja tego nie kupuję.
2:55:20Świeżynki takie jak ty kręcą się jak
2:55:22smród po gaciach. Wypatruj go, dobrze.
2:55:25Jeśli uda ci się go znaleźć, wstawię się
2:55:28za tobą.
2:55:31>> Dobrze, zobaczę, co da się zrobić.
2:55:34>> Świetnie. Może Fletcher będzie ci mógł
2:55:36dać jakieś wskazówki. On i Nex się
2:55:39kumplowali, a kiedy zaginął, przejął
2:55:41jego rewir w obozie.
2:55:43>> A który to rewir?
2:55:44>> Okolice areny. Trafisz bez problemu.
2:55:48>> Znalazłem go. Można było tak od
2:55:51>> Jasna dupa, więc miałem rację. Gdzie go
2:55:53znalazłeś?
2:55:54>> W jaskini w pobliżu obozu dopadły go
2:55:57kretoszczury.
2:55:59>> Kretoszczury?
2:56:00Straszny pech. Coś przy nim znalazłeś?
2:56:04Na przykład jakiś dowód na prawdziwość
2:56:05twoich słów.
2:56:08>> Ej, wiecie co? Ostatnio mam coś takiego.
2:56:11Mi ogólnie jest ciepło, ale mam tak
2:56:13lodowaty nos,
2:56:16tak zimny
2:56:20obłęd.
2:56:25>> A tak, amulet. Proszę, oto on.
2:56:31>> Prawdziwe cacuszko, co nie?
2:56:33Tragiczny zbieg okoliczności.
2:56:36Przynajmniej tyle dobrego, że
2:56:38zdecydowałeś się być ze mną szczery.
2:56:40Jeśli Diego zapyta mnie o zdanie, powiem
2:56:43mu, że jesteś najlepszym detektywem,
2:56:45jakiego tu mieliśmy.
2:56:49>> Też tak myślę. [śmiech]
2:56:54No to tak.
2:56:56SN Fer
2:57:04Sna Fletcher.
2:57:06>> Kurde
2:57:08no baja.
2:57:12I'm in heaven.
2:57:16A wrzut. Patrzcie, nie ma go tu. Ale on
2:57:18z ziemi wychodzi.
2:57:25Znalazłem taki przepis. Sam zobacz.
2:57:31Przepis? Daj no spojrzeć. A niech mnie
2:57:34kretoszczur popieści. To gulasz
2:57:37strażniczy starego Broka.
2:57:39>> A kim jest stary brok?
2:57:41>> Pichcił dla strażników, dlatego nie
2:57:43musiał im płacić za ochronę.
2:57:48Niektóre składniki są zamazane. Masz
2:57:51pomysł o co może chodzić?
2:57:53>> Nie za bardzo, ale to co mamy powinno mi
2:57:56wystarczyć do domyślenia się reszty. W
2:57:59życiu bym nie wpadł na to, że stary draj
2:58:02dodawał do gulasz psianki. To by
2:58:05tłumaczyło jego smak.
2:58:08Co ty na to? Przyniesiesz mi składniki
2:58:10na gulasz, a ja pokażę ci jak go
2:58:13przyrządzić. Ale poczęstujesz mnie, bo
2:58:16zawsze miałem ochotę na ten gulasz.
2:58:18Skurczybek częstował nim tylko
2:58:20strażników.
2:58:21>> No nie, nos mam, ale żeby aż tak był
2:58:24zimny, on jest wręcz lodowaty.
2:58:27>> No dobra,
2:58:28>> to właśnie chciałem usłyszeć. Będzie ci
2:58:31potrzebne mięso ścierwojana. Najlepiej
2:58:33filet, jeśli uda ci się go zdobyć. Poza
2:58:36tym cebula, marchewka i ziemniak. No i
2:58:39oczywiście psianka. To rzadkie zioło,
2:58:42porastające jaskinie i ich okolice.
2:58:45>> Mięso, cebula, marchew, ziemniaki i
2:58:49psianka. Zapamiętam.
2:58:51>> Zdaje mi się, że brok używał,
2:58:54>> ale myślę, że woda wystarczy.
2:58:56>> Przynieś podwójną porcję wszystkich
2:58:58składników. Muszę mieć własne, jeśli mam
2:59:01ci pokazać, jak przyrządzić gulasz.
2:59:04>> Mister Szakamaru, dzień dobry.
2:59:10Mam tu składniki. Wspaniale.
2:59:14Za chwilę potrafię ten gotuje gulasz
2:59:16gotowa do gara.
2:59:18>> Proszę bardzo. Zaufaj mi. Smakuje lepiej
2:59:23niż wygląda.
2:59:25>> Myślę, że tak. Wias. Myślę, że tak.
2:59:31>> Powiedziałeś, że mogę dostać tyle
2:59:33potrawki, ile tylko zechcę. Tak,
2:59:35>> tak było. Ale dzisiaj cała potrawka już
2:59:38wyszła. Wróć jutro.
2:59:40>> Zobacz, że nawet taki snaf. Do takiego
2:59:42snafa dostajemy dodatkowego questa. U
2:59:45rączki dostaliśmy dodatkowego questa. No
2:59:47to myślisz, że czegoś z chromaninami by
2:59:49nie było? Na pewno będzie.
2:59:54>> Przypomnij mi czego marchewka
2:59:55>> wody, mięsa ścierwojada, cebuli. No i
2:59:59oczywiście psianki.
3:00:00>> Rośnie. Potrzebuję przynajmniej podwójną
3:00:03porcję. Okej, dobra. Kiedyś tam
3:00:07sprawdźmy ile ta potrawka potrafi
3:00:09przywrócić
3:00:11życia.
3:00:14>> Odwalisz się w końcu.
3:00:15>> No nie za wiele.
3:00:24Wiecie, że tutaj wszystko tak mało życia
3:00:26przywraca, że aż szkoda mi się leczyć.
3:00:29Tu dostajesz jednego hita. Tak naprawdę
3:00:32nie opłaca ci się w ogóle obrywać w tej
3:00:33grze
3:00:37kompletnie.
3:00:40Momencik. Nie, nie, nie, nie, nie, nie.
3:00:42Chowaj tą zabawkę tu. Statystykiłnia
3:00:46brzuch.
3:00:47>> A
3:00:49dobra,
3:00:51punkty nauki zero.
3:00:58Na co ja je na co ja rozwaliłam punkty
3:01:00nauki? Ile dostajemy za poziom punktów
3:01:02nauki? Aha, ja na jedną rękę wywaliłam.
3:01:06>> Mam już dość tej paplin.
3:01:09Dobra, Scati, rączka. Możemy się przejść
3:01:12z mordragi. Idziemy pierw obóz na
3:01:14bagnie.
3:01:17Tak, ja bym poszła pierw obóz na bagnie.
3:01:21Chyba jestem bardziej jego ciekawa.
3:01:26>> On tak randomowo lata po całym obozie.
3:01:29>> W moim guście.
3:01:33Ciekawe ile czasu ta pochodnia tam wbita
3:01:35w ziemię będzie się paliła. Nie chciał
3:01:38być w jego skórze.
3:01:42>> Jezu, jak ja kocham to, że my tu nie
3:01:44mamy jakiejś głupiej wytrzymałości.
3:01:48Tylko możesz zasuwać jak ninja.
3:01:53Od Dexera Questa mamy.
3:01:55Gdzie jest tylko Parwes? Całkiem niezły.
3:01:59>> Co on tam?
3:02:02>> Co ty robisz pod butelkowym grzewem?
3:02:05>> Zaczekaj.
3:02:06>> Właśnie rozmawiałeś z Bloodwinem,
3:02:08prawda? Fleter zapomniałam.
3:02:10>> Chciałem ci z całego serca pogratulować
3:02:12niezapłacenia mu, bo teraz to my
3:02:15będziemy musieli się złożyć na twoją
3:02:18dział.
3:02:19>> Postaram się, żebyś o tym pamiętał,
3:02:21kiedy Bloodwin znowu poprosi cię o
3:02:24datek. Podaj flaszkę.
3:02:26>> Kurna.
3:02:34Walnij go.
3:02:36>> O, serio?
3:02:39>> Masz to, na co zasłużyłeś. Następnym
3:02:42razem naprawdę cię zawoli.
3:02:51Jak się podoba from? Bardzo. Boże,
3:02:53potwory są zajebiste. Nie mogę doczekać
3:02:56się. Znaczy ten sezon jest na razie
3:02:58nudny, ale wiecie co? Zawsze sezon przed
3:03:01finałem jest nudny.
3:03:05>> Wolę się nie mieszać pezi, co to trzeba
3:03:08żeś wlazł do gara.
3:03:15Dobra.
3:03:17A no i musimy lecieć od nowa. O,
3:03:20Fletcher.
3:03:20>> Nie teraz.
3:03:22>> Fletcher.
3:03:23>> Nie teraz. Nie, nie teraz.
3:03:27Nie, nie, nie, nie teraz.
3:03:29>> Ale
3:03:31ja chcę ci powiedzieć,
3:03:32>> nie teraz.
3:03:32>> Aier,
3:03:36>> ja chciałabym mu tylko powiedzieć, że
3:03:37Nek nie żyje, ale on nie chce tego
3:03:39wiedzieć.
3:03:51>> Kuźwa, tam jest ten pierdzielony herek.
3:03:56Wypadałoby w sumie to się trochę
3:03:58wyleczyć
3:04:04albo po prostu zapisać sobie przed tym
3:04:06herekiem
3:04:09i zabić go bez stracenia życia. Możliwe.
3:04:12>> Taka taką taką mam taktykę.
3:04:15Taki jest plan. Po prostu nie dostawać w
3:04:17mordę.
3:04:20W końcu do niego dotrzemy.
3:04:23On
3:04:25teraz
3:04:26pragnie się
3:04:27>> daj łyka.
3:04:29>> Dziwne.
3:04:32>> Nie, nie wchodziłam jeszcze do beczki, a
3:04:33zapomniałam o tym.
3:04:36>> No dobrze, zaprowadź mnie do was.
3:04:38>> No chętnie wskażę ci drogę. Chodź za
3:04:41mną. Chodź.
3:04:45>> Po prostu pomagamy sobie.
3:04:47tutaj działa.
3:04:48>> Ale my będziemy tak powoli biec,
3:04:50jakbyśmy zrobili,
3:04:51>> skoro tak twierdzisz.
3:04:55>> Dawaj
3:04:56>> razy.
3:05:00>> No nie gadaj ziom, że nie masz sprinta.
3:05:02>> Wszystko
3:05:03>> ludzie, on nie ma sprinta. Będziemy
3:05:05sobie tak kicać.
3:05:06>> Zabierajmy się stąd.
3:05:08>> O no dobra. No kica. No kica. On nie ma
3:05:11sprinta.
3:05:13Sukienka ogranicza mu ruchy.
3:05:17>> Jeśli to możliwe, to podczas drogi
3:05:19trzymaj się ścieżek.
3:05:21>> Okej,
3:05:23okej. Let's świry. Let's go, let's go.
3:05:34Bierz jaszczura.
3:05:35>> To skończy się dla ciebie szybko i
3:05:37boleśnie.
3:05:41[pomruk]
3:05:41>> Nieźle, co?
3:05:43O i to jeszcze jak żeś jaszczura na dwa
3:05:46hity wziął. To ścierwojat mnie ma na
3:05:49jednego.
3:05:52Ale dobry gość. Ty, jaka chata.
3:05:57Wow.
3:06:03Nie, nie, nie, nie
3:06:06da się tu wejść.
3:06:16Dobra, później tu przyjdę. [muzyka] Ty,
3:06:18bo ziomka zgubię.
3:06:24Patrzcie, grzecznie czeka. Czyli nie ma
3:06:26co się obawiać.
3:06:29O nie, ale kierunki mu się pojebały.
3:06:33Ej, Parwes,
3:06:36[śmiech] ten kierunek.
3:06:39>> [wciągnięcie powietrza]
3:06:39>> Oj, dobra. No dobra, kicamy, kicamy.
3:06:46A no tak, Amaru, to faktycznie. No
3:06:48trzeba często sejwować. znaleźć różne
3:06:50przydatne rośliny.
3:06:52>> Ale koralowce wszystko na co trafisz.
3:06:57>> To skończy się szybko i boleśnie.
3:07:00>> Wow, ale on skacze.
3:07:02>> I z wilka możemy mieć mięso.
3:07:09Super.
3:07:11>> Krwiopijca.
3:07:13>> Wow,
3:07:15krwiopilica.
3:07:18Świetnie sobie radzisz.
3:07:21Super.
3:07:23Ja wezmę skrzydełka.
3:07:28Thank you.
3:07:29>> Pierwszeni krwiopicy.
3:07:33>> Zapiszmy.
3:07:34Bardzo dobrze nam idzie. A cześć
3:07:37Czwartuszek.
3:07:39Ty, ty, ty. No bierz go, bierz, bierz
3:07:41go, bierz go.
3:07:46>> Pieprzeni krwiobcy.
3:07:49>> Czekaj, Parwes, czekaj, czekaj, czekaj,
3:07:52bo patrz, co tam jest.
3:07:55Tam na pewno można wejść.
3:08:11ST Dobry wieczór.
3:08:29Jak tu nic nie będzie, to będę
3:08:31zawiedziona.
3:08:36Tu nie ma absolutnie nic.
3:08:50Nie ma absolutnie nic.
3:09:09>> [pomruk]
3:09:18>> Nie widziałam przez tą wierzbę.
3:09:26Weź skok wiary. Mogłam to zrobić, ale
3:09:30pokusiłam się, żeby jeszcze zobaczyć coś
3:09:32tam dalej. Ale to za wysokie progi na
3:09:34nasze nogi.
3:09:36Dobra, tam nic za bardzo nie ma. Chyba,
3:09:39że się zanurkuje, ale to tu jest nawet
3:09:42tak przestronnie. Jest nas już sporo,
3:09:44ale zawsze szukamy nowych osób, które
3:09:47dołączą do naszej sprawy.
3:09:48>> Tam będą goblety.
3:09:51Goblety zostawiamy w spokoju.
3:09:54Ej, naprawdę trzeba zbierać wszystko.
3:09:57Nie
3:10:00no, bij te jaszczuki,
3:10:04go.
3:10:08>> A po co ja go biję?
3:10:13Ja nie wiedziałam, że on się tak szybko
3:10:15zezłości, ale za takie jedno uderzenie.
3:10:20Raz uderzyłam, tak się pogniewał.
3:10:26No tam idealna była. Widziałeś te schody
3:10:29przy tym wodospadzie? To było idealne
3:10:31miejsce, żeby coś schować.
3:10:34Jak można tam było zrobić? Absolutnie
3:10:37nic.
3:10:39Chyba, że ja jeszcze kiepsko to
3:10:41przeszukałam.
3:10:41>> Jest nas już sporo, ale zawsze szukamy
3:10:44nowych osób, które dołączą do naszej
3:10:46sprawy.
3:10:53>> Major, dzień dobry.
3:10:55>> Szybko iśnie.
3:10:59Ja się bawię na razie świetnie.
3:11:04Gothic jest przejebany, tak jak go
3:11:07pamiętam. Za pierwszym razem jak
3:11:09przechodziłam za dzieciaka
3:11:16szczurów nic nie ma.
3:11:20>> Nieźle, co?
3:11:21>> No dobry jesteś koleś. Ale trochę mało
3:11:25rzeczy do zbierania.
3:11:28Ja tu myślałam, że tu będzie wiecie co
3:11:30nasrane,
3:11:31a nie jest.
3:11:34Dawaj.
3:11:36Panie oświecony
3:11:45Rybonik. Hej, dobry wieczór. Gramy już w
3:11:49Goticzka.
3:11:50>> Skończysz na moim talerzu.
3:11:54>> Skończysz na moim talerzu. Dobra,
3:12:01>> pora spadać.
3:12:04Wrzut się randomowo respi.
3:12:13[wciągnięcie powietrza]
3:12:14O mój Boże, dobry jest ten wrzut.
3:12:20Idź, kicaj.
3:12:34Ale on się go przestraszył.
3:12:42>> Nieźle, co?
3:12:51Tak, tu troszkę inaczej bym wam
3:12:53powiedziała.
3:13:01Na rozstroju dróg
3:13:04dobry
3:13:09>> też jest jaszczur. Tam jest jaszczur
3:13:13jaszczurów.
3:13:17Za tobą.
3:13:20>> Gdzie? Za mną.
3:13:22[pomruk]
3:13:22>> Nieźle, co?
3:13:24>> No. E, tu jest trochę więcej ścieżek.
3:13:28Troszkę zmienione.
3:13:36No rybonik, ja po prostu
3:13:38>> lądą nas świątynni. To najlepsi
3:13:40wojownicy pod
3:13:41>> grałam w życie na drogaku zagładzie.
3:13:46Dlatego mnie nie było.
3:13:47>> Siła rozświetla naszą drogę.
3:13:55>> Ale już jest spoko.
3:13:57>> Na pewno dobrze dogad się z innymi
3:14:00nowicjuszami.
3:14:02>> Mam remont zrobiony. Teraz już tylko
3:14:05sobie tak. Oka.
3:14:12Trochę inaczej. Tu jest trochę ta mapa
3:14:15powiększona z tej strony.
3:14:18Mocno powiększona, tak mi się wydaje.
3:14:22>> U nas nikt nie musi harować w kopalni.
3:14:24Odpoczniesz, gdy będziesz w obozie.
3:14:28>> Fajnie, że on gada do nas podczas drogi.
3:14:32To jest mega spoko.
3:14:36>> Jesteśmy już blisko.
3:14:38>> Mam praktycznie wszystko w domu zrobione
3:14:40z takich brudnych rzeczy. Mebli tylko
3:14:43nie mam. A tak to
3:14:47masz. Bij, bij ich, bij bi bij.
3:15:08Przyrzekam. Widziałam tam jakąś dupę.
3:15:17Ta kretoszczura w głazie.
3:15:28Trzeba się rozglądać za psiankami.
3:15:34O kurde, zgubiłam chłopa.
3:15:39Inaczej się idzie.
3:15:48Właśnie zwiłam, że subuje cię od 10 lat.
3:15:50Jak to zrobiłaś? Lel. Niemożliwe.
3:15:5410 lat jeszcze nie minęło. W przyszłym
3:15:56roku minie 10 lat chyba albo dziewięć.
3:16:00Wiesz co, od pewnego momentu to od
3:16:03pewnego momentu to człowiek nie liczy
3:16:05tych rocznic.
3:16:10>> Krwiopijca.
3:16:11>> Ale ma czerwone oczy.
3:16:15>> Nieźle, co?
3:16:17No
3:16:22[muzyka]
3:16:23ale klimat.
3:16:26Gdzie mi gość się zgubił?
3:16:30Psjanki. Szukaj psanki.
3:16:35Ale dlaczego chcesz mnie kuć? On zginie.
3:16:39>> [pomruk][krzyk]
3:16:41>> Pieprzeni krwiobicy.
3:16:50Pizica się denerwuje jak tylko
3:16:52podejdziesz do niego.
3:17:01Żywku. Hej.
