Full transcript
Wst臋p
0:00[Muzyka]
0:01je偶eli wst臋p ci臋 kompletnie nie
0:02interesuje i Chcesz przej艣膰 do mi臋sa to
0:04przejd藕 do nast臋pnego rozdzia艂u A ja i
0:06tak na szybko wa偶ne info gdybym pope艂ni艂
0:08to jak膮艣 gaf臋 w streszczeniu to
0:10przypi臋ty komentarz na dole b臋dzie to
0:12wszystko prostowa艂 druga sprawa to
0:14Potraktuj ten film jako od艣wie偶enie co
0:16mniej wi臋cej dzia艂o si臋 w danej lekturze
0:18je偶eli nad jak膮艣 lektur膮 b臋d臋 si臋
0:20rozwodzi艂 nieco bardziej to chyba super
0:23Oczywi艣cie 偶e super no to spoko b臋dziesz
0:25wiedzia艂 wi臋cej ale nastaw si臋 偶e jednak
0:28kilka minut po艣wi臋 na jedn膮
0:31lektur臋 No to mo偶e nie by膰 w stanie
0:33zast膮pi膰 pe艂nego opracowania tak偶e to
0:35info dla Mal kent贸w oczekuj膮cych 偶e im
0:38Streszcz臋 4 lata liceum czy tam 5 lat
0:40technikum w jednym d艂u偶szym filmie film
0:42jest wa偶ny 2 lata bo taka jest podstawa
0:44programowa i je偶eli wyjdzie update
0:46b臋dzie jaki艣 nowy spis lektur to w
0:49prawym g贸rnym rogu wy艣wietli ci si臋
0:50od艣wie偶ony film je偶eli teraz nic ci si臋
0:53tam nie wy艣wietla to znaczy 偶e ogl膮dasz
0:54najnowsz膮 wersj臋 tego filmu i jeste艣 po
0:56prostu na bie偶膮co Ja wiem 偶e masz lepsze
0:58rzeczy do roboty ni偶 s艂uchanie tego
1:01[Muzyka]
1:03filmu ale podziel go sobie na jakie艣
1:06kilka cz臋艣ci bo chocia偶 b臋d臋 si臋 stara艂
1:08b臋d臋 stawa艂 na rz臋sach 偶eby艣 ty widzu
1:10nie zasn膮艂 No to nie oszukujmy si臋 no
1:12film akcji to to na pewno nie b臋dzie w
1:15opisie masz link do pobrania wszystkich
1:16notatek czyli tych slajd贸w kt贸re b臋d膮
1:18si臋 wy艣wietla膰 A b臋dzie ich naprawd臋
1:20sporo i b臋d膮 one stanowi艂y genialne
1:22uzupe艂nienie bo ja b臋d臋 troch臋 rzeczy
1:24pomija bo wiadomo jaki jest charakter
1:25tego filmu tak偶e To tyle z og艂osze艅
1:28parafialnych 偶ycz臋 przede wszystkim
1:30wytrwa艂o艣ci no i og贸lnie powodzenia na
1:31maturze zaczynam No to mamy Bibli臋 Adam
Biblia
1:34i Ewa chyba ka偶dy tutaj co艣 kojarzy z
1:37wa偶niejszych rzeczy 偶yli w raju tak
1:39zwanym edenie B贸g nie kaza艂 im je艣膰
1:41jakiego艣 owocka specjalnie to
1:43powiedzia艂em bo m贸wi si臋 o jab艂ku
1:45aczkolwiek Biblia precyzyjnie nie podaje
1:47czym by艂 dok艂adnie ten owoc Ewa nie
1:49pos艂ucha艂a si臋 bo w膮偶 j膮 skusi艂 dalej
1:51da艂a owoc ch艂opu Adamowi z kar臋 wypad艂 z
1:54raju za bram臋 macie grzech teraz ka偶dy
1:56kto si臋 urodzi艂 b臋dzie mia艂 takie
1:58pasywne ability o nazwie grzech
2:00pierworodny Ewa za to 偶e艣 da艂a si臋
2:02skusi膰 od teraz por贸d dla ciebie b臋dzie
2:04niesamowicie bolesny cytuj膮c pomno偶臋 twe
2:07cierpienie i b贸l twych brzemienno艣ci w
2:09b贸lu b臋dziesz rodzi艂a dzieci dodatkowo
2:12Ewa i kobiety b臋d膮 podlega艂y teraz wobec
2:14m臋偶a cytuj膮c ku twemu m臋偶owi b臋dziesz
2:17kierowa艂a swe pragnienia on za艣 b臋dzie
2:19panowa艂 nad tob膮 teraz Adam Adamie ty
2:22jako 偶e艣 da艂 si臋 skusi膰 Ewie b臋dziesz
2:24tak ci臋偶ko tyra艂 a偶 narobisz w spodnie
2:27cytuj膮c w trudzie b臋dziesz zdobywa艂 z
2:29niej
2:30przez wszystkie dni swego 偶ycia
2:32Dodatkowo Adam pami臋taj 偶e艣 jest
2:34艣miertelny cytuj膮c bo prochem jeste艣 i w
2:37proch si臋 obr贸cisz No i co b臋dziemy
2:39teraz tak lecieli przez t膮 Bibli臋 No to
2:41Kain i Abel By艂o dw贸ch braci Kain by艂
2:44rusem nie p艂aci艂 zusu za to p艂aci艂 KRUS
2:47Sprawdzam tylko twoj膮 czujno艣膰
2:48faktycznie by艂 tym rolnikiem a Abel
2:50pasterzem i sk艂adali ofiary Abel z艂o偶y艂
2:53trzod臋 Kain plony ziemi B贸g rzek艂 Abel
2:57kok ofiary zaimponowa艂e艣 mi Kain A co to
3:00za g贸wno ty co ty so reprezentujesz Co
3:03to jest kina od 艣rodka Z偶era艂a zazdro艣膰
3:05oraz tasiemiec ponownie sprawdzam Skup
3:08si臋 k kieruj膮c si臋 s艂owami
3:10Wy dlatego ukat trupie swojego braciszka
3:14I tak te偶 w艂a艣nie zrobi艂 warto
3:15zapami臋ta膰 偶e w贸wczas to by艂o pierwsze
3:18morderstwo pope艂nione przez cz艂owieka
3:20B贸g wiadomo wszystko wiedz膮cy wszystko
3:22wiedzia艂 co si臋 sta艂o Spyta艂 si臋
3:24dos艂ownie Gdzie jest tw贸j brat k
3:26odpowiedzia艂 tak s jak ty na ustnej
3:28maturze je偶eli filmu do ko艅ca mianowicie
3:31rzek艂 Nie wiem dodaj膮c nie wiem Czy偶
3:34jestem str贸偶em brata mego No to B贸g jak
3:36to us艂ysza艂 to tak by膰 nie b臋dzie Kain
3:39b臋dziesz tu艂aczem i zbiegiem na ziemi
3:41wygna艂 go pozbawi艂 rolniczych ziem kt贸re
3:44tak kocha艂 nie mia艂 nic a dodatkowo
3:46pojawi艂a mu si臋 my艣l z ty艂u g艂owy 偶e
3:48skoro jestem wygnany i zrobi艂em tak 藕le
3:52to na bank kto艣 b臋dzie chcia艂 si臋 na
3:53mnie zem艣ci膰 ale tutaj b贸g wszystko
3:55przewidzia艂 na jego czole pojawi艂o si臋
3:57znami臋 kt贸re mia艂o go oznaczy膰 偶e jak
4:00kto艣 go zabije to cytuje ktokolwiek by
4:03zabi艂 Kaina siedmiokrotne pomsty
4:05do艣wiadczy Czyli po prostu b臋dzie z nim
4:08藕le dobra kolejny utw贸r tutaj pozwol臋
4:11sobie po艂膮czy膰 Potop Ark臋 Noego i
4:13przymierze z Bogiem zatem tak ludzie
4:16grzeszyli do takiego stopnia 偶e B贸g
4:18postanowi艂 zainterweniowa膰 zes艂a艂 na
4:20nich wielk膮 pow贸d藕 super B贸g swoj膮 drog膮
4:22ale nasz B贸g mia艂 ulubie艅ca Noego
4:25kt贸rego ostrzeg艂 ostrzeg艂 r贸wnie偶 jego
4:27rodzin臋 偶e no nie b臋dzie ciekawie b臋dzie
4:30wielka pow贸d藕 przy okazji No kup
4:32bitcoina kiedy艣 C zwr贸ci No zbudowa艂
4:35tak膮 wielk膮 艂ajb臋 t膮 s艂ynn膮 ark臋 i tam
4:37zabra艂 tych swoich bliskich oraz po
4:40jednym z gatunku 偶ywych stworze艅 jak B贸g
4:42powiedzia艂 tak te偶 si臋 sta艂o i przez 40
4:45dni nie wi臋cej nie mniej pada艂 deszcz no
4:48mia艂 tak膮
4:49go艂臋bicy ta pow贸d藕 usta艂a no i tam za
4:52trzecim razem ten go艂膮b powr贸ci艂 z
4:54zielon膮 ga艂膮zk膮 a Noe tym samym wiedzia艂
4:56偶e l膮d bo jak jest ga艂膮zka to gdzie艣
4:59musi by膰 ziemia sucha zobaczy艂 te偶 t臋cz臋
5:02kt贸ra jest symbolem Niestety dzisiaj
5:04daruj臋 mo偶e sobie kt贸ra by艂a symbolem
5:06przymierza Boga z lud藕mi Noe z艂o偶y艂
5:08zwierz臋ta w ofierze B贸g spu艣ci艂 nieco z
5:11tonu obieca艂 偶e dobra Potopu ju偶 wi臋cej
5:13nie b臋dzie Wie偶a Babel wed艂ug Biblii
5:16kiedy艣 by艂o tak 偶e ludzie pos艂ugiwali
5:18si臋 tylko i wy艂膮cznie jednym j臋zykiem i
5:20by艂 to j臋zyk hebrajski i Pewnego dnia
5:23jak to tam cz臋sto w Biblii bywa ludzie
5:25zbuntowali si臋 przeciwko Bogu ponios艂y
5:28ich fantazje chcieli dor贸wna膰 Stw贸rcy
5:30si臋gn膮膰 nieba tym samym wybudowali
5:32miasto i tak膮 wielk膮 jebit n膮 wie偶臋 No i
5:35B贸g si臋 zdenerwowa艂 jak to zobaczy艂
5:38stwierdzi艂 ma艂py nigdy si臋 nie naucz膮 i
5:42za kar臋 im pomiesza艂 j臋zyki Dlatego
5:44teraz ty p艂acisz za korki z angielskiego
5:45i st膮d te偶 teraz takie r贸偶nice kulturowe
5:48r贸偶ne j臋zyki te sprawy finalnie tej
5:51wie偶y nie doko艅czyli finalnie te偶 Wie偶a
5:54Babel Jest uznawana za symbol pychy
5:56ambicji i kl臋ski I p艂acenie za korki z
5:59angielsk
6:00Ksi臋ga Hioba Pozwolisz 偶e uproszcz to po
6:03prostu do samego Hioba i przypowie艣ci o
6:05nim zatem Tak by艂 sobie nie kto inny Jak
6:08chop kt贸ry mia艂 maj膮tek pot臋偶ny jak nasz
6:10premier to stwierdzenie akurat jest
6:12ponadczasowe niewa偶ne kto rz膮dzi 偶y艂
6:14sobie elegancko niczego nie brakowa艂o i
6:16Pewnego dnia Szatan z Bogiem se zrobili
6:19taki chytry zak艂ad Szatan stwierdzi艂 偶e
6:22nie no ten Hi to na pewno tobie taki
6:25wierny by膰 nie b臋dzie on ci臋 wielbi
6:27tylko dlatego bo 偶yje w dobrobycie
6:30jakby艣 mu to wszystko zabra艂 to by mu ta
6:32rura zmi臋k艂a od ciebie by si臋 no
6:35odczepi艂 by ciebie po prostu ju偶 nie
6:37wielbi艂 B贸g stwierdzi艂 Tak tak No to
6:40zobaczymy przyjdzie istny kataklizm ale
6:42si臋 ode mnie nie odwr贸ci zobaczysz zatem
6:45zacz臋艂o si臋 trach pierwsze co hop
6:48straci艂 to maj膮tek stwierdzi艂 No dobra
6:51no B贸g da艂 mi ten maj膮tek No to B贸g mi
6:53mo偶e te偶 zabra膰 trudno si臋 m贸wi wielkie
6:56michalo potem chlas
7:00Mia siu syn贸w i TR
7:04c贸rki no trudno no sta艂o si臋 No jak
7:08zrobi臋 se nowe c jego 偶ona szykuj mask臋
7:12lateksow膮 dzisiaj
7:22sp艂odzenia choba pokryje si臋 tr膮dem
7:25偶onka stwierdzi艂a nie noop na Boga czemu
7:28tak ufasz
7:29ju偶 tyle zabra艂 Zabra艂 ci wszystko a ty
7:32jeszcze mu ufasz na to hi powiedzia艂 偶e
7:34tak a i owszem ufam a ciebie zdradzam
7:37r贸wniutko od pi lat z m臋偶czyzn膮 Nie no
7:40dobra sorry ju偶 nie b臋d臋 mi si臋 odkleja
7:43po tych wszystkich testach B贸g m贸wi No i
7:46co szatan a nie m贸wi艂em pochwali艂 choba
7:49pomno偶y艂 maj膮tek dzieci nie wiem jakim艣
7:51cudem ale przywr贸ci艂 niesamowite tutaj
7:54ju偶 wnioski mo偶ecie wysnu膰 sobie sami
7:57jednak wiadomo 偶e mia艂 zosta膰 tutaj jako
8:00jako osoba kt贸ra za 偶adn膮 cen臋 nie
8:03odwr贸ci si臋 od Boga jest Turbo wierz膮cy
8:06i w 偶adnym wypadku nie warto by艂o
8:08s艂ucha膰 偶ony Ksi臋ga Koheleta jeszcze
8:11taki ma艂y przerywnik Ja wiem 偶e to jest
8:13Biblia troch臋 przeginam pa艂臋 i mog臋
8:15kogo艣 urazi膰 Jak si臋 nie podoba to po
8:17prostu wyjd藕 to nie jest Lekcja religii
8:19to jest film maturalny masz cokolwiek
8:21zapami臋ta膰 a i wi臋cej Ja w plot臋 takich
8:24rzeczy dla kogo 艣miesznych do tego
8:26艣miesznych to w moim mniemaniu chocia偶
8:28nie za艣niesz tak偶e To dla takich
8:30wra偶liwc贸w a ja lec臋 dalej Ksi臋ga
8:32Koheleta z tego powinni艣cie zapami臋ta膰
8:34takie s艂贸wko jak Vanitas Vanitas oznacza
8:37dok艂adnie marno艣膰 Chcia艂oby si臋 rzec
8:40marno艣膰 marno艣膰 wszystko marno艣膰 taki
8:43cytat mo偶na zapami臋ta膰 ale nie trzeba i
8:46tak mniej wi臋cej zaczyna si臋 Ksi臋ga
8:47Koheleta A co dok艂adnie tu trzeba
8:49wiedzie膰 Ot贸偶 Kohelet jest bardzo dobrym
8:52bardzo prawym m臋t lubi pokow nad ludzk膮
8:56egzystencj膮 losem cz艂owieczym i tym
8:58ziemskim 艂 padole stwierdzi艂 偶e
9:01pieni膮dze rozkosz S艂awa w贸dka [ __ ]
9:03lasery to w sumie to jest tyle warte co
9:06twoje 艣wiadectwo maturalny za 20 lat
9:08mia艂 te偶 przemy艣lenia 偶e powinni艣my si臋
9:10cieszy膰 rzeczami typu chleb wino owoce
9:13pracy w艂asnych r膮k rodzina ca艂e te
9:16pot臋pia w艂adc贸w pot臋pia konflikty i
9:18wszystkie takie z艂e rzeczy nawet wiedz臋
9:21troch臋 pot臋pia Bo ostatecznie czy kto艣
9:23jest m膮dry czy kto艣 jest g艂upi No to
9:25umiera tak samo jak m贸wi艂em na pocz膮tku
9:28marno艣膰 marno艣膰 wszystko marno艣膰 a 偶eby
9:31mog艂o to si臋 znale藕膰 w Biblii to rzecz
9:33jasna Kohelet wychwala Boga bo B贸g
9:35odpowiedzi膮 na pr贸偶no艣膰 偶ycia jest pie艣艅
9:38nad pie艣niami to taka Ksi臋ga z艂o偶ona z
9:41serii dialog贸w mi臋dzy par膮 nagrzany na
9:43siebie jak blacha czarnego Kamaro w 35
9:46stopniowym upale a dok艂adniej dialog
9:48mi臋dzy oblubie艅cem i oblubie艅cem zawsze
9:52mam z tym problem Ksi臋ga ta celebruje
9:54mi艂o艣膰 nami臋tno艣膰 pi臋kno relacji
9:57mi臋dzyludzkich babka prezentuje si臋 jako
9:59taka Nimfomanka szukaj膮ca rozkoszy 偶e
10:02tak to ujm臋 i wyra偶a swoj膮 mi艂o艣膰 do
10:04ukochanego opisuj膮c go w pe艂nych
10:06nami臋tno艣ci s艂owach t臋skni za nim
10:09zarazem ceni sobie ka偶dy moment z nim
10:11sp臋dzony ch艂op jak to ch艂op proste
10:13stworzenie odwzajemnia te uczucie
10:15opisuj膮c jej pi臋kno i wdzi臋k w r贸wnie
10:18poetyckich terminach masa metafor jakie艣
10:21kwiaty s艂u偶膮ce jako symbolika ich
10:22mi艂o艣ci w og贸le tutaj nie ma stricte
10:25wzmianki o Bogu ale na lekcji No to co艣
10:27tam by艂o 偶e mo偶na to odbiera膰 jako
10:29rozmow臋 wiernych z bogiem co艣 takiego
10:32mo偶na to interpretowa膰 na wiele sposob贸w
10:34i chyba jedyny tego plus tego czego艣
10:37jakbym mia艂 odpu艣ci膰 co艣 z Biblii to
10:40w艂a艣nie by艂oby to oraz Ksi臋ga Psalm贸w do
10:42kt贸rych przechodz臋 teraz Ksi臋ga Psalm贸w
10:46panie Kleks co z tym co to jest na moje
10:50oko szmelc tutaj jest problem zupe艂nie
10:53odwrotny jak do dzisiejszych wyrob贸w
10:55mi臋snych cz臋sto jest za ma艂o mi臋sa w
10:57mi臋sie tutaj jest za du偶o psalm贸w
10:59Ksi臋dze Psalm贸w Zmierzam do tego 偶e tych
11:02psalm贸w jest oko艂o 150 i chyba
11:05oczywistym jest to 偶e nie b臋d臋 tego
11:07streszcza艂 ani ty nie b臋dziesz tego si臋
11:09uczy膰 wi臋c po prostu Odpu艣膰my sobie te
11:12pozycje jak jeste艣 na humanie to prosz臋
11:14ci臋 napisz na co ja tutaj mam zwr贸ci膰
11:16uwag臋 jak b臋d臋 robi艂 kiedy艣 remake tego
11:19filmu bo ja naprawd臋 nie mam poj臋cia
11:21Jedyne co mog臋 powiedzie膰 to 偶e
11:23adresatem psalm贸w jest zazwyczaj B贸g
11:25rzadziej cz艂owiek Boga wiadomo
11:27wychwalamy pokazujemy jak on jest
11:29cudowny i dalej mo偶esz sobie la膰 wod臋 a
11:32ja dalej ju偶 nie b臋d臋 nic m贸wi膰 skoro
11:35si臋 nie znam czasami zdarzy si臋 tak 偶e
11:38b臋d臋 mia艂 tak ogromn膮 niech臋膰 do
11:40przerobienia i zrozumienia danej lektury
11:42偶e wyrecytuj to co mam w scenariuszu
11:45Sorry ale nie b臋d臋 niekt贸rych pozycji
11:47przerabia艂 No po prostu nie jestem w
11:49stanie tego przyswoi膰 艁apie mnie
11:51dos艂ownie skr臋t kich A moja awersja
11:53si臋ga zenitu Nie chc臋 ciebie zostawia膰
11:55na lodzie dlatego i tak co艣 sklej臋
11:57przeszukam internet przew not inne
12:00dost臋pne mi 藕r贸d艂a No i jako艣 to
12:02nadrobi臋 jedn膮 z tych pozycji b臋dzie
12:04w艂a艣nie Apokalipsa 艢wi臋tego Jana Jak ci
12:06si臋 nie spodoba taka forma w jaki w
12:08jakiej to opracuje to po prostu skpn do
12:11nast臋pnego dzia艂u w sumie zach臋cam No i
12:13co zaczynamy Apokalipsa 艢wi臋tego Jana
12:16zosta艂a napisana w pzy wieku naszej ery
12:18zaliczana jest do Ksi膮g prorockich
12:20opisuje ona koniec 艣wiata oraz S膮d
12:22Ostateczny Ksi臋ga rozpoczyna si臋 na
12:24wyspie patmos gdzie 艢wi臋ty Jan otrzymuje
12:26objawienie od Jezusa Chrystusa i widzi
12:28wizj臋 zag艂ady B贸g siedzi na tronie
12:31otoczony 24 starcami symbolizuj膮cym 12
12:35plemion Izraela i 12 aposto艂贸w
12:37towarzysz膮 im cztery istoty 偶yj膮ce oraz
12:39Baranek Bo偶y jedyny godzien otworzy膰
12:42ksi臋g臋 zapiecz臋towany na siedem piecz臋ci
12:45i teraz tak mamy te piecz臋cie przeczytam
12:48mo偶e co ka偶da jakby zawiera co ukazuje
12:51pierwsza piecz臋膰 pojawia si臋 je藕dziec na
12:54bia艂ym koniu symbolizuj膮cy stwo druga
12:57ukazuje si臋 je藕dziec na czerwonym koniu
12:59symbolizuj膮cy wojn臋 trzeci przynosi
13:02je藕d藕ca na czarnym koniu symbolizuj膮cego
13:04g艂贸d czwarty symbolizuje 艣mier膰 i tutaj
13:08objawia si臋 jako je藕dziec na bladym
13:11koniu po otwarciu kolejnych piecz臋ci
13:13艢wi臋ty Jan widzi dusze M臋czennik贸w i
13:16nast臋puje trz臋sienie ziemi oraz krwawe
13:19zjawiska na niebie nast臋pnie pojawia si臋
13:21siedem anio艂贸w z siedmioma tr膮bami nie
13:24wiem czy sens jest to czyta膰 ja to
13:25wklej臋 mo偶e mo偶e b臋dzie najlepiej
13:28ponownie Zwracam si臋 do do human贸w
13:29powiedz mi kiedy艣 na co ja tutaj mam
13:31zwr贸ci膰 uwag臋 czy to jest w porz膮dku
13:33Mo偶esz sobie zatrzyma膰 ten film notatki
13:35s膮 jak b臋dzie tutaj co艣 nary na ekranie
13:38to w notatkach b臋dzie na pewno Poprawna
13:40wersja Ksi臋ga ko艅czy si臋 s膮dem
13:42ostatecznym w kt贸rym B贸g ka偶e
13:44niegodziwych a zbawieni zamieszkaj膮 w
13:46nowym Jeruzalem klej臋 jeszcze symbole
13:48mo偶e si臋 to komu艣 przyda a ja lec臋 do
Mitologia - Jan Parandowski
13:52mitologii kr贸tkie pytanie czy czujesz
13:54ten smr贸d tak dok艂adnie pachnie
13:57mitologia nie wszystkie pojawi膮 si臋 w
13:59tym streszczeniu Jak co艣 b臋dzie film
14:02kt贸ry b臋dzie odsy艂a艂 do tych wszystkich
14:03mit贸w ale Ja si臋 skupi臋 na tych
14:05najwa偶niejszych zatem zaczynam powstanie
14:08艣wiata Jak powsta艂 艢wiat wed艂ug
14:10mitologii greckiej Ot贸偶 na pocz膮tku by艂
14:12chaos czyli taki burdel w sumie nie
14:14wiadomo nie da si臋 tego opisa膰 i nagle z
14:17tego aosu powstali pierwsi Bogowie by艂
14:20Uranos oraz Gaja co ciekawe 艣wiat
14:22mitologii greckiej powsta艂 tak troch臋 no
14:24z dupy w sensie nie by艂o 偶adnej takiej w
14:27cudzys艂owie m贸wi膮c iskry po prostu 艣wiat
14:29powsta艂 tak o na Pstrykni臋cie palca
14:32zatem Uranos i Gaja mieli dzieci z tym
14:34偶e Uranos stwierdzi艂 偶e kurde te dzieci
14:37takie dziwne ci Jedni maj膮 jedno oko w
14:39og贸le oni Mo偶e kiedy艣 mnie pokonaj膮
14:42tak偶e dobra na wszelki wypadek str膮c臋 je
14:44do Tartaru jako 偶e matka Gaja kocha
14:47swoje dzieci to ta decyzja starego si臋
14:49niezbyt spodoba艂a matka nam贸wi艂a syna
14:51Kronosa aby ten ogarn膮艂 starego co by艂o
14:54to偶same zaprzestaniem jego panowania
14:56jako 偶e r贸d bog贸w trzeba przed艂u偶y膰 No
14:58to Kronos mia艂 wiele dzieci Co ciekawe z
15:01Rej kt贸ra by艂a zarazem jego siostr膮 i
15:03偶on膮 ale to niewa偶ne maj膮c z ty艂u g艂owy
15:06Co zrobi艂 jego stary to Kronos
15:07stwierdzi艂 Kurde jeszcze jaki艣 dzieciak
15:09mnie obali i tyle b臋d臋 mia艂 z tego
15:11mojego panowania zatem aby temu zapobiec
15:14No to stwierdzi艂 偶e b臋dzie dzieci
15:15po艂yka艂 po narodzeniu Zeusa Reja zrobi艂a
15:18w cula Kronosa Ot贸偶 zamiast po艂kn膮膰
15:21Zeusa to po艂kn膮艂 kamie艅 zalepiony
15:23pieluchami Zeus tak sobie dorasta艂 w
15:25ukryciu z koz膮 i nimfami finalnie
15:27pokona艂 on swojego ojca tym samym
15:29wyci膮gn膮艂 z jego wn臋trzno艣ci swoje
15:31rodze艅stwo i podzieli艂 si臋 z nimi w艂adz膮
15:34mit kolejny Prometeusz czyli w zasadzie
15:36Jak powsta艂 cz艂owiek Ot贸偶 by艂 sobie taki
15:38ziomek o imieniu Wow Prometeusz i
15:41Pewnego dnia ulepi艂 cz艂owieka z gliny
15:43艂ez iskier rydwanu s艂o艅ca oczywi艣cie na
15:46swoje podobie艅stwo ludzko艣膰 pr臋偶nie si臋
15:49rozwija艂a z tym 偶e brakowa艂o im ognia
15:51jako 偶e Prometeusz traktowa艂 ludzi jako
15:54swoje dzieci No to pomy艣la艂 偶e kurde no
15:56musz臋 wam ten ogie艅 jako艣 skombinowa膰 za
15:59ty wykrad艂 go z Olimpu co si臋 bogom za
16:01bardzo nie spodoba艂o Zeus powiedzia艂 偶e
16:04tak to my si臋 bawi膰 nie b臋dziemy I
16:06nakaza艂 zleci艂 stworzenie Pandory hew
16:09stoso kt贸r膮 podes艂anie uszwi jak wiemy
16:12albo co艣 tam kojarzymy to poza pandoro
16:15jedn膮 z wi臋kszych afer na polskim
16:17Youtubie to Puszka Pandory zawiera艂a w
16:19sobie wszystkie nieszcz臋艣cia tragedie
16:22ki艂臋 mogi艂臋 inne g贸wna tu wchodzimy w
16:24sumie w kolejny mit Ot贸偶 Prometeusz mia艂
16:27brata i ten brat si臋 spik z pand膮 i oni
16:30razem otworzyli t膮 puch臋 No i teraz tak
16:32tu jeste艣my 偶e Prometeusz nie dawa艂 za
16:34wygran膮 no i stwierdzi艂 偶e musi si臋
16:36zem艣ci膰 Ot贸偶 zabi艂 wo艂a podzieli艂 go na
16:39dwie cz臋艣ci ta pierwsza cz臋艣膰 to by艂o
16:41mi臋so owini臋te sk贸r膮 a druga cz臋艣膰 ko艣ci
16:44by艂a okryta t艂uszczem Prometeusz
16:46powiedzia艂 co艣 w stylu Zeus Dobra
16:49s艂uchaj wybierz sobie t膮 cz臋艣膰 kt贸r膮
16:51b臋dziesz chcia艂 i nie wiem b臋dzie to
16:53twoja ofiara i wybierz sobie co tam
16:55chcesz no to Zeus z racji 偶e wybra艂 t臋
16:58drug膮 cz臋艣膰 czyli TZ i ko艣ci Raczej to
17:00nie by艂o to czego on oczekiwa艂 No to nie
17:03pozosta艂 mu d艂u偶ny No i Prometeusz
17:05Prometeusz powiedzia艂 Zeus by艂 to tw贸j
17:08ostatni taki szwindel i teraz za kar臋
17:10b臋dziesz przykuty do ska艂 Kaukazu I
17:12codziennie b臋dzie przelatywa艂 orze艂 czy
17:14tam s臋 r贸偶ne 藕r贸d艂a m贸wi膮 tam r贸偶ne
17:16wersje No i on b臋dzie ci wy偶era w膮trob臋
17:19A no i pami臋taj Prometeusz 偶e ty jeste艣
17:21Nie艣miertelny no i ta w膮troba b臋dzie ci
17:24odrasta膰 do usranej 艣mierci tak偶e troch臋
17:27sobie pocierpie膰 na ko艅cu go uratowa艂
17:29Herakles no i tym sposobem ko艅czymy mit
17:32o Prometeuszu Orfeusz i Eurydyka dosy膰
17:34kr贸tkie czyli stosunek w艂o偶onej pracy do
17:37przydatno艣ci jest wybitny Orfeusz gra艂
17:40sobie na lutni do tego dosy膰 艂adnie
17:42艣piewa艂 og贸lnie by艂 taki FIFA Rafa
17:44eurydyce r贸wnie偶 niczego nie brakowa艂o
17:46szczeg贸lnie je偶eli chodzi o urod臋 tak偶e
17:48byli tak膮 bardzo udan膮 instagramow par膮
17:51nawet ma艂偶e艅stwem Pewnego razu eurydyk臋
17:54ujrza艂 Aris tajos I w tym momencie si臋 w
17:56niej zakocha艂 on j膮 goni艂 ona ucieka艂a i
17:59j膮 uk膮si艂 jaki艣 w膮偶 najprawdopodobniej
18:00偶mija i w ten spos贸b Eurydyka umiera
18:04Orfeusz stwierdzi艂 偶e on w to nie wierzy
18:06Co si臋 sta艂o no Nie po prostu ja tego
18:09nie przyjmuj臋 do wiadomo艣ci Uratuj臋 ci臋
18:11zejd臋 do hsu og贸lnie to ci臋偶ko by艂o tam
18:14si臋 dosta膰 A w og贸le 偶eby negocjowa膰
18:16偶eby kogo艣 No daj Bo偶e wyci膮gn膮膰 z tego
18:19Hadesu No to to ju偶 w og贸le by艂 Cud ale
18:22Orfeusz 艂adnie
18:26艣piewa艂 i tym 艣piewem jako艣 pokona艂
18:29oddali mu t eurydyk臋 z tym 偶e broni Bo偶e
18:32Orfeusz nie m贸g艂 na ni膮 zerka膰 podczas
18:35drogi powrotnej inaczej j膮 straci na
18:37zawsze jak pewnie si臋 domy艣lasz Eurydyka
18:40kto jak kto ale ja naprawd臋 si臋 dla
18:41ciebie po艣wi臋cam A poza tym to kiedy
18:50obiad bo wszystkie mity s膮 tak na jedno
18:52kopyto 偶e m贸wi膮 Ej nie masz tego robi膰
18:55nie r贸b bo co艣 si臋 stanie i oni za
18:57ka偶dym razem to robi膮 偶e jak si臋
18:59domy艣lasz Orfeusz sobie zerkn膮艂 na t膮
19:01eurydyk臋 no i tym samym straci艂 j膮 na
19:03zawsze co ciekawe na ko艅cu on sam umar艂
19:06cytuj Orfeusz zgin膮艂 z r膮k track kobiet
19:09sta艂o si臋 to po tym jak zgubi艂 si臋 w
19:11g贸rach i trafi艂 na ich obrz臋dy ku czci
19:13Dionizosa kr贸tkie kr贸tkie przyjemne No
19:16bez przesady lecimy dalej Dedal i Ikar
19:19kr贸tka pi艂ka Dedal ojciec Ikar syn Dedal
19:22to by艂 ten ziomek kt贸ry wybudowa艂
19:24labirynt dla kr贸la Minosa w kt贸rym
19:26trzymano minotaura nasuwa si臋 pytanie
19:28kt贸re ci膮g za sob膮 dosy膰 spor膮 cz臋艣膰
19:30fabu艂y Ot贸偶 Dlaczego Dedal nie m贸g艂
19:32zwyczajnie opu艣ci膰 Krety No to wszystko
19:35wynika艂o z tego 偶e Minotaur by艂 sam w
19:37sobie niebezpieczny A dodatkowo narodzi艂
19:39si臋 i teraz tak albo Dzi臋ki albo przez
19:42kl膮tw臋 Posejdona Minos mia艂 ofiarowa膰
19:44posejdonowi byka pi臋knego rozp艂odowego
19:47byka to akurat od siebie doda艂em dla
19:49siebie ale koniec ko艅c贸w mino
19:52stwierdzi艂 ja sobie go
19:54przyw艂aszczanie Posejdon si臋 sterowa艂
19:58rzuci艂 kl膮tw臋 na 偶onk臋 Minosa A ta
20:00Zakocha艂a si臋 w byku i dlatego Minotaur
20:03jest p贸艂 bykiem p贸艂 cz艂owiekiem na
20:05pocz膮tku my艣la艂em 偶e Minos mia艂 jakie艣
20:08zoofilskie zap臋dy genetyka rz膮dzi艂a si臋
20:11swoimi prawami ale nie a m贸wi臋 o tym
20:14wszystkim dlatego 偶e nasz tytu艂owy
20:16bohater Dedal o wszystkim wiedzia艂 a jak
20:18wyb bdzie on z Krety teoretycznie jakby
20:21wy by艂 No to mo偶e pu艣ci膰 par臋 z ust A
20:23tego na pewno by Minos nie chcia艂 Dedal
20:26bardzo t臋skni艂 za Atenami to stwierdzi艂
20:28synem 偶e Ej no w sumie co nas tu trzyma
20:30uciekamy No w sumie co nas trzyma No co艣
20:33nas trzyma No i wykombinowa艂
20:35wykombinowa艂 偶e stworzy skrzyd艂a
20:36zrobione z pi贸r i wosku i powiedzia艂
20:38synowi S艂uchaj gnoju masz zapami臋ta膰
20:40jedn膮 rzecz jedn膮 jedyn膮 masz nie lecie膰
20:43za wysoko bo ten wosk si臋 stopi i nie
20:46le膰 te偶 za nisko bo jak polecisz za
20:48nisko to te skrzyd艂a nasi膮kn膮膰 No i jak
20:51si臋 znowu domy艣lasz typowy taki typowy
20:54Plot Twist z mitologii Czyli masz nie
20:57robi膰 tego masz nie robi膰
20:59oni tak to robi膮 no i w tym wypadku Ikar
21:01tak si臋
21:03podjara艂em marzy艂 No i kompletnie
21:05zapomnia艂 o s艂owach ojca kto by si臋
21:07spodziewa艂 i jak nie trudno si臋 domy艣li膰
21:09skrzyd艂a odm贸wi艂y pos艂usze艅stwa iar
21:12spad艂 i zmar艂 co ciekawe na jego Cze艣膰
21:14nie wiem czy jego czy jego g艂upoty to
21:16tam gdzie spad艂 No to tak nazwano wysp臋
21:18i to by艂a ikaria mo偶esz gdzie艣 tam
21:20b艂ysn膮膰 nie wiem kur gdzie A co z
21:22Dedalem Dedal uciek艂 spokojnie si臋
21:24zestarza艂 wi臋cej nie trzeba
21:26wiedzie膰 sy Ot贸偶 Syzyf by艂 kr贸lem
21:29Koryntu zapewne kojarzysz frazeologizm
21:32syzyfowa praca chodzi o to 偶e go艣ciu
21:34musia艂 wtacza ci臋偶ki kamie艅 na szczyt
21:36g贸ry a na szczycie g贸ry ten kamie艅
21:38spada艂 i tak ca艂y czas tak W ko艂o
21:40Macieju od nowa w sumie tak na
21:42marginesie to przypomina艂y mi si臋 ta艣my
21:43premiera gdzie m贸wi艂 偶e aby pozby膰 si臋
21:45bezrobocia to jedni b臋d膮 kopa膰 Rowy
21:48drudzy b臋d膮 zakopywa膰 i tak nie b臋dzie
21:49bezrobocia No i tak troch臋 mo偶na sobie
21:52skojarzy膰 mniej wi臋cej to syzyfow膮 prac膮
21:54ale film nie o tym jak do tego dosz艂o 偶e
21:58syzy musia艂 wykonywa膰 t膮
22:11[Muzyka]
22:16偶mudnego bo samego Zeusa No i sam
22:19poszkodowany czyli Zeus wys艂a艂 tanatosa
22:21Bo偶ka 艣mierci na pozornie prost膮 misj臋
22:24ma si臋 rozprawi膰 z syzyfem w艂a艣nie za te
22:26g艂upie gadanie wszystkim o wszystkim ale
22:28ale Syzyf by艂 Oczywi艣cie sprytniejszy
22:30uwi臋zi艂 tanatosa w piwnicy i na 艣wiecie
22:33zatrzyma艂 si臋 Proces umierania po prostu
22:35do Hadesu nie trafia艂y Dusze kt贸re
22:37wcze艣niej trafia艂y te przys艂owiowe
22:39殴r贸de艂ko wysch艂o swoj膮 drog膮 to jest
22:41identyczny CAS jak z Domestosem czyli
22:43w艂adc膮 dro偶nego kibla Jakby on zosta艂
22:46wi臋ziony to zaw贸d hydraulika sta艂by si臋
22:48najbardziej po偶膮danym zawodem a ty w
22:50g艂owie nie mia艂by艣 偶adnych studi贸w czy
22:52innych dupereli tylko mia艂by艣 w g艂owie
22:54porz膮dn膮 uczciw膮 prac臋 ale nie
22:56zniech臋cam absolutnie ogl膮daj dalej
22:59mitologii byli jacy艣 niepe艂nos sprytni
23:01ale kap臋 si臋 偶e w Hadesie Nie ma nowych
23:03dusz tym samym nasza zgraja zes艂a艂a
23:05Aresa aby ten uwolni艂 tanatosa No i w