3:17:04A a kusiu, wyjdź, wyjdź, proszę wyjdź mi
3:17:08spod nóg.
3:17:12Elra, hejo.
3:17:17O, teraz go zabił od razu. Wiecie co, bo
3:17:20on się zawiesił trochę w powietrzu i
3:17:21dlatego
3:17:23jak wrażenia z gry?
3:17:25Ja to tam jestem zachwycona póki co. O,
3:17:28wiadomo, są jakieś tam
3:17:32posążek.
3:17:34Są jakieś tam takie drobne mankamenty.
3:17:37O, o, o, psianka, psianka, powiedz, że
3:17:39jesteś psianką. A czym ty jesteś?
3:17:41Niczym, niczym nie jesteś krzorem
3:17:44zwykłym. [muzyka]
3:17:45Ogólnie ja na razie jestem, ja się bawię
3:17:48świetnie. Ja,
3:17:51jestem wręcz wzruszona, [muzyka]
3:17:52że czy ta gierka jest. Bałam się czy w
3:17:57ogóle grać w tego remakea tak na
3:17:59premierę,
3:18:01bo bardzo tak nieprzyjemnie było wokół
3:18:03niego. Och, jak dobrze, że ja się tym
3:18:07absolutnie nie zasugerowałam i
3:18:11jest fajnie. Czy zdarzają się błędy?
3:18:13Oczywiście, że tak.
3:18:18Ale ja jestem, wiesz,
3:18:22ja do tej pory w wersję z 2001 roku gram
3:18:25i bawię się świetnie, więc kurczę,
3:18:29ja się raduję, me serce się raduje.
3:18:33Myślę, że ten stream jest dla każdego,
3:18:34kto kto ma zamiar cieszyć się z tej
3:18:38gierki i wyciągać wszystko co najlepsze
3:18:40z niej.
3:18:45Pietrzeń krwi.
3:18:46>> Kurde, co tutaj się dzieje? Trochę,
3:18:49trochę jest tutaj.
3:18:54O,
3:18:58wow, ale mi się bagna podobają. Ale będę
3:19:01je przeklinać. [muzyka]
3:19:04Już nie widzę chłopa.
3:19:12Mega duże są bagna. Myślałam, że oni nie
3:19:14powiększyli tej mapy, ale ona jest
3:19:16powiększona od tej strony na bagnach.
3:19:19Wow.
3:19:21>> No to jesteśmy. Na dole jest nasz obóz.
3:19:24>> Strażnicy świątynni cię przepuszczą.
3:19:26Kiedy już znajdziesz się w środku,
3:19:28porozglądaj się po obozie. Na pewno nie
3:19:30pożałujesz, że tu trafiłeś. Jeśli
3:19:33zdecydujesz się do nas dołączyć, znajdź
3:19:35Korkaloma. To on opiekuje się
3:19:37nowicjuszami. Ja wrócę teraz do starego
3:19:40obozu. Wciąż pełno tam zagubionych dusz,
3:19:42które tylko czekają na przewodnika.
3:19:45>> Powodzenia.
3:19:47>> Witaj.
3:19:49>> Dwanderl.
3:19:51Nie wiem czy dobrze przeczytałam nick,
3:19:52ale super. Trzeba słuchać swojego serca,
3:19:56jeżeli chodzi o gierki. [muzyka]
3:20:00No i tyle, nie?
3:20:04Najlepiej jest przetestować samemu.
3:20:09>> Witaj nieznajomy. Zaraz wejdziesz na
3:20:11świętą ziemię, na teren bractwa
3:20:14śniącego. Co cię tu sprowadza?
3:20:19>> Jestem nowy w kolonii. Chciałem się
3:20:21rozejrzeć po obozie.
3:20:23>> Rozumiem. Cóż, każdy jest tutaj mile
3:20:25widziany. Pamiętaj tylko o szanowaniu
3:20:28zasad. Na niektóre obszary niewierni nie
3:20:31mają wstępu, ale powiniene się
3:20:33rozpoznać. Zapraszam do środka. Do
3:20:36zdrowie.
3:20:41>> Potrzebujecie kogoś do pomocy?
3:20:44>> Zawsze, ale musisz się naprawdę
3:20:46postarać. Tylko doświadczony nowicjusz
3:20:48może dostać się do świątynnej straży. To
3:20:51najwyższe wyróżnienie, jakie może
3:20:53spotkać uczniów z bractwa śniącego.
3:20:59>> Macie wrażenie, że ten lektor jest taki
3:21:02bez emocji jakiś? Wiesz co, że ja
3:21:06żyku, ja mam wrażenie, że wiecie od tego
3:21:11dubbingu,
3:21:13z początków lat 2000 to minęło
3:21:17kupa czasu
3:21:19i to, że my mamy tego samego aktora
3:21:21głosowego to ja też odnoszę takie
3:21:24wrażenie, że to nie jest to samo, ale
3:21:28mam teorię, że to po prostu
3:21:32wiecie to się inaczej inny jest odbiór
3:21:35aniżeli z tymi kwadratowymi mordami,
3:21:37nie? I może to dlatego. Dajcie mi
3:21:40sekundę, wypuszczę Lokiego na ogródek.
3:21:43Niech on se zrobi siusiu. Ja też idę do
3:21:47łazienki, także zaraz wracam. No bo on
3:21:50tutaj tak leży biedny, a może on chce
3:21:52wyjść. A po prostu jestem sama, nie ma
3:21:54kto kto z nim wyjść, więc pozwólcie, że
3:21:56ja go wypuszczę. To za za dwie minutki
3:22:00wraca
3:22:01i przyniosę dzika. O, nowego dzika.
3:22:05Chodź pies, patrz.
3:22:30J
3:22:57>> [muzyka]
3:24:07>> Ah.
3:25:25Ale mi ten kurde [śpiewanie]
3:25:29dotatkuje ta kamera.
3:25:32Zawsze gadają.
3:25:44Moi drodzy państwo, dziczka trzeba
3:25:46odpalić.
3:25:48Jezu, jak ja bym sobie chciała tu z wami
3:25:49tak posiedzieć,
3:25:53żeby w poniedziałek nie iść.
3:25:56Kurde, mogłam sobie jakoś lepiej urlop
3:25:59rozplanować
3:26:02troszeczkę więcej. Miałam piątek, tylko
3:26:05wzięłam urlop.
3:26:09>> [krzyk]
3:26:10>> Nowa 10 zł. Dobrze się ciebie ogląda jak
3:26:13grasz.
3:26:14>> Mam nadzieję, że będziesz często. Ja nie
3:26:17gram, bo komp nie da [muzyka] rady, ale
3:26:19pogrywam w G1 świat skazańców po raz
3:26:21pierwszy.
3:26:22>> Dziękuję bardzo.
3:26:25Bardzo się cieszę. Miło mi to słyszeć.
3:26:29>> [śmiech]
3:26:29>> No będę się odpalać tak często na ile
3:26:32będę mogła. Na razie jest
3:26:36czerwcu może być ciężko i staram się
3:26:38wykorzystać każdą chwilę taką jaką mam,
3:26:42[śmiech]
3:26:43[wciągnięcie powietrza] ale dziękuję ci
3:26:44bardzo serdecznie.
3:26:50W świat skazańców nie miałam okazji y
3:26:54zagrać. Pewnie było gdzieś na naszej
3:26:56liście.
3:26:58Cześć tygr. Witam.
3:27:05Ja pozdrawiam tygrysłanko. Dobra,
3:27:08zwiedzajmy dalej te bagna. Wyglądają
3:27:10obiecująco i powiem wam, bagna są
3:27:14bardziej czytelne niż las. Tak
3:27:16przynajmniej.
3:27:17>> Tak, przynajmniej tu. Ale wow. Wow. Tu
3:27:21wygląda to
3:27:23wygląda to dobrze.
3:27:27Czemu ludzie pisali, że wygląda to źle?
3:27:30Ja mam ustawienia średnie,
3:27:36>> ale wiecie, jestem osobą, która też nie
3:27:38jest na bieżąco z grami. Ja teraz przez
3:27:39d lata nie przeszłam żadnej gry. No
3:27:41życie.
3:27:43Ale no wygląda to dla mnie
3:27:48Cebeus.
3:27:50Siemanko.
3:27:51>> Za wszelką cenę.
3:27:54>> Jak się nazywasz?
3:27:55>> Jestem Lester. Zajmuję się nowo
3:27:59przybyłymi, takimi jak ty. Dobrze, że
3:28:01nie odezwałeś się do Bala Anamiba.
3:28:04Pewnie jeszcze o tym nie wiesz, ale nowi
3:28:07nie mogą rozmawiać z gó.
3:28:12Opowiedz mi o bractwie. Co chcesz
3:28:14wiedzieć?
3:28:18Czym właściwie jest ten śniący?
3:28:22>> Śniący to boska istota, którą czcimy.
3:28:26Lata temu zesłał naszemu mistrzowi
3:28:28Iberionowi wizję, w której powiedział
3:28:31mu, że jeśli pomożemy mu powrócić na
3:28:33nasz świat, da nam wolność.
3:28:36>> I wierzycie mu?
3:28:38>> Ujmę to tak.
3:28:39Dwa lata w tej dziurze otwierają twój
3:28:43umysł na różne możliwości, a śniący jest
3:28:47potężny. Takie są fakty. Wiem, że w
3:28:50pozostałych obozach mają nas za świrów,
3:28:54ale mówię ci, że wizje, które śniący nam
3:28:57zsyła, są tak samo prawdziwe jak magia,
3:29:01którą obdarowuje naszych guru i
3:29:03strażników świątynnych.
3:29:08Opowiedz mi o. Mamy trzy grupy. Na
3:29:12szczycie są guru. Można ich nazwać
3:29:15umysłem bractwa. Są bardzo potężni.
3:29:18Dosłownie i w przenośni. Następną grupą
3:29:22są strażnicy świątyni. Są mięśniami
3:29:25naszego można zostać. Nie mam pojęcia.
3:29:28wojownicy o nieugiętej sile woli.
3:29:31Niektórzy z nich zostali obdarowani
3:29:33magią śniącego. Ostatni są nowicjusze.
3:29:37Można powiedzieć, że to oni napędzają
3:29:40naszą społeczność. Niektórzy z nich są
3:29:43zadowoleni z obecnej pozycji, zaś inni z
3:29:46nich dążą do awansu na strażników
3:29:49świątynnych bądź guru.
3:29:54Krytyka, że nie ma niebieskich świateł.
3:29:56No tak, od tych od tych bryłek, no bo
3:29:59one takie dosyć charakterystyczne dla
3:30:01obozu na bagnie, nie?
3:30:04Kamilos mi się na na razie bardzo
3:30:06podoba.
3:30:08>> Niechaj nastanie przebudzenie.
3:30:10>> Możesz mi powiedzieć coś więcej o tym z
3:30:13>> Chodzi o bagienne ziele. Rośnie tylko na
3:30:16bagnach. Palimy je, bo otwiera nasze
3:30:19umysły dla śniącego. Większość ludzi
3:30:22spoza obozu bractwa ma gdzieś jego
3:30:25właściwości duchowe i pali je głównie po
3:30:28to, aby się zrelaksować. Wielka szkoda,
3:30:31ale przynajmniej możemy wymieniać ziele
3:30:34na towary z innych obozów i głosić nauki
3:30:37śniącego.
3:30:42>> Możesz mnie oprowadzić?
3:30:43>> Pewnie. Skończyłem już robotę.
3:30:48Pokaż mi jak
3:30:51>> o do kuźni. Tradycyjnie niech nas
3:30:53zaprowadzi do kuźni.
3:30:55>> To jest takie miejsce, które było
3:30:57najdalej wysunięte.
3:31:04>> Ale chłopie, ty się nie głup już.
3:31:08>> Póki nie muszę się tym przejmować.
3:31:14No dobra, obóz na bagnie jest inny.
3:31:27Są durni jak sterta głaz.
3:31:30>> Co to za lampiony?
3:31:33>> Teraz jesteśmy w kuźni.
3:31:35>> Rozejrzyj się, a ja tu chwilę zaczekam.
3:31:43>> [muzyka]
3:31:44>> Tak długo jak
3:31:45>> u nich tradycyjnie nic nic nie ma nikogo
3:31:48sensownego.
3:31:51A Darion jest.
3:31:55>> O Jezu. Bezi, pogadaj z nim.
3:32:00[muzyka]
3:32:00[dzwonek]
3:32:00>> Cześć. Jestem tu nowy i chciałbym
3:32:04>> lepiej poznać wasz obóz. No to trafiłeś
3:32:07w nieodpowiednie miejsce. Odkąd
3:32:09strażnicy świątynni polują na pełzacze,
3:32:12my kujemy żelastwo dniem i nocą. Nie mam
3:32:16czasu na pogawędkę. Nie zawracaj mi
3:32:18głowy, jeśli nie chcesz nic kupić.
3:32:22Nadal nie chciał.
3:32:23>> Chciałbym ulepszyć swój pancerz.
3:32:25>> Wybacz bracie, nie dzielę się tą wiedzą
3:32:28z
3:32:29>> Niewierny.
3:32:30>> Chciałbym ulepszyć swój pancerz.
3:32:32>> Wybacz bracie. Nie, nie, nie, nie, nie.
3:32:34Tu, tu
3:32:35>> potrzebuję kilku rzeczy.
3:32:36>> Rozejrzyj się.
3:32:39>> Okej.
3:32:46Szczerze to my nawet nie mamy mu za
3:32:48bardzo co sprzedawać, że jakiś topór,
3:32:52żelazo, żelazo może się przydać. Młotek
3:32:55też, więc może skrzydła krwicy. O,
3:33:00wszystkie.
3:33:01>> Nle zniknęłam. Ledwo coś poczułem. Ale
3:33:03mocne. Może tak być.
3:33:10>> Nigdy tego coś mało
3:33:13>> to czuję się oskamowana.
3:33:23Nie wpadłem na dobry pomysł. Nawet
3:33:25>> chcę dołączyć do bractwa.
3:33:28>> Domyśliłem się. Będziesz musiał
3:33:30przekonać Kor Kaloma.
3:33:32prawą rękę mistrza Iberiona. To on
3:33:35decyduje kogo przyjąć. To zajęty
3:33:37człowiek, więc polega na opinii
3:33:40pozostałych guru, takich jak mój mistrz
3:33:43Baal Namib.
3:33:44>> Czyli najpierw muszę przekonać innych
3:33:47guru.
3:33:48>> Dokładnie.
3:33:52>> Jak mam przekonać guru, skoro nie chcą
3:33:54ze mną [muzyka] rozmawiać? Może na to
3:33:55nie wyglądać, ale guru bacznie przy się
3:33:59tutejszych. A w szczególności nowo
3:34:02przyzmą [muzyka]
3:34:04że przysłużyłeś się naszej społeczności
3:34:07to prędzej złemów.
3:34:12>> Rozzyj się. Z pewnością znajdziesz wiele
3:34:14okazji aby zrobić na nich wrażenie.
3:34:17>> Kurde, żałuję tak bardzo, że ja nie
3:34:19wzięłam więcej wolnego. Boże. [śmiech]
3:34:23Zwu, dziękuję bardzo serdecznie. No na
3:34:26razie planuję wyposażyć trochę pokój,
3:34:30żeby było mniejsze echo, bo jest pusty
3:34:33totalnie. Mam jedną szafę,
3:34:35ale jak wyposażymy pokój bardzo ładnie,
3:34:38to
3:34:41no to zasiądziemy sobie przy jakimś, ale
3:34:44no takim,
3:34:47no nie możemy tutaj niegrzecznie. No
3:34:50niestety tak. Trzeba było być 8 lat temu
3:34:53na streamie, wtedy mogło być bardziej
3:34:55niegrzecznie, ale mimo wszystko bardzo
3:34:57dziękuję.
3:34:58>> Bardzo ci serdecznie dziękuję.
3:35:01Coś pomyślimy.
3:35:02>> Może tak być.
3:35:07>> L4 można zawsze
3:35:11>> głupio by mi było wziąć L4,
3:35:15bo
3:35:16>> nie wierz we wszystko, co usłyszysz.
3:35:18Niechcący mi się zostało szefową u mnie
3:35:20w pracy i po prostu
3:35:24nie nie chcę tego robić z dziewczyną, bo
3:35:26jest trochę ciężko ostatnio.
3:35:30>> Jak mogę skłonić twojego mistrza do
3:35:33rozmowy ze mną? To proste. Musisz
3:35:36wiedzieć, co chciałby usłyszeć.
3:35:38>> Może jak będę schodzić po schodach, to
3:35:40kostę skręca swoją wiarę. Zróbmy tak.
3:35:43Następnym razem gdy będziemy blisko
3:35:45niego, zagadaj do mnie. Bal Namib martwi
3:35:49się, ponieważ ostatnio wielu nowicjuszy
3:35:51nadal modli się do Inosa i Adanosa, a
3:35:54nie tylko do śniącego. Powiesz mi, że
3:35:57miałeś cudowną wizję, przez którą
3:36:00przyszedłeś do naszego obozu i wyrzekłeś
3:36:02się starych bogów. Podkoloruj to trochę
3:36:05i nie hamuj się. Namib uwielbia historię
3:36:08o nawróceniu. Jak myślisz, poradzisz
3:36:11sobie?
3:36:12>> To nie będzie problem.
3:36:14>> Hej.
3:36:17Dzięki Lester. Nie ma za co.
3:36:20>> Boże, jakie to było najmilsze, nie ma za
3:36:23co. Jakie słyszałam
3:36:25w przeciągu ostatniego tygodnia. Po
3:36:28prostu mega miłe.
3:36:31Mega miły gość.
3:36:37No ale taki friendly sebiks. Dobra, jak
3:36:39tu mamy kuźnię, to tu będziemy mieli
3:36:41gdzieś
3:36:43Fortuno,
3:36:46przynajmniej.
3:36:48Tak mi się wydaje.
3:36:51A jest przecież tu naprzeciwko mnie.
3:37:11Sawa nawet tak głupio nie gadaj złamaniu
3:37:14kostki. Nie no, ja wiem. No to każde
3:37:18skręcenie, złamanie to później są takie
3:37:20powikłania, że ja wiem. No ja wiem no.
3:37:24No ja głupia nie wzięłam urlopu więcej.
3:37:27No
3:37:28>> ej. Jesteś nowy tutaj, prawda? Chodź no
3:37:31tu. Mam dla ciebie prezent powitalny.
3:37:36>> Jaki prezent?
3:37:38>> Trzy świeżutkie skręty bagiennego ziela.
3:37:42To mroczny mędrzec. Dobry towar. Możesz
3:37:46do mnie codziennie przychodzić po trzy
3:37:48skręty. Jeśli będziesz chciał więcej, to
3:37:51przygotuj rudę.
3:37:54>> Gdybyś znalazł jakieś zioła lub jagody,
3:37:57przynieś je do mnie. Kupię je po dobrej
3:37:59cenie
3:37:59>> być może.
3:38:00>> O, o, dobrze. Czyli panowi, temu panu
3:38:05można handlować bardziej yyy, ten jakieś
3:38:08ziółka po lepszej cenie. Jagódki
3:38:10>> kupujesz czy sprzedajesz?