23:08sumie ju偶 przy okazji No to
23:10przyprowad藕cie Syzyfa Syzyf na takow膮
23:12okoliczno艣膰 r贸wnie偶 by艂 przygotowany i
23:14powiedzia艂 r偶膮ce 偶e S艂uchaj ja umr臋 A ty
23:17nie wyprawiaj膮 Bo偶e 偶adnego poch贸wku i
23:20to b臋dzie nasz Chytry Plan w Hadesie
23:22zacz膮艂 kr臋ci膰 i si臋 t艂umaczy膰 偶e No fakt
23:25kobieta mo偶e niewa偶ne jaka stara za to
23:27wa偶 ale moja to nie stara si臋 do takiego
23:30stopnia 偶e nawet s臋dziwego poch贸wku mi
23:33nie zorganizowa艂a tak偶e b艂agam Dajcie mi
23:35ostatni膮 szans臋 Ja chc臋 da膰 jej nauczk臋
23:38Hades jak to us艂ysza艂 no to przeco to
23:40si臋 ino w g艂owie nie mie艣ci jak to bez
23:42poch贸wku panie Syzyf gardz臋 panem A
23:45r偶膮ce id藕 pogu palcem i powiedz 偶e tak
23:47si臋 nie robi no i Syzyf jest ju偶 wolny
23:50tylko 偶e t膮 wolno艣ci膮 za d艂ugo si臋 nie
23:51nacieszy艂 no bo jednak si臋
23:57kapn臋艂a by艂o to to s艂ynne wtaczanie
23:59ska艂y na sam膮 g贸r臋 Po czym ta ska艂a
24:01spada艂a i dalsz膮 histori臋 ju偶 znacie
24:03mo偶esz a raczej zach臋cam ci臋 do
24:05zapami臋tania frazeologizmu syzyfowa
24:07praca bo szczerze ten termin powinien
24:09zago艣ci膰 w twoim maturalnym Arsenale to
24:11jest mit tak prosty 偶e mo偶na go
24:13podsumowa膰 偶e syzy w co艣 przeskroba艂 i
24:15czeka艂a go wieczna kara tego b臋dziesz
24:17u偶ywa膰 w pozosta艂ych lekturach A jakich
24:19No to b臋d臋 ju偶 informowa艂 idziemy dalej
24:22jeszcze ma艂y protip
24:23zaserwowano to przeczytam jak to
24:26powiedzia艂a moja polonistka jego praca
24:29nie by艂a bezsensowna by艂a po prostu
24:33nieefektywnie jej bezsensown膮 uzna艂a za
24:36b艂膮d ale to ju偶 totalnie nie wiem i mam
24:38wra偶enie 偶e to jest przywalenie si臋 do
24:39szczeg贸艂贸w Powiem tak jak mnie to
24:41kosztuje dogranie 30 sekund to my艣l臋 偶e
24:44warto by艂o wspomnie膰 Dzi臋ki mo偶emy
24:46jeszcze przerobi膰 Demeter i kore bo te偶
24:48dosy膰 kr贸tkie proste a mo偶e gdzie艣 tam
24:50to wykorzystasz tak偶e Demeter by艂a matk膮
24:52kory zarazem bogini膮 p贸l i urodzaj贸w i
24:55Pewnego dnia spacerowa艂y sobie na 艂膮ce i
24:57Demeter powiedzia艂a Ej s艂uchaj c贸ra Ja
25:00wiem 偶e my艣lenie nie jest twoj膮 mocn膮
25:02stron膮 to po ojcu ale wbij sobie do tej
25:04pustej maky 偶e nie masz zrywa膰 kwiatka
25:07kt贸ry si臋 nazywa Narcyz Zapami臋taj
25:11Narcyz nie masz tego zrywa膰 poza tym
25:13Narcyz to by艂 taki te偶 osobny mit by艂
25:15taki go艣ciu Narcyz kt贸ry si臋 zakocha艂 w
25:17sobie ale to tam osobny mit nie odbiegam
25:20jak ju偶 pewnie si臋 domy艣lasz pad艂o
25:22polecenie nie zrywaj No to co zrobi艂a
25:24kora 艂 Jaki 艂adny kwiat Kurde nie mog臋
25:28si臋 mu oprze膰 No zerw臋 go A jakie by艂y
25:30reperkusje zrywania tego niepozornego
25:32kwiatuszka Ot贸偶 zes艂ano j膮 do Hadesu do
25:35podziemi gdzie okaza艂o si臋 偶e ma wyj艣膰
25:38ona za Hadesa wtedy jak Demeter si臋
25:41dowiedzia艂a 偶e ma zosta膰 odebrana jej
25:43ukochana c贸rka to stwierdzi艂a gracie w
25:46otwarte karty to ja wam tak uschn臋
25:47ziemi臋 偶e nie wyda ona 偶adnego zbo偶a a
25:50rolnicy jak si臋 dowiedz膮 to wam zrobi膮
25:52taki [ __ ] straj 偶e zaoraj膮 wam ca艂膮
25:54autostrad臋 do Olimpu tak偶e se Zeus [ __ ]
25:57uwa偶aj to Zeus Ej no dobra Demeter No
26:00nie 艣wiruj No zrobimy tak 偶e 1/3 roku
26:02c贸rka sp臋dzi z hadesem a 2/3 roku z tob膮
26:06pasuje No ja my艣l臋 tak偶e tak w艂a艣nie
26:08t艂umaczono 贸wczesnym ludziom jak
26:10dzia艂aj膮 pory roku jak Demeter by艂a z
26:13kor膮 to wszystko 艂adnie kwit艂o s艂oneczko
26:15ta艅ce wygiba艅ce ale ale jak kora
26:18opuszcza艂a matk臋 No to matka robi艂a 偶e
26:21tak powiem im jesie艅 z dupy
26:22艣redniowiecza No i tak mamy zim臋 i
26:25wszystko co niefajne bo chyba nikt nie
26:27lubi zimy a teraz si臋 chyba narazi艂em
26:29niekt贸rym Antygona nadal co prawda
Antygona - Sofokles
26:32pozostajemy w tych klimatach ale to ju偶
26:34jest zaznaczone jako osobna lektura
26:35tak偶e na to bym bardziej zwr贸ci艂 uwag臋
26:38ani偶 ani偶eli na jaki艣 taki randomowy mit
26:41pozwol臋 sobie nagra膰 to jeszcze raz
26:42wzgl臋dem zesz艂ego roku bo wiem 偶e to
26:44mog臋 zrobi膰 lepiej ca艂a akcja Antygony
26:47jest m贸wi膮c wprost zakr臋cona jak 艣wi艅ski
26:49ogon Mam nadziej臋 偶e to co si臋 wy艣wietla
26:51na ekranie oka偶e si臋 jakkolwiek pomocne
26:53ale najpierw Ustalmy kto jest kim mamy
26:56jokast臋 matk臋 i syna Edy Edy by艂 fanem
26:59s艂ynnego powiedzenia 偶eby 偶ycia mia艂o
27:01smaczek raz dziewczynka raz ch艂opaczek a
27:03najlepiej to w艂asna matka Tak zgadza si臋
27:06byli ma艂偶e艅stwem 偶eby by艂o 艣mieszniej
27:08wydali na 艣wiat kolejno Antygon臋 ismen i
27:11dw贸ch braci eteoklesa i polinika mo偶na
27:15zamiennie m贸wi膰 polinik tu mo偶e wlecie膰
27:17jakie艣 bardzo g艂upie por贸wnanie
27:19Zapami臋taj sobie 偶e poes jest tym z艂ym
27:21czemu po bo Poli papierosy pali
27:25papierosy jest z艂ym bo od niego 艣mierdzi
27:27tak czego ty wymy艣lisz tym lepiej dla
27:29ciebie tym wi臋ksza szansa 偶e to si臋
27:31jako艣 zakoduje A tak w og贸le spoiler ci
27:34bracia nie 偶yj膮 tymczasem Antygona
27:36rozmawia z is men膮 Ej siostra mo偶e
27:38pochowamy polin i kesa Przecie偶 to brat
27:40A poza tym to wiesz jakie my wierzymy za
27:42bobon znaczy si臋 mitologi臋 Bogowie te
27:45sprawy nie przecie偶 jak nie pochowamy
27:47brata to nie b臋dzie on w stanie wej艣膰 do
27:48Hadesu S艂uchaj Antygona Dobrze wiesz 偶e
27:51kreonowi 偶y艂ka p臋knie jak si臋 o tym
27:53dowie Aha Ismena czyli taka jeste艣 w
27:56dup臋 mnie uca艂uj sama pochowam polin
27:58by膰 mo偶e widzu zaraz zadasz sobie
28:00pytanie normalne Dlaczego nie mogli go
28:03pochowa膰 tak w normalny spos贸b tylko
28:05musieli si臋 kitra膰 za plecami obecnie w
28:07tebach rz膮dzi Kreon a Sta艂o si臋 tak
28:09dlatego 偶e jedyni nast臋pcy tronu czyli
28:11eteokles i polinak no w艂a艣nie tak jak
28:14wtedy m贸wi艂em po偶arli si臋 o w艂adz臋
28:16chocia偶 nie wiem czy to m贸wi艂em to ju偶
28:18wiesz mieli rz膮dzi膰 na zmian臋 Samo
28:20stwierdzenie 偶e mieli rz膮dzi膰 ju偶
28:23powinno da膰 tobie do my艣lenia 偶e
28:24niekoniecznie tak si臋 sta艂o rz膮dzi艂
28:27sobie eteokles poes powiedzia艂 e teraz
28:29moja kolej dawaj w艂adz臋 nie dobra skoro
28:33tak ma by膰 to nie do艂膮cz臋 do waszych
28:35wrog贸w i zobaczymy kto b臋dzie taki cwany
28:38finalnie
28:40wyr偶n臋艂a
28:43eteokles zosta艂 uznany za bohatera
28:45natomiast poline zosta艂 uznany za
28:47zdrajc臋 dochodzimy do najwi臋kszego
28:50konfliktu interesu w tej lekturze a
28:52mianowicie eteokles normalnie zosta艂
28:54pochowany Tutaj nikt nie protestowa艂
28:56natomiast ko艣cio艂 nie
28:59poes dla Kreona i narodu uznany jako
29:02zdrajc臋 ale nie dla Antygony wszak to
29:05jej brat absolutnie nie nale偶y tutaj
29:07tworzy膰 konfliktu na linii Antygona
29:09eteokles Antygona chcia艂a uhonorowa膰
29:11dw贸ch braci eteokles Okej ju偶 tam
29:14spoczywa ale poline no to Polaka ju偶
29:16robaki 偶膮 a Antygona tego tak nie
29:19zamierza zostawi膰 sytuacji w og贸le nie
29:21poprawia艂 fakt 偶e Kon mia艂 syna kt贸ry
29:24by艂 zar臋czony z antygon膮 kt贸ra
29:29ju偶 dr偶a艂a w 偶ycie z tym 偶e ma艂y przypa艂
29:31zosta艂a przy艂apana to ju偶 w du偶ym
29:33skr贸cie teraz mamy taki troch臋 teatrzyk
29:35bo Ismena chcia艂a odci膮偶y膰 win膮 Antygon臋
29:38i to wygl膮da艂o co艣 w stylu taka no taka
29:41honorowa sraka Kreon durniu Ja tego nie
29:44wytrzymam a jak Antygona ma mie膰
29:46przesrane to ja te偶 chc臋 mie膰 na to
29:48Antygona Nie no siora we藕 nie 艣wiruj
29:51Przecie偶 to by艂 m贸j plan to nie twoja
29:55wina C mniej wi臋cej powiem taka honorowa
29:58sraka si臋 zrobi艂a finalnie kar膮 dla obu
30:01si贸str by艂 areszt ale potem ismen nie
30:03odpuszczona Antygona mia艂a zosta膰
30:04zamurowana 偶ywcem No dzia艂o si臋 og贸lnie
30:07nast臋pnie do Kreona przychodzi kto艣 Ala
30:09taki wr贸偶bita Maciej nie pami臋tam jak on
30:10mia艂 Wy艣wietli si臋 na ekranie i m贸wi
30:13Kreon we藕 ty zluzuj bo wyniknie z tego
30:16[ __ ] taka sraka wielkie nieszcz臋艣cie
30:19daruj tej antygonie pochowaj polin i
30:21kesa a Kreona nie trzeba by艂o za d艂ugo
30:23namawia膰 m贸wi w sumie co mi szkodzi No
30:26niestety by艂o ju偶 za p贸藕no i teraz punkt
30:29kulminacyjny Antygona si臋 powiesi艂a Jej
30:32narzeczony zarazem syn Kreona haymon ten
30:35niebieski przebi艂 sobie kichy mieczem A
30:37偶eby by艂o ma艂o to jeszcze 偶ona Eurydyka
30:39tego ci臋偶aru to te偶 nie znios艂a i te偶
30:42si臋 wylogowa艂 z 偶ycia i Wszyscy nie 偶yj膮
30:44stary Za艂amany Bo co on zrobi艂 [ __ ]
30:46ka偶dy si臋 zabi艂 a sp贸藕ni艂 si臋 z decyzj膮
30:49w og贸le pasmo jaki艣 beznadziejnych
30:51decyzji No i tak tu jeste艣my 偶e wszyscy
30:54nie 偶yj膮 William Shakespeare magbet
Makbet - William Szekspir
30:57tytu艂owy jego przyjaciel do czasu Banko
31:00to s膮 jacy艣 tam waleczni wodzowie
31:02wracaj膮 ze zwyci臋skiej bitwy jako 偶e
31:04mentalnie to s膮 proste jak kij ch艂opy ze
31:06wsi nie wierz膮 w kosmit贸w za to zabobony
31:09i czary to spotykaj膮 Trzy Wied藕my
31:11czarownice Zwa艂 jak zwa艂 i one przypo
31:14przepowiadaj膮 przysz艂o艣膰 co ci wr贸偶臋 ja
31:16wam wywr贸偶 Banko m贸wi wr贸偶臋 to p艂yn膮
31:19艣cieki ale dobra s艂uchamy magbet ty to
31:22b臋dziesz kr贸lem Szkocji a ty Banko
31:24b臋dziesz ojcem kr贸l贸w jak ju偶 wr贸cili to
31:27w dow贸d wdzi臋czno艣ci za rycersk膮 odwag臋
31:29kr贸l awansowa艂 ich magbet sobie my艣li
31:32kurde no jaki艣 awans No co prawda nie
31:34jestem od razu kr贸lem ale co艣 tam si臋
31:36powoli spe艂nia tak sobie tam wmawia艂 偶e
31:38mo偶e faktycznie kiedy艣 to ja tym kr贸lem
31:40zostan臋 powiedzia艂 to 偶once A 偶onka od
31:43potencjalnej w艂adzy dosta艂a jea zacz臋艂a
31:45kombinowa膰 mataczy膰 tym samym zabi艂a
31:47Dunkana 贸wczesnego kr贸la dogrywka mo偶e
31:50doprecyzuj zabi艂 dok艂adnie go magbet
31:52zasztyletowa艂 ale chodzi mi o to 偶e to
31:54by艂 ich wsp贸lny plan o to mi chodzi艂o no
31:56i zrzuci艂a raczej oni zrzucili win臋 na
31:59s艂u偶膮cych potem na Syn贸w tego kr贸la
32:01Dunkana i w ten spos贸b synowie musieli
32:04uciec ze Szkocji przez co magbet kt贸ry
32:06okazuje si臋 偶e jest krewnym kr贸la No to
32:08zostaje Wow kr贸lem przepowiednia si臋
32:10spe艂ni艂a z czasem magbet okazuje si臋
32:13dwulicowy 艣wini膮 i zleca zab贸jstwo Banka
32:16spytasz Dlaczego tacy przyjaciele byli
32:18super walczyli razem no ale no w艂adza
32:20si臋 zacz臋艂a woda sodowa zacz臋艂a odbija膰
32:23do g艂owy Co by艂o tym powodem Ot贸偶 Banko
32:25wiedzia艂 o spotkaniu z czarownicami i
32:27tylko on m贸g艂 odebra膰 koron臋 dogrywanie
32:30wyja艣ni艂em Gdzie tu jest konflikt
32:31interes贸w no jak Banko mia艂 by膰 synem
32:33kr贸l贸w to znaczy 偶e jako艣 poniek膮d mia艂
32:36lizn膮膰 tej w艂adzy co si臋 Makbetowi za
32:37bardzo nie podoba艂o kolejn膮 ofiar膮
32:40b臋dzie tutaj magdu oraz jego rodzina
32:42znaczy na pocz膮tku tylko jego rodzina bo
32:44si臋 okaza艂o 偶e magdu uciek艂 z Anglii i
32:47on by艂 wiernym rycerzem poprzedniego
32:49kr贸la No to on tam wyczu艂 jaki艣 spisek
32:51偶e co艣 tu mu si臋 nie klei co艣 tam te
32:54kropki mu si臋 nie 艂膮cz膮 zabicie 偶ony
32:56makdufa przes膮dzi艂o o tym 偶e rozpocz臋to
32:58wojn臋 wojn臋 angielsko szkock膮 magbet nie
33:01cieszy艂 si臋 wielkim zaufaniem A w
33:03dodatku umiera jego 偶ona Lady magbet
33:05kt贸ra po prostu tego wszystkiego nie
33:07wytrzyma艂a wiem 偶e du偶o pomijam Ale
33:09psychika nie wyrobi艂a to ju偶 by艂y
33:11ostatnie chwile magbeta poniewa偶 wied藕my
33:13jeszcze przepowiedzia艂y 偶e tutaj cytuje
33:16No tak tak po prostu jest 偶e gdy ruszy
33:18si臋 las no dos艂ownie gdy si臋 ruszy No to
33:20na ch艂opski rozum magbet stwierdzi艂 No
33:22las si臋 ma ruszy膰 No jak si臋 las ruszy
33:24No nie ruszy si臋 no to b臋dzie panowa艂 a
33:26panowa艂 mog艂aby go pokona膰 tylko osoba
33:30kt贸ra by艂a zrodzona nie z kobiety w
33:33sensie cesarskie ci臋cie jest dopuszczone
33:36i 艂apie si臋 w t膮 teori臋 No i w sumie to
33:38wszystko si臋 zgrywa bo wchodzi ca艂y na
33:40bia艂o magdu kt贸ry wyjawia 偶e on nie
33:43wyszed艂 z艂o na matki tylko przez
33:44cesarskie ci臋cie czyli No urodzi艂 si臋
33:47nie z kobiety tylko przez medycyn臋
33:49niewa偶ne Nie wnikaj myy t膮 pokr臋cona
33:50logik臋 tak by艂o w艂adz obejmuje prawowity
33:53nast臋pca tronu syn dankan czyli malkolm
33:56wiem 偶e by艂o troch臋 bardzo szybko ale no
33:59inaczej tego nie zrobi臋 We藕 sobie
34:01pobierz notatki z opisu ja jeszcze raz
34:03wy艣wietl臋 notatki z magbeta ale wszystko
34:05jest w opisie z ca艂ego
34:07filmu czas na Moliera jego Sk膮pca
Sk膮piec - Molier