3:38:13>> E, się zastanowię.
3:38:21Mrocznik.
3:38:24Mrocznik.
3:38:29Okej, leczenie.
3:38:36Ale on, Czekajcie.
3:38:39Ha, on za wszystkie 10.
3:38:42Nie, nie, nie.
3:38:44>> Dobra, może nie.
3:38:46>> Lepiej na słowo.
3:38:49>> Dobra, ty masz, musisz dostać w łeb, ale
3:38:51to później.
3:38:53>> Dobrze wygląda. Podaj.
3:38:55>> Kornadrak. Hej, ty,
3:38:58>> dali ci więcej dialogu?
3:38:59>> Hej, dokąd się wybieracie?
3:39:01>> Zabieramy juchę pełzaczy z kopalni do
3:39:03Korkaloma.
3:39:04>> To nasze codzienne zajęcie. Potrzebujemy
3:39:07jej do nektaru wizji.
3:39:11>> Powiedz, że jest nowy Gothic i wszyscy
3:39:12zrozumieją. No właśnie taki jest
3:39:14problem, że chyba nie,
3:39:19chyba nie.
3:39:22>> Hej, ty.
3:39:22>> A juchę pełza czy
3:39:25>> juchę? Pełzaczy.
3:39:27>> Tak, to wydzielina z ich żuwaczek. Jest
3:39:31pewien sposób na ich pozyskiwanie,
3:39:34dzięki któremu jucha się nie marnuje.
3:39:39>> Po co Korkalomowi ta jucha?
3:39:42>> Mówiłem już do Ntaru wizji. Potrzebujemy
3:39:46go do wielkiego przebudzenia.
3:39:49wzmacnia nasze umysły, dzięki czemu
3:39:51jesteśmy w stanie wytrzymać potęgę
3:39:53śniącego podczas rytuału. Musimy jej
3:39:56jeszcze zebrać całe mnóstwo.
3:39:58>> Ale coś zauważyłam.
3:40:00Patrzcie, to
3:40:02>> tu są znaczki.
3:40:04>> Ile juchy jeszcze
3:40:05>> potrzeby?
3:40:08Powinno być.
3:40:09>> Polujemy dniem i nocą.
3:40:10>> Powinno,
3:40:13ale nie musi znając tą grę. Ale chaty
3:40:17mają wywalone w kosmos.
3:40:20Cudo.
3:40:22E, te chaty są świetne.
3:40:25Mega. Patrzcie jaką altankę mają.
3:40:29A nie, bo to kuźnia.
3:40:31A dobra, górą można wejść. Na razie na
3:40:33górę nie idę.
3:40:34>> Tajemnicy. Jasne.
3:40:35>> Boże, już się zgubiłam. Aa,
3:40:38>> nie możesz tak.
3:40:39>> Nowicjusz,
3:40:41>> wiesz co? Jesteś dla mnie jak starszy
3:40:43brat. Nigdy nie miałem starszego brata.
3:40:46Młodszego w sumie też nie. Tak właściwie
3:40:49to rodzice porzucili mnie, jak jeszcze
3:40:50byłem mały.
3:40:52>> Pewnie było im bardzo ciężko.
3:40:54>> Na pewno tak właśnie było. [śmiech]
3:40:58>> Jak to mówią, nie ma dymu bez ognia.
3:41:02>> To było straszne.
3:41:05>> Cóż, całkiem możliwe. [krzyk]
3:41:08>> Camilos, 10 zł na ładny kącik dla pani
3:41:12tej w kamerce. Pozdrawiam cieplutko i
3:41:14życzę miłego wieczoru oraz grania.
3:41:17Uśmiech. Tak, BTW. Ładnie ci w tym
3:41:19kolorze uśmiech. Dziękuję bardzo.
3:41:24Dziękuję Kamilos uprzejmie.
3:41:26Będzie mniej echa, to też będzie milej.
3:41:28Dziękuję bardzo,
3:41:30>> że nie wiem nawet skąd jesteś. Na pewno
3:41:33cieszysz się, że znalazłeś pół bratnią
3:41:35duszę kogoś, kto cię rozumie.
3:41:37>> Ja pochodzę z Korinis. Byłeś tam kiedyś?
3:41:42Teraz to chyba nie ma znaczenia.
3:41:45>> Ale patrzcie jak ładnie stoi na
3:41:47kamyczku. Trochę ma złamaną stopę.
3:41:51[śmiech]
3:41:53Trochę musi skręcił kostkę, ale to nic.
3:41:56[muzyka]
3:42:01Naklepałem przy starej kopalni do broni
3:42:03dwuręcznej i teraz mnie każdy świrakuje.
3:42:06Co ty gadasz? Stan. Ale ci rebel.
3:42:15Chyba jestem głodny. Masz może coś do
3:42:18jedzenia? Znaczy [muzyka] się jestem tak
3:42:20jakby twoim gościem, więc byłoby miło,
3:42:23gdybyś się ze mną podzielił. Moi kumple
3:42:25z Korinis tak mnie kiedyś powiedzieli.
3:42:28Naprawdę mnie lubili.
3:42:31>> Ale ja bym mu dała kawałek jakiegoś
3:42:32[muzyka] ścierwojada. Tylko,
3:42:35tylko się nie da.
3:42:40Dobra, cofnijmy się może tutaj trochę,
3:42:43bo polazłam gdzieś,
3:42:46nie wiem gdzie.
3:42:53Wiecie co, on się na trochę odczepił ten
3:42:55wrzut.
3:43:04>> No ładnie. Myślisz, że będziemy tu
3:43:06kiedyś przyjmować prawdziwych gości?
3:43:09Chyba nie. Znaczy się, jakby tu już
3:43:11weszli, to nigdy by stąd nie wyszli,
3:43:13prawda?
3:43:18>> Będę się trzymać z dala.
3:43:19>> Śniący, zgromadziliśmy się, by przyjąć
3:43:22twoje słowo.
3:43:27>> Nie traktuj poważnych. To na razie
3:43:28jeszcze nie i oni też nie. Ale patrzcie,
3:43:32tu można sobie wejść. Czy można tu coś
3:43:35sobie wziąć? Marchewki.
3:43:40Marchewki dla SNFA.
3:43:44To jeszcze cebula i ziemniaki.
3:43:45>> Wiesz co, jak już tu jesteś, to możemy w
3:43:48końcu spuścić.
3:43:51Tyle lat mi dokuczali i byli dla mnie
3:43:53niemili. Mówię ci, jakbym zobaczył
3:43:55któregoś, obiłbym mu mordę.
3:43:59>> Podgłośnić? Wiecie co, czasami te
3:44:01dialogi są głośniej, czasami są ciszej.
3:44:03Chcecie głośniej te dialogi, bo to ja
3:44:05mogę, ja mogę je zrobić na spokojnie
3:44:06głośniej.
3:44:09Tylko pytanie, czy
3:44:13pięknie tu mają. Nie no, bagienka są.
3:44:18Powiem wam, że top. Tam może trze można
3:44:22wejść.
3:44:23Tu
3:44:39>> łuk,
3:44:40ale będę strzelcem.
3:44:41>> Na dwóch jesteśmy praktycznie
3:44:43niepokonani. Możemy przejąć stary obóz.
3:44:46Znaczy się są jeszcze magnaci, ale nie
3:44:49mają do nas startu, prawda? Zobaczysz.
3:44:52Obmyślę taki plan, że mucha nie siada.
3:44:57>> Wiesz jaki mam plan? Nauczyć się
3:45:00strzelać z łuku.
3:45:04[krzyk]
3:45:30Ja nie wiedziałam, że on na hita padnie
3:45:32od tego strzały.
3:45:38Co jest?
3:45:40Ej, stary, czemu mnie bijesz? Co ci
3:45:42[śmiech] takiego zrobiłem?
3:45:44>> Uderzyłem cię i zamierzam zrobić to
3:45:46znowu. Lubię czasem komuś dowalić.
3:45:49>> Co? Co jest z tobą nie tak, Nabeliara?
3:45:53Nie chcę już mieć z tobą nic wspólnego.
3:45:55Ty, ty, ty świrze.
3:46:03O nie, on się obraził.
3:46:11>> [śmiech]
3:46:16[wciągnięcie powietrza]
3:46:17>> Loki, wyjdź stąd. Tam masz łóżeczko.
3:46:19Wyjdź stąd. Wyjdź, wyjdź, wyjdź, idź,
3:46:22idź sobie tam już. Idź sobie.
3:46:29Nie no, po prostu. Ej, ale łuk jest op.
3:46:35A jak tam wejść na górę?
3:46:38A tam już nic więcej nie ma.
3:46:45Ale to było dobre.
3:46:50Idź za nim. Nie, to jak będę kiedyś
3:46:53grała za drugim razem, to
3:46:56to się poświęcę dla wrzoda.
3:46:59Czy łuk działa jak detektor?
3:47:02pewnie nie
3:47:25>> O,
3:47:28[muzyka]
3:47:29a znacie takiego gościa, bo ja
3:47:32Nowość.
3:47:37>> Cześć. Jestem tu nowy.
3:47:40>> To widać.
3:47:41>> A to czemu?
3:47:42>> Bo tylko świeżak witałby się ze
3:47:43wszystkimi. Zazwyczaj szybko wybija się
3:47:46to z głowy. Chociaż akurat ty wyglądasz
3:47:49mi na kogoś, kto dobrze sobie radzi.
3:47:51Jestem Teron, lojalny wyznawca świętego
3:47:55Śniącego.
3:47:57Czy coś w ten dese?
3:48:01Lokusiu, odejdź stąd tam. Idź do
3:48:03łóżeczka już. Sio, sio, si, sio, sio.
3:48:09Nie brzmisz na zbyt przekonanego w
3:48:11kwestii śniącego.
3:48:13>> Mylisz się? Kiedyś byłem biednym
3:48:16kopaczem, który ledwo wiązał koniec z
3:48:18końcem. Śniący pojawił się w moim śnie.
3:48:23Skąpany wjazd powiedział idź do obozu na
3:48:26>> wie co, bo te dźwięki otoczenia są
3:48:27głośne, a dialogi są cć.
3:48:31>> Naprawdę powiedział zrób sobie kilka
3:48:34dziar.
3:48:35>> W bardziej poetycki sposób, ale owszem.
3:48:38No i tak oto jestem tutaj. Nie ma co się
3:48:41oszukiwać, to 100 razy lepsze niż ta
3:48:43obślizgła mroczna kopalnia.
3:48:46>> Wiecie co, ja, bo ja też cicho słyszę te
3:48:48dialogi, a te fale.
3:48:51Zaraz je przyciszę.
3:48:53Ale bo to fale jakieś crazy są.
3:48:57Ja już tu nic nie mogę zrobić więcej. No
3:49:00głośność dźwięków 50.
3:49:17To te fale, to ten Bałtyk. Nic nie
3:49:20poradzę.
3:49:26Ja też, uwierzcie mi, słyszę te dialogi
3:49:28dość cicho. Też mam ochotę je podgłośnić
3:49:31i ja na obsie też mam praktycznie na
3:49:33maksa.
3:49:34>> Co tu robisz?
3:49:35>> Odpoczywam.
3:49:37Mam trochę wolnego, a to moje ulubione
3:49:40miejsce, a raczej drugie ulubione.
3:49:44Jest jeszcze jedno znacznie lepsze.
3:49:47>> Jest trochę lepiej.
3:49:52nad jaką grą pracuję? Jezu, ja już
3:49:55zdążyłam
3:49:58pracować przy kilku, ale to takie no
3:50:01bardziej takie gówno gierki.
3:50:05Cześć Czo,
3:50:09Czol.
3:50:10Czol
3:50:12po prostu Czon.
3:50:15>> Gdzie jest to drugie miejsce?
3:50:18Na klifie.
3:50:19Mogę ci pokazać, ale będziemy musieli
3:50:22się wspinać.
3:50:25Może przyniesiesz mi kilka świeżych
3:50:28skrętów, to pokażę ci, jak to zrobić. Co
3:50:31ty na to? Dostaniesz darmową lekcję
3:50:33wspinaczki.
3:50:35Taka umiejętność będzie przydatna w tym
3:50:38miejscu.
3:50:38>> Nie, zły pies. Do łóżka już.
3:50:46>> Jakie skręty chcesz? A
3:50:49wystarczy
3:50:51sześć mroków północy.
3:50:53>> Dobrze, zobaczę co da się zrobić.
3:50:59Co do tych tak
3:51:02>> nie mamy za to.
3:51:03>> Dobrze.
3:51:05>> A ile mamy mroków północy?
3:51:21Jeszcze dwa
3:51:24>> za wszelką cenę.
3:51:31>> Jedna rzecz mi przeszkadza.
3:51:34Zobaczcie.
3:51:36Strasznie to morze jest głośne.
3:51:38Przeszliśmy tu na plażę. Jest ziomek,
3:51:41jest quest.
3:51:43Nie ma z nami Zbyszka.
3:51:50Jak wygląda jebnięcie przez barierę?
3:51:53Idę to sprawdzić. Cześć las.
3:51:57Ale nam się dupa unosi ponad wodą.
3:52:01Dobra, chcę zobaczyć jak to wygląda.
3:52:26Nie, no tak dziwnie nas wyrzuca
3:52:29zapis. Nie zrobiłam zapisu.
3:52:34C gdzie ja mam?
3:52:46Już na dupę patrzę chłopa.
3:52:54A czemu by nie?
3:53:02Zobaczmy jak to wygląda.
3:53:28A,
3:53:31okej.
3:53:38Czyli nie uderza cię i nie zabija cię od
3:53:41razu. Masz szansę się wycofać.
3:53:55Mamy zapis przed gadaniem czy po z nim?
3:53:58>> Jak tu trafił?
3:54:00>> W sensie do kolonii.
3:54:02>> Tak.
3:54:03>> Nie jest to fascynująca historia.
3:54:06Okradłem kupca, złapali mnie. No i
3:54:09jestem. A ty?
3:54:11>> No dobrze to wygląda.
3:54:19Przyspałem się z niewłaściwą kobietą.
3:54:23>> Tak, w takim razie dobrze, że nigdy mnie
3:54:25nie interesowały.
3:54:31>> Ciepły
3:54:34>> co do mamy.
3:54:36>> Tak,
3:54:36>> nie mamy.
3:54:38>> Cześć, Quadcore.
3:54:40>> Żyję, żyję.
3:54:41>> Dobrze wiesz. Las mnie wskrzesił.
3:54:50Milusiński. Pan Milusiński,
3:54:59ale musimy mu przynieść mroki północy.
3:55:02Ja idę gdzieś się zdrzemnąć. Idę po te
3:55:04mroki północy i idę na wspinaczkę z nim.
3:55:07Kurde, bo to będzie epickie. Teraz tylko
3:55:10trzeba jakąś chatę znaleźć.
3:55:14>> [muzyka]
3:55:21>> Nie kup zostaw tą skrzynię.
3:55:26O, już i tak wzięłam te rzeczy. A no
3:55:28dobra.
3:55:35[muzyka]
3:55:36Loki, sio, sio. Loki, wyjdź stąd. Loki,
3:55:39wyjdź. Już, już.
3:55:43odwal się wreszcie.
3:55:46[muzyka]
3:55:49>> Mam już dość.
3:55:51>> [ __ ] chłopie,
3:55:56Boże, piesek, możesz stąd wyjść? Proszę
3:56:00wyjdź. Nie, wyjdź tam. Sio, wyjdź,
3:56:04lokuś, bo cię wrzucę z pokoju. Już
3:56:07wyrzucę cię z pokoju, zobaczysz.
3:56:11No pewnie, że tak. Diegolas, ja się
3:56:12bawię. Super.
3:56:15Bardzo są jakieś nowości.
3:56:19Wygląda to ładnie.
3:56:24Ja myślałam, że ja sobie nie dam rady za
3:56:26bardzo. Bałam się mechaniki walki. Czy
3:56:29jest oporna? No owszem, jest.
3:56:33Nie ma łatwo.
3:56:36Jezu,
3:56:39łóżko. Darmowe łóżko.
3:56:43Nie no, patrzcie jak to dżungla. Dżungla
3:56:47po prostu. Dżungla. Hein, gdzie byłeś?
3:56:53>> A wiesz może gdzie Kalom przechowuje
3:56:56swoje receptury?
3:56:57>> Hm. A czemu pytasz? Z ciekawości. M.
3:57:03Rozumiem. Iberion mawia, że ciekawość
3:57:05jest dobra, że daje nam
3:57:09>> zaraz. Nie,
3:57:11nie o to pytałeś. W skrzyni. Przechowuję
3:57:15je w swojej skrzyni.
3:57:19>> Okej.
3:57:23Oni wszyscy mają chrapkę na beziego.
3:57:26Tu są strasznie głośne wszystkie
3:57:28[muzyka] dźwięki na tych bagnach.
3:57:32Coś jest strasznie nie tak.
3:57:42A bo ja jestem z jebem.
3:57:47No tak, bo se wyciszyłaś ogólną i czemu
3:57:50jest cicho? Teraz to będą nam tak
3:57:53chrząszcze nawalały, że
3:57:58powiedz coś.
3:57:59>> Co słychać? Uprzedzam. Okaż odrobinę
3:58:02szacunku.
3:58:03>> Teraz się
3:58:03>> rozmawiasz z wybranym obrońcą proroków.
3:58:05>> Teraz jest git. Co? No i teraz jest
3:58:09elegancko. Teraz to można grać.
3:58:13Efekt
3:58:17jest zdecydowanie za słaby.
3:58:22Oby się nic nie wylało.
3:58:28Oby się nic nie wylało.
3:58:33>> Fajne.
3:58:38>> Prowadź moją dłoń.
3:58:41Przejdź mi z drogi.
3:58:43>> Ale nie, ja nie stoję ci na drodze.
3:58:45>> Hej, ty
3:58:46>> czego chcesz?
3:58:47>> Wrzuć to tam.
3:58:54>> Nad czym dokładnie tutaj
3:58:55eksperymentujesz?
3:58:57>> Nie trać mego czasu. Twój ograniczony
3:59:00rozumek i tak tego nie pojmie.
3:59:05>> Ej, guys, Boże, jest już 22:30.
3:59:08Dlaczego?
3:59:10Dlaczego jest już ta godzina?
3:59:13Ja gram na gotikowym, na średnim. O ile
3:59:17to jest średni.
3:59:22>> Podobno to ty decydujesz, kto zostanie
3:59:25przyjęty na nowicjusza. Chcę dołączyć do
3:59:28bractwa. Dobrze. Mam nadzieję, że
3:59:31zdajesz sobie sprawę, że jestem zbyt
3:59:33zajęty, aby tracić czas na każdego
3:59:36głupca z nadziejami. Ufam osądowi
3:59:39pozostałych balów. Wróć, gdy stwierdzą,
3:59:42że jesteś godzien szat nowicjusza.
3:59:48No Loki nadal gryzie, niestety.
3:59:51Lubi sobie wchodzić pod biurko, leżeć ci
3:59:54pod nogami i jak się tylko delikatnie
3:59:56ruszysz, to cię potrafi skubnąć.