34:10og贸lnie dosy膰 spoko ale trzeba opanowa膰
34:12znowu Kto jest synem kogo jak co艣 wleci
34:14odpowiednia grafika teraz pewnie na
34:16ekran Harpagon g艂贸wny bohater jest
34:18mieszczaninem bogatym ale za to sk膮pym
34:21ma dw贸jk臋 dzieci Eliz臋 i syna Kleanta
34:23jakby to powiedzie膰 delikatnie No
34:26rodzinka si臋 Nie dogaduje na linii Eliza
34:28Kleant jest w porz膮dku ale na linii
34:30dzieci stary ju偶 jest troch臋 gorzej
34:33podejrzewam 偶e jakby stary 偶a艂owa艂 ci na
34:35skarpety to ZAP pewno te偶 wasze relacje
34:36nie by艂yby jakie艣 fantastyczne ale no
34:38tam niewa偶ne jest te偶 Walery kt贸ry
34:41zatrudni艂 si臋 u Harpagona poniewa偶
34:43kocha艂 jego c贸rk臋 przypomn臋 Eliz臋 valery
34:46chce zyska膰 zaufanie jej starego aby
34:48uzyska膰 zgod臋 na 艣lub klean zwierza si臋
34:50te偶 Elizie jego siostrze 偶e on kocha
34:53Mariann臋 id膮c za ciosem Harpagon chce
34:55wyda膰 c贸rk臋 Eliz臋 za starszego zelma No
34:58to Starszy m臋偶czyzna z g贸rnego pok艂adu
35:01No to musi mie膰 pieni臋dze a Harpagon
35:04pieni臋dze to on lubi jego syn Kleant ma
35:06z kolei wyj艣膰 za znajom膮 wdow臋 jak nie
35:09zapami臋tasz kto ma si臋 z kim hajta膰 to
35:11spokojnie Trzymaj si臋 tego 偶e Harpagon
35:12tak naprawd臋 obraca艂 dzieciakami tak
35:14偶eby wyj艣膰 finalnie na plus w domu
35:17Atmosfera by艂a g臋sta Sk膮piec szukaj膮cy
35:20poparcie otrzymuje od tego co chcia艂 mu
35:22si臋 przypodoba膰 czyli Walerego przypomn臋
35:25Bo zale偶a艂o mu na Elizie
35:27potrzebowa艂 pieni臋dzy dlatego wysy艂a
35:29swojego lokaja strza艂k臋 na rozeznanie
35:32sk膮d takowe pieni膮dze Mo偶na wykombinowa膰
35:34on mo偶e bardziej po偶yczy膰 strza艂ka
35:37spotka艂 si臋 z Simonem chyba 偶e si臋 czyta
35:39Simonem bo kto艣 ma taki kaprys
35:41reprezentowa艂 on lichwiarza bo sam
35:43lichwiarz nie chcia艂 ujawnia膰 swojej
35:45to偶samo艣ci kim w og贸le jest lichwiarz
35:47Ot贸偶 to taka osoba od kt贸rej po偶ycza si臋
35:49hajs na naprawd臋 gruby procent ch艂op
35:51zaoferowa艂 mu tragiczne warunki jak si臋
35:54okaza艂o tym lichwiarzem by艂 jego stary
35:56po tej akcji Harpagon staje si臋
35:58podejrzliwy do syna pojawia si臋 frozyna
36:01podobno s艂u偶膮ca i farmazoniarz 偶e 艣lub
36:04Harpagona z Mariann膮 to jest zajebisty
36:06pomys艂 bo podobno Marianna to lubi
36:08takich starszych d偶entelmen贸w i w tym
36:10m膮cenie frozyna mia艂a sw贸j interes
36:12jednak m贸wi臋 w tym filmie streszczeniu
36:14to nie jest takie istotne dalej mo偶e to
36:16nieprawdopodobne ale Harpagon organizuje
36:19uczt臋 jednak s艂owo uczta wydaje si臋 tu
36:22s艂owem u偶ytym nad wyraz poniewa偶
36:24za艂o偶enia ma by膰 tanio ma by膰 dobrze nie
36:27ma by膰 tanio tak zarz膮dzi艂 Harpagon tym
36:29ma si臋 zaj膮膰 ju偶 Wo藕nica zarazem kucharz
36:32bo wiecie tniemy koszt No to jest jedna
36:34osoba mo偶e dwie rzeczy naaz zrobi膰 nie
36:36Harpagon wszystko tak organizowa艂 aby
36:38by膰 takim typowym wujkiem na
36:40uroczysto艣ci kt贸re ci przypomina 偶e
36:42偶eby艣 do tego mi臋sa to ty se chlebka
36:45Podjadam ty si臋 nie najesz a mi臋sa za
36:47du偶o to my nie mamy nadmieni臋 偶e
36:49Harpagon go艣ci Mariann臋 Co jednak samej
36:52mariannie niekoniecznie si臋 podoba ca艂y
36:54czas frozyna manipuluje dziewczyn膮 tak
36:56aby ta dba艂a w pierwszej kolejno艣ci o
36:59sytuacj臋 materialn膮 No bo przypomn臋 Kto
37:01ma pieni膮dze Harpagon Marianna nie chce
37:04Harpagona ale Harpagon chce Marianny
37:06Marianna wyznaje prost膮 zasad臋 偶e po co
37:08jej stary chleb jak mo偶na 艣wie偶膮 bu艂k臋
37:10od starych jaj to mo偶e sarm monelli
37:12dosta膰 dowiaduje si臋 偶e Kleant jest
37:14synem Harpagona i ona ju偶 wcale nie chce
37:16Harpagona tylko chce Kleanta a Kleant
37:19chce Mariann臋 No to co艣 nam tutaj ju偶
37:21si臋 by膰 mo偶e kroi powoli ju偶 chyba ka偶dy
37:23w tym Uniwersum wyczuwa konflikt
37:25interes贸w dlatego do ofensywy przychodzi
37:28Kleant Prosz臋 mnie tu przynie艣膰
37:30konfitury pomara艅cza i daktyle A co tam
37:34stary p艂aci Harpagon jak us艂ysza艂 co
37:36my艣li kur synek tanio mia艂o by膰 tanio co
37:39ty robisz Ja si臋 nie wyp艂ac臋 Kleant 1
37:41stary zero ale to nie koniec ofensywy
37:44m艂odego Marianno Zobacz jaki stary ma
37:46艂adny pier艣cionek we藕 ty go sobie stary
37:49jest maj臋tny prze偶yje ale we藕 se ten
37:51pier艣cionek mo偶esz sobie tylko wyobrazi膰
37:54jak si臋 stary c膮偶ek tak se O nie wida膰
37:57tego tak se pieni膮dz Mii O tak se rzuca
37:59jak chce no bo mo偶e nast臋pnie spotyka
38:02si臋 Kleant Marianna i frozyna kocha si臋
38:04chc膮 przekona膰 frozy 偶e aby no kur No
38:07we藕 zahamuj te pop臋dy Harpagona bo i tak
38:09to do niczego nie doprowadzi o dziwo
38:12frozyna m贸wi No dobra no tylko problem
38:14jest taki 偶e Harpagon to si臋 na Mariann臋
38:16napali艂 jak szczerbaty na suchary Trzeba
38:18mu znale藕膰 inn膮 kobiet臋 dobra frozyna
38:21zajebisty pomys艂 pasuje na razie
38:23wszystkim do zobaczenia b臋dziemy dzia艂a膰
38:25Harpagon natomiast dostrzeg艂 jak Kleant
38:27ca艂uje Mariann臋 na do widzenia I to ju偶
38:30mu si臋 zaczyna robi膰 nieco podejrzane
38:32m贸wi S艂uchaj ma艂y gi藕dzie widz臋 co ci臋
38:34艂膮czy z moj膮 przysz艂膮 ni dosz艂o Ale masz
38:37se j膮 wybi膰 z g艂owy bo jak nie to ja ci臋
38:39wydziedziczenie akcie strza艂ka wykrada
38:41Harpagon nowi szkatu艂y st talarami on t膮
38:44szkatu艂 to mia艂 prawie 偶e w sercu No
38:46talary jego bogactwo maj膮tek No og贸lnie
38:50jest tragedia no stary straci艂 Wszystko
38:51co mia艂 no bez przesady no straci艂
38:53maj膮tek wcze艣niej o tym nie wspomina艂em
38:55taka poboczna posta膰 kucharz Jakub m贸j
38:58imiennik jako 偶e nie przepada艂 za
39:00walerym to ca艂膮 win臋 zwali艂 w艂a艣nie na
39:02niego w kr贸tkim streszczeniu nie oddam
39:04tego charakteru ale dosz艂o do takiej gry
39:06s艂ownej gdzie upraszczaj膮c Walery
39:09przyzna艂 si臋 do kradzie偶y skarbu jednak
39:11tym skarbem nie by艂a Szkatu艂a tylko by艂a
39:14Eliza czego Harpagon ju偶 nie
39:20rozr贸偶nieniem by艂 faktycznie skarb tej
39:22talary jego No to Harpagon nowi Lekko
39:25m贸wi膮c ci艣nienie podskoczy艂o pomijam
39:27oczywi艣cie k艂贸tnie No i mamy teraz taki
39:30wielki coming out okazuje si臋 偶e valery
39:33to syn anzelma tego ocala艂ego z
39:35katastrofy statku Marianna za to jest
39:37c贸rk膮 anselma czyli Walery i Marianna s膮
39:40rodze艅stwem przypomn臋 Tak tylko 偶e Eliza
39:43czyli c贸rka Harpagona mia艂a si臋 hajtn膮膰
39:46z anzelmem dobra na samym ko艅cu kant
39:49m贸wi do starego 偶e ten mu odda szkatu艂y
39:51ale pod jednym warunkiem stary Ot贸偶 ja
39:54se polubi臋 Mariann臋 a ty stary si臋 od
39:58Harpagon si臋 zgodzi艂 ale pod warunkiem
39:59偶e Anzelm pokryje koszty zwi膮zane z
40:02weselem czyli tym sposobem wszyscy 偶yli
40:04d艂ugo i szcz臋艣liwie ci byli razem
40:06Harpagon nie musia艂 p艂aci膰 za wesele No
40:09i super
40:11Cze艣膰 Adam Mickiewicz Dziady cz臋艣膰
Dziady cz. III - Adam Mickiewicz
40:14trzecia mo偶e Rzadko to m贸wi臋 ale jak ju偶
40:16to pada z moich ust to mam nadziej臋 偶e
40:18to b臋dzie w miar臋 powa偶ne Ot贸偶 opanuj t
40:22zasr lektur臋 Te dziady s膮 tak pieru艅sko
40:24wa偶ne ta ma艂a improwizacja
40:27b臋d膮 si臋 Ci膮gn臋艂y no Znaczy no tak gadam
40:30偶e b臋d膮 si臋 Ci膮gn臋艂y No wa偶ne One s膮 po
40:32prostu to jest wa偶ne wa偶na lektura tak偶e
40:34poza tym streszczeniem tym powiedzmy
40:36przypomnieniem kt贸re ty pewnie
40:38traktujesz jako totalne opracowanie po
40:41prostu Opracuj Te dziady bo to jest
40:43wa偶ne Dobra zaczynamy scen膮 z wi臋zienia
40:45Gdzie 艣pi sobie Gustaw nad kt贸rym stoi
40:48anio艂 i mu przepowiada wolno艣膰 Gustaw
40:51si臋 budzi co ciekawe jego 艂贸偶ko nie jest
40:53wcale z pas paskudzka co Przynajmniej
40:55jest dziwne Po takim objawieniu tzi 偶e
40:57no w sumie Co to jest Za wolno艣膰 Jak
40:59偶yje w zniewolonym kraju Niemniej jednak
41:02sygnalizuje gotowo艣膰 A tak膮 piecz膮tk膮
41:04takim potwierdzeniem 偶e kurde jestem
41:07gotowy no to zmienia imi臋 z Gustawa na
41:09Konrada dosy膰 wa偶ne dwa miesi膮ce P贸藕niej
41:12podczas Wigilii w tej samej celi Konrad
41:14i jego ziomki zacz臋li 艣piewa膰 piosenki
41:16gdy przyszed艂 czas na pie艣艅 Konrada
41:18kt贸rej s艂owa zaczyna艂y si臋
41:28Ksi膮dz m贸wi na towa co ty m贸wisz cofaj
41:31to Wypluj to nie mo偶na tak m贸wi膰 i tutaj
41:33w艂a艣nie mamy wst臋p do tak zwanej ma艂ej
41:35Improwizacji gdzie Konradowi wydaje si臋
41:37偶e to on jest or艂em lataj膮cym or艂em i z
41:40g贸ry se Spogl膮da na ziemi臋 tak Patrzy
41:43dostrzega przysz艂o艣膰 jednak widok
41:46przys艂ania mu taki gigantyczny Kruk No i
41:49podejmuj膮 walk臋 naparza si臋 orze艂 z
41:51krukiem chwilowo Kruk zwyci臋偶a i teraz
41:53Zapraszam do g艂owy Mickiewicza Orze艂
41:56podejmuje walk臋 ale kr贸 chwilowo
41:58zwyci臋偶a wprowadzaj膮c do umys艂u Konrada
42:00zam臋t i ca艂y akt zostaje przerwany stuk
42:03kotem bram wi臋ziennych to by艂a w艂a艣nie
42:05ma艂a Improwizacja teraz idziemy do sceny
42:07drugiej jednej Zreszt膮 z wa偶niejszych No
42:10bo tutaj mamy wtedy by艂a ma艂a No to
42:12teraz mamy Wielk膮 improwizacj臋 Konrad
42:15jest zamkni臋ty samotnie w celi i zaczyna
42:16por贸wnywa膰 si臋 a z czasem nawet wyzywa膰
42:19Boga przyr贸wnuje go nawet no do szatana
42:22co tak ju偶 [ __ ] w tych czasach to by艂o
42:24dosy膰 takie hardkorowe nawet do szatana
42:27nawet do cara bym powiedzia艂 Konrad
42:29pragnie w艂ada膰 nad ludzkimi duszami tak
42:31jak czyni to stw贸rca i oskar偶a Boga to
42:33jest taki Dis taki taki tam tych czas贸w
42:36偶e jeste艣 wy艂膮cznie m膮dro艣ci膮 a nie
42:38mi艂o艣ci膮 mo偶esz zapami臋ta膰 偶e ten ca艂y
42:41monolog jest okre艣lany mianem buntu
42:43prometejskiego Mo偶e gdzie艣 tam b艂y艣nie
42:45ale jak te偶 nie zapami臋tasz to nic si臋
42:47nie stanie dobra nast臋pna scena zaczyna
42:50si臋 wielkim wej艣ciem ksi臋dza Piotra do
42:51celi i wyg艂asza mod艂臋 do Boga m贸wi膮c co艣
42:54w stylu 偶e Bo偶e on nie chcia艂 wybacz mu
42:56On kocha ten kraj chcia艂 dobrze nie jego
42:58wina 偶e go szatan op臋ta艂 tak偶e wyluzuj
43:01w膮tek widzenia Ewy pomijam scena pi膮ta
43:04to jest widzenie ksi臋dza Piotra jak sam
43:05tytu艂 wskazuje ksi膮dz Piotr ma wizj臋 w
43:08kt贸rej widzi przysz艂e losy Europy kt贸ra
43:10ukazana jest jako Chrystus Narod贸w kt贸ry
43:13zbawi Europ臋 tak napomkn臋 偶e im dalej
43:16wlaz to ju偶 coraz mniej wa偶ne scena
43:18sz贸sta to tylko sen senatora kt贸rego
43:20dr臋cz膮 jakie艣 upior s ca艂膮 t膮 reszt臋
43:22Wywalam w kosmos si臋 w og贸le tym nie
43:24przejmuj Nic tu si臋 nie dzieje rollinson
43:27star膮 pr膮 si臋 nie przejmuj Tylko
43:29improwizacj臋 zapami臋taj No tak 藕le si臋
43:32zestarza艂 bo jeszcze jest tutaj pewien
43:34aspekt na kt贸ry Warto zwr贸ci膰 uwag臋
43:37Dzi臋kuj臋 za komentarz kt贸ry mnie tutaj
43:39sprostowa艂 posypuje g艂ow臋 popio艂em A ja
43:42mo偶e po prostu przeczytam to o czym
43:44warto wspomnie膰 dos艂ownie przeczytam ten
43:46komentarz je do je
43:48Cytuj臋 panie kolego wszystko super ale
43:51we fragmencie dotycz膮cym Dziad贸w Warto
43:53doda膰 co si臋 dzieje w salonie
43:54warszawskim w salonie warszawskim Jedni
43:57na bal i zachwycaj膮 si臋 literatur膮
43:59Francusk膮 a inni twierdz膮 偶e poezja
44:01powinna spisywa膰 histori i dzieje
44:03Narod贸w jest to wa偶ny fragment poniewa偶
44:05ukazuje kontrast spo艂eczny pojawia si臋
44:08tam r贸wnie偶 wa偶ny cytat cytuje w
44:10cytowaniu Nasz nar贸d jak lawa zwierzchu
44:13zimna i twarda sucha i plugawa Lecz
44:15wewn臋trznego ognia 100 lat nie wyzi臋bi
44:18plwajmy na t臋 skorup臋 i stpy do g艂臋bi
44:21chodzi o to 偶e wierzch lawy to ci kt贸rzy
44:24stoj膮 na czele narodu zaprzal si臋
44:26zaborcy i interesuj膮 si臋 losami narodu
44:28g艂臋bia lawy to spiskuj膮 i buntuj膮cy si臋
44:31m艂odzi kt贸rzy s膮 prawdziw膮 warto艣ci膮
44:33wewn臋trzny p艂on膮cy ogie艅 ten cytat albo
44:35przynajmniej jego pocz膮tek i ta sytuacja
44:37kontrastowa s膮 warte zapami臋tania bo
44:39mog膮 pojawi膰 si臋 na maturze pozdro autor
44:42tego warto艣ciowego komentarza ma prawo
44:44do odebrania warto艣ciowych nagr贸d jednym
44:46z nich jest resztka WD40 kt贸ra sprawia
44:49偶e ten fodel mi nie skrzypi oraz
44:52karbonowy Przepraszam bardzo ko艂o
44:54karbonu to nie sta艂o chi艅ski spoiler do
44:56Tesli ju偶 mi nikt nie zarzuci 偶e nie
44:58dbam o widz贸w Boles艂aw Prus Lalka nie
Lalka - Boles艂aw Prus
45:01wierz臋 偶e to m贸wi臋 ale do tej lektury
45:03powracam nawet z ch臋ci膮 nawet w
45:05kontek艣cie tworzenia tego streszczenia
45:07Nie bra艂o mnie na wymioty Wi臋c to
45:09naprawd臋 rzadko艣膰 nagrywaj膮c ten film