3:59:58On dostaje takiego szatana, ale to już
4:00:02jest chyba tak głęboki problem
4:00:03behawioralny, że ciężko by było to.
4:00:07Ale tak to jest kochana psina. Naprawdę.
4:00:11>> Jeden z kupców ze starego obozu jest
4:00:14zainteresowany twoją recepturą na ten
4:00:16nektar wizji, który przyrządzasz. Mogę
4:00:20ją od ciebie kupić?
4:00:21>> Żartujesz sobie? Nektar wizji to święty
4:00:25eliksir, a nie jakieś pomyje dla tych
4:00:27baraniich łubów. Udam, że nie zadałeś
4:00:31tego pytania.
4:00:32>> Wrzuć to,
4:00:32>> ale żeby się to więcej nie powtórzyło.
4:00:38>> Oby się nic nie wylało.
4:00:40>> Dobra, sama se wezmę.
4:00:44>> Szukanie pracy w 2026 roku. Bilik.
4:00:47Znaczy się ja na przykład przez cały maj
4:00:48miałam w ogóle problem kogokolwiek
4:00:50znaleźć do pracy, nie? Albo ludzie nie
4:00:53przychodzili na rozmowę o pracę. No ale
4:00:55jakby ja wiem, że u nas
4:01:00>> Czy właśnie kogoś wytoliło
4:01:03mi w kosmos? [śmiech]
4:01:06Czy to wywaliło wrzoda w powietrze? Ja
4:01:10błagam, niech ktoś proszę cofnie streama
4:01:12i zobaczy kto to wyleciał przez sufit.
4:01:16No przysięgam, widziałam jak ktoś leci
4:01:18przez sufit. Wchodził tą drabiną.
4:01:24O kurna,
4:01:27>> nie chciałam tego widzieć. [śmiech]
4:01:30Ale dlaczego gość wbił się przez słomę?
4:01:33>> Tym razem ci odpuszczę. Bę szczęście.
4:01:37Wrzuć to tam.
4:01:39>> A to kalom. [śmiech]
4:01:43Czekajcie, czy tu jest jakiś błąd?
4:02:03>> O, o,
4:02:04>> odejdź.
4:02:06>> Będę potrzebował klucza.
4:02:10Tym razem ci odpuszczę.
4:02:12>> Kalom chce nas bić. Potrzebujemy klucza.
4:02:15To nie będzie takie proste.
4:02:25>> Boże, Boże, jak tu ciemno. nieustannie
4:02:29wpatrując się w przestrzenło
4:02:48mi kaloma mi wbiło w sufit
4:02:53łóżko.
4:03:00Nie da się tego szybciej robić.
4:03:09Polku, hejo,
4:03:13>> spadaj.
4:03:14>> Już idę.
4:03:17>> Neraz tam był.
4:03:24Gość ma takie wejdę, nie wejdę, wejdę,
4:03:29nie wejdę, wejdę
4:03:32nie wejdę,
4:03:34wejdę nie wejdę,
4:03:36nie wejdę.
4:03:38No i nie wejdzie.
4:03:43>> Co tu się dzieje na tych bagnach?
4:03:45Dlaczego tu jest nadal ciemno?
4:03:49Aha, bo on mi przerwał spanko.
4:03:52O matko,
4:03:54jestem hardcorem.
4:03:59Niektórzy nigdy się nie nauczą.
4:04:02>> Daj mi już po prostu tego skręta.
4:04:04>> Przyszedłem po codzienną porcję ziel.
4:04:07[śmiech]
4:04:08>> Niezła próba, przyjacielu.
4:04:12>> Pohandlujmy.
4:04:13>> Kupujesz czy sprzed?
4:04:15>> O ile masz te zewy?
4:04:18Mroki chciał dwa mroki przyzuwa
4:04:22>> sześć mroków ale mam dwa
4:04:30dwa
4:04:33dobra mogę ci dać jakieś
4:04:38nie nie łuk łuku nie łuku mu nie dam ja
4:04:43mu mogę sprzedać posążki mu mogę
4:04:47sprzedać.
4:04:48Kurde, ja nie mam za wiele.
4:04:52Wilcze pazury.
4:04:58>> Dokąd zmierzałem?
4:05:00>> Cieniorośl. To jest bardzo ciekawe.
4:05:04Tak, daje skręty. Dał, dał, dał, dał.
4:05:11Też są studentem, ale najlepiej jakby
4:05:13nie chodził na studia i zapierdalał za
4:05:15najniższą.
4:05:16rozpowiadać. Jasne.
4:05:21>> Maczuga za zero.
4:05:23Piwo. Piwo mi się może przydać, bo to
4:05:27wiecie, oni zawsze chcą piwo.
4:05:32Boże, naprawdę ja nie mam co mu
4:05:34sprzedać.
4:05:36To jest tragedia. Tutaj trochę nie ma co
4:05:39zbierać.
4:05:41Mrocznik, ogniocierń,
4:05:43jagody mu mogę co najwyżej dać.
4:05:46Nie wiem. No masz
4:05:51Jura,
4:05:59to wszystko jest warte.
4:06:01Zupełnie nic.
4:06:17Ja to bym chciała się gdzieś zdrzemnąć,
4:06:20ale oni mnie wszędzie biją.
4:06:24[muzyka]
4:06:28>> Boże, wszędzie jest czyjaś chata.
4:06:32Masz
4:06:34nowego w tej kwestii.
4:06:36>> Musimy znaleźć jakąś chatę do spania.
4:06:44>> Walkadar. Ale to jest inne,
4:06:48mocno inne.
4:06:55Jak tu wszędzie ktoś śpi.
4:07:01Masakra, żeby był problem, żeby się
4:07:03gdzieś zdrzemnąć.
4:07:06Obłęd.
4:07:14>> [muzyka]
4:07:15>> Joru,
4:07:20>> czym się tutaj zajmujesz?
4:07:23>> Jestem nowicjuszem,
4:07:25>> mówiąc precyzyjnie,
4:07:28zasłużonym nowicjuszem.
4:07:30Właśnie dlatego nie ugniatam ziela, ani
4:07:34nie sprzątam chat,
4:07:36>> tylko głoszę słowo
4:07:40mówił nawet, że pewnego dnia zostanę.
4:07:43>> Rozumiesz co to znaczy?
4:07:45>> Do której str
4:07:46>> będę guru?
4:07:47>> Kiedy to nastąpi?
4:07:49>> To się dopiero zaraz ci odpowiem.
4:07:52>> Ostatnio się trochę obijałem,
4:07:53[odchrząknięcie]
4:07:54>> ale to nic. Mam jeszcze czas,
4:07:57nie ma co się spieszyć. Głoszenie nauk
4:08:01śniącego
4:08:02to wielki zaszczyt.
4:08:05>> Dziękuję bardzo. Nowa wiesz co? No nie
4:08:08Loki potrafi ugryźć dość mocno.
4:08:11Tylko, że ja to już tego nie czuję
4:08:13czasami. Ale zaczy on nie gryzie bez
4:08:17powodu. Ale on ma głupie powody czasem.
4:08:22[wciągnięcie powietrza] E no nie, on na
4:08:24przykład nie lubi jak mu się łapy
4:08:25dotyka. Tak, ale to tak zależy kiedy, bo
4:08:29na przykład po spacerze zawsze mi daje
4:08:30wytrzeć sobie łapy. Albo jak go wsadzam
4:08:32do wanny i myję mu łapki, no on nawet
4:08:36nie warga mu nie ruszy. Ale jak leży na
4:08:39kanapie i wygodnie i ja mu zacznę
4:08:41dotykać łap, no to potrafi skubnąć.
4:08:44Myślę, że do północy, bo ja jutro
4:08:489:13 pracuję.
4:08:50E bądź co bądź z domu. No ale taki muszę
4:08:53mieć w miarę trzeźwy umysł. Muszę po
4:08:55prostu jutro ogarniać,
4:09:02ale trochę szkoda mi będzie kończyć po
4:09:04prostu streama dziś, bo po prostu tak
4:09:07jestem wkręcona.
4:09:12>> Widzę, że dobrze się bawicie.
4:09:15>> A mówisz o paleniu? [śmiech]
4:09:18My się nie bawimy, tylko wykonujemy
4:09:21obowiązki.
4:09:22Testujemy nowe odmiany roślin hodowane
4:09:24przez mistrza Kaloma. Jego asystent Kain
4:09:29co drugi dzień przynosi nam nową
4:09:31dostawę, a my je sprawdzamy.
4:09:34>> Nieźle się musicie napracować. A żebyś
4:09:37wiedział,
4:09:39bagienne ziele nie tylko uspokaja.
4:09:42Jeśli palisz je w odpowiedni sposób,
4:09:46otwiera umysł,
4:09:48co jest zarówno ekscytującym, jak i
4:09:50wyczerpującym doświadczeniem.
4:09:58>> Jak się już do ciebie przemówił?
4:10:00Nowicjusz. Nowicjusz.
4:10:04Jeśli cała kolonia się
4:10:07nic.
4:10:14Może wiecie, tu będzie gdzieś jakieś
4:10:16łóżko tam u góry,
4:10:20>> którym moglibyśmy się zdrzemnąć.
4:10:23Coś gdzieś musi być,
4:10:26bo nie chce mi się wierzyć, że my musimy
4:10:28całą noc teraz latać
4:10:32i czekać do poranka, gdzie tutaj tak
4:10:35naprawdę nic nie widać.
4:10:40Coś tam cza czar czacza. Coś nas goni.
4:10:51Szkoda, że nie można sobie wiecie
4:10:52przycupnąć na ławeczce i poczekać na
4:10:55przykład do rana, ale na przykład wtedy
4:10:58by cię nie leczyło, ale można by było
4:11:00przyczekać.
4:11:10Jezu, jeszcze gorzej.
4:11:16Nocą nie polecam
4:11:20tutaj być.
4:11:23No jeszcze mi się wpadło do jakieś
4:11:25jakiegoś bagna.
4:11:36Aha, tutaj będzie ten angar
4:11:40for angar.
4:11:43Trochę jak kot się zachowuje. No są
4:11:45pewne podobieństwa, nie?
4:11:52Ale to ekstra wygląda.
4:11:58Podoba mi się. Ładnie się urządzili.
4:12:00Ładnie. Strażnik Angara nie ma.
4:12:07A mi tą pochodnię wywaliło z ręki i
4:12:25>> Kornadun
4:12:29nie ma żadnej wolnej chaty
4:12:34szczerze Już jestem bliska tego, aby
4:12:36zaryzykować gdzieś szybko się zdrzemnąć
4:12:38i po prostu uciekać stąd. Ale nie ma
4:12:42żadnego wolnego łóżka. Bez, nie spadaj.
4:12:45Ale jak wysoko można w ogóle włazić.
4:12:51Co ty
4:13:29O [ __ ]
4:13:30>> nie jesteś tu mile widziany.
4:13:37>> Ale Bezi wstaje tak szybko.
4:13:38>> Spadaj.
4:13:41>> Daj mi stąd wyjść, błagam.
4:13:46>> Jest trochę jaśniej.
4:13:49Ej, można się zakraść do łóżeczka?
4:13:55Hi. Możecie się zakraść do łóżeczka.
4:14:02Zapiszmy sobie.
4:14:14>> Nie jesteś tu mile widziany. Kurna,
4:14:17jednak nie zawsze trzeba czekać, ażada.
4:14:21>> No idę już.
4:14:23Boże, denerwują mnie oni.
4:14:34Tu jest wolne łóżko. Dlaczego ja nie
4:14:37mogę tu się zdrzemnąć?
4:14:39Co to za herezja jest?
4:14:44Aha, bo on z odległości 5 km już sobie
4:14:47zarezerwował tego Moon Hostela. No
4:14:49dobra, no niech ci o Angar
4:14:55ma mnie w dupie.
4:15:01No nie, no ja mam się do rana kręcić
4:15:03tutaj
4:15:04>> ani z nikim nie pogadam.
4:15:07O, ale fajkę mogę sobie zapalić.
4:15:14Jeb kogoś z łukucha cię i śpij. Ale no
4:15:17pół obozu się na mnie rzuci, wiesz?
4:15:21>> Nie wpadłby na dobry pomysł nawet
4:15:25życie.
4:15:26>> Jeszcze jakbym grała w podstawowego
4:15:27Gothica, no to nie ma problemu.
4:15:30>> Morda w
4:15:30>> Ale tutaj to
4:15:32>> szczerze ja się boję jakichkolwiek
4:15:34konsekwencji później.
4:15:37>> Najbystrzejszy to on nie jest.
4:15:39>> Tak. No bo zobaczcie, ja teraz latam
4:15:41tutaj po ciemaku. Oni wszyscy śpią. Ja
4:15:44nawet nie mogę z nikim pogadać, bo oni
4:15:47rezerwują sobie łóżka z odległości 5 km
4:15:52i nawet z nikim pogadać nie możesz.
4:15:55Fest irytujące.
4:16:04No
4:16:07oni liczyli tych NPCtów i te łóżka, żeby
4:16:10pozajmowali wszystkie.
4:16:18My byliśmy u góry, bo ja już się
4:16:20zgubiłam.
4:16:22[śmiech]
4:16:35Aha, tu se jakiś bal śpi.
4:16:38Nie, no fantastycznie.
4:16:53Patrzcie jak tu jest ciemno. Ja ogólnie
4:16:55zaraz umrę.
4:16:58Nie wiem gdzie idę.
4:17:01Najlepiej by trzeba było się dostać do
4:17:03Lestera
4:17:06jakimś cudem. [muzyka]
4:17:15Tak by było najprościej, bo podejrzewam,
4:17:16że w tamtej chacie będę mogła się
4:17:18strzemnąć.
4:17:23Ale tam jest mrocznie.
4:17:40Nie no, tu miejscami jest tak ciasno, że
4:17:43ta ciasno, ciemno.
4:18:01Ten sfentanowany tutaj na fentanlu stoi.
4:18:07Mogę go obudzić? O, mogę go obudzić.
4:18:10Gorim, nie, nie byłam jeszcze w nowym.
4:18:14>> Cześć. Jak leci?
4:18:15>> A co nie widać? Ledwie się trzymam na
4:18:17nogach. Od dwóch dni bez przerwy
4:18:20ugniatam te pierdolone zioła. Harlock
4:18:23powinien mnie zmienić już dawno temu,
4:18:24ale z tym gnojkiem zawsze jest to samo.
4:18:27Mogę się założyć o 100 bryłek, że dalej
4:18:29chrapię w swojej chacie. Masz zamiar coś
4:18:32z tym zrobić?
4:18:34>> Pewnie, ale nie mogę stąd odejść, póki
4:18:36Bal Orun nas pilnuje. Ktoś musi ugniatać
4:18:39zioła. Skoro już pytasz, to może sam
4:18:41złożysz mu wizytę. Jego chata jest zaraz
4:18:44pod laboratorium Kaloma obok sklepu
4:18:46Fortuno. Powiedz mu, że wyruszył tu swój
4:18:48leniwy tyłek, bo spuszczę mu taki łomot,
4:18:51że zapamięta to do końca życia.
4:18:54>> Z ludziami ja się jeszcze nie biłam.
4:18:58Wyzwanie.
4:19:01Czy podejmujemy rękawice?
4:19:04O shit. Teraz się stąd wydostań.
4:19:08To nie takie proste. Przecież tu
4:19:10ciemność jest taka.
4:19:16Zejść teraz stąd.
4:19:19Wleźć. Wlazła, ale zejść już nie
4:19:21zejdzie.
4:19:26Tam są angarey i tam szczerze te znaki
4:19:33za wiele [muzyka] mi nie mówią,
4:19:36ale możemy zejść na dół.
4:20:00U la la.
4:20:04Wow,
4:20:07fajne.
4:20:09Podoba mi się. A jak my żeśmy to ominęli
4:20:11wcześniej?
4:20:19Fajne.
4:20:30Wiecie co, ten obóz to nagle tak
4:20:32opustoszał,
4:20:34ja trochę nie wiem gdzie jestem.
4:20:43Chcę, żeby już mi zjadły węże bagienne.
4:20:50Naprawdę jak makiem zasiał, wszyscy
4:20:53śpią.
4:21:08A tutaj balkadar śpi.
4:21:10>> Nie możesz tu być.
4:21:12>> Wiem,
4:21:14>> niestety to wiem.
4:21:18Czemu nie możemy jak wiedźmin kucnąć
4:21:20sobie przy ognisku?
4:21:42Czym się tutaj zajmujesz?
4:21:44>> Pilnuj
4:21:45węże trzymały się odnaleźć w tej
4:21:48ciemności.
4:21:48>> Lepiej omijaj te bestie szerokim łukiem.
4:21:51Mogą połknąć człowieka w całości. A
4:21:53teraz wybacz, ale oboje chodź. Chodź,
4:21:57chodź, chodź. Tam lesz, tam lesz. Nie
4:22:00kładź mi się w nogach, proszę. To
4:22:02słonko.
4:22:16Nie, no nie powaliło mnie. Nie idę tam.
4:22:26Irytuje mnie jedynie to, jest taka
4:22:28pierwsza rzecz, która mnie teraz
4:22:30irytuje, że ja nigdzie, absolutnie
4:22:32nigdzie nie mogę się zdrzemnąć i wiesz i
4:22:36latam po ciemku, po tym obozie, z mało
4:22:40kim mogę pogadać, bo wszyscy śpią,
4:22:43siedzą w tych swoich zafajdanych
4:22:45chatach. No i tak kręcę się jak gówno w
4:22:49przyeręblu i trochę
4:22:52i trochę nie wiem co zą zrobić,
4:23:03ale on nie śpi
4:23:06i mnie to bardzo interesuje.
4:23:08>> Przysyła mnie Gorim.
4:23:10>> Co?
4:23:15Rusz swoją leniwą dupę i pomóż przy
4:23:17ugniataniu ziół. Albo dostaniesz takiego
4:23:20kopa, że wylądujesz w Nordmarze. Rusz
4:23:22swoją leniwą dupę i pomóż przy
4:23:24ugniataniu ziół.
4:23:26>> Albo dostaniesz takiego kopa, że
4:23:27wylądujesz w Nordmarze
4:23:29bezo.
4:23:40>> Co się dzieje?
4:23:42Najwyższa pora.
4:23:50>> Tak, on tak szybko wstał.
4:23:54>> Przestałem.
4:23:54>> Wyglądasz jakbyś nie mógł się doczekać,
4:23:56aby pougniatać ziele.
4:23:58>> Przestaniesz wpieprzać się w nie swoje
4:24:00sprawy.
4:24:01>> Chciałem tylko zobaczyć cię przy pracy.
4:24:03[śmiech]
4:24:04>> Dobra, idę. I już idę. Skurwy syn.
4:24:14Dobra,
4:24:18mogę być fortunem.
4:24:39Dajcie się poprowadzić. No już chyba
4:24:41powoli się robi jaśniej, więc powinno
4:24:44być lepiej, ale mamy przynajmniej mroki
4:24:46północy, więc to tego to ziomeczka też
4:24:49sobie załatwimy od razu.
4:25:00Trzymaj się Sławek. O, o 6:00 pobudka.