45:12Jeste艣my dopiero po jednej nowej maturze
45:14je偶eli chodzi o Star膮 matur臋 to ta
45:16lektura by艂a w absolutnej mecie na mojej
45:18starej maturze to wyobra藕 sobie 偶e
45:20trzeba by艂o zna膰 dos艂ownie cztery
45:22lektury kto o tym wiedzia艂 ten wygrywa艂
45:24ja akurat wygra艂em bo wiedzia艂em jak to
45:26dzia艂a ale tak b臋dzie teraz zobaczymy ze
45:28wzgl臋du na obszerno艣膰 tej lektury to
45:31polecam i tak obejrze膰 jeszcze dodatkowe
45:32streszczenie ale mniej wi臋cej przypomn臋
45:34co tu si臋 dzia艂o i to pracuje zatem
45:37przez ca艂膮 fabu艂臋 b臋dzie ci膮gn臋艂a si臋
45:39posta膰 Stanis艂awa Wokulskiego i Izabeli
45:41艁臋ckiej to b臋dzie si臋 ci膮gn臋艂o ca艂y czas
45:44nie mo偶na tego bagatelizowa膰 Wokulski
45:46jest w艂a艣cicielem zarazem spadkobierc膮
45:48maj膮tku oraz sklepu Potem jak o偶eni艂 si臋
45:50z wdow膮 po Janie mincu Wokulski za
45:52bardzo nie chcia艂 偶eby by艂
45:53zapiecz臋towany i zaszufladkowany jako
45:55osoba kt贸ra ca艂y sw贸j maj膮tek osi膮gn臋艂a
45:58i zyska艂a przez Testament dlatego
46:00uruchomi艂 odpowiednie kontakty i zarobi艂
46:02kokosy na wojnie Wokulski ma przyjaciela
46:04kt贸rym jest Ignacy Rzecki kt贸ry kocha
46:06swoj膮 robot臋 i pracuje w艂a艣nie u
46:08Wokulskiego w sklepie do jego
46:10zainteresowa艅 nale偶y w艂a艣nie owy sklep
46:12polityka w kolejnych rozdzia艂ach
46:14Poznajemy ca艂膮 rodzin臋 艂臋ckich bogatego
46:16tatusia Tomasza oraz jego c贸rk臋 Izabel臋
46:19o kt贸rej wzgl臋dy b臋dzie si臋 ubiega艂 sam
46:21bohater Wokulski og贸lnie rodzina jest
46:24bardzo dziana bardzo bogata do takiego
46:26stopnia 偶e Izabela sukcesywnie odrzuca
46:28zaloty ch艂op贸w a co ciekawe s膮 to
46:30naprawd臋 samce wysokiego kalibru ale jak
46:34mo偶e wybiera膰 No to te偶 to czyni b臋d膮c
46:36艣wiadom zachowa艅 Izabeli Wokulski stara
46:38si臋 za wszelk膮 cen臋 m贸wi膮c dos艂ownie za
46:41wszelk膮 cen臋 zaimponowa膰 rodzinie
46:43艂臋ckich tak jak i to nie jest bogaty nie
46:45b臋d臋 si臋
46:47wg艂臋bny chc臋 pokaza膰 jaki to nie jest
46:49dziany co ciekawe Dzi臋ki albo przez
46:52Izabel臋 nauczy艂 si臋 angielskiego bo
46:53chcia艂 jej dodatkowo zaimponowa膰 oraz
46:56chcia艂 wiedzie膰 po prostu co ona m贸wi o
46:58dziwo na ko艅cu ksi膮偶ki Ten Skill no o
47:00dziwo jej si臋 przyda艂 jemu si臋 przyda艂
47:02nie wiem czemu powiedzia艂em jej niewa偶ne
47:05og贸lnie to Wokulski nie jest g艂upi ma
47:06艂eb na karku i wszystkie takie akcje
47:08maj膮ce na celu zaimponowa膰 艁臋ckiej
47:10przeprowadza z g艂ow膮 co prowadzi do
47:12stopniowej akceptacji i zdobyciu uznania
47:14w rodzinie 艂臋ckich w pewnych
47:16okoliczno艣ciach niejaki krzakowski
47:18popycha Wokulskiego i zarazem obra偶a
47:20Izabel臋 Wokulski stwierdzi艂 偶e tak by膰
47:22nie b臋dzie I wyzywa go na pojedynek
47:23Strzelecki na zasadach do pierwszej krwi
47:27gdzie u kogo艣 pojawi si臋 pierwsza krew
47:28No to ten przegrywa Wokulski ca艂e
47:30szcz臋艣cie wygrywa co imponuje Izabeli
47:32Stachu otrzymuje od 艂臋ckich zaproszenie
47:34na obiad zarazem planowana jest podr贸偶
47:36do Pary偶a z jego skromn膮 osob膮 u boku
47:39rodziny 艂臋ckich ca艂e te jego zaloty
47:41zaprzepa艣ci艂 fakt 偶e dziewczyna
47:42dowiedzia艂a si臋 o tym 偶e Wokulski kupi艂
47:44kamienic臋 starego i zaczyna podejrzewa膰
47:47偶e jego dzia艂ania wcale nie by艂y
47:48bezcelowe pomijamy troch臋 nieznacz膮ce
47:51papki przechodzimy do momentu gdy
47:52Wokulski planuje zacz膮膰 kr臋ci膰 interesy
47:55z profesorem gatesem Billem gatesem ten
47:58namawia Wokulskiego aby ten zainwestowa艂
48:00w badania nad metalem kt贸ry jest rzekomo
48:02l偶ejszy od powietrza ma艂y przerywnik bo
48:04co prawda b艂臋du nie pope艂ni艂em ale
48:06jeste艣my na tyle w newralgicznym
48:09momencie 偶e wypada rozwia膰 w膮tpliwo艣ci
48:11na temat metalu kt贸ry jest albo l偶ejszy
48:13od wody albo l偶ejszy od powietrza Sprawa
48:16wygl膮da tak 偶e nasz profesorek On ju偶
48:19wynalaz艂 metal kt贸ry by艂 l偶ejszy od wody
48:21a teraz z Wokulskim staj膮 na rz臋sach
48:23偶eby wyprodukowa膰 metal ale l偶ejszy od
48:26powietrza pierdo艂a totalna zupe艂na
48:29kardyna艂 za to by nie by艂 straszny no
48:31ale warto rozwia膰 plotki nie艣cis艂o艣ci
48:33taka jest prawda z tym metalem by艂a
48:35kochanka wuja Wokulskiego zwana
48:37prezesow膮 zaprasza Wokulskiego do
48:39zas艂awka tam Izabela i Wokulski troch臋
48:41si臋 do siebie zbli偶aj膮 tutaj maj膮
48:43miejsce dziwne zabiegi ze strony Izabeli
48:45bo niby fajnie niby mogliby by膰 razem
48:48ale z drugiej strony no to no to mo偶e
48:51nie ale w sumie to nie wiem Wokulski
48:53mo偶e si臋 troch臋 o mnie postara dam mu
48:55nadziej臋 no zobaczymy co b臋dzie pomijam
48:58w膮tek kradzie偶y lalki przychodz臋 do
48:59momentu gdy stosunki mi臋dzy Izabel膮 a
49:01Stachem zaczynaj膮 si臋 pogarsza膰 z racji
49:03偶e Izabela z natury tak jak ju偶
49:05wspomnia艂em lubi sobie wybiera膰 ch艂op贸w
49:07upatrzy艂 sobie takiego starskiego co
49:09raczej naturalne 偶e nie spodoba艂o si臋
49:11Wokulskiemu i mniej wi臋cej ca艂y czas
49:13Wokulski przechodzi taki Roller Coaster
49:15raz mu si臋 wydaje 偶e jest okej potem
49:17okazuje si臋 偶e jednak nie jest okej i
49:19tak w k贸艂ko a偶 jeste艣my w sytuacji gdzie
49:21Pa艂ka si臋 偶e tak powiem przeg艂a bogulski
49:24dowiaduje si臋 偶e Starski i 艁臋cka ze sob膮
49:26kr臋c膮 a Izabela zgubi艂a ten kamie艅 kt贸ry
49:28jest l偶ejszy od powietrza kt贸ry
49:29otrzyma艂a od Wokulskiego By艂 za艂amany do
49:32takiego stopnia 偶e Chcia艂 si臋 rzuci膰 pod
49:33poci膮g ale uratowa艂 go niejaki Wysocki
49:36po tym wszystkim Wokulski nie mo偶e doj艣膰
49:37do siebie i w sumie to pomijaj膮c mas臋
49:39nieistotnych w膮tk贸w to wyje偶d偶a
49:41najprawdopodobniej do Rosji zarazem
49:43sprzedaje wszystko co mia艂 do tej pory
49:45maj膮tek postanawia rozdzieli膰 chocia偶by
49:47daj膮c 150 ko艂a rubli Ochocki Taki ziomek
49:50wynalazca nie ten od kamienia jak co艣
49:52nie pami臋tam dok艂adnych warto艣ci bo to
49:54te偶 nie jest jako艣 super istotne Ale jak
49:56Jak膮 cz臋艣膰 da艂 rzeckiemu cz臋艣膰 c贸rce
49:58starsk a reszt臋 da艂 potrzebuj膮cym i
50:01teraz najwi臋ksze Plot twisty Rzecki
50:03umiera na atak serca Izabela wst臋puje do
50:06zakonu prosz臋 co to si臋 sta艂o w ruinach
50:08w zamku w zas艂awiu tam gdzie Izabela i
50:10Stachu troch臋 sp臋dzali ze sob膮 czasu to
50:12dosz艂o do wybuchu jednak cia艂a
50:14Wokulskiego tam nie znaleziono co
50:16niekt贸rych napawa optymizmem 偶e jednak
50:18Stachu 偶yje stary 艁臋cki jako艣 tam kopn膮艂
50:20w kalendarz ale to te偶 nie ma znaczenia
50:23Tak jak m贸wi艂em wcze艣niej to we藕 Opracuj
50:25opanuj t lektur臋 na glancu艣 bo nie zna膰
50:28lalki to tak jakie艣 sensowne por贸wnanie
50:31To jest tak jakby艣 zdawa艂 egzamin na
50:33prawku a ty nie wiesz jak si臋 biegi
50:34zmienia No troch臋 s艂abo tak偶e t膮 lektur臋
50:37Potraktuj typowo jako must know Fiodor
Zbrodnia i kara - Fiodor Dostojewski
50:40Dostojewski Zbrodnia i Kara po tamtych
50:42Gniot w ko艅cu przechodzimy do naprawd臋
50:44sensownej pozycji Nawet jest film mo偶na
50:47sobie obejrze膰 jak masz czas kiedy艣 jak
50:49pierwszy raz us艂ysza艂em tytu艂 No to
50:51my艣la艂em 偶e to jest zbrodnia Ikara w
50:53sensie 偶e by艂 taki go艣ciu Ikar Ale w tym
50:56wypadku Naszym g艂贸wnym bohaterem jest
50:57Rodion Raskolnikow to jest taki
50:59Przymierzaj膮c g艂odem student prawa kt贸ry
51:02przesta艂 by膰 studentem prawa ze wzgl臋du
51:04na sw贸j bardzo w膮tpliwy status
51:06materialny 偶eby zyska膰 jakiekolwiek
51:08pieni膮dze to zastawi艂 zegarek starego i
51:11pier艣cionek siostry u lichwiarki co
51:13ciekawe mia艂 bardzo fantastyczn膮 siostr臋
51:15duni臋 kt贸ra stwierdzi艂a 偶e no kurde no
51:18Rodion No co ja mam z tob膮 zrobi膰 no
51:21Wygl膮dasz jak przez okno jeste艣 samotny
51:23Jak kuj膮 z pierwszej 艂awki pij
51:27biedny jak mysz ko艣cielna wi臋c no we藕
51:30Doce艅 moj膮 艂ask臋 Bo wyjd臋 za takiego 45
51:33letniego dziego go艣cia co si臋 艂u偶yn
51:36nazywa ja mu si臋 oddam ty mu si臋 raz
51:38oddasz No mo偶e bez przesady i tak jak
51:41艣piewa艂 A mo偶e b臋dzie
51:49[Muzyka]
51:50lepiej 偶eby艣my dobrze zrozumieli rolnik
51:55sobie te偶 rozwin臋 p贸藕niej po prostu te
51:58jego my艣li nie toczy艂y si臋 po dobrych
52:00torach to jest tak samo Jakby艣cie mieli
52:02geniusza zarazem szale艅ca No jest
52:03geniuszem ale jako艣 taki kurde no
52:06odklejony by艂 ambitny ale gardzi艂 lud藕mi
52:09twierdzi艂 偶e Ludzie dziel膮 si臋 na dwie
52:10klasy dla ciekawskich umieszcz臋 tutaj
52:12cytat z ksi膮偶ki W skr贸cie jest klasa
52:14ni偶sza ta te偶 nic nie warta oraz klasa
52:17ludzi w艂a艣ciwych tacy kt贸rzy faktycznie
52:19co艣 wnosz膮 do tego 艣wiata maj膮 jakie艣
52:22talenty maj膮 jaki艣 dar i w sumie jakby
52:25si臋 zastanowi膰 to
52:27mo偶e to ma nawet jaki艣 sens Oce艅
52:29osobi艣cie jako 偶e tak jak m贸wi艂em
52:31Raskolnikow No troch臋 nie mia艂 r贸wno
52:33jednak pod sufitem To te偶 wpad艂 na
52:35pomys艂 偶e za cuka lichwiark臋 u kt贸rej
52:37zastawi艂 rzeczy Powiedzmy 偶e to nie by艂a
52:39decyzja podj臋ta na wryk palca ale to si臋
52:43w nim budowa艂o jak Gargamel m贸wi艂 偶e jak
52:45on nie cierpi Smerf贸w to Raskolnikow
52:47m贸wi艂 Jak ja nie cierpi臋 lichwiarzy oni
52:50偶eruj膮 na takich jak j i No jestem
52:52biedny A co jestem gorszy jestem gorszy
52:55cz艂owiek przez to 偶e biedny na pewno nie
52:57lepszy na pewno nie lepszy ale to jest
52:59niesprawiedliwe tak p贸艂偶artem Pus serio
53:01to faktycznie rozwa偶a艂 偶e przecie偶
53:03lichwiarz to mimo wszystko osoba
53:05szkodliwa No taki kurde no szkodnik
53:08pospolity zatem mo偶e si臋 tym czynem
53:11chocia偶 w minimalnym stopniu przys艂u偶y膰
53:13temu 艣wiatu poprzez eliminacj臋 takowej
53:16lichwiarki my艣la艂 nad tym wszystkim tak
53:19g艂臋boko 偶e postanowi艂 si臋 wesprze膰
53:21gazowanym sokiem z chmielu zwanym
53:23pocznie piwem Zszed艂 do takiej karczmy
53:25albo szynku jak to tam woli i spotka艂
53:28pijaka marmie艂adowa z kt贸rym nawet si臋
53:31dogadywa艂 w du偶ym skr贸cie 偶ona chora W
53:34domu si臋 nie przelewa chyba 偶e ze
53:35szklanki do mordy a c贸rka a c贸rka to
53:39mo偶na powiedzie膰 偶e jej miejsca intymne
53:41sta艂y si臋 miejscem publicznym Dodam
53:43jeszcze 偶e to nie by艂a jej wina tylko
53:45by艂a to wina starego kt贸ry przez swoje
53:47pija艅stwo doprowadzi艂 do upadku rodziny
53:50stary nie wzi膮艂 sprawy w swoje r臋ce to
53:52c贸rka wzi臋艂a swoje usta dom jako艣 trzeba
53:54by艂o utrzyma膰 Przejd藕my od razu do S
53:56bohater gdzie艣 tam pod s艂ysza艂 偶e
53:58lichwiarka b臋dzie sama w domu a jak ju偶
54:00wcze艣niej stwierdzi艂 偶e lichwiarz r贸wna
54:02si臋 szkodnik to za cuka si臋 Kier w艂a艣nie
54:04lichwiark臋 Alone albo
54:08al 呕eby by艂o zabawniej to u niej w domu
54:11I wszystko by艂oby bior膮c to naprawd臋
54:13srogi cudzys艂贸w spoko gdyby nie to 偶e
54:16nawin臋 si臋 te偶 jej siostra lizaveta No i
54:19Wyobra藕cie sobie tak膮 sytuacj臋 le偶y ta
54:21Alona albo to co z niej zosta艂o i nagle
54:23wbija No w艂a艣nie jej siostra No to co ty
54:27masz zrobi膰 jako ten Raskolnikow albo
54:29da膰 jej uciec No to nie ma szans No bo
54:31wtedy ty masz przesrane bo p贸jdzie na
54:33pa艂y No i koniec z tob膮 tak偶e 艂膮cz膮c
54:36kropki Raskolnikow zary艂 r贸wnie偶 siostr臋
54:38lichwiarki lizaveta Tak jak m贸wi艂em
54:41g艂upi on nie by艂 to 偶e podupad艂y
54:43psychicznie to jedno ale g艂upi na pewno
54:45nie by艂 艣lady zatar艂 uciek艂 niezauwa偶ony
54:48a to te偶 wcale to takie nie by艂o proste
54:51No i w艂a艣nie ta podupad艂o psychiczna
54:53da艂a o sobie zna膰 bo cy dni le偶a艂 z
54:55gor膮czk膮 jak kto艣 chce wsi膮kn膮膰 w t臋
54:57posta膰 i wyobrazi膰 sobie jak bardzo ta
54:59psychika ju偶 u niego pod upada艂 Z偶era艂a
55:02go od 艣rodka to jak kto艣 gra艂 w Don
55:04stara to wyobra藕 sobie 偶e mia艂 tak z 10
55:07punkt贸w Sanity na 150 nawet nie trzeba w
55:10to gra膰 No po prostu Wyobra藕 sobie 偶e
55:12艣wieci ci rezerwa w aucie a ty musisz
55:14pojecha膰 chocia偶by w g贸ry i wr贸ci膰
55:16jeszcze nad morze No ale co dalej dzie艅
55:19po aferze siekierowy jak dosta艂 wezwanie
55:21na policj臋 to nie powiem co mu si臋
55:23zwin臋艂a gdzie ale no no na policj臋
55:26jednak trzeba si臋 wstawi膰 No bo jak si臋
55:27nie wstawi to ju偶 w og贸le b臋dzie
55:28podejrzany zatem na komisariacie Jednak
55:31okaza艂o si臋 偶e to chodzi艂o jakie艣
55:33papiery zwi膮zane z tym 偶e nasz
55:35go艂odupiec nie by艂 w stanie zap艂aci膰 za
55:37Czy偶 tak偶e bohater chwil臋 odetchn膮艂 z
55:40ulg膮 powiedzia艂em chwilowo bo bohater