4:25:04No ja pewnie tak o 7:30
4:25:07będę chciała wstać
4:25:09gdzieś zadanka przygotować na jutro.
4:25:16Co do tych skrętów, o które prosiłeś,
4:25:19>> tak
4:25:21>> trzymaj.
4:25:24O tak, uwielbiam ten zielony kolor. Pora
4:25:28abym wywiązał się ze swojej części
4:25:31umowy.
4:25:33Nauczę cię jak się wspinać. Daj znać
4:25:35kiedy będziesz gotowy.
4:25:37>> No już
4:25:38>> jestem gotowy. Naucz mnie wspinaczki.
4:25:42>> No to posłuchaj. Pierwsza i
4:25:44najważniejsza rzecz. Musisz rozpoznawać
4:25:47klify i skały, po których uda ci się
4:25:48wspiąć. Nie na każdą ścianę skalną można
4:25:51wleźć, ale z czasem nauczysz się je
4:25:54odróżniać. Podczas wspinaczki uważaj
4:25:57gdzie stąpasz. Początkujący zawsze
4:25:59myślą, że liczą się tylko ręce, ale tak
4:26:02naprawdę najwięcej siły pochodzi z nóg.
4:26:05Musisz też pamiętać, aby trzymać ciało
4:26:08blisko ściany skalnej. Jeśli zaczniesz
4:26:11się chwiać, to możesz łatwo spaść. A
4:26:14tego byś nie chciał.
4:26:16>> To by było na tyle.
4:26:18Gotów, aby wspiąć się na ten kl.
4:26:22>> Jest. Let's go.
4:26:24>> Ruszajmy.
4:26:24>> Przygoda.
4:26:25>> Dobrze.
4:26:26>> Za mną.
4:26:29>> A ja wiecie co, cały czas tak latam z
4:26:31takim z taką połową paska życia.
4:26:41Co będziesz robił? Będę grał
4:26:44w grę
4:26:46Tomb Rider.
4:26:48Ale to jest zowalone.
4:27:03Sztos.
4:27:17Ścięła mi się chyba gra. A nie, bo on
4:27:20miał animację usiąść. Wstać.
4:27:23>> Całkiem przyjemnie, co?
4:27:26Uwielbiam to miejsce. Gdy tu jestem, to
4:27:29niemal zapominam, że prawdopodobnie
4:27:31spędzę resztę życia pod tą przeklętą
4:27:34niebieską kopułą.
4:27:36[parsknięcie]
4:27:37Masz, zajaraj sobie. Dzięki.
4:27:42>> Co to za naprawdę myślisz, że nigdy się
4:27:45stąd nie wydostaniemy?
4:27:46>> A ty nie?
4:27:49Ja słyszę jakby ktoś tam
4:27:55jak komuś wiadro zaszkodziło.
4:28:04>> Znajdę jakiś sposób.
4:28:06>> Hm, może to wina zielska. Ale wierzę ci.
4:28:10Pamiętaj o mnie, gdy ci się już uda.
4:28:13Dobra, ale nie jest tak źle, jak już się
4:28:17do tego przywyknie.
4:28:19>> I ma się trochę bagiennego ziela.
4:28:22>> O, dokładnie. Przynajmniej nie wysłali
4:28:24nas do walki z orkami. Tośmy sobie
4:28:27pogadali. Zrób mi przysługę i nie mów
4:28:30nikomu o tym miejscu. Dobra. Nie chcę,
4:28:33żeby ten klinik stał się nowym
4:28:35świątynnym dziedzińcem. Ja sobie tu
4:28:37jeszcze chwilę posiedzę. Chcę
4:28:40rozkoszować się widokiem.
4:28:43>> Hole,
4:28:45wiesz co, no jak im się sprzeda
4:28:49sobie zakładają, bo trochę długo
4:28:50siedzieli nad tą grą, no to, no to
4:28:53pewnie zrobią.
4:28:59Rozświetl to. Nawet nie mam takiej
4:29:02możliwości.
4:29:08Ty, ale przerażające są te dźwięki tam.
4:29:17>> Inskrypcja uderzenia wiatru
4:29:19>> za wszelką cenę.
4:29:22>> I do magów.
4:29:26[parsknięcie]
4:29:38wymagania inskrypcja.
4:29:41What the fuck? Dobra,
4:29:57co za stek bzdura.
4:30:00O, w życiu.
4:30:13No dobra,
4:30:15tam będą jaszczury, więc w sumie nawet
4:30:17nie ma co.
4:30:23Nie, nie ma co. W sumie nie idę tam.
4:30:25Wczytam sobie, bo straciłam trochę
4:30:27życia.
4:30:29No remake trójki jakby wyszedł to by
4:30:31było fantastycznie, nie? Ale
4:30:34to jeszcze daleka droga mój drogi.
4:30:41A teraz jakbyśmy chcieli zejść, to też
4:30:43możemy zrobić takiego Tomb Raidera.
4:30:46A
4:31:01to ziele, co dostałaś od ziomeczka, daję
4:31:03ci może jakiś bonusów? A wiesz co, nie
4:31:05jaraliśmy tych blantów, bo ja to dałam
4:31:07ziomeczkowi za tą umiejkę wspinania się.
4:31:15Gdzie my tu mamy?
4:31:18Sporzyj.
4:31:25Nie, nie buja.
4:31:31A nie, buja.
4:31:34Chyba trochę rozmyło ekran.
4:31:40Może
4:31:49>> mam nauczkę.
4:31:51>> Tak, hereka obiliśmy, ale wiecie, że ja
4:31:53już tego gorima to ja kurde w takich
4:31:56warunkach to ja go nie znajdę.
4:31:59Przyrzekam.
4:32:19Nie mamo, ja się boję.
4:32:41Jezu, a co jak im po prostu napierdolę?
4:33:07Nie, strażnicy mnie biją. Nie da się tak
4:33:10łatwo. Jak pobijesz, chcesz pobić
4:33:13jakiegoś nowicjusza, to się cały obóz na
4:33:15ciebie rzuca. Nagle nikt nie śpi.
4:33:20Dajcie mi jakąś słomę, no cokolwiek.
4:33:31On jest na prawo od głównego wejścia, a
4:33:33przynajmniej tam powinien być ten Gorim.
4:33:36Właśnie. Nie tylko wiesz co, jak ja to
4:33:38główne wejście, to ja tego nawet nie
4:33:40znajdę,
4:33:42bo tu po prostu jest tak ciemno.
4:33:47Ale to w sumie tędy będzie łatwiej
4:33:49trafić do głównego wejścia
4:33:54tą ścieżką.
4:34:24Łóżko, w którym można spać. Loki, nie,
4:34:26nie, nie. Sio.
4:34:30O matko, zobaczcie, przecież już minęła
4:34:31praktycznie cała noc, a ja dopiero
4:34:33znalazłam łóżko, w którym ja mogę spać.
4:34:35Nie, siolok. Chodź, idziemy
4:34:40podbiórko. Już
4:34:49nie, Adam jest mapa. Tylko oczywiście my
4:34:52mamy na bani i oczywiście po co mi mapa?
4:34:56Przecież ja znam tą grę. To na bagnach
4:35:01to nikt nie zna tej gry.
4:35:02>> Kiedyśę inaczej.
4:35:06Ale dobrze. A teraz mi się trafił
4:35:07deszcz. Nie no, kocham tą grę.
4:35:11Bardzo sprawiedliwe.
4:35:23[muzyka]
4:35:27>> Skoro naprawdę tak myślisz.
4:35:28>> Deszcz.
4:35:32To możliwe.
4:35:37Wolę sięć
4:35:39>> na z
4:35:42>> daruj.
4:35:49>> Dawniej rozwiązalibyśmy.
4:35:51>> O, jest.
4:35:53>> Widzę, że ktoś cię wreszcie zmienił.
4:35:56>> Tak, w końcu mogę odpocząć.
4:35:59Wielkie dzięki. Stary,
4:36:06>> nice
4:36:08nie należy. Co?
4:36:12>> Kodeks weź go zbanuj.
4:36:14>> Nie możesz.
4:36:17>> Skoro tak twierdzisz.
4:36:21>> Muszę pomyśleć o twym awansie.
4:36:24[pomruk]
4:36:31A buczka, nie pierdziel się. No pewnie
4:36:37tam to tylko czaka.
4:36:45>> Wszystko było jasne.
4:36:47>> Wyprowadzi nas z ciemności.
4:36:50Właśnie nie znalazłam,
4:36:52>> słuchajcie,
4:36:54>> nie znalazłam tego ziomeczka Dustiego,
4:36:56bo my z Dustim gadaliśmy o tym.
4:37:03No i dobra, zrobiliśmy kółeczko.
4:37:10>> Żeby otworzyć skrzynię Kaloma,
4:37:11potrzebujemy
4:37:14klucza.
4:37:20>> [muzyka]
4:37:41>> Kurde, tu nawet nic nie ma za bardzo.
4:37:45Nawet żeby wiecie, żeby coś pozbierać,
4:37:47nie?
4:38:01[muzyka]
4:38:05Ja tutaj wiecie jak się czuję na tych
4:38:06bagnach,
4:38:08jak w kronikach się weszło pierwszy raz
4:38:11do miasta. Absolutnie nie mam bladego
4:38:13pojęcia gdzie ja jestem.
4:38:19Bezi, to nie.
4:38:28Dobra, tu jest kuźnia. Tak, od kuźni tam
4:38:31pójdziemy. To jest Fortuno. Tu, bo tą
4:38:35część gdzie znamy.
4:38:38>> Przyszedłem po codzienną. Proszę bardzo,
4:38:41trzy sztuki mroczne.
4:38:44>> Dał mi te mędrce, które Okej,
4:38:48okej, spoko. Bierzemy,
4:38:51bierzemy wszystko co dają.
4:38:54Dobra, tu jest alchemik.
4:38:57Cyk, cyk, cyk. No tak, Korka.
4:39:05Może jeszcze z nim pogadajmy, bo może
4:39:07nie przegadałam z nim wszystkiego.
4:39:10W tym sensie ja jestem Kain, uczeń
4:39:14Korkaloma.
4:39:15[westchnienie]
4:39:16Wiesz o kim mówię, prawda?
4:39:23>> Wszystko w porządku?
4:39:25Brzmisz jakbyś był zdezorientowany.
4:39:29>> Naprawdę? Wybacz mi, ja po prostu, no
4:39:33wiesz, uduchawiałem się. Wszyscy
4:39:36>> wygląda na to, że całkiem intensywnie.
4:39:41>> Tak.
4:39:43To znasz Kaloma?
4:39:46>> Tak.
4:39:47>> Dobrze.
4:39:49To
4:39:51dobrze.
4:39:55Nie,
4:39:57>> kurna,
4:39:57>> dużo słów, żadnej treści.
4:40:00Dzięki temu cię sprowadj
4:40:05chyba udało mi się.
4:40:06>> Nie, nie udało ci się.
4:40:15>> Wynoś się.
4:40:18>> Bądź się drze.
4:40:20>> Tak.
4:40:21Toś nic nie wyrobi.
4:40:24To będzie
4:40:26>> K. Jest na tyle
4:40:27>> zdecydowanie za słaby.
4:40:30>> Ej, przestań.
4:40:35>> Nie, tu nie ma.
4:40:38>> Rzuć to.
4:40:42Powiedziałem, żebyś to oddał.
4:40:45>> Aha. Masz opcję oddać tych rzeczy czy
4:40:49co? wyrzucić to z ekwipunku.
4:41:00>> Hej, przestań.
4:41:01>> No ale wcześniejszym razem pozwoliłeś mi
4:41:04to wziąć. No to czemu teraz nie?
4:41:06[śmiech]
4:41:07[wciągnięcie powietrza]
4:41:07Nie rozumiem. Pogubiłam się. Raz mogę,
4:41:10raz nie mogę.
4:41:22Oby się nic nie, bo on stał odkręcony
4:41:25plecami. Dobre.
4:41:31>> Oby się nic nie wylało.
4:41:40>> Czemu tak się skradasz? Aj tam, aj tam.
4:41:45Nadal tu jesteś?
4:41:47>> Co to jest?
4:41:49>> Oby się nic nie wylało.
4:41:52>> Potrzebuję klucz.
4:41:56>> To będzie dobre.
4:41:59>> Efekt jest zdecydowanie za słaby.
4:42:05>> No nic, tu nic nie zrobimy, bo do
4:42:07skrzyni Kaloma potrzeba klucza.
4:42:11Wytrychami tego nie otworzymy.
4:42:17Chyba, że będzie trzeba wracać do
4:42:19starego obozu i nauczyć się tego u
4:42:20rączki.
4:42:32Chciałabym, jak się nazywał ten kumpel
4:42:35Dustiego.
4:42:38No bo my gadaliśmy z Dustim, że jego
4:42:40kumpel tu gdzieś uciekł do obozu na
4:42:42bagnie
4:42:44i tak tam jest kuźnia,
4:42:49a tam
4:42:54>> wszystko w porządku.
4:42:56Gorim powiedział mi, co dla niego
4:42:59zrobiłeś, nieznajomy.
4:43:01Dobra robota. Słusznie postąpiłeś
4:43:04pomagając bratu w potrzebie.
4:43:07>> Jak mnie mam pragniesz do nas dołączyć.
4:43:10>> Jeszcze nie otwieram.
4:43:11>> Dlatego daję ci szansę,
4:43:12>> byś dowiódł bractwu swej wartości.
4:43:16>> Kork pilnie potrzebuje świeżej dostawy
4:43:19bagiennego ziela do swoich
4:43:21eksperymentów.
4:43:23Nasi zbieracze pracujący na bagnie
4:43:25powinni mieć przygotowaną dostawę. Ktoś
4:43:28musi się do nich przejść i przynieść ich
4:43:31zbiory Korkalomowi.
4:43:35>> Gdzie znajdę tych zbieraczy?
4:43:37>> Czy pozwoliłem ci się do mnie zwracać?
4:43:42>> Oby śniący wybawił ci tecisz?
4:43:46Co do twojego pytania, jeśli dane ci
4:43:49jest do nas dołączyć, to znajdziesz ich
4:43:52bez problemu.
4:43:53>> A teraz odejdź. Twoja misja jest
4:43:56niezwykle ważna.
4:43:58>> Nie dam się nabrać drugi raz.
4:44:03>> A uczyłeś się może, Arter, otwierania
4:44:06zamków?
4:44:07>> Tyle gadania.
4:44:08>> Czy jak się nauczysz otwierać zamki, to
4:44:10możesz otwierać skrzynie, do których
4:44:12potrzeba klucza?
4:44:14Na czym?
4:44:20Co ty tam robiłeś?
4:44:22>> Do zbieraczy ziela mówisz.
4:44:27>> Wszystkiego nie da się zmyślić.
4:44:31>> Czyli tam, gdzie jest ten pieprzony
4:44:33krwiopijca.
4:44:43Coś czuję, że będę tego żałować.
4:45:04Dobra.
4:45:14O, do chuja tam jest wąż.
4:45:44>> [pomruk][krzyk]
4:45:46>> Aha. Ja myślałam, że on się zaklinował
4:45:48tam. [śmiech]
4:45:50Zapomniałam, że to nie jest Gothic z
4:45:522001.
4:45:56Ja już patrzę, czatuję, czy się
4:45:58sklinował.
4:45:59[śmiech]
4:46:04Szkoda 10 punktów.
4:46:07Aha, nauka ułatwia kombinację, ale i tak
4:46:09jest przewalone.
4:46:16Szczerze dla mnie nierealne te zadania
4:46:19do zrobienia tutaj są póki co na tych
4:46:24bagnach.
4:46:27>> Nie chcę się w to wierzyć.
4:46:38>> [muzyka]
4:46:41>> Trochę gówno załatwiłam na tym bagnie.
4:46:43Nie wiem gdzie jest ten kumpel tego
4:46:45Dastiego.
4:46:49Cześć Sławomir. Wiesz co? Ewakuuję się
4:46:52na razie z bagien.
4:46:54One są dość mocno przerąbane.
4:47:03Idę do starego obozu. Może jeszcze
4:47:05trochę naekpię. Może nauczę się trochę
4:47:08siły.
4:47:10Przejdę się też do nowego obozu. To z
4:47:11Mordragiem też dostanę jakieś darmowe
4:47:13punkty doświadczenia, bo kurde bez tego
4:47:16to jest arcyciężko.
4:47:21Tak. No mam nauczkę,
4:47:29żeby nie iść do obozu na bagnie na
4:47:31początku, to mogę wam odradzić, jak
4:47:33jeszcze ktoś z was nie był na bagnach,
4:47:38na razie nie ma po co tam iść.
4:47:42Wnęka.
4:47:44W tej wnęce nie ma nic. Szkoda,
4:48:00ale ze mnie bohater.
4:48:04Pierdzielę się na kamyczki i ustrzelę te
4:48:06kurczaki
4:48:08jak za starych dobrych czasów.
4:48:14Bo co ci może taki chicken tu zrobić?
4:48:21Aha.
4:48:40Dobra, jak wejdziecie na wyższą półkę,
4:48:43to te moby są takie głupie.
4:49:05Ja go niechcące trafiłam.
4:49:08Jak tamten przyjdzie jakoś od tyłu,
4:49:12to przysięgam, będę krzyczeć.
4:49:19Już nie mam strzał.
4:49:26Gra
4:49:29ustawienia kamery sterowanie
4:49:37a czułość przy celowaniu czułość zmiany
4:49:41celu cłość śledzenia celu.
4:49:53Aha, wrócił ten drugi chicken. A co on
4:49:56się wyleczył?
4:50:18Aha,
4:50:21ten jakoś daleko skacze. [śmiech]
4:50:27Te duże ścierwojady daleko skaczą i nie
4:50:29da się tak słodko cofać już do tyłu.
4:50:38No właśnie na GeForce Now można zagrać
4:50:40jak ktoś ma. Ogólnie GeForce Now się
4:50:42teraz bardzo opłaca, bo
4:50:46takie wymagania jakie mają teraz te gry,
4:50:48to szczerze no nie opłaca się.
4:50:54Ej, ale przysięgam, nawet nie jesteś w
4:50:57stanie przed nim uciec za bardzo.
4:51:08Tego jest jakoś ciężko wymanewrować. Nie
4:51:10wiem czemu, ale ciężko idzie.
4:51:31>> [krzyk]
4:51:37>> One naprawdę są potężne. Ja wiem, że
4:51:39biegam ogólnie z małą ilością życia, ale
4:51:43mi się po prostu nie opłaca hilać, jak
4:51:46oni mnie mają na hita albo na dwa. Po
4:51:48prostu szkoda zasobów na to leczenie, bo
4:51:51jest tak mało wszystkiego.
4:51:54Zostawię go.
4:52:05Oż do kurwy nędzy. Gdzie ja poszłam?
4:52:22To chyba nie jest droga, którą szłam z
4:52:25Parvezem.
4:52:29Chyba tędy w dół.
4:52:41Nie no, ja dupia, to nie tędy.
4:52:53O, o, jak ja się mogłam tu zgubić?
4:52:56Cześć, Alkowski. Nie wiem, zgubiłam się.