55:42pod s艂ysza艂 jak dw贸ch policjant贸w
55:43rozmawia艂o o tym 偶e kto艣
55:46zajuma艂 lichwiark臋
55:48siekier膮 Tak偶e wyobra藕 sobie jaki
55:51Rollercoaster emocjonalny prze偶ywa艂
55:53Raskolnikow Ma艂o tego z艂 ty komisariacie
55:56co wcale nie by艂o podejrzane no
55:59absolutnie No normalna rzecz dalej
56:01mo偶emy obserwowa膰 dalszy zjazd psychy
56:03bohatera w tempie por贸wnywalnym do do
56:07baterii w Starych Samsungach bohater
56:09dowiaduje si臋 偶e ten pijak marmie艂adow
56:11wpad艂 pod kowu konny i
56:13kitnia ale za to pozna艂 c贸rk臋 pijaka co
56:16krocze mia艂a robocze i co ciekawe
56:18wpadaj膮 sobie w oko i to nie kakaowe
56:21mo偶na powiedzie膰 偶e Powoli bo powoli ale
56:23Raskolnikow przechodzi przemian臋 gdybym
56:26ja stworzy艂 maturalne Bingo to na bank
56:28by si臋 tam znalaz艂a przemiana wewn臋trzna
56:30tak偶e w膮tek przemiany Raskolnikowa radz臋
56:33r贸wnie偶 przerobi膰 osobno A w og贸le jak
56:35wygl膮da艂a ta przemiana w du偶ym skr贸cie
56:37Ot贸偶 Sonia rozmawia艂a z bohaterem o Bogu
56:39czytali Ewangeli i co艣 tak powoli
56:42zaczyna p臋ka膰 w raskolnikowie Czy to ta
56:45przemiana czy to mo偶e s艂oik z tego
56:47kultowego filmu z m臋偶czyzn膮 i s艂oikiem
56:49Raskolnikow rozmawia z s臋dzi膮 艣ledczym
56:51kt贸ry chce go wzi膮膰 sposobem bo on si臋
56:54domy艣la 偶e to w艂a艣nie Rodion stoi za za
56:56ca艂膮 afer膮 siekierowy mu psychologi臋
56:59morderc贸w 偶e no w sumie to oni i tak si臋
57:02kiedy艣 do winy przyznaj膮 to jest kwestia
57:04czasu zegart tyka tak偶e Rodion no gadaj
57:08co艣 NASA albo por膮ba艂 bo wiesz bo
57:11lichwiarka dosta艂a [ __ ] siekier膮 tak偶e
57:14Rodion No tak ca艂kiem powa偶nie no no
57:16powiedz co zrobi艂e艣 No przyznaj si臋 No
57:18dalej na co czekasz Og贸lnie ta Gierka
57:20by艂a troch臋 bardziej rozbudowana bo
57:22w艂膮czy艂 si臋 do tego malarz kt贸ry by艂 tak
57:25s艂aby psychicznie 偶e przyzna艂 si臋 do
57:27winy 偶e to w艂a艣ciwie to on
57:34zaciuka膰 siedzie膰 A szkoda bo by艣my ju偶
57:37robili nast臋pn膮 lektur臋 No ale nie tak
57:39nie by艂o jako 偶e ju偶 troch臋 d艂ugo si臋
57:42jednak spuszczam nad t膮 lektur膮 a do
57:44matury to w zasadzie co wa偶ne to
57:46powiedzia艂em Dlatego zr贸bmy taki
57:48telegraficzny skr贸t finalnie raz koliko
57:51wyznaje prawd臋 Soni o tym co zrobi艂 A
57:53Sonia co ciekawe od niego si臋 nie
57:54odwraca odzywa si臋 znowu s臋dzia kt贸ry
57:57m贸wi ch艂opie No we藕 si臋 przyznaj
57:59b臋dziemy mieli wszyscy spok贸j kara
58:01b臋dzie 艂agodniejsza sprintuje teraz
58:03ko艅c贸wk臋 ale finalnie Rodion stwierdzi艂
58:06nie cytuje No dobra no to ja zrobi艂em
58:09przyzna艂 si臋 do winy dosta艂 8 lat pracy
58:12na Syberii i towarzyszy mu ca艂y czas
58:14Sonia ale ma z ni膮 jakie艣 tam zgrzyty po
58:16drodze ale finalnie s膮 razem Cze艣膰
58:19skipn膮膰 jak Arkadiusz Sidry g艂ow w
58:22jednym zdaniu mo偶na opisa膰 偶e posta膰
58:24negatywna jeszcze ciekawostek to jak
58:27umar艂a Katarzyna to on wspiera艂 Soni a
58:29na ko艅cu i tak si臋 zabi艂 by艂 jeszcze
58:32Dymitr Prokopowicz razumichin i og贸lnie
58:34dobry kumpel zawsze go wspiera艂a na
58:36koniec hajta si臋 z siostr膮 Rodiona Duni
58:39Tyle wystarczy zapami臋ta膰 bo nie by艂o
58:41sensu 偶ebym co chwil臋 m贸wi艂 偶e ziomek go
58:43wspiera艂 ostatnia mniej istotna posta膰
58:46To by艂a matka Rodiona kt贸ra No te偶
58:48wspiera艂a Rodiona No i w sumie
58:51tyle Stanis艂aw Wyspia艅ski Wesele Bo偶e
Wesele - Stanis艂aw Wyspia艅ski
58:56ile tu jest rzeczy ile tu jest bohater贸w
58:59ile tu jest symboli to si臋 nie mie艣ci w
59:02g艂owie dla odmiany to tak srogo
59:04opracowa艂em tak偶e wszystkie rzeczy b臋d膮
59:07na ekranie i w notatkach mo偶na to sobie
59:09przerobi膰 a naprawd臋 do przerobienia
59:11b臋dzie sporo 呕eby nie by艂o 偶e kogo艣 tam
59:13zostawiam na lodzie ale i tak mniej
59:15wi臋cej sobie powiedzmy co tu si臋 dzieje
59:18bardziej Potraktujmy to jako opracowanie
59:20a nie streszczenie akcja pierwsza dramat
59:23rozpoczyna si臋 w atmosferze radosnego
59:25weselnego zj臋cia w艣r贸d go艣ci znajduj膮
59:27si臋 przedstawiciele warstw spo艂ecznych
59:29takich jak inteligencja Mieszcza艅ska
59:31oraz Ch艂opi postacie te mimo r贸偶nic
59:33kulturowych i spo艂ecznych 艂膮czy rado艣膰 z
59:36okazji wesela rozmowy mi臋dzy nimi
59:37obna偶aj膮 jednak g艂臋bokie podzia艂y
59:39nieporozumienia oraz konflikty
59:41symbolicznym momentem jest scena ta艅ca z
59:49ch艂opkiewicz postacie z polskiej
59:52mitologii i historii widmo Sta艅czyk
59:56ich obecno艣膰 oraz przekazywane przez
59:58nich przes艂ania symbolizuj膮 g艂臋bsze
1:00:00znaczenie i krytyk臋 aktualnej sytuacji
1:00:02spo艂eczno-politycznej Polski Wy Hora
1:00:05ukrai艅ski wiesz wr臋cza gospodarzowi
1:00:06Z艂oty R贸g symbol wezwania do powstania
1:00:09narodowego Scat obrazuje rozbudowane
1:00:11nadzieje i marzenia o odzyskaniu
1:00:13niepodleg艂o艣ci tak jak m贸wi臋 wszystkie
1:00:15te notatki b臋d膮 do pobrania albo
1:00:17wystarczy film spauzowa膰 akcja trzecia
1:00:20ostatnia cz臋艣膰 dramatu ukazuje
1:00:22konsekwencje nocy weselnej r贸 zostaje
1:00:24stracony Co symbolizuje niezdolno艣膰 do
1:00:26dzia艂ania i brak jedno艣ci w艣r贸d Polak贸w
1:00:28postacie zaczynaj膮 zdawa膰 sobie spraw臋 z
1:00:30iluzoryczno艣膰 i nadziei dramat ko艅czy
1:00:33si臋 scen膮 chocho艂ow ta艅ca w kt贸rej
1:00:35uczestnicz膮 wszyscy go艣cie weselni
1:00:37zamienieni w kukie艂ki ten taniec
1:00:39symbolizuje bezruch stagnacj臋 i
1:00:41niemo偶no艣膰 Wyzwolenia si臋 spod dominacji
1:00:43zaborc贸w podsumowanie wesele jest
1:00:45dzie艂em bogatym w aluzje historyczne
1:00:48symboliczne i kulturowe Wyspia艅ski za
1:00:50pomoc膮 tej sztuki Stawia pytanie o
1:00:51to偶samo艣膰 narodow膮 kultur臋 tradycje oraz
1:00:54o przysz艂o艣膰 Polski dzie艂o analizuje
1:00:56r贸wnie偶 problematyk臋 odpowiedzialno艣ci
1:00:58poszczeg贸lnych warstw spo艂ecznych za
1:01:00losy kraju ukazuj膮c zar贸wno ich zalety
1:01:02jak i wady wesele pozostaje aktualne
1:01:04inspiruj膮c si臋 do refleksji nad w艂asn膮
1:01:06to偶samo艣ci膮 histori膮 i kultur膮 drog臋 do
1:01:09pe艂nego opracowania musisz przeby膰
1:01:11osobi艣cie wy艣wietlam ci teraz na ekranie
1:01:13has艂a klucze symbolik臋 albo chyba 偶e ju偶
1:01:16to zrobi艂em tak odpowiadam samemu sobie
1:01:19wy艣wietli艂em co
1:01:22mia艂em Stefan 呕eromski przed wio艣nie
Przedwio艣nie - Stefan 呕eromski
1:01:25nagrywam to drugi raz bo zupe艂nie
1:01:27szczerze wysz艂o mi osobne streszczenie i
1:01:30to w sumie jeszcze szczeg贸艂owe tej
1:01:31lektury tak偶e no musz臋 to nagra膰 jeszcze
1:01:34raz z mniejsz膮 ilo艣ci膮 szczeg贸艂贸w Tak偶e
1:01:36mamy histori臋 Cezarego Baryki Cezary
1:01:38jest synem Seweryna Baryki oraz Jadwigi
1:01:41D膮browskiej co prawda Jadwiga mia艂a
1:01:44innego absztyfikanta ale maj膮tkowo
1:01:46niejaki Szymon gajowiec taki Polski
1:01:49urz臋dnik no to Nie mia艂 szans z bogatym
1:01:52i ustatkowany sewerynem baryk No nie
1:01:54by艂o podjazdu A jak si臋 dorobi艂 by艂
1:01:57Polakiem ale dorobi艂 za granic膮 og贸lnie
1:01:59to si臋 hajtn膮艂 wr贸ci艂 do Rosji A jak ju偶
1:02:02tam si臋 zasiedzia艂 dok艂adnie w Baku to
1:02:04tam Sp艂odzi艂 Cezarego i og贸lnie Cezary
1:02:07to no to to by艂 taki rozkoszny
1:02:09dzieciaczek to pos艂uszny ale do momentu
1:02:12gdy Nie wybuch艂a pierwsza wojna 艣wiatowa
1:02:15i stary musia艂 si臋 wstawi膰 do wojska od
1:02:19tego momentu zacz臋艂a si臋 niez艂a jazda bo
1:02:21naszemu Cezaremu zacz臋艂y wyrasta膰 rogi
1:02:24ju偶 taki us艂uchany i grzeczny to nie by艂
1:02:27nawet bym powiedzia艂 偶e sta艂 si臋 takim
1:02:28ma艂ym szkodnikiem patusem co Ciekawe gdy
1:02:31wybuch艂a rewolucja pa藕dziernikowa No to
1:02:33m艂odemu zacz臋艂y si臋 takie a nie inne
1:02:35pogl膮dy og贸lnie podoba膰 og贸lnie sama
1:02:37rewolucja mu si臋 bardzo podoba艂a te偶 tu
1:02:40wiek robi艂 swoje bo jak pami臋tam No to
1:02:42Cezary mia艂 tam 14 lat no to widzu sobie
1:02:44Zadaj sam pytanie jaki ty by艂e艣 by艂a艣 w
1:02:47wieku 14 lat no Ale wracaj膮c Jak starego
1:02:50brak艂o w domu no to rewolucja im
1:02:52wjecha艂a na chat臋 No bo jaki luksus
1:02:56Rewolucja Jest No przecie偶 ty nie mo偶esz
1:02:58mie膰 bur偶uju wi臋cej no to no to oddaj
1:03:01nam tak troszeczk臋 no i tym sposobem z
1:03:03matk膮 wyl膮dowali w jakim艣 ciasnym
1:03:05skromnym pokoju matka to ju偶 w og贸le
1:03:07robi艂a wszystko 偶eby synek mia艂 dobrze
1:03:09偶eby g艂odny nie chodzi艂 No to mu uci臋艂a
1:03:12n贸偶ki Sprawdzam tylko twoj膮 czujno艣膰 po
1:03:14prostu matka o niego dba艂a og贸lnie
1:03:16Jadwiga nie by艂a g艂upia skitra艂 tam
1:03:18jakie艣 kosztowno艣ci 偶eby No jakkolwiek
1:03:21sobie poradzi膰 w tej niezmiernie trudnej
1:03:23sytuacji a wspominam o tym bo cez z
1:03:26matk膮 mieli taki zwyczaj 偶e wyczekiwali
1:03:28ojca w porcie oczekuj膮c na jego statek
1:03:30No to mo偶na si臋 domy艣li膰 偶e no nie
1:03:33doczekali si臋 starego za to pomogli jak
1:03:35jakie艣 tam bogatej rodzince babka z tej
1:03:38familii mia艂a skitrane te偶 jakie艣
1:03:39kosztowno艣ci ale wiadomo rewolucja Tutaj
1:03:43nie mo偶na mie膰 za du偶o A jak masz za
1:03:45du偶o oddawaj i tak si臋 te偶 sta艂o 偶e w
1:03:47domu Baryk贸w by艂a rewizja a za pomoc tym
1:03:50maj臋tny ludziom No to niestety ale
1:03:52grozi艂y pewne konsekwencje i co ciekawe
1:03:55Cezary mia艂 bardzo dobr膮 opini臋 No bo
1:03:57wiecie jak by艂 ma艂y zainteresowany
1:03:59takimi pogl膮dami No to w oczach
1:04:01niekt贸rych to no dobry ma艂y komuszek
1:04:03jeste艣 wyrok dla Jadwigi za pomoc tym
1:04:06bur偶uj powiedzmy by艂 Dzi臋ki niemu
1:04:08艂agodny zamiast od razu No to dosta艂a
1:04:11jakie艣 tam roboty publiczne jeszcze za
1:04:13sam膮 pomoc No to by膰 mo偶e nic wielkiego
1:04:15by si臋 nie sta艂o ale przez to 偶e matka
1:04:17stawa艂a na rz臋sach 偶eby synek mia艂
1:04:19dobrze to mia艂a t膮 skrytk臋 z
1:04:21kosztowno艣ciami i akurat rewolucjoni艣ci
1:04:24j膮 wyw臋szy膰
1:04:25No i Dowal jej w艂a艣nie te kary z
1:04:28wa偶niejszych rzeczy bo znowu troch臋 si臋
1:04:30rozwodz臋 matka umiera dopiero wtedy gdy
1:04:32Cezary docenia to co ona dla niego
1:04:34robi艂a w mi臋dzyczasie wkrada si臋 jaka艣
1:04:36wojna Tatar贸w z ormianami a Cezary
1:04:38uszed艂 偶yciem tylko dlatego 偶e mia艂
1:04:40jakie艣 dokumenty 偶e jest Polakiem Cezary
1:04:43my艣la艂 偶e jest sam a偶 do momentu gdy nie
1:04:45spotka艂 takiego pana menela strasznie
1:04:47skatowanego Zreszt膮 jak si臋 okaza艂o No
1:04:50to stary wr贸ci艂 z mlekiem dok艂adnie
1:04:53okaza艂o si臋 偶e to by艂 jego ojciec No to
1:04:56teraz Dobra synek co robimy Bo Sytuacja
1:04:58jest powa偶na bym powiedzia艂 nawet 偶e
1:05:00krytyczna S艂uchaj musimy jecha膰 do Rosji
1:05:02bo tam mam skitran膮 waliz臋 od znajomego
1:05:05i tam b臋d膮 kosztowno艣ci b臋dziemy se 偶y膰
1:05:08o dobra troch臋 przesadzam tam po prostu
1:05:10by艂y takie rzeczy pierwszej potrzeby
1:05:12typu lekarstwa ubrania no to by艂o dosy膰
1:05:15wa偶ne w tych czasach docelowym miejscem
1:05:17mia艂a by膰 Polska i tutaj te偶 upraszam No
1:05:20bo ojciec podczas podr贸偶y to zgin膮艂 w
1:05:22wyniku ran No ale w og贸le jak przekona艂
1:05:25Cezarego No bo m贸wi艂em 偶e Cezary by艂
1:05:28takim ma艂ym komuszki co prawda Ju偶 mu
1:05:30tam z ty艂u g艂owy co艣 si臋 tak rozja艣nia艂o
1:05:33偶e Kurde no t膮 ofiar膮 jednak by艂a moja
1:05:36matka tej rewolucji No co艣 mu si臋 ju偶
1:05:38gryz艂o ale do rzeczy po prostu stary mu
1:05:40wkr臋ci艂 偶e w Polsce to jest w og贸le
1:05:43jaka艣 kurde cywilizacja inna Szklane
1:05:46Domy i teraz faktycznie b臋d膮 seie tam
1:05:48偶y膰 tak o No i to m艂od go faktycznie
1:05:50przekona艂o do tej Polski zanim Stary
1:05:52jeszcze umar艂 No to powiedzia艂 swaj
1:05:54Synek w Warszawie To szukaj Szymona
1:05:57gajowca on Ci pomo偶e znowu przyspieszam
1:06:00tempo trafi艂 do Warszawy znalaz艂 tego
1:06:01Szymona gajowca nawet co ciekawe na
1:06:04studia medyczne si臋 zapisa艂 No ale
1:06:06zacz臋艂a si臋 wojna polsko-bolszewicka
1:06:08trafi艂 na front gdzie pozna艂 niejakiego
1:06:10Hipolita kt贸remu uratowa艂 偶ycie a
1:06:13Hipolit pochodzi艂 z takiej naprawd臋
1:06:16maj臋tny rodzinki No to ten po wojnie mus
1:06:19si臋 odwdzi臋czy艂 i zabra艂 go do siebie do
1:06:21naw艂oci teraz w艂a艣nie grub膮 rur膮 pe艂n膮
1:06:24par膮 wchodzimy w ten
1:06:26kt贸ry w du偶ej mierze si臋 skupia na
1:06:28romansach w naw艂oci Cezaremu to bardzo
1:06:31si臋 spodoba艂o te偶 troch臋 tutaj pomin臋 bo
1:06:35finalnie mia艂 tak trzy wybranki mia艂
1:06:37Karolin臋 Wand臋 i Laur臋 Karolina by艂a
1:06:40najbardziej w porz膮dku By艂a scena gdzie
1:06:42si臋 ca艂owali widzia艂 j膮 nago og贸lnie to
1:06:45by艂a kuzynka tego hippolita wi臋c no
1:06:47ca艂kiem spoko by艂a te偶 Wanda kt贸ra
1:06:50by艂a nieco ograniczona nie obyta w 偶aden
1:06:54spos贸b w sferze emocjonal
1:06:56nie potrafi艂a Og贸lnie nic poza tym 偶e
1:06:57gra艂a na fortepianie nawet podkre艣l臋
1:07:00bardzo dobrze gra艂a na fortepianie No i
1:07:02Pewnego razu Cezary z t膮 Wand膮 grali
1:07:05jakby razem na fortepianie i ich r臋ce
1:07:07tam si臋 jako艣 magicznie po艂膮czy艂y Wanda
1:07:10ju偶 se pomy艣la艂a weje ale on jest
1:07:12cudowny si臋 zakocha艂am z kolei Cezary to
1:07:15mia艂 to troch臋 w dupie by艂a jeszcze
1:07:16Laura najstarsza No i najbogatsza
1:07:19zarazem najpi臋kniejsza ale by艂a wdow膮
1:07:21ale te偶 by艂a zar臋czona No i akurat jak
1:07:24to si臋 m贸wi Zak owoc smakuje najbardziej
1:07:27tak to w艂a艣nie te romanse si臋 z ni膮
1:07:29potoczy艂y najdalej w du偶ym skr贸cie z
1:07:32Karolin膮 nie wysz艂o bo zosta艂a otruta
1:07:34przez Wand臋 natomiast to nie zosta艂o w
1:07:37偶aden spos贸b udowodnione wi臋c Wandzie
1:07:39w艂os z g艂owy absolutnie nie spad艂 a
1:07:41zrobi艂a to wszystko dlatego 偶e by艂a
1:07:43zazdrosna bo ona by艂a zakochana w
1:07:45Cezarym Tyle 偶e bez wzajemno艣ci No to
1:07:48mo偶na doj艣膰 do fundamentalnej konkluzji
1:07:50偶e z Wand膮 te偶 nie wysz艂o no to wysz艂o
1:07:53偶e pad艂o na Laur臋 no ale te偶 nie mo偶e
1:07:56by膰 zbyt pi臋knie No bo Pewnego dnia jak
1:07:58mieli si臋 rypa膰 No to naszego Cezarego
1:08:01nakry艂 narzeczony Laury No i zacz臋艂a si臋
1:08:04szarpanina Zacz臋li si臋 bi膰 ko艂owroty
1:08:07cepy na 艂eb wszystko tam lata艂o i ten
1:08:09przydupas z Laury a偶 si臋 zas艂oni艂 No
1:08:12w艂a艣nie Laur膮 ta te偶 dola艂a oliwy do
1:08:15ognia powiedzia艂a 偶e ona to jest
1:08:16niewinna ona nic nie zrobi艂a i 偶e Cezary
1:08:20j膮 napastuje no to ten jak si臋
1:08:22zdenerwowa艂 To jak jej pierdoln膮艂 w pysk
1:08:24to ta p艂aka艂a Jak to si臋 m贸wi za du偶o to
1:08:27i 艣winia Nie prze偶r臋 no i Laura
1:08:29powiedzia艂a wynocha z chaty o dziwo
1:08:32oby艂o si臋 bez wi臋kszej afery o tym nie
1:08:34wspomina艂em ale Cezary marzy艂 偶eby sobie
1:08:36zamieszka膰 z ch艂opami w sensie no z
1:08:39ch艂opami t膮 warstw膮 spo艂eczn膮 bo r贸偶nie
1:08:42to mo偶na interpretowa膰 no i troch臋 tych
1:08:44problem贸w ich zrozumie膰 og贸lnie marzy艂 o
1:08:47takim spokojnym 偶yciu jak postanowi艂 tak
1:08:50zrobi艂 Troch臋 Zrozumia艂 ten ch艂opski
1:08:52艣wiat pozna艂 ich problemy ale te偶 nie
1:08:55rozumia艂 dlaczego oni pozostaj膮 bierni
1:08:58dlaczego jak kto艣 na nich pluje to oni
1:09:00udaj膮 偶e deszcz pada i chcia艂 takich
1:09:02nam贸wi膰 No mo偶e jakie艣 ma艂ej rewolucji
1:09:05by wam si臋 zachcia艂o No Zr贸bcie co艣
1:09:08oczywi艣cie nie pad艂y tam takie s艂owa bo
1:09:09ten przypomnia艂 sobie jak sko艅czy艂a si臋
1:09:12rewolucja w Baku i za dobrze to tego nie
1:09:15wspomina stwierdzi艂 dobra ob臋dzie si臋
1:09:18bez rozlewu krwi ostatni dzia艂 to w
1:09:20og贸le ju偶 jest nieistotny Jak chcesz to
1:09:22skn do nast臋pnej lektury a ja tak
1:09:23naprawd臋 w kilku zdaniach No to tak
1:09:25Cezary wr贸ci艂 do Warszawy pod skrzyd艂a
1:09:27Szymona gajowca on pisa艂 jak膮艣 ksi膮偶k臋
1:09:30ten mu pomaga艂 gadali o polityce og贸lnie
1:09:33tematy rewolucyjne zmniejszenia
1:09:35nier贸wno艣ci No bo jak to jest 偶e SB
1:09:37bur偶uje a niekt贸rzy nie maj膮 co do gara
1:09:39w艂o偶y膰 No tak mo偶na odczu膰 wra偶enie 偶e
1:09:41jeszcze w Cezarym jest jaka艣 cz膮stka
1:09:44rewolucyjna ale mniejsza ni偶 by艂a Cezary
1:09:47wznowi艂 studia medyczne pozna艂 te偶
1:09:49jakiego艣 komucha o imieniu i nazwisku
1:09:51Antoni Lutek i ten znowu chcia艂 w nim
1:09:53rozbudzi膰 wed艂ug niego te jedyne
1:09:56w艂a艣ciwe czerwone s艂uszne idee nawet go
1:09:58zabra艂 na zebranie komunist贸w gdzie tam
1:10:00znowu si臋 nas jaki艣 bzdur dyskutowa艂
1:10:03debatowa艂 potem gada艂 z gajowcem o
1:10:06polityce i tak jak m贸wi臋 ten dzia艂 to
1:10:09jest tak no taka papka dosta艂 te偶 list
1:10:12od Laury potem spotkali si臋 i po偶egnali
1:10:14w sumie tak ju偶 na dobre raczej tak na
1:10:17z艂e bo spotkanie wygl膮da艂o na zasadzie
1:10:19No w sumie z tob膮 to tak bym nie mog艂a
1:10:22by膰 bo biedny jeste艣 Ja jestem Bog to
1:10:25og贸lnie 偶e艣 t艂uk jest w og贸le mojego
1:10:28fagasa 偶e艣 la艂 w og贸le 呕egnam Nie to nie
1:10:31wyjdzie na razie Hanna Kral Zd膮偶y膰 przed
Zd膮偶y膰 przed Panem Bogiem - Hanna Krall
1:10:35Panem Bogiem Pozwoli 偶e to akurat
1:10:37przeczytam Zd膮偶y膰 przed Panem Bogiem
1:10:39Hanny Kral to poruszaj膮cy reporta偶 kt贸ry
1:10:41przenosi czytelnika do serca Warszawy
1:10:43podczas II wojny 艣wiatowej ukazuj膮c
1:10:46偶ycie 呕yd贸w nazistowsk膮 okupowanej
1:10:48stolicy autor w zasadzie autorka z
1:10:50wyj膮tkow膮 g艂臋bi膮 koncentruje si臋 na
1:10:52losach pewnej rodziny prowadz膮c opowie艣膰
1:10:54poprzez perspektyw Marka Edelmana
1:10:56jednego z kluczowych lider贸w powstania w
1:10:58getcie warszawskim ksi膮偶ka ta
1:11:00przedstawia przera偶aj膮ce do艣wiadczenia
1:11:01呕yd贸w od brutalnych prze艣ladowa艅 do
1:11:03deportacji po masowe egzekucje
1:11:05dokonywane przez nazist贸w jednocze艣nie
1:11:07rzuca 艣wiat艂o na heroizm i niez艂omno艣膰
1:11:09tych kt贸rzy walczyli o przetrwanie w
1:11:11nieludzkich warunkach zarazem nie trac膮c
1:11:13wiary w lepsz膮 przysz艂o艣膰 Kral z
1:11:15wnikliwo艣ci bada tak偶e zawi艂o艣ci 偶ycia
1:11:17mi臋dzyludzkich kt贸re kszta艂towa艂y 偶ycie
1:11:19w getcie oraz skomplikowane dylematy
1:11:21moralne z jakimi borykali si臋 ludzie
1:11:23stawianiem
1:11:25ksi膮偶ka nie tylko stanowi dokument
1:11:27historyczny ale r贸wnie偶 pe艂n膮 empatii i
1:11:29refleksj臋 nad ludzk膮 natur膮 W obliczu
1:11:31skrajnych wyzwa艅 powiesz ma艂o konkret贸w
1:11:33By膰 mo偶e ale miej na uwadze 偶e wi臋kszo艣膰
1:11:35wojennych lektur No to one s膮 bardzo do
1:11:38siebie podobne by膰 mo偶e historie s膮 inne
1:11:40natomiast 艂膮czy je tragizm trudne
1:11:43historie ci臋偶kie do艣wiadczenia ludzkie
1:11:45najcz臋艣ciej tragiczne zreszt膮 a jak
1:11:48jakim艣 cudem odwo艂asz si臋 do tej lektury
1:11:50to mo偶esz b艂ysn膮膰 偶e wiesz sk膮d pochodzi
1:11:52tytu艂 Zd膮偶y膰 przed Panem Bogiem I teraz
1:11:55tak tak Zd膮偶y膰 przed Panem Bogiem czyli
1:11:57B贸g co艣 chcia艂 zrobi膰 ale kto艣 go
1:11:59wyprzedzi艂 chodzi o to 偶e Marek Edelman
1:12:01pr贸bowa艂 ratowa膰 w getcie warszawskim
1:12:03ludzi wywo偶onych na 艣mier膰 po wojnie
1:12:06natomiast zosta艂 kardiochirurgiem No to
1:12:08te偶 si艂膮 rzeczy te偶 kto艣 ju偶 by艂 niby
1:12:10Skazany na 艣mier膰 No bo mia艂 tak膮 i tak膮
1:12:12chorob臋 serca a tu nagle wchodzi pan
1:12:15Marek Edelman jako艣 go ratuje A 偶eby艣
1:12:17dok艂adnie zrozumia艂 zrozumia艂a kontekst
1:12:19oraz sens tego tytu艂u to jeszcze
1:12:21przytocz臋 ci pewien cytat kr贸tki Pan B贸g
1:12:23chce zgasi膰 艣wieczk臋 A ja musz臋 szybko
1:12:25os艂oni膰 P艂omie艅 wykorzystuj膮c jego
1:12:27chwilow膮 nieuwag臋 niech pali si臋 cho膰
1:12:29troch臋 d艂u偶ej on by sobie tego
1:12:33偶yczy艂 Albert Kami juma juma w
D偶uma - Albert Camus
1:12:36wi臋kszo艣ci to co ciekawe by艂 jeden z
1:12:38wi臋kszych gniot贸w Pewnie dlatego 偶e
1:12:40interpretacje tego by艂y no dosy膰 dziwne
1:12:44od por贸wnywania Niemc贸w i Francuz贸w do
1:12:46jumy jako 偶e lektura powsta艂a d lata po
1:12:49wojnie No to te偶 mo偶na przyr贸wna膰 t膮
1:12:51zaraz臋 do Niemc贸w kt贸rzy najechali
1:12:53Francj臋 i tak wiem 偶e to miasteczko Oran
1:12:55by艂o w Algierii ale Oran by艂o koloni膮
1:12:57francusk膮 przynajmniej w tej lekturze
1:12:59tak偶e to by艂o jedno por贸wnanie a raczej
1:13:01interpretacja drugie 偶e dum臋 mo偶na
1:13:04potraktowa膰 jako pierwiastek z艂a kt贸ry
1:13:06drzemie W ka偶dym cz艂owieku jeszcze by艂y
1:13:08Jakie艣 tam bzdury interpretacje ale a
1:13:11m贸wi臋 tak powierzchownie tylko dlatego
1:13:12偶e dos艂ownie kilka lat temu by艂o co艣
1:13:15takiego jak covid i nie znaj膮c za bardzo
1:13:17tre艣ci samej lektury No bo bohater贸w tam
1:13:20jednak troch臋 by艂o ale 艂api膮c mniej
1:13:22wi臋cej z RS co tam si臋 dzia艂o mo偶na
1:13:24bardzo du偶o i bardzo 艂atwo przyr贸wna膰 do
1:13:26covid A co dlaczego Jak to przedstawia
1:13:29moje opracowanie co ciekawe jeszcze z
1:13:31czas贸w liceum troch臋 podrasowane i nie
1:13:34wierz臋 偶e w ko艅cu co艣 si臋 przyda艂o z
1:13:36tego zeszytu troch臋 przeczytam i troch臋
1:13:38um贸wi臋 tak 偶eby to nie by艂o a偶 takie
1:13:40nudne zatem duma autorstwa Alberta Kami
1:13:43to powie艣膰 umiejscowiona w latach 40 XX
1:13:46wieku w algierskim miasteczku Oran
1:13:48贸wczesnej francuskiej kolonii Historia
1:13:50zaczyna si臋 gdy doktor Bernard rie
1:13:52ci臋偶ko to jest wym贸wi膰 rie Ale co i tak
1:13:55nie karaj膮 on natrafia na martwe szczury
1:13:57a jego 偶ona wyje偶d偶a do sanatorium
1:13:59miasto kt贸re do tej pory by艂o zwyczajne
1:14:01zaczyna do艣wiadcza膰 wzrostu liczby
1:14:03zdech艂ych gryzoni nast臋pnie mieszka艅cy
1:14:05zaczynaj膮 gor膮czkowa膰 i masowo umiera膰
1:14:07zaraza szybko przekszta艂ca si臋 w d偶um臋
1:14:09zamykaj膮c bramy miasta i izoluj膮ca No
1:14:12sk膮d my to znamy nie rie walczy z
1:14:14chorob膮 z determinacj膮 opiekuj膮c si臋
1:14:17chorymi brakuje jednak 艂贸偶ek szpitalnych
1:14:19personelu lekarstw a ofiary s膮 pochowane
1:14:21po masowych grobach Wyobra藕 sobie 偶e
1:14:23kopali nawet dziury bo cmentarze nie
1:14:25by艂y w stanie pomie艣ci膰 trup贸w doktor r
1:14:28znajduje wsparcie w postaci taru kt贸ry
1:14:30organizuje oddzia艂y sanitarne oraz
1:14:32doktora Castel zajmuj膮cego si臋
1:14:34opracowywaniem lekarstwa w tym czasie
1:14:36dziennikarz Raymond Rambert kt贸ry
1:14:38przyjecha艂 do ranu aby opisa膰 偶ycie
1:14:40Arab贸w pr贸buje opu艣ci膰 miasto ale
1:14:42ostatecznie decyduje si臋 pozosta膰 i
1:14:44pomaga膰 ojciec panelu pocz膮tkowo
1:14:46twierdz膮cy 偶e juma jest kar膮 Bo偶膮 za
1:14:48grzechy zmienia zdanie widz膮c cierpienie
1:14:51ludzi Dodam jeszcze poza nagraniem 偶e
1:14:53szczeg贸lnie s艂owo kl pr贸cz szczeg贸lnie
1:14:55jego pogl膮dy zmienia 艣mier膰 ma艂ego
1:14:57ch艂opca otona No bo jak to ma艂e dziecie
1:15:00musia艂o strasznie nagrz czy膰 偶e musia艂o
1:15:02pokutowa膰 swoje winy 艣mierci膮 A my
1:15:04wracamy mimo rosn膮cej liczby ofiar i
1:15:06chaosu doktor rie nie ustaje w walce
1:15:09jego matka opiekuje si臋 domem podczas
1:15:11nieobecno艣ci 偶ony urz臋dnik Joseph Grant
1:15:13przyjaciel rie prowadzi statystyki
1:15:15zgon贸w ludzie w mie艣cie pocz膮tkowo nie
1:15:17obawiaj膮 si臋 choroby ale z czasem
1:15:19zaczynaj膮 izolowa膰 si臋 w strachu przed
1:15:20zagro偶eniem po 艣mierci taru i otrzymaniu
1:15:23wiadomo艣ci o zgonie swojej 偶ony rie
1:15:25nadal pomaga innym w ko艅cu dzi臋ki pracy
1:15:27doktora Castel wytwarzane jest skuteczne
1:15:29lekarstwo a juma zostaje pokonana miasto
1:15:32Oran powoli budzi si臋 do 偶ycia pe艂ne
1:15:34nadziei na lepsz膮 przysz艂o艣膰 bramy
1:15:36miasta s膮 otwarte ale niespodziewanie
1:15:38kotar miejscowy z艂odziejaszek zostaje
1:15:40aresztowany za strzelanie do ludzi no
1:15:42tak偶e tak jak m贸wi艂em na przestrzeni lat
1:15:44powsta艂a dla nas bardzo prosta
1:15:46interpretacja No kto by艂 za czas贸w
1:15:49edukacji zdalnej No to wie o czym m贸wi臋
1:15:51oczywi艣cie m贸wi臋 to o por贸wnaniu jumy do
1:15:53covid jeszcze taka na maturze nie brnij
1:15:56w antyszczepionkowe pogl膮dy fa艂szyw膮
1:15:58pandemi臋 i tak dalej mo偶esz sobie
1:16:01wierzy膰 w co chcesz ale na maturze
1:16:03naprawd臋 nie radz臋 George Orwell rok
Rok 1984 - George Orwell
1:16:071984 tytu艂owy rok przedstawia
1:16:09wyimaginowane spo艂ecze艅stwo kontrolowane
1:16:11przez rz膮d totalitarny tu akcja akurat
1:16:14toczy si臋 w Londynie to by艂a stolica
1:16:16Oceanii Gdzie panuje partyjny wielki
1:16:18brat czyli nieomylne wszechobecne
1:16:21pa艅stwo i ono kontroluje dos艂ownie ka偶dy
1:16:24z Sany aspekt 偶ycia widz膮 twoje my艣li
1:16:27twoje uczucia Wyobra藕 sobie 偶e wszystkie
1:16:30twoje zboczone my艣li kto艣 kontroluje No
1:16:33w艂a艣nie Wyobra藕 sobie 偶e masz nauczy膰
1:16:36si臋 czego艣 w tym wypadku dajmy na to 偶e
1:16:38uczysz si臋 do matury I nagle i ca艂y czas
1:16:41nad tob膮 stoi matka i mniej wi臋cej tak
1:16:43samo dzia艂a艂o to utopijne pa艅stwo ale
1:16:45teraz paln膮艂em w 艣redniowieczu ju偶 bym
1:16:48na stosie p艂on膮艂 Ot贸偶 Utopia od dystopii
1:16:52to si臋 r贸偶ni naprawd臋 bardzo mo偶na
1:16:54powiedzie膰 偶e to jest kompletne