4:53:03Wszystko mnie chce zabić.
4:53:05I wszystko jest mega przejebane.
4:53:08[krzyk] O, tędy szliśmy.
4:53:15Nie, gdzieś idę bardzo
4:53:23tamtędy.
4:53:25Aha.
4:53:27Nie no, gdzie
4:53:30tam są orki.
4:53:33Dobra, ja już wiem gdzie jestem.
4:53:52Patrzcie. I tu, tu macie takie półki
4:53:54skalne, nie? I tu aż się kusi wrąbać
4:53:58jakiś czaf królewski coś, cokolwiek.
4:54:10O,
4:54:14ale patrzcie, jaki on jest wolny.
4:54:20Dwóch.
4:54:24Loki. Nie, Loki. Chodź, idziemy. Idź,
4:54:29idź stąd, bo cię wyproszę z pokoju.
4:54:32Proszę cię.
4:54:39O matko.
4:54:55Tam po drodze do tego obozu na bagnie to
4:55:00tam jest napaćkane tyle tych ścieżek,
4:55:04że no troszkę można zgłupiać. O nie,
4:55:07krwi picy.
4:55:12Jezu, o, one się jakoś narespiły tutaj.
4:55:20Na szczęście te wszystkie potworki są
4:55:23tak powolne, że nie są w stanie cię
4:55:25złapać.
4:55:28Wczoraj w dniu premiery miałem gości też
4:55:30gothicowców. Położyłem ich spać, a potem
4:55:32oglądałam po ciemku strumy wagona, więc
4:55:34fajnie spędzona noc. A do której grał?
4:55:38To akurat musiałam się szybciej położyć.
4:55:40Ja wczoraj w ogóle nie tknęłam gierki.
4:55:42Miałam, znaczy nie tknęłam, włączyłam
4:55:44sobie sam początek tylko,
4:55:47ale ale jakoś tak nie było okazji dłużej
4:55:50posiedzieć.
4:56:00>> Mordrag,
4:56:02chodź.
4:56:06Zabierz mnie do nowego obozu.
4:56:10>> Wiedziałem, że w końcu pójdziesz po
4:56:12rozum do głowy.
4:56:20>> Nie, dzięki, nie skorzystam.
4:56:22>> Kurde,
4:56:24>> chciałam pierw pójść do Diego.
4:56:27>> A dobra, idę z nim.
4:56:30Cześć konia Kuba.
4:56:35Ej, ale wiecie co? Ja się bałam, bo No
4:56:37okej.
4:56:40>> W starym obozie cały czas cię.
4:56:42>> Ta moja karta no nie jest tak samo.
4:56:45>> Ja jestem troszeczkę technologicznie już
4:56:47cofnięta, okej. jakby od dwóch lat nie
4:56:50grałam w absolutnie nic i
4:56:54nie upgrjowałam nawet tego mojego kompa,
4:56:56bo po prostu nie było sensu.
4:57:00M
4:57:03no ale ładnie mi śmiga ten Gothic, nie
4:57:05mogę narzekać. I to jeszcze podczas
4:57:07streama. podczas streamu jest dodatkowo
4:57:10obciążony, więc
4:57:14jest dobrze.
4:57:16[krzyk]
4:57:17Mam level
4:57:21>> trzeci
4:57:23>> jednego potwora mnie
4:57:29>> jak krew z nosa to idzie, ale nie te
4:57:31ścierwojady te duże są przejebne
4:57:36słabą mniej.
4:57:38Po prostu mam za słabą broń jeszcze.
4:57:47[krzyk]
4:57:58Nie patrz na mnie.
4:58:03>> Nie, Loki, wyjdź.
4:58:06jednego potwora.
4:58:07>> Chodź, wychodzimy stąd w spokoju.
4:58:10Wychodzimy z pokoju, proszę cię, bo
4:58:12będziemy się kłócić. Idź, idź sobie,
4:58:16śpij tam.
4:58:20Ale no nie bądź taki napuszony
4:58:22królewiczu,
4:58:25że to tu siedzisz to jest naprawdę dużo.
4:58:29Nie rób hieny.
4:58:34Loki już odwalał swoją hienę.
4:59:01Ah.
4:59:12O, jeszcze jeden.
4:59:20Jednego potwora mniej.
4:59:32Jutro mają być burze na Pomorzu.
4:59:34Spokojnie, ja mam Gothica. A dla mnie to
4:59:37może lać nawet minus 10 teraz może być.
5:00:08Patrzcie, takie dziwne,
5:00:11dziwne zakamarki są.
5:00:15Patrzcie, psianki
5:00:17dla SNAFA.
5:00:23Fajna czacha.
5:00:30Przynajmniej szybko zbiera te rzeczy.
5:00:31Wiecie co, jak bezi wszystko robi
5:00:33powoli, tak bardzo szybko podnosi
5:00:35rzeczy.
5:00:44O ja pierdolę, gdzie jest Mordrag?
5:00:52Nie, [śmiech]
5:00:56mordrak.
5:00:58O Boże,
5:01:01przyjacielu,
5:01:04>> mała rada ode mnie. Wyśpij się i ruszaj
5:01:08w drogę wcześnie rano. Nigdy nie
5:01:10wiadomo, dokąd cię nogi poniosą i jak
5:01:16gdzie jest ten ścierwojad, którego ja tu
5:01:17przed chwilą widziałam.
5:01:26A tam był
5:01:48nie, nie chodź, weź tego koguta. Mam już
5:01:51dość.
5:01:56>> [krzyk]
5:02:04>> Łoż w dupę.
5:02:08Było blisko.
5:02:13>> Koniec tego dobrego, ty bezużyteczny
5:02:15stworze.
5:02:16>> Też tak samo myślę.
5:02:20Gobliny,
5:02:24>> mam już dość.
5:02:27>> Mam ochotę przyprowadzić tego dobrego.
5:02:29Ty bezużyteczny stworze.
5:02:34>> Chodź.
5:02:40On jest szybki.
5:02:46Nie wiem.
5:02:48Mordrak, [ __ ] bierz go.
5:02:57Tu mieszkawal,
5:02:59łowca ze starego oboju. Nie lubi, kiedy
5:03:03zapracam się tutaj.
5:03:17Chyba nie doleci nawet.
5:03:20Już nie mam strzał. Czytam sobie.
5:03:30Nie wiem. Ktoś, ktoś na razie tu wiesz,
5:03:33wszystkie fragi to za mnie robią. Już po
5:03:35tobie, paskudo.
5:03:40>> Jednego potwora mniej,
5:03:42>> ale chcę zobaczyć ile jest expa za to
5:03:45coś.
5:03:55Nie, nie umiem trafić.
5:03:59No tak, bo to strasznie mocno opadają te
5:04:03strzały.
5:04:15Mam już dość.
5:04:17>> On ma już dość.
5:04:19A koniec tego dobrego.
5:04:36O co chodzi? Nie, nie. No Kusiu, chodź,
5:04:40idziemy po piłkę. Chodź, przynieś
5:04:41zabawkę. No przynieś.
5:04:44Boże, za pies. Dobra, no nie da się tych
5:04:47zębaczy tutaj za bardzo.
5:04:50>> Tu mieszkawal,
5:04:53łowca ze starego obozu. Nie lubi, kiedy
5:04:56zawraca mu się dupę. Już po tobie,
5:05:00paskudo.
5:05:10>> Kurde, nic nie widzę przez tę drzewo.
5:05:15Nie zrobiłam absolutnie nic. Spaliłam
5:05:18tylko punkty życia niepotrzebnie.
5:05:22No coś tu jeszcze mogę podnieść.
5:05:24Strzałę.
5:05:26Gdzie jest mordra? Nie, nie, nie, nie.
5:05:29Loki, wyjdź, wyjdź. Idziemy, Loki, już
5:05:32chodź, chodź, chodź tam, łóżeczko. Idź
5:05:35tam spać już. Tu nie,
5:05:39tu nie. Ile razy mam ci powtarzać?
5:05:46Mordrak jest tam. Poczekasz, mordo?
5:05:55H
5:06:15nawet o tym nie myśl.
5:06:18>> Czemu mnie chcesz bić?
5:06:23Ogłuchłeś?
5:06:25Oddawaj.
5:06:26>> A bo ja ci coś zabrałam.
5:06:29>> Ale ja nie wiem, co ci zabrałam.
5:06:31>> Mam już dość.
5:06:33>> [ __ ] kawalor,
5:06:35>> ja nie wiem, co ci zabrałam.
5:06:40Ale oni są obrażal stres.
5:06:50A nie, no cena dysków jest
5:06:54porąbana.
5:07:02Buczko, a ty miałaś kupić remakea.
5:07:08Było w radzie małżeńskiej
5:07:10remakea.
5:07:20H,
5:07:26>> wynoś się.
5:07:27>> O ja pierdzielę. Serio? Oni wszyscy będą
5:07:30tacy
5:07:33zryci i nie można z nim pogadać? To go
5:07:36okradnę.
5:07:45Masz. Zarąbałam ci wszystko, bo nie
5:07:47patrzyłeś.
5:07:55>> To nie ja.
5:07:59Wyjdziesz ze mną pogadać, ty głupku?
5:08:01Dobra,
5:08:08nie da się z Kawalornem pogadać. No
5:08:11przyrzekam.
5:08:11>> Nawet o tym nie myśl.
5:08:19>> Nawalać
5:08:20>> głuch. Mam już dość.
5:08:22>> A jemu się nie da. On nie traci życia.
5:08:25No tak. Skąd on by miał tracić życie? Ja
5:08:28ścierwojada nie mogę zabić.
5:08:30O Boże, jakie to jest wnerwiające.
5:08:39Walę tego kawalorna na razie.
5:08:41Z chaty nie chcę wyjść. Jak wyjdzie z
5:08:44chaty, chce mnie bić.
5:08:47>> Wygląda na to, że będzie kurczak na
5:08:48kolację.
5:08:51>> Jednego potwora mniej.
5:08:57Wygląda na to, że będzie kurczak na
5:08:59kolację.
5:09:00>> A te teksty są dobre.
5:09:21Ah.
5:09:23>> Hm.
5:09:34Ej, tu się nie da wykręcać.
5:09:55Znowu psjanka.
5:09:59Wyciąg uzdrawiający.
5:10:02Kurde, wiecie co? To jest takie
5:10:04troszeczkę głupie, bo ja wchodzę do tych
5:10:07jaskiń
5:10:10i spodziewam się, że tam będzie leżał
5:10:13nie wiadomo jaki lód. Wygląda na to, że
5:10:14będzie kurczak.
5:10:15>> A przecież w Gothicu no nigdy wcale
5:10:16jakiegoś tam wielkiego lutu to nie było.
5:10:18Nie,
5:10:20>> koniec tego dobrego, ty bezteczny
5:10:22stworze.
5:10:23>> Tu trzeba naprawdę wszystko ostrożnych
5:10:25wl
5:10:25>> Mordrak. Nie ten kierunek.
5:10:27>> Większości żyją tam różne.
5:10:29>> Palą im się kierunki. Parvezowi też.
5:10:42O.
5:10:46Rozświetl to i po co?
5:10:50Dobra, chodźmy.
5:10:54O,
5:11:08on ma pieska
5:11:11i ścierwojada.
5:11:14Ale ładny.
5:11:17Aha. Jaki słodki.
5:11:27Można go pogłaskać.
5:11:47A tego już nie mogę pogłaskać.
5:11:51Aha, mogę, ale nie mogę.
5:12:04>> Co tutaj robisz? Zbieram rzadkie rośliny
5:12:06i składniki. Wszystko, co może przydać
5:12:09się magom.
5:12:13Dobranoc, buczka. Dzięki.
5:12:16>> To twój wilk?
5:12:18>> Nie jest mój, ale jest ze mną. Wabi się
5:12:21Dendy. Oczywiście nie mogę z nim wejść
5:12:24do obozu.
5:12:27Źle by się to skończyło.
5:12:29Dlatego siedzimy tutaj.
5:12:32>> Co wiesz o tym miejscu? Tyle, że sporo
5:12:35się tu zmieniło. Od powstania bariery
5:12:38nic nie jest takie jak dawniej.
5:12:41Stworzenia stały się paskudniejsze.
5:12:45Natura
5:12:47zmienia się, a do tego wszędzie tam
5:12:50magia.
5:12:52>> Pracujesz dla magów?
5:12:54>> Mówią mi, jeśli czegoś potrzebują, a ja
5:12:56dla nich to znajduję i dostarczam.
5:12:59>> Musisz przemierzać niezłe odległości.
5:13:02A no dlatego oswoiłem ścierwojada.
5:13:05>> Jeździsz na ścierwojadzie?
5:13:07Też bym chciał chcieć to.
5:13:10>> O, to był ten bei. To był ten be sprzed
5:13:13do 20 lat. W końcu.
5:13:17>> Co do ścierwojadów,
5:13:19>> nic z tego.
5:13:23>> Co dość?
5:13:24>> Odpuść sobie.
5:13:29>> Okej.
5:13:36Ciekawe kiedy nas nauczy. I ciekawe czy
5:13:38Mordrak jeszcze na mnie czeka. I na jego
5:13:41miejscu bym już nie czekała, ale jak
5:13:44czeka to jest totalnym kotem.
5:14:00Mord
5:14:02wracaj.
5:14:05Znudził się.
5:14:10O,
5:14:13dobra. Czyli jak Mordraka zgubicie, to
5:14:15on się nie teleportuje magicznie, tylko
5:14:18po prostu sobie zawraca. [śmiech]
5:14:25No znaczy się ja na ja na razie się
5:14:28cieszę tym goticzkiem.
5:14:30>> Gdzieś tam jestem.
5:14:31>> No ale fajnie by było jakby dalej to
5:14:33szło, nie?
5:14:36>> Jakby to dziabło.
5:14:45Tego wilka w ogóle nie było widać.
5:14:50Oui.
5:15:11Przynieś
5:15:13tam. Przynieś. Szukaj. Nie siedź mi pod
5:15:15krzesłem, please,
5:15:19bo ja coś czuję, że my się z Lokim dziś
5:15:21pokłócimy.
5:15:23Ja to muszę pierw Lokiego oswoić,
5:15:26co dopiero jakieś ścierwojady, inne tego
5:15:29typu.
5:15:33>> Co tu robisz?
5:15:34>> Zgadnij.
5:15:39>> Napadasz podróżnych. Nie ma tu zbyt
5:15:42wielu okazji do rabunków i nie podoba mi
5:15:45się to, co ostatnio robi Lares,
5:15:47okradając te wszystkie konwoje ze
5:15:49starego obozu. To miejsce jest już
5:15:51dostatecznie, skurwiałem. Ostatnią
5:15:53rzeczą, jakiej potrzebujemy, jest wojna
5:15:55między obozami. W każdym razie
5:15:58odpowiadając na twoje pytanie jestem
5:16:00myśliwym.
5:16:01>> Poluję na zwierzęta i sprzedaję ich
5:16:03mięso, [muzyka] skóry i zęby.
5:16:06>> Chodź, idziemy. Chodź, idziemy. Idź do
5:16:09łóżeczka. Nie kładź mi się pod krzesłem,
5:16:11please, piesku, proszę cię.
5:16:19No proszę cię, nie kładź mi się podł Będ
5:16:22zamknąć drzwi. Będziesz siedział sam.
5:16:31Arkanie, zremakujcie.
5:16:34>> Chcę się nauczyć prawidłowo zbierać
5:16:36trof. Cóż, jeśli masz rudę, mogę cię
5:16:39czegoś nauczyć.
5:16:41>> Nie mam. Właśnie to jest chyba mój
5:16:43jedyny, znaczy dobra, to jest mój jeden
5:16:46z wielu różnych problemów.
5:16:50Rak rudy.
5:16:58Klatki to pozostałości po dawnej
5:17:01rewolcie. Chociaż od tamtej pory w wielu
5:17:03z nich mieszkają inni lokatorzy.
5:17:07>> A to nie było jakiś tych gobletów?
5:17:11Serafisździeń.
5:17:21Nie idę tam.
5:17:29Już prawie jesteśmy.
5:17:32Mordr, widzę, że masz towarzystwo.
5:17:35>> Aha. I tej skrzyni też nie wolno
5:17:37dotknąć.
5:17:39Jezu, w tej grze nic nie wolno dotknąć.
5:17:45Nie można nawet na to spojrzeć, bo oni
5:17:48już tobie chcą cięć.
5:17:50>> Ale bym się w niego wyrła.
5:17:52>> Koniec tego dobrego, ty bezteczny
5:17:55stworze.
5:18:00>> Mam już dość.
5:18:04>> Dobra,
5:18:04>> jednego potwora mniej.
5:18:07Ale tu jest krwiopijców nawalone.
5:18:10Jakie są powolne.
5:18:19Koniec tego dobrego, ty bezużyteczny
5:18:22stworze.
5:18:28Już po tobie, paskudo.
5:18:33Koniec tego dobrego, ty bezteczny
5:18:36stworze.
5:18:40>> A poczekaj, Mordrag.
5:18:47Przyjdziemy tu. Przyjdziemy
5:18:54jeszcze jego. Weź go.
5:18:57>> No dobra, jesteśmy na miejscu.
5:19:08[pomruk][krzyk]
5:19:09>> Ej, ale oni tracą życie. Czy naprawdę on
5:19:11byłby w stanie zabić Mordraga?
5:19:14>> Dowiedz się, kto rządzi i się go
5:19:16trzymaj. Poradzisz sobie.
5:19:18>> Ścieżka tu się daj.
5:19:22>> No dobra, jesteśmy na miejscu. Wystarczy
5:19:25wejść przez bramę, a znajdziesz się w
5:19:28nowym obozie. Pogadaj z Laresem i daj mu
5:19:31ten pierścień. Będzie wiedział, że ja
5:19:34cię przysyłam, inaczej nie pozwolą ci
5:19:36się z nim spotkać.
5:19:37>> A ty co zamierzasz zrobić?
5:19:40>> Myślę, że sobie tu trochę posiedzę.
5:19:43Zarobiłem tyle bryłek rudy, że na razie
5:19:45mi wystarczy. Poza tym w starym obozie
5:19:47robi się troszkę za gorąco jak na mój
5:19:50gust. Jeśli najdzie cię kiedyś ochota,
5:19:54na kufelek albo dwa, znajdziesz mnie w
5:19:56karczmie. Przybytek ten położony jest na
5:19:59wyspie na jeziorze.
5:20:02To na razie. Trzymaj się.
5:20:05>> Do zobaczenia.
5:20:09>> Thank you.
5:20:12Dobra, mamy to.
5:20:16Okej, nie jest źle. Do kolejnego poziomu
5:20:19nie brakuje jakoś bardzo dużo.
5:20:29No cóż, niektórzy nie potrafią wyciągać.
5:20:34Przestałem słuchać tych pierdół wieki
5:20:36temu.
5:20:42No to na razie wszystko wygląda
5:20:44normalnie. Nie odkleiło ich jak z tym
5:20:47obozem na bagnie.
5:21:03Nie no, fajnie to wygląda.
5:21:13O,
5:21:18o, to jest chyba jakaśm
5:21:19>> nie musiał się tym zająć.