1:16:55przeciwie艅stwo Utopia to wizja idealnego
1:16:58spo艂ecze艅stwa w kt贸rej panuje pok贸j
1:17:01harmonia prawo sprawiedliwo艣膰 No tak
1:17:04og贸lnie w utopii wszyscy pierdz膮
1:17:06kwiatkami natomiast dystopia to wizja
1:17:08spo艂ecze艅stwa w kt贸rej panuje ucisk
1:17:11przemoc i totalitaryzm spo艂ecze艅stwo
1:17:13jest kontrolowane przez re偶im A jak
1:17:15jeste艣 koksem to mo偶esz te偶 si臋
1:17:17pos艂ugiwa膰 terminem antyutopii by艂 taki
1:17:20wielki teleekran kt贸rego No nie da艂o si臋
1:17:23wy艂膮czy膰 kt贸ry ca艂y
1:17:25propagand臋 jednocze艣nie obserwowa艂 te偶
1:17:28tych urz臋das贸w partii wewn臋trznej
1:17:30zrobi艂e艣 co艣 nie tak nie pomy艣li partii
1:17:32No
1:17:34to cz艂owieku kiepsko z tob膮
1:17:37optymistyczny scenariusz kara
1:17:39pesymistyczny scenariusz no to ca艂y ten
1:17:42system to w og贸le jedna wielka Utopia
1:17:45Wyobra藕 sobie 偶e nawet dzieciaki by艂y
1:17:47tak wychowywane 偶eby donios艂y na swoich
1:17:49rodzic贸w tak偶e takie donosicielstwo to
1:17:52tam no by艂o Tam faktycznie Najwy偶sz膮
1:17:55form膮 Obywatelskiej dojrza艂o艣ci co do
1:17:57streszczenia g艂贸wny bohater Winston
1:17:59Smith co na zdj臋ciu w sumie tym wygl膮da
1:18:01jak morawiecki nie no jak powiesz 偶e on
1:18:04nie wygl膮da jak morawiecki to ja nie
1:18:06wiem w jakim 艣wiecie Ty 偶yjesz tym
1:18:08orwellowskim z 84 roku No jeen do jeen
1:18:12pracuje go艣ciu w ministerstwie prawdy i
1:18:14tam zajmuje si臋 fa艂szowaniem historii
1:18:17wszystko to 偶eby dopasowa膰 j膮 do obecnej
1:18:19polityki rz膮du nasz bohater jest
1:18:21delikatnie m贸wi膮c niezadowolony z
1:18:23rz膮dz膮cego systemu i pr贸buje si臋
1:18:25zbuntowa膰 spotyka te偶 Juli臋 kt贸r膮 w
1:18:28tajemnicy b臋dzie 艂 omota艂a niewiele
1:18:30musz臋 dodawa膰 jako 偶e warto by艂oby mie膰
1:18:33na 艣wiecie ograniczone zaufanie do
1:18:35ka偶dego to tutaj nie by艂o inaczej
1:18:37wzajemne zaufanie musieli z czasem sobie
1:18:39wypracowa膰 i finalnie po艂膮czy艂a ich
1:18:41nienawi艣膰 do tego systemu nienawi艣膰 do
1:18:44Wielkiego Brata og贸lnie szeroko poj臋ty
1:18:46bunt co ciekawe Julia nawet by艂a
1:18:48zapisana do Ligi antyseksualizm
1:18:55domy w Afganistanie ich wszystkie pr贸by
1:18:58Zbuntowane rz膮dowi No to jak si臋 chyba
1:19:01tam mo偶na spodziewa膰 nie pyk艂a schwytani
1:19:05przez tajn膮 policj臋 i byli poddani
1:19:07brutalnym przes艂uchaniem nawet Winston w
1:19:10ko艅cu jest zmuszony do uznania 偶e nie ma
1:19:13ucieczki od Wielkiego Brata i 偶e jego
1:19:15Zbuntowane si臋 by艂o bezskuteczne og贸lnie
1:19:191984 przedstawia nie tylko natur臋
1:19:22totalitarnych rz膮d贸w ale te偶 przed
1:19:25konsekwencjami jakimi braku wolno艣ci
1:19:28my艣li s艂owa a tak偶e manipulacj膮 w艂adzy
1:19:31nad histori膮 jak kto艣 czuje 偶e
1:19:33koniecznie wykorzysta t臋 lektur臋 na
1:19:34maturze to polecam obejrze膰 film bo
1:19:36takowy te偶 powsta艂 co ciekawe w
1:19:401984 opinie s膮 dosy膰 dobre jak widzia艂em
1:19:43na lecie tak偶e mo偶liwe 偶e przy tym nie
1:19:45za艣niesz a do matury zawsze si臋 przyda
1:19:47owszem wyznajemy zasad臋 pyk pyk jako
1:19:49tako i fajrant ale jeszcze wypada
1:19:51wspomnie膰 o partyjniaku o branie Ot贸偶
1:19:54Bryan branek by艂 pod艂膮 fa艂szyw膮
1:19:58zak艂amania tak naprawd臋 by艂 partyjniak
1:20:01by艂 cz艂onkiem partii wewn臋trznej i
1:20:02podszywa艂 si臋 mo偶na powiedzie膰 pod nawet
1:20:05takiego sojusznika bynajmniej sprawia艂
1:20:07takie wra偶enie 偶e by艂 sojusznikiem
1:20:09Winstona ale tak naprawd臋 gdy ten ju偶 go
1:20:12odpowiednio zmanipulowa艂 ten pu艣ci艂 pare
1:20:14ZUS 偶e tak nie za bardzo mu po drodze
1:20:17wcale z wielkim bratem i tym ca艂ym tym
1:20:19ca艂ym tworem No to ten jak si臋
1:20:21dowiedzia艂 No to idziemy na tortury
1:20:25b臋dziemy ci臋 Winston torturowa膰 a偶
1:20:27zmienisz zdanie i nie b臋dziesz sprawia艂
1:20:30ju偶 jakichkolwiek problem贸w masz by膰
1:20:32pos艂uszny ju偶 nigdy wi臋cej nie b臋dziesz
1:20:34taki jaki by艂e艣 wcze艣niej ju偶 nigdy nie
1:20:36b臋dziesz darzy艂 takim samym uczuciem
1:20:38Juli jakim darzy艂 j膮 przed tymi
1:20:40torturami nie warto nie warto by艂o kur
1:20:44nie warto w og贸le by艂o podejmowa膰
1:20:46jakikolwiek decyzji sprzecznych z lini膮
1:20:48partii I uwa偶aj sobie S艂awomir Mro偶ek
Tango - S艂awomir Mro偶ek
1:20:53Tango Tango s艂a
1:20:55utw贸r kt贸ry mo偶na interpretowa膰
1:20:57jednoznacznie i Zaznaczam to ju偶 na
1:20:58samym pocz膮tku bo tre艣膰 b臋dzie dosy膰
1:21:00dziwna dosy膰 nietypowa Wyobra藕my sobie
1:21:03偶e mamy tak膮 nietypow膮 rodzink臋 ale
1:21:06jednak rodzink臋 matka Eleonora ojciec
1:21:09tomil i oni maj膮 syna Artura kt贸ry na
1:21:11pierwszy rzut oka no to to jest takim
1:21:14jedynym ogarem w tej rodzinie nie podoba
1:21:16mu si臋 zarazem jak jak ta rodzina
1:21:19funkcjonuje spytasz co jest nie tak
1:21:21ojciec Artura wyznaje tak膮 zasad臋 m贸wi膮
1:21:25co艣 w stylu 偶e rozwi膮z艂o艣膰 seksualna
1:21:27jest oznak膮 Wolno艣ci t膮 zasad臋 nagminnie
1:21:31wykorzystywa艂a Eleonora kt贸ra jest 偶on膮
1:21:34kt贸ra mia艂a kochanka Edka i ten Edek
1:21:36ca艂y czas z ni膮 siedzia艂 w domu No i w
1:21:38sumie babka tak si臋 ustawi艂a 偶e w sumie
1:21:40mog艂a bez 偶adnego przypa艂u pompowa膰 si臋
1:21:43z Edkiem a Stomil to w og贸le nie mia艂
1:21:45nic przeciwko z takich postaci to by艂a
1:21:48jeszcze babcia i by艂 jeszcze jej brat i
1:21:52jeszcze jedna posta膰 Alicja czyli
1:21:54kuzynka i zarazem narzeczona Artura No
1:21:57wy macie jako艣 tam fajnie to rozpisane
1:21:59og贸lnie ca艂e streszczenie m贸g艂bym
1:22:01podsumowa膰 pr贸bami Artura 偶e chcia艂
1:22:03przywr贸ci膰 jakiekolwiek zasady w tej
1:22:06rodzince No bo przyznasz 偶e dosy膰
1:22:09nienormalnym by艂oby to jakby twoja matka
1:22:11mia艂a kochanka Ma艂o tego ojciec by o tym
1:22:14wiedzia艂 i to jeszcze popiera艂 Artura i
1:22:16Eugeniusza 艂膮czy艂a nienawi艣膰 do Edka i
1:22:18chcieli go za wszelk膮 cen臋 si臋 pozby膰
1:22:21starzy Artura chcieli go przekona膰 偶e no
1:22:23kurde synek No tak nic nie zdzia艂asz to
1:22:26we藕 t膮 swoj膮 z艂o艣膰 to przekuj na co艣
1:22:28po偶ytecznego na sztuk臋 chocia偶by b臋dzie
1:22:31ci na pewno lepiej dosz艂o teraz do
1:22:33jakiego艣 przedstawienia kt贸re by艂o
1:22:35beznadziejne ale to to nie istotne w
1:22:37drugim akcie zawi膮zuje si臋 spisek o
1:22:39kt贸rym wcze艣niej wspomina艂em Artura i
1:22:42Eugeniusza 偶eby przywr贸ci膰 jakiekolwiek
1:22:44zasady w tym domu bo tam nie by艂o
1:22:46偶adnych zasad by艂a taka scenka gdzie Ala
1:22:49Koniecznie chcia艂a zaci膮gn膮膰 Artura do
1:22:51艂贸偶ka ale ten ci膮gle jej tru艂 dup臋 偶e
1:22:53ale on zrobi czego to on teraz nie zrobi
1:22:56i teraz b臋dzie porz膮dek i odbuduje
1:22:59wszystkich na nowo i Teraz to dopiero
1:23:01b臋dzie si臋 dzia艂o b臋dzie idealnie i
1:23:03teraz Artur spotka艂 si臋 z ojcem
1:23:05powiedzia艂 stary co ty robisz moj膮 matk臋
1:23:09twoj膮 偶on臋 dymaj膮 a ty nic nie robisz
1:23:11pluj膮 ci na 艂eb a ty m贸wisz 偶e deszcz
1:23:13pada Masz tu spluw臋 jeszcze raz Edek
1:23:16przeg pa艂臋 to niech ten sp贸 zata艅czy
1:23:19Tango Artur pomy艣la艂 偶e nie no teraz to
1:23:21staremu Da艂em rad臋 Mo偶e si臋 w ko艅cu
1:23:23ogarnie No ale ten optymizm nie trwa艂
1:23:25d艂ugo Artur
1:23:40kuknij go denerwowa艂o a denerwowa艂o go
1:23:44to do takiego stopnia 偶e do wszystkich
1:23:46celowa艂 z broni i m贸wi艂 偶e maj膮 si臋
1:23:48przenie艣膰 do salonu tam og艂osi艂 ca艂ej
1:23:51rodzince wszem i wobec 偶e b臋dzie si臋
1:23:52hajta z Al膮 co ciekawe rodzinka
1:23:55zareagowa艂a do艣膰 entuzjastycznie i w
1:23:57og贸le nie robili 偶adnych problem贸w Artur
1:23:59Powiedzia艂 偶e to b臋dzie takie typowe
1:24:01tradycyjne wesele tak jak Pan Jezus
1:24:03powiedzia艂 idziemy dalej Artur wraca do
1:24:05domu nawalony jak szpadel m贸wi ojcu 偶e w
1:24:08sumie to on si臋 myli艂 bo by艂 trze藕wy i
1:24:12teraz w pe艂ni rozumie by艂 trze藕wy No to
1:24:15si臋 myli艂 a teraz jest pijany i on to
1:24:17doskonale rozumie Artur zacz膮艂 jakie艣
1:24:20filozofi 偶e potrzebny jest jaki艣 bodziec
1:24:22On to inaczej nazwa艂 偶e idea bodaj偶e
1:24:25kt贸ra cokolwiek mo偶e co艣 zmieni膰 i t膮
1:24:27ide膮 by艂o to 偶e babcia umiera No i w
1:24:30sumie umar艂a No tu ju偶 zaczyna si臋
1:24:32kompletny absurd poniewa偶 Artur zaczyna
1:24:35gada膰 takie bzdury typu w艂adza jest
1:24:38Najwy偶sz膮 form膮 buntu on stworzy jaki艣
1:24:40system i b臋dzie na nim panowa艂 to s膮
1:24:43typowe efekty przyj臋cia za du偶ej ilo艣ci
1:24:45alkoholu Jedni op艂akuj膮 babci臋 drudzy
1:24:48s艂uchaj膮 tych bzdur Artura kt贸ry m贸wi 偶e
1:24:50przejmie nad nimi w艂adz臋 stary w
1:24:52mi臋dzyczasie powiedzia艂 do
1:24:5816 lat kumple w robocie 艢miej膮 si臋 ze
1:25:01mnie w 偶ywe oczy zaraz ci poka偶臋 jaki ze
1:25:04mnie
1:25:06ch艂opak Ja wiedzia艂em 偶e ty mnie
1:25:08Zdradza艂a ja ci ufa艂em a ty gnoju Jak膮
1:25:12ty masz niby nad nami w艂adz臋 no jak膮 No
1:25:15co no jak膮 Artur zastosowa艂 dosy膰
1:25:18solidny wtedy argument twierdz膮c 偶e ja
1:25:20mog臋 was zastrzeli膰 I co mam w艂adz臋 No
1:25:23mam No i teraz dos艂ownie czeski film
1:25:25Artur Powiedzia艂 偶eby Edek zastrzeli艂
1:25:27Eugeniusza Ala powiedzia艂a 偶e przespa艂o
1:25:29si臋 z Edkiem No to Artur nabuzowany jak
1:25:32wulkan rzuci艂 si臋 na Edka i Edek go tak
1:25:35trafi艂 jako艣 dziwnie niefortunnie No 偶e
1:25:38upad艂 na ziemi臋 i zmar艂 Edek jako
1:25:40naczelny Bud stwierdzi艂 偶e no dobra to
1:25:43ja teraz przejmuj臋 nad wami w艂adz臋
1:25:45zabra艂 marynark臋 Artura wprowadzi艂
1:25:47dyktatur臋 zata艅czy艂 Tango z Eugeniuszem
1:25:50No i tak w艂a艣nie ko艅czy si臋 ta ksi膮偶ka i
1:25:53tak膮 jescze w jednym zdaniu wam przeka偶臋
1:25:56ot贸偶 tak w sytuacji spo艂ecze艅stwa
1:25:58偶yj膮cego w systemie totalitarnym Mro偶ek
1:26:00ostrzega przed nihilistyczny buntem
1:26:02przynosz膮cym anarchi臋 demaskuje
1:26:04mechanizmy 偶ycia spo艂ecznego realia
1:26:06pa艅stwa
1:26:08komunistycznego Mam dla ciebie dobr膮 i
Co jeszcze Ci臋 czeka?
1:26:10z艂膮 wiadomo艣膰 zaczniemy od tej dobrej to
1:26:13wszystko co tutaj opracowa艂em s膮 to
1:26:15Cytuj臋 utwory literackie poznawane w
1:26:18ca艂o艣ci Co to oznacza tutaj faktycznie
1:26:20b臋dzie sprawdzana wiedza ze znajomo艣ci
1:26:22tych lektur Czyli m贸wi膮c wprost wypada
1:26:25wiedzie膰 co si臋 dzieje w tych lekturach
1:26:26z tego konkretnie filmu powiedzmy spoko
1:26:29ten film masz za sob膮 z艂a wiadomo艣膰 jest
1:26:31taka 偶e zosta艂o drugie tyle z tym 偶e s膮
1:26:35to Cytuj臋 Kr贸tkie utwory literackie
1:26:37poznawane w ca艂o艣ci i utwory literackie
1:26:39poznawane we fragmentach oznacza to
1:26:41mniej wi臋cej tyle 偶e gdy mamy napisane
1:26:43fragment No to w sumie nie wiadomo o
1:26:46jaki fragment konkretnie chodzi Tak
1:26:48zgadza si臋 to co powiedzia艂em jest
1:26:49legitne nie wiadomo ale jak na maturze
1:26:52pojawi si臋 takowy fragment to
1:26:53dostaniecie go jak na tacy dostaniecie
1:26:56przyk艂adowo co艣 z Potopu No to b臋dzie
1:26:58tam napisany fragment ksi膮偶ki i
1:27:00teoretycznie nie trzeba wiedzie膰 co si臋
1:27:02w nim dzieje bo mo偶na to wywnioskowa膰
1:27:04wywnioskowa膰 oczywi艣cie po przeczytaniu
1:27:06danego fragmentu kt贸ry b臋dzie u ciebie
1:27:09na papierze z tym 偶e ja praktykuj tak膮
1:27:11filozofi臋 wpajaj膮 to 贸smoklasistom i
1:27:13b臋d臋 to wpaja r贸wnie偶 tobie mianowicie
1:27:15je偶eli znasz albo zaraz poznasz te
1:27:17fragmenty to nie b臋dziesz marnowa膰
1:27:19swojej mocy przerobowej podczas pisania
1:27:21matury gdy twoi znajomi b臋d膮 obgryza膰
1:27:23pazury bo nie wiedz膮 co si臋 dzia艂o
1:27:25przyk艂adowo w utworze g贸r膮 Edek to ty w
1:27:27swojej pod艣wiadomo艣ci poka偶esz im
1:27:29艣rodkowy palec bo ty to opanujesz do
1:27:31wszystkich cwaniak贸w do kt贸rych r贸wnie偶
1:27:33si臋 zalicza艂 w klasie maturalnej bo
1:27:35zna艂em cztery lektury i mia艂em 80 proc z
1:27:38polskiego to przypomn臋 偶e istnieje
1:27:39jeszcze matura ustna tego nie mia艂em bo
1:27:42by艂 covid No ale tam jednak przyda艂oby
1:27:44si臋 co艣 wyg臋 Ga膰 dlatego nie
1:27:45bagatelizowa艂 bym drugiej cz臋艣ci filmu
1:27:47fakt faktem ten by艂 wa偶niejszy teraz tak
1:27:50po lewej stronie masz kontynuacj臋 tego
1:27:52filmu tak 艂atwo si臋 mnie nie b臋dziesz a
1:27:54po prawej stronie masz film o wszystkich
1:27:56lekturach z podstaw贸wki kt贸re r贸wnie偶
1:27:59obowi膮zuj膮 na maturze z tym 偶e poza
1:28:01Tadeuszem kamieniami to nic bym wi臋cej
1:28:03nie robi艂 znaczy si臋 tego nie
1:28:04powiedzia艂em s艂yszymy si臋 zaraz do za艣