5:21:20>> Nowość. O nie.
5:21:21>> Ej, świeżak, masz chwilę? Zbieraczom
5:21:24chce się pić. Ktoś musi poroznosić im
5:21:26wodę. To świetny sposób na poznanie
5:21:29tutejszych. To co, zajmiesz się tym?
5:21:34>> Ale już jest wkurzające od pierwszych
5:21:36chwil, to dobrze.
5:21:39>> Jasne. Chętnie wam pomogę.
5:21:42>> Dobra z ciebie, morda. Poszukaj Ulmara,
5:21:45on da ci wodę i powie, co masz zrobić.
5:21:49>> Ulmara?
5:21:50Nie mamy czym solić jadła, ale
5:21:52przynajmniej jest ryżówka.
5:21:55Smak,
5:21:57to jest nadal za głośne.
5:22:02Dobry wieczór szef
5:22:10>> 20 zł jak dwukrotek.
5:22:13>> Dziękuję ślicznie.
5:22:15>> Ale lekki zawał. Jeszcze trochę za
5:22:17głośne są te alerty. Dobrze, że
5:22:20przypominasz. Dziękuję bardzo.
5:22:26Bardzo ci dziękuję. No i mam nadzieję,
5:22:27że że miło ci tutaj z nami.
5:22:33No i póki póki póki mam okazję, to ja
5:22:35jeszcze wiem, że mogę to ściszyć na 25%.
5:22:41Okej.
5:22:44Okej.
5:22:47Okej.
5:22:50Jak odświeża to o
5:22:55zabnięta pod barierą, w której są same
5:22:57chłopy dalej też by ci odwaliła.
5:23:00Znaczy się panowie, wy jesteście super.
5:23:09Ja szczerze większość swojego życia to
5:23:11bardziej się z facetami dogadywałam.
5:23:15Jakbym tak miała zliczyć w swoim życiu.
5:23:18Jest pan i ryżowy.
5:23:20>> Jeszcze cię tutaj nie widziałem.
5:23:22Niedawno cię wrzucili. Pierwszy raz
5:23:25odwiedzasz nasz cudowny obóz.
5:23:27>> To i to.
5:23:28>> Rozumiem. Jestem Hakon. Większość
5:23:31tutejszych mówi na mnie ryżowy książę.
5:23:33>> Aha.
5:23:34>> A teraz wybacz, ale jestem zajęty.
5:23:40>> Chciałbym się na coś przydać.
5:23:42Potrzebujesz pomocy? odświeżaka.
5:23:45>> Przyciszyłam. No
5:23:47>> w sumie to jest pewna sprawa. Silas
5:23:51karczmarz tawerny na jeziorze prosił o
5:23:54kogoś do pomocy. Przejdź się do niego i
5:23:57powiedz mu, że cię przysłałem. Może na
5:23:59coś mu się przydasz.
5:24:01>> No dobrze.
5:24:06>> Fajne są. Fajne są w ogóle te szkice.
5:24:14Fajne.
5:24:21I fajnie. Macie podzielone taski na
5:24:24konkretne obozy, a nie wszystko
5:24:27wpierdzielone w jedno miejsce. Ładnie
5:24:30wszystko [muzyka] tutaj widać. Tak, to
5:24:32ukończono bractwo. Nowy obóz, stary
5:24:36obóz.
5:24:49Odwalisz się w końcu. Trudna zja,
5:24:57>> gdy się zorientowali.
5:24:59>> Zaczekaj chwilę.
5:25:01Rozumiem, że to zostanie między nami.
5:25:06>> Jak się ma?
5:25:06>> Nie wiem, stary.
5:25:08>> Urabiamy sobie łapy po łokcie, a i tak
5:25:10nie możemy wykarmić wszystkich.
5:25:13>> Handlujesz
5:25:14>> do wyboru do koloru.
5:25:16>> A dobra.
5:25:21>> Ryż, ryżówka. Dzban. Zawsze chciałam
5:25:24kupić dzwan. Śmiało. Mamy tego pełno.
5:25:32>> Głupio zrobił. Ej, ale on od kogoś kazał
5:25:36mi wziąć tą wodę. No podejrzewam, że
5:25:39gdzieś stąd jest.
5:25:45Aha, bo oni tu pewnie śpią.
5:25:50Nikt mnie nie widzi. Spróbujmy to
5:25:52otworzyć.
5:25:57Aha, nie, tu nic po prostu nie ma.
5:26:02Dobra,
5:26:03nieważne.
5:26:09Gdzie ty widzisz podwójne łóżka?
5:26:12Pojedyncze
5:26:24tutaj to nawet za bardzo nie ma czego
5:26:26kraść.
5:26:27Tak otwierasz tu skrzynię, a tu pust
5:26:30jednak nie.
5:26:35No dobra, się
5:26:38no nie wszystkie. Niektóre są puste.
5:26:51Biedni zbieracze. Oni i tak praktycznie
5:26:54nic nie mają, a my ich jeszcze okradamy.
5:26:58A co zrobić? Też nic nie mamy.
5:27:01Pozdrowienia z Kawalerskie Richi. Jak wy
5:27:02się tam w ogóle trzymacie?
5:27:06Martwi, żywi? Aha, na pudzle możemy. A
5:27:09czy ty to jesteś żywy, jak tu piszesz
5:27:11jeszcze. Ale jak tam się chłopaki
5:27:13trzymają?
5:27:18No jak pogoda, bo ja jak tak patrzyłam,
5:27:21no to miało tam trochę padać na tym
5:27:23południu. Nie wiem jak to się w końcu
5:27:25skończyło.
5:27:37Fajnie. Można ich tu wszystkich okradać.
5:27:39Podoba mi się ten obóz.
5:27:42Jeszcze żywi. A już wzywaliście
5:27:44śniącego?
5:27:52Dobra, czas rozkminić o co tutaj chodzi.
5:27:56Ruch w lewo, prawo, ruch w dół, w górę.
5:28:02Aha, tu się przełączasz między tymi
5:28:04[muzyka] i tymi, tak? I AD, ruch lewo,
5:28:08prawo. O co chodzi? Chodzi o to, żeby
5:28:10wszystkie były takie te ciućki
5:28:12podniesione tak do góry.
5:28:16Bez deszczu było. Siedziemy przy
5:28:17ognisku. Fajnie. Kiełbaski z ogniska.
5:28:30Okej.
5:28:33I co teraz?
5:28:40Co ja muszę zrobić? Ja muszę zrobić,
5:28:42żeby one wszystkie były w linii prostej.
5:28:44Tak, chodzi o te zamki wszystkie na
5:28:47środku muszą być. Aha.
5:28:51Autnie
5:29:09nie wiem o co tutaj chodzi.
5:29:11Wszystkie na środku. No są wszystkie na
5:29:13środku,
5:29:16ale chodzi o to, to tak, że muszą być
5:29:18wszystkie środkowe, tak?
5:29:21Nie wiem. Dziwne.
5:29:24To by się przydał tutorial. [śmiech]
5:29:28[wciągnięcie powietrza]
5:29:32Dzięki Rici.
5:29:40A
5:29:43o to chodzi?
5:29:49Aha, widzę. Dobra.
5:29:56Aha,
5:30:07[ __ ]
5:30:36Aż ty skurw
5:31:10Jak to działa? Znaczy wiem jak to
5:31:12działa. Tylko kurde
5:31:16czemu to się wtedy przesuwa
5:31:18jak ten czerwony pyk jest tu?
5:31:26I co teraz? Na środku wszystkie są.
5:31:31Co ja mam teraz zrobić?
5:31:35Aha, nie są na środku. Ta, nie są na
5:31:38środku. Zaczy wszystkie są w linii
5:31:40prostej. O to chodzi?
5:31:44Czy chodzi o te
5:31:47w środku co są te bolce?
5:31:51A o to chodzi, że te bolce mają być
5:32:00porąbane.
5:32:11Aha, ja już wiem o co chodzi.
5:32:15No dobra.
5:32:25na środku, że muszą być te bolce i to to
5:32:28dobra.
5:32:34>> O skurwy se
5:32:37>> widzisz znacznie lepiej.
5:32:39>> Oj, spaliłam z trzy wytrychy po to, żeby
5:32:41tam było absolutnie nic. I chyba sobie
5:32:43nadpisałam.
5:32:45Nadpisałam sobie surowy dró za darmo.
5:33:16Nie bij mnie. Ja idę sobie.
5:33:18>> Będę potrzebował klucza.
5:33:21>> Ostatnia szansa. Płać lub giń.
5:33:24>> Jesus. Al za co?
5:33:29Wkurzające. Wkurzające wkurzające.
5:33:46Ops. O, o, o.
5:33:50Wczytajmy.
5:33:56[śmiech] On chciał mi pomóc. O, chciał
5:33:59wytrycha mi dać, pożyczyć.
5:34:02Ej, kolego,
5:34:05pożyczyć ci wytrycha?
5:34:07Tu ogólnie nic nie ma nic ciekawego
5:34:11za bardzo.
5:34:13Trochę takich samych chat. Kilka skrzyń,
5:34:16w których jest byle co pan szkodnik i
5:34:35co to tam było? Pióro bierzemy.
5:34:40Dobra, tutaj można trochę inaczej, widzę
5:34:42wejść do tego nowego obozu.
5:34:46Tamtęddej albo tamtęddej. Tylko tak, bo
5:34:48ja chciałam tą wodę wziąć i teraz m
5:34:52zadania.
5:34:54Nowy obóz
5:34:57podaj
5:35:01>> do Ulmara.
5:35:04Szczerze nie widziałam tego gościa
5:35:06nigdzie.
5:35:22Bawią mnie te tłumaczenia też, bo tam
5:35:24jest rozświetl to. Tam nie ma. Zapal
5:35:27pochodnie. Rozświetl to.
5:35:48To moje
5:35:50>> to na czym skończył?
5:35:55>> Lewó szkodnik
5:35:57>> żowe książę. A ja potrzebuję wziąć wodę
5:35:59od jakiegoś Ulmara.
5:36:01>> Nie wszystko
5:36:03gdzie go w ogóle znajdę, bo on jest
5:36:05jakąś nowością.
5:36:07O mój Boże, jest już 10 po północy i
5:36:09znalazłam Mulmara.
5:36:11Już muszę iść spać. A ja tak bardzo nie
5:36:14chcę iść spać.
5:36:16>> Przysyła mnie Lewus. Chcę
5:36:19>> pomóc mu roznosić wodę.
5:36:20>> Skąd wiedziałeś?
5:36:22>> No cóż, powiedzmy, że nie jesteś
5:36:24pierwszy.
5:36:26>> To dasz mi tę wodę? Pewnie masz. Nie mam
5:36:30dzisiaj wystarczająco dla wszystkich,
5:36:32więc musisz wybierać. Jasne.
5:36:37>> 10 po północy. Znaczy nie, gdyby nie to,
5:36:39że ja jutro mam te zajęcia
5:36:42rano,
5:36:44ale muszę je zrobić, bo ja mam bardzo
5:36:49kiepsko dyspozycyjne soboty w tym maju,
5:36:53czerwcu i to jest tak jakoś
5:36:57czuję się
5:36:59zobowiązana
5:37:02stawić się jutro rano.
5:37:07Przysyła mnie Lewus.
5:37:12>> Chcę zobaczyć tą piękną animację.
5:37:17>> Dzięki stary. Konam z pragnienia.
5:37:24>> Ciekawe ile ja tej wody dostałam, bo w
5:37:25sumie nie spojrzałam.
5:37:29>> Hej,
5:37:30>> dam im tą wódę i
5:37:33idziemy do spanka. Chłop się tak wkręcił
5:37:36w zbieranie, że on nawet wody nie chce.
5:37:38>> Przysyła mnie Lewus. Przyniosłem ci
5:37:40wodę.
5:37:50>> Dzięki stary. Właśnie tego mi było
5:37:53trzeba.
5:37:53>> Dobrze.
5:37:57>> Na pewno będzie trzeba chorego znaleźć.
5:38:02>> Przysyła mnie Lewus. Przyniosłem ci
5:38:05wodę.
5:38:10>> Nie da się skipować ich animacji. Kurde,
5:38:15>> wielkie dzięki. Już
5:38:17>> myślałem, że będę musiał pić z kałuży.
5:38:25>> Przysyła mnie.
5:38:35Dzięki stary.
5:38:41>> Rufus.
5:38:44>> Hej ty.
5:38:48Ej, jestem tu nowy.
5:38:50>> A skąd ja mam to na Beliara wiedzieć?
5:38:53Nawet nie masz.
5:38:56Skoro tak nienawidzisz tej pracy, to co
5:38:59tu jeszcze robisz?
5:39:00>> Wszystko przez Lewusa.
5:39:02To jeden z oprychów pracujących dla
5:39:05ryżowego
5:39:05>> księciałą ci wodę.
5:39:07>> Gdy dołączyłem do obozu, podszedł do
5:39:10mnie i spytał, czy nie zechciałbym im
5:39:12pomóc na polu. Zgodziłem się. W końcu
5:39:16byłem tu nowy i chciałem znaleźć kumpli.
5:39:19Następnego dnia, kiedy akurat próbowałem
5:39:23uciąć drzemkę, ten gnój znowu do mnie
5:39:26przyszedł. Powiedział: "Chyba nie chcesz
5:39:29zawieść swoich kumpli z pola, co?"
5:39:31Odpowiedziałem, że jestem wycieńczony po
5:39:34poprzednim dniu i muszę odpocząć, ale
5:39:37ten [ __ ] miał to w dupie. Złapał mnie za
5:39:40szmaty i zaciągnął na pole siłą. To samo
5:39:44było kolejnego dnia i następnego, a za
5:39:48trzecim razem stwierdziłem, że lepiej
5:39:51sam zacznę przychodzić na pole. No bo
5:39:54jaki miałem wybór?
5:39:56Bałem się mu postawić.
5:39:58>> Boże,
5:39:58>> sedno jest takie.
5:40:01Ryżowy książę i jego ludzie to zwykłe
5:40:03bandziory.
5:40:05Na twoim miejscu trzymałbym się od nich
5:40:07z daleka.
5:40:10>> Przysyła mnie Lewus.
5:40:12Dzięki stary, tak mnie suszyło.
5:40:16>> Jak twoja Fredka. W ogóle Fredki są
5:40:19takie crazy, co?
5:40:22Dobry wieczór Łukasz.
5:40:26No i dobry wieczór i zaraz dobranoc, bo
5:40:28ja muszę się zmywać zaraz, mimo iż
5:40:31absolutnie nie chce mi się spać.
5:40:34Mimo iż absolutnie
5:40:37wiecie co, jak ja dawno nie miałam
5:40:39czegoś takiego, żeby mi się aż tak
5:40:40bardzo chciało grać. No ale
5:40:45o pock.
5:40:49Siema Spok. Nie pij, nie bij Spoka.
5:40:56>> Cześć. [westchnienie]
5:40:58>> Od dawna tu jesteś?
5:41:00>> Tak, od bardzo dawna. No byłem jednym z
5:41:04pierwszych, którego tu wrzucili
5:41:09>> do 30 po
5:41:15ciężko będzie.
5:41:22>> Przysyła mnie Lewus.
5:41:23>> No rozdam tą wodę chociaż i z Horacem
5:41:26pogadam.
5:41:35Dzięki Inosowi. Jestem spragniony.
5:41:51>> Nie teraz.
5:41:53>> O, a ten nie chce ze mną gadać. Nawet
5:41:55skończył.
5:42:01A bo chyba chyba nie podpinałam PayPala,
5:42:04bo tak jakoś jakoś to tak wiesz co,
5:42:06wszystko na szybko było po prostu
5:42:08robione. Pewnie w przyszłości
5:42:11będzie dodana taka opcja, ale
5:42:14no nie z się już teraz nie będę dodawać.
5:42:19Na spokojnie rozsiądź się, posiedź sobie
5:42:21z nami.
5:42:22>> Przysyła mnie Lewus. Przyniosłem ci
5:42:24wodę.
5:42:26A kiedy indziej wyskoczysz z bryłek,
5:42:28rudy?
5:42:30My się tym zajmiemy.
5:42:35>> Dzięki kolego. Właśnie tego
5:42:37potrzebowałem.
5:42:41>> Tak, ja muszę znaleźć Horacego.
5:42:46Od jednej nocy bez snu jeszcze nikt nie
5:42:48umarł. Wiesz co, bardziej chodzi o to,
5:42:50że ja nie chcę troszeczkę jutro siarę
5:42:52narobić.
5:42:55Jednak mam za zadanie jutro
5:42:59uczyć ludzi i nie chciałabym gadać
5:43:02głupot.
5:43:10Horacy,
5:43:13porcy,
5:43:16horacy. Nie maoracego.
5:43:18Nie ma Horacego.
5:43:22Nie ma darmowej siły. Ale skam. Piękna
5:43:25kamera.
5:43:25>> Przysyła mnie Lewus. Przyniosłem ci
5:43:28wodę.
5:43:32>> Tak robią certyfikat na siekanie
5:43:34cebulki.
5:43:37Dzięki ci, Zbawco.
5:43:40>> Zbawco.
5:43:41Okej.
5:43:44Ile jeszcze zostało?
5:43:46>> Zaczekaj chwilę.
5:43:49>> Przysyła mnie Lewus. Przyniosłem ci
5:43:51wodę.
5:43:59>> A ogólnie uczenie ludzi jest fajne.
5:44:02>> Dzięki starych. Umierałem z pragnienia.
5:44:05Jest
5:44:07jakaś taka
5:44:08>> Hej, ty
5:44:09>> no satysfakcja. [śmiech]
5:44:13Przysyła mnie Lewus. Przyniosłem ci
5:44:16wodę.
5:44:22Jeśli chcesz w to wierzyć
5:44:25>> w końcu właśnie czegoś takiego było.
5:44:29>> Aha, bo ty masz dwie wiasu. No tak, było
5:44:33coś takiego. Coś gdzieś przeoczyłam.
5:44:37>> To widzisz
5:44:38>> Horacy? Nie, nie ma Horacego.
5:44:43Albo po prostu ja już dzisiaj z nim.
5:44:45>> Ty dobra robota. Jesteś do tego
5:44:48stworzony.
5:44:50Wyglądałeś mi na szczęśliwego roznosząc
5:44:52wodę. Skoro tak bardzo podoba ci się ta
5:44:55robota, to może będziesz ją roznosił
5:44:57codziennie. W sumie możesz zaczynać od
5:45:00zaraz.
5:45:05Mogłabym uczyć dzieciaki,
5:45:08ale nie w szkole prywatnej, tylko już
5:45:12chyba wolałabym wtedy w publicznej.
5:45:14Dlaczego? Brzmi jak masochizm, ale
5:45:16skończyłem. [muzyka]
5:45:17>> Wiesz jak uczysz w szkole prywatnej, tak
5:45:20jak ja teraz, jest no mega presja na to,
5:45:23żeby wiesz trzymać poziom tych zajęć.
5:45:26Każdą minutę musisz wypełnić, w jakiś
5:45:28sposób zainteresować.
5:45:31Każde zajęcia muszą być bardzo
5:45:33angażujące i tak samo dzieciaki, które
5:45:36by, no które uczęszczają do szkół
5:45:38prywatnych, rodzice za to płacą.
5:45:41Podejrzewam, że i oczekiwania takich
5:45:43rodziców są wyższe. No i no wiadomo, tak
5:45:46płacą, wymagają.
5:45:48>> Ej, też chcę trochę.
5:45:50>> A no jednak w publicznej, no to wiemy
5:45:52jak to czasami bywa, nie?
5:45:58>> Nie wiem.
5:46:04>> Jasne. Chętnie wam pom. Dobra z ciebie
5:46:07morda. Poszukaj Ulmara. On
5:46:11>> Wezmę tą wodę.
5:46:14>> Nie możesz wierzyć we wszystko.
5:46:15>> Wezmę tą wodę, ale już nie będę jej
5:46:17nosić.
5:46:19Jak tam gierka z pięknymi mężczyznami
5:46:21pod wielką barierą?
5:46:23O, Vexourus. Ja wiesz co, ja nawet nie
5:46:25chcę się uwalniać spod tej bariery.
5:46:27>> Idź sobie.
5:46:29>> A Ulmar nie chce mi dać wody. teraz.
5:46:33>> Ej, i dostanę wpierdziel za to, że Ulmar
5:46:36nie chce mi dać wody.
5:46:40>> Hej,
5:46:41>> beznadzieja.
5:46:45To mogę powiedzieć mu później. Almar nie
5:46:48chce mi dać wody. Chciałabym pracować
5:46:50dla was, ale się nie da.
5:46:54>> A tam co jest?
5:46:58Czy ja nie widziałam koracego? jest
5:47:00koracj czy go nie ma
5:47:04zobaczcie
5:47:06no mam z tym problem jest tu fajna
5:47:10miejscóweczka kolejna ławka na której
5:47:12możesz usiąść pierdnąć i nic więcej
5:47:15nawet serafisku tutaj głupiego nie ma no
5:47:19absolutnie niczego, co można by było
5:47:21podnieść po prostu miejscóweczka okej
5:47:24fajnie jest wędeczka ale nic poza tym.
5:47:30A masz jakieś wolne miejsce na pracy
5:47:32zdalnej?
5:47:35Chodzi o to, żeby się zatrudnić.
5:47:40Szczerze powiedziawszy to ja nie wiem,
5:47:41czy oni jeszcze kogoś szukają. Ja nie
5:47:43wiem, czy to w ogóle nie będzie moja
5:47:44ostatnia grupa, bo tutaj w ogóle ten
5:47:47oddział gdański to tak trochę upadł. Ja
5:47:50szczerze powiedziawszy nawet nie wiem.
5:47:56Trochę się O, jest. Jak ja go ominęłam?
5:48:01>> A co tu robisz? Szukasz kłopotów?
5:48:05>> A wygląda mało?
5:48:11Nie wiem jak to nazwać.
5:48:19Dociałaczy. Po prostu nie dostałem
5:48:21powiadomień. Gracz z well dzień dobry.
5:48:25Hej Kopelat.
5:48:29>> Spokojnie, jestem tu nowy.
5:48:34Dobrze ci z oczu patrzy, chociaż nigdy
5:48:36nie wiadomo. Zawsze znajdzie się jakiś
5:48:38nowy, który prosi się o problemy.
5:48:45>> Przysyła mnie Lewus. Mam dla ciebie
5:48:47wody.
5:48:47>> Chyba nie mam tej wody.
5:48:48>> Dzięki przyjaciel. Dobry Jagla.
5:48:50>> Jeszcze trochę. A zacząłbym pić.
5:48:52>> Sam raz na sam koniec.
5:48:57No Horace to był giga czat, a tutaj ten
5:48:59Horace taki,
5:49:01no bo tam to był taki, wiesz postawny
5:49:04chłop, który przyszedł siedzieć, no za
5:49:07to, że
5:49:09znokautował gościa.
5:49:11On to takie nie troszeczkę nie wygląda.
5:49:14>> Co ktoś taki jak ty robi w towarzystwie
5:49:17zbieraczy?
5:49:19>> Lapytał sklepu na zdalnej. Nie, nie da
5:49:21się. Po prostu mam dosyć bezsensownej
5:49:23walki. Zresztą właśnie przez to tutaj
5:49:26trafiłem.
5:49:27>> Co się stało?
5:49:28>> A typowa historia, którą pewnie
5:49:30słyszałeś już setki razy. Piliśmy sobie
5:49:33w karczmie z kumplami i jakiś typ zaczął
5:49:35się rzucać. Zrobiło się zamieszanie. No
5:49:37i cóż, no reszty raczej łatwo się
5:49:41domyślić.
5:49:42>> Zabiłeś go
5:49:44>> przypadkowo.
5:49:46Drań uderzył głową w bruk. Cały czas na
5:49:48niego krzyczałem, żeby wstał, aż zdałem
5:49:51sobie sprawę, że wyziono ducha. Tak więc
5:49:55właśnie nie mam zamiaru walczyć. No
5:49:57chyba, że w obronie własnej.
5:50:01>> Jagla, no nie mogłeś się do tego
5:50:07nie przyznawać.
5:50:11Obrażam się.
5:50:14Powaga.
5:50:20Lepiej zważaj na słowo.
5:50:22>> Możesz mi pokazać jak mogę zwiększyć
5:50:25swoją siłę?
5:50:26>> Powiedzmy, że mógłbym. Jak zamierzasz to
5:50:28wykorzystać?
5:50:32>> Chcę pokazać tym sukin synom, że nie
5:50:34powinni mną pomiatać.
5:50:36>> Zanim byś się obejrzał, sam stałbyś się
5:50:39takim sukin synem. Nie zamierzam cię
5:50:41uczyć.
5:50:43>> Usułam wiadomość i zapominam o sprawie.
5:50:46Jasne. Zapomnijmy o tej małej sprzeczce.
5:50:50>> Dlaczego dołączyłeś właśnie do tego
5:50:53obozu?
5:50:53>> A miałem inne wyjście. Gomez i jego
5:50:56strażnicy to żądne krwi dranie i tylko
5:50:59wykorzystują kopaczy. Zabierają im każdą
5:51:02bryłkę rudy. Natomiast świry z bagna są
5:51:05całkiem w porządku. Ale nie wierzę w tej
5:51:08brednie ośniącym. To zwykli
5:51:10nieszczęśnicy poszukujący nadziei tam,
5:51:12gdzie jej nie ma. Tak więc został ci
5:51:15jedynie nowy obóz.
5:51:17>> Dokładnie. Szczerze to nie mam pojęcia,
5:51:20czy ten plan magów wody wypali, ale w
5:51:23sumie średnio mnie to obchodzi. Mam tu
5:51:25spokój.
5:51:26>> Radzę ci postąpić podobnie.
5:51:28>> Wysadzą ich wszystkich. Szybka śmierć.
5:51:30Nie będą się męczyć.
5:51:35>> Jezu, covida mi przekazał
5:51:41do spania.
5:51:42Boże, wyganiają mnie. Ja trochę się nie
5:51:44mogę odciągnąć od tej gry. Przepraszam,
5:51:49ale że ja mam aż 41 fpsów. Wow, nawet z
5:51:5448.
5:51:58>> Nigdy cię tu nie widziałem. Chcesz
5:52:01przejść przez bramę?
5:52:02>> A co? Masz zamiar mnie powstrzymać?
5:52:05>> Nie, ale musisz wiedzieć, w co się
5:52:07pakujesz. Nie myśl sobie, że tu jest jak
5:52:10w starym obozie albo na bagnie. Mamy tu
5:52:13własne zasady.
5:52:15>> To znaczy
5:52:16>> po pierwsze tutaj nikt cię nie wyciągnie
5:52:18z opresji. Musisz radzić sobie sam.
5:52:21Tylko my najemnicy trzymamy się razem.
5:52:29>> Najemnicy.
5:52:31Chyba już o was słyszałem. Chronicie
5:52:33magów wody. Tak, magów i rudy. Pracujemy
5:52:37dla generała Lee, ale nie chodzi tu o
5:52:40wzbogacenie się. W przeciwieństwie do
5:52:42Gomeza i jego parobów, my zamierzamy się
5:52:46stąd wydostać i w końcu nam się uda.
5:52:50Właśnie o to walczymy. A ty tak
5:52:52właściwie czego tutaj szukasz? Chcesz
5:52:55dołączyć do nowego obozu?
5:52:57>> A mogę? No cóż, to zależy. Ryżowy książę
5:53:01zawsze szuka nowych zbieraczy, a krety z
5:53:03pewnością nie odmówią pomocy. A co jeśli
5:53:06chcę zajmować się czymś innym niż
5:53:09zbieranie ryżu czy wydobywanie rudy?
5:53:12>> A co? Praca hańb?
5:53:15Cóż, zawsze możesz zgłosić się do
5:53:17Laresa. Z jego ludzi nie ma dużego
5:53:20pożytku, ale jeśli pokażesz im, że
5:53:23potrafisz walczyć i masz chociaż
5:53:24odrobinę oleju w głowie, to dadzą ci
5:53:27szansę.
5:53:30>> Ogólnie to
5:53:31>> zobaczenia. Uważaj na siebie.
5:53:33>> Nie mam czasu, gościu.
5:53:35>> Też chcę trochę.
5:53:41>> Oj, ktoś, ktoś. Naprawdę nie mogę.
5:53:44Choćbym nie wiem jak bardzo chciała.
5:53:51A co to za ścieżka?
5:53:55Interesujące. Nurkował ktoś w tej
5:53:57wodzie?
5:54:08Nie ma podwodnych domków.
5:54:11A są tam
5:54:35[krzyk]
5:54:37[muzyka] 10 zł 10 bryłków
5:54:43Dziękuję. Jagla, Boże, aż się oplułam.
5:54:48Ja nurkuję, a mówię co jest. Mówię
5:54:52ścierwojad w nowym obozie. [śmiech]
5:54:56A dziękuję za 10 bryłków.
5:54:59Hmm, wykorzystam je mądrze.
5:55:08Zapominamy o tej całej sprawie. Okej.
5:55:16Siema, latawiec.
5:55:26O, śledzie.
5:55:38Otwieraj ty szybciej to. Ja pierdolę,
5:55:41wytrychy pod wodą.
5:55:47Nie, [płacz]
5:55:49ja chcę zobaczyć jak ktoś otwiera tą
5:55:51skrzynię. Przysięgam.
5:55:56Chyba kogoś Bóg opuścił.
5:55:59>> [śmiech]
5:56:05>> Skrzynia pod wodą w tej grze.
5:56:17A wiadomo może czy można w remake zostać
5:56:20magnatem i magiem ognia?
5:56:24Nie no, magiem ognia można było zostać.
5:56:29Magnatem, strażnikiem można było, ale
5:56:32magnatem no to tak średnio.
5:56:37Wyjdźmy z tego bagna.
5:56:44Nie, to jest w ogóle crazy. Skrzynia pod
5:56:47wodą.
5:56:50Dobra, nowy obozik wygląda też zacnie.
5:56:55Stary i nowy obóz chyba tak najmniej
5:56:57zmieniony.
5:57:05Tak szaro-biało. No nie mam opcji
5:57:07jeszcze zielonych jak dla Ale, ale
5:57:10słuchajcie,
5:57:12nie tam jakoś jakieś wyświetlenia po
5:57:14prostu musimy zrobić i wtedy mniej i
5:57:17wtedy będę miała opcję odblokowania. Tam
5:57:19wiedziałam, że tam nie ma takim jakiś
5:57:22kosmicznych warunków. No ale jednak mimo
5:57:24wszystko jakieś spełnić muszę.
5:57:27>> Szukasz czegoś?
5:57:28>> Ta, pęknieć w tamie. Wygląda na to, że
5:57:32jakiś
5:57:34podgryza fundamenty. Te bestie
5:57:37uwielbiają ostrzyć sobie kły i pazury o
5:57:40kamienie pod wodą. Jeśli ten potwór nie
5:57:42przestanie, to nie zdziwiaj się, jeśli
5:57:45tam się z
5:57:45>> bagna są piękne, ale są pieprzone.
5:57:49W sensie na tych bagnach, zanim ja
5:57:52znalazłam chatę, w której ja mogę
5:57:53legitnie spać, to się północy kręciłam.
5:57:56Nikt nie chciał ze mną gadać, bo wszyscy
5:57:58poszli spać. Jak wlazłeś im do chaty, to
5:58:00cię chcieli nawalić na łeb.
5:58:03No po prostu troszkę się zmęczyłam na
5:58:06tych bagnach. One są śliczne, ale na ten
5:58:10moment tam jest trochę trudno.
5:58:15No trochę trudno. Trochę trudno.
5:58:17Naprawdę.
5:58:22>> Dlaczego najemnicy się tym nie zajmą?
5:58:25>> Już prosiłem ich o pomoc. Odparli, że to
5:58:27nie ich sprawa i odesłali mnie do
5:58:29szkodników. A gracie w Gothica DX1?
5:58:32>> To nasza sprawa.
5:58:35>> [śmiech]
5:58:36>> Dokładnie. Mówię ci, nikt tutaj nie
5:58:39ruszy życi z miejsca, jeśli nic z tego
5:58:41nie będzie miał.
5:58:42>> Czemu im nie zapłacisz?
5:58:44>> A co ja królowar? Nie stać mnie. Zresztą
5:58:48to w interesie nas wszystkich, aby ta
5:58:49przeklęta tama nie pękła. Jeśli dopiero
5:58:52woda zalewająca pola ryżowe zmusi tych
5:58:55idiotów, żeby coś zrobili, to niech tak
5:58:56będzie.
5:58:57>> Rozumiem.
5:59:00Mogę jakoś pomóc?
5:59:02>> No pewnie. Sprawdź, żeby ta bestia
5:59:04przestała podgryzać tamę.
5:59:07>> Możemy mu kupić jakiegoś gryzaka.
5:59:16Lepiej nurkować.
5:59:19Okej, jest tutaj więcej jakiś kuszących
5:59:21umiejętności,
5:59:23które
5:59:25pozwalają nam szybciej wyzbyć się
5:59:29punktów umiejętności.
5:59:33Czy to się w ogóle będzie opłacało? No
5:59:34jeżeli chcesz otworzyć skrzynię pod
5:59:36wodą, no to tak.
5:59:41A w tej skrzyni pewnie jest dzbanek. O,
5:59:47ja bardzo się jaramy goticzkiem. Jest
5:59:49p:30 Jagla. Jutro może o 9:00 myśleć
5:59:54logicznie przez 4 godziny gadać do
5:59:56ludzi.
6:00:00logiczne rzeczy,
6:00:02jakkolwiek gadać z sensem,
6:00:06ale ja nie mogę się po prostu oderwać,
6:00:10bo ja nie mogłam wczoraj grać, dziś
6:00:12zaczęłam później.
6:00:16A szkoda szczępić ryja, naprawdę szk.
6:00:21>> Gdzie znajdę tego potwora?
6:00:23>> Sprawdź po drugiej stronie jeziora.
6:00:25Rzadko tam ktokolwiek zagląda, więc nie
6:00:27zdziwię się. Jeśli topielec uwił tam
6:00:30sobie gniazdo.
6:00:43Nie, nie mogę zgłosić L4, bo to jest to
6:00:46jest akurat zleceniówka.
6:00:49Trochę mi szkoda też tych kursantów. No
6:00:51ja mam jakoś tak,
6:00:55ja czuję się jakoś głupio zobowiązana w
6:00:57sensie. No okej, to jest praca
6:01:02i nie płacą tam źle, ale nawet dobrze,
6:01:06ale no to jest taka bardziej dodatkowa
6:01:08praca, to nic nie ma tam na tyle godzin,
6:01:12żeby się po prostu z tego utrzymać.
6:01:15Akordy, dzień dobry.
6:01:23>> Całkiem dobrze posługujesz się bronią
6:01:25jednoręczną, prawda? Jeśli chcesz
6:01:27zapytać czy mogę cię uczyć to tak. Biorę
6:01:3130 bryłek za każdą lekcję.
6:01:34Sekcję mieszkalnążliwe.
6:01:43Są to nale goticzka. O tak.
6:01:47Niektórzy nigdy się nie
6:01:54>> chętnie, ale nie mam rudy.
6:01:59Skąd wziąć?
6:02:00>> Nie wierz we wszystko, co usłyszysz.
6:02:02>> Rudę,
6:02:09nie? Dobra
6:02:11moi drodzy.
6:02:13Faktycznie, bo ja jeszcze chcę iść tu
6:02:16sprawdzić. Jeszcze tu chcę iść
6:02:17sprawdzić.
6:02:18>> Skoro tak uważasz.
6:02:19>> Jeszcze to jeszcze tamto
6:02:28musimy zapisać.
6:02:48Musimy zapisać. Jest ból.
6:02:52Ja wam ślicznie za dzisiejszy, za
6:02:55dzisiejsze późne popołudnie i cały
6:02:57wieczorek. Bardzo serdecznie dziękuję,
6:02:59ale muszę się zbierać, jakkolwiek się
6:03:01wyspać. Ja wczoraj tak samo poszłam spać
6:03:04chyba około 2:00, a mimo iż nie
6:03:07odpalałam remakea, ale ja oczywiście
6:03:08musiałam zerknąć sobie na jakiegoś
6:03:10live'a albo zobaczyć sobie jakiegoś
6:03:12TikToka.
6:03:13Yyy,
6:03:15no i tak dziś też się później odpaliłam,
6:03:18godzinę później niż chciałam się
6:03:20odpalić, ale ale już mam na jutro
6:03:23jedzonko, nie muszę nic jutro gotować.
6:03:26Nie mam też jutro jakiś egzaminów na
6:03:29studia czy coś. Jedynie tylko te kursy
6:03:32do 13:00.
6:03:34Nie wiem o której się odpalę, ale będę
6:03:37chciała jakoś może w okolicach jakiejś
6:03:40godziny 16:00.
6:03:43Na razie nie ustawiam streama na jakąś
6:03:45tą, ale może w okolicach 16:00.
6:03:48Zobaczymy, jakoś tak, bo bym się chciała
6:03:51jeszcze trochę pocieszyć tym Gothicem,
6:03:53zanim poniedziałek będzie.
6:03:56[śmiech][wciągnięcie powietrza]
6:03:57E, poszedłeś spać o 8:00. No tak. No a
6:04:00ty gropiłeś nockę, nie?
6:04:03To tak.
6:04:05Y,
6:04:06no więc tak, więc tak. Ślicznie wam
6:04:11dziękuję. Y, słodkich znów wam życzę.
6:04:14Jak ktoś z was ma możliwość jeszcze
6:04:15pograć sobie dziś w Gothiczka,
6:04:18o to to miłego grania wam życzę i
6:04:21oczywiście bardzo zazdroszczę.
6:04:23Oby was ścierwojady zaciubały. [śmiech]
6:04:29[wciągnięcie powietrza]
6:04:30No kolorowych dobrej nocki i trzymajcie
6:04:34się. No do dziś, do dziś tylko
6:04:39popołudniem. Popołudniem.
6:04:42No pa.